II Mojżesza

 

We’eleh Szemot *

II Księga Mojżesza

 

1. Oto imiona * synów Israela przybyłych do Micraim. Z Jakóbem weszli, każdy ze swoim domem: 2 Reuben, Szymeon, Lewi i Jehuda; 3 Issachar, Zebulun i Binjamin; 4 Dan, Naftali, Gad i Aszer. 5 Zaś wszystkich dusz, które wyszły z biodra Jakóba *, było siedemdziesiąt dusz; a Josef był już w Micraim. 6 I Josef umarł, a także wszyscy jego bracia oraz całe to pokolenie. 7 A synowie Israela rozplenili się, rozrodzili, rozmnożyli *, wielce się wzmocnili oraz napełniła się nimi ziemia Goszen.

8 Powstał też nad Micraim nowy król *, który nie znał Josefa. 9 I powiedział do swojego ludu: Oto lud synów Israela stał się dla nas zbyt liczny i silny. 10 Mądrze z nim postąpmy, aby się nie rozmnożył; bo gdyby przyszła wojna i on przyłączy się do naszych nieprzyjaciół, będzie walczył przeciwko nam oraz ujdzie * z tej ziemi. 11 Zatem ustanowił nad nim nadzorców robocizny, aby go dręczyli ciężkimi robotami. To on zbudował miasta na zapasy dla faraona - Pithom * i Raamses. 12 Ale im bardziej go udręczali, tym bardziej się rozmnażał i tym bardziej rozrastał; zatem się zatrwożyli * z uwagi na synów Israela. 13 I Micrejczycy srogo ujarzmili synów Israela. 14 Zaś ich życie czynili gorzkim, ciężką robotą przy glinie, cegłach i wszelkiej pracy na polu, przy której bez litości ich ujarzmiali. 15 Król Micraim powiedział też do ebrejskich * położnych, z których imię jednej to Szyfra, a imię drugiej - Pua, 16 mówiąc: Gdy będziecie przy porodach Ebrejek, uważajcie na krzesło porodowe; jeśli to syn - zabijcie go, a jeżeli córka - niechaj zostanie żywa. 17 Ale położne obawiały się Boga i nie czyniły tak, jak im powiedział król Micraim, lecz zostawiały dzieci przy życiu. 18 Więc król Micraim wezwał położne oraz do nich powiedział: Czemu to uczyniłyście i zostawiacie dzieci przy życiu? 19 Zaś położne powiedziały do faraona: Dlatego, że Ebrejki * nie są takie, jak micrejskie niewiasty; gdyż są zdrowe. Rodzą, zanim przyjdzie do nich położna. 20 Bóg też dał powodzenie położnym, więc lud się mnożył i wielce wzrastał. 21 A ponieważ położne obawiały się Boga, pobudował im domy. 22 Zaś faraon tak rozkazał całemu swojemu ludowi: Każdego nowonarodzonego syna wrzućcie do rzeki, a każdą córkę zostawcie przy życiu.

 

* hebrajska nazwa II Księgi Mojżesza; od pierwszego, hebrajskiego słowa tego zwoju w formie spolszczonej: Oto imiona

*1,1 Zwój rozpoczyna hebrajski spójnik, który charakteryzuje ją jako dalszy ciąg Pierwszej

*1,5 czyli potomków

*1,7 synonimy wyrażają, że rozmnożenie się ludności israelskiej nie nastąpiło od razu, lecz po upływie dłuższego czasu

*1,8 zdaniem niektórych chodzi o nową dynastię (najprawdopodobniej 18-tą)

*1,10 dokładnie: wstąpi, wejdzie (z niżej położonego Micraimu/Egiptu - do Kanaanu)

*1,11 co znaczy: Bożek słońca

*1,12 to hebrajskie słowo oznacza obawę przed nieznaną, tajemniczą potęgą; inni: byli zmartwieni

*1,15 spolszczone: hebrajskich

*1,19 spolszczone: Hebrajki

 

2. Zaś pewien mąż z domu Lewiego, poszedł i pojął lewicką córkę. 2 A ta niewiasta poczęła i urodziła syna. Zaś widząc, że był pięknym, ukrywała go przez trzy miesiące. 3 Ale dłużej nie mogła go ukrywać. Zatem wzięła dla niego czółenko z trzciny *, pokryła je asfaltem i smołą, włożyła do niego dziecię i postawiła w sitowiu, na brzegu rzeki. 4 Zaś jego siostra stanęła nieopodal, by wiedzieć, co się z nim stanie. 5 Do rzeki zeszła też córka faraona, aby się kąpać; a jej służące przechadzały się nad brzegiem rzeki. I spostrzegła czółenko wśród sitowia; zatem posłała swą służącą, a ta je wzięła. 6 I otworzyła, i zobaczyła dziecko, a był to płaczący chłopiec. Więc się nad nim ulitowała, lecz powiedziała: On jest z ebrejskich dzieci. 7 A jego siostra powiedziała do córki faraona: Mam pójść i zawołać ci kobietę, jedną z karmiących Ebrejek, by ci karmiła to dziecię? 8 A córka faraona do niej powiedziała: Idź. Zatem dziewczynka poszła i zawołała matkę tego dziecka. 9 Zaś córka faraona do niej powiedziała: Zabierz to oto dziecko i mi je wykarm, a ja ci dam twoje wynagrodzenie. Więc kobieta zabrała dziecko i je karmiła. 10 A kiedy dziecko wyrosło, przyprowadziła je do córki faraona i stał się jej synem; a jego imię nazwała Mosze *, mówiąc: Bo wydobyłam go z wody.

11 A w dniach, kiedy Mojżesz urósł, stało się, że wyszedł do swoich braci oraz widział ich ciężkie roboty. Widział też Micreiczyka, który bił Ebrejczyka, jednego z jego braci. 12 Więc obejrzał się tu i tam, a widząc że nie ma nikogo, zabił Micrejczyka oraz zagrzebał go w piasku. 13 Wyszedł też następnego dnia - a oto się kłócili dwaj Ebrejczycy. Zatem powiedział do krzywdziciela: Czemu bijesz swego bliźniego? 14 Więc odpowiedział: Kto cię ustanowił przełożonym i sędzią nad nami? Czy zamierzasz mnie zabić, tak, jak zabiłeś Micrejczyka? Zatem Mojżesz się wystraszył oraz powiedział do siebie: Tak więc, wyjawiła się ta sprawa. 15 O tej sprawie usłyszał też faraon i zamierzał uśmiercić Mojżesza; lecz Mojżesz uciekł przed faraonem, zatrzymał się w ziemi Midjan * i bywało, że siadał przy studni. 16 A kapłan Midjanu miał siedem córek. One także przyszły, naczerpały wody oraz napełniły koryta, aby napoić trzodę swojego ojca. 17 Ale nadeszli pasterze oraz je odpędzili. Wtedy Mojżesz się podniósł, obronił je oraz napoił ich trzodę. 18 A kiedy wróciły do swojego ojca Reguela *, ten powiedział: Czemu dzisiaj wróciłyście tak szybko? 19 Zatem odpowiedziały: Jakiś Micrejczyk wyzwolił nas z ręki pasterzy, ale i nam naczerpał oraz napoił trzodę. 20 Więc on powiedział do swoich córek: A gdzie jest? Czemu opuściłyście tego człowieka? Zawołajcie go, aby się posilił chlebem. 21 Zatem Mojżesz postanowił pozostać u tego człowieka, a on dał Mojżeszowi swoją córkę Cypporę. 22 I urodziła syna, więc nazwał jego imię Gerszon *, bo powiedział: Byłem przechodniem w cudzej ziemi.

23 W przebiegu tych długich czasów stało się, że umarł król Micraimu. A synowie Israela jęczeli i narzekali na skutek pracy; zatem doszło do Boga ich wołanie z powodu nadmiaru pracy. 24 I Bóg usłyszał ich jęk oraz wspomniał na Swoje przymierze z Abrahamem, Ic'hakiem i Jakóbem. 25  Bóg spojrzał także na synów Israela i Bóg poznał...

 

*2,3 dokładnie: z wysysającej (wilgoć); chodzi o trójkańczastą trzcinę, wysoką oraz grubą na palec. Z jej kory wyrabiano papirus, a łodyga służyła do wyrabiania różnych sprzętów.

*2,10 Mojżesz; co znaczy: Ocalony, Wyciągnięty z wody

*2,15 kraj na półwyspie synajskim

*2,18 Reguel był ojcem trzech synów: Ithry, Chobaba i Keniego. Cyppora - żona Mojżesza była córką Ithry, a wnuczką Reguela (II Mojżesza 3,1 + 18,1; IV Mojżesza 10,29)

*2,22 co znaczy: Cudzoziemiec

 

3. A Mojżesz pasł trzodę swojego teścia Ithry - kapłana midjańskiego. I poprowadził trzodę na drugą stronę pustyni oraz doszedł do góry Boga - do Chorebu *. 2 I w ognistym płomieniu, spośród ognia, ukazał mu się anioł WIEKUISTEGO. Zatem spojrzał, a oto krzak ciernia pałał ogniem - lecz cierń się nie spalił. 3 Więc Mojżesz powiedział: Zejdę oraz zobaczę to wielkie zjawisko. Czemu ten cierń się nie spala? 4 A WIEKUISTY widział, że to poszedł zobaczyć. Bóg też zawołał do niego spośród cierniska, mówiąc: Mojżeszu, Mojżeszu! Więc odpowiedział: Oto jestem. 5 I rzekł: Nie przychodź tutaj; zdejmij twoje obuwie z twych nóg, gdyż miejsce na którym stoisz jest ziemią świętą. 6 Nadto powiedział: Ja jestem Bóg twojego ojca, Bóg Abrahama, Bóg Ic'haka i Bóg Jakóba *. A Mojżesz zakrył swoją twarz, bo obawiał się spojrzeć ku Bogu. Mateusz 22,32; Marek 12,26; Łukasz 20,38, Dokonania 7,32 7 I WIEKUISTY powiedział: Przyglądając się, widziałem nędzę Mojego ludu, który przebywa w Micraim; poznałem jego cierpienia oraz słyszałem ich wołanie przed jego ciemięzcami. 8 Dlatego idę go ocalić z ręki Micrejczyków oraz wyprowadzić go z tej ziemi - do ziemi pięknej i przestronnej, do ziemi opływającej mlekiem i miodem, do siedziby Kanaanejczyków, Chittejczyków, Emorejczyków, Peryzejczyków, Chiwitów i Jebusytów.

9 A teraz, oto doszło do Mnie wołanie synów Israela oraz widziałem ucisk, którym uciskają ich Micrejczycy. 10 Tak więc, idź - Ja cię poślę do faraona *; wyprowadź Mój lud, synów Israela z Micraim. 11 A Mojżesz powiedział do Boga: Kto ja jestem, bym poszedł do faraona i wyprowadził z Micraim synów Israela? 12 Zatem powiedział: Przecież będę z tobą - to będzie dla ciebie znakiem, że Ja cię posłałem... Zaś kiedy wyprowadzisz lud z Micraim, będziecie służyli Bogu przy tej górze. 13 A Mojżesz powiedział do Boga: Oto przyjdę do synów Israela i im powiem: Posłał mnie do was Bóg waszych ojców. Zaś gdy mi powiedzą: Jakie jest Jego Imię? Co im odpowiem?

14 A Bóg powiedział do Mojżesza: Ja Jestem Będący S*. I powiedział: Tak powiesz synom Israela: Posyła mnie do was Będący S**. 15 I Bóg jeszcze powiedział do Mojżesza: Tak powiesz synom Israela: Posłał mnie do was WIEKUISTY *, Bóg waszych ojców, Bóg Abrahama, Bóg Ic'haka i Bóg Jakóba. Oto Moje Imię na wieki i oto wspomnienie o Mnie od pokolenia do pokolenia. 16 Idź, zgromadź starszych Israela i im powiedz: Objawił mi się WIEKUISTY, Bóg waszych ojców, Bóg Abrahama, Ic'haka i Jakóba, i powiedział: Spojrzałem na was oraz na to, co wam uczyniono w Micraim. 17  Powiedziałem też: Wyprowadzę was z nędzy Micraimu do ziemi Kanaanejczyków, Chiwitów i Jebusytów, do ziemi opływającej mlekiem i miodem. 18 Więc usłuchają twojego głosu. Zatem przyjdziesz, ty oraz starsi Israela, do króla Micraimu i mu powiecie: Objawił się nam * WIEKUISTY, Bóg Ebrejczyków; dlatego chcemy pójść przez trzy dni drogą do pustyni, aby złożyć ofiary naszemu Bogu, WIEKUISTEMU. 19 Ale Ja wiem, że król Micraimu nie pozwoli wam odejść, nawet mimo przemożnej ręki... 20 Zatem wyciągnę Moją rękę oraz porażę Micraim wszystkimi Moimi cudami, które dokonam pośród niego. A potem was wypuści. 21 Dam też temu ludowi łaskę w oczach Micrejczyków i będzie, że gdy wyjdziecie - nie pójdziecie z niczym. 22 Lecz każda niewiasta wyprosi u swojej sąsiadki i u mieszkanki swojego domu - naczynia srebrne, naczynia złote i szaty, i włożycie to na waszych synów oraz na wasze córki, oraz złupicie * Micrejczyków.

