UWAGI
WSTĘPNE
W
szeregach jeńców uprowadzonych wraz z królem judzkim Jojachinem do niewoli babilońskiej
w roku 597 przed Chrystusem, znajdował się młody kapłan, późniejszy prorok
Jechezkiel (spolszczone: Ezechiel; S Hezekiel; co znaczy: Potężny Bóg, albo: Bóg
Pokrzepia/Wzmacnia). Był on synem kapłana Buzi’ego, z linii Cadoka. Jechezkiel
rozpoczął swoją działalność w piątym roku swego wygnania, na 7 lat przed
zburzeniem Jeruszalaim. Wiadomo, że wśród kolonii wygnańców przebywał w Tel
Abib (Dolinie Kłosów), nad rzeka Kebar, stanowiącą dopływ Eufratu. Mimo
gorącego przywiązania do Judei i Jeruszalaim, w których się urodził i wychował,
jego Zwój należy sercem i duchem do towarzyszy wygnania, pośród których Bóg
ustanowił go nauczycielem i przewodnikiem.
Zwój
Jechezkiela budził w judaizmie kontrowersje do tego stopnia, że wielu uznawało
go za apokryf; ale też wielu powiadało, że nie Mojżesz, ale właśnie Jechezkiel
jest „kulturalnym prawodawcą” israelskiego ludu.
Księga Ezechiela
Jechezkiel *
Proroctwo Jechezkiela
(Ezechiela)
1. Trzydziestego
roku *,
czwartego miesiąca, piątego dnia tego miesiąca,
gdy znajdowałem się pośród wygnańców nad rzeką Kebar, stało się, że otworzyły
się niebiosa i ujrzałem Bożą wizję. 2 Piątego
tego miesiąca, mianowicie piątego roku po uprowadzeniu króla Jojachina, 3 na ziemi kasdejskiej *, nad rzeką Kebar, rzeczywiście, do Jechezkiela, syna Buzy, kapłana, doszło słowo
WIEKUISTEGO, i tam objawiła się nad nim moc WIEKUISTEGO. 4 Widziałem więc, a oto
od północy nadciągał gwałtowny wicher, potężny obłok oraz skłębiony ogień, a
dookoła otaczała go jasność; zaś spośród niego, jakby z owego ognia, coś
wyzierało – niby widmo błyszczącego złota *. 5
Z jego środka spoglądała na zewnątrz postać
czterech żywych istot; na wygląd miały postać ludzką. 6 Każda miała cztery
twarze i każda z nich cztery skrzydła. * 7 Ich nogi tworzyło proste udo *, a stopa
ich nóg była jak stopa cielęcej nogi i lśniły
jak widmo polerowanej miedzi. 8 Poniżej ich skrzydeł, po czterech ich
stronach były ludzkie ręce. A co do ich wyglądu oraz skrzydeł, które były po czterech ich stronach – 9
to każde ich skrzydło stykało się z sąsiednim. Kiedy się posuwały – nie
odwracały się; każda posuwała się w kierunku swego oblicza. 10
Zaś kształt ich oblicza był takim: Twarz człowieka, a po prawej tych czterech -
oblicze lwa, a po lewej - oblicze byka, a z tyłu tych czterech - oblicze orła. Objawienie 4,7 11 Ich oblicza i skrzydła rozchodziły się * ku
górze; każda miała po dwa, które stykały się z sąsiednim, a dwa zakrywały ich
ciała. 12
I posuwały się – każda w kierunku swego oblicza; tam, dokąd zamierzał dążyć Duch;
tam się posuwały, nie odwracając się, kiedy się poruszały. 13 Zaś podobizna tych
istot – ich spojrzenie to jakby ogniste zarzewia; gorejące jak wygląd pochodni.
Ten ogień przebiegał pomiędzy istotami;
otaczała go jasność, zaś z ognia szły
błyskawice. 14 S Owe istoty przebiegały
tam i z powrotem na podobieństwo błyskawic. 15 Więc przypatrywałem się tym istotom, a oto – na dole, przy owych
istotach, po czterech ich przednich stronach – było po
jednym kole. 16 Wygląd kół
oraz ich wykończenie - jak widmo chryzolitu; wszystkie cztery były jednego
kształtu, a ich wygląd i wykończenie było takie, jak gdyby jedno koło istniało w środku
drugiego. 17 W swoim biegu posuwały się w kierunku czterech swych
stron i się nie odwracały, kiedy się posuwały. 18 Ich obwodom nadana była wzniosłość oraz wspaniałość; bowiem u
wszystkich czterech, ich obwody były dookoła pełne oczu. 19 Zaś kiedy te istoty
się posuwały, posuwały się obok nich także koła; a kiedy te istoty unosiły się
nad powierzchnię – unosiły się też i koła. 20 Dokąd Duch zamierzał się posunąć i one
się posuwały; S tam, dokądkolwiek
Duch zmierzał, także koła unosiły się zgodnie z nimi. Bowiem duch samych istot był w tych kołach. 21 Kiedy się posuwały – posuwały się i one, kiedy stanęły – stanęły i
one; a gdy się unosiły nad powierzchnię – zgodnie z nimi unosiły się i koła;
gdyż duch samych istot był w tych kołach. 22 Zaś obraz nad głowami owych istot przypominał
sklepienie, niby widmo wspaniałego kryształu, z wierzchu rozpostartego nad ich
głowami.
*
hebrajska nazwa tego
Zwoju
*1,1 prawdopodobnie licząc od - wymienionego w następnym
wierszu - piątego roku deportacji Jojachna, czyli 592 roku przed Chrystusem.
Ponieważ król Jozjasz panował 31 lat, zatem prorok liczy – 14 lat panowania
Jozjasza, 11 Jojakima i 5 Cydkjasza; razem 30 lat
*1,3 spolszczone: chaldejskiej
*1,4
S stopu srebra ze złotem
*1,6 z Psalmu 18,11
wynika, że byli to cherubini.
*1,7 czyli bez kolan i stawu
*1,11 także: rozłączały
się, oddzielały się
*1,28 ten hebrajski wyraz jeszcze raz
akcentuje, że obraz chwały Bożej daje się opisać tylko w przenośni.
2. I do mnie powiedział: Synu człowieka *, stań na twoje nogi, bo będę z tobą rozmawiał. 2 Więc, gdy do mnie przemówił, wstąpił we mnie
Duch i postawił mnie na moje nogi, oraz słuchałem Tego, który do mnie przemawiał. 3 Potem do mnie powiedział: Synu człowieka! Ja
cię posyłam do synów Israela, do tych hord buntowniczych, które się przeciw
Mnie zbuntowały – sprzeniewierzyli Mi się, tak oni, jak i ich ojcowie, aż po dzisiejszy
dzień. 4 To synowie nieugiętego
oblicza oraz krnąbrnego serca. Zatem Ja cię do nich posyłam, więc im
oświadczysz: Tak mówi Pan, WIEKUISTY! 5 Zaś oni - czy usłuchają,
czy też zaniechają – bowiem to dom przekory, to jednak sobie uświadomią, że pośród
nich był prorok. 6 Jednak ty, synu
człowieka, nie obawiaj się ich oraz przed ich mowami się nie lękaj, choć osty i ciernie w
twym pobliżu oraz osiadłeś przy niedźwiadkach *. Nie obawiaj się ich
mów oraz przed ich obliczem się nie uginaj, bowiem to dom przekory. 7 Oświadczysz im Moje słowa – czy usłuchają, czy
też zaniechają – bo są przekorni.
*2,1
także: Synu Adama
*2,6 rodzaj skorpionów
3. Potem do mnie powiedział: Pochłaniaj, co masz przed
sobą! Zjedz ten zwój, idź oraz przemawiaj do domu Israela. 2 Tak otworzyłem moje usta, a On dał mi ten zwój do
spożycia. 3 Nadto do mnie
powiedział: Synu człowieka, nasyć twój brzuch i napełnij twe łono zwojem, który
ci wręczam. Więc go spożyłem, a on stał się w moich ustach słodki jak miód. Objawienie 10,9.
4 Następnie do mnie powiedział: Synu człowieka! Pójdziesz i przyjdziesz do domu Israela oraz
przemówisz do nich Moimi słowami. 5 Gdyż nie jesteś wysłany do ludu nieznajomej
mowy i zająkliwego języka, których byś słów nie rozumiał – ale do domu Israela.
6 Nie do licznych ludów nieznajomej mowy oraz
zająkliwego języka, których byś słów nie rozumiał – lecz wysyłam cię do nich;
oni cię mogą zrozumieć *. 7 Ale dom Israela nie zechce cię słuchać, bo oni
Mnie nie chcą słuchać. Cały dom Israela jest nieugiętego czoła; oni są krnąbrnego serca. 8 Oto twoje oblicze uczynię nieugiętym, na wzór
ich oblicza; a twe czoło twardym, na wzór ich czoła. 9 Twoje czoło uczynię jak diament, twardsze niż
krzemień. Nie obawiaj się ich oraz nie zadrżyj przed nimi, bowiem są domem
przekory.
10 Nadto do mnie powiedział: Synu człowieka! Wszystkie
słowa, którymi będę do ciebie przemawiał - przyjmiesz do twego serca i
wysłuchasz je twoimi uszami. 11 Pójdziesz i przyjdziesz
do wygnańców, do synów twojego ludu, i będziesz do nich przemawiał. Oświadczysz
im: Tak mówi Pan, WIEKUISTY! Czy usłuchają, czy też zaniechają. 12 Zaś Duch mnie uniósł i usłyszałem za sobą odgłos
wielkiego łoskotu: * Błogosławiona chwała
WIEKUISTEGO pośród S każdego swego miejsca! 13 Ten odgłos był odgłosem wielkiego zgiełku
skrzydeł owych istot, które uderzały jedno o drugie, oraz łoskotem kół, co przy nich były. 14 Zaś Duch uniósł mnie i uprowadził, więc
wróciłem rozgoryczony, w oburzeniu mojego ducha. Ale moc WIEKUISTEGO silnie nade
mną spoczęła. 15 Potem wróciłem do
wygnańców osiadłych nad rzeką Kebar, do Tel-Abib * i zamieszkałem tam,
gdzie oni przebywali. Zdrętwiały, przebywałem wśród nich przez siedem dni.
17 Synu człowieka, ustanawiam cię stróżem nad
domem Israela, byś ich w Moim imieniu ostrzegał, kiedy usłyszysz słowo z Moich
ust. 18 Gdy powiem do złoczyńcy: Poniesiesz
śmierć; a ty byś go nie ostrzegł i nie napomniał, by odwieść złoczyńcę z jego
niecnej drogi i aby go zachować przy życiu – wtedy on, jako złoczyńca, zginie
na skutek swojej drogi, ale jego krwi będę poszukiwał w twojej ręce. 19 Gdybyś jednak ostrzegł złoczyńcę, a ten by się
nie odwrócił od swojej niegodziwości, ani od swojej niecnej drogi – wtedy on zginie
na skutek swojej winy, ale ty ocaliłeś swoją duszę.
20 Zaś gdyby sprawiedliwy odwrócił się od swojej
sprawiedliwości i pełnił bezprawie, a potem Ja położę przed nim przeszkodę *, tak, aby umarł; jeśli go wtedy nie ostrzeżesz - on zginie
wskutek swojej winy i nie będą wspomniane uczynki sprawiedliwości, które
pełnił; jednak w twej ręce będę poszukiwał jego krwi. 21 Gdybyś go jednak ostrzegał, tego
sprawiedliwego, by sprawiedliwy nie grzeszył, a on nie zgrzeszy – wtedy, zaprawdę,
będzie żył, ponieważ uważał na przestrogę; a ty ocaliłeś twoją duszę.
22 Także tam tknęła mnie moc WIEKUISTEGO oraz do
mnie powiedział: Wstaniesz i wyjdziesz do doliny, tam z tobą pomówię. 23 Więc wstałem oraz wyszedłem do doliny, a oto
tam unosiła się chwała WIEKUISTEGO, na podobieństwo tej chwały, którą zobaczyłem
nad rzeką Kebar; zatem padłem na moje oblicze. 24 Wtedy wstąpił we mnie
Duch, dźwignął mnie na moje nogi oraz do mnie przemówił, mówiąc: Wejdziesz i zamkniesz
się we wnętrzu twojego domu. 25 Synu człowieka! Oto będą
nałożone na ciebie więzy i zostaniesz nimi związany, abyś pomiędzy nich nie wychodził. 26 Przykleję twój język do twego podniebienia, byś
oniemiał, a więc nie był dla nich mężem, co karci; bowiem są domem przekory. 27 Jednak gdy z tobą będę
mówił – otworzę twoje usta, a wtedy im oświadczysz: Tak mówi Pan, WIEKUISTY!
Kto tego usłucha – niech słucha, a kto zaniecha – niech zaniecha; bowiem są
domem przekory.
*3,6 BG, inni: gdybym cię do nich wysłał, one by
cię usłuchały.
*3,12 inni: A Duch mnie uniósł; zaś kiedy
chwała WIEKUISTEGO unosiła się ze swego miejsca, usłyszałem za sobą odgłos
wielkiego łoskotu.
*3,15 co znaczy: Dolina Kłosów
*3,20 także: przyczynę potknięcia
4. Zaś ty, synu człowieka, weźmiesz sobie glinianą
taflę *, położysz ją przed sobą i wyryjesz na niej
miasto Jeruszalaim. 2 Otoczysz je oblężniczym
narzędziem: Zbudujesz przeciw niemu wieże, usypiesz przeciw niemu wały,
rozłożysz przeciw niemu obozowiska i dookoła, ustawisz przeciw niemu tarany. 3 Potem weźmiesz żelazną płytę i ustawisz ją jako
żelazny mur pomiędzy sobą - a miastem. Zwrócisz do niego swe oblicze, jakby
było w stanie oblężenia, a ty je oblegasz. To będzie znak dla domu Israela.
4 Zatem ty połóż się na twój lewy bok oraz włóż
na niego winę domu Israela. Według liczby dni, które na nim przeleżysz –
będziesz dźwigał ich winę *. 5 Zaś Ja zmienię ci lata ich winy - na liczbę dni; to jest trzysta
dziewięćdziesiąt dni, przez które będziesz dźwigał winę domu Israela.
13 I WIEKUISTY powiedział: W ten sposób, pomiędzy narodami,
dokąd ich zapędzę, przyjdzie synom Israela spożywać swój nieczysty chleb. 14 Zatem powiedziałem: Biada, Panie, WIEKUISTY! Moja
dusza nigdy się nie skaziła; od mojej młodości – aż dotąd nie jadałem padliny
oraz rozszarpanego, a plugawe mięso * nie weszło w moje usta.
15 Wtedy do mnie powiedział: Oto zezwalam ci na
rozpałkę * z rogacizny, zamiast z ludzkich odchodów, byś na
niej przygotował swój chleb. 16 I do mnie powiedział:
Synu człowieka! Oto złamię podporę chleba w Jeruszalaim, by jadali chleb według
wagi, w trwodze oraz w zdrętwieniu, i według miary pili też wodę. 17 Zabraknie im chleba i wody; więc jeden i drugi będzie
gnił za życia, oraz zamilkną w swojej winie.
*4,1 do wypalenia na ceglaną
*4,4 także: nieprawość, grzech
*4,6
według komentatorów
żydowskich, liczba 390+40 oznacza okres od rozpadnięcia się państwa na dwa
królestwa – do oblężenia Jeruszalaim. S (według innych manuskryptów) podaje cyfrę 150+40, czyli od deportacji Israelitów do
Assyrii w 722 roku przed Chrystusem + 40 lat wspólnej niewoli Judy i Israela.
*4,9 według
III Mojżesza 19,19 i IV Mojżesza 22,9
- taki chleb jest nieczysty.
*4,10 czyli bardzo mało
*4,11 hin = ok.
*4,12 dokładnie: okrągłego, cienkiego placka,
wypiekanego na gorącym popiele, którym żywili się najbiedniejsi.
*4,14 czyli mięso ze zwierząt nieczystych,
albo takich w których pozostała krew.
*4,15
C mierzwę
5. Zaś ty, synu człowieka, weźmiesz sobie ostry miecz –
weźmiesz go sobie jako fryzjerską brzytwę – i pociągniesz nim po włosach głowy
i swojej brody. Potem weźmiesz sobie szalki do ważenia oraz te włosy rozdzielisz. 2 Trzecią część spalisz w
ogniu, we wnętrzu miasta, kiedy skończą się dni oblężenia. Następnie weźmiesz dalszą trzecią część i wokół niego, potniesz je mieczem; a kolejną
trzecią część rozrzucisz z wiatrem – bo obnażę za nimi miecz! 3 Nadto weźmiesz z nich drobną liczbę i zawiniesz je w skrajach
twej szaty.
*5,5
także: pogan
6. I doszło do mnie słowo WIEKUISTEGO,
głosząc: 2 Synu człowieka! Zwrócisz swoje oblicze przeciwko
górom Israela oraz zaprorokujesz przeciw nim. 3 Oświadczysz: Góry
Israelskie! Słuchajcie słowa Pana, WIEKUISTEGO! Tak mówi WIEKUISTY, Pan, do gór
i pagórków, do źródeł i dolin: Oto przyprowadzę na was miecz oraz zniosę wasze
wyżyny *.
4
Opustoszeją wasze ofiarnice, będą skruszone wasze posągi słońca *,
powalę waszych poległych przed obliczem waszych bałwanów. 5 Trupy synów Israela rzucę
przed ich bałwany oraz rozrzucę wasze kości dokoła waszych ofiarnic. 6
Będą zburzone miasta we wszystkich waszych osadach, natomiast wyżyny opuszczone
tak, by zostały doszczętnie zburzone i spustoszone wasze ofiarnice, pokruszone
oraz poniszczone wasze bałwany, ścięte wasze posągi słońca i zgładzone wasze
wytwory. 7 Polegli padną wśród was *, byście poznali, że Ja jestem WIEKUISTY. 8 Jednak zachowam szczątki; kiedy będziecie
rozproszeni po ziemiach, pomiędzy narodami - zostaną wam ocaleni od miecza. 9
Wasi ocaleni wspomną Mnie pomiędzy narodami, dokąd zostali uprowadzeni, jak
bolałem z powodu ich wszetecznego serca, które ode Mnie odstąpiło, oraz z
powodu ich oczu, które się uganiały za swymi bałwanami. Sami sobie obmierzną z
powodu niegodziwości, jakie spełniali oraz z powodu wszystkich swoich ohyd. 10
Wtedy poznają, że Ja, WIEKUISTY, nie na próżno groziłem, że im to zło uczynię.
