UWAGI WSTĘPNE

DO STAREGO PRZYMIERZA

(TESTAMENTU)

Z ISRAELEM

 

 

Stary Testament (nazywany przez Żydów – Tanach/Tanak, od słów: Tora / Nauka, Newijm / Prorocy, Ketuwim / Pisma) Nowej Biblii Gdańskiej opracowano na bazie: Hebrajsko - polskiego przekładu Świętych Ksiąg Żydowskich, dokonanego przez dr Izaaka Cylkowa z Wielkiej Synagogi Warszawskiej, wydanego w 1895 roku w Krakowie (oprócz 1,2 Kronik, Daniela, Ezdrasza, Nehemiasza); tekstu Septuaginty (przekładu z języka hebrajskiego na grecki, z III w. p.n.e.) oraz Biblii Gdańskiej.

Należy dodać, że manuskrypt, którym posługiwał się Cylkow, różni się nieznacznie, czasem więcej, od tekstu Septuaginty (występują tam słowa, czy zdania - dodane, bądź pominięte).

Imię Boga podane Mojżeszowi (II Mojżesza 3,14) i zapisane tak zwanym tetragramem, choć tłumaczone jako: WIEKUISTY, BÓG, PAN – zawsze będzie pisane dużymi literami. Za Słownikiem Judaistycznym, wydanym przez Żydowski Instytut Historyczny w 2003 r. (dalej - ŻIH) podano niektóre wyjaśnienia.

Pięcioksiąg, stanowiący podstawę judaizmu, zwany jest po hebrajsku Torą (co znaczy: Nauką/Prawem); natomiast w Septuagincie, z gr. Nomos (Prawem, lub po staropolsku: Zakonem). W innych miejscach Pisma: Księgą Nauki Bożej (Jezusa syna Nuna *S 24,26), Księgą Nauki Prawa Mojżesza (2 Królewska 14,16), czy Księgą Przymierza (Nehemiasza 8,3). W jego skład wchodzi pięć Ksiąg, nazwanych przez Żydów - Pięć Piątych Nauki, a przez hellenistów - Pięcioksięgiem. Szczegółowe nazwy każdej z Ksiąg określane są przez Żydów od początkowych, hebrajskich wyrazów, umieszczonych na czele; bądź liczbowo (I, II, III, IV, V); natomiast w tłumaczeniu greckim zostały nadane przez autorów przekładu (Genesis / Początek, Exodus / Wyjście, Leuiticus / Lewicka **, Numeri / Liczb, Deuteronomium / Powtórzonego Prawa).

Pierwsze zwoje Pięcioksięgu były pisane na pergaminie i przedstawiały szeregi liter, ściśle umieszczonych obok siebie, tak, że wyraz zlewał się z wyrazem. Ilość głosek każdej kolumny określona była stałą liczbą, od której nie należało odstępować. Trudno oznaczyć, w której epoce tekst Pięcioksięgu przyjął obecny kształt, to znaczy podzielono go na rozdziały i wiersze. Nie wiadomo też, kiedy go zaopatrzono w znaki samogłoskowe.

Tora była początkowo spisana pismem starohebrajskim, zbliżonym do fenickiego. (Za czasów Mojżesza sztuka pisania była już dość powszednia, a starohebrajski alfabet był w użyciu do II wieku p.n.e.). Natomiast pismo nowohebrajskie bliższe jest aramejskiemu.

Jeżeli chodzi o język, to wszystko świadczy, że język hebrajski nie był zakrzepłym w sobie, ale wciąż się rozwijał, zmieniał budowę oraz podlegał obcym wpływom (m. in.: egipskim, greckim, czy aramejskim). Głównymi jego właściwościami są: Ścisłość, zwięzłość, jędrność, wielka obfitość synonimów, często używana gra słów, bogactwo form czasownika; podrzędne znaczenie samogłosek, których w piśmie prawie się nie używa.

Rdzeń słowa składa się najczęściej z trzech liter i z niego tworzą się rzeczowniki, i przymiotniki. Brak jest rodzaju nijakiego oraz właściwej deklinacji, zastąpionej przez przedimki, albo przystawki do liter przed rzeczownikiem. Czas teraźniejszy formowany jest za pośrednictwem imiesłowu. Tworzenie formy biernej z czynnej następuje przez zmianę samogłosek. Brak jest oddzielnej formy dla stopnia wyższego i najwyższego. Przecinki występują jako znaki rytmiczne, służące do oznaczenia akcentu oraz określenia logicznego związku pomiędzy pojedynczym wyrazem, a całym zdaniem.

 

* za Septuagintą (dalej - S, lub indeks S) - Księga Jezusa syna Nuna. W tłumaczeniu tekstu Izaaka Cylkowa (dalej - C) - Jezus syn Nuna to Jehoszua syn Nuna; wg. Judische Lexikon, Berlin 1930 - Jehoszua / Jeszua; wg. New Bible Dictionary 1962, z aramejskiego - Yešu (czytaj: Jeszu; porównaj w innych tłumaczeniach: Nehemiasza 3,19); wg. S - Jesous (czytaj: Jesus); stąd polskie - Jezus syn Nuna.

** od izraelskiego pokolenia Lewiego (z 12 synów Jakóba), które pełniło służbę w Świątyni (w tym kapłańskiego rodu Ahrona)

 

Katowice 1996 - 2011

 

STARE PRZYMIERZE

Z ISRAELEM

 

TORA *

PIĘCIOKSIĄG MOJŻESZA

 

I Mojżesza

Bereszit **

I Księga Mojżesza

 

1. Na początku * Bóg stworzył niebiosa ** i ziemię. Hebrajczyków 11,3 2 Zaś ziemia była niewidoczna S*, bezładna i ciemność nad otchłanią; a Duch Boga unosił się nad wodami. 3 I Bóg powiedział: Niech się stanie światło. Więc stało się światło. 4 I Bóg widział światło, że jest dobre; więc rozdzielił między światłem, a ciemnością. 5 Bóg też nazwał światło - dniem, a ciemność nazwał nocą. I był wieczór, i był ranek - dzień pierwszy. 6 Bóg też powiedział: Niech będzie przestwór * w środku wód i niech przedzieli między wodami - a wodami. 7 I Bóg uczynił przestwór; uczynił też rozdział między wodami, które są pod przestworem, a wodami które są nad przestworem. Więc tak się stało. 8 Bóg także nazwał przestwór - niebem *. I był wieczór, i był ranek - dzień drugi.

9 Bóg też powiedział: Niech się zbiorą w jedno miejsce wody spod nieba oraz niech się ukaże ląd. Więc tak się stało. 10 Bóg też nazwał ląd - ziemią, a zbiór wód nazwał morzami. I Bóg widział, że jest dobrze. 11 Bóg też powiedział: Niech ziemia porośnie rośliną *, zielem ** rozsiewającym nasienie, drzewem owocowym, co rodzi owoc według swojego rodzaju, w którym by było jego nasienie na ziemi. Więc tak się stało. 12 A ziemia wydała roślinę, ziele rozsiewające nasienie według swojego rodzaju oraz drzewo, co rodzi owoc, w którym było jego nasienie według swojego rodzaju. I Bóg widział, że jest dobrze. 13 I był wieczór, i był ranek - dzień trzeci.

14 Bóg też powiedział: Niech się staną * światła na przestworze nieba, aby przedzielać między dniem, a nocą; niech też służą jako znaki, wyznaczone pory **, dni i lata; 15 niech będą także światłami na przestworze nieba, dla przyświecania ziemi. Więc tak się stało. 16 I Bóg utworzył dwa wielkie światła: Większe światło dla panowania dniem i mniejsze światło dla panowania nocą, oraz gwiazdy. 17 I Bóg umieścił je na przestworze nieba dla przyświecania ziemi. 18 Także by panowały dniem i nocą, oraz przedzielały między światłem, a ciemnością. I Bóg widział, że jest dobrze. 19 I był wieczór, i był ranek - dzień czwarty.

20 Bóg też powiedział: Niech się zaroją wody rojem * żyjących istot **, a ptactwo niech się unosi *** nad ziemią, na przestworze nieba 21 I Bóg stworzył owe wielkie * potwory; wszelkie żyjące istoty według swojego rodzaju, które się poruszały i którymi zaroiły się wody; oraz wszelkie skrzydlate ptactwo według swojego rodzaju. I Bóg widział, że jest dobrze. 22 Więc Bóg im pobłogosławił i powiedział: Rozradzajcie się, rozmnażajcie oraz napełnijcie wody w morzach, a ptactwo niech się rozmnaża na ziemi. 23 I był wieczór, i był ranek - dzień piąty.

24 Bóg też powiedział: Niech ziemia wyda żyjące istoty według swoich rodzajów: Bydło, płazy i zwierzęta lądowe według swoich rodzajów. Więc tak się stało. 25 I Bóg utworzył zwierzęta lądowe według swoich rodzajów, bydło według swojego rodzaju, i wszelkie, ziemne płazy, według swojego rodzaju. I Bóg widział, że jest dobrze. 26 Bóg też powiedział: Uczyńmy ludzi na Nasz obraz i według Naszego podobieństwa; niech panują nad rybami morza, nad ptactwem nieba, nad bydłem, nad wszelką ziemią oraz nad wszelkim płazem, co pełza po ziemi. 27 I Bóg stworzył człowieka na Swój obraz, na obraz Boga go stworzył; stworzył ich mężczyzną i niewiastą. Mateusz 19,4; Marek 10,6 28 Bóg także im błogosławił oraz Bóg do nich powiedział: Rozradzajcie się, rozmnażajcie, napełniajcie ziemię oraz ją podporządkujcie, i panujcie nad rybami morza, nad ptactwem nieba oraz nad wszelkim zwierzem, co się porusza na ziemi. 29 Bóg też powiedział: Oto oddaje wam wszelkie ziele, co rozsiewa nasienie i jest na powierzchni całej ziemi oraz wszelkie drzewo, na którym jest owoc drzewa co rozsiewa nasienie; niech wam będą na pokarm. 30 A wszelkiemu lądowemu zwierzowi, wszelkiemu ptactwu nieba i wszystkiemu, co się porusza na ziemi oraz jest w nim dusza żyjąca - daję na pokarm wszelką zieloną roślinę. Więc tak się stało. 31 I Bóg obejrzał wszystko, co uczynił. A było to bardzo dobre. I był wieczór, i był ranek - dzień szósty.

 

* co znaczy: z hebr. Nauka/Prawo; S Prawo

** hebrajska nazwa I Księgi Mojżesza; od pierwszego, hebrajskiego słowa tej Księgi: fon. Bereszit – Na początku

*1,1 w języku starohebrajskim forma bezczasowa, nie mająca odpowiednika w polskim; można powiedzieć „pewnego razu”;  inni: w pierwocinie, w pierwiastku

**1,1  w rozszerzonym znaczeniu także (dalej - także): niebo niebios / Niebo

*1,2 z hebr.: pustkowiem, chaosem

*1,6 także: firmament

*1,8 czyli: niebem dolnym (liczba pojedyncza; w odróżnieniu od nieba niebios; patrz: Nehemiasz 9,6)

*1,11 roślinnością w ogóle

**1,11 poszczególnymi gatunkami zbóż i jarzyn

*1,14 także: Niech będą; niech się dokonają

**1,14 także: święte terminy

*1,20 od słowa: biegać - jako słowo wyrażające masę. W szczególności oznacza zwierzęta wodne oraz ruchliwe zwierzęta lądowe; S - płazami i gadami 

**1,20  także: dusz, stworzeń

***1,20 dokładnie: lata na wszystkie strony

*1,21 od słowa: wyciągać się

 

2. I były spełnione niebiosa, ziemia oraz cały ich zastęp. 2 A siódmego dnia Bóg skończył Swoje dzieło, które uczynił; więc siódmego dnia odpoczął po całym Swoim dziele, które uczynił. Hebrajczyków 4,4 3 Bóg też pobłogosławił dzień siódmy oraz go poświęcił *; bowiem w nim Bóg zaprzestał czynić wszystkie Swoje dzieła, które stworzył. 4 Oto narodzenie * niebios i ziemi, przy ich stworzeniu, w czasie, w którym WIEKUISTY **, Bóg, uczynił niebo i ziemię. 5 Lecz zanim był na ziemi jakiś krzew polny i zanim wzeszło jakieś polne ziele, WIEKUISTY, Bóg, nie spuścił deszczu na ziemię; nie było także człowieka, aby uprawiał ziemię; 6 ale z ziemi wznosiła się para oraz zrosiła całą powierzchnię ziemi. 7 I tak WIEKUISTY, Bóg, utworzył człowieka z prochu ziemi oraz tchnął w jego nozdrza dech życia, a człowiek stał się istotą żyjącą.

8 Zaś WIEKUISTY, Bóg, wcześniej zasadził ogród w Edenie *, po czym umieścił tam człowieka, którego stworzył. 9 WIEKUISTY, Bóg, wyprowadził też z ziemi wszelkie urocze na spojrzenie i smaczne do spożycia drzewo, a w środku ogrodu drzewo Życia oraz drzewo Poznania Dobrego i Złego. 10 Zaś z Edenu wypływa strumień dla zraszania ogrodu, a stamtąd się rozdziela i rozpada na cztery odnogi. 11 Nazwa jednej to Piszon *; to ta, co okrąża całą ziemię Chawila, gdzie jest złoto. 12 A złoto tego kraju jest wyborowe; tam też jest Bdellion * i kamień berylowy. 13 A nazwa drugiego strumienia to Gichon *; to ten, który okrąża całą ziemię Kusz ** 14 A nazwa trzeciego strumienia to Chidekel *; to ten, co płynie na wschód Aszuru **. A czwartym strumieniem jest Frat ***.

15 I WIEKUISTY, Bóg, wziął człowieka oraz go osadził w ogrodzie Eden, by go uprawiał i dozorował. 16 WIEKUISTY, Bóg, przykazał też człowiekowi *, mówiąc: Możesz spożywać z każdego drzewa ogrodu; 17 ale z drzewa Poznania Dobrego i Złego - nie będziesz z niego spożywał; bo gdy z niego spożyjesz, wydany śmierci * - umrzesz.

18 PAN Bóg także powiedział: Nie jest dobrze, aby człowiek pozostał samotnym; uczynię mu pomoc, jemu odpowiednią. 19 I PAN Bóg, który utworzył z ziemi wszystkie dzikie zwierzęta, i całe ptactwo nieba, przyprowadził je do człowieka, aby zobaczyć, jak je nazwie. A jak człowiek nazwie każdą żywą istotę - taką będzie jej nazwa. 20 Więc człowiek nadał nazwy całemu bydłu, ptactwu nieba i wszelkiemu dzikiemu zwierzowi; ale nie znalazł pomocy dla człowieka, dla niego odpowiedniej. 21 Ale WIEKUISTY, Bóg, przypuścił odurzenie na człowieka i on zasnął; wyjął też jedno z jego żeber oraz zwarł za nim ciało. 22 I PAN Bóg ukształtował żebro, które wyjął z człowieka - na niewiastę oraz przyprowadził ją do człowieka. 1 Koryntian 11,8 23 A człowiek powiedział: Tym razem to jest kość z moich kości oraz cielesna natura S z mojej cielesnej natury S; tę będą nazywać mężatką, bo ona jest wzięta z męża. 1 Koryntian 11,7 24 Dlatego mąż opuszcza swojego ojca i swoją matkę, a łączy się ze swą żoną oraz stają się dla S jednego ciała wewnętrznego *S. Mateusz 19,5; Marek 10,7; 1 Koryntian 6,16 25 A człowiek i jego żona byli oboje nadzy, ale się nie wstydzili.

 

*2,3 w znaczeniu: odłączył z rzędu dni powszednich

*2,4 inni: dzieje, genealogia; S także: powstanie, początek

**2,4 Imię Boga podane Mojżeszowi (II Mojżesza 3,14) i zapisane tetragramem, chociaż jest tłumaczone jako WIEKUISTY, BÓG, PAN  - zawsze będzie pisane dużymi literami.

*2,8 co znaczy: Rozkoszy

*2,11 co znaczy: Szeroko się rozlewający

*2,12 nie wiadomo, co to słowo dokładnie oznacza (najprawdopodobniej minerał z okolic morza Kaspijskiego, lub aromatyczną żywicę)

*2,13 co znaczy: Bystry

**2,13 późniejszą Etiopię

*2,14 S: Tygrys

**2,14 względnie: Aszszuru; S: Asyrii (Assyrii)

***2,14 S: Eufrat

*2,16  Adamowi; co znaczy: człowiekowi

*2,17 także: przedwcześnie S: śmiercią umrzesz

*2,24 S także: osobowości opartej na cielesnej naturze, cielesnej natury

 

3. Zaś wąż był bardziej chytry niż wszelki dziki zwierz, którego uczynił WIEKUISTY, Bóg; zatem powiedział do niewiasty: Czy Bóg powiedział: Nie wolno wam spożywać z żadnego drzewa ogrodu? 2 Koryntian 11,3 2 A niewiasta powiedziała do węża: Możemy spożywać z owocu drzew ogrodu. 3 Tylko z owocu drzewa, które jest w środku ogrodu - powiedział Bóg - z niego nie spożywajcie i go nie dotykajcie, abyście nie umarli. 4 A wąż powiedział do niewiasty: Umrzeć nie umrzecie. Jan 8,44 5 Ale Bóg wie, że w dniu, w którym będziecie z niego jeść, otworzą się wasze oczy i staniecie się jak bogowie S*, co poznają dobre i złe. 6 Więc niewiasta widząc, że owoc drzewa jest dobry do spożycia, że jest rozkoszą dla oczu, a samo drzewo pożądane do nauczenia się *S - wzięła z jego owocu i jadła; dała też swojemu mężowi przy sobie i jadł. 1 Do Tymoteusza 2,14 7 Zatem otworzyły się oczy obojga oraz poznali, że są nadzy. Więc spletli figowe liście i uczynili sobie przepaski.

8 Usłyszeli też głos WIEKUISTEGO, Boga, który z dziennym powiewem rozlegał się po ogrodzie; więc Adam skrył się przed obliczem WIEKUISTEGO, Boga, pomiędzy drzewa ogrodu, a także jego żona. 9 Zaś WIEKUISTY, Bóg, zawołał Adama oraz do niego powiedział: Gdzie jesteś? 10 A on odpowiedział: Słyszałem Twój głos w ogrodzie i wystraszyłem się, ponieważ jestem nagi; zatem się ukryłem. 11 A Bóg rzekł: Kto ci powiedział, że jesteś nagi? Czy jadłeś z drzewa, o którym ci przykazałem, by z niego nie jeść? 12 Zaś Adam powiedział: Niewiasta, którą przy mnie umieściłeś, to ona mi dała z drzewa, więc jadłem. 13 A WIEKUISTY, Bóg, powiedział do niewiasty: Co ty uczyniłaś? Zaś niewiasta oznajmiła: Wąż mnie skusił i jadłam. 14 Zatem WIEKUISTY, Bóg, powiedział do węża: Że to uczyniłeś, bądź przeklętym pomiędzy wszelkim bydłem i wszelkim dzikim zwierzem; będziesz się czołgał na twoim brzuchu oraz żywił się prochem po wszystkie dni twego życia. 15 Także wzniecę nienawiść między tobą - a niewiastą, oraz między twoim potomstwem * - a jej potomstwem; ono porazi ci głowę, a ty mu porazisz piętę. 16 Zaś do niewiasty powiedział: Wielce, wielce pomnożę męki twej brzemienności; w bólach * będziesz rodziła dzieci i do twojego męża będzie się skłaniać twoja żądza, a on będzie panował nad tobą. 1 Koryntian 14,34 17 Zaś do Adama powiedział: Za to, że usłuchałeś głosu twojej żony i jadłeś z drzewa, o którym ci przykazałem, mówiąc: Nie będziesz z niego jadł - niech dzięki tobie * będzie przeklętą ziemia; w utrapieniu przyjdzie ci się z niej żywić, po wszystkie dni twojego życia. 18 dzie ci rodziła cierń i oset, przyjdzie ci się żywić polnym zielem. 19 W pocie twojego oblicza będziesz spożywał chleb, aż powrócisz do ziemi, gdyż jesteś z niej wziętym; bowiem ty jesteś prochem, więc w proch się obrócisz. 20 A Adam nazwał imię swej żony - Chawa *, gdyż ona się stała matką wszystkich żyjących.