 

*3,1 ew. Horeb; Choreb - niższy / Synaj - wyższy; szczyt góry nazwanej tak z powodu mnóstwa pokrywających ją cierni

*3,6 BG Bóg Abrahamów, Bóg Izaaków, Bóg Jakóbów

*3,10 Tym faraonem był najprawdopodobniej Ramses III Wielki, znany u Greków pod nazwą Sezostrysa. Po nim panował trzynasty z jego synów - Mnefta III

*3,14 dokładniej z hebr: BG, C Będę, Który Będę

**3,14  w języku hebrajskim to samo słowo, co w *3,14; C Wieczny

*3,15 w języku hebrajskim - tetragramaton; tłumaczony także jako: S PAN; BÓG. Żydzi na określenie tetragramatonu używają słowa Haszem (co znaczy: To określone Imię). Brak punktacji samogłoskowej tego słowa spowodował, że niektórzy (za Septuagintą) przyjmują do jego wymowy punktację hebrajskiego słowa Adonaj (co znaczy: Pan); porównaj: Jeremiasz 44,2 + 26

*3,18 dokładnie: spotkał nas

*3,22 C wypróżnicie

 

4. A Mojżesz odpowiedział, mówiąc: Jeżeli mi nie uwierzą oraz nie usłuchają mojego głosu; jeśli powiedzą: Nie ukazał ci się WIEKUISTY. 2 A WIEKUISTY powiedział do niego: Co jest w twojej ręce? Więc odpowiedział: Laska. 3 Zaś Pan powiedział: Rzuć ją na ziemię. Zatem ją rzucił na ziemię i zamieniła się w węża, a Mojżesz przed nim uciekł. 4 Zaś WIEKUISTY powiedział do Mojżesza: Wyciągnij twoją rękę i pochwyć go za ogon. Zatem wyciągnął swoją rękę i go pochwycił, a w jego dłoni zamienił się znowu w laskę. 5 To się stanie, by uwierzyli, że objawił ci się WIEKUISTY, Bóg ich ojców, Bóg Abrahama, Bóg Ic'haka i Bóg Jakóba. 6 I WIEKUISTY dalej mówił do niego: Włóż twoją rękę w twe zanadrze. Więc włożył swoją rękę w swe zanadrze, a gdy ją wyjął - oto jego ręka stała się trędowata, biała jak śnieg. 7 A Bóg powiedział: Włóż z powrotem twoją rękę w swe zanadrze; a gdy ją wyjął ze swojego zanadrza - oto znowu się stała jak reszta jego cielesnej natury S. 8 I będzie - jeśli ci nie uwierzą oraz nie usłuchają głosu pierwszego znaku - że uwierzą głosowi następnego znaku. 9 A jeżeli nie uwierzą tym dwóm znakom oraz nie usłuchają twojego głosu - to weźmiesz wody z rzeki oraz wylejesz na ląd; a wtedy woda, którą weźmiesz z rzeki - przemieni się, i na lądzie zamieni się w krew. 10 Potem Mojżesz powiedział do WIEKUISTEGO: Wybacz Panie, ale ja nie jestem wymownym człowiekiem; nie byłem takim ani wczoraj, ani wcześniej, ani odkąd zacząłeś rozmawiać z Twoim sługą. Gdyż jestem ciężkich ust oraz ociężałego języka. 11 A WIEKUISTY do niego powiedział: Kto dał usta człowiekowi, albo czyni go niemym, bądź głuchym; widzącym, albo ślepym? Czyż nie Ja, WIEKUISTY? 12 Zatem idź, a Ja będę z twoimi ustami i nauczę cię, co masz mówić. 13 A Mojżesz powiedział: Wybacz Panie! Poślij tego, kogo zechcesz posłać. 14 Więc zapłonął gniew WIEKUISTEGO na Mojżesza i powiedział: Oto Ahron *, twój brat, Lewita; wiem, że on dobrze mówi; oto wyjdzie na twoje spotkanie, zobaczy cię i ucieszy się w swoim sercu. 15 Zatem będziesz z nim mówił i słowa wkładał w jego usta; a Ja będę z twoimi ustami oraz z jego ustami i nauczę was, co powinniście uczynić. 16  On będzie za ciebie przemawiał do ludu i on ci posłuży za usta, a ty mu będziesz zamiast Boga. 17 Weźmiesz też w twoją rękę tą laskę i wykonasz nią owe znaki.

18 Zatem Mojżesz poszedł, wrócił do swojego teścia Jthry i mu powiedział: Chciałbym pójść, powrócić do mych braci w Micraim; i zobaczyć, czy jeszcze żywi. A Jthro powiedział do Mojżesza: Idź w pokoju. 19 Zaś WIEKUISTY powiedział do Mojżesza w Midjan: Idź, wróć do Micraim, gdyż pomarli wszyscy ludzie czyhający na twoje życie. 20 Więc Mojżesz wziął swoją żonę i swoich synów *, wsadził ich na osła oraz powrócił do ziemi Micraim. Mojżesz wziął także w swoją rękę laskę Boga. 21 A WIEKUISTY powiedział do Mojżesza: Skoro idziesz, aby powrócić do Micraimu - uważaj; w obliczu faraona uczyń wszystkie cuda, które ci dałem w twą rękę. Ale ja uczynię twardym jego serce i nie uwolni ludu. 22 Powiesz też faraonowi: Tak mówi WIEKUISTY: Moim synem, Moim pierworodnym jest Israel. 23 Zatem ci powiadam: Uwolnij Mojego syna, aby Mi służył. A jeżeli nie zechcesz go uwolnić - oto Ja zabiję twojego syna, twego pierworodnego. 24 Zaś w drodze, na postoju stało się, że spotkał go WIEKUISTY i zamierzał go zabić. 25 Więc Cyppora wzięła ostry krzemień, obrzezała napletek swojego syna, dotknęła jego nóg i powiedziała: Tak, jesteś dla mnie oblubieńcem krwi. 26 Zatem odstąpił od niego. Wtedy rzekła: Oblubieńcem krwi przez obrzezanie.

27 WIEKUISTY powiedział też do Ahrona: Wyjdź naprzeciwko Mojżesza na pustynię. Zatem wyszedł, spotkał go przy górze Boga oraz go ucałował. 28 A Mojżesz opowiedział Ahronowi wszystkie słowa WIEKUISTEGO, który go posłał, oraz o wszystkich znakach, które mu zalecił. 29 Więc Mojżesz z Ahronem poszli oraz zgromadzili wszystkich starszych Israela. 30 A Ahron opowiedział im wszystkie słowa, które WIEKUISTY powiedział do Mojżesza, zaś Mojżesz wykonał owe znaki na oczach ludu. 31 I lud uwierzył; a słysząc, że WIEKUISTY spojrzał na synów Israela i że zobaczył ich nędzę - ukorzyli się oraz pokłonili.

 

*4,14 co znaczy: Oświecony; inni: Przynoszący światło

*4,20 drugim synem Mojżesza był Eliezer

 

5. Potem Mojżesz z Ahronem przyszli do faraona i powiedzieli: Tak mówi WIEKUISTY, Bóg Israela: Uwolnij Mój lud, aby dla Mnie obchodzili święto na puszczy. 2 A faraon powiedział: Kim jest WIEKUISTY, abym posłuchał jego głosu oraz uwolnił Israela? Nie znam WIEKUISTEGO, a Israela nie uwolnię. 3 Więc powiedzieli: Objawił się nam Bóg Ebrejczyków. Przez trzy dni chcemy iść drogą do pustyni i ofiarować naszemu Bogu - WIEKUISTEMU, aby nas nie uderzył morem lub mieczem. 4 A król Micraimu do nich powiedział: Mojżeszu i Ahronie! Czemu odciągacie lud od jego pracy? Idźcie do waszych robót. 5 Faraon nadto powiedział: Licznym jest już ten lud ziemi, a wy ich chcecie oderwać od ich robót. 6 Tego dnia faraon rozkazał poganiaczom ludu oraz jego nadzorcom, mówiąc: 7 Nie dawajcie nadal ludowi słomy do wyrabiania cegły, tak jak wczoraj i wcześniej; niech idą sami oraz zbierają sobie słomę. 8 Także nałóżcie na nich wyznaczoną ilość cegieł, tą, którą wyrabiali wczoraj i wcześniej oraz z niej nie ujmijcie. Ponieważ są leniwi, dlatego wołają, mówiąc: Pójdziemy i złożymy ofiary naszemu Bogu. 9 Niech robota zaciąży na tych ludziach, niech się nią zajmą, a nie będą się oglądali na puste mowy. 10 Zatem poganiacze ludu oraz jego nadzorcy wyszli i powiedzieli do ludu, mówiąc: Tak mówi faraon: Nie będę dawał wam słomy. 11 Idźcie sami i bierzcie sobie słomę, gdzie znajdziecie; chociaż z waszej roboty nic się nie ujmie. 12 Więc lud rozproszył się po całej ziemi Micraim, aby zbierać ścierń zamiast słomy. 13 A poganiacze ich przynaglali, mówiąc: Wykonujcie wasze roboty, codzienną pracę każdego dnia, jak wówczas gdy była słoma. 14 Także bito nadzorców z synów Israela, których ustanowili nad nimi poganiacze, mówiąc: Dlaczego wczoraj i dzisiaj nie wykonaliście waszej normy w wyrobie cegieł, takiej jak kiedyś? 15 Zatem nadzorcy z synów Israela przyszli do faraona oraz wołali, mówiąc: Czemu tak robisz twoim sługom? 16 Nie dają słomy twym sługom, a cegły - powiadają - wyrabiajcie. Czym zawinił twój lud, że oto twoi słudzy są bici? 17 Więc powiedział: Jesteście lenie, lenie; dlatego powiadacie: Pójdziemy i złożymy ofiary WIEKUISTEMU. 18 Idźcie, pracujcie, a słomy wam się nie da. Ale macie dostarczyć wyznaczoną ilość cegieł. 19 Zatem dozorcy z synów Israela zobaczyli się w biedzie *, gdy im mówiono: Nie ujmujcie z normy waszych cegieł, z codziennej pracy każdego dnia. 20 A kiedy wychodzili od faraona, spotkali Mojżesza i Ahrona, którzy stali na drodze. 21 Więc do nich powiedzieli: Niech spojrzy na was WIEKUISTY i rozsądzi, bowiem obrzydziliście nas w oczach faraona i w oczach jego sług; podaliście miecz do ich ręki, aby nas zabili. 22 A Mojżesz zwrócił się do WIEKUISTEGO i powiedział: Panie, czemu wyrządziłeś to zło twojemu ludowi; czemu mnie posłałeś? 23 Przecież od chwili, gdy przyszedłem do faraona, by przemawiać w Twoim Imieniu - gorzej się obchodzi z tym ludem. A ocalić - nie ocaliłeś Twojego ludu.

 

*5,19 albo: w smutnej konieczności powiadomienia ludu

 

6. A WIEKUISTY powiedział do Mojżesza: Teraz zobaczysz, co uczynię faraonowi. Gdyż uwolni ich z powodu przemożnej ręki, z powodu przemożnej ręki wypędzi ich ze swej ziemi.

2 Bóg mówił do Mojżesza oraz do niego powiedział: Ja jestem WIEKUISTY. 3 Objawiłem się Abrahamowi, Ic'hakowi i Jakóbowi jako Bóg Wszechmogący; ale w Moim Imieniu - WIEKUISTY, nie dałem im się poznać *. 4 Nadto ustanowiłem Moje Przymierze z nimi, aby im oddać ziemię Kanaan, ziemię ich pobytu, w której uprzednio przebywali. 5 Ja też usłyszałem jęk synów Israela, których ujarzmiają Micrejczycy oraz wspomniałem na Me Przymierze. 6 Dlatego powiedz synom Israela: Ja, WIEKUISTY, wyprowadzę was spod brzemienia Micraimu, wybawię was z ich niewoli; wyzwolę was wyciągniętym ramieniem oraz wielkimi sądami. 7 I przyjmę was Sobie za lud, i będę wam Bogiem, i poznacie, że Ja jestem wasz Bóg, WIEKUISTY, który was wyprowadza spod brzemienia Micraimu. 8 Wyprowadzę was do tej ziemi, co do której podniosłem Moją rękę, aby ją dać Abrahamowi, Ic'hakowi i Jakóbowi; więc oddam ją wam w dziedzictwo; Ja, WIEKUISTY. 9 Zatem Mojżesz tak samo mówił do synów Israela, ale Mojżesza nie słuchali z powodu udręczenia * ducha oraz z powodu ciężkiej pracy.

10 A WIEKUISTY oświadczył Mojżeszowi, mówiąc: 11 Idź, powiedz faraonowi, królowi Micraimu, by wypuścił synów Israela ze swojej ziemi. 12 Zaś Mojżesz powiedział przed WIEKUISTYM, mówiąc: Oto synowie Israela nie chcą mnie słuchać, więc jakże mnie usłucha faraon? Nadto ja mam nieobrzezane usta.

13 Wtedy WIEKUISTY rzekł do Mojżesza i do Ahrona, dając im polecenie dla synów Israela oraz dla króla Micraimu - faraona, by wyprowadzić synów Israela z ziemi Micraim. 14 Oto głowy ich rodów:  Synowie Reubena, pierworodnego Israela: Chanoch, Fallu, Checron i Charmi. Oto rodziny Reubena. 15 Synowie Szymeona: Jemuel, Jamin, Ohad, Jachin, Cochar i Szaul - syn Kanaanejki. Oto rodziny Szymeona. 16 A oto imiona synów Lewiego, według ich rodowodów: Gerszon, Kehat i Merari. Zaś lata życia Lewiego to sto trzydzieści siedem lat. 17 A synowie Gerszona to: Libny i Szymei, według ich rodzin. 18 A synowie Kehatha to: Amram, Ic'har, Hebron i Uzyel. Zaś lata życia Kehatha to sto trzydzieści trzy lata. 19 A synowie Merari’ego to: Machli i Muszy. Oto rodziny Lewiego według ich rodowodów. 20 A Amram pojął sobie za żonę swoją ciotkę Jehobedę i urodziła mu Ahrona oraz Mojżesza. Zaś lata życia Ahrona to sto trzydzieści siedem lat. 21 A synowie Ic'hara to: Korach, Nefeg i Zychry. 22 A synowie Uzyela to: Miszael, Elicafan i Sythry. 23 Zaś Ahron pojął sobie za żonę siostrę Nachszona, córkę Aminadaba - Eliszebę, i urodziła mu Nadaba, Abihu, Elazara i Ithamara. 24 A synowie Koracha to: Assyr, Elkana i Abiasat. Oto rodziny Korachitów. 25 Zaś Elazar - syn Ahrona, pojął sobie za żonę jedną z córek Putiela i urodziła mu Pinchasa. Oto głowy rodów lewickich, według ich rodzin. 26 Oto Ahron i Mojżesz, do których WIEKUISTY powiedział: Wyprowadźcie synów Israela z ziemi Micraim, wyprowadźcie ich zastępami. 27 To oni przemawiali do króla Micraimu - faraona, odnośnie wyprowadzenia Israela z Micraimu; oto Mojżesz i Ahron.

