UWAGI WSTĘPNE
Poprawki rozpoczęto nanosić 19.11.2006,
przede wszystkim rezygnując z dalszej części imiesłowów, które występują w
greckich manuskryptach, lecz zanikły w użyciu we współczesnym polskim języku.
Przedstawiamy,
poprzez Internet, tłumaczenie Ksiąg Nowego Testamentu; przede wszystkim dziękując
Panu Jezusowi Chrystusowi, że pozwolił nam wykonać to zadanie.
Śląskie
Towarzystwo Biblijne nadal prowadzi prace nad przekładem całego Pisma Świętego.
Przekład ten nie jest jednak oderwany od tłumaczeń dokonanych w przeszłości.
Jako punkt wyjścia przyjęliśmy tak zwaną Biblię Gdańską,
wydaną przed 360 laty. Stąd nazwa niniejszego przekładu - Nowa Biblia Gdańska.
Nowy
Testament tłumaczyliśmy ze zbioru greckich manuskryptów, znanych jako
"Textus Receptus"; zaś Stary Testament opracowujemy na bazie
hebrajsko - polskiego przekładu Tanach
- dokonanego przez Izaaka Cylkowa, greckiego tekstu Septuaginty oraz Biblii
Gdańskiej. Różnice w stosunku do wyżej wymienionych opracowań zaznaczono
symbolami TR (Textus
Receptus) lub C (Cylkow). Czerwonym drukiem
wypisano słowa dodane, numerację wierszy i
zaznaczono odnośniki. Niebieskim drukiem podano
odniesienia do innych ksiąg biblijnych.
W
odnośnikach najczęściej podajemy rozszerzone znaczenie greckich słów. Ponieważ
nie zawsze jeden polski wyraz przekazuje istotne elementy semantycznej struktury
słowa greckiego i niekiedy, aby go głębiej zrozumieć, trzeba się posiłkować kilkoma
wyrazami. Nadto, za Izaakiem Cylkowem - oznaczenie C, podano hebrajską wymowę
ważniejszych imion.
Będziemy
wdzięczni za wszystkie uwagi i spostrzeżenia, które mogą poprawić lub wzbogacić
niniejsze tłumaczenie.
Szukamy
także sponsorów do książkowego wydania.
Prawa
autorskie nie zastrzeżone. Wszelkie powielanie, kopiowanie i propagowanie, jak
najbardziej wskazane.
Mateusz
EWANGELIA
Dobra Nowina
spisana przez Mateusza
1. KSIĘGA
początku * Jezusa **
Chrystusa ***, syna Dawida, syna Abrahama.
Jan 1,41; 4,25
2 Abraham spłodził Izaaka *, a Izaak spłodził Jakóba, a Jakób
spłodził Judę **
i jego braci, 3 a
Judas spłodził Faresa i Zarę z Tamary, a Fares spłodził Hesrona, a Hesron
spłodził Arama, 4 a
Aram spłodził Aminadaba, a Aminadab spłodził Naasona, a Naason spłodził
Salmona, 5 a
Salmon spłodził Booza z Rachaby, a Booz spłodził Obeda z Ruty, a Obed spłodził
Jessego *,
6 a
Jesse spłodził króla Dawida.
A
Dawid, król, spłodził Salomona z tej, która była Uriasza,
7 a
Salomon spłodził Roboama *, a Roboam spłodził Abiasza, a Abiasz spłodził
Azę, 8 a
Aza spłodził Jozafata, a Jozafat spłodził Jorama, a Joram spłodził Ozjasza, 9 a Ozjasz spłodził
Joatama, a Joatam spłodził Achaza, a Achaz spłodził Ezechiasza, 10 a Ezechiasz
spłodził Manassesa, a Manasses spłodził Amosa, a Amos spłodził Jozjasza, 11 a
Jozjasz spłodził Jechoniasza i jego braci podczas przesiedlenia do Babilonu.