11 Tak mówi Pan, WIEKUISTY: Klaśnij dłonią, tupnij nogą i wołaj – biada, do
wszystkich niecnych ohyd domu Israela; bo polegną od miecza, głodu i moru! 12
Kto w oddali - zginie od moru, kto w pobliżu – polegnie od miecza, a kto pozostał i znajduje się w oblężeniu – umrze z
głodu; tak spełnię nad nimi Moje rozjątrzenie. 13 Wtedy poznacie, że Ja jestem
WIEKUISTY, gdy ich pobici zalegną wśród ich bałwanów, dokoła ich ofiarnic, na
każdym wysokim pagórku, na wszystkich wierzchołkach gór, pod każdym zielonym
drzewem oraz pod każdym rozłożystym dębem; tam,
gdzie roztaczali wdzięczną woń wszystkim swoim bałwanom. 14 Wyciągnę przeciw nim Moją
rękę, obrócę ziemię w pustkowie oraz zgrozę, od stepu - aż do Dybli *, we
wszystkich ich osadach. Wtedy poznają, że Ja jestem
WIEKUISTY!
*6,3 czyli miejsca na których stawiano
pogańskie ołtarze.
*6,4 poświęcone Baalowi
*6,7 inni: pośród bałwanów
*6,14 czyli Rybli w ziemi Chamath, nad
Orontem, po drugiej stronie północnej granicy.
7. I doszło mnie słowo
WIEKUISTEGO, głosząc: 2 Zaś tobie, synu
człowieka, tak mówi Pan, WIEKUISTY, do ziemi Israela: Kres! Oto nadszedł kres
dla czterech krańców tej ziemi! 3 Już teraz nadszedł twój
kres, więc puszczę na ciebie Mój gniew, będę cię sądził według twoich dróg oraz
zwalę na ciebie wszystkie twe obmierzłości. 4 Nie użali się Moje oko
oraz się nie zlituję, lecz zwalę na ciebie twe postępki, a twoje obmierzłości
znajdą się w twoim środku; zatem poznacie, że Ja jestem WIEKUISTY.
5 Tak mówi Pan, WIEKUISTY: Oto nadchodzi klęska za klęską! 6 Nadchodzi kres! Nadchodzi kres! Rozbudził się
przeciw tobie i oto nadszedł! 7 Przyszedł na ciebie koniec
S*, mieszkańcu ziemi!
Nadeszła pora! Bliski jest dzień! Zgiełk – ale to nie okrzyki z gór. 8 Teraz szybko wyleję na ciebie Mój gniew oraz
spełnię nad tobą Me rozjątrzenie. Osądzę cię według twych dróg oraz zwalę na ciebie
wszystkie twoje obmierzłości. 9 Nie użali się Moje oko,
ani się nie ulituję; ale zwalę na ciebie wszystko, według twoich postępków, a twoje obmierzłości
znajdą się w twoim środku; i poznacie, że to uderzam Ja, WIEKUISTY. 10 Oto ten dzień! Oto nadszedł! Przyszedł koniec S*; wyrosła rózga, kiedy
zakiełkowała pycha **! 11 Przemoc wyrosła na rózgę bezprawia *! Nikt się z nich nie utrzyma! Nikt z ich tłumu, nikt z ciżby, i
żadnego ubolewania nad nimi! 12 Nadeszła pora,
przybliża się dzień. Niech się nie cieszy nabywca, a sprzedawca niech się nie
smuci; gdyż przyjdzie zapalczywość na cały
ich tłum.
*7,7 inni: splot, wieniec
*7,10 inni: splot, wieniec
**7,10
także: bezczelność, zarozumiałość; S
obraza
*7,11
także: niegodziwości
8. Szóstego roku *, szóstego miesiąca,
piątego dnia tego miesiąca, kiedy siedziałem w swoim domu, a przede mną
siedzieli judzcy starsi, stało się, że wtedy opadła mnie moc WIEKUISTEGO. 2 Więc spojrzałem, a oto postać jak ogniste zjawisko
– od widoku jej bioder, ku dołowi, jakby ogień; a od jej bioder ku górze, jak
świetlane zjawisko; niczym widmo błyszczącego złota. 3 I wyciągnęła jakby rękę oraz chwyciła mnie za kędziory
mojej głowy. Duch mnie uniósł pomiędzy ziemię - a niebo oraz w widzeniach Bożych
przyprowadził mnie do Jeruszalaim’u, do wejścia bramy wewnętrznej, zwróconej ku
północy, gdzie było pomieszczenie jątrzącego obrazu *, który pobudzał do
zazdrości.
*8,1 zatem 5 lat przed zburzeniem
Jeruszalaim; czyli w r. 591 przed Mesjaszem.
*8,3 2 Kronik 33,7
nazywa „obrazem” posąg Astarty, ustawiony w Świątyni przez Menasę, a usunięty
przez Jozjasza. Teraz prawdopodobnie znów zajął dawne miejsce.
*8,5 także: ofiarnicy
*8,7 najprawdopodobniej – zewnętrznego.
*8,11 najwyższym urzędnikiem Jozjasza; 2 Królewska 22,3
*8,14 bóstwo assyryjsko-babiolńskie; wcześniej
Damuzi/Dunzi, czczony jako rodząca i odradzająca się siła natury. W Grecji
znany jako Adonis.
*8,16 także: składali pokłon
*8,17
zwyczajem ludów
pogańskich, którzy przy wzywaniu bóstwa światła, przytykali do ust wiązkę
świeżych gałązek.
9. Potem doniosłym głosem zawołał
w moje uszy, mówiąc: Przychodźcie siepacze miasta; każdy z narzędziem
zniszczenia w swojej ręce!
10. I spojrzałem; a oto na sklepieniu,
które było nad głowami cherubów * – jakby szafirowy kamień, na spojrzenie jak obraz tronu, który
się nad nimi ukazywał. 2 I przemówił do tego
męża, co był przyodziany w lniana szatę, mówiąc: Wejdź między koła, pod cheruby,
i napełnij twoje garście ognistym żarem, który jest między cherubami oraz rozrzuć nad miastem. Więc
wszedł przed moimi oczyma.
*10,1 w języku hebr. (pierwiastkowo) – żywych
istot.
*10,13 w rozumieniu wirującego wichru
*10,14 oblicze byka zastępuje w tym wersecie
oblicze cheruba
2 Wtedy do mnie powiedział: Synu człowieka! Oto
mężowie, którzy knują zło oraz układają niegodziwe plany w tym mieście. 3 Ci powiadają: Nie tak szybko przyjdzie budować
domy! Ono jest kotłem, a my mięsem! 4 Dlatego prorokuj przeciw nim; prorokuj, synu
człowieka! 5 Więc przypadł na mnie
Duch WIEKUISTEGO oraz do mnie powiedział: Oświadcz: Tak mówi WIEKUISTY: W ten
sposób myśleliście, wy, z domu Israela; znam Ja mrzonki waszego ducha. 6 Mnożyliście w tym mieście waszych mordowanych
oraz napełniliście ulice zabitymi. 7 Dlatego tak mówi Pan,
WIEKUISTY: Wasi zamordowani, których pokładliście w tym mieście – ci są mięsem,
a ono kotłem; ale was wyprowadzą z jego wnętrza. 8 Obawiacie się miecza, lecz
przyprowadzę na was miecz – mówi Pan, WIEKUISTY. 9 Wyprowadzę was z jego
wnętrza, poddam was w moc cudzoziemców i spełnię nad wami sądy. 10 Polegniecie od miecza! Osądzę was na granicy
israelskiej, byście poznali, że Ja jestem WIEKUISTY. 11 Tak więc miasto nie będzie dla was kotłem, ani nie
dotrwacie jako mięso w jego wnętrzu; osądzę was na granicy israelskiej.
*11,1 wpływowych rzeczników antybabilońskiej
polityki.
*11,20 także: zasad sprawiedliwości
**11,20 także: czuwali, chronili, pilnowali, mieli w pieczy
12. I doszło do mnie słowo
WIEKUISTEGO, głosząc: 2 Synu człowieka!
Przebywasz wśród domu przekory; pośród tych, co mają oczy, by widzieć, a jednak nie widzą;
mają uszy, by słyszeć, a nie słyszą – skoro są domem przekory. 3 Więc ty, synu człowieka, spraw sobie
pielgrzymie przybory * i za dnia, wywędruj
przed ich oczyma. Przed ich oczyma wywędrujesz z twojego miejsca - na inne
miejsce. Ale czy to zobaczą? – ponieważ są domem przekory. 4 Zatem za dnia, przed ich oczyma, wyniesiesz swoje pielgrzymie
przybory, a sam wyjdziesz wieczorem na ich oczach, jak zazwyczaj wychodzą
wygnańcy. 5 Przed ich oczyma
przebijesz sobie mur oraz tam je wyniesiesz. 6 Także przed ich oczyma podźwigniesz
je na ramię oraz w ciemności je wyniesiesz. I zasłonisz swoje oblicze, abyś nie
widział kraju; bowiem ustanowiłem cię
przepowiednią dla domu Israela. 7 Zatem zrobiłem tak, jak
mi rozkazano; za dnia wyniosłem moje pielgrzymie przybory, a wieczorem, siłą przebiłem
sobie mur. Wyniosłem je w ciemności; przed ich oczyma dźwignąłem je na ramię.
17 I doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc: 18 Synu człowieka! Z drżeniem spożywaj swój chleb, a twą wodę
pij w strapieniu i trwodze. 19 Oświadczysz ludowi tej
ziemi: Tak mówi Pan, WIEKUISTY, o mieszkańcach Jeruszalaim w israelskim kraju:
Swój chleb będą spożywać w strapieniu, a swoją wodę w przerażeniu; ich ziemia
opustoszeje ze swych dostatków, z powodu
bezprawia wszystkich w niej zamieszkałych. 20 Miasta, które są teraz zaludnione – będą
spustoszone, a kraj zamieni się w step; więc poznacie, że Ja jestem WIEKUISTY.
21 I doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc: 22 Synu człowieka! Co to jest u was za przysłowie na
ziemi israelskiej, że
się mówi: Przedłużają się dni, a nikłym się okazuje każde widzenie? 23 Dlatego im oświadcz: Tak mówi Pan, WIEKUISTY: Usunę to
przysłowie i w Israelu nie będą go nadal powtarzali. Lecz tak im oświadcz:
Zbliżają się dni i słowo każdego widzenia! 24 Bo pośród domu Israela
nie będzie już żadnego, błahego widzenia, ani też bałamutnej przepowiedni. 25 Bowiem Ja, WIEKUISTY będę mówił; zatem
jakiekolwiek słowo wypowiem, to ono się spełni i więcej nie odwlecze. Ponieważ
za waszych dni, domu przekory, wypowiem słowo i je spełnię - mówi Pan,
WIEKUISTY!
26 I doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc: 27 Synu człowieka! Oto dom Israela uważa, że
widzenie, które ten widzi - na wiele dni się odwlecze; że on prorokuje o dalekich
czasach. 28 Dlatego im
oświadcz: Tak mówi Pan, WIEKUISTY: Nie
odwlecze się już żadne z Moich słów. Jakiekolwiek słowo wypowiem – to się
spełni! Tak mówi Pan, WIEKUISTY.
*12,3 do nich zaliczano: kij, torbę z zapasami
żywności oraz węzełek z odzieżą.
*12,10 ponieważ na wygnaniu był już król
Jojachin.
*12,13 przepowiednia dotyczy króla Cydkjasza,
który został oślepiony przez wrogów; patrz: Jeremiasz 39,4-7;
13. I doszło mnie słowo
WIEKUISTEGO, głosząc: 2 Synu człowieka!
Zwiastuj przeciw prorokom Israela, którzy prorokują i oświadcz tym, co
prorokują z własnego serca: Słuchajcie słowa WIEKUISTEGO! 3 Tak mówi Pan, WIEKUISTY: Biada tym nikczemnym
prorokom, którzy idą za swoim własnym duchem oraz za tym, czego w istocie nie
widzieli. 4 Israelu! Twoi prorocy są
jak szakale wśród ruin! 5 Nie stanęliście przy
wyłomach, ani nie naprawiliście muru wokoło domu Israela, by się mógł ostać w
boju, w dzień WIEKUISTEGO. 6 Widzieli marność oraz
kłamliwą przepowiednię ci, co głosili: „Orzeczenie WIEKUISTEGO”, bo przecież
WIEKUISTY ich nie posłał; a oni jeszcze czekali na spełnienie się tego słowa. 7 Czy nie widzieliście marnego widzenia oraz nie wypowiadaliście
kłamliwej przepowiedni, a jednak głosiliście: ”Orzeczenie WIEKUISTEGO”? A przecież Ja nie mówiłem.
8 Zatem tak mówi Pan, WIEKUISTY: Ponieważ
głosiliście marność, a widzieliście kłamstwo, dlatego Ja jestem przeciw wam – oświadcza
Pan, WIEKUISTY. 9 Moja ręka spocznie na
prorokach; tych,
którzy
widzą marność i przepowiadają kłamstwo. Nie będzie ich w zborze Mojego ludu,
nie będą zapisani w poczet domu Israela * oraz do ziemi
israelskiej nie wejdą – tak poznacie, że Ja jestem Pan, WIEKUISTY. 10 Dlatego, dlatego, że
łudzili Mój lud, głosząc – pokój, choć nie ma pokoju; a gdzie budował mur, tam
oni go tynkiem smarowali. 11 Oświadcz tym, co
nakładają tynk, że się zapadnie! Przyjdzie ulewny deszcz, spuszczę padające
bryły gradu, albo zerwie się gwałtowny wicher!
13 Dlatego tak mówi Pan, WIEKUISTY: Oto w Mym oburzeniu
wyprowadzę gwałtowny wicher, w Moim gniewie przyjdzie ulewny deszcz, a bryły gradu
w zapalczywości – w celu doszczętnego zniszczenia! 14 Rozwalę mur, który
obrzuciliście tynkiem, zrównam go z ziemią, by się ukazał jego fundament. Runie
oraz zginiecie pośród niego, i poznacie, że Ja jestem WIEKUISTY! 15 Do końca spełnię Me
oburzenie nad murem oraz nad tymi, którzy go obrzucali tynkiem, i wam powiem:
Nie ma muru i nie ma tych, co go smarowali. 16 O wy, prorocy Israela,
którzy prorokujecie o Jeruszalaim’ie i zwiastujecie mu widzenia pokoju, kiedy pokoju
nie ma – mówi Pan, WIEKUISTY!
17 Zaś ty, synu człowieka, zwróć swoje oblicze do
cór twojego ludu, co prorokują z własnego serca, i o nich zwiastuj. 18 Oświadcz: Tak mówi Pan, WIEKUISTY: Biada tym,
co szyją przewiązki * na wszystkie przeguby
rąk i zarzutki ** na głowy wszelkiego wzrostu,
aby usidlać dusze! Czy chcecie w Moim ludzie jednym duszom stawiać sidła, a innym,
dla własnej korzyści, wróżyć? 19 I znieważać Mnie u
Mojego ludu dla kilku garści jęczmienia i kilku okruszyn chleba, uśmiercając te
dusze, co nie powinny umierać, a podtrzymując dusze, co nie powinny żyć.
Okłamujecie Mój lud, który słucha kłamstwa.
20 Dlatego tak mówi Pan, WIEKUISTY: Oto Ja przeciw
waszym przewiązkom, którymi usidlacie dusze, jak gdyby były ptactwem. Zerwę je
z waszych ramion oraz wyzwolę dusze, którym stawiacie sidła; te dusze, które są
dla was ptactwem. 21 Zerwę także wasze zarzutki oraz wybawię Mój lud
z waszych rąk, aby nadal nie byli łupem w waszej ręce; i poznacie, że Ja jestem WIEKUISTY. 22 Gdyż kłamliwie dręczyłyście serce sprawiedliwego,
kiedy Ja nie chciałem go dręczyć; wzmacniałyście ręce niegodziwego, aby się nie
nawrócił ze swojej niecnej drogi, i przez to mógł życie zachować. 23 Dlatego nie zobaczycie więcej marności oraz
wróżb nie będziecie wróżyć; wybawię Mój lud
z waszej ręki i poznacie, że Ja jestem WIEKUISTY.
13,9 kolejna zapowiedź Israela według Ducha,
czyli właściwego Israela; patrz: Rzymian 9,6.
*13,18 obdarzone magiczną siłą amuletów
**13,18 zarzutki sięgały aż do ziemi, zakrywając
i „chroniąc” noszącą je osobę.
14. Także przybyli do mnie mężowie
ze starszyzny Israela oraz przede mną usiedli. 2 I doszło mnie słowo
WIEKUISTEGO, głosząc: 3 Synu człowieka! Ci mężowie
przytulili do serca swe bałwany, a podnietę swej winy * postawili przed swoje oblicze. Czy, rzeczywiście, miałbym dać się
przez nich wybadać **? 4 Dlatego pomów z nimi oraz im oświadcz: Tak mówi
Pan, WIEKUISTY: Ktokolwiek z domu Israela przyjął do serca swe bałwany, a
podnietę swej winy postawił przed swoje oblicze i przyszedł do proroka – Ja,
WIEKUISTY, sam odpowiem temu, co przyszedł z mnóstwem swoich bałwanów; 5 aby ująć dom Israela za serca, które ode Mnie
odstąpiły, z powodu wszystkich swoich bałwanów. 6 Oświadcz domowi
Israela: Tak mówi Pan, WIEKUISTY: Nawróćcie się! Odstąpcie od waszych bałwanów
i odwróćcie wasze oblicze od wszystkich waszych obmierzłości! 7 Bo kto odstąpi ode Mnie - z domu Israela i z
cudzoziemców, co przebywają w Israelu - a przytuli do serca swe bałwany i przed
oblicze postawi podnietę swojej winy; oraz przybędzie do proroka, by Mnie przez
niego wybadać * – Ja, WIEKUISTY, sam mu
odpowiem w Mojej postaci. 8 Oto zwrócę Moje oblicze
przeciw takiemu człowiekowi, zniweczę go, więc będzie znamieniem i przysłowiem.
Wytracę go spośród Mojego ludu, więc poznacie, że Ja jestem WIEKUISTY! 9 Także prorok, gdyby dał się skusić i wypowiedział
słowo, to Ja, WIEKUISTY, zmyliłem tego proroka – wyciągnę na niego Moją rękę
oraz zgładzę go spośród Mojego israelskiego ludu. 10 Obaj poniosą swoją
winę. Jaką będzie kaźń badającego, taką będzie i kaźń proroka. 11 Aby nadal nie odpadał ode Mnie dom Israela oraz
nadal nie kazili się wszelkimi swoimi postępkami; lecz byli dla Mnie narodem, a Ja ich
Bogiem – mówi Pan, WIEKUISTY.
12 I doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc: 13 Synu człowieka! Gdyby przede Mną zgrzeszyła jakaś
ziemia, dopuszczając się przeniewierstwa, a Ja wyciągnę przeciw niej Moją rękę, by złamać jej podporę
chleba i nasłać na nią głód, aby wytępić z niej ludzi i zwierzęta; 14 lecz pośród niej znajdowali się ci trzej
mężowie: Noach, Daniel i Ijob – to oni, przez swoją sprawiedliwość, ocaliliby
tylko swoje dusze, mówi Pan, WIEKUISTY. 15 Jeśli po owej ziemi
puszczę dzikie zwierzęta, aby ją wyludniły i zamieniła się w pustkowie, z
powodu braku przechodnia oraz tych dzikich zwierząt; 16 to owi trzej mężowie pośród niej – Ja jestem żywy, mówi Pan,
WIEKUISTY – nie zdołaliby ocalić ani synów, ani też córek, lecz ocaleli tylko
sami; zaś ziemia zamieni się w pustkowie. 17 Albo jeśli przyprowadzę
miecz na tą ziemię i powiem: Niech miecz przeciągnie przez tą ziemię! I wytępię
z niej ludzi, i zwierzęta.