21 WIEKUISTY, Bóg, sprawił też Adamowi i jego żonie skórzane szaty oraz ich przyodział. 22 Nadto WIEKUISTY, Bóg, powiedział: Oto człowiek stał się jak jeden z Nas, co do wiedzy dobrego i złego. A teraz może sięgnie swą ręką i weźmie też z drzewa Życia, i spożyje, aby żył na wieki. 23 Więc WIEKUISTY, Bóg, wydalił go z ogrodu Eden, aby uprawiał ziemię z której został wzięty. 24 Tak wypędził * człowieka, a na wschód od ogrodu Eden usadowił cherubów oraz płomienny miecz wirujący dla strzeżenia drogi do drzewa Życia.

 

*3,5 także: władcy, sędziowie

*3,6 także: hebr. mądrego pojmowania; S także: zrozumienia, postrzegania, poznania; rozważania

*3,15 także: nasieniem

*3,16 także: w skaleczeniach, smutkach, trudzie, udrękach

*3,17 także: z powodu ciebie; S w twoim czynie

*3,20 spolszczone: Ewa; co znaczy: Matka wszystkich

*3,24 także: odepchnął, oddalił, odrzucił

 

4. Zaś Adam poznał cieleśnie Chawę, swoją żonę, więc poczęła i urodziła Kaina *; bo powiedziała: Nabyłam mężczyznę od WIEKUISTEGO. 2 I jeszcze urodziła jego brata - Hebla *. Hebel był pasterzem trzód, zaś Kain uprawiał rolę. 3 A po pewnym czasie stało się, że Kain przyniósł WIEKUISTEMU dar z owoców ziemi; 4 także Hebel przyniósł z pierworodnych swojej trzody oraz z ich tłuszczu. Zaś PAN wejrzał na Hebla oraz na jego dar; Hebrajczyków 11,4 5 ale na Kaina i na jego dar nie wejrzał. Więc to bardzo gniewało Kaina oraz zapadły się jego policzki. 6 A WIEKUISTY powiedział do Kaina: Czemu się gniewasz i czemu się zapadły twoje policzki? 7 Przecież jeżeli się poprawisz * - twoje pozostanie pierwszeństwo; a jeśli się nie poprawisz - u drzwi leży wina; a ma ona skłonność do ciebie, lecz ty masz nad nią panować. 8 Więc Kain powiedział * to swojemu bratu Heblowi. Także się stało, że kiedy byli na polu, Kain powstał ** na swojego brata Hebla i go zabił. Mateusz 23,35; Judasa 11 9 A WIEKUISTY powiedział do Kaina: Gdzie jest twój brat Hebel? Zatem odpowiedział: Nie wiem; czyż to ja jestem stróżem mojego brata? 10 A Bóg powiedział: Co uczyniłeś! Głos krwi twojego brata woła do Mnie z ziemi. 11 Bądź teraz wyklętym z ziemi *, co otworzyła swą paszczę, by z twej ręki przyjąć krew twojego brata. 12 Kiedy będziesz uprawiał rolę, nie wyda ci więcej swej siły; będziesz tułaczem oraz zbiegiem na ziemi. 13 Zaś Kain powiedział do WIEKUISTEGO: Zbyt wielką jest moja kara, abym ją zniósł. 14 Oto dziś mnie wypędzasz z C oblicza tego kraju, bym się ukrywał przed Twym obliczem, i był tułaczem oraz zbiegiem na ziemi; przecież ktokolwiek mnie spotka, ten mnie zabije. 15 A WIEKUISTY powiedział do niego: Zaiste, ktokolwiek by zabił Kaina, poniesie siedmiokrotną pomstę. WIEKUISTY uczynił też znak * dla Kaina, by go nikt nie zabijał, kto go spotka. 16 I tak Kain uszedł sprzed oblicza WIEKUISTEGO oraz osiadł w krainie Nod *, na wschodzie od Edenu. 17 Kain poznał też swoją żonę, więc poczęła i urodziła Chanocha *; wtedy także, budując miasto, nadał temu miastu nazwę od imienia swojego syna – Chanoch. 18 A Chanochowi urodził się Irad; zaś Irad spłodził Mechujaela, a Mechujael spłodził Metuszaela, a Metuszael spłodził Lemecha *. 19 Zaś Lemech pojął sobie dwie żony; imię jednej to Ada *, a imię drugiej to Cylla **. 20 Ada urodziła Jabala; to on stał się ojcem tych, co mieszkają w namiotach, przy hodowli bydła. 21 Zaś imię jego brata to Jubal; ten stał się ojcem grających na cytrze oraz podwójnym flecie. 22 Zaś Cylla, ona też urodziła Tubal - Kaina, który z miedzi oraz żelaza wykuwał wszelkie rolnicze narzędzia. A siostrą Tubal - Kaina była Naama *. 23 Potem Lemech powiedział do swych żon: Słuchajcie mojego głosu Ado i Cyllo - żony Lemecha, nadstawcie ucho ku mojej mowie. Oto zabiłem mężów za moją ranę, a za mój siniec - młodzieńców. 24 Jeśli Kain miał być siedem razy pomszczony, to Lemech będzie siedemdziesiąt siedem razy *.

25 Zaś Adam jeszcze raz poznał swoją żonę, więc urodziła syna oraz nazwała jego imię Szet *, mówiąc S: Gdyż Bóg dał mi inne potomstwo, zamiast Hebla, którego zabił Kain. 26 A Szetowi także urodził się syn i nazwał jego imię Enosz *. Wtedy to zaczęto wzywać ** Imienia WIEKUISTEGO, Boga.

 

*4,1 co znaczy: Nabyty

*4,2 spolszczone: Abla; co znaczy: Tchnienie, znikomość

*4,7 także: będziesz czynił dobrze, śmiało podniesiesz oblicze

*4,8 inni talmudyści podają (dalej: inni), że to słowo również znaczy: knuł przeciwko

**4,8 inni: czatował

*4,11 inni: bardziej niż ziemia

*4,15 raczej broń niż piętno

*4,16 co znaczy: Ucieczka, wygnanie

*4,17 co znaczy: Poświęcony; spolszczone: Enoch

*4,18 co znaczy: Potężny; inni: Niszczyciel

*4,19 co znaczy: Ozdoba

**4,19 co znaczy: Cień

*4,22 co znaczy: Nadobna, Rozkoszna

*4,24 dosłownie: liczbę okrągłą, nieokreśloną

*4,25 spolszczone: Set; co znaczy: Zastępca

*4,26 co znaczy: Słaby, znikomy

**4,26 także: ogłaszać, czcić; nadawać rzeczom i ludziom nazwy pochodzące od Boga

 

5. Oto rodopis potomków Adama. W czasie, gdy Bóg stworzył Adama, uczynił go na podobieństwo Boga. 2 Stworzył ich - mężczyznę i niewiastę, oraz im błogosławił; nazwał także ich imię Adam *, w czasie, gdy zostali stworzeni. 3 Zaś Adam przeżył sto trzydzieści lat i na swoje podobieństwo oraz swój obraz spłodził syna, i nazwał jego imię Szet. 4 A po spłodzeniu Szeta, dni Adama były przez osiemset lat; spłodził też synów i córki. 5 A wszystkie dni Adama, które przeżył, były przez dziewięćset trzydzieści lat; i umarł. 6 Zaś Szet przeżył sto pięć lat i spłodził Enosza. 7 A po spłodzeniu Enosza, Szet żył osiemset siedem lat oraz spłodził synów i córki. 8 A wszystkie dni Szeta były przez dziewięćset dwanaście lat, i umarł.

9 Zaś Enosz przeżył dziewięćdziesiąt lat i spłodził Kenana. 10 A po spłodzeniu Kenana, Enosz żył osiemset piętnaście lat oraz spłodził synów i córki. 11 A wszystkie dni Enosza były przez dziewięćset pięć lat; i umarł.

12 Zaś Kenan przeżył siedemdziesiąt lat i spłodził Mahalalela *. 13 A po spłodzeniu Mahalalela, Kenan żył osiemset czterdzieści lat oraz spłodził synów i córki. 14 A wszystkie dni Kenana były przez dziewięćset dziesięć lat, i umarł.

15 A Mahalalel przeżył sześćdziesiąt pięć lat i spłodził Jereda *. 16 A po spłodzeniu Jereda, Mahalalel żył osiemset trzydzieści lat oraz spłodził synów i córki. 17 A wszystkie dni Mahalalela były przez osiemset dziewięćdziesiąt pięć lat, i umarł.

18 A Jered przeżył sto sześćdziesiąt dwa lata i spłodził Chanocha *. 19 A po spłodzeniu Chanocha, Jered żył osiemset lat oraz spłodził synów i córki. 20 A wszystkie dni Jereda liczyły dziewięćset sześćdziesiąt dwa lata, i umarł.

21 A Chanoch przeżył sześćdziesiąt pięć lat i spłodził Metuszelacha *. Hebrajczyków 11,5; Judasa 14 22 A po spłodzeniu Metuszelacha, Chanoch chodził * z Bogiem jeszcze trzysta lat oraz spłodził synów i córki. 23 A wszystkie dni Chanocha były przez trzysta sześćdziesiąt pięć lat. 24 I tak Chanoch chodził z Bogiem, i go nie było *, bo Bóg go zabrał.

25 A Metuszelach przeżył sto osiemdziesiąt siedem lat i spłodził Lemecha *. 26 A po spłodzeniu Lemecha, Metuszelach żył siedemset osiemdziesiąt dwa lata oraz spłodził synów i córki. 27 A wszystkie dni Metuszelacha były przez dziewięćset sześćdziesiąt dziewięć lat, i umarł.

28 A Lemech przeżył sto osiemdziesiąt dwa lata i spłodził syna. 29 I nazwał jego imię Noach *, mówiąc: Niech ten nas pocieszy z powodu S naszej pracy oraz z powodu S trudów naszych rąk, na ziemi, którą przeklął Bóg. 30 A po spłodzeniu Noacha, Lemech żył pięćset dziewięćdziesiąt pięć lat oraz spłodził synów i córki. 31 A wszystkie dni Lemecha były przez siedemset siedemdziesiąt siedem lat, i umarł. 32 A Noach był w wieku pięciuset lat, gdy Noach spłodził Szema *, Chama ** i Jafeta ***.

 

*5,2 co znaczy: człowiek

*5,12 co znaczy: Chwała Boża

*5,15 co znaczy: Mąż nizin

*5,18 spolszczone: Enocha; co znaczy: Poświęcony

*5,21 spolszczone: Matuzalema; co znaczy: Mąż strzały

*5,22 także: wdrażał się

*5,24 co oznacza: nagle zniknął za życia

*5,25 co znaczy: Potężny; Tego, co powali na ziemię

*5,29 co znaczy: Spoczywający; spolszczone: Noe

*5,32 co znaczy: Imię

**5,32 co znaczy: Gorący

***5,32 co znaczy: Otwarty; Rozpostarty; Rozprzestrzeniający się

 

6. Stało się też, kiedy ludzie zaczęli się rozmnażać na ziemi oraz narodziły się im córki, 2 że synowie Boga ujrzawszy córki ludzkie, że były piękne, wzięli je sobie za żony; ze wszystkich, które sobie upodobali. 3 A BÓG powiedział: Nie będzie długo walczył * Mój duch w człowieku, ponieważ jest on także cielesną naturą S**; zatem jego dni będą liczyć sto dwadzieścia lat. 4 W owe czasy powstali na ziemi olbrzymi; także w następstwie tego, że synowie Boga wchodzili do ludzkich córek i im rodziły; to owi mocarze, którzy byli od wieków mężami sławy.

5 A WIEKUISTY widział, że na ziemi wzmogła się niegodziwość człowieka i wciąż tylko niegodziwe jego knowania oraz zamysły serca. 6 Wtedy WIEKUISTY pożałował, że utworzył człowieka na ziemi; więc ubolewał w Swoim sercu. 7 Zatem WIEKUISTY powiedział: Zgładzę z oblicza ziemi ludzi, których stworzyłem; tak człowieka, jak i bydlę; tak robactwo, jak i ptactwo nieba; bo żałuję, że je stworzyłem. 8 Ale Noach znalazł łaskę w oczach WIEKUISTEGO.

9 Oto dzieje Noacha. Noach był mężem sprawiedliwym; był on nieskazitelnym za swoich czasów; Noach chodził * z Bogiem. 2 Piotra 2,5 10 Noach spłodził też trzech synów: Szema, Chama i Jafeta. 11 Ale ziemia była skażona przed Bogiem oraz ziemia napełniła się krzywdą *. 12 Bóg także widział ziemię, że oto jest skażona; bowiem każda cielesna natura S skaziła swoją drogę na ziemi. 13 Zatem Bóg powiedział do Noacha: Przyszedł przede Mną koniec każdej cielesnej natury, bo ziemia napełniła się przez nich krzywdą; zatem tak zniweczę ich z ponad ziemi. 14 Zbuduj sobie arkę * z drzewa cyprysowego. Zaś w arce zrobisz przegrody ** oraz pokryjesz ją smołowcem z zewnątrz i wewnątrz. Hebrajczyków 11,7 15 A tak oto ją urządzisz: Długość arki - trzysta łokci *, jej szerokość - pięćdziesiąt łokci, a jej wysokość - trzydzieści łokci. 16 Zrobisz w arce otwory * i zakończysz je wzwyż na łokieć; a z jej boku umieścisz drzwi arki; uczynisz ją o dolnych, średnich i wyższych piętrach. 17 A oto Ja sprowadzam potop - wody na ziemię, by zniweczyć spod nieba wszelką cielesną naturę S, w której jest tchnienie * życia; wszystko, co jest na ziemi - wyginie. 18 Ale z tobą ustanowię Moje przymierze *; zatem wejdziesz do łodzi - ty oraz z tobą twoi synowie, twoja żona i żony twoich synów. 19 Z wszystkiego też, co żyje, z wszelkiej cielesnej natury S, z każdego wprowadzisz do arki po parze, abyś je z sobą zachował; niech to będą samiec i samica. 20 Z ptactwa według jego rodzaju oraz z bydła według jego rodzaju - niech z każdego wejdą do ciebie po parze, aby zostały zachowane. 21 Zaś ty nabierz sobie na pokarm wszelkiej strawy * oraz nagromadź ją u siebie, by była pokarmem tobie i im. 22 Więc Noach to uczynił; według wszystkiego, co mu polecił Bóg, tak uczynił.

 

*6,3 także: prawować się, walczyć ze zmysłowością ciała; rozsądzać jako sędzia

**6,3 S gr.: sarks; także: osobowością opartą na cielesnej naturze, ciałem wewnętrznym

*6,9 także: podróżował, żył, umarł

*6,11 także: przemocą, okrucieństwem, niesprawiedliwością, złem

*6,14 także: skrzynię; w znaczeniu pochodnym: łódź, okręt; ŻIH hebr. tewa; także nazwa kosza w którym uratowano Mojżesza.

**6,14 także: gniazda

*6,15 wg. Talmudu: sześciokrotna szerokość dłoni

*6,16 dosłownie: światła

*6,17 także: duch

*6,18 w domyśle: rozcięte z obecnym światem

*6,21 chodzi o strawę roślinną

 

7. I BÓG powiedział do Noacha: Wejdź do arki, ty i cały * twój dom, bo upatrzyłem ciebie jako sprawiedliwego przede Mną w tym wieku **. 2 Zabierzesz ze sobą po siedmioro z wszelkiego czystego bydła - samca i jego samicę; zaś ze zwierząt nieczystych po parze - samca i jego samicę. 3 Również po siedmioro z ptactwa nieba - samca oraz samicę, by zachować ich nasienie na całej powierzchni ziemi. 4 Gdyż po dodatkowo siedmiu dniach, przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy, spuszczę na ziemię deszcz oraz zgładzę z oblicza ziemi wszelki byt, który utworzyłem. 5 Zatem Noach spełnił wszystko tak, jak mu polecił Bóg.

6 A Noach był wtedy w wieku sześciuset lat. I nastał potop - wody na ziemi. 7 Zaś Noach wszedł do arki z powodu wód potopu, a z nim jego synowie, jego żona i żony jego synów. Mateusz 24,37- 38; 1 Piotra 3,20 8 Także z czystego bydła, z nieczystych zwierząt, z ptactwa i ze wszystkiego, co się rusza po ziemi, 9 do arki  weszły z Noachem do S pary - samiec i samica, jak Bóg polecił Noachowi. 10 A po siedmiu dniach stało się, że na ziemi nastały wody potopu. 11 Sześćsetnego roku życia Noacha, drugiego miesiąca, siedemnastego dnia tego miesiąca - w ten dzień rozwarły się wszystkie źródła bezmiernej otchłani i otworzyły się spusty niebios. 12 A deszcz padał na ziemię przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy. 13 Właśnie owego dnia wszedł do arki Noach oraz Szem, Cham i Jafet - synowie Noacha, także żona Noacha, oraz z nimi trzy żony jego synów. 14 Oni oraz według swego rodzaju wszelki zwierz, wszelkie bydło według swojego rodzaju, wszelki płaz pełzający po ziemi według swojego rodzaju, oraz wszystko co lata według swego rodzaju - wszelkie skrzydlate ptactwo. 15 Tak więc, do arki weszło z Noachem do S pary z każdej cielesnej natury S, w której było tchnienie życia. 16 A z tych, które weszły, wszedł samiec i samica z każdej cielesnej natury S - jak mu polecił Bóg. I WIEKUISTY, Bóg, zamknął za nim.

17 Zatem na ziemi był potop przez czterdzieści dni. I wody stały się wielkie oraz podniosły arkę, więc uniosła się wysoko nad ziemię. 18 A wody się wzmogły oraz bardzo wezbrały na ziemi; wiec arka pływała po powierzchni wody. 19 Zaś wody na ziemi wzmagały się coraz bardziej oraz pokryły wszystkie wysokie góry, co są pod całym niebem. 20 Wody wezbrały ponad szczyty na piętnaście łokci, zatem góry zostały zakryte. 21 Wyginęła też wszelka cielesna natura S, która się poruszała na ziemi - z ptactwa, z bydła, ze zwierząt oraz z wszelkiego roju rojącego się na ziemi; a także wszyscy ludzie. 22 Pomarło wszystko, w czyje nozdrza był tchnięty duch życia, ze wszystkiego, co było na lądzie. 23 Tak Bóg zgładził na obliczu ziemi cały byt, od człowieka do bydlęcia, płaza i ptaka nieba; te zostały zgładzone z ziemi. A pozostał tylko Noach i to, co było z nim w arce.  24 Zaś wody opanowały ziemię na sto pięćdziesiąt dni.

