Instytut Badań Modelowych

Katowice

 

 

Nauka z wiary - tak, wiara z nauki - nie.

 

Mamy czasy, w których mówienie o nauce w kontekście jakiegokolwiek odniesienia do wiary jest jakoby całkowicie nie na miejscu. Jednocześnie jest oczywiste, że u podstaw, niemal każdej dziedziny nauki leżą założenia, t.z. pojęcia pierwotne i aksjomaty, istniejące poza możliwością ich udowodnienia w ramach tej dziedziny.(To "niemal" dotyczy tylko Boga Jedynego, który jako jedyny może udowodnić założenia modeli.) Jeśli zapomni się, że założenia te zostały przyjęte bez dowodu (a jednocześnie wprowadzi się do nauki język, związany z tymi założeniami, jako jedynie odpowiadający rzeczywistości), to traci się inne cechy, które powinny naukę charakteryzować - szczerości i wolności. Szczerość w tym, żeby w sposób jawny oznajmiać, to co jest poza dowodem. Gdy szczerość zostanie utracona, wtedy nauka automatycznie staje się wyznaniem wiary, czego przecież stara się uniknąć. W konsekwencji dziedzina nauki, którą to właśnie dotknęło, traci wolność, bo inne jej sformułowanie oparte o inne założenia, jest natychmiast traktowane jako konkurencyjne wyznanie wiary. Dziedzina nauki, która zachowuje się w ten sposób, zawsze myli konsekwencje modeli, którymi się posługuje, z jej założeniami, twierdząc, że udowodniła to, czego nie dostrzega już jako leżącego u jej nieudowadnialnych (w jej ramach) podstaw. To nie jest w porządku.

- U podstaw szeregu sformułowań tak zwanych nauk przyrodniczych leży ukryte założenie, o braku celowego uporządkowania w naturze. W ramach tych sformułowań można więc próbować sprawdzać wszystkie konsekwencje tego założenia, ale nie można udowodnić, że sprawdzając konsekwencje udowodniło się założenie o braku celowego uporządkowania w naturze. Samo zakładanie braku celowego uporządkowania w naturze jest już tylko wyznaniem wiary względem sformułowania dziedziny nauki opartego o nie.

- Czasami u podstaw pewnych sformułowań tych samych nauk przyrodniczych leży ukryte założenie, o istnieniu celowego uporządkowania w naturze. I tu zasada postępowania jest podobna.

- Wyjątkowo u podstaw sformułowań tych samych nauk przyrodniczych leży ukryte mocniejsze założenie, o istnieniu celowego uporządkowania w naturze, zgodnego ze stworzeniem świata podanym przez Boga Jedynego - Jam Jest Który Jam Jest - na stronicach Pisma Świętego. W ramach tych sformułowań można więc próbować sprawdzać wszystkie konsekwencje tego założenia, ale nie można udowodnić, że sprawdzając konsekwencje udowodniło się założenie o istnieniu takiego stworzenia ani Takiego Stworzyciela. Samo zakładanie istnienia takiego właśnie celowego uporządkowania w naturze jest już wyznaniem wiary (która zgodnie z Pismem Świętym jest darem Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba) względem sformułowania dziedziny nauki opartego o nie.

Jednocześnie, sumienne badanie konsekwencji fundamentalnych założeń dla różnych sformułowań w ramach danej dziedziny nauki, powinno mieć miejsce w sferze badania zgodności tychże konsekwencji z obserwacjami, co należy do podstawowych zasad obiektywności leżących u podstaw prowadzenia badań naukowych.

Podsumowując, stwierdzam, że w łonie nauki dozwolony jest następujący sposób działania: nauka może kroczyć za wiarą (która odciska się na założeniach modelu), ale wiara nie może wynikać z nauki.

 

 

 

Uczeń Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba,

Jacek Syska