*14,3 także: swojego grzechu
**14,3+7
w znaczeniu: prosić,
radzić się, pytać
15. I doszło mnie słowo
WIEKUISTEGO, głosząc: 2 Synu człowieka! Czym
się wyróżnia drzewo winorośli od każdego innego drzewa; ta latorośl, co się
znajduje między drzewami lasu? 3 Czy bierze się z tego drzewa
aby wyrabiać narzędzia? Czy wybiera się z niego kołek, by na nim zawiesić
jakieś naczynie? 4 Oto daje się je na pastwę
ognia! Ale gdy ogień strawi oba
końce oraz nadpali się jego środek, czy przyda się jeszcze na narzędzie? 5 Oto, kiedy było jeszcze całe, nie dało się
urobić na narzędzie; a teraz, gdy strawił je ogień, ponieważ się nadpaliło, czy
da się urobić na narzędzie? 6 Dlatego tak mówi Pan,
WIEKUISTY: Jak drzewo winorośli jest między leśnym drzewem, które przeznaczyłem na pastwę ognia – tak
uczynię i mieszkańcom Jeruszalaim. 7 Zwrócę przeciw niej Me
oblicze – z jednego ognia wyszli, a strawi ich drugi ogień. A gdy skieruję
przeciw wam Me oblicze, poznacie, że Ja jestem WIEKUISTY. 8 Obrócę ziemię w
pustkowie, ponieważ dopuścili się przeniewierstwa – mówi Pan, WIEKUISTY.
16. I doszło mnie słowo
WIEKUISTEGO, głosząc: 2 Synu człowieka!
Oznajmisz Jeruszalaim jej obmierzłości! 3 Powiesz: Tak mówi Pan,
WIEKUISTY, do Jeruszalaim: Pochodzenie * oraz twój ród jest z ziemi Kanaanejczyka;
twoim ojcem jest Emorejczyk, a matką
Chittejka **.
*16,3 dokładnie: szyb, z którego wydobywa się
kruszec.
**16,3 w obliczu bałwochwalstwa - chodzi o
pokrewieństwo duchowe.
*16,8
C czas miłości; S także: zajechania do kogoś, zamieszkania u kogoś;
**16,8 co symbolicznie oznaczało, że kobieta
przechodzi pod opiekę męża.
***16,8
S także: bezwstyd
*16,9 właściwą ci od urodzenia nieczystość
*16,14
C skończoną
*16,15
BG uprawiałaś nierząd
*16,20 chodzi o ofiary składane Molochowi
*16,26
spolszczone: Egiptu
*16,28 spolszczone: Asyrii
*16,29 ku Chaldejczykom (Babilonowi)
*16,30 także: więdnącym, omdlewającym
*16,31
BG domy nierządu
*16,38
dosłownie:
Uczynię cię krwią zapalczywości i zazdrości (porównanie do
obrażonego męża).
*16,41 symbolizujących narody
*16,46
spolszczone: Sodoma
*16,51
spolszczone: Samaria
**16,51
wygnańcom judzkim mogło
się wydawać, że Jerozolima była bardziej prawa niż Samaria.
*16,57 czyli Syrii
*16,60 patrz: Nowe Przymierze (Nowy Testament)
17. I doszło mnie słowo WIEKUISTEGO,
głosząc *: 2 Synu człowieka! Ułożysz
zagadkę i wygłosisz przypowieść domowi Israela. 3 Powiesz: Tak mówi Pan,
WIEKUISTY: Przyleciał do Libanu wielki orzeł o potężnych skrzydłach, długich lotkach
i pełnym upierzeniu, który ma pstre barwy, oraz zabrał puszyste igliwie cedru *. 4 Zerwał najwyższą z jego
odrośli, uniósł ją do kupieckiej ziemi i zasadził w mieście kramarzy. 5 Potem wziął jeden ze szczepów kraju i zasadził go
na urodzajnym polu *; przyprowadził go nad
obfite wody oraz zasadził jak wierzbę. 6 Więc się rozrósł i stał
się bujnym krzewem winnym, chociaż niskiego porostu. Miał swe pędy kierować ku
ziemi i pod sobą rozwijać swe korzenie. Tak stał się winoroślą, nabrał włókien
oraz roztoczył gałązki. 7 Ale był jeszcze inny,
wielki orzeł, o potężnych skrzydłach oraz obfitym upierzeniu *. I oto ta winorośl naginała swoje korzenie ku niemu; w jego
stronę roztoczyła swe latorośle, by on ją bardziej zwilżał niż grządki jej
sadu. 8 Chociaż była zasadzona
na żyznym polu, nad obfitymi wodami, by puszczała gałązki i przynosiła owoc; aby
się stała wspaniałym, winnym krzewem. 9 Zatem oświadczysz: Tak
mówi Pan, WIEKUISTY: Czy to się dobrze skończy? Czy tamten nie wyrwie jej
korzeni, a jej owocu nie odetnie, by zwiądł; czy nie poschną jej wszystkie,
świeże łodygi, co wyrosły? Zaprawdę, nie nadejdzie z potężnym ramieniem i licznym ludem, by ją
unieść od jej korzeni. 10 Oto zasadzona latorośl;
ale czy dobrze skończy? Ledwie dotknie ją wschodni wicher, musi doszczętnie
zwiędnąć; tak, na tych samych grządkach, na których rosła, musi zwiędnąć.
11 I doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc: 12 Oświadcz domowi przekory: Czy nie
zrozumieliście co to znaczy? Oświadcz: Oto do Jeruszalaim nadciągnął król
Babelu *, zabrał króla oraz jego przywódców i uprowadził
ich do siebie, do Babelu. 13 Także wziął jednego z
królewskiego rodu, zawarł z nim umowę i związał przysięgą; lecz zabrał możnych
owej ziemi *. 14 By królestwo stało się uniżone, aby się dumnie
nie wynosiło i strzegąc z nim umowy, mogło się ostać. 15 Ale on się zbuntował przeciw niemu; wysyłał swych posłów do
Micraimu, aby dano mu konie i mnóstwo ludzi. Czy to się dobrze skończy? Czy
ujdzie ten, który coś podobnego uczynił? Kto zrywa umowę, czy miałby ujść? 16 Jakom Żywy – mówi Pan, WIEKUISTY, że u niego, w
samym Babelu, zginie w siedzibie tego króla, który go władcą uczynił; którego
przysięgą wzgardził i z którym zerwał umowę. 17 Na wojnie, kiedy usypią
wały oraz zbudują szańce, by zgładzić wiele dusz, faraon nie będzie z nim
współdziałał, ani z wielkim wojskiem, ani z licznym tłumem. 18 Ponieważ wzgardził przysięgą oraz zerwał umowę
– a przecież podał swą dłoń, i następnie to wszystko uczynił. Nie może on ujść! 19 Dlatego tak mówi Pan, WIEKUISTY: Jakom żywy – na jego głowę obrócę
Mą przysięgę, którą wzgardził i Me Przymierze, które zerwał. 20 Rozciągnę na niego Moją sieć i będzie schwytany w Moje sidła.
Zaprowadzę go do Babelu i tam się z nim rozprawię z powodu jego przeniewierstwa,
którym Mi się sprzeniewierzył. 21 Także polegną od miecza
wszyscy jego doborowi, we wszystkich jego hufcach; zaś pozostali będą
rozproszeni na wszystkie wiatry. I poznacie, że Ja, WIEKUISTY, to wypowiedziałem.
22 Tak mówi Pan, WIEKUISTY: Ja wezmę jedną latorośl z puszystej iglicy
wysokiego cedru i ją zasadzę. Zerwę młodą latorośl z najwyższej jego odrośli i
ją wszczepię na wysokiej, i wyniosłej górze. 23 Wszczepię ją na
wyniosłej górze israelskiej, więc puści gałązki, wyda owoce, stanie się wspaniałym
cedrem i zagnieździ się pod nim wszelkie ptactwo różnorakiego upierzenia; będą
się gnieździć pod cieniem jego gałęzi. 24 Zaś wszystkie polne
drzewa poznają, że Ja, WIEKUISTY, poniżyłem wysokie drzewo - a wywyższyłem
niskie; wysuszyłem świeże drzewo – a rozwinąłem drzewo uschłe. Ja, WIEKUISTY,
to wypowiedziałem i spełnię.
*17,1 według komentatorów żydowskich –
najprawdopodobniej w 7 roku panowania Cydkjasza, kiedy wchodził on już w tajne
porozumienia z Egiptem. W 9-tym roku nadciągnął król babiloński Nebukadnecar (BG Nabuchodonzor).
*17,3 chodzi o króla babilońskiego, który
uprowadził króla Jojachina, wraz z możnymi. Pstre barwy oznaczają różne
plemiona wchodzące w skład imperium.
*17,5
władcą ustanowiono
Cydkijasza.
*17,7 chodzi o Micraim (Egipt).
*17,12 spolszczone: Babilonii
*17,13 inni, dokładniej: potężnych baranów
18. I doszło mnie słowo
WIEKUISTEGO, głosząc: 2 Skąd to do was
przyszło, że na ziemi israelskiej posługujecie się taką przypowieścią: Ojcowie
spożywali cierpkie jagody, a zęby synów tępieją *. 3 Ja jestem żywy – mówi Pan, WIEKUISTY, nie będziecie się nadal
posługiwać tą przypowieścią w Israelu! 4 Oto wszystkie dusze –
one są Moje; tak dusza ojca,
jak i dusza syna są Moje; a dusza, która zgrzeszy – ta zginie!
*18,2
BG drętwieją
*18,9 także: sprawiedliwości, wzoru, miary
*18,25 także: nierównomierna, niestateczna
19. Zaś ty podniesiesz
żałobną pieśń nad przywódcami Israela. 2 Powiesz: Jaką lwicą była twoja matka; wylegiwała się
między lwami, swe szczenięta wychowywała między lwami. 3 I odchowała jedno ze swoich szczeniąt, więc
stał się młodym lwem *. Nauczył się chwytać
zdobycz oraz pożerał ludzi. 4 Więc zwołano przeciwko
niemu ludy i został pojmany w ich wędzidła. W tych wędzidłach sprowadziły go do
ziemi Micraim. 5 Zatem widząc, że się
opóźnia jej nadzieja, lwica wzięła inne ze swoich szczeniąt oraz ustanowiła je młodym lwem. 6 Przechadzał się między lwami i stał się młodym
lwem. Nauczył się chwytać zdobycz oraz pożerał ludzi. 7 Nawiedził ich bezbronne krainy oraz burzył ich
miasta. Zatem przed głośnym jego rykiem spustoszała i ziemia, i to, co ją
napełnia. 8 Ale osaczyły go ludy z
okolicznych krain, po czym rozciągnęły na niego swoje sidła; tak został pojmany
w ich wędzidła. 9 W tych wędzidłach
osadziły go w klatce oraz go sprowadziły do króla Babelu; zaprowadziły go do
jednej z twierdz, by jego głos nie rozlegał się nadal po górach israelskich. 10 W twej młodości, twoja matka była jak winna latorośl;
zasadzona nad wodą, płodna i rozłożysta wskutek obfitych wód. 11 Miała też silne pręty na buławy władców, a jej
wzrost wybujał aż między chmury. Z daleka była widziana na skutek swojego
wzrostu oraz mnóstwa swoich gałązek. 12 Jednak została wyrwaną
w rozjątrzeniu, rzuconą na ziemię, a wschodni wicher wysuszył jej owoc. Zostały
obłamane i wysuszone jej silne pręty, strawił ją ogień. 13 Teraz zasadzono ją na pustyni, na spieczonej oraz spragnionej ziemi. 14 Więc wyszedł ogień z jednego pręta jej gałązek
oraz pochłonął jej owoc; tak, że na niej nie ma już silnego pręta na władczą
buławę. To jest żałobne porównanie S, a będzie żałobną pieśnią.
*19,3 Lwica najprawdopodobniej symbolizuje
Judę, której króla Joachaza uprowadzono do Micraimu (2 Królewska 23,31; 24,18), a panujący po nim Cydkijasz zginął w
niewoli babilońskiej.
30 Dlatego oświadczysz domowi Israela: Tak mówi
Pan, WIEKUISTY: Czy chcecie się kalać drogą waszych ojców i sprośnie się
uganiać za ich ohydami? 31 Bo przez składanie
waszych darów i przeprowadzanie waszych dzieci przez ogień, kalacie się wobec
wszystkich waszych bałwanów aż po dzisiejszy dzień. Więc Ja miałbym się wam dać
wybadać, domu Israela?! Ja jestem żywy – mówi Pan, WIEKUISTY, zatem nie dam się wam wybadać. 32 Zaś to, co powstało w waszej myśli – nigdy nie
nastąpi! Powiadacie: Będziemy jak inne narody, jak plemiona ziemi, które służą
drzewu i kamieniom. 33 Ja jestem żywy – mówi Pan,
WIEKUISTY, zatem będę nad wami panował przemożną ręką, wyciągniętym ramieniem
oraz wylanym oburzeniem! 34 Także przemożną ręką, wyciągniętym
ramieniem oraz wylanym oburzeniem, wyprowadzę was spośród ludów i zgromadzę was
spośród ziem, gdzie będziecie rozproszeni. 35 Pośród tych ludów zaprowadzę was na pustynię
i tam się z wami rozprawię twarzą w twarz. 36 Jak się rozprawiłem z
waszymi ojcami na pustyni ziemi Micraim – tak też się rozprawie z wami, mówi
Pan, WIEKUISTY. 37 Przeprowadzę was pod pasterskim kosturem oraz przyprowadzę
was pod wędzidło Przymierza. 38 Wydzielę spośród was
tych przekornych, którzy ode Mnie odstąpili; wyprowadzę ich z ziemi ich pobytu,
ale do ziemi Israela żaden nie wejdzie, byście poznali, że Ja jestem WIEKUISTY. 39 Zatem wy, domu Israela! Tak mówi Pan,
WIEKUISTY: Idźcie, służcie każdy swoim bałwanom! Ale w końcu, zaprawdę, to Mnie
usłuchacie; nie będziecie nadal poniewierać Moim świętym Imieniem, tak darami, jak i waszymi
bałwanami.
40 Bowiem cały dom Israela będzie Mi służył na
Mojej świętej górze, na wyniosłej górze israelskiej – cały, który będzie w tej ziemi. Tam
miłościwie ich przyjmę, tam zażądam waszych danin oraz pierwocin waszych darów,
wraz ze wszystkimi waszymi świętościami. 41 Chętnie was przyjmę
przy wdzięcznej woni, kiedy was wyprowadzę spośród ludów oraz zgromadzę z ziem,
w których jesteście rozproszeni; S i na oczach narodów będę
w was uświęcony. 42 Więc poznacie, że Ja jestem WIEKUISTY, kiedy was
przyprowadzę do israelskiej ziemi; do owej ziemi, co do której podniosłem Moją
rękę, aby ją oddać waszym ojcom. 43 Tam wspomnicie na wasze
drogi oraz na wasze postępki, którymi się kalaliście; więc obmierzniecie sami
sobie z powodu wszystkich waszych niecności, które spełnialiście. 44 Także poznacie, że Ja jestem WIEKUISTY, kiedy wam
tak uczynię dla Mojego Imienia; nie według waszych niecnych dróg i zdrożnych waszych
postępków, domu Israela! – mówi Pan, WIEKUISTY.
*20,12 co znaczy: dni odpoczynku; siódme dni
tygodnia, lub dni świąteczne
*20,18 w domyśle: tych, które sami sobie wymyślili
*20,25
S przyłączyłem do nich
*20,29 werset oparty na grze kanaanickiego
słowa: Ma bama (czym jest wyżyna?) Atem baim (sprośnym miejscem do którego
idziecie).
**20,29 bamą
21. I doszło mnie słowo
WIEKUISTEGO, głosząc *: 2 Synu człowieka! Zwróć swe oblicze na drogę ku
południu oraz rozlewaj mowę o ziemi południa; prorokuj o lesie południowego
pola. 3 Oświadcz lasowi południa
*: Posłuchaj słowa WIEKUISTEGO! Tak mówi Pan,
WIEKUISTY: Oto rozniecę wśród ciebie ogień, więc strawi w tobie każde świeże
drzewo i każde uschłe drzewo; gorejący płomień nie wygaśnie i spłoną w nim
wszystkie twarze, od południa – do północy. 4 Wszelkie ciało ujrzy,
że Ja, WIEKUISTY, go rozżarzyłem; bo nie wygaśnie. 5 Zatem powiedziałem: Biada,
Panie, WIEKUISTY! Bo oni o mnie mówią: Czyż on nie prawi jedynie samych przypowieści?
6 Więc doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc: 7 Synu człowieka! Zwróć swoje oblicze ku Jeruszalaim
oraz rozlewaj swą mowę o miejscach świętych; prorokuj o ziemi israelskiej. 8 Oświadcz ziemi israelskiej: Tak mówi WIEKUISTY:
Oto Ja przeciw tobie! Dobędę Mojego miecza z jego pochew oraz wytępię spośród
ciebie niesprawiedliwych SC i bezbożnych! 9 Więc dlatego, że chcę wytępić spośród ciebie niesprawiedliwych
SC i bezbożnych, niech Mój miecz wyjdzie z swoich
pochew przeciw wszelkiej cielesnej naturze S, od południa aż do
północy. 10 Niech wszelka cielesna
natura S pozna, że Ja,
WIEKUISTY, wydobyłem Mój miecz z jego pochew; gdyż więcej się nie cofnie. 11 Zaś ty, synu człowieka - zawodź, jak gdyby
łamały się twoje biodra; w rozgoryczeniu zajęcz przed ich oczyma!
13 I doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc: 14 Synu człowieka! Prorokuj oraz oświadcz: Tak
powiedział WIEKUISTY: Wołaj: Miecz, wyostrzony miecz został też wygładzony! 15 Wyostrzony by sprawił rzeź, wygładzony aby lśnił blaskiem! Wobec tego, czy mamy się cieszyć?
To rózga dla Mojego syna, która lekceważy każde drzewo *! 16 Oddano go do
wygładzenia, aby go można ująć pięścią; ten miecz jest wyostrzony i
wygładzony, aby go podać w rękę zabójcy. 17 Wykrzykuj oraz utyskuj,
synu człowieka, bo on nadchodzi na Mój lud, przeciwko wszystkim przywódcom
Israela! Będą oni rzuceni pod miecz wraz z Moim ludem; dlatego uderz się w
biodro! 18 Bo on jest wypróbowany. Więc co? Czy rózga ma się sama powstrzymać
*? Tego nie będzie – mówi Pan, WIEKUISTY. 19 Zatem ty, synu człowieka, prorokuj i uderz
dłonią w dłoń, bowiem miecz przyjdzie po raz drugi i trzeci; to miecz
zabójstwa, miecz wielkiego zabójstwa, który ich osaczy; 20 by potruchlały serca oraz mnożyły się klęski.