 

*7,1 chodzi nie tylko o rodzinę, ale i o dobytek, sprzęty oraz narzędzia

**7,1 także: plemieniu, pokoleniu

 

8. Ale Bóg wspomniał * na Noacha, na wszystkie zwierzęta oraz na całe bydło, które było z nim w arce; zatem Bóg poprowadził wiatr po ziemi i wody się uciszyły. 2 Zamknęły się także źródła otchłani oraz upusty niebios, więc deszcz z nieba został wstrzymany. 3 Wody zaczęły ustępować z ponad ziemi, wciąż się cofając; i po upływie stu pięćdziesięciu dni wody opadły. 4 A siódmego miesiąca, siedemnastego dnia tego miesiąca, arka osiadła na górach Ararat *. 5 Zaś wody wciąż opadały, aż do dziesiątego miesiąca. Dziesiątego miesiąca, pierwszego dnia tego miesiąca, ukazały się wierzchołki gór. 6 I stało się, że po upływie czterdziestu dni Noach otworzył okno * arki, które wcześniej uczynił. 7 Wypuścił także kruka *, a ten wciąż latał tam i z powrotem, dopóki nie oschły wody na ziemi. 8 Wtedy wypuścił od siebie gołębicę, by zobaczyć, czy zmniejszyły się wody na powierzchni ziemi. 9 Lecz gołębica nie znalazła przystanku dla swej nogi i wróciła do niego, do arki, bo woda była jeszcze na powierzchni całej ziemi. Zatem wyciągnął swoją rękę i ją wziął, i wpuścił ją do siebie, do arki. 10 A gdy przeczekał jeszcze siedem dalszych dni, znowu wypuścił z arki gołębicę. 11 Zaś gołębica wróciła do niego pod wieczór; i oto zerwany liść oliwnika * w jej dzióbku; więc Noach poznał, że zmniejszyły się wody na ziemi. 12 Zatem przeczekał jeszcze siedem dalszych dni oraz wypuścił gołębicę; ale więcej do niego nie wróciła. 13 I stało się, że sześćsetnego pierwszego roku *, w pierwszym miesiącu, pierwszego dnia tego miesiąca wyschły wody na ziemi. Zaś Noach zdjął dach arki i spojrzał, a oto wyschła powierzchnia ziemi. 14 Drugiego miesiąca, dwudziestego siódmego dnia tego miesiąca, ziemia się osuszyła.

15 A Bóg powiedział do Noacha, mówiąc: 16 Wyjdź z arki, ty, twoja żona i z tobą twoi synowie oraz żony twych synów. 17 Wyprowadź ze sobą wszystkie zwierzęta, które z tobą, ze wszelkiej cielesnej natury S - z ptactwa, z bydła i z wszelkiego robactwa pełzającego po ziemi - aby się roiły na ziemi, rozprzestrzeniały oraz rozmnażały na ziemi. 18 Więc Noach wyszedł, a z nim jego synowie, jego żona oraz żony jego synów. 19 Wyszły z arki wszystkie zwierzęta, wszelkie robactwo i wszelkie ptactwo; wszystko, co pełza po ziemi według swoich rodzajów. 20 A Noach zbudował WIEKUISTEMU ofiarnicę *; wziął z każdego czystego bydła i na tej ofiarnicy złożył całopalenia. 21 Zaś WIEKUISTY przyjął z zadowoleniem * wdzięczny zapach. WIEKUISTY powiedział też w Swoim sercu: Nie będę więcej przeklinał ziemi z powodu człowieka, bo zamysł ludzkiego serca jest zły od jego młodości; nie będę więcej zatracał wszelkiego życia, tak, jak to uczyniłem. 22 Lecz dopóki trwać będzie ziemia - nie ustaną siew i żniwo, mróz i upał, lato i zima, dzień i noc.

 

*8,1 chodzi o troskliwą pamięć

*8,4 najprawdopodobniej Agri Dagh w Kurdystanie, na górze zwanej przez Persów Kuhi Nuch, czyli górą Noacha (12 mil od Erewania)

*8,6 dokładniej: zakratowany luk

*8,7 także: wronę

*8,11 drzewa oliwnego

*8,13 życia Noacha

*8,20 także: ołtarz

*8,21 także: uspokojeniem

 

9. Bóg też pobłogosławił Noacha i jego synów oraz do nich powiedział: Rozmnażajcie się, bądźcie licznymi i napełnijcie ziemię. 2 A bojaźń i trwoga przed wami niech będzie nad wszelkim zwierzęciem ziemi oraz nad każdym ptactwem nieba. Wszystko co się porusza na ziemi i wszystkie ryby morza oddane w waszą moc. 3 Wszystko co się rusza i co żyje, będzie wam na pokarm; wszystko to wam oddałem, podobnie jak zieloną roślinę. 4 Jednak nie będziecie jeść mięsa z jego duszą *, z krwią jego. 5 W szczególności będę poszukiwał waszej krwi, służącej waszemu życiu; będę jej poszukiwał z ręki wszelkiego życia; także z ręki człowieka - z ręki jednego względem drugiego - będę poszukiwał ludzkiej duszy. 6 Kto przeleje krew człowieka - jego krew będzie przelaną przez człowieka; bo stworzyłem człowieka na obraz Boga. 7 Zaś wy rozmnażajcie się i bądźcie licznymi; rozpleniajcie się na ziemi oraz się na niej rozmnażajcie.

8 Bóg oświadczył też Noachowi oraz z nim jego synom, mówiąc: 9 Oto Ja ustanawiam Moje Przymierze z wami oraz po was, z waszym potomstwem; 10 także z wszelką istotą żyjącą, która przy was jest z wami - w ptactwie, bydle oraz każdym zwierzęciu ziemi; ze wszystkimi *, które wyszły z arki, z wszelkim zwierzęciem ziemi. 11 I utwierdzam Moje Przymierze z wami, żeby przez wody potopu nie została już zgładzona żadna cielesna natura S; by nie było już potopu w celu zniszczenia ziemi. 12 Bóg także powiedział: Oto znak przymierza, który na wieczne czasy ustanawiam między Mną - a wami, oraz między każdą żyjącą istotą, co była z wami. 13 Mój łuk kładę na obłokach, aby był znakiem przymierza pomiędzy Mną - a ziemią. 14 I tak będzie: Gdy okryję ziemię obłokiem, a ukaże się łuk na obłokach, 15 wtedy wspomnę na Moje Przymierze, które jest między Mną - a wami, oraz każdą żyjącą istotą * we wszelkiej cielesnej naturze S. Nie będzie już wody potopu, by zniszczyć wszelką cielesną naturę S. 16 A na obłokach będzie łuk; więc spojrzę na niego, bym wspomniał na wieczne Przymierze między Bogiem, a każdą żyjącą istotą we wszelkiej cielesnej naturze S, która jest na ziemi.

17 Bóg powiedział też do Noacha: Oto jest znak Przymierza, które ustanowiłem między Mną - a wszelką cielesną naturą S, która jest na ziemi. 18 Nadto byli synowie Noacha, którzy wyszli z arki - Szem, Cham i Jafet. Zaś Cham był ojcem Kanaana *. 19 To ci trzej byli synami Noacha, więc z nich zasiedliła się cała ziemia.

20 A Noach - mąż roli, zaczął uprawiać ziemię S oraz zasadził winnicę. 21 Napił się także wina i się odurzył, więc obnażył się we wnętrzu swojego namiotu. 22 A Cham, ojciec Kanaana, zobaczył nagość swojego ojca i na dworze, opowiedział to dwóm swoim braciom. 23 Zaś Szem i Jafet wzięli szatę, obaj włożyli ją na swe ramiona, podeszli wstecz oraz przykryli nagość swego ojca; ale ich twarze były odwrócone tak, że nie widzieli nagości swojego ojca. 24 A Noach obudził się po swym winie oraz dowiedział się, co mu uczynił jego młodszy syn. 25 Zatem powiedział: Przeklęty Kanaan; niech będzie sługą sług dla swych braci. 26 I powiedział: Błogosławiony WIEKUISTY, Bóg Szema; a Kanaan niech będzie im sługą. 27 Niech Bóg rozprzestrzeni Jafetowi i niech zamieszka w namiotach Szema; a Kanaan niech będzie im sługą.

28 A po potopie Noach żył trzysta pięćdziesiąt lat. 29 Zaś wszystkie dni Noacha były przez dziewięćset pięćdziesiąt lat; i umarł.

 

*9,4 także: życiem, siłą ożywiającą

*9,10 w rozumieniu: począwszy od wszystkich

*9,15 także: duszą

*9,18 co znaczy: Nizina

 

10. A oto rodowody synów Noacha: Szema, Chama i Jafeta; gdyż po potopie urodzili im się synowie.

2 Synowie Jafeta to: Gomer, Magog, Madai, Jawan, Tubal, Meszech i Tyras. 3 A synowie Gomera to: Aszkenas, Ryfat i Togarma. 4 A synowie Jawana to: Elisza, Tarszysz, Kittim i Dodanym. 5 Od nich rozeszły się pomorskie * narody, według swoich ziem, każdy według swojego języka **, według swych plemion, według swoich narodów. 6 A synowie Chama to: Kusz, Micraim *, Put i Kanaan. 7 Zaś synowie Kusza to: Szeba, Chawila, Sabta, Rama i Sabtecha. A synowie Ramy to: Szeba i Dedan. 8 Zaś Kusz spłodził Nimroda *; ten zaczął być mocarzem na ziemi. 9 Był on mocarzem, myśliwym wrogim S WIEKUISTEMU. Dlatego się mawia: Mocarz jak Nimrod, myśliwy wrogi S WIEKUISTEMU. 10 Był to początek jego panowania w Babelu *, Erechu, Akadzie i Kalne, w ziemi Szynear. 11 Z tej ziemi wyszedł do Aszuru * i zbudował Ninewę **, Rechobot - Ir, Kalach *** 12 i Resen, między Ninewą - a Kalachem; to ono jest wielkim miastem. 13 A Micraim spłodził Ludów, Anamitów, Lehabitów *, Naftuchidów, 14 Patrusów i Kasluchów, z których wyszli Pelisztini * i Kaftory. 15 Zaś Kanaan spłodził Cydona * - swego pierworodnego, oraz Cheta **, 16 Jebusytę *, Emorejczyka, Girgaszytę, 17 Chywijczyka, Arkijczyka, Synytę, 18 Arwadejczyna, Cemarejczyka i Chamatejczyka; więc w następstwie rozproszyły się plemiona kanaanejskie. 19 A dziedzictwo Kanaanejczyka było od Cydonu, idąc do Gerar - aż do Azy *, a idąc do Sedomu, Amory **, Admy i Cebojim - aż do Lesza. 20 Oto synowie Chama według swych plemion, według swoich języków, w swoich krajach, według swych narodów.

21 A Szemowi również się narodziło, temu ojcu wszystkich synów Ebera *, bratu Jafeta, najstarszemu. 22 Synowie Szema to: Elam *, Aszur **, Arpachszat ***, Lud **** i Aram *****. 23 Zaś synowie Arama to: Uc, Chul, Geter i Masz. 24 A Arpachszat spłodził Szelacha, a Szelach spłodził Ebera. 25 A Eberowi urodzili się dwaj synowie: Imię jednego - Peleg *, gdyż za jego dni została rozdzielona ziemia; a imię jego brata to Joktan. 26 Zaś Joktan spłodził Almodada, Szalefa, Chocarmaweta, Jeracha, 27 Hadorama, Uzala, Dyklę, 28 Obala, Abimaela, Szebę, 29 Ofira, Chawilę i Jobaba; ci wszyscy byli synami Joktana. 29 A ich siedziba była od Meszy, idąc ku Sefar - aż do góry Wschodniej. 31 Oto synowie Szema według swych plemion, według swoich języków, w swych krajach, według swoich narodów. 32 Oto plemiona synów Noacha według ich rodowodów oraz według ich narodów; od nich, po potopie rozeszły się na ziemi narody.

 

*10,5 S wyspy narodów

**10,5 także: dialektu

*10,6 protoplasta narodów na niskości, w tym Egiptu (zwanego - Micraim)

*10,8 S co znaczy: Pogromcę lamparta; gr.: Nebroda - założyciela państwa babilońskiego

*10,10 spolszczone: Babilonie; co znaczy: Miejscu pomieszania; inni:  Bramie Baala - stolicy państwa Babilońsko-Chaldejskiego nad Eufratem

*10,11 inni: Aszszuru; spolszczone: Asyrii (Assyrii)

**10,11 spolszczone: Niniwę (na wschodnim brzegu Tygrysu, niedaleko miasta Mosul)

***10,11 asyryjskie: Kalchu (obecnie wioska Nimrud nad Tygrysem)

*10,13 co znaczy: Opalonych

*10,14 co znaczy: Przybysze, Obcy; spolszczone: Filistyni

*10,15 stąd: Cydon - stolica Fenicji i jej mieszkańcy -Cydończycy; spolszczone: Sydon, Sydończycy

**10,15 wg. świadectw egipskich i asyryjskich - liczny naród w Egipcie, Syrii i Azji Mniejszej

*10,16 od niego pochodzą wcześniejsi mieszkańcy Jerozolimy - Jebusyjczycy

*10,19 względnie: Azzy; S gr. Gazy

**10,19 spolszczone  z gr.: Sodomy, Gomory

*10,21 spolszczone: Hebera, co znaczy: Tego z drugiej strony; protoplasty Hebrajczyków

*10,22 protoplasta Elamitów, późniejszych Persów (z miastem Suza)

**10,22 protoplasta Asyryjczyków

***10,22 najprawdopodobniej protoplasta Chaldejczyków

****10,22 protoplasta Lidyjczyków

*****10,22 protoplasta Aramejczyków

*10,25 co znaczy: Rozłączenie, Rozdzielenie

 

11. Zaś cała ziemia była jednej mowy oraz nielicznych wyrażeń. 2 I stało się, że gdy ciągnęli od wschodu, znaleźli równinę w kraju Szynear * i tam się osiedlili. 3 Więc jeden powiedział do drugiego: Oto wyrabiajmy cegły oraz rozżarzmy je do żaru. I tak cegła służyła im zamiast kamienia, a smołowiec służył im za wapno. 4 Także powiedzieli: Oto zbudujmy sobie miasto i wieżę, której wierzch byłby w niebie; uczynimy sobie też znamię *, abyśmy się nie rozproszyli po powierzchni całej ziemi. 5 Wtedy WIEKUISTY zstąpił, aby zobaczyć owo miasto i wieżę, którą budowali synowie ludzcy. 6 I WIEKUISTY powiedział: Oto jeden lud oraz jedna mowa u wszystkich; a taki jest początek ich przedsięwzięć *. Od teraz nic im nie chybi, co by zamierzyli wykonać. 7 Oto zstąpmy i tam pomieszajmy ich mowę, aby nie zrozumieli - jeden mowy drugiego. 8 Zatem WIEKUISTY rozproszył ich stamtąd po powierzchni całej ziemi; tak ze strachu przestali budować. 9 Dlatego jego imię nazwano Babel *, gdyż tam PAN pomieszał mowę całej ziemi. Stamtąd Bóg rozproszył ich po powierzchni całej ziemi.

10 Oto rodowód Szema: Szem miał sto lat, gdy spłodził Arpachszada, dwa lata po potopie. 11 Zaś po spłodzeniu Arpachszada, Szem żył pięćset lat oraz spłodził synów i córki.

12 A Arpachszad przeżywszy trzydzieści pięć lat, spłodził Szelacha. 13 Zaś po spłodzeniu Szelacha, Arpachszad żył czterysta trzy lata oraz spłodził synów i córki.

14 A Szelach, przeżywszy trzydzieści lat, spłodził Ebera. 15 Zaś po spłodzeniu Ebera, Szelach żył czterysta trzy lata oraz spłodził synów i córki.

16 A Eber, przeżywszy trzydzieści cztery lata, spłodził Pelega. 17 Zaś po spłodzeniu Pelega, Eber żył czterysta trzydzieści lat oraz spłodził synów i córki.

18 A Peleg, przeżywszy trzydzieści lat, spłodził Reu. 19 Zaś po spłodzeniu Reu, Peleg żył dwieście dziewięć lat oraz spłodził synów i córki.

20 A Reu, przeżywszy trzydzieści dwa lata, spłodził Seruga. 21 Zaś po spłodzeniu Seruga, Reu żył dwieście siedem lat oraz spłodził synów i córki.

22 A Serug, przeżywszy trzydzieści lat, spłodził Nachora. 23 Zaś po spłodzeniu Nachora, Serug żył dwieście lat oraz spłodził synów i córki.

24 A Nachor, przeżywszy dwadzieścia dziewięć lat, spłodził Teracha. 25 Zaś po spłodzeniu Teracha, Nachor żył sto dziewiętnaście lat oraz spłodził synów i córki.

26 A Terach, przeżywszy siedemdziesiąt lat, spłodził Abrama *, Nachora i Harana.

27 A oto dzieje Teracha: Terach spłodził Abrama, Nachora i Harana; a Haran spłodził Lota. 28 I Haran umarł przed obliczem * swojego ojca Teracha, w swoim rodzinnym kraju, w Ur - Kasdim **. 29 A Abram oraz Nachor pojęli sobie żony; imię żony Abrama to Saraj *, a imię żony Nachora to Milka, córka Harana, ojca Milki i Iski **. 30 Ale Saraj była niepłodna, zatem nie miała dzieci. 31 Zaś Terach wziął swojego syna Abrama, swojego wnuka Lota * - syna Harana, oraz swoją synową Saraj - żonę swojego syna Abrama, i razem wyruszyli ** z Ur - Kasdim, aby pójść do ziemi Kanaan. Więc doszli aż do Haranu i tam się osiedli. Dokonania 7,4 32 A dni Teracha były przez dwieście pięć lat; i Terach umarł w Haranie.

 

*11,2 co znaczy: Kraina dwóch rzek; inni: Nieprzyjaciel znienawidzony

*11,4 także: pomnik, znak

*11,6 także: pospolicie złych zamysłów

*11,9 co znaczy: Pomieszanie, zamieszanie

*11,26 co znaczy: Wywyższony ojciec

*11,28 czyli: za życia, w obecności

**11,28 spolszczone: Ur Chaldejskim

*11,29 co znaczy: Księżniczka

**11,29 wg. innych: Saraj była córką Harana, nazywaną inaczej Iską. Abram nazywa stryja i teścia - ojcem, zaś siostrzenicę - siostrą

*11,31 co znaczy: Zasłona

**11,31 względnie: inni też wyruszyli z nimi

 

12. A PAN powiedział do Abrama: Wyjdź z twojej ziemi, z twojej ojczyzny * i z domu twojego ojca, do ziemi, którą ci wskażę. Dokonania 7,3; Hebrajczyków 11,8 2 A uczynię cię wielkim narodem i cię pobłogosławię oraz wywyższę twoje imię, więc będziesz błogosławieństwem *. 3 Także błogosławiącym tobie - pobłogosławię, a przeklinającego ciebie - przeklnę, i będą błogosławione w tobie wszystkie plemiona ziemi. Dokonania 3,25; Galacjan 3,8 4 Zatem Abram wyszedł, jak mu polecił WIEKUISTY, a razem z nim poszedł Lot. Zaś Abram miał siedemdziesiąt pięć lat, gdy wyszedł z Haranu. 5 Abram wziął także swoją żonę Saraj, Lota – syna swojego brata, cały ich dobytek, którego się dorobili, oraz osoby *, które nabyli w Haranie. Więc wyruszyli, aby się udać do ziemi Kanaan, zatem przybyli do ziemi Kanaan. 6 I Abram przeszedł ten kraj do miejscowości Szechem, aż do dąbrowy More. A w tym kraju był wówczas Kanaanejczyk. 7 I ukazał się Abramowi WIEKUISTY oraz powiedział: Tą ziemię oddam twojemu potomstwu. Zatem zbudował tam ofiarnicę WIEKUISTEMU, który mu się ukazał. 8 Po czym przeniósł się stamtąd ku wzgórzu, na wschód od Betelu oraz rozbił swój namiot. Betel miał od zachodu, a Aj od wschodu; tam też zbudował WIEKUISTEMU ofiarnicę oraz wzywał Imienia WIEKUISTEGO. 9 Potem Abram wyruszył ku południu *, wciąż idąc oraz koczując.

