Ozeasza
Hoszea
*
Proroctwo Hozeasza
(Ozeasza)
1. Słowo WIEKUISTEGO, które za dni Uzyela *, Jotama, Achaza i Chiskjasza –
królów Judy, oraz za dni króla israelskiego Jerobeama, syna Joasza, doszło do Hozeasza, syna Beeri. 2 Gdy WIEKUISTY zaczął
przemawiać do Hozeasza, wtedy WIEKUISTY powiedział do Hozeasza: Pójdziesz i
pojmiesz sobie nierządną kobietę oraz dzieci nierządu; ponieważ lud uprawia
cudzołóstwo *,
odstępując od WIEKUISTEGO. 3 Więc poszedł i pojął Gomerę, córkę Dyblaima;
a ta poczęła i urodziła mu syna. 4 Zaś WIEKUISTY powiedział do niego: Nazwij
jego imię Jezreel *, gdyż niedługo będę poszukiwał
krwi Jezreela na domu Jehy i położę kres królestwu domu Israela. 5
Owego dnia stanie się, że skruszę łuk Israela w dolinie Jezreel!
6 I znowu poczęła, i urodziła
córkę; zatem Pan do niego powiedział:
Nazwij jej imię Lo-Ruchama *! Bo więcej się nie
zmiłuję nad domem Israela, bym im miał wciąż przebaczać. 7 Jednak dom Judy ułaskawię i wybawię ich przez WIEKUISTEGO,
ich Boga; lecz nie wybawię ich przez łuk, miecz, wojnę, ani przez rumaki i
jeźdźców!
* hebrajska nazwa zwoju
*1,1 zwanego też Azarią
*1,2 także: nierząd,
bałwochwalstwo
*1,4 co znaczy: Bóg sieje; bliskie
odniesienie do doliny, znanej z bitew, oraz do miasta w udziale Isachara,
znanego z krwawych działań króla Jehu.
*1,6 co znaczy: Nieułaskawiona; Bez miłosierdzia
*1,9 co znaczy: Nie Mój lud
2. Lecz kiedyś liczba synów Israela będzie jak piasek
morski, co się nie daje zmierzyć, ani zliczyć. I będzie, że zamiast tego, co im
mówiono: Nie jesteście Moim ludem – nazywać ich będą synami Boga żywego. Rzymian 9,26 2 Synowie Judy oraz synowie Israela zgromadzą się
razem i postawią nad sobą jedną głowę oraz rozciągną się z tej ziemi; bo będzie
wielkim dzień Jezreela! 3 Nazywacie waszych
braci: Ammi *; a wasze siostry:
Racham **! 1 Piotra 2,10 4 Rozprawiajcie się z
waszą matką, rozprawiajcie, bo ona nie jest Moją
żoną, a Ja nie jestem jej mężem – dopóki nie usunie od swojego oblicza swojej
prostytucji i swojej lubieżności ze swych piersi. 5 Abym ją nie rozebrał do
naga i nie zostawił jak w dzień jej narodzenia; nie zamienił ją w pustynię, nie
zostawił ją jako spieczoną ziemię i nie zamorzył ją pragnieniem. 6 Nad jej dziećmi też się nie ulituję, ponieważ
są dziećmi nierządu. 7 Bo ich matka była
rozpustną, sprośną ich rodzicielka; gdyż mówiła: Pójdę za moimi zalotnikami,
którzy mi dostarczają mego chleba i mojej wody, mej wełny i mego lnu, mojej
oliwy i mych napojów. 8 Dlatego twoją drogę splotę
cierniem i obmuruję ją murem, by nie znalazła swoich ścieżek. 9 Kiedy będzie biegała za swoimi zalotnikami –
nie dogoni ich; gdy będzie ich szukała – nie znajdzie. Wtedy powie: Gdybym
mogła pójść i wrócić do mojego pierwszego męża, bo przedtem było mi lepiej niż
teraz. 10 Ponieważ nie poznała,
że to Ja jej dawałem zboże, moszcz i oliwę; że Ja jej namnożyłem srebra i
złota, które zmienili na Baala. 11 Dlatego się zwrócę i w
swoim czasie zabiorę Moje zboże, a w swojej porze Mój moszcz; cofnę Mą wełnę i
Mój len, dany dla pokrycia jej sromu. 12 Tak odkryję jej hańbę,
przed oczyma jej zalotników, i nikt jej nie wybawi z Moich rąk. 13 Położę koniec całej jej radości; jej świętom, nowiom,
szabatom i wszystkim jej uroczystościom. 14 Spustoszę jej winnicę
oraz figowe drzewo, o których mówiła: To moja zapłata, dana mi przez moich
zalotników; zapuszczę je lasem i niech je pożera dziki zwierz. 15 Tak ją nawiedzę za dni Baalów, którym paliła kadzidła;
strojąc się w zausznice i swe klejnoty, chodziła za swymi zalotami, a o Mnie zapomniała
– mówi WIEKUISTY. 16 Ale gdy ją uczynię
pojętną, kiedy ją wyprowadzę na pustynię – będę przemawiał do jej serca. 17 Stamtąd zwrócę jej winnice, a z doliny Smutku utworzę jej drzwi nadziei; tam
odezwie się pieśnią, jak za dni swojej młodości, jak w dzień jej wyjścia z ziemi
Micraim.