28 To się stało w dniu, w którym WIEKUISTY mówił do Mojżesza, w ziemi Micraim. 29 Kiedy WIEKUISTY powiedział do Mojżesza, mówiąc: Ja jestem WIEKUISTY; powtórz faraonowi, królowi Micraimu, wszystko co do ciebie mówię. 30 A Mojżesz powiedział przed WIEKUISTYM: Ja jestem nieobrzezanych ust, zatem jakże faraon mnie usłucha?

 

*6,3 także: wyjaśnić, nauczyć, zrozumieć

*6,9 dosłownie: krótkości

 

7. Nadto WIEKUISTY powiedział do Mojżesza: Patrz, oto ustanawiam cię bogiem dla faraona; a twój brat Ahron będzie twoim prorokiem. 2 Ty będziesz mówił wszystko, co ci przekażę, a twój brat Ahron będzie przemawiał do faraona, by uwolnił synów Israela ze swojej ziemi. 3 Ale Ja uczyniłem twardym * serce faraona, więc rozmnożę Moje znaki i Moje cuda w ziemi Micraim. 4 A faraon was nie usłucha; więc położę Moją rękę na Micraim i wielkimi sądami wyprowadzę z ziemi Micraim Moje zastępy - Mój lud, synów Israela. 5 Kiedy wyciągnę Moją rękę na Micraim i wyprowadzę spośród nich synów Israela - Micrejczycy poznają, że Ja jestem WIEKUISTY. 6 Zatem Mojżesz tak uczynił i Ahron; tak uczynili, jak przekazał im WIEKUISTY. 7 A Mojżesz miał osiemdziesiąt lat, zaś Ahron osiemdziesiąt trzy lata, gdy zaczęli mówić do faraona.

8 Zaś WIEKUISTY tak powiedział do Mojżesza oraz Ahrona: 9 Jeśli faraon wam powie, mówiąc: Uczyńcie jakiś znak; wtedy powiesz do Ahrona: Weź twoją laskę i rzuć przed faraona; a zamieni się ona w węża. 10 Zatem Mojżesz i Ahron przyszli do faraona i uczynili tak, jak im rozkazał WIEKUISTY. Ahron rzucił swą laskę przed faraonem oraz przed jego sługami i zamieniła się w węża. 11 Ale faraon wezwał mędrców i czarowników, i oni - wróżbici Micraimu, uczynili to samo swoimi czarami. 12 Każdy rzucił swoją laskę i zamieniły się w węże; ale laska Ahrona połknęła ich laski. 13 Lecz serce faraona było twarde oraz ich nie usłuchał; tak, jak powiedział WIEKUISTY. 14 Nadto WIEKUISTY powiedział do Mojżesza: Oporne jest serce faraona i się wzbrania, aby uwolnić lud. 15 Idź z rana do faraona; oto wychodzi on nad wodę. Stań zatem nad brzegiem rzeki na jego drodze; a weźmiesz w twą rękę laskę, która zamieniła się w węża. 16 I mu powiedz: Posłał mnie do ciebie WIEKUISTY, Bóg Ebrejczyków, mówiąc: Uwolnij Mój lud, aby Mi odprawili służbę na pustyni; lecz dotychczas nie usłuchałeś. 17 Zatem tak mówi WIEKUISTY: Po tym poznasz, że Ja jestem WIEKUISTY: Oto Ja uderzę laską, która jest w mojej ręce - w wody, które w rzece, a zamienią się w krew. 18 Zaś ryby, które w rzece - pomrą, po czym rzeka zatęchnie. Zatem Micreiczycy będą się brzydzić * pić wodę z rzeki. 19 Nadto WIEKUISTY powiedział do Mojżesza: Powiedz Ahronowi: Weź twoją laskę oraz wyciągnij twoją rękę na wody Micraimu, na ich strumienie, na ich kanały oraz na ich jeziora; na wszystkie zbiorniki ich wód, a zamienią się w krew. Zatem krew będzie w całej ziemi Micraim, nawet w drewnianych i kamiennych naczyniach *. 20 Więc Mojżesz i Ahron uczynili tak, jak przykazał WIEKUISTY. Ahron - na oczach faraona oraz na oczach jego sług - podniósł laskę oraz uderzył w wodę, która była w rzece; a cała woda z rzeki zamieniła się w krew. 21 Zaś ryby, które były w rzece - posnęły. A ponieważ rzeka zatęchła, Micreiczycy nie mogli pić wody z rzeki. Ta krew była na całej ziemi Micraim. 22 Lecz tak samo uczynili swoimi czarami wróżbici Micraimu. Ale serce faraona było twarde oraz ich nie usłuchał - tak, jak powiedział WIEKUISTY. 23 Zatem faraon się odwrócił oraz poszedł do swego domu, i nie zwrócił uwagi także na to. 24 A wszyscy Micrejczycy zaczęli kopać w okolicach rzeki, by otrzymać wodę do picia; gdyż nie mogli pić wody z rzeki. 25 I spełniło się siedem dni, po porażeniu rzeki przez WIEKUISTEGO.

26 WIEKUISTY powiedział też do Mojżesza: Idź do faraona i mu powiedz: Tak powiedział WIEKUISTY: Uwolnij Mój lud, aby Mi służył. 27 A jeżeli wzbraniasz się go uwolnić, oto Ja porażę całe twoje państwo znanymi wam żabami. 28 Więc rzeka zaroi się żabami; wyjdą i wejdą do twego domu, do twojego pokoju sypialnego, na twe łóżko, do domu twoich sług, między twój lud, do twoich pieców i twych mis. 29 Te żaby polezą na ciebie, na twój naród oraz na wszystkie twoje sługi.

 

*7,3 także: zawziętym, upartym; C krnąbrnym

*7,18 dokładnie: strudzą się przezwyciężaniem wstrętu

*7,19 na tamtych obszarach wodę przechowywało się w kamiennych naczyniach, stojących na rogach ulic; a po domach w drewnianych kadziach

 

8. Potem WIEKUISTY powiedział do Mojżesza: Powiedz Ahronowi: Wyciągnij twoją rękę z twą laską na rzeki, na strumienie, na jeziora i wyprowadź żaby na ziemię Micraimu. 2 Więc Ahron wyciągnął swoją rękę na wody Micraimu. Zatem żaby wylazły oraz pokryły ziemię Micraimu. 3 Tak samo uczynili wróżbici swoimi czarami, wyprowadzając żaby na ziemię Micraimu. 4 Zaś faraon wezwał Mojżesza i Ahrona oraz powiedział: Pomódlcie się do WIEKUISTEGO, by oddalił ode mnie oraz od mojego narodu te żaby - a uwolnię lud; niech złożą ofiary WIEKUISTEMU. 5 A Mojżesz powiedział do faraona: Rozkaż mi *, na kiedy mam się pomodlić za ciebie, za twoje sługi i za twój lud, by wytępić żaby od ciebie oraz z twych domów, i by zostały tylko w rzece. 6 Więc powiedział: Na jutro. Więc odpowiedział: Będzie według twojego słowa, abyś poznał, że nie ma jak WIEKUISTY, nasz Bóg. 7 Żaby ustąpią od ciebie, z twoich domów i od twojego ludu, a pozostaną tylko w rzece. 8 Zatem Mojżesz i Ahron wyszli od faraona. A Mojżesz wołał do WIEKUISTEGO odnośnie żab, które nasłał na faraona. 9 Zaś WIEKUISTY uczynił według słów Mojżesza, więc żaby pozdychały w domach, na podwórzach oraz na polach. 10 Zatem zgarniali je na liczne kupy, a ziemia cuchnęła. 11 Ale faraon widząc, że nastąpiła ulga, uczynił twardym swoje serce oraz ich nie usłuchał, jak zapowiedział WIEKUISTY. 12 Zaś WIEKUISTY rzekł do Mojżesza: Powiedz Ahronowi: Wyciągnij twoją laskę i uderz o proch ziemi, a na całej ziemi Micraim zamieni się w komary *. 13 Zatem tak uczynili. Ahron wyciągnął swoją rękę ze swą laską i uderzył o proch ziemi, więc zjawiły się komary na ludziach oraz na bydle. Cały proch ziemi zamienił się w komary na całej ziemi Micraim. 14 Zaś wróżbici starali się wyprowadzić komary swoimi czarami, lecz nie zdołali. Więc komary były na ludziach i na bydle. 15 Wróżbici powiedzieli też do faraona: To palec Boga. Ale serce faraona zrobiło się twardym oraz ich nie usłuchał, jak zapowiedział WIEKUISTY. 16 WIEKUISTY powiedział też do Mojżesza: Wstań rano i staw się przed faraonem. Oto on wyjdzie nad wodę. Potem mu powiedz: Tak mówi WIEKUISTY: Uwolnij Mój lud, by Mi służyli. 17 Bo jeżeli nie uwolnisz Mojego ludu, oto Ja puszczę na ciebie, na twoje sługi, na twój lud oraz na twoje domy rój * robactwa **. Zatem domy Micrejczyków napełnią się rojem robactwa, a także sama ziemia na której przebywają. 18 Ale owego dnia wyróżnię ziemię Goszen, na której przebywa Mój lud, więc tam nie będzie robactwa; abyś poznał, że Ja jestem WIEKUISTY pośród tej ziemi. 19 Tak uczynię rozdział * pomiędzy Moim ludem - a twoim ludem. Jutro ten znak się stanie. 20 I WIEKUISTY tak uczynił. Na dom faraona, na domy jego sług oraz na całą ziemię Micraim nadciągnął niezliczony rój robactwa. A od roju robactwa została zniszczona ziemia. 21 Więc faraon wezwał Mojżesza i Ahrona, i powiedział: Idźcie, złóżcie w tym kraju ofiary waszemu Bogu. 22 Ale Mojżesz powiedział: Nie godzi się tak czynić; gdyż spełnimy naszemu Bogu, WIEKUISTEMU, wstrętną * dla Micrejczyków ofiarę. A jeśli w ich oczach spełnimy wstrętną dla Micrejczyków ofiarę - czyż nas nie ukamienują? 23 Pójdziemy przez trzy dni drogą do pustyni i tam złożymy ofiary naszemu Bogu, WIEKUISTEMU, jak nam rozkaże. 24 A faraon powiedział: Zatem ja was uwolnię, byście na puszczy ofiarowali waszemu Bogu - WIEKUISTEMU, jednak daleko nie odchodźcie; pomódlcie się także za mnie. 25 A Mojżesz powiedział: Oto wychodzę od ciebie i pomodlę się do WIEKUISTEGO, a jutro rój robactwa ustąpi od faraona, od jego sług, oraz od jego ludu. Lecz faraon niechaj przestanie zwodzić, nie uwalniając ludu, aby złożył ofiary WIEKUISTEMU. 26 I Mojżesz wyszedł od faraona oraz modlił się do WIEKUISTEGO. 27 A WIEKUISTY uczynił według słowa Mojżesza i oddalił rój robactwa od faraona, od jego sług oraz od jego ludu, tak, że nie zostało ani jednego. 28 Ale faraon i tym razem uczynił twardym swoje serce, i nie uwolnił ludu.

 

*8,5 właściwie: poszczyć się; w znaczeniu: rozporządzaj mną

*8,12 według starożytnych: drobne, gryzące komary; rodzaj moskitów żyjących dotąd w Egipcie

*8,17 także: mieszaninę

**8,17 S much końskich

*8,19 S także: rozdzielenie, odróżnienie

*8,22 w górnym Egipcie uważano owce za ofiary wstrętne bogom

 

9. Zaś WIEKUISTY powiedział do Mojżesza: Pójdziesz do faraona i mu powiesz: Tak mówi WIEKUISTY, Bóg Ebrejczyków: Uwolnij Mój lud, aby Mi służył. 2 Bo jeżeli nie zechcesz go uwolnić i jeszcze będziesz ich zatrzymywał, 3 to oto ręka WIEKUISTEGO będzie na twoim bydle w polu; na koniach, na osłach, na wielbłądach, na wołach oraz na owcach. Nastanie bardzo ciężki pomór. 4 WIEKUISTY rozdzielił także pomiędzy bydłem Israelitów - a bydłem Micrejczyków, by nie padło nic ze wszystkiego, co należy do synów Israela. 5 WIEKUISTY naznaczył też czas, mówiąc: Jutro WIEKUISTY spełni tą rzecz w tym kraju. 6 I nazajutrz WIEKUISTY spełnił tą rzecz, zatem pozdychało wszystko bydło Micraimu; a z bydła synów Israela nie zdechło ani jedno. 7 Zatem faraon posłał, a oto u Israelitów nie zdechło ani jedno. Ale serce faraona było twarde i nie uwolnił ludu.

8 WIEKUISTY powiedział też do Mojżesza oraz Ahrona: Weźcie sobie z pieca hutniczego po pełnej garści sadzy i niech Mojżesz ją rzuci ku niebu na oczach faraona. 9 A sadza zamieni się w pył na całej ziemi Micraim i stanie się zapaleniem *, które wywoła pryszcze na ludziach i na bydle w całej ziemi Micraim. 10 Zatem wzięli sadzę z hutniczego pieca i stanęli przed faraonem. A Mojżesz rzucił ją ku niebu i stała się zapaleniem, co wywołuje pryszcze na ludziach, i na bydle.

11 Więc wróżbici nie mogli stanąć przed Mojżeszem z powodu zapalenia; bo na wróżbitach oraz na wszystkich Micrejczykach były wrzody. 12 Ale WIEKUISTY uczynił twardym serce faraona, zatem ich nie usłuchał, jak WIEKUISTY zapowiedział Mojżeszowi. 13 WIEKUISTY powiedział też do Mojżesza: Wstań rano, staw się przed faraonem oraz mu powiedz: Tak mówi WIEKUISTY, Bóg Ebrejczyków: Uwolnij Mój lud, aby Mi służyli. 14 Bo tym razem Ja nasyłam wszystkie Moje klęski na twoje serce, na twoje sługi i na twój lud, abyś poznał, że nie ma Mnie równego na całej ziemi. 15 Już miałem wyciągnąć Moją rękę oraz uderzyć morem ciebie i twój lud, więc byłbyś zgładzony z ziemi. 16 Jednak dlatego cię zachowałem, aby ci okazać Moją siłę i by rozgłaszano Moje Imię na całej ziemi. 17 Jeszcze się wynosisz nad Mym ludem, nie chcąc ich uwolnić. 18 Jutro, o tym czasie spuszczę bardzo silny grad, jakiego jeszcze nie było w Micraim, od dnia założenia go - aż dotąd. 19 Tak więc poślij i nakaż schronić twoje bydło oraz wszystko co masz na polu; bowiem na wszystkich ludzi i na bydło, które znajdzie się w polu, a nie zostanie spędzone do domu, spadnie grad i zginą. 20 Zatem każdy ze sług faraona, kto się przestraszył słowa WIEKUISTEGO - spędził do domów swoje sługi i swoje stada. 21 Ale kto nie zwracał uwagi na słowo WIEKUISTEGO - zostawił na polu swoje sługi i swoje stada.