Na wszystkie ich bramy położę grozę miecza, który cały jest zamieniony w błyskawicę
i wyostrzony w celu rzezi. 21 Zbierz się * na prawo, uderzaj w lewo, dokądkolwiek jest przeznaczone twoje
ostrze! 22 Bo i Ja uderzę dłonią w
dłoń, by uciszyć Me oburzenie; Ja, WIEKUISTY to wypowiedziałem!
23 I doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc: 24 Zaś ty, synu człowieka, nakreśl sobie na tafli dwie drogi, po których
może nadciągnąć miecz króla Babelu; obie mają wyjść z jednej ziemi. I wyryjesz
drogowskaz – wyryjesz go na początku drogi do każdego miasta. 25 Nakreśl drogę po której może nadciągnąć miecz -
aż do Rabba *, synów
Ammonu i do Judy, do obwarowanego Jeruszalaim. 26 Bo król Babelu już stoi
na rozdrożu, by na początku tych dwóch dróg, wróżyć sobie według wyroczni;
potrząsa strzały, radzi się domowych bożków, bada wątrobę. 27 W jego prawicę pada wyrocznia * – Jeruszalaim; aby szykować tarany, przełomem robić otwory,
podnieść okrzyki przy bojowych trąbach, tarany skierować przeciw bramom,
usypywać wały oraz budować wieże. 28 Ale to jest w ich oczach jakby fałszywa
wyrocznia, bo mają przysięgi nad przysięgami *; to właśnie przypomina
o ich winie, aby zostali
pojmani. 29 Dlatego tak mów Pan,
WIEKUISTY: Ponieważ w pamięci wracacie do waszej winy, przez wyjaśnianie waszych
występków – dlatego uwidaczniają się wasze
grzechy we wszystkich waszych sprawach. Ponieważ tak się przypominacie – dlatego
tą ręką będziecie pojmani. 30 Zaś tobie, zniesławiony
niegodziwcze, przywódco israelski, którego pora nadchodzi w czasie ostatecznej
kaźni; 31 tak mówi Pan, WIEKUISTY:
Precz z zawojem *, zrzucić koronę, to wszystko nie zostanie już takim!
Niskie - wywyższyć, a wysokie - poniżyć! 32 W ruinę, w ruinę,
zamienię ją w ruinę; i nawet to się już nie utrzyma, dopóki nie przyjdzie Ten,
któremu to się należy; Jemu ją oddam! Kolosan 1,15-19 33 Jednak ty, synu człowieka,
prorokuj i oświadcz: Tak mówi Pan, WIEKUISTY, o synach Ammonu oraz o ich
urąganiu. Powiesz: Miecz, wydobyty jest miecz i wygładzony na rzeź, by pożerał, aby się
lśnił; 34 podczas gdy ogłaszają
ci kłamstwo, w czasie gdy wróżą ci fałsz, by cię przyłączyć do przebitych szyj
niegodziwców, których dzień nadszedł w czas ostatecznej kaźni. 35 Czyżby miał się cofnąć do swoich pochew? Będę
cię sądził w miejscu na którym zostałeś zrodzony, na ziemi z której pochodzisz.
36 Wyleję na ciebie Me oburzenie, tchnę nad tobą
ogień Mojego rozjątrzenia; poddam cię w moc zdziczałych ludzi, knujących twoje
zniszczenie. 37 Pójdziesz na pastwę ognia;
twoja krew nie zostanie wśród ziemi. Nie będziesz więcej wspomniana, bowiem Ja,
WIEKUISTY, to wypowiedziałem.
*21,1 proroctwo wypowiedziane
najprawdopodobniej w 9-tym roku Cydkjasza, przed atakiem Nebukadnecara na
Ammonitów i Judeę.
*21,3 las jest najczęściej symbolem ludów i krain
*21,15
BG Gdyż rózga mojego syna lekceważy każde drzewo.
*21,18
C ma sama lekceważyć
*21,21 prawdopodobnie termin wojenny
*21,25 stolicy Ammonitów; grecka Filadelfia.
*21,27 najprawdopodobniej strzała z napisem –
Jeruszalaim.
*21,28 z jednej strony wiernopoddańcze
przysięgi Cydkijasza w stosunku do króla Babelu, a z drugiej umowy z
Micraimczykami o odsieczy.
*21,31 zwykle zawojem kapłańskim
22. I doszło mnie słowo
WIEKUISTEGO, głosząc:
17 I doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc: 18 Synu człowieka! Dom Israela zamienił Mi się w
rudę; wszyscy oni są
w piecu: Miedzią, cyną, żelazem i ołowiem; stali się rudą srebra. 19 Dlatego tak mówi Pan, WIEKUISTY: Ponieważ
wszyscy zmieniliście się w rudę – oto dlatego Ja was wrzucę do wnętrza
Jeruszalaim’u, 20 jak się wrzuca do
wnętrza pieca: Srebro, miedź, żelazo, ołów i cynę, aby rozżarzyć nad tym ogień
i je stopić. Tak zrzucę także was w gniewie i Moim oburzeniu, strącę was oraz
roztopię. 21 Zbiorę was i dmuchnę
nad wami ogniem Mojego rozjątrzenia, tak, że się stopicie w jej środku. 22 Tak, jak się topi w piecu srebro – roztopicie się w jej
wnętrzu i poznacie, że Ja, WIEKUISTY, wylałem nad wami Me oburzenie.
23 I doszło mnie słowo
WIEKUISTEGO, głosząc: 24 Oświadcz jej *, synu człowieka: Ty jesteś nieoczyszczoną ziemią, nie zroszoną w dzień
rozjątrzenia. 25 Grasuje w niej szajka proroków,
niczym huczący lew, co
rozszarpuje swą zdobycz; pożerają dusze i mienie, zabierają kosztowności i
mnożą pośród niej wdowy. 26 Jej kapłani gwałcą Me Prawo
i znieważają Moje świętości; nie czynią rozdziału między świętym, a powszednim;
nie uczą różnicy pomiędzy czystym, a nieczystym; od Mych szabatów odwracają swe
oczy, tak, że jestem wśród nich zelżony. 27 Wewnątrz niej panowie –
niby wilki, co rozszarpują zdobycz;
gotowi przelewać krew oraz zagubić dusze, by tylko zdobyć zysk. 28 Zaś ich prorocy smarują
na tym tylko tynk, zwiastując kłamstwo, wróżąc fałsz, głosząc: Tak mówi
WIEKUISTY – gdy WIEKUISTY nie powiedział.
*22,10 chodzi o stosunki z inną żoną ojca, czy konkubiną;
patrz: V Mojżesza 27,20
*22,24 chodzi o Jeruszalaim
*22,31 w oryginale, jak często w mowach prorockich
– czas przeszły; jako czynność, która się niewątpliwie dokona.
23. I doszło mnie słowo
WIEKUISTEGO, głosząc: 2 Synu człowieka! Dwie
niewiasty były córkami jednej matki. 3 I kaziły się w Micraim,
kaziły się w swojej młodości; tam miętoszono ich piersi i tam pieszczono ich
dziewicze łono *.
22 Dlatego, Oholibo, tak mówi Pan, WIEKUISTY: Oto pobudzę
przeciw tobie twych zalotników i zewsząd ich na ciebie sprowadzę; tych, od
których z przesytem odwróciła się twoja dusza. 23 Synów Babelu i
wszystkich Kasdejczyków, z
Pekod, Szoa i Koa *; a wraz z nimi
wszystkich synów Aszuru, samych nadobnych młodzieńców, namiestników oraz
satrapów, trzeciaków i znamienitych, tych wszystkich harcujących na rumakach. 24 Przyciągną przeciwko tobie z gromadą wozów,
broni i zbiorowiskiem plemion; wokół ustawią się przeciw tobie z puklerzami,
tarczami i w hełmach. Powierzę im sąd, zatem będą cię sądzić według swoich
sądów. 25 Zwrócę przeciwko tobie Mą
żarliwość, więc postąpią z tobą w zapalczywości; utną ci nos i uszy, a twoja
pozostałość zginie od miecza. Zabiorą synów i twoje córki, a twój ostatek
będzie strawiony w ogniu. 26 Zwloką z ciebie twe
szaty i zabiorą twoje wspaniałe klejnoty. 27 Usunę z ciebie twą sprośność,
a także twoją rozpustę z ziemi Micrejczyków, abyś już ku nim nie podnosiła swoich
oczu i więcej nie wspominała o Micraimie.
28 Gdyż tak mówi Pan, WIEKUISTY: Oto wydam cię w
moc tych, których nienawidzisz; w moc tych, od których z przesytem odwróciła
się twoja dusza. 29 Zatem postąpią z tobą z
zawziętością, zabiorą cały twój dorobek i zostawią cię obnażoną oraz ogołoconą.
Odkryje się srom twej rozpusty, twoja sprośność i twoje wszeteczeństwo. 30 To cię spotka, ponieważ zalecałaś się do narodów i zbrudziłaś
się ich bożyszczami. 31 Chodziłaś po drodze
twojej siostry, dlatego oddam jej kielich w twoje ręce. 32 Tak mówi Pan, WIEKUISTY: Wychylisz kielich twej siostry,
głęboki oraz szeroki, który obejmie wiele; staniesz się pośmiewiskiem oraz
urągowiskiem. 33 Będziesz pełna upojenia i
utrapienia; kielich twej siostry – Szomronu, jest kielichem przerażenia oraz
zdrętwienia. 34 Wychylisz go i
wysączysz; pogryziesz jego skorupy, a swoje piersi rozszarpiesz. Bowiem Ja to
wypowiedziałem – mówi Pan, WIEKUISTY. 35 Dlatego tak mówi Pan,
WIEKUISTY: Ponieważ o Mnie zapomniałaś oraz rzuciłaś Mnie za siebie – dlatego
nieś swoją sprośność i twoje wszeteczeństwo.
36 Nadto WIEKUISTY do mnie powiedział: Synu
człowieka! Jeśli chcesz się rozprawić z Oholą i Oholibą, oznajmij im ich
obmierzłości. 37 Bowiem dopuszczały się
przeniewierstwa, a na ich ręce - krew; ze swoimi bożyszczami dopuszczały się
cudzołóstwa, a nadto, dla nich na żer, przez ogień przeprowadzały synów,
których Mi zrodziły. 38 I jeszcze to Mi
uczyniły: Owego dnia * splugawiły Moją
Świątynię oraz znieważyły Moje szabaty. 39 Bo gdy zarżnęły tych synów dla swoich bożyszcz, tego
samego dnia przybyły do Mej Świątyni, by ją znieważyć; tak oto robiły we
wnętrzu Mojej Świątyni! 40 Posyłały także do
mężów, którzy przybyli z daleka. Przybywali, gdy wysłano do nich posła. To dla
nich się kąpałaś, barwiłaś oczy oraz stroiłaś się klejnotami! 41 Usiadłaś na drogocennym łożu, przed którym nakryty był stół;
a na nim postawiłaś kadzidło oraz Moje olejki. 42 I rozlegała się u niej
wrzawa rozbawionego tłumu. A obok tych mężów, z masy ludów, sprowadzono także
opojów z pustyni. Ci włożyli im naramienniki na ramiona, a na ich głowy
wspaniałe korony. 43 Zatem powiedziałem: U
tej zwiędłej, jeszcze dzieje się wszeteczeństwo! Właśnie teraz rozniesie się jej rozpusta – i tak
się stało. 44 Zatem do niej wchodzili
tak, jak się wchodzi do
nierządnicy; tak wchodzili do Oholi i Oholiby – kobiet wszetecznych. 45 Ale prawi mężowie, oni ją będą sądzić na
podstawie prawa wiarołomnych i według prawa morderczyń; bowiem są wiarołomne, a
na ich ręce jest krew. 46 Gdyż tak mówi Pan, WIEKUISTY:
Sprowadzę na nie zgromadzenie; poddam je na męki i na grabież. 47 Zaś to zgromadzenie obrzuci je kamieniami i
rozsiecze je swoimi mieczami; wymordują ich synów i córki, a domy ich spalą
ogniem. 48 Tak usunę sprośność z tej
ziemi, a wszystkie niewiasty wezmą sobie z tego przykład i nie uczynią według waszej
sprośności. 49 Tak na was zwalę waszą
sprośność i poniesiecie grzechy wraz ze swoimi bożyszczami; i poznacie, żem Ja,
Pan, WIEKUISTY.
*23,3 w sensie duchowym; chodzi o bałwochwalstwo
*23,4 dosłownie: ich namiot
**23,4
co znaczy: Przybytek,
namiot
***23,4 co znaczy: W niej jest Mój Przybytek/namiot
*23,9
królestwem israelskim
zawładnęli Asyryjczycy; patrz: 2 Królów 17,6
*23,14 czyli Babilończyków (mieszkańców Chaldei/Kasdei)
*23,15 jeden z trzech walczących na wozie
mężczyzn; nazwa wyższej rangi oficera.
*23,23
inne plemiona Kasdei (Chaldei), która etnograficznie stanowi
obszerniejsze pojęcie niż Babilonia.
*23,38 w domyśle: gdy składano ofiary Molochowi
24. Dziewiątego roku, dziesiątego miesiąca,
dziesiątego dnia tego miesiąca *, doszło mnie słowo
WIEKUISTEGO, głosząc: 2 Synu człowieka! Zapiszesz
sobie nazwę tego dnia, właśnie tego dnia! Bo tego dnia natarł król Babelu na
Jeruszalaim. 3 Nadto ułożysz
przypowieść dla tego domu przekory, mówiąc im: Tak mówi Pan, WIEKUISTY: Przystaw,
przystaw ten kocioł, oraz nalej do niego wody. 4 Włóż do niego należące
do niego połacie, każdą wyborową połać – udziec i łopatkę; napełnij go
najlepszymi kośćmi. 5 Weźmiesz je z wyboru
owiec i ułożysz pod nim stos z kości; daj zakipieć jego wrzątkowi, by się ugotowały,
a w nim także jego kości.
6 Zaprawdę, tak mówi Pan, WIEKUISTY: Biada miastu
krwawej winy! Kotłowi na którym siedzi jego rdza *; z którego rdza nie
ustąpiła! Wyjmij z niego połać po połaci, i nie będzie rzucany o nią los. 7 Gdyż jego przelana krew jeszcze jest w jego
wnętrzu; na nagą skałę ją wytoczyło, bowiem nie wylewano jej na ziemię, aby ją przykrył
proch. 8 Zostawiłem jego krew na
nagiej skale, aby wzbudzić żarliwość, by wywrzeć straszną pomstę i by nigdy nie
była przykrytą.
9 Dlatego tak mówi Pan, WIEKUISTY: Biada miastu
krwawej winy! Tak, Ja ten stos uczynię wielkim. 10 Nagromadź drzewa,
rozpal ogień, ugotuj mięso, mieszaj polewkę i niechaj prażą się kości! 11 Po czy zostaw go pustym na jego węglach, by
rozżarzył się jego kruszec i w nim roztopiła się jego nieczystość; aby została
strawioną jego rdza. 12 Wyczerpał usiłowania, nie
chciała z niego ustąpić jego wielka rdza, ta jego rdza cuchnąca. 13 Chciałem cię oczyścić z twego sprośnego
skażenia - lecz się nie oczyściłaś; zatem się nie oczyścisz z twojego skażenia,
dopóki nie ukoję na tobie Mojego oburzenia. 14 Ja, WIEKUISTY, to
wypowiedziałem; nadchodzi, i to spełnię; nie przepuszczę, nie oszczędzę, ani
nie pożałuję. Osądzę cię według twoich dróg oraz twych spraw – mówi Pan,
WIEKUISTY.
15 I doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc: 16 Synu człowieka!
Oto uderzeniem zabieram od ciebie rozkosz twoich oczu; jednak się nie
uskarżaj, ani nie płacz, i niech nie płynie twoja łza. 17 Wzdychaj w milczeniu i nie urządzaj żałoby, jak
po umarłym. Nawiąż na siebie twój turban, a twe sandały ubierz na twoje nogi; i
nie otulaj się aż po brodę, ani niczyjej stypy * nie spożywaj.
22 Więc uczyńcie, jak ja uczyniłem; nie otulicie
się po brodę i nie spożyjecie niczyjej stypy. 23 Zachowacie turbany na
waszych głowach i sandały na waszych nogach; nie będziecie się uskarżali, ani
płakali; uschniecie w waszych winach i będziecie jęczeli, jeden wobec drugiego.
*24,1 dziesiątego roku panowania Cydkijasza,
czyli w 588 r. p.n.e.; patrz: 2
Królów 25,1.
*24,6 także: szumowina
*24,17 w znaczeniu: chleba dostarczanego przez
krewnych.
25. I doszło mnie słowo
WIEKUISTEGO, głosząc: 2 Synu człowieka! Zwróć swoje oblicze ku synom
Ammonu i prorokuj przeciwko nim. 3 Oświadcz synom Ammonu:
Słuchajcie słowa Pana, WIEKUISTEGO! Tak mówi Pan, WIEKUISTY: Dlatego, że wykrzykujesz
nad Moją Świątynią: Hejże, hej - ponieważ została znieważona i spustoszona,
oraz nad ziemią Israela i tymi z domu Judy - ponieważ poszli w niewolę; 4 dlatego podam cię w dziedzictwo synom Wschodu, aby
w tobie urządzili swe koczowiska oraz w tobie pobudowali swe osady; oni będą spożywać
twoje płody i oni będą wypijać twoje mleko. 5 Zamienię Rabbę * na pole dla wielbłądów, a ziemię synów Ammonu na legowisko dla trzód; i poznacie, że Ja
jestem WIEKUISTY!
6 Gdyż tak mówi Pan, WIEKUISTY: Ponieważ
klaskałeś w dłoń, tupałeś nogą i z całą pogardą duszy radowałeś się nad ziemią
Israela – 7 oto dlatego wyciągnę przeciwko
tobie Moją rękę, wydam cię na łup narodom, wytracę cię spośród ludów i zgładzę
spośród krajów. Wytępię cię, abyś poznał, że Ja jestem WIEKUISTY!
8 Tak mówi Pan, WIEKUISTY: Ponieważ Moab wraz z
Seirem wołał: Oto teraz dom Judy jest jak wszystkie narody - 9 dlatego wyłamię górską ścianę Moabu i będzie pozbawiony
miast, swoich miast aż do krańca; piękna kraju: Beth Jeszymoth, Baal Meon i
Kirjathaim. 10 Oddam go w dziedzictwo
synom Wschodu, wraz z ziemią synów Ammonu, aby pomiędzy narodami już więcej nie wspominano o
synach Ammonu. 11 Tak spełnię sądy nad
Moabem, by poznali, że Ja jestem WIEKUISTY.