10 Ale na ziemi nastał głód, więc Abram zszedł do Micraim *, by tam pobyć, gdyż w kraju był ciężki głód. 11 I stało się, gdy był już bliskim przybycia do Micraim, że powiedział do swojej żony Saraj: Otóż wiem, że na spojrzenie jesteś piękną kobietą. 12 Więc będzie, kiedy cię ujrzą Micraimczycy, wtedy powiedzą: To jego żona; i mnie zabiją, a ciebie pozostawią przy życiu. 13 Powiedz, że jesteś moją siostrą, aby mi się dzięki tobie dobrze działo oraz z twojego powodu by żyła moja osoba. 14 I stało się, kiedy Abram przybył do Micraim, że Micraimczycy ujrzeli tą kobietę, a była bardzo piękna. 15 Zatem gdy ją ujrzeli, książęta faraona wysławiali ją przed faraonem, więc ta kobieta została wzięta do domu faraona. 16 Zaś Abramowi dobrze świadczono ze względu na nią oraz posiadł owce, byki, osły, sługi i służebnice, oślice i wielbłądy. 17 Ale WIEKUISTY uderzył faraona i jego dom wielkimi klęskami z powodu Saraj, żony Abrama. 18 Więc faraon wezwał Abrama i powiedział: Co mi to uczyniłeś? Czemu mi nie powiedziałeś, że to twoja żona? 19 Czemu mówiłeś - to moja siostra; tak, że wziąłem ją sobie za żonę *? Ale teraz - oto twoja żona, zabierz ją i idź. 20 Faraon wyznaczył mu też ludzi, zatem go przeprowadzili; także jego żonę i wszystko co posiadał.

 

*12,1 w domyśle - z Charanu, a nie z Ur

*12,2 także: uosobieniem błogosławieństwa, przedmiotem i jego źródłem dla innych

*12,5 także: dusze

*12,9 dokładnie: ku suchej ziemi - nazwa południa kraju

*12,10 zszedł - z górzystego Kanaanu na niziny Nilu; Micraim - hebrajska nazwa Egiptu

*12,19 w zrozumieniu: umieściłem ją w swoim haremie

 

13. Zatem Abram wyszedł z Micraimu ku południowi; on, jego żona i wszystko co posiadał, a wraz z nim Lot. 2 Zaś Abram był bardzo bogaty w stada, oraz w srebro i złoto. 3 Zatem szedł w swoich wędrówkach od południa - aż do Betel, do miejsca między Betel i Aj, gdzie przedtem był jego namiot. 4 Do miejsca ofiarnicy, którą wcześniej wystawił; i tam Abram wzywał Imienia WIEKUISTEGO. 5 Ale także Lot, który szedł razem z Abramem, posiadał trzody, stada oraz namioty. 6 Lecz owa ziemia nie mogła ich pomieścić, aby zamieszkiwali razem, gdyż ich dobytek był wielki, więc nie mogli wspólnie zamieszkiwać. 7 Wynikł też spór pomiędzy pasterzami stad Abrama, a pasterzami stad Lota. A w tym kraju już wówczas mieszkali - Kanaanejczyk i Peryzejczyk. 8 Więc Abram powiedział do Lota: Niech nie będzie sporu pomiędzy mną - a tobą, i między moimi pasterzami - a twoimi pasterzami; przecież jesteśmy krewnymi ludźmi. 9 Czyż cała ziemia nie jest przed tobą? Odłącz się ode mnie; jeżeli pójdziesz na lewo - to ja na prawo, a jeżeli na prawo - to ja na lewo. 10 Zatem Lot podniósł swoje oczy i zobaczył okolicę Jardenu *, że cała jest nawodniona; bo zanim WIEKUISTY spustoszył Sedom i Amorę **, była jak ogród WIEKUISTEGO, jak ziemia Micraim, aż po wejście do Coaru. 11 I Lot wybrał sobie całą okolicę Jardenu. Więc Lot pociągnął ku wschodowi i tak się odłączyli jeden od drugiego. 12 Abram osiadł w kraju Kanaan, a Lot osiadł w miastach owej okolicy oraz rozbił namioty aż do Sedomu. 13 Ale ludzie Sedomu byli źli oraz wielce grzeszni przed WIEKUISTYM.

14 PAN powiedział też do Abrama, po odłączeniu się od niego Lota: Podnieś twoje oczy i spójrz z miejsca na którym się znajdujesz - na północ, na południe, na wschód i na zachód. 15 Ponieważ całą ziemię, którą widzisz, oddam ją tobie i twojemu rodowi na wieki. 16 Także twój ród uczynię jak proch ziemi; tak wielki, że gdyby ktoś zdołał zliczyć proch ziemi i twój ród będzie zliczony. 17 Powstań, obejdź ten kraj wzdłuż i wszerz, ponieważ tobie go oddam. 18 Więc Abram zwinął namioty, przybył i osiadł na równinach Mamry, które przy Hebronie; tam też zbudował WIEKUISTEMU ofiarnicę.

 

*13,10 spolszczone: Jordanu; co znaczy: Zstępujący

**13,10 spolszczone: Sodomę i Gomorę.

 

14. A za czasów Amrafela - króla Szynearu, Ariocha - króla Ellasaru, Kedorlaomera - króla Elamu i Tydala - króla Goimu, stało się, 2 że toczyli wojnę z Berą - królem Sedomu, z Birszą - królem Amory S, Szynaberem - królem Admy, Szemeberem - królem Cebojim i z królem Bela, czyli Coaru. 3 Ci wszyscy się zebrali * przy dolinie Siddym **, czyli przy morzu Solnym. 4 Dwanaście lat podlegali Kedorlaomerowi; zaś trzynastego roku powstali. 5 A czternastego roku nadciągnął Kedorlaomer oraz królowie, którzy z nim byli i pobili Refaów w Aszterot-Karnajim, Zuzów w Ham, Emów na równinie Kiriataim 6 oraz Choejczyków * w ich górach Seiru, aż do El-Paran, które jest nad pustynią. 7 Potem zawrócili oraz przybyli do Eu-Miszpat *, czyli Kadesz, i podbili całe dziedzictwo Amalekity, a także Emorejczyka, osiadłego w Chacacon-Tamar. 8 Więc wyszedł król Sedomu, król Amory, król Admy, król Cebojimu i król Bela, czyli Coaru oraz w dolinie Siddym przygotowali się do boju z nimi. 9 Z Kedorlaomerem - królem Elamu, Tydalem - królem Goimu, Amrafelem - królem Szynearu i Ariochem - królem Ellaseru; czterech królów z pięcioma. 10 A dolina Siddym była pełna dołów * smołowcowych; więc gdy królowie Sedomu i Amory uciekli, to tam wpadli; zaś pozostali uciekli w góry. 11 Zebrali cały dobytek Sedomu i Amory, całą ich żywność, i odeszli. 12 Zabrali także Lota – syna brata Abrama oraz jego dobytek, bo mieszkał on w Sedomie, i odeszli.

13 Ale przybył ktoś ocalony i doniósł to Ebrejczykowi * Abramowi, a mieszkał on na polach Mamry - Emoryjczyka, brata Eszkola i brata Anera, którzy byli sprzymierzonymi Abrama. 14 Zatem kiedy Abram usłyszał, że jego brat został pojmany, wyprowadził swoich trzystu osiemnastu wyćwiczonych sług, zrodzonych w jego domu i ścigał ich aż do Dan. 15 A w nocy napadł na nich swoimi oddziałami, on i jego słudzy, pobił ich, oraz ścigał ich aż do Choby, która jest na lewo od Damaszku. 16 I z powrotem sprowadził cały dobytek oraz swojego brata Lota; z powrotem sprowadził jego dobytek, a także kobiety i lud.

17 A kiedy wracał po porażeniu Kedorlaomera oraz królów, którzy z nim byli, wyszedł mu naprzeciw król Sedomu aż do doliny Szawe, czyli do doliny królewskiej. 18 Zaś Melchicedek *, król Szalemu **, wyniósł chleb i wino; a był on kapłanem Boga Najwyższego. Hebrajczyków 7,2 19 Także pobłogosławił go i powiedział: Błogosławiony Abram w Najwyższym Bogu, Stwórcy Nieba i ziemi; 20 oraz wysławiony S Najwyższy Bóg, który wydał twoich wrogów w twą moc. Więc Abram dał mu dziesięcinę ze wszystkiego. 21 A król Sedomu powiedział do Abrama: Oddaj mi ludzi, a weź sobie dobytek. 22 Zaś Abram powiedział do króla Sedomu: Podnoszę moją rękę * do WIEKUISTEGO, Boga Najwyższego, Stwórcy Nieba i ziemi, 23 że ani nitki, ani rzemyka sandała; że nic nie wezmę ze wszystkiego, co twoje, abyś nie powiedział: Ja wzbogaciłem Abrama. 24 Nic dla mnie! Jedynie to, co spożyli młodzieńcy oraz udział mężów, którzy ze mną szli - Anera, Eszkola i Mamrego - niech oni wezmą swój udział.

 

*14,3 także: sprzymierzyli się

**14,3 co znaczy: dolina Solna

*14,6 co znaczy: mieszkańców jaskiń (pierwotna ludność Edomu)

*14,7 co znaczy: Źródła wyroczni (inaczej: Kadesz -Barnea)

*14,10 także: rozpadlin

*14,13 spolszczone: Hebrajczykowi

*14,18 co znaczy: Król Sprawiedliwości

**14,18 co znaczy: Król Pokoju

*14,22 także: przysięgam

 

15. Po tych wypadkach, doszło do Abrama w widzeniu słowo WIEKUISTEGO, który mówił: Nie obawiaj się Abramie, Ja jestem tobie tarczą; twoja nagroda będzie bardzo wielką. 2 A Abram powiedział: WIEKUISTY, Boże, cóż mi możesz dać, kiedy ja schodzę samotnym? Zaś przyszłym władcą mojego domu jest Damasceńczyk - Eliezer. 3 Abram także powiedział: Przecież nie dałeś mi potomka; więc po mnie odziedziczy mój domownik. 4 Ale oto doszło go słowo WIEKUISTEGO, który mówił: Nie on odziedziczy po tobie, ale ten, co wyjdzie z twojego łona, ten odziedziczy po tobie. 5 Potem wyprowadził go na pole oraz powiedział: Spójrz ku niebu oraz zlicz gwiazdy; czy potrafisz je zliczyć? Powiedział też do niego: Takim będzie twój ród. 6 I Abram zaufał * WIEKUISTEMU, a On poczytał mu to ku S** sprawiedliwości ***. Rzymian 4,3; Galacjan 3,6; Jakóba 2,23 7 Powiedział także do niego: Ja jestem WIEKUISTY, który cię wyprowadził z Ur-Kasdim, aby ci oddać w dziedzictwo tę ziemię. 8 A Abram rzekł: Panie, WIEKUISTY, po czym poznam, że ją odziedziczę? 9 A Bóg powiedział do niego: Sprowadź mi trzyletnią jałówkę, trzyletnią kozę, trzyletniego barana, synogarlicę oraz gołąbka. 10 Więc Mu sprowadził te wszystkie zwierzęta oraz rozciął je w środku i położył każdą część naprzeciwko drugiej; lecz ptaków nie rozcinał. 11 Zaś na martwe ciała * spuściły się sępy, ale Abram je spłoszył. 12 A gdy słońce miało się ku zachodowi, na Abrama padł twardy sen; i oto trwoga - przypadła na niego wielka ciemność. 13 Zaś Bóg powiedział do Abrama: Ty wiedz, że twój ród będzie obcym w nie swojej ziemi, więc ich ujarzmią oraz będą ich ciemiężyć przez czterysta lat. Dokonania 7,6 14 Jednak osądzę także naród, któremu będą służyć; a potem wyjdą z wielkim dobytkiem. 15 Zaś ty pójdziesz w pokoju do twoich przodków; będziesz pochowany w szczęśliwej sędziwości. 16 Powrócą tu w czwartym pokoleniu; gdyż dotąd nie jest pełną wina Emorejczyka. 17 A kiedy zaszło słońce i nastał zmrok, oto dymiące się ognisko oraz płonąca pochodnia! To On przeszedł pomiędzy tymi kawałkami. 18 Tego dnia WIEKUISTY zawarł przymierze z Abramem, w słowach: Twojemu rodowi oddam tę ziemię, od rzeki Micraimu - aż do wielkiej rzeki, rzeki Frat *. 19 Kanejczyka, Kenizejczyka, Kadmonejczyka; 20 Chetejczyka, Peryzejczyka, Refaów; 21 Emorejczyka, Kanaanejczyka, Girgaszytę i Jebusytę.

 

*15,6 S także: uwierzył

**15,6 S także: do; względem; dla

***15,6 także: prawości; za czyn sprawiedliwości (porównaj: Rzymian 4,16 - 22)

*15,11 S gr.: soma; co znaczy: ciało, substancja materialna

*15,18 spolszczone: Eufrat

 

16. A Saraj, żona Abrama, mu nie rodziła, ale miała micrejską służebnicę, imieniem Hagar *. 2 Więc Saraj powiedziała do Abrama: Oto WIEKUISTY powściągnął mnie od rodzenia; idź do mojej służebnicy, może się od niej zbuduję. I Abram usłuchał głosu Saraj. 3 Zatem Saraj, żona Abrama, po upływie dziesięciu lat pobytu Abrama na kanaanejskiej ziemi, wzięła swoją służebnicę, micrejską Hagarę i oddała ją za żonę swojemu mężowi Abramowi. 4 Więc poszedł do Hagary i poczęła; a widząc, że poczęła - w swoich oczach lekceważyła swoją panią. 5 Zatem Saraj powiedziała do Abrama: Moja krzywda na ciebie! Ja ci dałam mą służebnicę na twe łono; a widząc, że poczęła, zostałam zlekceważona w jej oczach; niech WIEKUISTY rozsądzi między mną - a tobą. 6 A Abram powiedział do Saraj: Przecież twoja służebnica jest w twojej ręce; czyń z nią, co jest najlepsze w twoich oczach. Zatem Saraj ją dręczyła, tak, że przed nią uciekła.

7 I spotkał ją anioł WIEKUISTEGO u źródła wód na pustyni, u źródła przy S drodze do Szur. 8 I powiedział: Hagaro, służebnico Saraj! Skąd przychodzisz i dokąd idziesz? Zatem rzekła: Uciekam przed Saraj, moją panią. 9 A anioł WIEKUISTEGO powiedział do niej: Wróć do swojej pani i ukorz się pod jej ręce. 10 Nadto anioł WIEKUISTEGO do niej powiedział: Wielce rozmnożę twoje potomstwo, tak, że nie będzie zliczone z powodu mnóstwa. 11 I jeszcze anioł WIEKUISTEGO do niej powiedział: Oto poczęłaś i urodzisz syna; więc tak nazwij jego imię - Iszmael *; bo WIEKUISTY usłyszał o twym cierpieniu. 12 A będzie on dzikim * człowiekiem; jego ręka przeciwko wszystkim, a ręka wszystkich przeciwko niemu; będzie też mieszkał przed obliczem wszystkich swoich braci. 13 Więc nazwała * Imię WIEKUISTEGO, który do niej przemawiał: Ty jesteś Bogiem widzenia; bo mówiła: Przecież i tu spoglądałam za Tym, który mnie widział. 14 Dlatego to źródło nazwano - krynicą Lachajroi *. Oto ona, między Kadesz - a Bared.

15 I Hagar urodziła Abramowi syna; więc Abram nazwał imię swojego syna, którego urodziła Hagar – Iszmael *. Galacjan 4,22 16 Zaś Abram miał osiemdziesiąt sześć lat, gdy Hagar urodziła Abramowi Iszmaela.

 

*16,1 co znaczy z arab. Zbiegła

*16,11 co znaczy: Bóg słyszy

*16,12 dosłownie: jak dziki osioł

*16,13 także: wykrzyczała, ogłosiła, zawołała przez

*16,14 co znaczy: Krynica Żywego, który mnie widzi; inni: Krynica żywego widzenia

*16,15 co znaczy: Bóg usłyszy

 

17. A kiedy Abram miał dziewięćdziesiąt dziewięć lat, ukazał się Abramowi WIEKUISTY oraz do niego powiedział: Ja jestem Bóg Wszechpotężny *, chodź przede mną oraz bądź nieskazitelny. 2 Ustanowię też Moje przymierze pomiędzy Mną - a tobą oraz rozmnożę cię bardzo, a bardzo. 3 Więc Abram padł na swoje oblicze, a Bóg z nim mówił i powiedział: 4 Ja, oto moje przymierze z tobą: Będziesz ojcem mnóstwa narodów, 5 zaś twe imię nie będzie nadal zwane Abram, lecz twoje imię będzie - Abraham *, gdyż ustanawiam cię ojcem mnóstwa narodów. Rzymian 4,17 6 I bardzo, a bardzo cię rozplenię, rozkrzewię cię w narody oraz wyjdą z ciebie królowie. 7 Utwierdzę moje przymierze - przymierzem wiecznym, pomiędzy Mną - a tobą, i między twoim potomstwem po tobie, w ich pokoleniach, abym był ci Bogiem, i twojemu potomstwu po tobie. 8 Oddam ci także oraz twoim potomkom po tobie, w wieczne posiadanie ziemię twojego pielgrzymstwa - całą ziemię Kanaan, i będę im Bogiem. 9 Bóg także powiedział do Abrahama: Zaś ty przestrzegaj Mojego przymierza, ty i po tobie twoi potomkowie w swych pokoleniach. 10 Oto Moje Przymierze, którego będziecie przestrzegać, pomiędzy Mną - a wami oraz twoim potomstwem po tobie: Cała płeć męska ma być u was obrzezaną. 11 Obrzeżcie więc, ciało waszego napletka i to będzie znakiem przymierza pomiędzy Mną - a wami. Dokonania 7,8; Rzymian 4,11 12 W wieku ośmiu dni, w waszych pokoleniach ma być u was obrzezana cała płeć męska; zarówno urodzony w domu, jak i nabyty za pieniądze z jakiegokolwiek, cudzego rodu, który nie jest z twojego potomstwa. Łukasz 2,21 13 Obrzezanym ma być urodzony w twoim domu oraz nabyty za twe pieniądze. I niech Moje Przymierze wobec S waszej cielesnej natury S* będzie przymierzem wiecznym. 14 Zaś nieobrzezany mężczyzna, który by nie obrzezał cielesnej natury S swojego napletka - ta osoba * ma być wytępiona ze swego ludu, gdyż zerwał Moje Przymierze.