22 Zaś WIEKUISTY powiedział do Mojżesza: Wyciągnij twoją rękę ku niebu, a będzie grad na całej ziemi Micraim; na ludzi, na bydło oraz na wszelkie polne zioła w ziemi Micraim. 23 Zatem Mojżesz wyciągnął ku niebu swoją laskę, a WIEKUISTY zesłał gromy, grad oraz ogień, który zstąpił na ziemię. WIEKUISTY spuścił grad na ziemię Micraim. 24  Więc był grad oraz bardzo silny ogień kłębiący się * pośród gradu, jakiego nie było na całej ziemi Micraim, odkąd należała do tego narodu. 25 W całym kraju Micraim grad potłukł wszystko, co było na polu - od człowieka do bydlęcia. Grad potłukł też wszystkie polne zioła, a wszystkie drzewa połamał. 26 Jedynie nie było gradu w ziemi Goszen, gdzie byli synowie Israela. 27 Zatem faraon powstał, wezwał Mojżesza i Ahrona oraz do nich powiedział: Tym razem zawiniłem; WIEKUISTY jest sprawiedliwy, a ja i mój naród występni. 28 Pomódlcie się do WIEKUISTEGO, bo wystarczy tych gromów Boga i gradu - a was uwolnię i dłużej tu nie zostaniecie. 29 Zaś Mojżesz powiedział do niego: Gdy tylko wyjdę z miasta, wzniosę moje ręce do WIEKUISTEGO; wtedy gromy ustaną i nie będzie już więcej gradu, abyś poznał, że ziemia jest WIEKUISTEGO. 30 Ale wiem, że ty i twoi słudzy nie obawiacie się jeszcze oblicza Boga, WIEKUISTEGO.

31 Zatem len i jęczmień zostały potłuczone przez grad, bo jęczmień koszono, a len był wtedy w rozkwicie. 32 Jednak pszenica i orkisz * nie były potłuczone, bo jeszcze rosły nisko...  33 Tak Mojżesz wyszedł z miasta faraona oraz wzniósł swoje ręce do WIEKUISTEGO, a ustały gromy i grad oraz deszcz już nie padał na ziemię. 34 Zaś faraon widząc, że ustał deszcz, grad i gromy, dalej stawał się winnym i czynił twardym swe serce; on oraz jego sługi. 35 Serce faraona tak stwardniało, że nie uwolnił synów Israela; jak WIEKUISTY zapowiedział przez Mojżesza.

 

*9,9 także: wrzodem

*9,24 także: nieustanny

*9,32 rodzaj niskiej, późno wschodzącej pszenicy

 

10. Zatem WIEKUISTY powiedział do Mojżesza: Idź do faraona; bowiem Ja uczyniłem twardym jego serce i serce jego sług, abym czynił pośród niego Me znaki. 2 I abyś opowiadał w uszy twojego syna oraz twojego wnuka to, co zdziałałem w Micraim, oraz o Moich znakach, które na nich okazałem; byście wiedzieli, że Ja jestem WIEKUISTY. 3 Zatem Mojżesz i Ahron weszli do faraona i powiedzieli do niego: Tak mówi WIEKUISTY, Bóg Ebrejczyków: Jak długo nie zechcesz ukorzyć się przede Mną? Uwolnij Mój lud, aby Mi służyli. 4 Gdyż jeśli nie zechcesz uwolnić Mojego ludu, to oto jutro przyprowadzę szarańczę * na twoje państwo. 5 Więc zakryje widnokrąg ziemi tak, że nie będzie można widzieć ziemi. Pożre też ocaloną resztkę, która pozostała wam po gradzie, i pożre wszystkie drzewo, które rośnie u was na polu. 6 Nadto napełni twe domy, domy wszystkich twoich sług i domy wszystkich Micrejczyków, czego nie widzieli twoi ojcowie, ani ojcowie twoich ojców, odkąd byli na ziemi - aż do tego dnia. Potem się odwrócił i wyszedł od faraona. 7 A słudzy faraona powiedzieli do niego: Dokąd on będzie dla nas matnią *? Uwolnij tych ludzi i niech służą swojemu Bogu -  WIEKUISTEMU; czy nie widzisz, że Micraim ginie? 8 Więc znowu przywołano do faraona Mojżesza i Ahrona, a on do nich powiedział: Idźcie, służcie waszemu Bogu, WIEKUISTEMU. Którzy to są w szczególności, co mają iść? 9 Zatem Mojżesz powiedział: Pójdziemy z naszymi małoletnimi oraz z naszymi starcami; pójdziemy z naszymi synami, z naszymi córkami, trzodami i z naszym bydłem; bo obchodzimy święto przed WIEKUISTYM. 10 A faraon do nich powiedział: Oby WIEKUISTY tak był z wami, jak ja was uwolnię z waszymi dziećmi. Uważajcie, bo przed waszym obliczem jest zło. 11 Nie tak będzie. Jeśli się tego domagacie – to niech do tej służby dla WIEKUISTEGO idą sami mężczyźni. Po czym wypędzono ich sprzed oblicza faraona. 12 A WIEKUISTY powiedział do Mojżesza: Wyciągnij twoją rękę na ziemię Micraim względem szarańczy, by napadła na ziemię Micraim i pożarła wszystkie zioła ziemi oraz wszystko, co pozostawił grad. 13 Zatem Mojżesz wyciągnął swoją laskę na ziemię Micraim, a WIEKUISTY sprowadził na tę ziemię wschodni wiatr, który wiał przez cały dzień oraz przez całą noc. A kiedy nastał poranek, wschodni wiatr przyniósł szarańczę. 14 I szarańcza napadła na całą ziemię Micraim oraz w wielkiej ilości zaległa cały obszar Micraimu. Przedtem nie bywało podobnej szarańczy i po niej takiej nie będzie. 15 Zatem pokryła widnokrąg całej ziemi tak, że ziemia stała się zaćmiona. Pożarła też wszystkie zioła ziemi i cały owoc drzewa, który zostawił grad. W całej ziemi Micraim nie zostało żadnej zieleni, na drzewach oraz wśród polnej trawy. 16 Więc faraon szybko wezwał Mojżesza i Ahrona oraz powiedział: Zawiniłem  przeciwko waszemu Bogu, WIEKUISTEMU, oraz przeciwko wam. 17 Lecz teraz jeszcze raz darujcie moją winę oraz módlcie się do waszego Boga, WIEKUISTEGO, aby tylko odwrócił ode mnie tą śmierć. 18 Zatem Mojżesz wyszedł od faraona i pomodlił się do WIEKUISTEGO. 19 A WIEKUISTY skierował bardzo silny, zachodni wiatr, który uniósł szarańczę, po czym wtrącił ją do morza Sitowia *. I nie pozostała ani jedna szarańcza na całym obszarze Micraim. 20 Lecz WIEKUISTY uczynił twardym serce faraona i nie uwolnił synów Israela.

21 WIEKUISTY powiedział także do Mojżesza: Wyciągnij twoją rękę ku niebu, a stanie się ciemność na ziemi Micraim; i ta ciemność będzie gęstniała *. 22 Zatem Mojżesz wyciągnął swoją rękę ku niebu, i przez trzy dni nastała mroczna ciemność na całej ziemi Micraim. 23 Jeden nie widział drugiego, więc przez trzy dni nikt nie wstał ze swojego miejsca. Ale u wszystkich synów Israela było światło w ich siedzibach. 24 Zatem  faraon wezwał Mojżesza i powiedział: Idźcie, służcie WIEKUISTEMU; tylko niech zostaną wasze trzody i wasze stada; a wasze dzieci niech idą z wami. 25 A Mojżesz odpowiedział: Ty sam powinieneś nam dać ofiary oraz całopalenia, które mamy złożyć naszemu Bogu, WIEKUISTEMU. 26 A i nasz dobytek pójdzie z nami. Nie zostanie ani kopyto, gdyż z niego weźmiemy do służby dla naszego Boga, WIEKUISTEGO. Bo nie wiemy, czym mamy służyć WIEKUISTEMU, dopóki tam nie przyjdziemy. 27 Ale WIEKUISTY uczynił twardym serce faraona i nie chciał ich uwolnić. 28 Faraon powiedział do niego: Precz ode mnie! Strzeż się i nie oglądaj więcej mojego oblicza, bowiem w dniu w którym ujrzysz moje oblicze - umrzesz. 29 A Mojżesz odpowiedział: Słusznie powiedziałeś. Nie zobaczę więcej twojego oblicza...

 

*10,4 najprawdopodobniej: Gryllus gregarius - rodzaj szarańczy długości dłoni

*10,7 także: sidłem na zgubę

*10,19 S morza Czerwonego

*10,21 dokładnie: by ciemność dotykano

 

11. Nadto WIEKUISTY powiedział do Mojżesza: Sprowadzę jeszcze jedną klęskę na faraona i na Micraim; a potem was stąd uwolni. Zaś gdy uwolni, to zupełnie was stąd wypędzi. 2 Powiedz w uszy mojego ludu, by wyprosili - każdy u swego bliskiego i każda u swojej przyjaciółki - srebrnych naczyń i naczyń złotych. 3 Zaś WIEKUISTY użyczył ludowi łaski w oczach Micrejczyków, a i ów mąż, Mojżesz, był także bardzo wielkim w oczach sług faraona oraz w oczach ludu ziemi Micraim...

4 Zatem Mojżesz powiedział: Tak mówi WIEKUISTY: Około północy Ja wystąpię w środku Micraimu. 5 I umrze każdy pierworodny w ziemi Micraim; od pierworodnego faraona, który miał zasiadać na jego tronie - aż do pierworodnego niewolnicy, która jest przy żarnach; nadto wszelkie pierworodne z bydła. 6 Będzie wielki krzyk na całej ziemi Micraim, jakiego nie było, i jakiego więcej nie będzie. 7 Ale pies nie zaostrzy swego języka * na nikogo z synów Israela - ani na człowieka, ani na bydlę, abyście poznali jaki rozdział czyni WIEKUISTY pomiędzy Micrejczykami, a Israelem. 8 Zaś wszyscy jego słudzy przyjdą do mnie oraz mi się pokłonią, mówiąc: Wyjdź ty oraz cały lud, który idzie za tobą. A potem wyjdę. Wyjdę od faraona z płonącym gniewem. 9 I WIEKUISTY powiedział do Mojżesza: Nie usłuchał was faraon, aby pomnożyły się Moje cuda w ziemi Micraim. 10 Choć Mojżesz i Ahron spełnili przed faraonem wszystkie cuda, ale WIEKUISTY uczynił twardym serce faraona i nie uwolnił synów Israela ze swej ziemi.

 

*11,7 hebrajskie wyrażenie oznaczające, że nikt nie odważy się ich napaść

 

12. W ziemi Micraim WIEKUISTY oświadczył też Mojżeszowi i Ahronowi, mówiąc: 2 Ten miesiąc będzie dla was początkiem miesięcy; on jest dla was pierwszym z miesięcy roku *. 3 Powiedzcie całemu zborowi Israela, mówiąc: Dziesiątego dnia tego miesiąca niech wezmą sobie do domu jagnię; każdy jagnię dla swej rodziny. 4 A jeśli dom byłby za mały na zjedzenie jagnięcia, to niech je weźmie on oraz jego sąsiad, najbliższy jego domu. Według ilości osób. Zliczycie na to jagnię każdego, w miarę jego spożycia. 5 Weźmiecie zdrowe jagnię, jednorocznego samca; możecie je wziąć z owiec, albo kóz. 6 I będziecie je chowali do czternastego dnia tego miesiąca; a wtedy *, pomiędzy dwoma wieczorami **, zarżnie je cała rzesza zboru israelskiego. Marek 15,42; Łukasz 23,54; Jan 19,14 + 19,42 7 I wezmą z jego krwi oraz pokropią oba odrzwia oraz nadproże w domach, w których będą je spożywali. 8 Tej samej nocy będą też jedli jego mięso, upieczone na ogniu; będą je jedli z przaśnikami * oraz gorzkimi ziołami. 9 Nie będziecie spożywali z niego nic niedopieczonego, ani ugotowanego w wodzie - a jedynie pieczone na ogniu, od głowy do nóg, wraz z jego wnętrznościami. 10  Także nie zostawicie z niego nic do rana; a co z niego zostanie do rana - to spalicie w ogniu. 11 A tak je będziecie spożywać: Wasze biodra będą przepasane, na waszych nogach będzie wasze obuwie, a wasza laska w waszej ręce, i spożyjecie je w pośpiechu; to jest ofiara paschalna * dla WIEKUISTEGO. 12 Bowiem tej samej nocy przejdę po ziemi Micraim oraz porażę wszelkie pierworodne stworzenie w ziemi Micraim - od człowieka, do bydlęcia; nadto wykonam sądy nad wszystkimi bożyszczami Micraimu; Ja, WIEKUISTY. 13 A owa krew będzie dla was znakiem na domach, w których będziecie. Ujrzę krew i was ominę, i pośród was nie będzie tej zgubnej klęski, kiedy będę porażał na ziemi Micraim. 14 I ten dzień będzie dla was pamiątką *; zatem będziecie go obchodzić w waszych pokoleniach jako uroczystość dla WIEKUISTEGO; będziecie go obchodzić jako ustawę wieczną. 15 Przez siedem dni należy jeść C przaśniki; jednak już pierwszego dnia wyprzątniecie kwas * z waszych domów. Gdyż kto by spożył coś kwaszonego - od dnia pierwszego, aż do dnia siódmego - ta dusza będzie wytracona spośród Israela. 16 A pierwszego dnia będzie uroczyste * zgromadzenie **; także siódmego dnia będzie u was uroczyste zgromadzenie; nie będzie w nich wykonywana żadna praca ***; oprócz tego, co służy na pokarm dla każdego, to jedynie może być u was przyrządzone. 17 Zatem przestrzegajcie przaśników; bowiem tego samego dnia wyprowadziłem wasze zastępy z ziemi Micraim; przestrzegajcie ten dzień w waszych pokoleniach jako ustawę wieczną. 18 Miesiąca pierwszego, czternastego dnia tego miesiąca, od wieczora będziecie jeść przaśniki, aż do dnia dwudziestego pierwszego tego miesiąca, do wieczora. 19 Przez siedem dni niech nie znajduje się kwas w waszych domach; bo kto by spożył coś kwaszonego - ta dusza będzie wytracona ze zgromadzenia israelskiego; tak przychodzień *, jak i zrodzony w kraju. 20 Nie będziecie jeść żadnego kwaszonego; we wszystkich waszych siedzibach będziecie jeść przaśniki.