18 Owego dnia – mówi
WIEKUISTY – będziesz Mnie nazywała: Mój mężu; bo nie nazwiesz Mnie więcej: Mój
panie, Baalu. 19 Usunę imiona Baalów z
jej ust i nie będą więcej wspomniani swoim imieniem. 20 Owego dnia zawrę dla nich przymierze z dzikim
zwierzem, z ptactwem nieba i robakami ziemi; a łuk, miecz i wojnę zniosę z ziemi;
pozwolę im mieszkać bezpiecznie. 21 Poślubię cię sobie na
wieki; poślubię cię sobie w sprawiedliwości i w sądzie, w miłości * oraz w litości. 22 Poślubię cię sobie w
prawdzie * i poznasz WIEKUISTEGO.
23 Owego czasu – mówi
WIEKUISTY – wysłucham, wysłucham * niebiosa, a one wysłuchają
ziemię.
*2,3 co znaczy: Mój lud; przeciwieństwo poprzednich,
złowrogich imion dzieci Ozeasza
**2,3 co znaczy: Ta, która dostąpił miłosierdzia; Ułaskawiona; Umiłowana
*2,21 także: dobroci,
wierności
*2,22 także:
wierności stałości, solidności
*2,23 także: odpowiem; C dogodzę niebiosom
3. I WIEKUISTY do mnie powiedział: Pójdziesz jeszcze raz i
umiłujesz wszeteczną niewiastę, pokochaną przez innego – tak jak WIEKUISTY umiłował
synów Israela; choć się skłaniają ku cudzym bóstwom oraz kochają powidła z
winnych jagód. 2 Nabyłem ją sobie * za piętnaście szekli, za chomer i letech jęczmienia **. 3 I do niej powiedziałem:
Będziesz tak siedziała przez długi czas, nie zalecając się i nie oddając się nikomu;
tak zachowam się i ja wobec ciebie. 4 Bowiem przez długi
czas, synowie Israela będą przesiadywać bez króla i bez przywódcy, bez rzeźnej
ofiary i bez posągu, bez naramiennika i bez domowych bożków. 5 Potem synowie Israela się nawrócą, by szukać
WIEKUISTEGO, swego Boga, oraz Dawida, swego króla. U kresu owych dni popatrzą z
przerażeniem w kierunku WIEKUISTEGO oraz
ku Jego dobroci.
*3,2 właściwie: wykopałam ją sobie –
porównanie do studni, która była własnością tego, co ją wykopał.
**3,2 czyli za 1,5 chomera, co stanowi 15 ef,
które sprzedawano po 1 szeklu. Zatem łącznie za wartość 30-tu szekli. Takie
jest oszacowanie niewolnicy według II Mojżesza 21,32.