15 Bóg powiedział też do Abrahama: Twojej żony Saraj nie będziesz nazywał jej imieniem -  Saraj, bo jej imię to Sara *. 16 Zatem pobłogosławię ją, jak również dam ci z niej syna; pobłogosławię ją oraz rozkrzewię ją w narody, więc wyjdą z niej królowie ludów. 17 A Abraham padł na swoje oblicze, uśmiechnął się oraz pomyślał w swoim sercu: Czyżby stuletniemu się narodziło? I czyżby dziewięćdziesięcioletnia Sara miała rodzić? 18 Zatem Abraham powiedział do Boga: Niech już Iszmael żyje przed tobą. 19 A Bóg powiedział: Ależ Sara, twoja żona urodzi ci syna i nazwiesz jego imię - Ic'hak *; i ustanowię Moje przymierze z nim - przymierzem wiecznym, dla jego potomstwa po nim. Rzymian 9,9 20 Ale też wysłuchałem cię względem Iszmaela: Oto go pobłogosławiłem, zatem go rozplenię oraz bardzo, a bardzo go rozmnożę; spłodzi dwunastu książąt i uczynię z niego wielki naród. 21 Ale Moje Przymierze utwierdzę z Ic'hakiem, którego w następnym roku, o obecnej porze urodzi ci Sara. 22 Po czym przestał z nim mówić oraz Bóg wzniósł się od Abrahama. 23 Zatem Abraham wziął swojego syna Iszmael, wszystkich urodzonych w swoim domu i wszystkich nabytych za swe pieniądze - wszystkich płci męskiej pomiędzy domownikami Abrahama, i tego samego dnia obrzezał ich napletek, tak, jak Bóg z nim mówił. 24 A Abraham miał dziewięćdziesiąt dziewięć lat, gdy obrzezano cielesną naturę S jego napletka. 25 Zaś jego syn Iszmael miał trzynaście lat, gdy obrzezano cielesną naturę S jego napletka. 26 Tego samego dnia został obrzezany Abraham oraz jego syn Iszmael. 27 Także zostali z nim obrzezani wszyscy jego domownicy, zrodzeni w domu, a spośród cudzoziemców - nabyci za pieniądze.

 

*17,1 także: Wszechmocny, Wszechwładca; inni (etymologicznie) Życiodawca, Karmiciel

*17,5 co znaczy: Ojciec mnóstwa

*17,13 S także: osobowości opartej na cielesnej naturze, ciała wewnętrznego

*17,14 także: dusza

*17,15 co znaczy: Władczyni, Księżna; inni: Moja księżna

*17,19 spolszczone: Izaak; co znaczy: On się śmieje

 

18. Zaś w czasie dziennego upału, kiedy siedział u wejścia do namiotu na polu Mamre, ukazał mu się WIEKUISTY. 2 Więc podniósł swoje oczy i spojrzał, a oto stanęli przed nim trzej mężowie; a kiedy ich zobaczył, pobiegł sprzed wejścia do namiotu na ich spotkanie oraz pokłonił się ku ziemi. 3 I powiedział: Panie! Jeśli znalazłem łaskę w twoich oczach, nie przejdź obok twojego sługi. 4 Niech przyniosą trochę wody, a umyjecie wasze nogi oraz odpoczniecie pod drzewem. 5 A ja przyniosę kęs chleba i posilicie wasze serce; potem pójdziecie - ponieważ już przeszliście obok waszego sługi. Zatem powiedzieli: Uczyń tak, jak powiedziałeś. 6 Więc Abraham pospieszył do namiotu, do Sary i powiedział: Uwiń się, weź trzy miary * przedniej mąki; rozczyń ją oraz zrób podpłomyki **. 7 Abraham pobiegł także do bydła, wziął pulchne, wyborowe ciele oraz dał je słudze, który pospieszył, by je przyrządzić. 8 Wziął śmietankę, mleko oraz cielę, które przyrządził i postawił przed nimi, a sam stanął przy nich pod drzewem; zatem jedli.

9 Powiedzieli także do niego: Gdzie twoja żona Sara? Więc odpowiedział: Oto jest w namiocie. 10 Nadto powiedział: Wrócę do ciebie około bieżącego czasu *, a oto twoja żona Sara będzie miała syna. A Sara słuchała u wejścia do namiotu, które było za nim. 11 Zaś Abraham i Sara byli starzy, podeszli w latach, więc Sara przestała mieć właściwość * kobiet. 12 Zatem Sara roześmiała się w duszy, mówiąc: Czyżbym miała doznać rozkoszy po moim zwiędnięciu? Przecież mój pan jest starcem. 13 A WIEKUISTY powiedział do Abrahama: Czemu to Sara się śmiała, mówiąc: Czyżbym rzeczywiście miała rodzić, kiedy się zestarzałam? 14 Czy u WIEKUISTEGO jest niemożliwa rzecz? Wrócę do ciebie w oznaczonej porze, około bieżącego czasu, a Sara będzie miała syna. 15 Ale Sara się zapierała, mówiąc: Nie śmiałam się - ponieważ się obawiała; lecz on powiedział: Nie, bo się śmiałaś. 16 Potem owi mężowie wstali oraz stamtąd skierowali wzrok ku Sedomowi; a Abraham szedł z nimi, aby ich odprowadzić. 17 Zaś WIEKUISTY powiedział: Miałbym zataić przed Abrahamem, co chcę uczynić? 18 To Abraham się rozkrzewi w wielki, potężny naród i w S nim będą wysławiać S* Boga wszystkie narody ziemi. 19 Bo go umiłowałem *, by polecił swoim synom oraz swojemu domowi po sobie, strzec drogi WIEKUISTEGO, spełniając sprawiedliwość i sąd **; by WIEKUISTY sprowadził na Abrahama to, co o nim zapowiedział. 20 WIEKUISTY też powiedział: Wielką jest skarga na Sedom i Amorę, a ich grzech jest tak bardzo ciężkim. 21 Zstąpię więc i zobaczę. Jeśli postępują według skargi, która mnie dochodzi, wtedy - zagłada! A jeżeli nie - będę wiedział. 22 Zatem owi mężowie tam się skierowali i stamtąd poszli do Sedomu; zaś Abraham stał jeszcze przed WIEKUISTYM. 23 Potem Abraham podszedł i powiedział: Czy razem z niegodziwym zgładzisz także sprawiedliwego? 24 Może w tym mieście jest pięćdziesięciu sprawiedliwych; czy ich także zgładzisz i nie przepuścisz temu miejscu z powodu pięćdziesięciu sprawiedliwych, którzy w nim są? 25 Dalekie to od Ciebie, abyś tą rzecz uczynił, byś zabił sprawiedliwego wraz z niegodziwym; żeby sprawiedliwy był jak niegodziwy; dalekie to od Ciebie. Czyżby sędzia całej ziemi nie spełniał sprawiedliwości? 26 A WIEKUISTY powiedział: Jeżeli znajdę w Sedomie, w samym mieście, pięćdziesięciu sprawiedliwych, ze względu na nich przepuszczę całemu miejscu. 27 A Abraham odpowiedział i rzekł: Otóż postanowiłem mówić do Pana, chociaż ja jestem prochem i popiołem. 28 Może braknie pięciu do pięćdziesięciu sprawiedliwych; czyżbyś z powodu pięciu zgładził całe miasto? Zatem powiedział: Nie zgładzę, jeśli znajdę tam czterdziestu pięciu. 29 Więc zaczął dalej mówić do Niego i rzekł: Może znajdzie się tam czterdziestu? Zatem odpowiedział: Nie uczynię ze względu na czterdziestu. 30 I znowu rzekł: Niechaj nie gniewa Pana, że będę mówił: Może znajdzie się tam trzydziestu? Zatem powiedział: Nie uczynię, jeżeli znajdę tam trzydziestu. 31 Znowu rzekł: Otóż postanowiłem mówić do Pana: Może znajdzie się tam dwudziestu? Zatem odpowiedział: Nie zgładzę ze względu na dwudziestu. 32 Więc rzekł: Niechaj nie gniewa Pana, kiedy przemówię jeszcze raz: Może znajdzie się tam dziesięciu? Zatem powiedział: Nie zgładzę ze względu na dziesięciu. 33 I WIEKUISTY odszedł, gdy przestał mówić do Abrahama; zaś Abraham wrócił do swego miejsca.

 

*18,6 miara zbożowa; 1/3 efy, objętość 144 jaj

**18,6 cienkie, okrągłe placki, wypiekane na rozżarzonych płytach ogniska

*18,10 gdy bieżący czas znowu ożyje; czyli po roku

*18,11 chodzi o menstruację

*18,18 S także: chwalić, sławić, wielbić (Boga)

*18,19 inni: wybrałem go, obdarzyłem go wiedzą

**18,19 S także: odróżnienie, oddzielenie; ocena

 

19. A wieczorem przybyli do Sedomu dwaj aniołowie, zaś Lot siedział u bramy Sedomu. I Lot ich spostrzegł, wstał na spotkanie oraz pokłonił się obliczem ku ziemi. Hebrajczyków 13,2 2 Powiedział także: Otóż proszę, moi panowie, wstąpcie do domu waszego sługi, przenocujcie oraz umyjcie wasze nogi; a rano wstaniecie oraz pójdziecie w waszą drogę. Zatem odpowiedzieli: Nie, ponieważ przenocujemy na ulicy. 3 Lecz usilnie na nich nalegał, zatem do niego poszli i przybyli do jego domu. Wyprawił im też ucztę oraz napiekł przaśników, więc jedli. 4 Lecz zanim się położyli, dom oblegli mieszkańcy miasta, mieszkańcy Sedomu - cały lud zewsząd, od młodzieńca do starca. 5 Zawołali Lota oraz do niego powiedzieli: Gdzie ci ludzie, którzy przybyli do ciebie tej nocy? Wyprowadź ich do nas, abyśmy ich nawiedzili *. 6 Zaś Lot podszedł do nich, do wyjścia oraz zamknął za sobą drzwi. 7 I powiedział: Moi bracia, nie czyńcie nic złego. 8 Otóż mam dwie córki, które jeszcze nie poznały męża, raczej je do was wyprowadzę, a czyńcie z nimi, co jest najlepsze w waszych oczach; tylko tym mężom nic nie róbcie, ponieważ weszli pod cień mojego dachu. 9 Lecz rzekli: Idź precz! Powiedzieli też: Ten jeden tu przybył, aby być gościem, a wciąż chce sądzić. Zatem teraz postąpimy z tobą gorzej niż z nimi. I naparli na męża, na Lota, oraz podeszli, aby wyłamać drzwi. 2 Piotra 2,7 10 Ale owi mężowie wyciągnęli swą rękę i sprowadzili Lota do siebie, do domu, a drzwi zamknęli. 11 Nadto porazili ślepotą * ludzi, którzy byli u wejścia do domu, od najmniejszego do największego; tak, że się utrudzili kiedy szukali wejścia. 12 I ci mężowie powiedzieli do Lota: Kogokolwiek ty jeszcze masz - zięciów, twoich synów, twoje córki i wszystkich, których masz w mieście - wyprowadź z tego miejsca. 13 Bo zburzymy to miejsce, gdyż wzmogła się na nich skarga przed obliczem WIEKUISTEGO, i PAN nas posłał, aby je zburzyć. 14 Zatem Lot wyszedł i powiedział to swoim zięciom, co mieli pojąć jego córki, mówiąc: Wstańcie, wyjdźcie z tego miejsca, gdyż WIEKUISTY zburzy to miasto. Ale w oczach jego zięciów wydawało się, że żartował. 15 Lecz zaledwie wzeszła zorza, aniołowie nalegali na Lota, mówiąc: Wstań, zabierz twą żonę i obecne tu twoje dwie córki, abyś nie zginął za winę * tego miasta. 16 Gdy się jednak ociągał, owi mężowie - w miłosierdziu nad nim WIEKUISTEGO - uchwycili go za rękę, za rękę jego żony i za rękę dwóch jego córek, po czym go wyprowadzili, i zostawili C poza miastem. 17 A gdy ich daleko wyprowadzili, jeden powiedział: Uchodź z twoim życiem; nie oglądaj się za siebie i nie zatrzymuj w całej tej okolicy; uchodź w góry, abyś nie zginął. 18 A Lot do nich powiedział: O, nie, panie. 19 Otóż, twój sługa znalazł łaskę w twoich oczach oraz wielkim uczyniłeś miłosierdzie, które mi okazałeś, ocalając me życie - lecz ja nie zdążę ujść w te góry, więc i tak może mnie doścignąć nieszczęście, i mogę umrzeć. 20 Oto bliskie jest miasto, by tam uciec i ono jest małe. Raczej tam ujdę, bo przecież jest ono małe, i niechaj żyje moja dusza. 21 Zatem powiedział do niego: Oto wysłuchałem cię i w tej sprawie, bym nie spustoszył miasta o którym mówisz. 22 Więc prędzej, uchodź tam, bo nie mogę dokonać dzieła, dopóki się tam nie znajdziesz. Dlatego imię tego miasta nazwano - Coar *. 23 Słońce wzeszło nad ziemią, kiedy Lot przybył do Coaru. 24 Zaś WIEKUISTY spuścił na Sedom oraz Amorę deszcz siarki i ognia - spuścił z Nieba, od WIEKUISTEGO. Łukasz 17,29; Judasa 7 25 I zniszczył te miasta oraz całą okolicę, wszystkich mieszkańców tych miast oraz roślinność ziemi. 26 Ale jego żona idąc za nim się oglądała i stała się słupem soli. Łukasz 17,32

27 Zaś Abraham wstał rano, spiesząc na miejsce w którym stanął przed obliczem WIEKUISTEGO. 28 Spojrzał też na powierzchnię Sedomu i Amory, i na całą powierzchnię ziemi tej okolicy, i zobaczył, a oto z ziemi wznosił się dym, jak gdyby dym z topieli. 29 Lecz tak się stało, że gdy Bóg burzył miasta tej okolicy, Bóg wspomniał na Abrahama i niszcząc miasta w których mieszkał Lot - wysłał Lota spośród zniszczenia. 30 Zaś Lot wyszedł z Coaru oraz zamieszkał w górach, bo obawiał się pozostać w Coarze; a z nim dwie jego córki. Zatem zamieszkał w jaskini, on, oraz dwie jego córki. 31 Potem starsza powiedziała do młodszej: Nasz ojciec jest stary, a nie ma w kraju mężczyzny, który by do nas przyszedł, zwyczajem całej ziemi. 32 Chodź, upoimy naszego ojca winem, położymy się z nim i zachowamy potomstwo z naszego ojca. 33 Więc tej nocy upiły swojego ojca winem i poszła starsza oraz położyła się przy swym ojcu. A on nie wiedział, kiedy się położyła i kiedy wstała. 34 Zaś nazajutrz stało się, że starsza powiedziała do młodszej: Oto wczoraj leżałam przy moim ojcu; upoimy go winem także tej nocy, i pójdziesz, i się przy nim położysz, więc zachowamy potomstwo z naszego ojca. 35 Zatem i tej nocy upoiły swojego ojca winem, i młodsza wstała oraz się przy nim położyła. A on nie wiedział kiedy się położyła i kiedy wstała. 36 Zatem dwie córki Lota poczęły ze swojego ojca. 37 I starsza urodziła syna, a jego imię nazwała Moab *; to on jest po dzień dzisiejszy ojcem Moabitów. 38 Także młodsza urodziła syna, a jego imię nazwała Ben-Ammi *; to on jest po dzień dzisiejszy ojcem Ammonitów.

 

*19,5 w rozumieniu nienaturalnej chuci

*19,11 inni: oślepieniem, otumanieniem wzroku

*19,15 winę ostatecznie skonstatowaną

*19,22 co znaczy: Małe

*19,37 co znaczy: Od ojca

*19,38 co znaczy: Godny syn swojego ludu

 

20. A Abraham wyruszył stamtąd do ziemi na południu i osiadł między Kadesz - a Szur, oraz przebywał w Gerar. 2 Tam Abraham mówił o swojej żonie Sarze: To moja siostra. Więc Abimelech, król * Geraru, posłał oraz wziął Sarę. 3 Lecz w nocnym śnie Bóg przyszedł do Abimelecha i mu powiedział: Oto umrzesz z powodu tej niewiasty, którą wziąłeś, bo ona jest zamężna. 4 Ale Abimelech jeszcze się do niej nie zbliżył, zatem powiedział: Panie, czyż zatracasz i niewinnych ludzi? 5 Przecież sam mi powiedział: To moja siostra; także ona sama mówiła: To mój brat. Uczyniłem to w prostocie mojego serca oraz w czystości moich rąk. 6 Nadto Bóg powiedział do niego we śnie: Ja wiem, że to uczyniłeś w prostocie serca; więc cię powstrzymywałem, abyś przeciwko Mnie nie zawinił; dlatego nie dopuściłem, abyś ją dotknął. 7 Teraz zwróć żonę tego męża, zaś on - będąc prorokiem - pomodli się za ciebie i będziesz żył; a jeśli nie zwrócisz, wiedz, że umrzesz; ty oraz wszyscy twoi. 8 Zatem Abimelech wstał rano, zwołał wszystkie swoje sługi i w ich uszy opowiedział wszystkie te rzeczy; a ci ludzie bardzo się wystraszyli. 9 Abimelech wezwał też Abrahama oraz mu powiedział:  Co nam narobiłeś? Czym przeciwko tobie zawiniłem, że niemal przyprowadziłeś na mnie wielką winę, a nadto na moje królestwo? Uczyniłeś względem mnie czyny, których się nie czyni. 10 Abimelech powiedział także do Abrahama: Co miałeś na widoku, kiedy tę rzecz uczyniłeś? 11 A Abraham odpowiedział: Sądziłem, że zapewne w tym miejscu nie ma bojaźni Boga i że mnie zabiją z powodu mojej żony. 12 Gdyż w istocie jest także moją siostrą, córką mojego ojca, chociaż nie córką mojej matki, ale została moją żoną. 13 I stało się, że gdy Bóg wyprowadził mnie na tułactwo z domu mojego ojca, wtedy do niej powiedziałem: Oto łaska, którą mi wyświadczysz. Do którego miejsca przyjdziemy, powiedz o mnie: To mój brat. 14 Więc Abimelech wziął trzody, rogaciznę, sługi i służebnice oraz dał je Abrahamowi; zwrócił mu także jego żonę Sarę. 15 Nadto Abimelech powiedział: Oto przed tobą moja ziemia; osiądź, gdziekolwiek ci się spodoba. 16 A do Sary powiedział: Oto dałem twojemu bratu tysiąc srebrników *; niech to będzie dla ciebie pokryciem pozoru ** przed wszystkimi, którzy są z tobą; zatem jesteś usprawiedliwiona wobec wszystkich. 17 A Abraham pomodlił się do Boga i Bóg uzdrowił Abimelecha, jego żonę i jego służebnice tak, że mogły rodzić. 18 Bowiem WIEKUISTY zamknął zupełnie każdy żywot domu Abimelecha, z powodu Sary, żony Abrahama.