21 Zatem Mojżesz zwołał wszystkich starszych Israela i powiedział: Sprowadźcie i weźcie sobie jagnięta według swoich rodzin, oraz zarżnijcie ofiarę paschalną. 22 Weźcie także wiązkę hyzopu, zamoczcie we krwi znajdującej się w naczyniu oraz krwią znajdującą się w naczyniu pomażcie nadproże i oba odrzwia. Zaś sami nie wychodźcie; aż do rana niech nikt nie wychodzi za drzwi swojego domu. 23 Gdyż WIEKUISTY przejdzie, aby porazić Micraim. A gdy zobaczy krew na nadprożu oraz na obu odrzwiach, WIEKUISTY przejdzie obok tych drzwi i nie pozwoli niszczycielowi wejść do waszych domów, aby razić. 24 Będziecie tego przestrzegali na wieki, jako ustawę dla siebie oraz dla swoich synów.

25 Tak też będzie, gdy przyjdziecie do ziemi, którą wam da WIEKUISTY, jak przyrzekł; wtedy także będziecie przestrzegać tego obrzędu. 26 A gdy powiedzą wam wasze dzieci: Co to za obrzęd? 27 Wtedy odpowiecie: To jest ofiara paschalna WIEKUISTEGO, który przeszedł obok domów synów Israela w Micraim, kiedy porażał Micrejczyków - a nasze domy uchronił. Więc lud ukłonił się i ukorzył. 28 Zatem synowie Israela poszli oraz to uczynili; uczynili tak, jak WIEKUISTY przykazał Mojżeszowi i Ahronowi. 29 A o północy się stało, że WIEKUISTY poraził wszystko pierworodne w ziemi Micraim - od pierworodnego faraona, który miał zasiąść na jego tronie, aż do pierworodnego więźnia, który był w więzieniu, i wszelkie pierworodne z bydła. 30 Zatem faraon wstał w nocy -  on, wszystkie jego sługi i cały Micraim - oraz powstał wielki płacz w Micraim, bowiem nie było domu, w którym by nie było zmarłego. 31 Więc w nocy wezwał Mojżesza i Ahrona oraz powiedział: Zabierzcie się; wyjdźcie spośród mojego ludu, tak wy, jak i synowie Israela. Idźcie, służcie WIEKUISTEMU, jak mówiliście. 32 Zabierzcie też, jak żądaliście, wasze trzody i wasze stada, i idźcie. Módlcie się także za mnie. 33 A Micrejczycy przynaglali lud, by ich szybko wyprawić z kraju, bo mówili: Wszyscy pomrzemy. 34 Lud poniósł też swoje ciasto zanim się zakwasiło; swoje dzieże owinięte w swe wierzchnie szaty i postawione na swoich barkach. 35 Nadto synowie Israela uczynili według słowa Mojżesza i uprosili u Micrejczyków srebrne naczynia, złote naczynia oraz szaty. 36 A WIEKUISTY dał łaskę ludowi w oczach Micrejczyków, więc im dali. Tak opróżnili Micrejczyków.

37 Synowie Israela wyruszyli z Ramses do Sukoth w liczbie około sześćset tysięcy pieszych mężów, oprócz dzieci. 38 Nadto wyszło z nimi mnóstwo różnoplemiennego ludu i trzody, i stada, bardzo wielki dobytek. 39 A ciasto, które wynieśli z Micraim, wypiekli na przaśne placki, ponieważ nie było zakwaszone. Bowiem zostali wypędzeni z Micraim oraz nie mogli się zatrzymywać; także nie przygotowali sobie zapasów. 40 Czas pobytu synów Israela, który spędzili w Micraim, to było czterysta trzydzieści lat *. 41 I stało się, po upływie czterystu trzydziestu lat, że tego samego dnia * wyszły z ziemi Micraim wszystkie zastępy WIEKUISTEGO. 42 Była to noc czuwania dla WIEKUISTEGO, aby ich wyprowadził z ziemi Micraim; noc czuwania przed WIEKUISTYM dla wszystkich synów Israela w ich pokoleniach.

43 A WIEKUISTY powiedział do Mojżesza oraz Ahrona: Oto ustawa ofiary paschalnej: Nie może z niej jeść żaden cudzoziemiec. 44 A każdy niewolnik nabyty za pieniądze tylko wtedy może z niej jeść, kiedy go obrzezasz. 45 Przesiedleniec albo najemnik nie będzie z niej jadł. 46 Ma być spożyta w jednym domu. Z tego mięsa nie wyniesiesz na zewnątrz, i kości w niej nie złamiecie. Jan 19,36 47 Spełni ją cały zbór israelski. 48 A jeśli u ciebie zamieszka cudzoziemiec i zechce spełnić ofiarę paschalną dla WIEKUISTEGO - obrzeż u niego wszystkie osoby płci męskiej, a wtedy przystąpi do jej spełnienia i będzie jak urodzony w kraju. Żaden nieobrzezaniec nie będzie z niej spożywał. 49 Jedno prawo ma być dla krajowca oraz dla cudzoziemca, który wśród was mieszka. 50 Zatem synowie Israela uczynili wszystko to, co WIEKUISTY rozkazał Mojżeszowi i Ahronowi; tak uczynili. 51 I stało się, że tego samego dnia WIEKUISTY wyprowadził synów Israela z ziemi Micraim, według ich zastępów.

 

*12,2 miesiąc wyzwolenia z niewoli został nazwany Abib (co znaczy: Ukazania się kłosów). Po wyjściu z niewoli babilońskiej nazwano go z chaldejskiego - Nissan.

*12,6 14 Abib (Nissan), w dzień zwany Przygotowaniem

**12,6 S także: około wieczora, do wieczora

*12,8 ścisłym, nie wyrosłym ciastem, zwanym także macą (czyli: chlebem bez zakwasu); z języka aramejskiego: czysty chleb

*12,11 co znaczy: Przejścia (od hebrajskiego słowa - przeskakiwać; w znaczeniu: oszczędzić)

*12,14 czyli 15-ty Abib (Nissan) - dzień wyjścia z egipskiej niewoli

*12,15 czyli: zakis, zakwas

*12,16 także: święte

**12,16 zwoływane poprzez dęcie w trąby

***12,16 nie wyłączając bydła

*12,19 dokładnie: drzewo jeszcze nie przesadzone, kwitnące na pierwotnym swoim gruncie

*12,40 od zapowiedzi danej Abrahamowi. Micraim (co znaczy: Kraj na nizinie/niskości) dotyczył szczególnie Egiptu, ale i innych pogańskich ziem; patrz: Objawienie 11,8

*12,41 czyli 15-go Abib (Nissan)

 

13. WIEKUISTY oświadczył też Mojżeszowi, mówiąc: 2 Poświęć Mi wszystko, co pierworodne, co otwiera wszelkie łono u synów Israela; tak z ludzi, jak i z bydła. Ono jest Moje. Łukasz 2,23 3 A Mojżesz powiedział do ludu: Pamiętajcie ten dzień, w którym wyszliście z Micraim, z domu niewoli. Bo WIEKUISTY wyprowadził nas stąd przemożną ręką; zatem kwaszone nie może być spożyte. 4 Wychodzicie dzisiaj, w miesiącu Kłosów. 5 I będzie tak, że gdy WIEKUISTY zaprowadzi cię do ziemi Kanaanejczyka, Chittejczyka, Emorejczyka, Chywity i Jebusyty - względem której zaprzysiągł twoim przodkom, że ci ją da, do ziemi opływającej mlekiem i miodem - wtedy, w tym miesiącu, odprawicie tą służbę. 6 Przez siedem dni będziesz jadał przaśniki, a dnia siódmego będzie uroczystość dla WIEKUISTEGO. 7 Przaśniki mają być spożywane przez siedem dni, więc nie ukaże się u ciebie nic kwaszonego; nie ukaże się u ciebie kwas, w całym twoim obrębie. 8 Także owego dnia opowiesz twojemu synowi, mówiąc: To z powodu tego, co mi uczynił WIEKUISTY, gdy wychodziłem z Micraim. 9 Niech ci to będzie znakiem na twojej ręce i pamiątką między twoimi oczami - aby nauka * WIEKUISTEGO była w twych ustach; gdyż to WIEKUISTY wyprowadził cię przemożną ręką z ziemi Micraim. 10 Będziesz przestrzegał tej ustawy w jej oznaczonym czasie, od roku - do roku.

11 Zaś kiedy WIEKUISTY zaprowadzi cię do ziemi Kanaanejczyka, jak zaprzysiągł tobie i twoim ojcom, i ci ją odda, 12 wtedy odłączysz dla WIEKUISTEGO wszystko, co otwiera łono; z każdego pierworodnego płodu bydła, który będzie u ciebie, samce przeznaczysz dla WIEKUISTEGO. 13 Zaś każde pierworodne z osła wykupisz jagnięciem; a jeśli nie wykupisz, wtedy złamiesz mu kark *. Wykupisz też każdego pierworodnego człowieka, z twoich synów. 14 I będzie, że gdy w przyszłości zapyta się cię twój syn, mówiąc: Co to? Wtedy mu powiesz: WIEKUISTY wyprowadził nas przemożną ręką z ziemi Micraim, z domu niewolników. 15 Bowiem się stało, że gdy faraon się opierał, by nas uwolnić - WIEKUISTY zabił wszystko pierworodne w ziemi Micraim, od pierworodnego z ludzi, aż do pierworodnego z bydła; dlatego ja ofiarowuję WIEKUISTEMU wszystkie otwierające łono samce, oraz wykupuję * każdego pierworodnego z moich synów. 16 Niech to będzie znakiem na twojej ręce oraz nawiązką między twoimi oczami *; ponieważ WIEKUISTY wyprowadził nas przemożną ręką z Micraim.

17 A gdy faraon uwolnił lud, wydarzyło się, że Bóg nie poprowadził ich drogą ziemi Pelisztinów, choć była bliższa. Gdyż Bóg mówił: Aby lud przypadkiem nie żałował, kiedy zobaczy wojnę, i nie powrócił do Micraim. 18 Ale Bóg obwodził * lud drogą pustyni, ku morzu Sitowia. A synowie Israela wyszli uzbrojeni ** z ziemi Micraim. 19 Mojżesz zabrał także ze sobą kości Josefa, gdyż przysięgą zaklinał synów Israela, mówiąc: Wspomnieć, wspomni was Bóg, a wtedy wyniesiecie stąd ze sobą moje kości. 20 Więc wyruszyli z Sukoth i rozłożyli się obozem na skraju pustyni, w Etham *. 21 A WIEKUISTY szedł przed nimi, dniem - w słupie obłoku, aby prowadzić ich drogą; a nocą - w słupie ognistym, by im przyświecać; tak, żeby szli we dnie i w nocy. 22 Słup obłoku nie ustępował od ludu we dnie, ani też słup ognisty w nocy.

 

*13,9 także: Prawo

*13,13 osioł należał do zwierząt nieczystych, które nie mogły być ofiarowane Bogu

*13,15 okupem pieniężnym

*13,16 owymi przepaskami przytwierdza się filakterie (czyli pojemniki z cytatami z Tory)

*13,18 od hebrajskiego słowa, które znaczy: opasywać biodra; także: okręcać się, obchodzić

**13,18 także: w bojowym szyku; inni: uszeregowani

*13,20 na północnym krańcu morza Czerwonego; także nazwa pustyni, po hebrajsku - Szur

 

14. Nadto WIEKUISTY oświadczył Mojżeszowi, mówiąc: 2 Powiedz synom Israela by się zwrócili oraz rozłożyli obozem przed Pi-Hachiroth *, między Migdol - a morzem, przed Baal-Cefon **. Winniście obozować nad morzem, naprzeciw tego miejsca. 3 A faraon powie o synach Israela, że zabłądzili w tym kraju oraz zamknęła ich pustynia. 4 Uczynię twardym serce faraona i będzie za nimi gonił, i wsławię się przez faraona oraz przez całe jego wojsko, a Micrejczycy poznają, że Ja jestem WIEKUISTY. Zatem tak uczynili. 5 A kiedy zawiadomiono króla Micraimu, że lud uciekł, serce faraona i jego sług zwróciło się przeciw ludowi, i powiedzieli: Co uczyniliśmy, uwalniając Israelitów, aby nam nie służyli? 6 Zatem faraon zaprzągł swój wóz i wziął ze sobą swój lud. 7 Wziął także sześćset doborowych wozów, wszystkie wozy Micraimu, a na wszystkich trójzapaśników *. 8 WIEKUISTY uczynił twardym serce króla Micraimu, więc podążył za synami Israela; ale synowie Israela wychodzili przy S podniesionej ręce. 9 Natomiast Micrejczycy - wszystkie konie, wozy faraona, jego jeźdźcy i jego wojsko - gonili za nimi; zatem ich doścignęli, gdy obozowali nad morzem, przy Pi-Hachiroth, przed Baal-Cefon. 10 Zaś gdy faraon się zbliżył, synowie Israela podnieśli swoje oczy - a oto ciągną za nimi Micrejczycy. Więc bardzo się obawiali, i synowie Israela wołali do WIEKUISTEGO. 11 A do Mojżesza powiedzieli: Czyżbyś nas wyprowadził z powodu braku grobów w Micraim, abyśmy pomarli na puszczy? Co nam uczyniłeś, że nas wyprowadziłeś z Micraim? 12 Czy to nie jest to samo słowo, które ci mówiliśmy w Micraim, powiadając: Zostaw nas, niechaj służymy Micrejczykom; gdyż jest nam lepiej służyć Micrejczykom, niż umierać na puszczy. 13 A Mojżesz powiedział do ludu: Nie obawiajcie się; stańcie i patrzcie na pomoc WIEKUISTEGO, którą wam dziś okaże. Gdyż jak dzisiaj widzieliście Micrejczyków - tak ich więcej nie ujrzycie na wieki. 14 Będzie za was walczył WIEKUISTY, a wy zamilczcie.