4. Słuchajcie słowa WIEKUISTEGO, synowie Israela, bo z powody braku prawdy, miłosierdzia
oraz poznania Boga w tym kraju, WIEKUISTY ma sprawę z mieszkańcami tej ziemi. 2
Przeklinają *,
kłamią, mordują, kradną i cudzołożą; włamują się, a krew styka się z krwią. 3
Dlatego usycha ziemia oraz więdnie wszystko, co ją zamieszkuje, wraz z dzikim
zwierzem i ptactwem nieba; tak, i nawet ryby giną w morzu. 4 Jednak niech nikt nie
strofuje i nie karci! A przecież sami twoi ludzie strofują kapłanów! 5
Dlatego za dnia się potkniesz, owej nocy potknie się z tobą twój prorok i
zgładzę twoją matkę. 6 Z powodu braku poznania Mój lud ulega
zagładzie. Ponieważ wzgardziłeś poznaniem – dlatego też wzgardzę tobą, abyś nie
piastował kapłaństwa; ponieważ zapomniałeś Prawa twojego Boga – dlatego i Ja
zapomnę o twoich synach. 7 Im stali się silniejsi – tym więcej przeciw
Mnie grzeszyli; dlatego ich powagę zamienię w
hańbę! 8
Żywią się zagrzeszną ofiarą Mojego ludu * i dlatego ich dusza łaknie winy. 9
Równie jak kapłanom powiedzie się i ludowi; na nim ukaram jego drogę i odpłacę
mu jego postępki. 10 Kiedy będą
jeść – nie nasycą się; gdy zadowolą swą chuć – nie rozmnożą się; bo przestali
zważać na WIEKUISTEGO. 11 Nierząd, wino i moszcz odbierają rozum. 12
Mój lud dopytuje się swego drewna *, a jego kij mu wieszczy. Bowiem otumanił go duch
wszeteczny; oddali się wszeteczeństwu, zamiast swojemu Bogu. 13 Na wierzchołkach gór zarzynają, na pagórkach kadzą,
pod dębem, białą topolą i sosną * – bo tak przyjemny jest ich
cień. Dlatego oddały się rozpuście wasze córki, a wasze młode kobiety - wiarołomstwu.
14
Nie nawiedzę tego na waszych córkach, dlatego że się oddały rozpuście; ani na
waszych młodych kobietach, że wiarołomstwu *. Bo na ustroniu, to oni sami odłączają się z
nierządnicami i składają rzeźne ofiary razem z skakralnymi rozpustnicami; a nieświadomy
lud ginie. 15
Jeżeli ty, Israelu, oddałeś się wszetecznej służbie - niech nie ulegnie winie
Juda! Nie chodźcie do Gilgal, nie wstępujcie do Bet-Awen i przy tym nie
przysięgajcie: Żywym jest WIEKUISTY! 16 Bo Israel stał się krnąbrny niczym krnąbrna jałówka; lecz WIEKUISTY będzie
ich pasł jak baranka na przestronnej niwie. 17 Efraim stał się
towarzyszem bałwanów – zostaw go! 18 Zwyrodnieli * opilstwem, pogrążyli się w
nierządzie, a ich obrońcy polubili hańbę. 19 W swe
skrzydła pochwyci ich zawierucha, a wtedy powstydzą się swoich uczt ofiarnych.
*4,2 także: zaprzysięgają, zaklinają
*4,8 ofiary zagrzeszne stanowiły własność kapłanów
*4,12 chodzi o drewniane figury, zwane bałwanami oraz
wróżby za pomocą drewnianych drążków.
*4,13 chodzi o kult Astarty; patrz: Jeremiasz 2,20
*4,14 tu najprawdopodobniej podkreślona jest
odpowiedzialność mężczyzn.
*4,18 odniesienie do zdziczałej winorośli.
5. Słuchajcie tego kapłani, uważaj domu Israela, i także wy z domu
króla, skłońcie ucho; bo do was należy sąd. A byliście zasadzką dla Micpy oraz
siecią rozpostartą nad Taborem *. 2 Odstępcy pogłębiali tą przepaść, ale Ja stanę
się kaźnią dla nich wszystkich. 3 Przecież znam Efraima i przede Mną nie może się ukryć Israel; teraz
właśnie kazisz się Efraimie, plugawisz się Israelu! 4 Ich postępki nie
pozwalają im się nawrócić do swego Boga, bo w nich przebywa duch rozpusty, a
WIEKUISTEGO nie znają. 5 Lecz pycha Israela
będzie świadczyć przeciwko niemu; Israel i Efraim upadną na skutek swojej winy;
a razem z nimi upadnie także i Juda. 6 Gdy wyruszą z trzodami
i ze swoimi stadami, by szukać WIEKUISTEGO – nie znajdą Go, wycofał się od ich *! 7 Sprzeniewierzyli się
WIEKUISTEMU, bo płodzili Mu nieprawych synów; dlatego pochłonie ich jeden nów *, razem z ich posiadłościami.