 

*20,2 dokładnie: ojciec - król; padyszach - tytuł królów filistyńskich

*20,16 jako zadośćuczynienie za krzywdę wyrządzoną Sarze

**20,16 w zrozumieniu, że jest fałszywy

 

21. WIEKUISTY wspomniał także na Sarę, jak zapowiedział; i WIEKUISTY uczynił Sarze jak powiedział. 2 Gdyż poczęła i w oznaczonym czasie, o którym mówił mu Bóg, Sara urodziła Abrahamowi, w jego starości, syna. Mateusz 1,2; Galacjan 4,22; Hebrajczyków 11,11 3 A Abraham nazwał imię swojego syna, który mu się urodził, którego urodziła mu Sara - Ic'hak *. 4 Zaś gdy miał osiem dni, Abraham obrzezał swojego syna Ic'haka, jak mu przykazał Bóg. 5 A Abraham był w wieku stu lat, kiedy mu się urodził jego syn Ic'hak. 6 Zaś Sara powiedziała: Bóg nabawił mnie śmiechu; ktokolwiek to usłyszy - mnie wyśmieje. 7 Powiedziała też: Kto by przepowiedział Abrahamowi: Sara będzie karmić dzieci; a jednak urodziłam syna w jego starości. 8 Zaś dziecię podrosło, po czym zostało odstawione * od piersi; więc Abraham wyprawił wielką ucztę w dzień odstawienia Ic'haka. 9 A Sara ujrzała szydzącego syna Micrejki Hagary, którego urodziła Abrahamowi. 10 Zatem powiedziała do Abrahama: Wypędź tę służebnicę i jej syna, bo syn tej służebnicy nie będzie dziedziczył z moim synem, z Ic'hakiem. Galacjan 4,30 11 Ale z powodu jego syna, w oczach Abrahama ta rzecz była wielce przykra. 12 Zaś Bóg powiedział do Abrahama: Niech to nie będzie przykre w twoich oczach, z powodu chłopca oraz twej służebnicy; cokolwiek ci powie Sara, słuchaj jej głosu, gdyż w Ic'haku będzie nazwane twoje potomstwo. 13 Jednak uczynię naród i z syna służebnicy; dlatego, że jest twoim nasieniem. 14 Więc Abraham wstał rano, wziął chleb oraz bukłak z wodą i dał Hagarze, kładąc to na jej barki, a także dziecię, i ją odprawił. Zatem poszła i tułała się po pustyni Beer-Szeba. 15 Ale w bukłaku nie starczyło wody; więc rzuciła dziecko pod jeden z krzaków. 16 I poszła oraz usiadła sobie z dala, w odległości strzelenia z łuku; bo mówiła: Niech nie zobaczę śmierci dziecka. Zatem siedziała z dala, podniosła swój głos i płakała. 17 A Bóg usłyszał głos chłopca, więc anioł Boga zawołał z Nieba na Hagarę oraz do niej powiedział: Co ci, Hagaro? Nie obawiaj się, bo Bóg usłyszał głos chłopca, tam gdzie jest. 18 Wstań, podnieś chłopca oraz ujmij go twoją ręką, gdyż uczynię z niego wielki naród. 19 Bóg także otworzył jej oczy, zatem ujrzała studnię wody; zatem poszła, napełniła bukłak wodą i napoiła chłopca. 20 A Bóg był z chłopcem; więc podrósł, zamieszkał na pustyni i stał się strzelcem - łucznikiem. 21 Osiadł na pustyni Paran *, a jego matka wzięła mu żonę z ziemi Micraim.

22 Owego czasu także się stało, że Abimelech powiedział do Abrahama wobec Pichola - dowódcy swoich wojsk, jak następuje: Bóg z tobą we wszystkim, co czynisz. 23 Dlatego przysięgnij mi tutaj na Boga, że nie sprzeniewierzysz się ani mnie, ani mojemu synowi, ani mojemu wnukowi. Według łaski, którą ci wyświadczyłem - wyświadczysz także mnie oraz ziemi, w której gościłeś. 24 Zaś Abraham powiedział: Przysięgnę. 25 Ale Abraham przymawiał Abimelechowi odnośnie studni z wodą, którą słudzy Abilemecha zawładnęli przemocą. 26 Więc Abimelech powiedział: Nie wiem, kto to uczynił, bo ani ty mi o tym nie mówiłeś, ani ja o tym nie słyszałem, z wyjątkiem dzisiejszego dnia. 27 A Abraham wziął trzody, rogaciznę oraz dał je Abimelechowi; i obaj zawarli przymierze. 28 Zaś Abraham postawił oddzielnie od trzody siedem jagniąt. 29 A Abimelech powiedział do Abrahama: Na co te siedem jagniąt, które oddzielnie postawiłeś? 30 Więc powiedział: Przyjmiesz z mojej ręki te siedmioro jagniąt, aby to było mi świadectwem, że wykopałem tą studnię. 31 Dlatego to miejsce nazwano Beer-Szeba, gdyż obaj tam przysięgli. 32 Zawarli także przymierze w Beer-Szeba. Potem powstał Abimelech oraz dowódca jego wojsk Pichol i wrócili do ziemi Pelisztinów. 33 A Abraham S zasadził w Beer-Szeba tamaryszkę * oraz tam wzywał Imienia WIEKUISTEGO, Przedwiecznego Boga. 34 I Abraham przebywał w ziemi Pelisztinów przez długie czasy.

 

*21,3 spolszczone: Izaak; co znaczy: Ten, co się śmieje, bawi

*21,8  według jednych z końcem drugiego, a według innych - z końcem trzeciego roku życia

*21,21 po zachodniej stronie Edomu

*21,33 wyraz pierwiastkowo egipski; inni: święty gaj

 

22. Po tych wypadkach stało się, że Bóg doświadczył Abrahama, mówiąc do niego: Abrahamie; a on rzekł: Oto jestem. 2 Więc powiedział: Weź twego syna, twojego jedynaka, którego miłujesz - Ic'haka, idź do ziemi Moria oraz na jednej z gór, którą ci wskażę, złóż go tam jako całopalenie. Hebrajczyków 11,17 3 Więc Abraham wstał rano, osiodłał swojego osła, zabrał ze sobą dwoje sług i swojego syna Ic'haka, narąbał drzewa do całopalenia, podniósł się oraz poszedł na miejsce, o którym powiedział mu Bóg. 4 Trzeciego dnia Abraham podniósł swoje oczy oraz ujrzał z daleka to miejsce. 5 Zatem Abraham powiedział do swoich sług: Wy tu zostańcie przy ośle, a ja i chłopiec pójdziemy do tego miejsca, pokłonimy się oraz do was wrócimy. 6 Abraham wziął także drzewo na całopalenie i włożył je na swojego syna Ic'haka. Wziął też w swoją rękę ogień, nóż i obaj poszli razem. 7 Zaś Ic'hak powiedział do swojego ojca Abrahama, mówiąc: Mój ojcze. Więc rzekł: Oto jestem, mój synu. Powiedział także: Oto ogień i drzewo, a gdzie jagnię na całopalenie? 8 A Abraham powiedział: Bóg upatrzy sobie jagnię na całopalenie, mój synu. I obaj szli razem. 9 Potem przybyli do miejsca o którym mówił mu Bóg; a Abraham zbudował tam ofiarnicę, ułożył drzewo, związał swojego syna Ic'haka oraz położył go na ofiarnicę, ponad drzewem. Jakóba 2,21 10 Abraham wyciągnął także swoją rękę oraz wziął nóż, by zarżnąć swojego syna. 11 Ale anioł WIEKUISTEGO zawołał z Nieba i powiedział: Abrahamie, Abrahamie! A on rzekł: Oto jestem. 12 Więc powiedział: Nie wyciągaj twojej ręki na chłopca oraz nic mu nie rób; gdyż teraz wiem, że jesteś bogobojnym i z Mojego powodu nie oszczędzałeś twego syna, twojego jedynaka. 13 Zaś Abraham podniósł swoje oczy i spojrzał; a oto jakiś S baran, co był w gęstwinie *, uwiązł swoimi rogami. Więc Abraham poszedł, wziął barana oraz złożył go na całopalenie, zamiast swojego syna. 14 Abraham nazwał też imię owego miejsca: WIEKUISTY Ukazuje *; stąd mówią po dzień dzisiejszy: Na górze WIEKUISTEGO będzie ukazane. 15 A anioł WIEKUISTEGO po raz drugi zawołał z Nieba na Abrahama. 16 I powiedział: Przysięgam na Siebie - powiada WIEKUISTY; ponieważ to uczyniłeś i nie oszczędzałeś twego syna, twojego jedynaka, Hebrajczyków 6,13 17 że pobłogosławię cię i rozmnożę twoje potomstwo jak gwiazdy nieba, jak piasek, co jest na brzegu morza; także twój ród zdobędzie bramy twoich wrogów. 18  W twym potomstwie będą błogosławione * wszystkie narody ziemi, w nagrodę za to, że usłuchałeś Mojego głosu. Galacjan 3,8 19 Potem Abraham wrócił do swoich sług, więc powstali i razem poszli do Beer-Szeby. 20 * A po tych wypadkach stało się, że doniesiono Abrahamowi, co następuje: Otóż i Milka urodziła synów twojemu bratu Nachorowi: 21 Uca - jego pierworodnego; jego brata Buza, Kemuela - ojca Aramu, 22 Keseda, Chazoa, Pildosza, Idlafa i Betuela. 23 A Betuel spłodził Ribkę *. Tych ośmiu Milka urodziła Nachorowi, bratu Abrahama. 24 A jego nałożnica, imieniem Reuma urodziła: Tebacha, Gachama, Tachasza i Maacha.

 

*22,13 BG w cierniu

*22,14 także: ogląda; doświadcza; wie

*22,18 S także: chwalić, sławić; wielbić Boga

*22,20 Celem podanego tu rodowodu jest wykazanie pokrewieństwa Abrahama z Ribką (z gr. Rebeką)

*22,23 ew. Riwkę; S z gr. Rebekę

 

23. A Sara żyła sto dwadzieścia siedem lat, to lata życia Sary. 2 I Sara umarła w Kirjat-Arba *, to jest w Hebronie, w ziemi Kanaan. Więc Abraham przybył, by ubolewać nad Sarą i aby ją opłakiwać. 3 Potem Abraham powstał sprzed oblicza swej zmarłej i powiedział do synów Cheta, jak następuje: 4 Jestem u was pielgrzymem i osiedleńcem; dajcie mi pośród was grób dziedziczny, bym sprzed mojego oblicza pochował moją zmarłą. 5 Zatem synowie Cheta odpowiedzieli Abrahamowi, mówiąc mu: 6 Słuchaj nas, nasz panie; ty jesteś pośród nas księciem Boga; pochowaj twoją zmarłą w najprzedniejszym z naszych grobów; nikt ci z nas nie wzbrania swojego grobu, byś nie pochował twojej zmarłej. 7 A Abraham wstał oraz pokłonił się ludowi tego kraju, synom Cheta. 8 I mówił z nimi jak następuje: Jeśli jest waszą wolą, by sprzed mojego oblicza pochować moją zmarłą, posłuchajcie mnie oraz wstawcie się za mną u Efrona, syna Cochara; 9 by mi w Machpela odstąpił jaskinię, którą posiada, a jest ona na końcu jego pola. Niech mi ją odstąpi za pełną cenę, na dziedziczny grób pośród was. 10 A Efron zasiadał wśród synów Cheta; więc Efron Chetejczyk odpowiedział Abrahamowi w uszy synów Cheta, w obecności wszystkich wstępujących w bramę jego miasta, jak następuje: 11 Nie, panie; raczej mnie posłuchaj. Dam ci to pole i jaskinię, co na nim jest, tobie ją oddam; oddam ci ją na oczach synów mojego ludu; pochowaj twoją zmarłą. 12 Zatem Abraham pokłonił się przed ludem tego kraju. 13 A do Efrona, w uszy ludu owego kraju, powiedział jak następuje: Gdybyś mnie tylko zechciał posłuchać. Dam ci pieniądze za to pole; przyjmij je ode mnie, a wtedy pochowam tam moją zmarłą. 14 A Efron odpowiedział Abrahamowi, mówiąc: 15 Posłuchaj mnie, mój panie; pomiędzy mną - a tobą cóż znaczy ziemia za czterysta szekli * srebra? Więc tak pochowaj twoją zmarłą. 16 Więc Abraham usłuchał Efrona i w obecności synów Cheta, Abraham odważył Efronowi to srebro, o którym mówił - czterysta szekli srebra, będącego w obiegu u kupców. 17 Zatem pole Efrona, które jest w Machpela, naprzeciw Mamre; pole i na nim jaskinia oraz wszystkie drzewa, co wokół były na polu, na całej jego przestrzeni, dostało się 18 jako nabytek Abrahamowi, na oczach synów Cheta, wobec wszystkich wstępujących w bramę jego miasta. 19 Następnie Abraham pochował swoją żonę Sarę w jaskini w Machpela, naprzeciwko Marme, czyli Hebronu, w ziemi Kanaan. 20 Tak dostało się Abrahamowi od synów Cheta pole oraz jaskinia, co na nim jest, jako dziedziczny grób.

 

*23,2 miasto nazwane od swego założyciela - Arba, ojca Enaka (Jezusa syna Nuna 14,15); inaczej: Mamre albo Hebron; wg. innych: nazwy czterech osad połączonych w jedno miasto

*23,15 szekel - srebrna lub złota sztabka, będąca zarazem ciężarkiem i monetą. Jeszcze za czasów Jeremiasza pieniądze ważono (Jeremiasz 32,10). Już w epoce Jakóba kursowały także monety o stałej wartości, a za panowania Dawida - perskie drachmy oraz talenty (1 Kronik 29,7).

 

24. Abraham był już stary, podeszły w latach; zaś WIEKUISTY we wszystkim błogosławił Abrahamowi. 2 Abraham powiedział także do swego sługi, starszego swojego domu, który zarządzał wszystkim, co do niego należało: Połóż twoją rękę pod moje biodro *, 3 a zaklnę cię na WIEKUISTEGO, Boga Nieba i Boga ziemi, żebyś dla mojego syna nie brał żony z córek Kanaanejczyka, pośród którego ja mieszkam. 4 Lecz pójdziesz do mojej ziemi, do mego rodzinnego miejsca i stamtąd weźmiesz żonę dla mojego syna, dla Ic'haka. 5 A sługa powiedział do niego: Może ta niewiasta nie zechce za mną pójść do tego kraju, czy wtedy mam zaprowadzić twojego syna do kraju z którego wyszedłeś? 6 A Abraham powiedział do niego: Strzeż się, byś nie zaprowadził tam mego syna. 7 WIEKUISTY, Bóg Nieba, który mnie wziął z domu mojego ojca oraz z mojej rodzinnej ziemi; który mi przyrzekł i mi zaprzysiągł w słowach: Twojemu potomstwu oddam tą ziemię; On pośle Swojego anioła przed tobą, i stamtąd weźmiesz żonę dla mojego syna. 8 A gdyby ta niewiasta nie zechciała pójść za tobą, będziesz zwolniony z mojego zaklęcia. Tylko nie zaprowadzaj tam mego syna. 9 Więc sługa położył swoją rękę pod biodro Abrahama, swego pana oraz mu to zaprzysiągł. 10 Sługa wziął także dziesięć wielbłądów, z wielbłądów swojego pana, i poszedł; a miał w swoim ręku wszelkie kosztowności swojego pana. Zatem powstał i wyruszył do Aram-Naharaim *, do miasta Nachora. 11 A poza miastem, pod wieczór, kiedy zwykły wychodzić wodziarki *, rozłożył swoje wielbłądy przy krynicy wody. 12 I powiedział: WIEKUISTY, Boże mojego pana Abrahama, uczyń dzisiaj przede mną zdarzenie i uczyń łaskę mojemu panu Abrahamowi. 13 Oto stoję przy źródle wody, a córki mieszkańców tego miasta wychodzą, by czerpać wodę. 14 Niech tak się stanie, by dziewica do której powiem: Nachyl twój dzban, a się napiję; powie: Pij i wielbłądy twoje napoję - była tą, którą przeznaczyłeś dla Twojego sługi, dla Ic'haka; i po tym poznam, że uczyniłeś łaskę mojemu panu. 15 Więc stało się, że ledwie przestał mówić, a oto wyszła Ribka, która była urodzona Betuelowi, synowi Milki, żony Nachora, brata Abrahama, a na jej ramieniu leżał dzban. 16 A była to panna wielce pięknego wyglądu, dziewica, której mężczyzna nie poznał. Zatem zeszła do źródła, napełniła swój dzban i wracała. 17 Więc sługa pobiegł naprzeciw niej i powiedział: Pozwól mi łyknąć trochę wody z twojego dzbana. 18 Zaś ona powiedziała: Pij, mój panie. I prędko spuściła swój dzban na swoją rękę oraz dała mu pić. 19 A kiedy dała mu się napić, powiedziała: Także dla twoich wielbłądów będę czerpać, dopóki się nie napiją. 20 I pospieszyła, wypróżniła swój dzban do koryta oraz znowu pobiegła do krynicy, aby czerpać. I naczerpała dla wszystkich jego wielbłądów. 21 Zaś ten człowiek, zdumiewając się * nad nią, jeszcze milczał, by poznać czy WIEKUISTY poszczęścił jego drodze, czy nie. 22 Ale kiedy wielbłądy przestały pić, ten człowiek wyjął złoty kolczyk, wagi pół szekla oraz dwa naramienniki na jej ręce, wagi dziesięciu złotych szekli, 23 i rzekł: Powiedz mi, czyją jesteś córką? Czy w domu twojego ojca jest dla nas miejsce do przenocowania? 24 Więc powiedziała do niego: Jestem córką Betuela, syna Milki, którego urodziła Nachorowi. 25 Nadto powiedziała do niego: Dość u nas słomy, paszy i miejsca do przenocowania. 26 A ten człowiek pokłonił się oraz ukorzył się przed WIEKUISTYM. 27 I powiedział: Błogosławiony WIEKUISTY, Bóg mojego pana Abrahama, który nie pominął mojemu panu Swojego miłosierdzia * i prawdy. Oto jestem na drodze, którą poprowadził mnie WIEKUISTY do domu krewnych mojego pana. 28 Zaś dziewica pobiegła i w domu swojej matki opowiedziała o tych rzeczach. 29 A Ribka miała brata, imieniem Laban; zatem Laban wybiegł do źródła, do tego człowieka na drodze. 30 A to się stało, kiedy ujrzał kolczyk oraz naramienniki na rękach swojej siostry, i kiedy usłyszał słowa swojej siostry Ribki, która mówiła: Ten człowiek tak do mnie powiedział. Więc wyszedł do tego człowieka, a oto stał przy wielbłądach, u źródła. 31 I powiedział: Wejdź, błogosławiony WIEKUISTEGO. Czemu stoisz na dworze? Ja wysprzątałem dom i miejsce dla wielbłądów. 32 Zatem ten człowiek wszedł do domu; zaś on okiełznał wielbłądy, dał wielbłądom słomy i paszy, a wody dla umycia jego nóg, i nóg ludzi, którzy z nim byli. 33 Postawiono też przed nim, aby jadł, ale powiedział: Nie będę jadł, dopóki nie powiem mojej sprawy. Więc Laban rzekł: Mów. 34 Zatem powiedział: Jestem sługą Abrahama. 35 WIEKUISTY bardzo pobłogosławił mego pana, tak, że stał się możnym. Dał mu trzody, rogaciznę, srebro i złoto, sługi i służebnice, wielbłądy oraz osły. 36 Zaś Sara, żona mojego pana, w swej starości urodziła mojemu panu syna, któremu oddał wszystko, co posiada. 37 A mój pan zaklął mnie w słowach: Nie weźmiesz żony dla mego syna z córek Kanaanejczyka, w którego ziemi mieszkam. 38 Lecz pójdziesz do domu mojego ojca, do mojej rodziny i stamtąd weźmiesz żonę dla mego syna. 39 Zatem powiedziałem do mojego pana: Może ta niewiasta za mną nie pójdzie? 40 Ale mi odpowiedział: WIEKUISTY, Ten przed którym chodziłem, pośle z tobą swojego anioła oraz poszczęści twojej drodze; zatem weźmiesz żonę dla mojego syna z mojej rodziny, z domu mojego ojca. 41 Wtedy tylko będziesz zwolniony z mego zaklęcia, gdy pójdziesz do mojej rodziny; a jeśli ci jej nie dadzą, będziesz zwolniony z mego zaklęcia. 42 Więc dzisiaj przybyłem do źródła i powiedziałem: WIEKUISTY, Boże mojego pana Abrahama, gdybyś raczył poszczęścić mojej drodze, po której idę. 43 Oto stoję u źródła wody - więc niech się stanie, że dziewica, która wyjdzie czerpać i do której powiem: Pozwól mi napić się trochę wody z twojego dzbana; 44 a mi powie: I ty się napij, i naczerpię także dla twych wielbłądów - ta będzie żoną, którą WIEKUISTY przeznaczył dla syna mojego pana. 45 Zaś ja, zaledwie przestałem to mówić w swoim sercu - a oto wychodzi Ribka, a na jej ramieniu dzban. I zeszła do źródła, naczerpała, więc do niej powiedziałem: Daj mi się napić. 46 Zatem prędko spuściła z siebie swój dzban i powiedziała: Pij, a i twoje wielbłądy napoję. Więc piłem, nadto wielbłądy napoiła. 47 Także zapytałem się jej, mówiąc: Czyją jesteś córką? A rzekła: Córką Betuela, syna Nachora, którego urodziła mu Milka. Wtedy włożyłem kolczyk na jej nos, a na jej ręce naramienniki. 48 I pokłoniłem się, ukorzyłem przed WIEKUISTYM oraz wielbiłem WIEKUISTEGO, Boga mojego pana Abrahama, który poprowadził mnie prawdziwą drogą, bym wziął dla jego syna córkę brata mojego pana. 49 A teraz mi odpowiedzcie, jeśli chcecie wyświadczyć łaskę i wierność mojemu panu; a jeśli nie, też mi powiedzcie, abym się zwrócił na prawo, bądź na lewo.