15 Zaś WIEKUISTY powiedział do Mojżesza: Czemu do Mnie wołasz? Powiedz synom Israela, by ruszyli. 16 A ty podnieś twą laskę, wyciągnij twoją rękę na morze i je rozbij, a synowie Israela przejdą po suszy środkiem morza. 17 Ale Ja, oto uczynię twardym serce Micrejczyków, zatem podążą za nimi; i wsławię się przez faraona, przez całe jego wojsko oraz przez jego jeźdźców. 18 I Micrejczycy poznają, że Ja jestem WIEKUISTY; gdyż wsławię się przez faraona, przez jego wozy oraz przez jego jeźdźców. 19 Więc ruszył anioł Boga, idący przed obozem Israelitów i szedł za nimi. Ruszył też słup obłoku, który był z przodu ich oblicza i stanął na ich tyłach. 20 I wszedł pomiędzy obóz Micrejczyków - a obóz Israelitów. Zatem tam był obłok i mrok, a tu oświetlał noc. Więc przez całą noc nie zbliżali się jedni do drugich. 21 A Mojżesz wyciągnął swoją rękę na morze; zaś WIEKUISTY przez całą noc pędził morze gwałtownym wiatrem wschodnim; zatem wody się rozstąpiły, i morze zamienił w suszę. 22 A synowie Israela szli środkiem morza, po suszy; zaś wody były dla nich ścianą, po prawej oraz po lewej ich stronie *. 23 Podążyli także Micrejczycy - wszystkie konie faraona, jego wozy i jego jeźdźcy -  i weszli za nimi w środek morza. 24 Ale w chwili straży porannej * stało się, że WIEKUISTY spojrzał na obóz micrejski spośród S słupa ognia i obłoku, i pomieszał obóz micrejski. 25 Pozrzucał koła jego wozów i prowadził go ociężale. Więc Micraim powiedziało: Ucieknę przed Israelem, ponieważ to WIEKUISTY walczy za nich przeciwko Micrejczykom.

26 Nadto WIEKUISTY powiedział do Mojżesza: Wyciągnij twoją rękę na morze i niechaj wody wrócą na Micrejczyków, na ich wozy, i na ich jeźdźców. 27 Zatem Mojżesz wyciągnął swoją rękę na morze i z nastaniem poranku morze wróciło do swojego łożyska, a Micrejczycy uciekali z jego powodu. Lecz WIEKUISTY wtrącił Micrejczyków w środek morza. 28 Tak wody zawróciły oraz pokryły wozy i jeźdźców całego wojska faraona, które weszło za nimi w morze. Nie pozostał z nich ani jeden. 29 Zaś synowie Israela przeszli po suszy środkiem morza; a wody były dla nich ścianą, z prawej i z lewej ich strony. 30 Tego dnia WIEKUISTY ocalił Israelitów z rąk Micrejczyków; a Israel widział martwych Micrejczyków na brzegu morza. 31 Israel widział też wielką moc, którą okazał WIEKUISTY nad Micrejczykami. Zatem lud obawiał się WIEKUISTEGO; uwierzyli także WIEKUISTEMU oraz Jego słudze - Mojżeszowi.

 

*14,2 z egipskiego: Miejsce porosłe sitowiem

**14,2 miejsce kultu Baala Północy

*14,7 nazwa oficera trzeciej rangi; inni: trzyosobową załogę wozu

*14,22 przejście Israela nastąpiło najprawdopodobniej w pobliżu Suezu, przez zatokę Bahr Assuez

*14,24 czyli w ostatniej z 3 straży, na którą dzielono noc

 

15. Wtedy Mojżesz razem z synami Israela zaśpiewał pieśń WIEKUISTEMU. Powiedzieli w tych słowach: Zaśpiewam WIEKUISTEMU, gdyż wielce się wywyższył; wtrącił w morze rumaka i jego jeźdźca.

2 PAN * sławą i moją pieśnią,

On mi się stał pomocą.

To Ten jest moim Bogiem, więc Go uwielbiam;

Bóg mojego ojca, więc Go wynoszę.

3 WIEKUISTY jest bojownikiem, WIEKUISTY to Jego Imię.

4 Wozy faraona i jego wojska wrzucił w morze,

i najlepsi jego trójzapaśnicy zostali pogrążeni w morzu Sitowia.

5 Pokryły ich otchłanie, zapadli się w głębię jak kamień.

6 Twoja prawica, WIEKUISTY, jest uświetniona mocą;

Twoja prawica, WIEKUISTY, zgromiła nieprzyjaciela.

7 Wielkością Twojego majestatu kruszysz Twych przeciwników;

wywierasz Twój gniew, więc pożera ich jakby źdźbło.

8 Zadęciem Twoich nozdrzy spiętrzyły się wody,

nurty stanęły jak grobla,

 skrzepły tonie pośrodku morza.

9 Wróg powiedział: Będę ich gonił;

doścignę,

rozdzielę łupy,

nasyci się nimi moja dusza;

obnażę mój miecz i wytępi ich moja ręka.

10 Zadąłeś Twoim tchnieniem i okryło ich morze;

w potężnych wodach pogrążyli się jakby ołów.

11 Któż jak Ty między bóstwami, WIEKUISTY?

Któż jak Ty wsławiony jest świętością,

sprawco cudów,

oraz wspaniały w chwale?

12 Wyciągnąłeś Twoją prawicę i pochłonęła ich ziemia.

13 A ten lud, który wybawiłeś, prowadzisz Twoją łaską;

prowadzisz Twoją mocą do przybytku Twojej świętości.

14 Narody słyszą i drżą,

dreszcz przejmuje mieszkańców Pelesztet *.

15 Trwożą się książęta Edomu, mocarze * Moabu,

oto przejmuje ich drżenie;

truchleją wszyscy mieszkańcy Kanaanu.

16  Oby padła na nich bojaźń i trwoga,

niech oniemieją jak głaz od wielkości Twojego ramienia,

aż przejdzie ten lud, który sobie nabyłeś.

17 Zaprowadzisz ich i zasadzisz * na górze Twojego dziedzictwa,

na miejscu, które urządzisz na Twą siedzibę, WIEKUISTY;

w Świątyni, Panie, którą założą Twoje ręce.

18 WIEKUISTY będzie królować na wieki i na zawsze.

19 Tak weszły do morza konie faraona wraz z jego jeźdźcami, a WIEKUISTY skierował na nich wody morza; zaś synowie Israela przeszli po suszy środkiem morza. 20 A prorokini Mirjam *, siostra Ahrona, wzięła w swą rękę bęben, i wyszły za nią wszystkie niewiasty z bębnami oraz w pląsach. 21 A Mirjam im zawtórowała:

Zaśpiewajcie WIEKUISTEMU,

bo wzniósł się wielce,

rumaka i jego jeźdźca wtrącił w morze.

22 Zaś Mojżesz poprowadził Israelitów z dala od morza Sitowia, więc weszli do pustyni Szur i szli przez pustynię trzy dni, lecz nie znaleźli wody. 23 Potem przybyli do Mara, lecz nie mogli pić wód z Mara, bo były gorzkie; dlatego też nazwano jego imię - Mara. 24 Zatem lud szemrał przeciwko Mojżeszowi, mówiąc: Co będziemy pić? 25 Więc zawołał do WIEKUISTEGO, a WIEKUISTY wskazał mu drzewo. Zatem wrzucił je do wody, i woda się osłodziła. Tam ustanowił dla niego ustawy, sądy oraz tam go doświadczył. 26 Powiedział także: Jeśli będziesz słuchał głosu twojego Boga, WIEKUISTEGO; spełniał w Jego oczach to, co jest właściwe; oraz będziesz strzegł wszystkich Jego ustaw - to nie dopuszczę do ciebie żadnej choroby, którą dopuściłem na Micraim; bo Ja jestem WIEKUISTY, twój lekarz.

27 I przybyli do Elim; a było tam dwanaście źródeł wody i siedemdziesiąt palm; zatem tam, przy tych wodach, rozłożyli się obozem.

 

*15,2 tu Imię Boga jest podane w skróconej formie

*15,14 spolszczone: Filistei

*15,15 dosłownie: barany trzodne, jako przywódcy stada

*15,17 także: osiedlisz

*15,20 NT z języka greckiego Mariam; spolszczone: Maria

 

16. Wyruszyli też z Elim i piętnastego dnia, drugiego miesiąca po ich wyjściu z ziemi Micraim, cały zbór synów Israela przybył na puszczę Syn, która jest między Elim - a Synajem. 2 Lecz cały zbór synów Israela szemrał na puszczy przeciwko Mojżeszowi i Ahronowi. 3 Synowie Israela do nich powiedzieli: O, gdybyśmy byli pomarli * z ręki WIEKUISTEGO w ziemi Micraim; gdyż bywało, że siadaliśmy przy garnku mięsa i jadaliśmy chleb do syta. Wyprowadziliście nas na tą puszczę, aby cały ten tłum zamorzyć głodem. 4 A WIEKUISTY powiedział do Mojżesza: Oto spuszczę wam chleb, jak deszcz z niebios, zatem lud będzie wychodził oraz zbierał każdego dnia dzienną potrzebę, abym go doświadczył, czy postąpi według Mojej nauki, czy też nie. 5 Ale dnia szóstego niech przyrządzą to, co przyniosą; gdyż będzie to podwójna ilość tego, co będą codziennie zbierać. 6 Więc Mojżesz i Ahron powiedzieli do wszystkich synów Israela: Wieczorem poznacie, że to WIEKUISTY wyprowadził was z ziemi Micraim. 7 A z rana zobaczycie chwałę * WIEKUISTEGO w tym, że usłyszy wasze szemranie przeciwko WIEKUISTEMU. Bo czymże my jesteśmy, że przeciw nam szemracie? 8 Mojżesz także powiedział: Gdy WIEKUISTY da wam wieczorem mięso na pożywienie, a z rana chleb do syta - w tym poznacie, że WIEKUISTY usłyszał wasze szemranie, którym szemraliście przeciwko Niemu; bo czym my jesteśmy? Szemraliście nie przeciw nam, ale przeciwko WIEKUISTEMU. 9 Mojżesz powiedział także do Ahrona: Powiedz całemu zborowi synów Israela: Przyjdźcie przed oblicze WIEKUISTEGO, bo On usłyszał wasze szemrania. 10 A gdy Ahron przemawiał do całego zboru synów Israela, stało się, że spojrzeli ku puszczy - a oto w obłoku ukazała się chwała WIEKUISTEGO.

11 I WIEKUISTY oświadczył Mojżeszowi, mówiąc: 12 Usłyszałem szemranie synów Israela. Powiedz im tak: Przed wieczorem * będziecie jedli mięso, a z rana nasycicie się chlebem; i poznacie, że Ja jestem wasz Bóg - WIEKUISTY. 13 A na wieczór się stało, że zleciały się przepiórki oraz pokryły * obóz; zaś z rana była wokół obozu warstwa rosy. 14 A kiedy warstwa rosy się uniosła, oto na pustyni ukazało się coś małego, ziarnistego, drobnego jak szron na ziemi. 15 Więc synowie Israela to ujrzeli i powiedzieli jeden do drugiego: Co to jest *? A Mojżesz do nich powiedział: To jest ten chleb, który WIEKUISTY dał wam do jedzenia. Jan 6,31; 1 Koryntian 10,3 16 Oto co rozkazał WIEKUISTY: Niech każdy z niego zbiera w miarę swojego zapotrzebowania, po omerze * na głowę; niech też każdy zbierze dla pozostających w jego namiocie, według liczby waszych osób. 17 Zatem synowie Israela tak uczynili i zbierali - jeden więcej, a drugi mniej. 18  A gdy mierzyli to na omery, ten, który potrzebował więcej - nie zebrał za wiele; zaś ten, który potrzebował mniej - nie zebrał za mało; wszyscy zbierali w miarę swojego zapotrzebowania. 2 Koryntian 8,15 19 Zaś Mojżesz do nich powiedział: Niech nikt z tego nie zostawia do rana. 20 Ale nie usłuchali Mojżesza i niektórzy zostawiali z tego do rana; lecz to zaroiło się robactwem i zacuchnęło. Zatem Mojżesz się na nich rozgniewał. 21 Tak zbierali każdego ranka, każdy według swojej potrzeby; bo kiedy zagrzało słońce – wtedy to stopniało. 22  A szóstego dnia stało się, że zbierali ten chleb w dwójnasób, dla każdego po dwa omery. Więc przyszli wszyscy przywódcy zboru i donieśli to Mojżeszowi. 23 Zatem do nich powiedział: Oto jest to, co zapowiedział WIEKUISTY - wielki dzień wypoczynku; jutro święty dzień wypoczynku dla WIEKUISTEGO. Co chcecie upiec - upieczcie, oraz co chcecie ugotować - ugotujcie; a wszystko, co zbywa - zostawcie oraz zachowajcie sobie do jutra. 24 Zatem zostawili to do jutra, tak, jak rozkazał Mojżesz, i wtedy nie zacuchnęło oraz nie było w tym robactwa. 25 Mojżesz także powiedział: Jedzcie to dzisiaj, gdyż dzisiaj jest dzień odpoczynku dla WIEKUISTEGO; dziś nie znajdziecie tego na polu. 26 Sześć dni będziecie to zbierać, ale dnia siódmego jest dzień odpoczynku; tego dnia niczego nie będzie. 27 A dnia siódmego stało się, że niektórzy z ludu wyszli, aby zbierać, ale nic nie znaleźli. 28 Zaś WIEKUISTY powiedział do Mojżesza: Jak długo nie będziecie chcieli przestrzegać Moich przykazań i nauk? 29 Patrzcie – że oto WIEKUISTY dał wam dzień wypoczynku; dlatego, dnia szóstego, On wam daje chleb na dwa dni; niech więc każdy pozostanie na swoim miejscu i w dzień siódmy niech nikt nie wychodzi ze swojego miejsca. 30 Zatem lud dnia siódmego odpoczywał. 31 Zaś dom Israela nazwał ów pokarm - Man *. A był on jak ziarno koriandru ** - biały, a jego smak jak pączka z miodem. 32 Mojżesz także powiedział: Oto co rozkazał WIEKUISTY: Niechaj dla waszych pokoleń zostanie przechowany z tego pożywienia pełny omer, aby widzieli chleb, którym was żywiłem na pustyni, gdy was wyprowadziłem z ziemi Micraim. 33 Mojżesz powiedział też do Ahrona: Weź jeden koszyk, nasyp do niego pełny omer manu i postaw go przed WIEKUISTYM, na przechowanie w waszych pokoleniach. 34 Zatem jak WIEKUISTY przykazał Mojżeszowi - tak Ahron postawił go na przechowanie przed Arką Świadectwa. 35 I synowie Israela jadali man przez czterdzieści lat, aż przyszli do ziemi zamieszkania; jadali man aż do swego przybycia do granic ziemi Kanaan. 36 A omer jest dziesiątą częścią efy.