8 Uderzcie w surmę w Gibea, w trąbę w Ramath! Podnieście okrzyk w Bet-Awen!
Za tobą Binjaminie! * 9 W dzień kaźni Efraim zamieni się w pustkowie!
Zapowiadam rzecz niezawodną o pokoleniach israelskich! 10 Książęta Judy są podobni do granicznych najeźdźców; wyleję
na nich Me oburzenie jak wodę. 11 Uciemiężony Efraim,
skruszony w sądzie, gdyż zaczął postępować za samowolnym rozkazem. 12 Tak stałem się dla Efraima jak mól, a dla domu Judy jakby tocząca
zgnilizna. 13 Kiedy Efraim zobaczył
swoją niemoc, a Juda swą ranę, Efraim odwołał się do Aszuru i posłał wojownika
do króla – ale ten nie zdoła was uzdrowić, ani nie zagoi wam rany. 14 Bowiem Ja, jak szakal stanę przeciwko Efraimowi
i jak lew przeciwko domowi Judy. Ja, Ja sam ich rozszarpię i pójdę; uniosę, a
nikt nie wybawi. 15 Pójdę i wrócę na Moje
miejsce, do
czasu aż
odpokutują i będą szukać Mojego oblicza; do Mnie zatęsknią w swej niedoli.
*5,1 zamiast pilnować porządku – wzniecili
wypadki w Micwa i okolicach góry Tabor; porównaj: Sędziów 10,17
*5,6 BG odstąpił
od nich
*5,7 także: miesiąc
*5,8 inni: Popatrz za siebie, Binjaminie! (w
domyśle: Bowiem nadciąga niebezpieczeństwo).
6. Chodźcie, wróćmy do WIEKUISTEGO; bo On rozszarpał i On
nas też uleczy; On zranił i On opatrzy. 2 Po dwóch dniach nas
wskrzesi, a dnia trzeciego nas podniesie, abyśmy żyli przed Jego obliczem *. 3 Poznajmy, dążmy usilnie
by poznać WIEKUISTEGO! Jak zorza poranna – tak pewnym jest jego przyjście, a przyjdzie
do nas jakby deszcz, jak późny deszcz, co zrasza ziemię. 4 Co ci mam uczynić, Efraimie? Co tobie uczynić,
Judo? Wasza miłość jest jak poranny obłok; jak rosa, co wcześnie przemija. 5 Dlatego uderzyłem przez proroków, powaliłem ich
wyrokami Mych ust; bowiem jak światło, tak musi wzejść Mój sąd. 6 Prośby o litość S* chcę, a nie rzeźnych ofiar; i poznania Boga, bardziej niż
całopaleń! Mateusz
9,13 7 Jednak oni, jak ludzie, przekroczyli Przymierze;
tam się Mnie sprzeniewierzyli. 8 Gilead jest poznaczony
krwią, niczym ogród złoczyńców.
*6,2 według komentatorów żydowskich, po
okresie niewoli, nadejdzie czas mesjanistycznej wolności
*6,6 także: miłosierdzia
*6,11 czyli cywilów uprowadzonych do niewoli.
7. Kiedy leczyłem Israela, odkrywały się winy Efraina oraz niecności
Szomronu * - bo krzewią kłamstwo i włamują się jak
złodzieje; krążą na dworze jak rozbójnicze bandy.
*7,1
spolszczone: Samarii
*7,4 ogień pali się przytłumionym płomieniem,
dopóki ciasto się nie zakwasi. Tak są chytrze trzymane na wodzy namiętności, by
ujawnić się we właściwym czasie.