12 Tak mówi Pan, WIEKUISTY: Ponieważ Edom mściwie
postępował względem domu Judy i ciężko zawinili mszcząc się nad nimi, 13 dlatego tak mówi Pan, WIEKUISTY: Wyciągnę Moją
rękę przeciwko Edomowi oraz wytępię spośród niego, od człowieka – do bydlęcia;
zamienię go w pustkowie; od Themanu * do Dedan ** polegną od miecza. 14 Ręką Mojego
israelskiego ludu, spełnię Moją pomstę nad Edomem; a postąpi z Edomem według Mojego
gniewu i oburzenia; zatem oni poznają Moją pomstę – mówi Pan, WIEKUISTY.
15 Tak mówi Pan, WIEKUISTY: Ponieważ Pelisztini mściwie postępowali
aż do zguby, mszcząc się zawzięcie oraz z pogardą w duszy z powodu wiecznej
nienawiści; 16 dlatego tak mówi Pan,
WIEKUISTY: Oto wyciągnę Moją rękę przeciwko Pelisztinom oraz wytępię Kretów *; wytracę szczątek nad pobrzeżem morza. 17 Srogimi karami spełnię nad nimi wielkie pomsty;
i poznają, że Ja jestem WIEKUISTY, gdy spełnię nad nimi Moją pomstę.
*25,5 stolicę Ammonitów
*25,13 na północy Edomu
**25,13 na południu Edomu
*25,16 Pelisztini (Filistyni) najprawdopodobniej pochodzili z
Krety
26. Jedenastego roku *, pierwszego dnia miesiąca, stało się, że doszło mnie słowo
WIEKUISTEGO, głosząc: 2 Synu człowieka!
Ponieważ Cor * wykrzykiwał nad Jeruszalaim:
Hejże! Do mnie się zwróciła skruszona brama ludów; więc ja się wzbogacę tą zburzoną!
3 Dlatego tak mówi Pan, WIEKUISTY: Oto Ja przeciwko
tobie, Corze! Sprowadzę na ciebie liczne narody, tak jak morze wyprowadza swoje
fale. 4 Zniszczą mury Coru i
zburzą jego wieże. Zmiotę z jego powierzchni nawet ziemię i zamienię go w nagi
głaz. 5 Stanie się miejscem
suszenia sieci w środku morza, bo Ja, Pan, to zapowiedziałem – mówi WIEKUISTY.
Pójdzie on na łup dla narodów.
7 Bowiem tak mówi Pan,
WIEKUISTY: Oto od północy przyprowadzę przeciw Corowi Nabukadnecara – króla
Babelu, króla królów; z końmi, wozami, jezdnymi, czeredą i licznym ludem. 8 Na lądzie pobije mieczem twe córy, rozłoży
przeciwko tobie baszty oraz pod dachem * z tarcz usypie przeciw
tobie wał. 9 Wymierzy na twoje mury uderzenia taranów oraz zburzy
swoim żelazem twoje wieże. 10 Wskutek mnóstwa jego
rumaków – pokryje cię ich kurzawa; od zgiełku konnicy, kół i wozów zadrżą twe
mury, gdy wkroczy w twoje bramy, jak się wkracza do zdobytego miasta. 11 Kopytami swoich rumaków stratuje wszystkie ulice, twój lud
pobije mieczem, a twoje potężne kolumny runą na ziemię *. 12 Złupią twe skarby, zrabują
twoje towary, zburzą twe mury, rozwalą domy twojej rozkoszy; a kamienie, drzewo
i twój gruz wrzucą w głębiny morza. 13 Uciszę zgiełk twoich
pieśni i przestanie już się rozlegać brzęk twoich lutni. 14 Zamienię cię w nagi głaz; zostaniesz jako
miejsce do rozkładania sieci; nie będziesz już odbudowany! Bo Ja, WIEKUISTY, to
zapowiedziałem – mówi Pan, WIEKUISTY.
15 Tak mówi do Coru Pan,
WIEKUISTY: Zaprawdę, czyż nie zadrżą wybrzeża od łomotu twego upadku – gdy będą
jęczeć ranni, gdy pośród ciebie okrutnie będą mordować? 16 Tak, wszyscy książęta pomorza zejdą ze swoich stolic;
złożą z siebie swe płaszcze oraz zdejmą swoje wzorzyste szaty. Przyodzieją się
lękiem, siądą na ziemi, oraz wzdrygając się bez przerwy, będą z twego powodu
przerażeni. 17 Podniosą nad tobą pieśń
żałobną, mówiąc o tobie: O, jak zginąłeś, ty, grodzie ludny i sławny pośród
mórz! Bowiem był sławny na morzu, zarówno on, jak i jego mieszkańcy, szerzący
postrach wśród wszystkich jego sąsiadów. 18 Teraz, w dzień twojego
upadku - drżą wybrzeża; nad twoim końcem trwożą się wyspy morza.
19 Gdyż tak mówi Pan,
WIEKUISTY: Gdy uczynię cię opustoszałym miastem, jak już niezamieszkane miasta;
kiedy wyprowadzę na ciebie toń i pokryją cię wielkie wody – 20 wtedy strącę cię do tych, co zstąpili do grobu,
do ludu przebrzmiałego od wieków. I wśród tych, co zstąpili do grobu, pośród
odwiecznych ruin, osadzę cię w podziemnej krainie, abyś już więcej nie panował i nie roztaczał
chwały w krainie zbiorowości *. 21 Uczynię z tobą nagły
koniec i cię nie będzie. Będą cię szukali, ale przez wieki nie znajdą – mówi
Pan, WIEKUISTY.
*26,1 prawdopodobnie 11 roku panowania
Cydkijasza, gdy Ezechiel wiedział już o upadku Jeruszalaim.
*26,2 spolszczone: Tyr (co znaczy: Skała) -
główne miasto Fenicji (częściowo zbudowane na skalistej wyspie).
*26,8 pod taką osłoną prowadzono roboty oblężnicze.
*26,11 filary świątyni Melkarta - bożka słońca.
Herodot wspomina o 2 takich kolumnach, pokrytych złotem i szmaragdami
*26,20 także: zielonej, aktywnej, żywej
27. I doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc: 2 Zaś ty, synu człowieka, podniesiesz żałobną
pieśń nad Corem. 3 Powiesz do Coru: Tobie, który osiadłeś nad
portami morza, który prowadzisz handel z narodami aż do licznych wybrzeży, tak
mówi Pan, WIEKUISTY: Corze, ty mniemałeś: Ja jestem skończonej piękności! * 4 W sercu mórz są twoje
burty, a twoi budowniczowie udoskonalili twą piękność. 5 Z cyprysów Seniru * pobudowali wszystkie
twoje piętra; wzięli cedry z Libanu, aby na tobie wznieść maszt. 6 Twoje wiosła zrobili z
dębów Baszanu, a twój pokład urobili z kości słoniowej i bukszpanu z
kittejskich * wybrzeży. 7 Z wzorzystego bisioru z Micraimu był twój żagiel,
aby ci służył za flagę; błękit oraz purpura z wybrzeży Eliszy * stanowiła twój dach okrętu. 8 Mieszkańcy Cydonu i
Arwadu * służyli ci jako majtkowie; a twoi mistrzowie,
Corze, którzy są
pośród ciebie, oni byli twoimi sternikami. 9 Starszyzna Gebalu * oraz jego mistrzowie byli wśród ciebie tymi, co naprawiali twe
uszkodzenia; przebywały u ciebie wszystkie okręty morza i ich majtkowie, by
prowadzić twój wymienny handel. 10 Paras *, Lud i Put ** służyły w twych
szeregach, jako twoi wojownicy; wśród ciebie zawieszali tarcze i przyłbice; to
oni przydawali ci blasku. 11 Synowie Arwadu, jak
twoje własne wojsko, wokół czuwali na twych murach; zapaśnicy stali na twoich
wieżach, a swe tarcze zawieszali dokoła na twych murach; to oni udoskonalili
twą piękność. 12 Z powodu mnóstwa
wszelkich dostatków Tarszysz * był twoim nabywcą; twój
zbyt opłacali srebrem, żelazem, cyną i ołowiem. 13 Twoimi kupcami bywali: Jawan
*, Tubal i Meszech **; twój towar opłacali duszami
niewolników oraz miedzianymi sprzętami. 14 Ci z domu Togarmy * opłacali twój zbyt pociągowymi końmi, rumakami i mułami. 15 Synowie Dedana * byli twoimi kramarzami;
składami – liczne wybrzeża, którymi rozporządzałeś; oddawali ci jako daninę
słoniowe kły i heban. 16 Z powodu mnóstwa twoich
wyrobów i Aram * był twym nabywcą;
opłacali twój zbyt granatami, purpurą, wzorzystymi tkaninami, bisiorem, perłami
i rubinami. 17 Twoimi kupcami byli:
Juda i ziemia israelska; opłacali twój towar pszenicą z Minnit, słodkim
pieczywem, miodem, oliwą oraz balsamem. 18 Z powodu obfitości
wszelkich dostatków Damaszek kupczył z tobą mnóstwem twoich produktów, winem z
Chelbonu oraz wełną z Cacharu. 19 Dan i Jawan opłacały
twój zbyt obiegową monetą; wśród zamiennych twoich towarów znajdowały się: kute
żelazo, kassja i wonna trzcina. 20 Dedan prowadził z tobą
zamienny handel czapkami do konnej jazdy. 21 Arab i wszyscy książęta
Kedaru – oto nabywcy twoich handlowych składów; kupczyli z tobą jagniętami,
baranami oraz kozłami. 22 Kupcy z Szeba * i z Rama – oto twoi kramarze; opłacali twój towar
najprzedniejszymi ze wszelkich wonności oraz złotem i rozmaitymi, drogimi
kamieniami. 23 Kupczyli z tobą: Haran,
Kanne i Eden *, kramarze z Szeby,
Aszuru i Kilmadu. 24 Oni handlowali z tobą
na twoim targowisku: Strojnymi szatami, błękitnymi i wzorzystymi płaszczami,
skrzyniami różnobarwnych tkanin, owiniętymi i silnie skręconymi powrozami *. 25 Okręty Tarszyszu
stanowiły karawany dla twych towarów; i tak się wzbogaciłeś oraz wielce
wsławiłeś pośród mórz. 26 Twoi żeglarze
wyprowadzili cię na wielkie wody, lecz wschodni wicher rozbił cię w środku
mórz. 27 W dzień twojego upadku
runą w środek morza twe bogactwa, twój zbyt, twe towary, majtkowie i twoi
sternicy, naprawiacze twoich uszkodzeń oraz wszyscy twoi wojownicy, którzy są w tobie, wraz z całym
tłumem żyjącym pośród ciebie. 28 Na głośny okrzyk twych
sterników - zadrżą przyległe okolice. 29 Zejdą ze swych okrętów
wszyscy, którzy trzymają wiosła, majtkowie i wszyscy morscy sternicy; oni zejdą na ląd. 30 Będą zawodzić nad tobą wielkim głosem, gorzko
narzekać, sypać proch na swoje głowy i tarzać się w popiele. 31 Z twojego powodu wystrzygą sobie łysiny, opaszą
się worami, i w utrapieniu duszy zapłaczą nad tobą gorzką skargą. 32 W swej żałości podniosą nad tobą pieśń żałobną
i będą cię opłakiwać: Kto dorównywał Corowi, kto do niego podobny pośród morza? 33 Kiedy twój zbyt wychodził z mórz, nasycałeś
liczne narody mnóstwem dostatków twych towarów i wzbogacałeś królów ziemi.
*27,3 prorok ma przyrównać Cor do flagowego
okrętu.
*27,5 emorejska nazwa góry Hermon
*27,6 najprawdopodobniej greckie wyspy na
morzu Śródziemnym.
*27,7 prawdopodobnie Peloponez, lub Sycylia
*27,8 inne miasto fenickie, też zbudowane na
skale.
*27,9 greckie miasto Biblos
*27,10 Persowie
**27,10 plemiona afrykańskie
*27,12 miasto hiszpańskie będące fenicką kolonią.
*27,13 Jończycy, a szerzej Grecy.
**27,13 plemiona ze wschodniej strony morza
Czarnego.
*27,14 najprawdopodobniej – Armenia.
*27,15 Arabowie
*27,16 kraj między Kanaanem, a Eufratem.
*27,22 ew. Saba, w południowej Arabii.
*27,23 kraina w Mezopotamii.
*27,24
najczęściej sznury z lnu, owinięte jedwabnymi nićmi.
28. I doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc: 2 Synu człowieka! Oświadcz księciu Coru: Tak mówi
Pan, WIEKUISTY: Ponieważ zhardziało twoje serce i mniemałeś: Ja jestem bogiem; zajmuję boską
siedzibę w środku mórz! – a przecież jesteś człowiekiem, a nie bogiem. Mimo
tego stawiałeś swoje zamysły jako zamysły boga. 3 Oto byłeś jakby
mądrzejszy niż Dawid; nie sprawiała ci trudności żadna tajemnica. 4 Mądrością oraz twą roztropnością zdobyłeś sobie
dostatki, nabyłeś złota i srebra do twoich skarbców. 5 Wielką twą pomysłowością i twoim handlem,
rozmnożyłeś twoje bogactwa, a z powodu twoich dostatków zhardziało twoje serce.
6 Dlatego tak mówi Pan,
WIEKUISTY: Ponieważ stawiałeś swoje zamysły jako zamysły boga, 7 dlatego przyprowadzę na ciebie cudzoziemców, najsroższych
z narodów. To oni wydobędą swoje miecze na twoją błyszczącą mądrość oraz poniżą
twój blask. 8 Strącą cię w przepaść,
zginiesz śmiercią poległych pośród morza. 9 Czy wtedy rzeczywiście
powiesz: Ja jestem bogiem! Czy to powiesz wobec twoich morderców;
bo przecież jesteś człowiekiem w mocy twojego siepacza - a nie bogiem. 10 Z ręki cudzoziemców zginiesz śmiercią nieobrzezańców, gdyż
Ja to zapowiedziałem – mówi Pan, WIEKUISTY.
11 I doszło mnie słowo
WIEKUISTEGO, głosząc: 12 Synu człowieka!
Podniesiesz pieśń żałobną nad królem Coru i mu oświadczysz: Tak mówi Pan,
WIEKUISTY: Ty, co sobą pieczętujesz doskonałość, pełen mądrości i skończonego
piękna. 13 Bawiłeś w Edenie, Bożym
ogrodzie; różnorodne, drogie kamienie były twoim przykryciem: Karneol, topaz,
jaspis, chryzolit, onyks i beryl, szafir i granat, szmaragd i złoto; w dzień
twoich narodzin zostało przygotowane wykończenie – wklęsłości i wypukłości na
tobie. 14 Ty byłeś namaszczonym i
opiekuńczym cherubem *; osadziłem cię na świętej,
Boskiej górze; tam się bawiłeś i przechadzałeś pośród gorejących kamieni. 15 Byłeś nieskazitelnym na twoich drogach, od
dnia, którego zostałeś stworzony – aż znalazła się w tobie niesprawiedliwość. 16 Wskutek wielkości twego handlu – twoje wnętrze napełniło się
niesprawiedliwością oraz stałeś się grzesznym. Więc spędziłem cię, cherubie
opiekuńczy, z Boskiej góry oraz cię usunąłem spośród gorejących kamieni. 17 Twoje serce zhardziało na skutek twojej piękności;
strwoniłeś twoją mądrość na twój blask. Zatem strąciłem cię na ziemię i
postawiłem cię w obliczu królów, aby mieli z ciebie widowisko. 18 Mnóstwem twoich przewinień i nieuczciwym twym
handlem zniesławiłeś twoje świątynie; tak wyprowadziłem ogień z twojego łona, a
ten cię strawił *. Przed oczyma
wszystkich, co spoglądali na ciebie – zamieniłem cię w proch ziemi. 19 Wszyscy z narodów, którzy cię znali –
przerazili się twoim widokiem; wziąłeś nagły koniec oraz zniknąłeś na wieki.
20 I doszło mnie słowo
WIEKUISTEGO, głosząc: 21 Synu człowieka! Zwróć
swoje oblicze ku Cydonowi * oraz prorokuj przeciw
niemu. 22 Oświadcz: Tak mówi Pan,
WIEKUISTY: Oto Ja przeciw tobie, Cydonie! Wsławię się pośród ciebie, by poznali
że Ja jestem WIEKUISTY, gdy spełnię
nad nim sądy oraz w S nim będę uświęcony. 23 Kiedy ze wszystkich stron będzie dobyty miecz przeciw
niemu - ześlę na niego mór i krew na jego ulice, bo polegnie wśród niego
mnóstwo rannych; więc poznają, że Ja jestem WIEKUISTY. 24 W ten sposób, dla domu
Israela nie będzie już palącego ciernia i raniącego kolca od wszystkich, którzy
ich otaczają i nimi pomiatają, i poznają że Ja jestem Pan, WIEKUISTY.
25 Tak mówi Pan,
WIEKUISTY: Gdy zgromadzę dom Israela z narodów, między którymi zostali
rozproszeni – wtedy będę wśród S nich uświęcony S w oczach ludów *. I osiądą na swojej
ziemi, którą oddałem Mojemu słudze Jakóbowi. 26 Bezpiecznie na niej zamieszkają,
pobudują domy oraz zasadzą winnice; będą mieszkać bezpiecznie w czasie, kiedy
spełnię sądy nad wszystkimi, którzy w ich otoczeniu nimi poniewierali, i wtedy
poznają, że Ja jestem WIEKUISTY, ich Bóg.
*28,14 C (z hebrajskiego) kerubem
*28,18 w mowach prorockich Bóg używa czasu
przeszłego (formy dokonanej), na wydarzenia z przyszłości.
*28,21 spolszczone: Sydonowi - pierwszej stolicy
Fenicji
*28,25 ewentualnie: wtedy będę w nich uświęcony przed oczyma ludów
29. Dziesiątego roku *, dziesiątego miesiąca,
dwunastego dnia tego miesiąca, doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc: 2 Synu człowieka! Zwróć swoje oblicze ku faraonowi,
królowi Micraimu, i zwiastuj o nim oraz o całym Micraimie. 3 Przemawiaj i powiedz: Tak mówi Pan, WIEKUISTY:
Oto Ja przeciw tobie, faraonie, królu Micraimu; wielki krokodylu, który się
wyleguje pośród swoich rzek i powiada: Moja rzeka, ja ją sobie stworzyłem! 4 Dlatego w twoje czeluście włożę harpun, a do
twych łusek przyczepię ryby twoich rzek i wywlokę cię spośród rzek, wraz ze
wszystkimi rybami twoich rzek, które uwięzły na twych łuskach. 5 Rzucę cię na puszczę; ciebie i wszystkie ryby
twych rzek. Legniesz na szczerym polu; nie zbiorą cię, ani nie sprzątną; oddam
cię na żer zwierzowi ziemi i ptactwu nieba.
8 Dlatego tak mówi Pan,
WIEKUISTY: Oto przyprowadzę na ciebie miecz i spośród ciebie wytępię ludzi i
bydło.
*29,1 najprawdopodobniej panowania Cydkijasza,
czyli w pierwszym roku oblężenia Jeruszalaim; patrz: Jeremjasza 52,4.
*29,10 na północy Egiptu.
**29,10 przy granicy z Etiopią; obecnie Assuan.
*29,14 w górnym Egipcie.