 

*16,3 chodzi o naturalną śmierć

*16,7 także: siłę i wielkość

*16,12 także: pomiędzy wieczorami

*16,13 dosłownie: podniosły

*16,15 inni: To jest dar

*16,16 miara objętości - 1/10 efy (objętość 48 jaj)

*16,31 spolszczone: manna

**16,31 podobny do żywicy Bdellium

 

17. Tak więc cały zbór synów Israela wyruszył z pustyni Syn na swoje marsze, według rozkazu WIEKUISTEGO, i rozłożyli się obozem w Refidim *; lecz dla ludu nie było wody do picia. 2 Zatem lud spierał się z Mojżeszem, mówiąc: Dajcie nam wody, abyśmy pili. A Mojżesz do nich powiedział: Czemu się ze mną spieracie? Czemu doświadczacie WIEKUISTEGO? 3 Ale lud pragnął tam wody i lud szemrał przeciwko Mojżeszowi, mówiąc: Po co wyprowadziłeś nas z Micraim? Aby zamorzyć nas pragnieniem, nasze dzieci i nasz dobytek? 4 Więc Mojżesz zawołał do WIEKUISTEGO i powiedział: Co mam uczynić temu ludowi? Już niedługo, a mnie ukamienują. 5 A WIEKUISTY powiedział do Mojżesza: Przejdź przed ludem oraz zabierz ze sobą kilku starszych Israela. W twoją rękę weźmiesz też twoją laskę, którą uderzyłeś w rzekę, i pójdziesz. 6 A oto tam, na skale Chorebu, stanę przed tobą. Zatem uderzysz w skałę i wyjdzie z niej woda, a lud będzie pił. Więc Mojżesz tak uczynił na oczach starszych Israela. 7  I nazwał to miejsce Massa * i Meriba ** z powodu kłótni synów Israela oraz z powodu tego, że doświadczali WIEKUISTEGO, mówiąc: Czy jest WIEKUISTY pośród nas, czy też nie?

8 Ale przyciągnął Amalek, by walczyć z Israelem w Refidim. 9 Zaś Mojżesz powiedział do Jezusa * syna Nuna: Wybierz nam mężów, wyjdź i walcz z Amalekiem. Ja jutro stanę na szczycie pagórka, a w mojej ręce będzie berło Boga. 10 Więc Jezus syn Nuna zrobił tak, jak mu rozkazał Mojżesz odnośnie walki z Amalekiem; a Mojżesz, Ahron i Chur weszli na szczyt pagórka. 11 I stało się, że gdy Mojżesz podnosił swoją rękę - zwyciężał Israel, a gdy opuszczał swoją rękę - zwyciężał Amalek. 12 Ale ręce Mojżesza ociężały. Zatem wzięli kamień i podłożyli pod niego, a on na nim usiadł. Zaś Ahron i Chur podpierali jego ręce - jeden z jednej, a drugi z drugiej strony, i tak jego ręce dotrwały aż do zachodu słońca. 13 A Jezus syn Nuna poraził ostrzem miecza Amaleka i jego lud.

14 Potem WIEKUISTY powiedział do Mojżesza: Wpisz to dla pamięci do zwoju oraz włóż to w uszy Jezusa syna Nuna, że zgładzę, zgładzę spod nieba pamięć o Amaleku. 15 Zaś Mojżesz zbudował ołtarz i nadał mu nazwę: WIEKUISTY - moim sztandarem. 16 I powiedział: Ręka jest wzniesiona ku tronowi * WIEKUISTEGO: Wojna WIEKUISTEGO z Amalekiem od pokolenia do pokolenia.

 

*17,1 niedaleko Chorebu; obecnie Feiran

*17,7 co znaczy: Pokusa

**17,7 co znaczy: Kłótnia

*17,9 W tłumaczeniu Izaaka Cylkowa - Jezus syn Nuna to Jehoszua syn Nuna; wg. Judische Lexikon, Berlin 1930 - Jehoszua / Jeszua; wg. New Bible Dictionary 1962, z aramejskiego - Yešu (czytaj: Jeszu); wg. S - Jesous (czytaj: Jesus); stąd polskie - Jezus syn Nuna.

*17,16 inaczej: przysięgam

 

18. A kapłan Midjanu - Ithro, teść Mojżesza, usłyszał o wszystkim, co Bóg uczynił dla Mojżesza oraz dla Swego ludu - Israela; oraz o tym, jak WIEKUISTY wyprowadził Israela z Micraim. 2 Więc Ithro, teść Mojżesza, wziął wcześniej odesłaną żonę Mojżesza - Cypporę. 3 Także dwóch jej synów, z których imię jednego - Gerszon, gdyż powiedział: Byłem przychodniem na obcej ziemi. 4 A imię drugiego - Eliezer, gdyż powiedział: Bóg mojego ojca był moją pomocą i ocalił mnie od miecza faraona. 5 I Ithro, teść Mojżesza, przybył do Mojżesza na pustynię, gdzie obozował przy górze Boga; jak również jego synowie i jego żona. 6 Dał też znać Mojżeszowi: Ja, twój teść Ithro, przybywam do ciebie, oraz twoja żona i z nią dwaj jej synowie. 7 Więc Mojżesz wyszedł na spotkanie swojego teścia, pokłonił się oraz go ucałował. Także wypytywali się, jeden o powodzenie drugiego i weszli do namiotu. 8 A Mojżesz opowiedział swojemu teściowi wszystko, co WIEKUISTY uczynił faraonowi i Micrejczykom z powodu Israela; o całym trudzie jaki ich spotkał po drodze, oraz jak ich ocalił WIEKUISTY. 9 Zaś Ithro cieszył się ze wszystkiego dobrego, które WIEKUISTY wyświadczył Israelowi, gdy ocalił go z ręki Micrejczyków. 10 Nadto Ithro powiedział: Niech będzie wysławiony WIEKUISTY, który was ocalił z ręki Micrejczyków i z ręki faraona; i wyrwał ten lud spod ręki Micrejczyków. 11 Teraz poznałem, że WIEKUISTY jest wyższym nad wszystkich bogów; gdyż tą samą rzecz, którą przeciwko nim zaplanowali - On zesłał na nich. 12 I Ithro, teść Mojżesza, przyniósł całopalenia i ofiary dla Boga; przyszedł też Ahron oraz wszyscy starsi ludu, aby z teściem Mojżesza spożyć przed Bogiem chleb. 13 Zaś nazajutrz się stało, że Mojżesz zasiadł w celu sądzenia ludu, a lud stał przed Mojżeszem od rana do wieczora. 14 Zaś teść Mojżesza widząc wszystko, co on czyni z ludem, powiedział: Co to takiego, co ty czynisz z ludem? Czemu ty siedzisz sam jeden, a cały lud stoi przed tobą od rana do wieczora? 15 Więc Mojżesz odpowiedział swojemu teściowi: Oto przychodzi do mnie lud, aby się radzić Boga. 16 Kiedy mają jakąś sprawę - przedstawia się ją mnie, zaś ja rozsądzam pomiędzy jednym - a drugim; oznajmiam ustawy Boga oraz Jego nauki. 17 Zatem teść Mojżesza powiedział do niego: Niedobra to rzecz, którą czynisz. 18 Nużąc, znużysz i siebie, i ten lud, co jest przy tobie, gdyż ta rzecz jest dla ciebie za trudną; sam jeden jej nie podołasz. 19 Teraz usłuchaj mojego głosu; poradzę ci i niechaj Bóg będzie z tobą. Ty pozostań dla ludu uprawomocnioną osobą Boga i sam przedstawiaj te sprawy Bogu. 20 Objaśniaj im ustawy i nauki, wskazując im drogę, którą mają chodzić, oraz czyny, które mają spełniać. 21 Ale zechciej upatrzyć z całego ludu dzielnych i bogobojnych mężów, mężów prawdy, nienawidzących korzyści, i tych ustawisz nad nimi jako tysiączników, setników, pięćdziesiątników i dziesiętników *. 22 Niech sądzą lud w każdym czasie; mianowicie tak, że każdą większą sprawę będą przedstawiali tobie, a każdą mniejszą sprawę będą rozsądzali sami. Tak ulżysz sobie oraz poniosą ten ciężar razem z tobą. 23 Jeżeli to uczynisz, a i przykaże ci to Bóg, wtedy będziesz stał niezachwianie, a cały lud w pokoju wróci do swego miejsca. 24 Więc Mojżesz usłuchał głosu swojego teścia i spełnił wszystko, co powiedział. 25 Mojżesz wybrał z całego ludu Israela dzielnych mężów i ustanowił ich dla nich S - tysiącznikami, setnikami, pięćdziesiątnikami i dziesiętnikami. 26 Zatem sądzili lud o każdym czasie; każdą sprawę mniejszą rozsądzali sami, a sprawę trudniejszą przedstawiali Mojżeszowi. 27 Zaś Mojżesz odprawił swojego teścia, więc poszedł do swego kraju.

 

*18,21 czyli naczelników nad poszczególnymi ilościami ludzi

 

19. A w nowiu * trzeciego miesiąca, po wyjściu synów Israela z ziemi Micraim, w ten sam dzień przybyli na puszczę Synai. 2 Wyruszyli z Refidim, przybyli na puszczę Synai  i rozłożyli się obozem na puszczy; zatem Israel obozował naprzeciwko góry *. 3 A Mojżesz wstąpił do Boga. I WIEKUISTY zawołał do niego z góry, mówiąc: Tak powiesz domowi Jakóba i oznajmisz synom Israela: 4 Widzieliście, co uczyniłem Micrejczykom; jak uniosłem was na orlich skrzydłach i przyprowadziłem was do Siebie. 5 A teraz - jeśli usłuchacie Mojego głosu i będziecie przestrzegać Mojego przymierza - wtedy staniecie się Moim skarbem *, wybranym z pomiędzy wszystkich ludów; choć Moja jest cała ziemia. 6 A wy będziecie dla Mnie państwem kapłanów oraz świętym narodem. To są słowa, które powiesz synom Israela. 1 Piotra 2,9 7 Więc Mojżesz przyszedł, zwołał starszych ludu i przedstawił im wszystkie te słowa, które polecił mu WIEKUISTY. 8 A cały lud razem odpowiedział, mówiąc: Uczynimy wszystko, co powiedział WIEKUISTY. Zatem Mojżesz powtórzył WIEKUISTEMU te słowa ludu.

9 WIEKUISTY powiedział też do Mojżesza: Oto Ja przyjdę do ciebie w gęstym obłoku, by lud słyszał, gdy będę z tobą mówił, jak również uwierzył ci na zawsze; a Mojżesz doniósł WIEKUISTEMU słowa ludu. 10 Zaś WIEKUISTY powiedział do Mojżesza: Idź do ludu i przygotuj ich dziś, i jutro, i niech wypiorą swoje szaty. 11 Aby byli gotowi na trzeci dzień, gdyż trzeciego dnia WIEKUISTY zejdzie na górę Synai, przed oczami całego ludu. 12 Nadto odgraniczysz lud wokoło i powiesz: Strzeżcie się wchodzić na górę, lub dotykać jej stoku, bo kto się dotknie góry - będzie stracony. 13 Niechaj jej nie tknie ręka, gdyż zostanie ukamienowany, bądź zastrzelony; czy to baran idący na czele stada, czy człowiek. Gdy odezwie się przeciągły głos rogu, a zechce wejść na górę - nie zostanie żywym. 14 A Mojżesz zszedł z góry do ludu oraz przygotował lud; zatem wyprali swoje szaty. 15 Powiedział także do ludu: Bądźcie gotowi na trzeci dzień oraz nie przystępujcie do kobiety. 16 A trzeciego dnia, z nastaniem poranku się wydarzyło, że pojawiły się gromy, błyskawice i gęsty obłok nad górą oraz bardzo potężny głos trąby; więc zadrżał cały lud, który był w obozie. 17 Zaś Mojżesz wyprowadził lud z obozu - naprzeciw Boga, zatem stanęli u stóp góry. 18 A cała góra Synai się dymiła; dlatego, że w ogniu zszedł na nią WIEKUISTY. Wznosił się z niej dym, jakby dym z topieli i cała góra bardzo się trzęsła. 19 A głos trąby wzmagał się coraz silniej. Mojżesz mówił, a Bóg mu odpowiadał gromem. 20 I WIEKUISTY zszedł na górę Synai, na szczyt góry. WIEKUISTY zawezwał Mojżesza na szczyt góry i Mojżesz tam wszedł. 21 Zaś WIEKUISTY powiedział do Mojżesza: Zejdź, przestrzeż lud, by się nie rwał do WIEKUISTEGO, by Go zobaczyć; bo wtedy mnóstwo z niego padnie. 22 Także kapłani *, którzy podchodzą do WIEKUISTEGO, niech się przygotują, by WIEKUISTY ich nie poraził. 23 A Mojżesz powiedział do WIEKUISTEGO: Lud nie może wchodzić na górę Synai, gdyż Ty nas przestrzegłeś, mówiąc: Ogranicz górę i ją poświęć. 24 Zaś WIEKUISTY powiedział do niego: Idź, zejdź, a potem wejdziesz - ty i z tobą Ahron; ale kapłani niech się nie porywają, by wejść do WIEKUISTEGO, aby ich nie poraził. 25 Więc Mojżesz zszedł do ludu oraz im to powiedział.