*7,6 inni: bo niby drew do pieca, dorzucili
chytrości swemu sercu
*7,8 także: zmieszany
**7,8
w domyśle: na drugą
stronę
8. Przyłóż surmę do twoich ust! Jak orzeł, oto spuszczam się na Przybytek WIEKUISTEGO!
Bowiem przestąpili Moje Przymierze i wykroczyli przeciwko Mojemu Prawu!
*8,11 także: ołtarze
9. Nie wesel się Israelu głośną radością, na wzór ludów! Bo wszetecznie
odstąpiłeś od swego Boga, polubiłeś myto * na wszystkich klepiskach zboża. 2
Lecz klepisko i tłocznia ich nie pożywi, a moszcz ich zwiedzie. 3
Nie pozostaną na ziemi WIEKUISTEGO; Efraim powróci do Micraimu, a w Aszurze
będą się żywili nieczystym. 4 Nie będą zalewali
wina WIEKUISTEMU, nie będą Mu przyjemne ich rzeźne ofiary; a ich chleb będzie jak chleb żałobny; zanieczyszczą się
wszyscy, którzy go będą spożywać. Bo ich chleb zaspokoi tylko ich głód – nie wejdzie
do Przybytku WIEKUISTEGO. 5 Co poczniecie w obliczu uroczystego święta
i dnia święta WIEKUISTEGO? 6 Bo oto wyjdą ze spustoszenia, zabierze ich
Micraim, a Mof *
ich pogrzebie. Pokrzywy zajmą skarbce ich srebra, a w ich namiotach porośnie łopian.
7
Nadejdą dni obrachunku, nadejdą dni odpłaty; pozna to Israel, który wołał: Prorok jest głupcem, a opętańcem mąż
Ducha! Nadejdą na skutek mnogości twojej winy i dlatego, że tak wielka stała się wrogość. 8 Israel czatuje na mego
Boga; na wszystkich drogach proroka sidła ptasznika, a pułapki w Domu jego Boga.
9
Pogrążyli się w zepsuciu jak za dni Gibei *; Pan zapamięta im
ich winę, nawiedzi ich grzechy!
10 Niegdyś znalazłem Israela jak
winogrona na stepie; ujrzałem waszych przodków jak wczesny owoc na młodym
figowcu. Gdy jednak przybyli do Baal Peoru *, oddali się sromotnemu bałwanowi i stali się
ohydnymi jak ich ulubieniec. 11 Efraim – ich mnóstwo rozpierzchnie się
jak ptactwo; skończy się z urodzinami, brzemiennością i poczęciem.
13 Efraim – jak na niego spoglądam aż
do Coru – został zasadzony na niwie. Jednak Efraim wyprowadzi swoich synów do
morderców. 14
Daj im WIEKUISTY, co im zamierzasz dać! Daj im niepłodne łono i wyschłe piersi!
15 Cała ich niecność spełniła się w
Gilgal. Tak, tam ich znienawidziłem. Z powodu niecności ich postępków, wypędzę
ich z Mego Domu! Nie okażę im już miłosierdzia! Jego naczelnicy są odstępcami! 16 Efraim jest
porażony! Ich korzeń zasycha; nie przyniesie już owoców! Choćby płodzili – na
śmierć wydam ulubieńców ich łona!
17 Porzuci ich mój Bóg, bowiem nie
byli Mu posłuszni. Przyjdzie im się tułać pomiędzy
narodami!
*9,1 najprawdopodobniej chodzi o pogańskie ofiary ze
zboża
*9,6 najprawdopodobniej chodzi o miasto Memfis
*9,9 patrz: Sędziów 19
*9,10 patrz: IV Mojżesza 25
10. Israel był spustoszoną winoroślą, która wewnątrz
przynosiła owoce. Lecz im liczniejsze były jej owoce – tym liczniejsze tworzył
sobie ofiarnice; im piękniejszy stał się jej kraj – tym piękniejsze posągi
sobie stawiał. 2 Ich serce jest rozdzielone *, dlatego popełniają przestępstwa. Lecz On pokruszy ich ofiarnice i zburzy ich posągi. 3 Tak, wtedy powiedzą: Nie mamy już Króla, bo nie
obawialiśmy się WIEKUISTEGO; a ten król – co on dla nas zdziała? 4 Toczą rozprawy, przysięgają fałszywie,
zawierają przymierza; lecz sąd nad nimi rozplenia się jak piołun na zagonach pól. 5 Mieszkańcy Szomronu będą się bać z powodu cielca
z Bet-Awen; tak, jego zwolennicy będą się nad nim smucić; a jego kapłani * drżeć z uwagi na jego sławę, że go opuści. 6 Nawet jego samego wywloką do Aszuru, jako dar
dla króla wojownika. Efraim nabędzie sobie sromotę, i z powodu swego zamysłu zarumieni
się też Israel. 7 Szomron zginie; jego
król jest jak szczapa na powierzchni
wody! 8 Będą zburzone
nieszczęsne wyżyny, grzech Israela; na ich ofiarnicach porosną osty i ciernie!