30. I doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc: 2 Synu człowieka! Prorokuj i oświadcz: Tak mówi
Pan, WIEKUISTY: Biadajcie; biada nad owym dniem! 3 Bo bliski jest ten
dzień, tak, bliski jest dzień WIEKUISTEGO! Będzie on dniem pomroki * oraz dniem sądu narodów!
** 4 Miecz przeniknie do
Micraim i rozpocznie się drżenie w Kusz, kiedy w Micraimie legną ranni,
uprowadzą jego tłum niewolników i zostaną zburzone jego posady.
5 Wraz z nimi legną wszyscy
mieszkańcy: Kusz, Put, Lud i Kub, oraz synowie ziemi Przymierza. 6 Tak mówi WIEKUISTY! Upadną podpory Micraimu
oraz runie jego dumna potęga; polegną w nim od miecza, od Migdolu - do Sweneh,
mówi Pan, WIEKUISTY. 7 Opustoszeją wśród
spustoszonych ziem, a jego miasta znajdą się pośród zburzonych miast. 8 I poznają, że Ja jestem WIEKUISTY, kiedy w Micraimie wzniecę ogień oraz
zostaną skruszeni wszyscy jego pomocnicy. 9 Owego dnia, od Mojego
oblicza wypłyną na łodziach posłowie, by zatrwożyć bezpieczny Kusz; powstanie wśród
nich drżenie, takie jak w dzień Micraimu; bowiem oto nadchodzi!
10 Tak mówi Pan, WIEKUISTY:
W ten sposób, przez Nabukadnecara, króla Babelu, położę koniec wrzawie
Micraimu.
13 Tak mówi Pan,
WIEKUISTY: Wytępię też bałwany oraz zniosę bożyszcza z Nof *; nie będzie więcej księcia z ziemi Micraim, gdyż w ziemi Micraim
wzniecę bojaźń. 14 Spustoszę Patros,
rozniecę ogień w Coan oraz spełnię sądy nad No *. 15 Wyleję Moją zapalczywość na Syn *, twierdzę Micraimu, a z No wytępię tłum. 16 Rozniecę ogień w Micraimie; drżeć i dygotać
będzie Syn, No musi być rozwalone, a do Nof wrogowie wtargną w jasny dzień. 17 Legną od miecza młodzieńcy Awenu * i Pi-Beset **, a one same pójdą w
niewolę. 18 Zaś w Tachpanches * zamroczy się dzień, gdy tam skruszę buławy Micraimu i zostanie z
niego usunięta jego wyniosła potęga. Zaś ono samo mrok pokryje, a jego córy
pójdą w niewolę.
20 Jedenastego roku,
pierwszego miesiąca, siódmego dnia tego miesiąca, stało się, że doszło mnie
słowo WIEKUISTEGO, głosząc: 21 Synu człowieka!
Skruszyłem ramię faraona, króla Micraimu i oto nie zostało obwiązane; nie użyto
leków, ani nie założono bandażu, by je opatrzyć, aby się pokrzepiło i mogło
chwycić za miecz. 22 Dlatego tak mówi Pan,
WIEKUISTY: Oto Ja przeciw faraonowi, królowi Micraimu; skruszę jego ramiona, to
które jeszcze zdrowe i to co już złamane oraz wytrącę miecz z jego ręki. 23 Rozmiotę Micrejczyków między narody oraz rozproszę ich po
ziemiach. 24 Pokrzepię ramiona króla
Babelu i podam Mój miecz w jego rękę. A skruszę ramiona faraona, więc będzie
jęczał, jak jęczą przed nim ranni. 25 Tak, Ja pokrzepię
ramiona króla Babelu, zaś ramiona faraona opadną; by poznano, że Ja jestem WIEKUISTY, gdy Mój
miecz podam w rękę króla Babelu i go zwróci przeciwko ziemi Micraim. 26 Tak rozmiotę Micrejczyków między narody oraz
rozproszę ich po ziemiach, by poznali, że Ja jestem WIEKUISTY.
*30,3 BG chmury
**30,3 porównaj: Joel 1,14-15; Jeremjasz 27,7.
*30,13 Nof i Memfis – główne miasta dolnego
Nilu, znane ze świątyni bóstwa Ptah oraz kultu Apisa.
*30,14 Patros, Coan, No, Teby – główne miasta
górnego Egiptu.
*30,15
pograniczne miasto na wschodzie Egiptu.
*30,17 inaczej: Heliopolis.
**30,17 siedziba Bast – bogini zmysłowej miłości.
*30,18 rezydencja faraona.
31. Jedenastego roku, trzeciego miesiąca, pierwszego dnia tego
miesiąca stało się, że doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc: 2 Synu człowieka! Powiedz faraonowi, królowi
Micraimu oraz jego tłumowi: Do kogo byłeś podobny w twojej wielkości? 3 Oto wysmukły cedr, cedr na Libanie, o pięknych
gałęziach, cienistej gęstwinie i wybujałym wzroście, takim, że jego puszyste
igliwie sięgało między chmury. 4 Wody go wypielęgnowały,
a toń go wyniosła, roztaczając swe rzeki wokoło jego pnia; a swe kanały prowadziła
do wszelkich polnych drzew. 5 W ten sposób jego
wzrost wzbił się nad wszystkie polne drzewa; rozkrzewiły się jego odrośle, a
kiedy je rozpostarł, wydłużyły się jego konary z powodu obfitości wód. 6 Na jego gałęziach gnieździło się wszelkie ptactwo
nieba, pod jego kanarami rozmnażała się wszelka polna dzicz, a pod jego cieniem
zamieszkały wszystkie wielkie narody. 7 Jaśniał swoją
wielkością i długością swoich gałęzi, gdyż jego korzeń leżał przy obfitych
wodach. 8 Nie zaćmiły go cedry, które rosły w Bożym ogrodzie,
cyprysy nie dorównywały jego odroślom, a i jawory nie były podobne do jego
gałęzi; żadne drzewo, co rosło w Bożym ogrodzie nie dorównywało mu pięknością. 9 Uczyniłem go pięknym przez pełnię jego gałęzi,
więc zazdrościły mu wszystkie drzewa Edenu, które były w Bożym ogrodzie.
10 Dlatego tak mówi Pan,
WIEKUISTY: Ponieważ tak wysoko sięgnął wzrostem i puścił między chmury puszyste
swe igliwie – zhardziało jego serce na skutek jego wysokości. 11 Dlatego podałem go w rękę mocarza narodów, by z
nim okrutnie postąpił; wypędziłem go z powodu jego niegodziwości. 12 Podcięli go cudzoziemcy, najsrożsi z narodów, oraz go
powalili; na górach i we wszystkich dolinach opadły jego gałęzie; we wszystkich
parowach ziemi legły połamane jego konary. Spod jego cienia uszły wszystkie
narody ziemi oraz go porzuciły. 13 Na jego zwałowisku
osiadło wszelkie ptactwo nieba, a na jego gałęziach rozłożył się wszelki, polny
zwierz. 14 By nadal żadne drzewa
nad wodami nie wywyższały się z powodu swojego wzrostu i nie puszczały między
chmury swojego puszystego igliwia; by ich mocarze, żaden z napojonych wodą, nie
wspierali się na swojej wysokości. Bo oni wszyscy są przeznaczeni na śmierć,
do podziemnej krainy, między synów Adama zstępujących do grobu.
15 Tak mówi Pan,
WIEKUISTY: W dniu, w którym zstąpił on do Krainy Umarłych S, żałobą nad nim kazałem
okryć się toni; zatrzymałem jej strumienie tak, że zostały zatamowane obfite
wody; z jego powodu zaćmiłem Liban oraz z jego powodu zanikły wszystkie polne
drzewa. 16 Łomotem jego upadku wstrząsnąłem
narodami, gdy go strąciłem do Krainy Umarłych S, do leżących w grobie.
Zatem w podziemnej krainie pocieszyły się wszystkie drzewa Edenu, wyborowe i
najprzedniejsze z Libanu, wszystkie napojone wodą. 17 Wraz z nim zstąpiły do
Krainy Umarłych S, do pobitych mieczem,
te, co były jego ramieniem oraz pod jego cieniem osiadły pośród narodów. 18 Do kogo zatem, jesteś podobny wspaniałością
oraz wielkością pomiędzy drzewami Edenu? A jednak wraz z drzewami Edenu
będziesz strącony do podziemnej krainy, legniesz pośród nieobrzezańców, przy
pobitych mieczem! Takim będzie faraon oraz cały jego tłum – mówi Pan,
WIEKUISTY.
32. Dwunastego * roku, dwunastego miesiąca, pierwszego dnia tego miesiąca stało
się, że doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc: 2 Synu człowieka! Podnieś żałobną pieśń nad faraonem, królem
Micraimu, i mu oświadcz: Młody lwie pomiędzy narodami – zginąłeś! A przecież ty
byłeś jak krokodyl w wodach, bujałeś po twoich rzekach i twoimi łapami mąciłeś
fale, wzburzając ich strumienie.
3 Tak mówi Pan,
WIEKUISTY: Oto przez zbiorowisko licznych narodów rozciągnę na ciebie Mą sieć i
wyciągnę cię Moim niewodem. 4 Rzucę cię na ląd;
zostawię cię w szczerym polu. Dam osiąść na tobie całemu ptactwu nieba oraz
nakarmię tobą dzicz całej ziemi. 5 Rozrzucę twoje cielsko
po górach, a twą padliną napełnię doliny. 6 Twoją krwią napoję nawodnioną
twą ziemię, aż po góry, oraz tobą będą napełnione parowy. 7 Zaś gdy cię zgaszę – zakryję niebiosa oraz
zaćmię ich gwiazdy; obłokiem zasłonię słońce, a księżyc nie da świecić swojemu
światłu. Mateusz
24,29 8 Z powodu ciebie zamroczę
wszystkie błyszczące światła na niebie oraz sprowadzę ciemność na twoją ziemię
– mówi Pan, WIEKUISTY. 9 Zasmucę serce licznych
ludów, gdy twój pogrom rozniosę pomiędzy narodami; po krajach, których nie
znasz. 10 Przerażę tobą liczne ludy
i także dzięki tobie, zadygocą dreszczem ich królowie, kiedy przed ich obliczem
będę wywijał Moim mieczem. W dzień twojego upadku będą się ustawicznie trwożyć,
każdy o swoje życie.
11 Bo tak mówi Pan,
WIEKUISTY: Dosięgnie cię miecz króla Babelu. 12 Twój tłum porażę mieczami
rycerzy – to wszyscy najsrożsi z narodów; zniweczę dumę Micraimu oraz będzie
zgładzony cały jego tłum. 13 Znad wielkich wód
wytracę cały jego dobytek; nie zmąci ich więcej ludzka stopa i nie będą ich
mącić bydlęce kopyta. 14 Wtedy wyklaruję ich
wody, a ich strumienie rozprowadzę jak oliwę – mówi Pan, WIEKUISTY. 15 Zamienię ziemię Micraim w pustkowie, więc ziemia będzie
opróżniona ze swej pełni, gdy porażę wszystkich w niej zamieszkałych – i poznają,
że Ja jestem WIEKUISTY. 16 To pieśń żałobna, by ją śpiewano - aby ją śpiewały córy
narodów; mają ją śpiewać o Micraimie oraz o całym jego tłumie – mówi Pan,
WIEKUISTY.
*32,1 inni: jedenastego roku
*32,17 S uzupełnia: pierwszego miesiąca
*32,26 należący do Scytów
33. I doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc: 2 Synu człowieka! Oświadcz synom twojego ludu i
im powiedz: Gdy sprowadzam na ziemię miecz, a lud tej ziemi wybrał ze swego
grona męża i dla siebie ustanowił go stróżem, 3 więc ten widzi nadciągający
na tą ziemię miecz, uderza w trąbę i ostrzega lud.
10 Zatem ty, synu
człowieka, oświadcz domowi Israela: Tak powiadaliście, mówiąc: Ciążą na nas
występki i nasze grzechy, więc wskutek nich zanikamy; jakże mamy znów ożyć? 11 Oświadcz im: Ja jestem żywy, mówi Pan, WIEKUISTY. Czyżbym pragnął
śmierci niegodziwego? Raczej by niegodziwy odwrócił się od swej drogi i żył! Nawróćcie
się, nawróćcie się od waszych niecnych dróg! Czemu masz ginąć, domu Israela?
12 Zaś ty, synu człowieka,
oświadcz synom twojego ludu: Uczynki sprawiedliwości nie ocalą sprawiedliwego w
dzień jego odstępstwa; a niegodziwiec nie upadnie przez niegodziwość w dniu, w
którym się odwróci od swojej niegodziwości. Lecz także sprawiedliwy nie zdoła
przez nią zachować swojego życia, jeśli zgrzeszy. 13 Gdy powiem o
sprawiedliwym: Żyj - będzie żył! A on polegając na swojej sprawiedliwości,
dopuści się bezprawia – nie będą wspomniane żadne jego uczynki sprawiedliwości,
z powodu bezprawia, którego się dopuścił; na skutek tego umrze!
21 A dwunastego roku, dziesiątego miesiąca, piątego
dnia tego miesiąca po naszym wygnaniu, stało się, że przybył do mnie niedobitek
z Jeruszalaim ze słowami: Miasto zostało porażone! 22 Zaś wieczorem, przed
przybyciem tego niedobitka, tknęła mnie moc WIEKUISTEGO. I otworzył mi usta,
zanim on z rana przybył; tak otworzyły się moje usta i przestałem być niemym.
23 I doszło mnie słowo
WIEKUISTEGO, głosząc: 24 Synu człowieka!
Mieszkańcy zwalisk na ziemi israelskiej mówią w ten sposób: Abraham był sam
jeden, kiedy posiadł tą ziemię - a nas przecież jest wielu; zatem ta ziemia
musi być nam oddana w posiadanie. 25 Dlatego im oświadcz: Tak
mówi Pan, WIEKUISTY: Jadacie wraz z krwią, wasze oczy podnosicie ku bałwanom i
przelewacie krew – a chcecie posiąść tą ziemię? 26 Opieracie się na waszym
mieczu, spełniacie obmierzłości oraz każdy kusi żonę swego bliźniego – a
chcecie posiąść tą ziemię? 27 Zatem im oświadcz: Tak
mówi Pan, WIEKUISTY: Ja jestem żywy! Ci na zwaliskach legną od miecza, tych na otwartym polu
poddam bestiom na żer, a ci w niedostępnych miejscach i jaskiniach - wyginą
morem. 28 Zamienię tę ziemię w pustkowie i ruinę oraz
położę koniec dumnej jej potędze; opustoszeją israelskie góry z powodu braku
przechodnia.
34. I doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc: 2 Synu człowieka! Prorokuj przeciw pasterzom Israela; prorokuj
i oświadcz im, tym pasterzom: Tak mówi Pan, WIEKUISTY: Biada pasterzom Israela;
tym, którzy sami siebie
paśli! Czyż pasterze nie powinni paść trzody?! 3 Wyście zjadali tłuszcz,
odziewaliście się wełną, a tuczne zarzynali! Lecz trzody nie paśliście! 4 Słabych nie krzepiliście, chorego nie leczyliście, zranionego
nie obwiązaliście, spłoszonego nie sprowadzaliście, a zabłąkanego nie odszukaliście;
lecz rządziliście gwałtem i srogo. 1 Piotra 5,3 5 Tak się rozproszyły i
się rozpierzchły z powodu braku pasterzy oraz poszły na żer wszelkiej polnej
dziczy. 6 Moja trzoda błąka się
po wszystkich górach i po każdym wysokim pagórku; Moja trzoda się rozpierzchła
po powierzchni całej ziemi, i nikt się o nią nie pyta, nikt jej nie szuka. 7 Dlatego, pasterze, słuchajcie słowa
WIEKUISTEGO! 8 Ja jestem żywy – mówi Pan,
WIEKUISTY! Ponieważ, z powodu braku pasterzy, Moja trzoda stała się łupem, ponieważ
Moja trzoda poszła na żer wszelkiej polnej dziczy, a Moi pasterze nie pytali o
Moją trzodę, lecz pasterze paśli samych siebie, a Mojej trzody nie paśli; 9 dlatego wy, pasterze, słuchajcie słowa
WIEKUISTEGO! 10 Tak mówi Pan,
WIEKUISTY: Oto Ja przeciw pasterzom! Zażądam z ich ręki Mojej trzody i ich
usunę od pasterzenia trzodą. Nie będą nadal pasterzyć ci, co pasą samych
siebie! Ocalę Moją trzodę z ich paszczy, by nie szły im na żer.
11 Tak mówi Pan, WIEKUISTY:
Oto sam przychodzę, ujmuję się za Moją trzodą oraz się za nią rozglądam. 12 Jak rozgląda się pasterz za swą trzodą, gdy
przebywa wśród rozproszonych owiec – tak się będę rozglądał za Moimi owcami i
ocalę je ze wszystkich miejsc, dokąd zostały rozproszone w dzień obłoku i
gęstej mgły. 13 Wyprowadzę je z
narodów, zgromadzę je spośród ziem oraz sprowadzę je do ich kraju. Będę je pasł
na górach israelskich, w parowach i we wszystkich osadach kraju. 14 Będę je pasł na pięknym pastwisku, a ich błonie
będą na wyniosłych górach Israela. Tam mają się wylegiwać na pięknym błoniu
oraz paść się soczystą paszą na górach Israela. 15 Ja sam będę pasterzył
Mojej trzodzie i Ja sam dam im się wylegiwać – mówi Pan, WIEKUISTY. 16 Odszukam zabłąkaną, sprowadzę spłoszoną, obwiążę zranioną, a
słabą pokrzepię; ale tłustą i silną zgładzę. Będę im pasterzył pośród sądu!
20 Dlatego tak do nich mówi
Pan, WIEKUISTY: Oto sam tu przybywam, bym sądził między jagnięciem tłustym, a
jagnięciem chudym. 21 Ponieważ się
rozpychacie bokiem i grzbietem, a waszymi rogami bodziecie wszystkie słabe,
tak, byście je dalej rozegnali, 22 dlatego dopomogę Mojej trzodzie, by już nie była łupem; i będę
sądził między jednym jagnięciem, a drugim. 23 Ustanowię nad nimi
jednego pasterza, aby im pasterzył – Mojego sługę Dawida; ten będzie je pasł i
ten będzie ich pasterzem.