50 Więc Laban i Betuel odpowiedzieli, mówiąc: Ta rzecz wyszła od WIEKUISTEGO; nie możemy ci powiedzieć ani źle, ani dobrze. 51 Oto przed tobą Ribka, zabierz ją i idź; niech będzie żoną syna twojego pana, jak powiedział WIEKUISTY. 52 A gdy sługa Abrahama usłyszał ich słowa, stało się, że do ziemi ukorzył się przed PANEM. 53 Sługa wyjął też srebrne klejnoty, złote klejnoty oraz szaty i dał je Ribce; a inne kosztowności dał jej bratu oraz jej matce. 54 Także jedli i pili, on oraz jego ludzie, którzy z nim byli; nadto przenocowali.

Zaś kiedy wstali z rana, powiedział: Puśćcie mnie do mojego pana. 55 A jej matka oraz jej brat powiedział: Niech dziewica pobędzie z nami kilka dni, czy nawet dziesięć, a potem pójdzie. 56 Zatem do nich powiedział: Nie zatrzymujcie mnie, skoro WIEKUISTY poszczęścił mojej drodze; puśćcie mnie, abym poszedł do mojego pana. 57 Zatem powiedzieli: Zawołamy dziewicę i zapytamy się jej ust. 58 Więc zawołali Ribkę i do niej powiedzieli: Czy pójdziesz z tym mężem? A odpowiedziała: Pójdę. 59 I tak puścili Ribkę, swoją siostrę, jej karmicielkę, oraz sługę Abrahama i jego ludzi. 60 Pobłogosławili też Ribkę i do niej powiedzieli: Nasza siostro, niech od ciebie powstaną tysiące miriad * i niech twój ród zdobędzie bramę swoich wrogów. 61 Więc Ribka wstała oraz jej służebne, wsiadły na wielbłądy i poszły za tym człowiekiem. Tak wziął ów sługa Ribkę i poszedł. 62 Zaś Ic'hak wracał właśnie z wycieczki do studni Lachaj-Roi *, gdyż mieszkał w południowej ziemi. 63 Ic'hak wyszedł pod wieczór, by się przechadzać po polu, podniósł swoje oczy i spojrzał, a oto nadciągają wielbłądy. 64 Także Ribka podniosła swoje oczy oraz zobaczyła Ic'haka; zatem spuściła się z wielbłąda. 65 Powiedziała też do sługi: Kim jest ten człowiek, który po polu idzie naprzeciw nam? A sługa powiedział: To mój pan. Więc wzięła zasłonę oraz się zakryła. 66 A sługa opowiedział Ic'hakowi wszystkie rzeczy, które spełnił. 67 Ic'hak wprowadził ją także do namiotu swojej matki Sary i pojął Ribkę, zatem stała się jego żoną. Ic'hak też ją pokochał oraz pocieszył się po swej matce.

 

*24,2 Dotknięcie się biodra, siedliska płodzącej siły, było przy składaniu przysięgi symbolicznym wezwaniem potomnych, by tej przysięgi dochowali; a w przypadku jej złamania - po śmierci pomścili zmarłego

*24,10 co znaczy: Aram dwóch rzek. Miasto Nachora – Charan w Mezopotamii

*24,11 dziewczęta noszące wodę

*24,21 inni: wpatrując się

*24,27 hebr. chesed; także: Miłości, wierności, C łaski; S także: sprawiedliwości

*24,60 miriada = 10000 

*24,62 co znaczy: Ożywiającego i Widzącego

 

25. Zaś Abraham pojął jeszcze jedną żonę, a na imię jej było Ketura *. 2* I urodziła mu Zymrana, Jokszana, Medana, Midjana, Iszbaka i Szuacha. 3 A Jokszan spłodził Szebę i Dedana. A synami Dedana byli: Aszurowie, Letuszowie i Leumowie. 4 A synami Midiana byli: Efa, Efer, Chanoch, Abida i Eldaa; ci wszyscy to synowie Ketury. 5 Abraham dał też Ic'hakowi wszystko, co posiadał. 6 Zaś synom nałożnic, które miał Abraham, dał upominki, i Abraham jeszcze za swojego życia wyprawił ich od swojego syna Ic'haka, ku wschodowi, do wschodniej krainy. 7 A oto dni lat życia Abrahama, które przeżył - sto siedemdziesiąt pięć lat. 8 I odszedł; Abraham umarł w szczęśliwej sędziwości, stary i syty życia oraz został przyłączony do swojego ludu. 9 A Ic'hak i Iszmael, jego synowie, pochowali go w jaskini w Machpela, na polu Efrona, syna Cochara, Chetejczyka, które jest naprzeciwko Mamre. 10 Na polu, które Abraham nabył od synów Cheta; tam został pochowany Abraham i jego żona Sara. 11 A po śmierci Abrahama stało się, że Bóg pobłogosławił jego syna Ic'haka i Ic'hak osiadł u źródła Lachaj-Roi.

12 * A oto rodowód Iszmaela, syna Abrahama, którego urodziła Abrahamowi Hagar, Micrejka, służebnica Sary: 13 Oto imiona synów Iszmaela, według nazw i ich rodowodów: Pierworodnym Iszmaela jest Nebajot; po nim Kedar, Adbeel, Mibsam, 14 Miszma, Duma, Massa, 15 Chadat, Tema, Jetur, Nafisz i Kedma. 16 Ci są synami Iszmaela i te są ich imiona w ich osadach oraz w ich koczowiskach - dwunastu książąt według ich plemion. 17 A oto lata życia Iszmaela - sto trzydzieści siedem lat; i odszedł, umarł oraz został przyłączony do swojego ludu. 18 A mieszkali od Chawila - aż do Szur, które jest naprzeciwko Micraim, gdy idziesz do Aszuru; upadł na obliczu wszystkich swoich braci.

19 A oto rodowód Ic'haka, syna Abrahama. Abraham spłodził Ic'haka. 20 A Ic'hak miał czterdzieści lat, gdy pojął za żonę Ribkę, córkę Betuela, Aramejczyka z Paddan-Aram, siostrę Aramejczyka Labana. 21 Ic'hak błagał też WIEKUISTEGO za swą żoną, ponieważ była niepłodna; a WIEKUISTY dał mu się ubłagać i jego żona Ribka poczęła. Rzymian 9,10 22 A gdy dzieci się trącały w jej łonie, powiedziała: Jeśli tak, na cóż więc jestem? I poszła się dopytywać u WIEKUISTEGO. 23 A WIEKUISTY do niej powiedział: * W twoim łonie dwa narody, z twego wnętrza rozejdą się dwa plemiona; jedno plemię się wzmoże nad drugie, ale starsze będzie służyć młodszemu. Rzymian 9,12 24 A kiedy nastał jej czas, by rodziła - oto bliźnięta w jej łonie. 25 Więc wyszedł pierwszy, czerwonawy, cały niby włosista szata *. Jego imię nazwali Esaw. 26 A następnie wyszedł jego brat, który swą ręką trzymał się pięty * Esawa; zaś jego imię nazwano Jakób **. A kiedy się urodzili, Ic'hak miał sześćdziesiąt lat. 27 I chłopcy podrastali; Esaw stał się mężem biegłym w myślistwie, mężem pola, a Jakób mężem skromnym, przebywającym w namiotach. 28 Ic'hak umiłował Esawa, bowiem na jego ustach były łowy; a Ribka miłowała Jakóba. 29 Kiedyś Jakób nagotował potrawę, a Esaw przyszedł znużony z pola. 30 Więc Esaw powiedział do Jakóba: Daj mi łyknąć z czerwonego; z tej czerwonej potrawy, ponieważ jestem znużony. Dlatego jego imię nazwano Edom *. 31 A Jakób powiedział: Sprzedaj mi teraz twoje pierworództwo. 32 Zatem Esaw powiedział: Przecież ja idę na śmierć, co mi po pierworództwie? 33 A Jakób powiedział: Przysięgnij mi teraz. Więc mu przysiągł oraz sprzedał Jakóbowi swoje pierworództwo. 34 A Jakób podał Esawowi chleba oraz potrawę z soczewicy; więc zjadł, wypił, powstał i poszedł; tak Esaw pogardził pierworództwem. Hebrajczyków 12,16

 

*25,1 co najprawdopodobniej znaczy: Kadzidło

*25,2 genealogia pokoleń arabskich

*25,12 genealogia Ismaelitów, późniejszych Saracenów

*25,23 odpowiedź ułożona rytmicznie

*25,25 kosmaty; także najprawdopodobniejsze znaczenie imienia Esaw.

*25,26 także: szedł w ślady, tropił

**25,26 z hebr. Jaakob (stąd: Jakób); co znaczy: Trzymający za piętę

*25,30 co znaczy: Czerwony; u arabów każda potrawa spożywana z chlebem nazywa się - idam

 

26. A w kraju stał się głód, pomimo pierwszego głodu, który był za czasów Abrahama; więc Ic'hak poszedł do Abimelecha, króla Pelisztinów, do Gerar. 2 I ukazał mu się WIEKUISTY oraz powiedział: Nie zstępuj do Micraim. Zamieszkaj w kraju, o którym ci powiem. 3 Przebywaj w tym kraju, a będę z tobą oraz cię pobłogosławię; bo tobie i twojemu potomstwu oddam te wszystkie kraje, i to ugruntuje przysięgę, którą zaprzysięgłem twojemu ojcu Abrahamowi. 4 Nadto rozmnożę twoje potomstwo jak gwiazdy nieba oraz oddam twojemu potomstwu wszystkie te kraje. Także w S twoim potomstwie będą błogosławione wszystkie narody ziemi. 5 Dlatego, że Abraham był posłuszny Mojemu głosowi, przestrzegał Mojego postanowienia, Mych przykazań, Moich ustaw i Moich nauk. 6 Zatem Ic'hak osiadł w Gerar.

7 A mężowie tego miejsca pytali o jego żonę, więc powiedział: To moja siostra; bo obawiał się mówić - moja żona, żeby go mieszkańcy tego miejsca nie zabili z powodu Ribki; gdyż była piękna na spojrzenie. 8 Ale kiedy już przeżył tam dłuższy czas, Abimelech, król Pelisztinów wyjrzał oknem i spostrzegł - a oto Ic'hak bawi się ze swą żoną Ribką. 9 Więc Abimelech zawezwał Ic'haka i powiedział: Ależ to twoja żona; zatem dlaczego mówiłeś: To moja siostra. A Ic'hak do niego powiedział: Bo sobie pomyślałem, czy aby nie umrę z jej powodu. 10 Zaś Abimelech powiedział: Co to nam uczyniłeś? Ktoś z ludu prawie się nie położył z twoją żoną, a zatem sprowadziłbyś na nas winę. 11 Abimelech rozkazał też całemu ludowi, mówiąc: Kto by dotknął tego męża, lub jego żony, podlega śmierci. 12 Zatem Ic'hak osiał w owej ziemi i zebrał tego roku stokrotne plony, bo WIEKUISTY mu błogosławił. 13 Potem urósł ten mąż jeszcze bardziej, stawał się coraz możniejszym, aż został bardzo możnym. 14 Miał stada owiec, stada byków i liczną czeladź, więc Pelisztini mu zazdrościli. 15 Pelisztini zakopali też i napełnili ziemią wszystkie studnie, które za dni Abrahama wykopali słudzy jego ojca. 16 Wtedy Abimelech powiedział do Ic'haka: Oddal się od nas, gdyż wielce urosłeś ponad nas. 17 Zatem Ic'hak się stamtąd oddalił i rozłożył w dolinie Gerar, i tam osiadł. 18 Ic'hak na nowo rozkopał studnie wody, które zostały wykopane za dni jego ojca Abrahama, a które Pelisztini zakopali po śmierci Abrahama, oraz nadał im nazwy, według nazw, które nadał im jego ojciec. 19 Słudzy Ic'haka kopali także w dolinie i znaleźli tam źródło żywych * wód. 20 Lecz pasterze gerarscy spierali się z pasterzami Ic'haka, mówiąc: To nasza woda. Zatem imię tej studni nazwał Esek *, bo się z nim pokłócili. 21 Wykopali też inną studnię, ale również się o nią spierali; więc nazwał jej imię Sytna *. 22 I przeniósł się stamtąd oraz wykopał inną studnię, o którą się nie spierali; więc nazwał jej imię Rechoboth *, i powiedział: Bo teraz WIEKUISTY nam rozprzestrzenił, więc rozplenimy się na tej ziemi.

23 A stamtąd wyruszył do Beer-Szeby. 24 Tej nocy ukazał mu się WIEKUISTY, mówiąc: Jam jest Bóg Abrahama, twojego ojca; nie obawiaj się, gdyż Ja jestem z tobą; pobłogosławię cię oraz rozmnożę twoje potomstwo z powodu Abrahama, Mojego sługi. 25 Zatem zbudował tam ofiarnicę oraz wzywał Imienia WIEKUISTY. Rozbił tam też swój namiot, a słudzy Ic'haka wykopali tam studnię. 26 Potem, z Gerar przybył do niego Abimelech, jego przyjaciel Achuzath oraz Pichol - dowódca jego wojsk. 27 Więc Ic'hak do nich powiedział: Po co do mnie przybyliście? Przecież wy mnie nienawidzicie, zatem oddaliliście mnie od siebie. 28 A oni odpowiedzieli: Widzieliśmy, że WIEKUISTY był z tobą, więc powiedzieliśmy: Niech będzie przysięga między nami, między nami - a tobą; zawrzyjmy z tobą przymierze, 29 abyś nam nie uczynił nic złego, podobnie jak myśmy cię nie tykali, jak czyniliśmy ci tylko dobrze i puściliśmy cię w pokoju; a ty i teraz jesteś błogosławiony przez WIEKUISTEGO. 30 Więc wyprawił im ucztę, zatem jedli i pili. 31 A kiedy z rana wstali, przysięgli jeden drugiemu. Ic'hak ich także odprowadził, więc poszli od niego w pokoju. 32 Ale stało się tego dnia, że przyszli słudzy Ic'haka i donieśli mu o studni, którą kopali, mówiąc: Znaleźliśmy wodę. 33 Więc nazwał ją Szybea *. Stąd po dziś dzień istnieje nazwa miasta Beer-Szeba.

34 Zaś Esaw miał czterdzieści lat, gdy pojął żonę Jehudytę, córkę Chittejczyka * Beeri oraz Bosmatę, córkę Chittejczyka Elona. 35 Lecz były one goryczą ducha dla Ic'haka i Ribki.

 

*26,19 także: bieżących

*26,20 co znaczy: Kłótnia

*26,21 co znaczy: Zwada

*26,22 co znaczy: Ulice, Place

*26,33 co znaczy: Przysięga; była to siódma studnia, wykopana od czasów Abrahama

*26,34 spolszczone: Hetejczyka

 