Wtedy to zawołają do gór: Przykryjcie nas! A do pagórków: Spadnijcie na nas! Łukasz 23,30
9 Od czasów Gibei grzeszyłeś
Israelu! Tam zajmą stanowisko. Czy walka przeciw występnym synom nie dosięgnie
ich w Gibei? 10 Skarcę ich według
Mojego upodobania i zgromadzę przeciwko nim ludy, gdy będą zaprzęgnięci do
swych podwójnych * przewinień. 11 Efraim był podobny do wyćwiczonej jałówki, co
chętnie młóci. Oszczędzałem jej nadobny kark – jednak teraz zaprzęgnę Efraima;
Juda ma orać, a Jakób bronować. 12 Siejcie sobie ku S sprawiedliwości, zbierajcie ku S miłosierdziu. Przygotujcie sobie ugór do uprawy,
bo pora szukać WIEKUISTEGO, aby przyszedł i jak deszcz spuścił nam
sprawiedliwość *. 13 Kiedy
zaoraliście niegodziwość – zżęliście łotrostwo i musicie spożywać owoce
szelmostwa. Bo polegałeś na swych uczynkach oraz na mocy swoich rycerzy! 14 Więc powstanie wojenna wrzawa przeciwko twoim
tłumom i wszystkie twoje warownie będą zburzone; tak, jak w dzień bitwy Szalman
* zburzył Bet-Arbel; wtedy matki zostały roztrącone
razem z dziećmi.
15 Tak wam uczynę, Domu
Boga; dlatego, że jesteście na wskroś niegodziwi! Podczas świtania zniknie król Israela!
*10,2 w rozumieniu: podzielone między Bogiem,
a bałwanami
*10,5 z aram. kapłani nieprawego kultu
*10,10 gra słów; podwójne przewinienia
spowodowane dwoma cielcami.
*10,12 C zbawienie
*10,14
król asyryjski
11. Kiedy Israel był młodzieńcem – umiłowałem go i z
Micraim powołałem Mojego syna. 2 Lecz zaledwie prorocy ich wezwali – odeszli
sprzed ich oblicza; składali ofiary Baalom i palili kadzidła posągom.
*11,8 miasta sodomickie; patrz: V Mojżesza 29,22
12. Efraim otoczył Mnie wiarołomstwem, a dom Israela – zdradą;
jeszcze Juda ulegał Bogu oraz pozostał wierny Jego świętym. 2 Efraim ugania się za wiatrem, pędzi za wichrem;
z każdym dniem mnoży kłamstwo i ucisk; zawierają przymierze z Aszurem, a oliwę
wysyła się do Micraim. 3 Ale WIEKUISTY ma spór z
Judą i chce nawiedzić Jakóba według jego dróg, według jego spraw mu odpłacić. 4 On jeszcze w łonie trzymał za piętę swego brata, następnie w
swej sile walczył z bóstwem; 5 tak, mocował się z aniołem
i go przemógł, płakał i go błagał; a w Betel nas znalazł i tam z nami pomówił.
6 WIEKUISTY to Bóg
Zastępów, WIEKUISTY to Jego Imię. 7 Dlatego ty nawróć się do
twojego Boga, przestrzegaj miłosierdzia i sądu; zawsze ufaj tylko twojemu Bogu.
8 Kupiec – w jego ręce szale oszustwa; pragnie
krzywdzić!