*34,28 także: pogan
35. I doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc: 2 Synu człowieka! Zwróć swoje oblicze ku górze
Seir * oraz prorokuj przeciw niej. 3 Oświadcz jej: Tak mówi Pan, WIEKUISTY: Oto Ja
przeciw tobie, góro Seir; wyciągnę na ciebie Moją rękę i zamienię cię w
pustkowie oraz ruinę. 4 Twoje miasta obrócę w
zgliszcza, a ty sama zamienisz się w pustynię i poznasz, że Ja jestem WIEKUISTY. 5 Dlatego, że pałałaś wieczną nienawiścią i w
czasie ostatecznej kaźni, wydałaś synów Israela na ostrze miecza w dzień ich
klęski. 6 Ja jestem żywy – mówi Pan,
WIEKUISTY, dlatego zamienię cię w krew, i krew będzie cię ścigać! Przelewu krwi
nie miałaś w nienawiści – i dlatego będzie cię ścigać krew! 7 Górę Seir zamienię w pustkowie i ruinę, oraz
wytracę z niej przychodzących i wracających. 8 Napełnię jej wzgórza
poległymi; twe wyżyny, twoje doliny i wszystkie twoje parowy; na nich legną pobici
mieczem. 9 Zamienię cię w wieczne
pustkowia, a twe miasta nie będą odbudowane, i poznacie, że Ja jestem WIEKUISTY! 10 Bowiem powiedziałeś: Te dwa narody i te dwa kraje będą moje *, my je posiądziemy; a przecież tam był WIEKUISTY. 11 Ja jestem żywy – mówi Pan, WIEKUISTY! Dlatego chcę z tobą
uczynić według twojego gniewu; według twej żarliwości, którą przejawiałaś w
twej nienawiści do nich. Dam się z powodu nich poznać, kiedy cię będę tak
sądził. 12 I poznasz, że Ja,
WIEKUISTY, słyszałem wszystkie zniewagi, które wypowiedziałaś przeciwko górom
Israela, gdy mówiłaś: Zostały spustoszone i nam wydane na spożycie! 13 Tak się przeciw Mnie chełpiliście waszymi
ustami oraz obsypaliście Mnie waszymi mowami. Ja to słyszałem!
14 Tak mówi Pan,
WIEKUISTY: Zamienię cię w pustynię ku radości całej ziemi. 15 Tak, jak ty się cieszyłaś nad dziedzictwem domu
Israela, że zostało spustoszone – tak tobie uczynię. Zamienisz się w pustkowie,
góro Seir, razem z całym Edomem; by poznano, że Ja jestem WIEKUISTY.
*35,2 chodzi o wzgórza krainy edomickiej
(Edomu).
*35,10 najprawdopodobniej chodzi o Judeę i
Efraima.
36. Zaś ty, synu człowieka, prorokuj o górach israelskich i powiedz:
Góry Israela! Posłuchajcie słowa WIEKUISTEGO! 2 Tak mówi Pan,
WIEKUISTY: Ponieważ wróg o was wołał: Hejże, hej! A o odwiecznych wyżynach:
Przypadły nam w dziedzictwie! 3 Dlatego prorokuj i
oświadcz: Tak mówi Pan, WIEKUISTY: Właśnie z tego powodu, że zewsząd przeciw
wam ziają i dyszą, byście przypadły w dziedzictwie pozostałym narodom i poszły
na obmowę języków oraz ludzką gawędę; 4 dlatego góry Israela
posłuchajcie Pana, WIEKUISTEGO! Tak mówi Pan, WIEKUISTY, do gór i pagórków, do
parowów i dolin, do opustoszałych zwalisk i opuszczonych miast, które stały się
łupem oraz urągowiskiem dla pozostałych, okolicznych narodów. 5 Dlatego tak mówi Pan,
WIEKUISTY: Zaprawdę, w ogniu wzniecającym Me rozjątrzenie przemawiam przeciw tym pozostałym narodom i
przeciw całemu Edomowi - bo w pełnej radości serca oraz z pogardą w duszy,
upatrzyły sobie na dziedzictwo Moją ziemię; gdyż porzucono ją na łup. 6 Więc prorokuj o ziemi israelskiej i oświadcz górom,
pagórkom, parowom oraz dolinom: Tak mówi Pan, WIEKUISTY: Oto jestem! Przemawiam
w Moim rozjątrzeniu i oburzeniu, bo poniosłyście hańbę od narodów. 7 Dlatego tak mówi Pan, WIEKUISTY: Ja podnoszę
Moją rękę; zaprawdę, narody, które was otaczają – one poniosą swoją hańbę! 8 Zaś wy, góry israelskie, rozkrzewicie swoje
gałązki oraz przyniesiecie swój owoc dla Mego ludu – Israela, bo bliski jest
ich powrót. 9 Oto Ja idę do was oraz
ku wam się zwracam, więc będziecie uprawiane i obsiewane. 10 Rozplenię na was ludzi – razem cały dom Israela; miasta będą
zamieszkane, a rumowiska odbudowane. 11 Rozplenię na was ludzi
i czworonożnych, rozrodzą się i rozmnożą; osiedlę was jak za dawnych czasów i
uszczęśliwię was bardziej niż w waszej przeszłości, byście poznały, że Ja jestem WIEKUISTY! 12 Sprowadzę na was ludzi – Mój lud israelski;
wezmą cię w posiadanie, więc pozostaniesz ich dziedzictwem i więcej ich nie
osierocisz. 13 Tak mówi Pan,
WIEKUISTY: Ponieważ o was powiadają: Jesteś tą, która pożera ludzi i osieroca
swą własną ludność; 14 dlatego nie będziesz
nadal pożerała ludzi, a swojej własnej ludności więcej nie osierocisz – mówi
Pan, WIEKUISTY. 15 Nie dam ci już słyszeć
zniewag narodów, nie poniesiesz nadal urągowiska ludów, a twej ludności nie
przyprowadzisz już do upadku – mówi Pan, WIEKUISTY.
16 I doszło mnie słowo
WIEKUISTEGO, głosząc: 17 Synu człowieka! Ci z
domu Israela,
gdy
mieszkali na swej ziemi, skalali ją swoim postępowaniem oraz swoimi sprawami;
ich postępowanie przede Mną było jak nieczystość odosobnionej kobiety.
18 Zatem, z powodu krwi, którą
wylewali na ziemi i skalania swoimi bałwanami, wylałem na nich Mój gniew. 19 Rozproszyłem ich między narody i zostali
rozwiani po ziemiach; osądziłem ich według ich postępowania oraz według ich
spraw.
22 Dlatego oświadcz domowi
Israela: Tak mówi Pan, WIEKUISTY: Nie z powodu was to czynię, domu Israela,
lecz dla Mego świętego Imienia, które zniesławiliście pomiędzy narodami, do
których weszliście. 23 Uświęcę Moje wielkie
Imię, zniesławione pomiędzy narodami, pośród których je zniesławiliście; a
narody poznają, że Ja jestem WIEKUISTY – mówi Pan, Bóg – gdy będę w was uświęcony przed ich
oczami. 24 Zbiorę was spośród
narodów, zgromadzę was ze wszystkich krajów i przyprowadzę was do waszej ziemi.
25 Pokropię was czystą wodą, zatem będziecie
czyści; oczyszczę was ze wszystkich waszych plugastw oraz ze wszystkich waszych
ohyd. 26 I dam wam nowe serce oraz
złożę w waszym wnętrzu świeżego * Ducha; z waszego ciała usunę
kamienne serce i dam wam serce żywe. 27 Tak, Mojego Ducha złożę
w waszym wnętrzu oraz sprawię, byście postępowali według Moich uczynków
sprawiedliwości S, przestrzegali Moich sądów
i je spełniali. 28 Zamieszkacie na ziemi,
którą oddałem waszym przodkom, i będziecie dla Mnie ludem, a Ja będę dla was Bogiem. 29 Wyzwolę was ze wszystkich waszych plugastw,
przywołam zboże i je rozplenię, a głodu do was nie dopuszczę. 30 Rozplenię też owoc drzewa i plon pola, byście,
z powodu głodu, nie ponosili nadal hańby pomiędzy narodami. 31 I wspomnicie na wasze niegodziwe postępki; na
wasze sprawy, które nie były dobre, i wzgardzicie sami sobą z powodu waszych nieprawości,
jak i z powodu waszych bezeceństw. 32 Nie z powodu was Ja to
czynię - mówi Pan, WIEKUISTY; niech to będzie dla was świadome! Wy, za wasze
postępki, powinniście się wstydzić i rumienić, domu Israela! 33 Tak mówi Pan, WIEKUISTY: W dniu, w którym was oczyszczę ze wszystkich waszych
nieprawości, znowu zaludnię miasta, a rumowiska będą odbudowane. 34 Spustoszona ziemia będzie uprawiana, mimo, że
była pustynią w oczach każdego przechodnia. 35 Wtedy powiedzą: Jak się
ta spustoszona ziemia przemieniła w Ogród Rozkoszy; i nawet miasta - zburzone,
opustoszałe i rozwalone - teraz są ogrodzone i
zamieszkane!
37 Tak mówi Pan,
WIEKUISTY: Jednak będę jeszcze powolnym dla domu Israela, abym im to uczynił;
lecz rozmnożę ich niby stada ludzi! 38 Jak stada poświęconych
ofiar, jak stada Jeruszalaim podczas jej uroczystości. Tak, zburzone miasta
staną się pełne ludzkich gromad, i poznają, że Ja jestem WIEKUISTY!
*36,26 także: C nowego
37. Tknęła mnie moc WIEKUISTEGO oraz w duchu wyprowadził
mnie i postawił wśród doliny, a była ona pełna kości. 2 Więc oprowadził mnie dookoła, obok nich, a oto na
powierzchni doliny było ich bardzo wiele i były bardzo suche. 3 Potem do mnie powiedział: Synu człowieka! Czy
te kości mogą ożyć? Zatem odpowiedziałem: Panie, WIEKUISTY, Tobie to wiadomo. 4 I do mnie powiedział: Prorokuj o tych kościach
i do nich przemów: Wyschłe kości, posłuchajcie słowa WIEKUISTEGO!
5 Tak mówi Pan, WIEKUISTY
do tych kości: Oto Ja wprowadzę w was
ducha *, zatem będziecie żyć! 6 Włożę na was ścięgna, naprowadzę na was muskuły,
powlokę was skórą oraz obdarzę was duchem, byście ożyły i poznały, że Ja jestem WIEKUISTY. 7 Więc prorokowałem tak, jak mi polecono. A gdy
prorokowałem, powstał szmer, i oto łoskot, i zbliżyły się kości – kość do
swojej kości. 8 Zatem spojrzałem, a oto
na nich ścięgna, porosły muskułami i z wierzchu, rozciągnęła się na nich skóra;
jednak ducha w nich jeszcze nie było. 9 I do mnie powiedział:
Prorokuj do ducha! Prorokuj, synu człowieka, oraz oświadcz duchowi: Tak mówi
Pan, WIEKUISTY: Nadejdź duchu od czterech wiatrów i tchnij na tych martwych, by
ożyli! 10 Zatem prorokowałem jak
mi polecił, więc wstąpił w nich duch i ożyli, i stanęli na swoich nogach, jak
niezmiernie liczne wojsko. 11 I do mnie powiedział:
Synu człowieka! Te kości to cały dom Israela. Oto powiadają: Poschły nasze
kości, zniknęła nasza nadzieja, zginęliśmy *! 12 Dlatego prorokuj i im oświadcz: Tak mówi Pan,
WIEKUISTY: Oto Ja otworzę wasze groby, wyprowadzę
was z waszych grobów, Mój ludu, oraz zaprowadzę was do ziemi Israela.
15 I doszło mnie słowo
WIEKUISTEGO, głosząc:
*37,5 także: dech życia;
patrz: I Mojżesza 2,7
*37,11 według interpretacji żydowskiej, chodzi o stan narodu po
zburzeniu Jeruszalaim, Świątyni oraz uprowadzeniu Israelitów do niewoli
babilońskiej i assyryjskiej.
38. I doszło mnie słowo WIEKUISTEGO, głosząc: 2 Synu człowieka! Zwróć swoje oblicze przeciw
Gogowi * z ziemi Magog **, naczelnemu księciu w
Meszech i Tubal, oraz prorokuj przeciwko niemu. Objawienie 20,8 3 Powiedz: Tak mówi Pan, WIEKUISTY: Oto Ja
przeciw tobie, Gogu, naczelny księciu Meszech i Tubal! 4 Wywabię cię i w twoje czeluście włożę więzy;
wyprowadzę ciebie i całe twoje wojsko, konie i jeźdźców, wszystko poubierane we
wspaniały strój, potężne hufce z tarczą i puklerzem, wszystkich władających
mieczem! 5 Z nimi Paras *, Kusz i Put **, wszyscy z tarczami i w
hełmach. 6 Gomer * i wszystkie jego lotne zastępy, dom Togarmy ** z krańców Północy oraz wszystkie jego lotne zastępy – wiele narodów
z tobą. 7 Szykuj się i utwierdź,
ty oraz wszystkie twoje tłumy, co się gromadzą wokół ciebie; bądź im wodzem *. 8 Po długich czasach będziesz
powołany; zaś u kresu lat dotrzesz do ziemi, która się pokrzepiła po mieczu i zaludniła
z wielu narodów; do gór israelskich, które niegdyś się zamieniły w pustynię. Lecz
zostali wyprowadzeni z narodów, a obecnie wszyscy je zamieszkują spokojnie. Objawienie 20,7 9 I wyruszysz, nadciągniesz niby burza, by jak
chmura pokryć tą ziemię; ty, wszystkie twoje lotne zastępy, i z tobą liczne
ludy.
10 Tak mówi Pan,
WIEKUISTY: Owego czasu będzie, że w twym sercu powstaną myśli, po czym uknujesz
niegodziwy plan. 11 Powiesz: Wyruszę przeciw
ziemi otwartych wsi; wtargnę do cichych, co spokojnie mieszkają; przecież oni
wszyscy mieszkają bez murów i nie mają zaworów oraz bram. 12 Nabiorę łupów, zgarnę zdobycze, wyciągnę rękę
przeciw powtórnie osiadłym ruinom, przeciw ludowi zgromadzonemu z narodów,
który sobie zdobywa dobytek i mienie, a zamieszkał na pępowinie ziemi. 13 Szeba, Dedan, kupcy z Tarszyszu i wszystkie
jego lwięta powiedzą do ciebie: Czy przybyłeś w celu nabrania łupów? Czy
zgromadziłeś twoje tłumy w celu zagarnięcia zdobyczy? Byś uniósł srebro i
złoto, nazbierał dobytku, mienia, i nabrał wielkich łupów? 14 Dlatego prorokuj, synu człowieka, oraz oświadcz
Gogowi: Tak mówi Pan, WIEKUISTY: Zaprawdę, dowiesz o tym się w ów dzień *, kiedy Mój lud
israelski znowu spokojnie zamieszka. 15 Wtedy wyruszysz z
twojego miejsca, z krańców Północy i będą z tobą liczne ludy; wszyscy jeżdżący na
koniach, wielkie hufce oraz potężne wojsko. 16 Przypadniesz na Mój lud
israelski jak obłok, aby pokryć tą ziemię. W późnych czasach się stanie, że
przyprowadzę cię do Mojej ziemi, o Gogu, aby Mnie ludy poznały, gdyż w tym
czasie S uświęcę się w S ich oczach!
17 Tak mówi Pan,
WIEKUISTY: Czy ty nie jesteś tym, o którym mówiłem za dawnych dni przez Moje sługi, proroków
Israela, a oni przez całe lata prorokowali za tamtych dni, że przyprowadzę cię
na nich! 18 Jednak w ów dzień,
dzień, w którym Gog nadciągnie na ziemię Israela, wstąpi Mój gniew w Me nozdrza
– mówi Pan, WIEKUISTY. 19 Więc w Moim uniesieniu,
w ogniu Mojego oburzenia to powiadam: Zaprawdę, owego dnia będzie wielki
wstrząs na ziemi israelskiej. 20 Zadrżą przede Mną ryby
morza, ptactwo nieba, zwierz polny, wszelkie pełzające po ziemi płazy i wszyscy
ludzie, którzy są
na powierzchni ziemi. Porozwalane będą wzniesienia, zapadną się podmurówki
winnic oraz runie na ziemię każdy mur. 21 Przywołam przeciw niemu
miecz na wszystkich Moich wzniesieniach – mówi Pan, WIEKUISTY; miecz każdego
zwróci się przeciwko jego bratu. 22 Rozprawię się z nim
morem i krwią; spuszczę na nich - na jego lotne zastępy, na liczne ludy, co
przy nim będą
– ulewny
deszcz i kamienny grad, ogień i siarkę. 23 Tak okażę się
wywyższonym, uświęconym oraz wsławię się przed oczyma licznych narodów, i poznają,
że Ja jestem WIEKUISTY.
*38,2 imię własne (co znaczy: Pracujący na górze/dachu)
**38,2 według Flawiusza chodzi o ziemię między
Araksem - a Kaukazem, zwaną przez Ormian – Gog Chasan (co znaczy: Twierdza
Goga). Zdaniem innych, chodzi lud nazwany przez bizantyjskich pisarzy
Rossjanami.
*38,5 Persowie
**38,5 ludy południa
*38,6 najprawdopodobniej Cymbrowie z okolic
morza Czarnego; patrz: I Mojżesza
10,2.
**38,6 patrz: I Mojżesza 10,3.
*38,7 inni: chorągwią
*38,14 inni: rozbudzisz się, powstaniesz
39. Zaś ty, synu człowieka, prorokuj przeciw Gogowi i oświadcz: Tak
mówi Pan, WIEKUISTY: Oto Ja przeciw tobie, Gogu, naczelny księciu w Meszech i
Tubal! 2 Wywabię cię, wywlokę,
wyprowadzę cię z krańców Północy i sprowadzę cię na góry israelskie. 3 Wytrącę twój łuk z twej lewicy, a twoje strzały
wybiję z twej prawej ręki. 4 Polegniesz na górach
israelskich, ty i wszystkie twoje lotne zastępy, wraz z ludami, co z tobą będą.
Podam cię na żer drapieżnemu ptactwu, wszystkiemu co uskrzydlone oraz polnemu
zwierzowi. 5 Upadniesz na szczerym
polu, bowiem Ja to wypowiedziałem – mówi Pan, WIEKUISTY. 6 Puszczę ogień na Magog oraz na tych, co bezpiecznie zamieszkują
pobrzeża, więc poznają, że Ja jestem WIEKUISTY.
17 Zaś tobie, synu
człowieka, tak mówi Pan, WIEKUISTY: Powiedz ptactwu, wszystkiemu, co
uskrzydlone i każdemu polnemu zwierzowi: Zgromadźcie się i przyjdźcie!
Zbierzcie się zewsząd na Moją rzeźną ofiarę, gdyż przygotowuję wam wielką rzeź
na górach israelskich, byście się najedli mięsa oraz napili krwi. 18 Będziecie jeść mięso rycerzy oraz pić krew książąt ziemi -
baranów, baranków, kozłów i cielców. One wszystkie są utuczone w Baszanie *. 19 Z tej Mojej rzeźnej
ofiary, którą dla was przygotowuję, najecie się tłuszczem do syta i napoicie
krwią do upojenia. 20 Nasycicie się u Mojego
stołu pociągowymi końmi i rumakami,
rycerzami oraz wszelkimi wojownikami – mówi Pan, WIEKUISTY. 21 Tak między narodami objawię Moją chwałę i
wszystkie narody ujrzą Mój sąd, który spełniłem, i Moją rękę, którą na nie
położyłem.