27. I się stało, gdy Ic'hak się zestarzał oraz przytępiły się jego oczy tak, że nie mógł widzieć - wtedy wezwał swojego starszego syna Esawa oraz do niego powiedział: Mój synu. Zatem mu odpowiedział: Oto jestem. 2 Więc rzekł: Oto się zestarzałem i nie znam dnia mojej śmierci. 3 Weź teraz swoją broń, twój kołczan oraz twój łuk, wyjdź na pole i nałów mi zwierzyny. 4 Przyrządź mi też przysmaki, jak to lubię oraz mi przynieś, bym jadł, i zanim umrę, aby cię pobłogosławiła moja dusza. 5 A Ribka słyszała, że Ic'hak to mówił do swojego syna Esawa. Więc Esaw wyszedł na pole, by złowić oraz przynieść zwierzynę. 6 Zaś Ribka tak powiedziała do swojego syna Jakóba: Oto słyszałam twojego ojca, gdy rozmawiał z twoim bratem Esawem i mówił: 7 Przynieś mi zwierzyny i przyrządź mi przysmaki, abym jadł, a przed moją śmiercią pobłogosławię cię przed obliczem WIEKUISTEGO. 8 Zatem teraz, mój synu, posłuchaj mojego głosu w tym, co ci rozkazuję. 9 Idź do trzody oraz przynieś mi stamtąd dwoje dobrych koźląt, a przyrządzę z nich przysmaki dla twojego ojca, tak jak lubi. 10 I zaniesiesz twojemu ojcu, i będzie jadł; aby ciebie pobłogosławił przed swą śmiercią. 11 A Jakób powiedział do swojej matki Ribki: Przecież mój brat Esaw to kosmaty człowiek, a ja jestem gładkim człowiekiem. 12 Może mój ojciec mnie pomaca, więc byłbym w jego oczach jako szalbierz i przyprowadził na siebie przekleństwo, a nie błogosławieństwo. 13 A jego matka powiedziała do niego: Na mnie twoje przekleństwo, mój synu; tylko posłuchaj mojego głosu i idź mi przynieś. 14 Zatem poszedł, wziął oraz przyniósł swojej matce; a matka przyrządziła przysmaki, jakie lubił jego ojciec. 15 Ribka wzięła też lepsze szaty Esawa, swojego starszego syna, które były u niej w domu i odziała nimi Jakóba, swojego młodszego syna. 16 A jego ręce i gładkość jego szyi obłożyła skórkami koźląt. 17 W ręce swojego syna Jakóba złożyła też przysmaki oraz chleb, który przygotowała. 18 Więc wszedł do swojego ojca oraz powiedział: Mój ojcze. A odpowiedział: Oto jestem. Kto ty jesteś, mój synu? 19 Zaś Jakób powiedział do swojego ojca: Ja jestem Esaw, twój pierworodny; uczyniłem jak mi mówiłeś; powstań, siądź i jedz z mojej zwierzyny, aby pobłogosławiła mnie twoja dusza. 20 Ale Ic'hak powiedział do swego syna: Jakże tak szybko to znalazłeś, mój synu? Więc rzekł: Tak to sprawił przede mną WIEKUISTY, twój Bóg. 21 A Ic'hak powiedział do Jakóba: Podejdź, a cię pomacam, mój synu; czy to jesteś ty, mój syn Esaw, czy nie? 22 Zatem Jakób podszedł do swojego ojca Ic'haka, więc pomacał go oraz powiedział: Głos jest głosem Jakóba; ale ręce rękami Esawa. 23 Więc go nie poznał, bo jego ręce były kosmate jak ręce jego brata Esawa; i go pobłogosławił. 24  Powiedział także: Ty jesteś mój syn Esaw? Więc odpowiedział: Ja. 25 Zatem powiedział: Podaj mi, abym jadł z łowu mojego syna, żeby błogosławiła cię moja dusza. Więc mu podał i jadł; przyniósł mu także wina i pił. 26 Potem jego ojciec Ic'hak powiedział do niego: Podejdź oraz pocałuj mnie, mój synu. 27 Zatem podszedł oraz go ucałował; a gdy poczuł zapach jego szat, pobłogosławił go i powiedział: Oto zapach mojego syna, taki jak zapach pola, któremu błogosławił WIEKUISTY. 28 Niech Bóg da ci tak z rosy niebios, z żyzności ziemi, oraz obfitość zboża i moszczu. Hebrajczyków 11,20 29 Niech ci służą ludy i niech się korzą przed tobą plemiona; bądź panem twoich braci i niech się korzą przed tobą synowie twojej matki. Ci, co cię przeklinają - niech będą przeklęci, a którzy ci błogosławią - błogosławieni. 30 A gdy Ic'hak skończył błogosławić Jakóba i kiedy Jakób ledwie odszedł sprzed oblicza swojego ojca Ic'haka, stało się, że ze swojego łowu przybył jego brat Esaw. 31 Zatem on także przyrządził przysmaki, przyniósł swojemu ojcu i powiedział do swego ojca: Niech mój ojciec wstanie i niech je z łowu swojego syna, aby mnie pobłogosławiła twoja dusza. 32 A jego ojciec Ic'hak powiedział do niego: Kto ty jesteś? Więc odpowiedział: Ja jestem twój syn, twój pierworodny Esaw. 33 Zaś Ic'hak się zatrwożył bardzo wielką trwogą i powiedział: Kto był zatem tym, co złowił zwierzynę i mi przyniósł zanim ty przybyłeś, żebym jadł ze wszystkiego, i mu błogosławiłem? Więc będzie błogosławionym. 34 A gdy Esaw usłyszał słowa swojego ojca, krzyknął wielkim, niezmiernie gorzkim krzykiem i powiedział do swego ojca: Pobłogosław i mnie, mój ojcze. 35 Zaś on powiedział: Chytrze przyszedł twój brat oraz wziął twoje błogosławieństwo. 36 A Esaw powiedział: Czy nie dlatego jego imię nazwano Jakób *. Zatem podszedł mnie już dwukrotnie: Odebrał moje pierworództwo, a oto teraz odebrał też moje błogosławieństwo. I powiedział: Czy nie zachowałeś dla mnie błogosławieństwa? 37 Zaś Ic'hak odpowiedział, mówiąc do Esawa: Oto ustanowiłem go panem nad tobą, a wszystkich jego braci oddałem mu za sługi; także upewniłem go o zbożu i moszczu - więc co teraz tobie uczynię, mój synu? 38 A Esaw powiedział do swojego ojca: Czyżbyś miał tylko jedno błogosławieństwo, mój ojcze? Pobłogosław i mnie, mój ojcze. I Esaw podniósł swój głos, i zapłakał. Hebrajczyków 12,17 39 Zaś jego ojciec Ic'hak odpowiedział, mówiąc do niego: Oto z dala od żyzności ziemi oraz od rosy niebios z góry będzie twoje siedlisko. 40 Z twojego miecza będziesz żył i będziesz służył twojemu bratu. Ale gdy się swobodnie będziesz tułał *, zrzucisz z twojego karku jego jarzmo. 41 Więc Esaw znienawidził Jakóba z powodu błogosławieństwa, którym pobłogosławił go jego ojciec. I Esaw powiedział w swoim sercu: Przybliżają się dni żałoby po moim ojcu, a wtedy zabiję mojego brata Jakóba. 42 Zatem doniesiono Ribce słowa jej starszego syna Esawa, więc posłała i wezwała swojego młodszego syna Jakóba oraz mu powiedziała: Oto twój brat Esaw pociesza się tym, że cię zabije. 43 Teraz, mój synu, posłuchaj mojego głosu: Wstań i uciekaj do mojego brata Labana, do Haranu. 44 I pobądź przy nim pewien czas, aż się uśmierzy zapalczywość twojego brata. 45 Aż odwróci się od ciebie gniew twego brata i zapomni, co mu uczyniłeś; wtedy poślę oraz cię stamtąd zabiorę; bo czemu jednego dnia mam być pozbawioną was obu? 46 Ribka powiedziała też do Ic'haka: Obmierzło mi życie z powodu córek Cheta. Po co mi życie, jeśli Jakób pojmie żonę spośród córek Cheta, które są córkami tego kraju?

 

*27,36 co znaczy: Trzymający za piętę

*27,40 także: nomadyzował

 

28. Zatem Ic'hak wezwał Jakóba, pobłogosławił go oraz mu przykazał, mówiąc do niego: Nie pojmiesz żony spośród córek Kanaanu. 2 Powstań i idź do Paddan-Aram, do domu Betuela, ojca twojej matki, i stamtąd pojmij sobie żonę, spośród córek Labana, brata twojej matki. 3 A Wszechpotężny Bóg niechaj ci błogosławi, rozpleni cię i rozmnoży, by powstało dla S* ciebie zgromadzenie ** ludów. 4 Niech ci da błogosławieństwo Abrahama, tobie oraz z tobą twojemu potomstwu, abyś posiadł ziemię twojego pobytu, którą Bóg oddał Abrahamowi. 5 Ic'hak także wyprawił Jakóba; więc poszedł do Paddan-Aram, do Labana, syna Aramejczyka Betuela, brata Ribki, matki Jakóba i Esawa.

6 Lecz Esaw widział, że Ic'hak pobłogosławił Jakóba i że wysłał go do Paddan-Aram, by stamtąd pojął sobie żonę, oraz że gdy go pobłogosławił, przykazał mu, mówiąc: Nie pojmiesz żony spośród córek Kanaanu. 7 Także, że Jakób usłuchał swojego ojca i swą matkę, i poszedł do Paddan-Aram. 8 Esaw widział też, że córki Kanaanu nie mają upodobania w oczach jego ojca Ic'haka. 9 Lecz Esaw poszedł do rodziny Iszmaela i oprócz swoich żon, pojął sobie za żonę Machalatę, córkę Iszmaela, syna Abrahama, siostrę Nebajota.

10 Zaś Jakób wyruszył z Beer-Szeba i udał się do Haranu. 11 Natrafił też na pewne miejsce oraz tam przenocował, ponieważ słońce już zaszło. Wziął jeden z kamieni tego miejsca, umieścił go pod głową i położył się na tym miejscu. 12 I śniło mu się - że oto na ziemi została postawiona drabina, a jej wierzch sięgał niebios; i oto wchodzą oraz schodzą po niej aniołowie Boga.

13 Oto stanął też przy * nim WIEKUISTY i powiedział: Ja jestem WIEKUISTY, Bóg twojego przodka Abrahama, Bóg Ic'haka. Ziemię na której leżysz, oddam ją tobie oraz twojemu potomstwu. 14 A twoje potomstwo będzie jak proch ziemi; rozprzestrzenisz się ku zachodowi, ku wschodowi, ku północy i ku południu; także w tobie i w twym potomstwie S* będą błogosławione wszystkie plemiona ziemi. 15 A oto Ja jestem z tobą; będę cię strzegł gdziekolwiek pójdziesz i przywrócę cię do tej ziemi; ponieważ cię nie opuszczę, aż spełnię to, co ci przyrzekłem. 16 Zaś Jakób przebudził się ze swojego snu i powiedział: Zaprawdę, na tym miejscu jest WIEKUISTY, a ja tego nie wiedziałem. 17 Przestraszył się i powiedział: Jakie groźne jest to miejsce. To nic innego, tylko dom Boga; to brama niebios. 18 I Jakób wstał rano oraz wziął kamień, który położył pod głowę, i postawił go jako pomnik *, i rozlał na jego wierzchu olej. 19 Zaś imię tego miejsca nazwał Bet-El *; chociaż przedtem imię tego miasta było Luz. 20 Jakób także ślubował ślub i powiedział: Jeśli Bóg będzie ze mną - będzie mnie strzegł na tej drodze, którą idę oraz da mi na pokarm chleb, suknię na odzienie, 21 i w pokoju powrócę do domu mojego ojca - to WIEKUISTY będzie moim Bogiem. 22 A ten kamień, który postawiłem jako pomnik, będzie Domem Boga *; i z wszystkiego co mi dasz, zaofiaruję Ci dziesięcinę.

 

*28,3 C z ciebie; S także: do ciebie, ku tobie

**28,3 S z gr. synagoga; co znaczy: miejsce zgromadzeń, zebrań, modlitw

*28,13 także: przed

*28,14 C tobą i twym potomstwem będą błogosławić

*28,18 taki pomnik (słup) łączył się z kultem religijnym, zatem jego stawianie zostało później zabronione, patrz: V Mojżesza 16,22

*28,19 co znaczy: Dom Boga; dalej: Betel

*28,22 o Przybytku w Bet-El (Betel) w którym składano ofiary i dziesięciny wspominają Księgi: Sędziów 20,18 + 26 - 27; 1 Samuela 10,3; 1 Królewska 12,29

 

29. Więc Jakób powstał oraz poszedł do ziemi synów Wschodu. 2 I spojrzał, a oto na polu studnia oraz rozłożone przy niej trzy stada owiec; bowiem z tej studni zwykle pojono stada. Zaś nad otworem studni był ogromny kamień. 3 A gdy były tam zgromadzone wszystkie stada, znad otworu studni staczano kamień, pojono trzody oraz powtórnie kładziono kamień na swoje miejsce, nad otwór studni. 4 Więc Jakób do nich powiedział *: Moi bracia, skąd wy jesteście? Zatem odpowiedzieli: Jesteśmy z Haranu. 5 Nadto do nich powiedział: Czy znacie Labana, syna Nachora? Więc odpowiedzieli: Znamy. 6 Zatem do nich powiedział: Czy się dobrze miewa? Więc odpowiedzieli: Dobrze; oto nadchodzi z trzodą jego córka Rachela. 7 Powiedział też: Przecież dnia jeszcze jest wiele, nie czas zapędzać stada; napójcie trzodę oraz idźcie popaść. 8 Ale odpowiedzieli: Nie możemy, dopóki nie będą zgromadzone wszystkie trzody i nie stoczą kamienia znad otworu studni; wtedy napoimy trzodę. 9 A gdy jeszcze z nimi rozmawiał, z trzodą swojego ojca nadeszła Rachela, bowiem była pasterką. 10 Zaś kiedy Jakób ujrzał Rachelę, córkę Labana, brata jego matki oraz trzodę Labana, brata jego matki, stało się, że Jakób podszedł, stoczył kamień znad otworu studni oraz napoił trzodę Labana, brata jego matki. 11 Jakób ucałował też Rachelę oraz podniósł swój głos i zapłakał. 12 I Jakób oznajmił Racheli, że jest siostrzeńcem jej ojca, synem Ribki; więc pobiegła oraz opowiedziała to swojemu ojcu. 13 A gdy Laban usłyszał wiadomość o synu swojej siostry - Jakóbie, stało się, że pobiegł na jego spotkanie, uścisnął go, ucałował oraz wprowadził go do swojego domu; wtedy opowiedział Labanowi o wszystkim. 14 A Laban powiedział do niego: Przecież ty jesteś z S mojej cielesnej natury S i z S mojej kości. Więc zamieszkał u niego przez miesiąc czasu.

15 Wtedy Laban powiedział do Jakóba: Czy dlatego, że jesteś moim bratem, masz mi za darmo służyć? Powiedz mi, jakie ma być twoje wynagrodzenie? 16 A Laban miał dwie córki; imię starszej to Lea, a imię młodszej to Rachela. 17 Lecz oczy Lei były słabe *; zaś Rachela była ładnej postawy i piękna na spojrzenie. 18 Zatem Jakób pokochał Rachelę i powiedział: Będę ci służył siedem lat za twoją młodszą córkę Rachelę. 19 A Laban powiedział: Lepiej gdy ci ją dam, niż miałbym ją oddać innemu mężowi; zostań u mnie. 20 I tak Jakób służył za Rachelę siedem lat; a w jego oczach, w jego miłości do niej, wydawały się jak kilka dni. 21 Potem Jakób powiedział do Labana: Daj mi moją żonę, gdyż został spełniony mój czas, więc do niej pójdę. 22 Zaś Laban zgromadził wszystkich miejscowych ludzi oraz wyprawił ucztę. 23 A gdy był wieczór, wziął swoją córkę Leę oraz wprowadził ją do niego; i Jakób wszedł do niej. 24 Laban dał także swą służebnicę Zylpę, za służebnicę swojej córce Lei. 25 A z rana okazało się, że to była Lea, więc Jakób powiedział do Labana: Co mi to uczyniłeś? Czyż nie służyłem ci za Rachelę, więc dlaczego mnie oszukałeś? 26 Zaś Laban powiedział: Nie zwykło się tak robić w naszym miejscu, by wydawać młodszą przed starszą. 27 Dopełnij jej tydzień *, a za służbę, którą będziesz pełnił u mnie jeszcze przez siedem lat, damy ci także tą drugą.

28 Więc Jakób tak uczynił oraz dopełnił jej tydzień; a Laban dał mu za żonę swoją córkę Rachelę. 29 Nadto Laban dał na służbę swojej córce Racheli swoją służebnicę Bilhę. 30 Zatem wszedł też do Racheli, i bardziej kochał Rachelę niż Leę. I służył u niego jeszcze siedem dalszych lat. 31 Zaś WIEKUISTY widząc, że Lea jest w niełasce, otworzył jej łono; a Rachela była niepłodną. 32 Zatem Lea poczęła i urodziła syna oraz nazwała jego imię Reuben *, bo powiedziała: WIEKUISTY spojrzał na mą niedolę; więc teraz mój mąż mnie pokocha. 33 I znowu poczęła, i urodziła syna, i powiedziała: Ponieważ WIEKUISTY usłyszał, że byłam w niełasce, dał mi także tego. Zatem nazwała jego imię Szymeon *. 34 I znowu poczęła, i urodziła syna, i powiedziała: Oto tym razem przylgnie do mnie mój mąż, gdyż urodziłam mu trzech synów; dlatego nazwano jego imię Lewi *. 35 I znowu poczęła, i urodziła syna, i powiedziała: Tym razem będę sławić WIEKUISTEGO; dlatego nazwała jego imię Jehuda *. Potem przestała rodzić.

 

*29,4 w zbliżonym do hebrajskiego języku aramejskim

*29,17 także: mdłe, bez żywego blasku

*29,27 uroczystości weselne trwały przez cały tydzień; patrz: Sędziów 14,12

*29,32 co najprawdopodobniej znaczy: Oto syn!

*29,33 co najprawdopodobniej znaczy: Wysłuchany / Usłyszany przez Boga

*29,34 co najprawdopodobniej znaczy: Dodatek lub Przyłączony

*29,35 co znaczy: Chwała Bogu; także: Juda; S gr. Judas.

 

30. A Rachela widziała, że Jakóbowi nie rodzi, zatem Rachela zazdrościła swojej siostrze i powiedziała do Jakóba: Daj mi dzieci; a jeśli nie, to umrę *. 2 Więc gniew Jakóba zapłonął na Rachelę oraz powiedział: Czy ja jestem na miejscu Boga, który ci odmówił płodu życia? 3 Zatem powiedziała: Oto moja służebnica Bilha, pójdź do niej, aby urodziła na moich kolanach i bym ja była przez nią zbudowana. 4 I dała mu za żonę swoją służebnicę Bilhę, a Jakób do niej poszedł. 5 Więc poczęła oraz urodziła Jakóbowi syna. 6 Zaś Rachel powiedziała: Bóg mnie osądził, usłyszał mój głos oraz dał mi syna; dlatego nazwała jego imię Dan *. 7 A służebnica Racheli znowu poczęła, i Bilha urodziła drugiego syna Jakóbowi. 8 Zaś Rachel powiedziała: Mocowałam się z moją siostrą potężnymi zapasami i przemogłam. Więc nazwała jego imię Naftali *. 9 A Lea widząc, że przestała rodzić, wzięła swoją służebnicę Zylpę i dała ją Jakóbowi za żonę. 10 Więc Zylpa, służebnica Lei, urodziła Jakóbowi syna. 11 A Lea powiedziała: Przyszło szczęście. I nazwała jego imię - Gad *. 12 Zaś Zylpa, służebnica Lei, urodziła Jakóbowi drugiego syna. 13 Więc Lea powiedziała: Na moje szczęście; bo niewiasty będą mnie nazywać szczęśliwą. I nazwała jego imię - Aszer *.

14 A w czasie zbiórki pszenicy Reuben wyszedł i znalazł na polu pokrzyki * oraz przyniósł je swojej matce Lei. Zaś Rachela powiedziała do Lei: Daj mi pokrzyków twojego syna. 15 Więc do niej powiedziała: Czy ci mało, że wzięłaś mojego męża; chcesz wziąć i pokrzyki mego syna. A Rachel powiedziała: Niech śpi z tobą tej nocy za pokrzyki twojego syna. 16 Zaś wieczorem, kiedy Jakób przyszedł z pola, Lea wyszła naprzeciw niego i powiedziała: Pójdziesz do mnie, gdyż najęłam cię za pokrzyki mojego syna. Więc spał z nią owej nocy. 17 A Bóg wysłuchał Leę i poczęła, i urodziła Jakóbowi piątego syna. 18 Lea też powiedziała: Bóg mi dał wynagrodzenie, bo oddałam moją służebnicę memu mężowi. I nazwała jego imię Issachar *. 19 I Lea znowu poczęła oraz urodziła Jakóbowi szóstego syna. 20 Lea też powiedziała: Bóg obdarował mnie pięknym darem; tym razem mój mąż przytuli mnie do siebie, gdyż urodziłam mu sześciu synów. I nazwała jego imię Zebulun *. 21 A następnie urodziła córkę i nazwała jej imię Dina.

22 Bóg wspomniał też na Rachelę, Bóg ją wysłuchał oraz otworzył jej łono. 23 Więc poczęła, urodziła syna i powiedziała: Bóg zdjął moją hańbę. 24 I nazwała jego imię Josef *, mówiąc: Oby Wiekuisty dodał mi drugiego syna.

25 A gdy Rachel urodziła Josefa, Jakób powiedział do Labana: Puść mnie, bym wrócił do mojego miejsca oraz do mojej ziemi. 26 Daj mi żony i dzieci, za które ci służyłem, a pójdę; bowiem znasz moją służbę, jaką ci służyłem. 27 A Laban do niego powiedział: Gdybym znalazł łaskę w twoich oczach. Mam dobrą wróżbę, a WIEKUISTY błogosławił mi dzięki tobie.