13. Kiedy Efraim przemawiał – panowało drżenie, ponieważ był w
poważaniu w Israelu; ale on zgrzeszył przez Baala i zginął. 2 Wciąż jeszcze trwają w grzechu i według swojej
pomysłowości czynią sobie odlewy ze srebra – bałwany mistrzowskiej roboty; więc
mówi się o nich: Ludzi zarzynają, a cielcom hołdują. 3 Dlatego będą jak mgła poranna; jak rosa, co
szybko znika; jak plewy rozwiane na klepisku oraz jak dym z dymnika *. 4 Ja jestem WIEKUISTY, twój Bóg od
ziemi Micraim; nie powinieneś uznawać boga oprócz Mnie, gdyż oprócz Mnie nie ma
zbawcy. 5 Zajmowałem się tobą na
pustyni, na spieczonej ziemi; 6 kiedy się jednak
podpaśli i nasycili – przesycili się, uniosło się ich serce, i dlatego o Mnie
zapomnieli. 7 Toteż stanę się dla
nich jak lew, będę czyhał jak lampart przy drodze. 8 Napadnę ich niczym
osierocona niedźwiedzica i rozerwę powłokę ich serca; tak, pożrę ich tam jak
lwica; rozszarpie ich dziki zwierz. 9 Oto twoja zguba,
Israelu, bo byłeś przekorny Mnie, twojej pomocy. 10 Gdzie teraz jest twój król, by ci pomógł
we wszystkich twoich miastach? Gdzie twoi sędziowie? Bo przecież mówiłeś: Daj
mi króla oraz zwierzchników. 11 Zatem w Mym gniewie dałem
ci króla, ale w Mojej zapalczywości go zabiorę. 12 Zebrane * są winy Efraima i przechowane jego grzechy! 13 Już go ogarniają bóle rodzącej! O, niemądre dziecko!
Nadszedł czas, lecz go nie starcza do porodu. 14 Czy mam ich wykupić z
mocy grobu? Wybawić od śmierci? Gdzie twoje zarazy, o śmierci! Gdzie twoje
dżumy, Kraino Umarłych? Litość skryje się przed Moimi oczami. 15 Choćby wśród bujnych niw się rozkwitał -
nadejdzie wschodni wiatr, wicher WIEKUISTEGO, który się zrywa od puszczy. Wsiąknie
jego źródło, wyschnie jego zdrój; tak wydrze mu skarbiec wszystkich cennych rzeczy.
*13,3 kominów jeszcze nie znano; zastępowały je górne okna.
*13,12 dokładnie: związane,
jak w węzełku.
14. Szomron odpokutuje, bo powstał przeciwko swemu Bogu. Polegną od
miecza, ich niemowlęta będą roztrącane, a ich brzemienne rozcięte.
2 Powróć Israelu do twego
Boga, bo upadłeś przez twoje winy! 3 Zabierzcie ze sobą
słowa skruchy i nawróćcie się do
WIEKUISTEGO; mówcie do niego: Odpuść nam wszelką winę i przyjmij naszą poprawę; naszymi
ustami pragniemy spłacić za cielca. 4 Aszur nie będzie już
naszą pomocą; nie chcemy jeździć na rumakach, ani nadal nazywać naszym Bogiem
dzieło naszych rąk. Bo ten osierocony - tylko u Ciebie znajdzie zmiłowanie. 5 Wtedy uleczę ich z ich przekory i umiłuję ich
łaskawie *, bo Mój gniew się od nich odwróci. 6 Będą jak rosa dla Israela; a on zakwitnie jak lilia i
zapuści korzenie jak Liban. 7 Jego odrośle się
rozwiną, jego blask będzie jak blask oliwnego sadu, a zapach jak zapach Libanu. 8 Wrócą ci, co niegdyś
mieszkali pod jego cieniem, ożyją jak zboże, zakwitną jak winnica, a jego sława
będzie jak sława wina Libanu. 9 Efraim powie: Co mi odtąd po bałwanach? Bo Ja
jeden wysłucham, spojrzę na niego; Ja stanę się dla niego jak stale zielony cyprys; ode Mnie znajdzie swój owoc. 10 Kto mądry – ten to zrozumie; kto roztropny –
ten pozna, że drogi WIEKUISTEGO są proste. Kroczą nimi sprawiedliwi, zaś
odstępcy na nich upadną.
*14,5 także: dobrowolnie