*39,11 także: Przechodniów,
Podróżnych
*39,18 słynącym z bujnych pastwisk
*39,27 także: w
40. Dwudziestego piątego roku naszego uprowadzenia, na początku roku,
dziesiątego dnia miesiąca, czternastego roku po zburzeniu miasta *, tego właśnie dnia tknęła mnie ręka WIEKUISTEGO oraz mnie poprowadził.
2 W widzeniach Bożych przyprowadził mnie do ziemi israelskiej
oraz postawił mnie na bardzo wysokiej górze, na której, ku południowi, jak gdyby
przebiegała budowa miasta. 3 Tam mnie przyprowadził; a oto mąż, którego
spojrzenie było jakby spojrzeniem
kruszcu. Stał on w bramie, a w swej ręce trzymał lniany sznur oraz mierniczy
pręt *. 4 I ów mąż do mnie
powiedział: Synu człowieka! Patrz swoimi oczyma i słuchaj swoimi uszami! Zwróć
swoją uwagę na wszystko, co ci ukażę; ponieważ zostałeś tu przyprowadzony, by
ci to ukazano. Wszystko, co zobaczysz, opowiesz domowi Israela *.
*40,1 Dwudziesty piąty rok po uprowadzeniu
Jojachina, jest czternastym rokiem po upadku Jeruszalaim, czyli 573 rokiem
p.n.e. Dziesiąty dzień pierwszego miesiąca nowego roku żydowskiego (Rosz
ha-Szana) to święto Jom Kippur (Dzień Pojednania).
*40,3 sznura używano do większych, a prętu
(trzciny) do mniejszych pomiarów.
*40,4 Od tego miejsca następuje opis Świątyni
Millennijnej, podany Ezechielowi, jak wcześniej Mojżeszowi.
*40,5 To był tak zwany łokieć większy, ok.
*40,6 Niski mur miał także bramy, prowadzące
do zewnętrznego dziedzińca (kobiet)
*40,7 boczne nisze dla trzymających straż Lewitów
*40,9 ustawione przy ścianie (lub w częściowo w
nią wtopione) filary, nieznacznie występujące przed lico ściany. Pełnią one
zarówno funkcję konstrukcyjną (podpora), jak też dekoracyjną (rozczłonkowują
ścianę).
*40,16 inni: ukośnie wpadające
*40,17 czyli budynki z obszernymi komnatami,
przeznaczonymi dla kapłanów, Lewitów oraz do uczt ofiarnych.
*40,18 w odróżnieniu od posadzki górnej, wyżej położonego dziedzińca
wewnętrznego.
*40,19 czyli szerokość dziedzińca zewnętrznego,
od frontu bramy dolnej (zewnętrznej) – do frontu dziedzińca wewnętrznego.
*40,38 S po północnej stronie
*40,48 S szerokość bramy to czternaście łokci, a bocznych ścian bramy –
trzy łokcie.
*40,49 odpowiadające dwóm kolumnom (Jachin i
Boaz) w Świątyni Salomona.
41. I poprowadził mnie do gmachu * oraz zmierzył pilastry – sześć łokci z tej oraz sześć łokci z
przeciwległej strony, według szerokości Namiotu. 2 Natomiast szerokość
wejścia to dziesięć łokci, a ścian bocznych wejścia – pięć łokci z tej i pięć
łokci z przeciwległej strony. Zmierzył też jego długość, która wynosiła czterdzieści łokci, a
szerokość dwadzieścia łokci. 3 Potem wszedł do wnętrza * oraz zmierzył pilastry wejścia – dwa łokcie; a samo wejście –
sześć łokci, natomiast szerokość wejścia - siedem łokci. 4 Zmierzył też jego długość – dwadzieścia łokci,
i szerokość – także dwadzieścia łokci, całość w kierunku gmachu. I do mnie powiedział: Oto
miejsce Przenajświętsze. 5 I zmierzył mur
Przybytku – sześć łokci, a szerokość skrzydła bocznego, dookoła Przybytku – z
wszystkich stron cztery łokcie. 6 Zaś komnaty boczne to
komnata nad komnatą *, trzy razy po
trzydzieści. W murach Przybytku, dokoła, były wnęki dla owych bocznych komnat,
by się trzymały; lecz nie trzymały się tylko na samym murze Przybytku.
*41,1 Przybytek w ściślejszym znaczeniu (bez
przybudówki i miejsca Przenajświętszego).
*41,3 sam, ponieważ Ezechiel nie mógł tam
wejść.
*41,6 z trzech stron wznosił się gmach boczny,
oddzielony od miejsca Świętego i Przenajświętszego murem grubości sześć łokci.
Były to trzy piętra komnat, po trzydzieści komnat, przeznaczonych do
przechowywania świętych naczyń, kosztowności, darów, itp.
*41,7 C Komnaty rozszerzały się wzwyż, ponieważ
ich podłogi opierały się na zwężającym się o łokieć murze Przybytku.
*41,8 najprawdopodobniej rodzaj brukowego
chodnika
*41,12 chodzi o tylna budowlę Świątyni, przeznaczoną
na podrzędne cele (np: opał).
*41,14 czyli: Dwadzieścia łokci szerokości
Przybytku, dwanaście – dwóch ścian Przybytku, osiem - podwójna szerokość komnat
bocznych, dziesięć – podwójna szerokość wolnego placu, czterdzieści – podwójnie
wzięta odgrodzona przestrzeń. Razem 100 łokci.
*41,16 także: portyki
**41,16 inni: obłożone płytami z płaskorzeźbami.
*41,22 najprawdopodobniej do kadzenia.
*41,25 inni: daszek
42. Potem wyprowadził mnie na zewnętrzny dziedziniec, na drogę w kierunku północy,
i przyprowadził mnie do hali, która była naprzeciwko ogrodzonego dziedzińca i zarazem
naprzeciw budowli, ku północy, 2 przed wydłużony na sto
łokci front przy wyjściu na północ, którego szerokość wynosiła pięćdziesiąt
łokci. 3 Naprzeciw dwudziestu
łokci należących do dziedzińca wewnętrznego oraz naprzeciw kamiennej posadzki
należącej do dziedzińca zewnętrznego, znajdowała się galeria, oprócz galerii na
trzech piętrach. 4 Zaś przed halami było przejście szerokie na
dziesięć łokci i długie na łokieć, które prowadziło do wewnętrznego dziedzińca; a ich drzwi prowadziły
ku północy. 5 Jednak wyższe hale były
skrócone, ponieważ galerie zabierały z ich powierzchni, w porównaniu ze
środkowymi i dolnymi w tym budynku. 6 Bo były trzypiętrowe,
ale nie miały kolumn, takich jak kolumny dziedzińców, i dlatego były węższe od
dolnych oraz środkowych od ziemi. 7 Zaś mur zewnętrzny, który był równoległy do hal
wzdłuż zewnętrznego dziedzińca, miał po przedniej stronie hal pięćdziesiąt
łokci długości. 8 Bo długość hal, położonych
w kierunku zewnętrznego dziedzińca, wynosiła pięćdziesiąt łokci, jednak naprzeciw
gmachu było to sto łokci.
43. Potem poprowadził mnie do wiadomej bramy, do bramy zwróconej ku wschodowi.
10 Zaś ty, synu człowieka, opiszesz domowi Israela
ten Przybytek, aby się powstydzili swych przewinień. Niechaj sobie rozmierzą
zarys budowy.
*43,9 także: duchowy nierząd, duchową prostytucję
**43,9
Świątynię zbudowaną
przez Salomona odgraniczał od pałacu (gdzie były mauzolea kilku królów; 2 Królów 21,18+26) tylko mur.
*43,13 Ofiarnica tworzyła czworobok, składający
się z cokołu, czyli podstawy; z dwóch coraz węższych nasad, tworzących występy
otoczone galeryjką, oraz z części górnej, czyli właściwego ogniska.
**43,13
także: obwódka
*43,16 Po oznaczeniu wysokości ofiarnicy,
licząc od jej podstawy – następuje pomiar jej szerokości, poczynając od powierzchni
górnej. Ognisko tworzy kwadrat o wymiarze 12 łokci. Im niżej ku podstawie
kwadrat ten się powiększa. Nasada wyższa ma 14, niższa
*43,20 ponieważ zbudowały ją ręce grzesznych
ludzi. BG poświęcisz.
*43,21 przeznaczonym do przeglądu sprowadzanego
na ofiarę bydła. Najprawdopodobniej obok bramy Owczej; Nehemiasz 3,32.
*43,24 sól należała do znaków Przymierza; III Mojżesza 2,13.
44. Wtedy z powrotem poprowadził mnie w kierunku bramy zewnętrznej Świątyni, zwróconej
ku wschodowi – ale ta była zamknięta.
*44,7
tak zwanych: Nethinim,
czyli jeńców wojennych, którym powierzano najcięższe prace, w tym zabijanie
zwierząt ofiarnych; patrz: Jezusa
syna Nuna 9,27; V Mojżesza 29,10; Ezdrasza 2,58; 8,20
**44,7 patrz: Rzymian 2,25-29
*44,20 co czyniono na znak żałoby
*44,22 przepis obowiązujący tylko arcykapłana,
zostaje rozciągnięty na cały stan kapłański.
9 Tak mówi Pan, WIEKUISTY:
Dość wam tego, przywódcy israelscy! Zaniechajcie ucisku i grabieży, a raczej
spełniajcie sąd i sprawiedliwość! Usuńcie od Mojego ludu wasze prześladowania –
mówi Pan, WIEKUISTY. 10 Wagi sprawiedliwe *, efa sprawiedliwa i sprawiedliwy bat niech u was będzie! 11 Niech efa * i bat ** mają jednostajną pojemność, aby bat obejmował dziesiątą część
chomeru, zaś dziesiątą częścią chomeru była efa; według chomeru niech się ustanawia
pojemność. 12 Szekel * niech ma dwadzieścia ger. A manah ** niech będzie u was po
dwadzieścia szekli, po dwadzieścia pięć szekli i po piętnaście szekli. 13 Oto danina, którą podniesiecie: Szóstą część efy z chomeru
pszenicy i podobnie oddacie szóstą część efy z chomeru jęczmienia.
16 Cały lud w kraju będzie podlegał tej daninie dla księcia w
Israelu. 17 Zaś powinnością księcia
będą całopalenia, ofiary z pokarmów oraz zalewki podczas świąt, nowiów, szabatów
i podczas wszystkich uroczystości domu Israela. On będzie sprawiał ofiary zagrzeszne,
z pokarmów, całopalenia oraz ofiary opłatne, w celu rozgrzeszenia Israela.
18 * Tak mówi Pan, WIEKUISTY: Pierwszego dnia, pierwszego miesiąca,
weźmiesz młodego, zdrowego cielca oraz oczyścisz Świątynię. 19 Kapłan weźmie nieco krwi ofiary zagrzesznej i nałoży na
odrzwia Przybytku, na cztery węgły ofiarnicy przedsienia oraz na odrzwia bramy
wewnętrznego dziedzińca. 20 Tak też uczynisz
siódmego dnia tego miesiąca, za każdego, co zgrzeszył z pomyłki lub
nieświadomości; więc oczyścicie Dom. 21 Czternastego dnia
pierwszego miesiąca macie obchodzić Pesach; siedmiodniowe święto, w którym będą
jadane przaśniki.
*45,1 ze wschodu ku zachodowi
**45,1 nie podano jednak podstawy tych wymiarów
(pręty?). W tekście hebrajskim: dziesięć tysięcy
*45,7 czyli od Jardenu do morza, z wyłączeniem
terenu poświęconego.
*45,10
C rzetelne
*45,11
miara pojemności dla
przedmiotów sypkich
**45,11 miara pojemności dla przedmiotów
płynnych
*45,12 inaczej: sykl, święty sykl, czyli
jednostka monetarna
**45,12 inaczej: mina – najwyższa jednostka
monetarna, wartości 60 sykli (III
Mojżesza 27,25), która ma
kursować w wartościach ułamkowych, po 20, 25 i 15 sykli. Inni podają tu
odmienne wartości.
*45,14 aramejska nazwa chomeru
*45,18 Ze Świątyni Millennijnej usunięty jest
wszelki przepych. Także zmianie ulegają (w porównaniu z Torą) wielkości oraz
terminy składania ofiar.
46. Tak mówi Pan,
WIEKUISTY: Brama wewnętrznego dziedzińca, zwrócona ku wschodowi, niech
będzie zamknięta przez sześć dni roboczych; ale będzie otwierana w dzień
szabatu; również będzie otwierana w dzień nowiu. 2 Książę wejdzie z
zewnątrz, drogą przedsionka bramy i stanie u podwoi tej bramy, podczas gdy
kapłani sprawią jego całopalenie oraz jego ofiary opłatne; po czym pokłoni się
u progu bramy i wyjdzie. Zaś brama nie będzie zamykaną do wieczora, 3 lecz lud kraju, w szabaty oraz nowie, będzie
się kłaniał przed obliczem WIEKUISTEGO u wejścia do tej bramy.
13 Codziennie będziesz składał na całopalenie WIEKUISTEMU roczne,
zdrowe jagnię; będziesz go składał każdego ranka.
16 Tak mówi Pan, WIEKUISTY: Gdyby książę udzielił dar któremuś
ze swoich dzieci – jego jest własnością, pozostanie dla jego dzieci, to jest ich dziedziczną
posiadłością. 17 Zaś gdyby ze swej własności
udzielił dar któremuś ze swoich sług – wtedy ta danina pozostanie do roku
jubileuszowego, po czym wraca do księcia. Ale jego własność oddana dzieciom –
dla nich pozostaje. 18 Książę nie zabierze nic z posiadłości ludu, by
ich skrzywdzić na ich własności; tylko ze swojej własności może przekazać
dziedzictwo swoim dzieciom, aby z Mojego ludu nikt nie był rugowany ze swojej posiadłości.
19 Potem poprowadził mnie przez wejście znajdujące
się po bocznej stronie bramy do hal, poświęconych dla kapłanów oraz zwróconych
ku północy; zaś tam było pewne miejsce, na ostatnim krańcu, ku zachodowi. 20 I do mnie powiedział: Oto miejsce, gdzie
kapłani mają gotować pokutne oraz zagrzeszne ofiary; i gdzie mają wypiekać
ofiary z pokarmów, aby nic nie musieli wynosić na zewnętrzny dziedziniec, do
poświęcania ludu *. 21 Następnie wyprowadził mnie na zewnętrzny
dziedziniec i oprowadził po czterech węgłach dziedzińca; a oto znowu była przybudówka
u każdego węgła dziedzińca. 22 Cztery węgły dziedzińca
zamykały przybudówki na czterdzieści łokci wzdłuż i na trzydzieści wszerz; te
cztery narożne przybudówki miały jeden wymiar.
*46,12 czyli ofiarę dziękczynną, możliwą w
każdy dzień.
*46,20 bowiem zetknięcie się ze świętym,
uświęcało daną osobę.
*46,24 z Lewitów
47. Potem poprowadził mnie
z powrotem ku wejściu do Przybytku; a oto, spod progu Przybytku, ku wschodowi wypływały
wody; bowiem front Przybytku był zwrócony na wschód. I te wody spływały poniżej prawego skrzydła
Przybytku, po południowej stronie ofiarnicy. 2 Stamtąd wyprowadził
mnie przez bramę północną oraz oprowadził mnie drogą zewnętrzną, do zewnętrznej
bramy, zwróconej ku wschodowi; a oto owe wody sączyły się od południowego
skrzydła. 3 Gdy więc ten mąż, ze
sznurem mierniczym w ręku, wyszedł ku wschodowi - wymierzył tysiąc łokci. Potem
kazał mi przejść przez wodę, a ta woda sięgała mi do kostek. 4 I znowu wymierzył tysiąc oraz kazał mi przejść
przez wodę, a ta woda sięgała teraz do kolan. I znowu wymierzył tysiąc oraz kazał
mi przejść przez wodę, a ta woda sięgała już po biodra. 5 Potem wymierzył jeszcze tysiąc, a był to już
potok, przez który nie mogłem przebrnąć. Ponieważ wody wezbrały, i te wody
które należało przepłynąć; potok, którego już przebrnąć nie można. 6 Zatem do mnie powiedział: Czy to widziałeś,
synu człowieka? Następnie mnie poprowadził i z powrotem wyprowadził nad brzeg
potoku. 7 Więc gdy wracałem – oto
na brzegu tego potoku rosło wielkie mnóstwo drzew, po tej oraz po drugiej stronie. 8 I do mnie powiedział: Te wody toczą się ku
obwodowi wschodniemu, spływają na step oraz wpadają do morza. A kiedy wpadają
do morza - wody stają się tam przydatne. 9 Dokądkolwiek dojdzie
potok *, każda żywa istota, co pełza – ożyje, i będzie
wielkie mnóstwo ryb; bo gdy te wody tam dojdą – będą uzdrowione oraz wszystko
ożyje, gdziekolwiek dojdzie ten potok. 10 Od Engedi do Eneglaim
staną przy nim rybacy, a brzeg będzie miejscem do rozkładania sieci. Będą tam ryby różnego
rodzaju, jak ryby wielkiego morza - olbrzymie mnóstwo. 11 Jednak jego bagniska i rozlewy nie będą
uzdrowione – przeznaczone są do zdobywania soli.
13 Tak mówi Pan, WIEKUISTY: Oto granica w której
rozdzielicie sobie ziemię według dwunastu pokoleń israelskich; a dla Josefa dwa
udziały *. 14 Weźmiecie ją w posiadanie,
zarówno jeden, jak i drugi, gdyż niegdyś podniosłem Moją rękę, że oddam ją waszym
przodkom; więc ta ziemia przypadnie wam w udziale. 15 Zatem taka będzie granica
kraju po stronie północnej – od wielkiego morza, w kierunku do Hetlonu, idąc do
Cedad. 16 Chamath, Berotha,
Sybraim – położone między granicą Damaszku, a granicą Chamath, oraz pośrednie * Chacer – położone nad granicą Chawranu **. 17 Zatem granica będzie od
morza - aż do Chacer-Enon; granica Damaszku i dalej ku północy nad granicą
Chamathu; taką będzie strona północna. 18 Zaś strona wschodnia
pójdzie spomiędzy Chawranu i Damaszku, oraz z pomiędzy Gileadu i israelskiego
kraju wzdłuż Jardenu; wymierzycie od wymienionej granicy – ku wschodniemu
morzu; i taką będzie strona wschodnia.
*47,9 w oryginale liczba podwójna; być może
dwie odnogi potoku.
*47,13 dla Menasy i Efraima, by zachować liczbę
12; gdyż pokolenie Lewiego nie otrzymuje działu ziemi.
*47,16 dla odróżnienia od Chacer Enon i
trzeciego jeszcze Chaceru.
**47,16 co znaczy: (aram.) Ziemia jaskiń;
najprawdopodobniej w baszańskiej krainie
*47,19 najprawdopodobniej chodzi o strumień
egipski (Wadi el Arisch).
30 Zaś takie są zewnętrzne strony miasta: Po
stronie północnej – cztery tysiące pięćset łokci rozciągłości.
*48,8
BG ofiara (tak jak ofiarowywało
się WIEKUISTEMU na przykład najlepsze, pierwsze owoce).