 

*19,1 czyli pierwszego dnia miesiąca

*19,2 zdaniem niektórych oznacza to cały łańcuch gór nazwany przez Arabów - Tur Sina i nie jest jasne, czy chodzi tu o pewien szczyt tego łańcucha, np.: górę Musa, czy też o oddzielną górę Serbal.

*19,5 także: cennym przedmiotem, klejnotem chowanym pod kluczem

*19,22 czyli pierworodni synowie, którzy składali ofiary (patrz: II Mojżesza 24,5)

 

20. Bóg wygłosił wszystkie te słowa i powiedział: 2 Ja jestem twój Bóg, WIEKUISTY, który cię wyprowadził z ziemi Micraim, z domu niewolników. 3 Nie będziesz miał cudzych bogów przed Moim obliczem *. 4 Nie uczyń sobie posągu, ani żadnego obrazu tego, co jest wysoko na niebie, co jest nisko na ziemi i co w wodzie, poniżej ziemi. 5 Nie będziesz się przed nimi korzył, ani im służył, gdyż Ja jestem twój Bóg, WIEKUISTY - Bóg żarliwy *, odpłacający S winę ojców wobec synów, wnuków i prawnuków tych, którzy Mnie nienawidzą. 6 A świadczący miłosierdzie tysiącom, z uwagi na tych, co mnie miłują oraz przestrzegają Moich przykazań. 7 Nie wezwij * do fałszu ** Imienia twojego Boga - WIEKUISTEGO. Gdyż WIEKUISTY nie przepuści temu, który wzywa do fałszu Jego Imię.

8 Pamiętaj o dniu szabatu *, aby go święcić. Mateusz 12,2 9 Sześć dni pracuj i wykonuj wszelką twoją robotę; 10 ale dzień siódmy jest szabatem twojego Boga - WIEKUISTEGO. Nie czyń żadnej roboty, ani ty, ani syn, ani córka, ani sługa, ani twoja służebnica, ani twoje bydło, ani przychodzień, który jest w twoich bramach. 11 Gdyż w sześciu dniach WIEKUISTY stworzył niebiosa i ziemię; morze i wszystko, co w nich jest, a dnia siódmego odpoczął. Dlatego WIEKUISTY pobłogosławił dzień siódmy i go poświęcił. 12 Uszanuj S* twojego ojca i twoją matkę, aby się przedłużyły twoje dni na ziemi, którą da ci twój Bóg - WIEKUISTY. Mateusz 15,4 13 Nie zamorduj S Mateusz 5,21. 14 Nie scudzołóż S* Mateusz 5,27. 15 Nie ukradnij S. Łukasz 18,20 16 Nie daj fałszywego świadectwa przeciwko twojemu bliźniemu. 17 Nie pożądaj domu twojego bliźniego; nie pożądaj żony twojego bliźniego, ani jego sługi, ani służebnicy, ani byka S, ani jego osła, ani niczego, co należy do twojego bliźniego. Rzymian 7,7

18 A cały lud widział gromy, płomienie, dymiącą się górę oraz słyszał głos trąby; lud to widział i struchlały, cofnął się oraz stanął z daleka. 19 Powiedzieli też do Mojżesza: Ty mów z nami, a będziemy słuchali; niech Bóg do nas nie przemawia, abyśmy nie pomarli. 20 A Mojżesz powiedział do ludu: Nie obawiajcie się; gdyż Bóg przyszedł, aby was doświadczyć; by była przed waszym obliczem bojaźń względem Niego, abyście nie grzeszyli. 21 Zatem lud stanął z daleka, a Mojżesz podszedł do mgły, gdzie był Bóg. 22 Potem WIEKUISTY powiedział do Mojżesza: Tak powiesz synom Israela: Widzieliście, że przemawiałem do was z niebios. 23 Nic przy Mnie nie ustanawiajcie; nie czyńcie sobie bożków srebrnych i bożków złotych. 24 Dla Mnie wystawisz ofiarnicę * z ziemi i na niej będziesz ofiarowywał twoje całopalenia, twoje ofiary okupne, twoje owce i byki. W każdym miejscu, w którym oznajmię Moje Imię, przyjdę do ciebie oraz cię pobłogosławię. 25 A jeśli Mi wystawisz ofiarnicę kamienną - nie buduj jej z ciosanego kamienia; gdyż jeśli podniósł się na nią twój topór - znieważyłeś ją. 26 Nie będziesz wchodził na ofiarnicę po stopniach, aby się na * niej nie odkryła twa nagość.

 

*20,3 także: obok Mnie

*20,5 także: zazdrosny

*20,7 także: wymawiaj

**20,7 także: rzeczy pustej, próżnej

*20,8 co znaczy: odpoczynku

*20,12 C uczcij

*20,14 C nie łam małżeńskiej wiary

*20,24 także: ołtarz

*20,26 S także: zamiast; naprzeciw; z powodu

 

21. A oto są prawa, które im przedstawisz: 2 Kiedy kupisz ebrejskiego * niewolnika - niech ci służy sześć lat, a siódmego wyjdzie na wolność, darmo. 3 Jeżeli sam jeden * przyszedł - niech sam jeden wyjdzie. Zaś jeśli byłby żonaty, niech z nim wyjdzie też jego żona. 4 A jeżeli jego pan dał mu żonę i urodziła mu synów, lub córki - żona ze swoimi dziećmi zostaną przy jej panu, a on sam jeden wyjdzie. 5 Zaś jeśli niewolnik powie: Miłuję mojego pana, żonę i moje dzieci - nie wyjdę na wolność. 6 Wtedy jego pan przyprowadzi go przed sędziów, postawi go przy drzwiach, albo przy odrzwiach, po czym jego pan przekłuje mu szydłem ucho, i będzie mu służył na zawsze. 7 A jeżeli mąż zaprzedał swoją córkę na nałożnicę *, to ona nie wyjdzie tak, jak wychodzą niewolnicy. 8 Jeżeli nie znajduje upodobania * w oczach swojego pana, który ją dla siebie przeznaczył - to niech jej pomoże się wykupić; gdy nią wzgardzi - nie jest władny ją sprzedać obcym ludziom. 9 A jeżeli ją przeznaczy dla swojego syna - to niech z nią postępuje według prawa dziewic. 10 Zaś jeśli weźmie dla niego inną - wtedy nie pozbawi jej pożywienia, odzieży oraz małżeńskiego pożycia. 11 A jeśli jej nie dopełni tych trzech warunków  - to wyjdzie darmo, bez okupu.

12 Kto pobije człowieka na śmierć - będzie ukarany śmiercią. 13 Lecz kto nie czyhał, ale Bóg tak poddał drugiego pod jego rękę - to wyznaczę ci miejsce dokąd ma uciec. 14 Zaś jeśli ktoś czyhał na bliźniego i zabił go zdradziecko - weźmiesz go od Mojego ołtarza na stracenie. 15 Kto uderzy swojego ojca, albo swoją matkę - będzie ukarany śmiercią. 16 Kto wykradnie człowieka - czy go sprzeda, czy też znajdzie się pod jego władzą - będzie ukarany śmiercią. 17 Kto przeklina swojego ojca, albo swoją matkę - będzie ukarany śmiercią. 18 A kiedy ludzie się pokłócą i jeden drugiego uderzy kamieniem, lub pięścią - i nie umrze, ale padnie na łoże; 19 to jeśli wstanie i o swej kuli będzie się przechadzał po ulicy - ten, kto go uderzył będzie uwolniony; jednak go wynagrodzi za zmarnowanie czasu oraz da środki, aby go zupełnie wyleczyć. 20  A jeśli ktoś pobije kijem swojego niewolnika, albo swoją służebnicę i umrze pod jego ręką - to niech to będzie pomszczone. 21 Jednak gdyby dzień, albo dwa dni przeżył - nie należy brać pomsty, bowiem za jego pieniądz był kupiony. 22 Kiedy się ludzie będą spierać i ktoś uderzy brzemienną kobietę tak, że zostanie poroniony jej płód, zaś inny wypadek nie zajdzie - wtedy ten ktoś poniesie karę pieniężną, jaką nałoży na niego mąż tej kobiety, albo zapłaci według wyroku sędziów. 23 (Zaś jeśli zajdzie wypadek, wtedy ustanowisz - życie za życie). 24 Jeżeli oko - to za oko, jeśli ząb - to za ząb, jeśli ręka - to za rękę, jeśli noga - to za nogę; 25 jeśli oparzelina - to za oparzelinę, jeśli rana - to za ranę, jeżeli siniec - to za siniec.

26 Jeśli ktoś uderzy w oko swojego niewolnika, albo w oko swojej służebnicy i je uszkodzi - to za jego oko wypuści go na wolność. 27 Także jeśli wybije ząb swojego niewolnika, albo ząb swojej służebnicy - to za ząb wypuści go na wolność.

28 Jeśli byk zabodzie na śmierć mężczyznę, albo kobietę - to należy ukamienować byka i nie jeść jego mięsa; a właściciel byka jest wolny. 29 Jednak jeśli to był byk bodliwy od wczoraj i przedwczoraj, i ostrzeżono o tym jego właściciela, a go nie pilnował, więc zabił kobietę, albo mężczyznę - to byk będzie ukamienowany, a nadto i jego właściciel stracony. 30 Jeśli jednak włożono na niego cenę życia - wtedy da okup za swoją duszę, jaki zostanie na niego nałożony. 31 Czy zabodzie chłopca, czy też zabodzie dziewczynę - postąpią z nim według tego prawa. 32 Jeśli byk zabodzie niewolnika, albo służebnicę - właściciel byka da ich panu trzydzieści szekli srebra, a byk zostanie ukamienowany. 33 A jeśli ktoś otworzy jamę, lub jeśli ktoś wykopał studnię i jej nie przykrył, a wpadnie tam byk, lub osioł - 34 to niech winny tej studni zapłaci; niech zwróci jego właścicielowi pieniądze, a zabity niechaj do niego należy. 35 Gdyby czyjś byk ubódł byka sąsiada i by zdechł - to sprzedadzą żywego byka i podzielą się jego ceną; także podzielą się zabitym. 36 Ale jeśli było wiadomo, że to byk bodliwy od wczoraj i przedwczoraj, a jego właściciel go nie pilnował - to powinien oddać byka za byka; a zabity niech do niego należy. 37 Jeśli ktoś ukradł byka, albo jagnię i je zarżnął, albo je sprzedał - to odda za byka pięć byków, lub cztery owce za jagnię.

 

*21,2 spolszczone: hebrajskiego

*21,3 dokładnie: ze swoim ciałem

*21,7 także: służebnicę

*21,8 dokładnie: kiedy stał się jej niewiernym

 

22. Jeśli w podkopie będzie schwytany złodziej i zostanie pobity na śmierć - nie będzie za niego winy krwi. 2 Lecz jeżeli świeciło nad nim słońce - to za niego jest wina krwi. Nadto złodziej powinien się odpłacić . A jeśli nie ma majątku - będzie sprzedany z powodu tej kradzieży. 3 Zaś jeśli kradzież zostanie znaleziona w jego ręce - byk, osioł, bądź jeszcze żywe jagnię - to zapłaci w dwójnasób. 4 Gdy ktoś spasie pole, albo winnicę i puści swoje bydło, aby się pasło na cudzym polu - niech zapłaci najlepszym ze swego pola, albo najlepszym ze swej winnicy. 5 Kiedy wyniknie ogień, zajmie żywopłot z cierni i spali stóg, albo stojące zboże, albo pole - to zapłaci ten, który wzniecił pożar. 6 Jeśli ktoś powierzył swojemu bliźniemu pieniądze, albo naczynia do przechowania, a zostanie to wykradzione z domu tego człowieka i zostanie wykryty złodziej - zapłaci on w dwójnasób. 7 Zaś jeśli złodziej nie został wykryty - to pan domu stawi się w tej sprawie przed sędziów, że nie wyciągnął swojej ręki na własność swojego bliźniego. 8 O każdy przedmiot sprzeniewierzenia, o byka, o osła, o jagnię, o szatę; o każdą zgubę, o której ktokolwiek powie, że to tak - sprawa obydwu przyjdzie przed sędziów. A kogo sędziowie skażą - ten w dwójnasób zapłaci swojemu bliźniemu. 9 Jeżeli ktoś da swojemu bliźniemu do chowania osła, albo byka, albo jagnię, albo inne bydło - a zdechnie, zostanie okaleczone, albo zabrane, a nikt by tego nie widział, 10 to pomiędzy obydwoma będzie przysięga na WIEKUISTEGO, że nie wyciągnął swej ręki na własność swojego bliźniego; i właściciel ją przyjmie - a tamten nie będzie płacił. 11 Lecz jeżeli została mu skradziona - winien zapłacić jej właścicielowi. 12 Zaś jeśli zostało rozszarpane, przedstawi je jako dowód, a za rozszarpane nie płaci.

13 Gdyby ktoś pożyczył zwierzę od swojego bliźniego i zostało okaleczone, albo zdechło, a jego właściciela przy tym nie było - to powinien zapłacić. 14 Zaś jeśli jego właściciel przy tym był - to nie powinien płacić. Jeżeli było wynajęte - to będzie tak samo z powodu jego wynagrodzenia. 15 Jeśli ktoś uwiódł niezaręczoną dziewicę i z nią spał - to da jej wiano i pojmie ją sobie za żonę. 16 A jeśli jej ojciec nie zechce ją wydać za niego - to niech odważy srebro *