12 A po przesiedleniu do Babilonu, Jechoniasz spłodził
Salatiela, a Salatiel spłodził
Zorobabela, 13 a
Zorobabel spłodził Abijuda, a Abijud spłodził Elijakima, a Elijakim
spłodził Azora, 14
a Azor spłodził Sadoka, a Sadok spłodził Achima, a Achim
spłodził Elijuda,
15 a Elijud spłodził Eleazara, a Eleazar spłodził Mattana, a
Mattan spłodził Jakóba *, 16
a Jakób spłodził Józefa *, męża Marii **, z której został zrodzony Jezus,
zwany Chrystusem.
17
Tak więc wszystkich pokoleń jest:
Od Abrahama do Dawida czternaście pokoleń, i czternaście pokoleń od Dawida do
przesiedlenia do Babilonu, i czternaście pokoleń od przesiedlenia do Babilonu
do Chrystusa.
18 A narodzenie Jezusa Chrystusa było takie: Gdy Maria, jego
matka, została zaślubiona Józefowi, jeszcze zanim się zeszli, była znaleziona
brzemienną z Ducha Świętego. 19 Ale
Józef, jej mąż, będąc sprawiedliwym
i nie chcąc jej zniesławić, postanowił skrycie się jej pozbyć. 20 A
kiedy to rozważał, oto we śnie, ukazał mu się anioł
Pana, mówiąc: Józefie, synu Dawida, nie bój się przyjąć Marii, twojej żony;
albowiem co w niej zostało poczęte, jest z Ducha Świętego. 21 A urodzi syna, i
Jego Imię nazwiesz Jezus *; bowiem on zbawi swój lud od ich grzechów **. 1 Jana 3,4
22
A to się wszystko stało, aby mogło być wypełnione, co
powiedziano od Pana przez proroka, mówiącego: 23 Oto dziewica będzie
brzemienna i porodzi syna, a Jego Imię nazwą Emmanuel, co się tłumaczy: Bóg wśród nas. Izajasz 7,14; 8, 8 - 10 24
Dlatego Józef, kiedy został obudzony ze snu, uczynił tak,
jak mu rozkazał anioł Pana i przyjął swoją żonę, 25 ale jej nie uznawał *, aż
urodziła swego syna pierworodnego; i nazwał Jego Imię JEZUS.
*1,1 z gr. genesis; także: pierwocin,
źródła życia, powstawania
**1,1; 1,21 co znaczy: Jam Jest Wspomaga (II Mojżesza 3,14 - Będę Wspomaga). W tłumaczeniu Starego Testamentu Izaaka Cylkowa (dalej - C) - Jezus to hebr. Jehoszua;
wg. Judische Lexikon, Berlin 1930 - Jehoszua
/ Jeszua; inni: Jahszua; wg. New
Bible Dictionary 1962, z aramejskiego - Yešu
(czytaj: Jeszu; porównaj w innych
tłumaczeniach: Nehemiasza 3,19); wg. Septuaginty (dalej - S) oraz
manuskryptów NT gr. Jesous (czytaj: Jesus); stąd polskie - Jezus.
**1,21
w
języku greckim słowo to znaczy także (dalej - także:): win, błędów; ofiar za grzech
2. A gdy, za dni
króla Heroda, Jezus narodził się w
judzkim *
Betlejem **,
oto mędrcy ze wschodu przybyli do
Jerozolimy, mówiąc: 2 Gdzież jest ten narodzony król Żydów *?
Widzieliśmy bowiem jego gwiazdę na wschodzie i przyszliśmy oddać mu pokłon. 3 A
kiedy król Herod o tym usłyszał, zatrwożył się,
a z nim cała Jerozolima. 4 Więc zbierając wszystkich przedniejszych
kapłanów i nauczycieli * ludu, dowiadywał się od nich, gdzie się ma
Chrystus narodzić. 5
A oni mu
powiedzieli: W judzkim Betlejem; bo tak jest napisane przez proroka: 6 I
ty, Betlejemie, ziemio Judy, wcale nie jesteś najmniejsze między książętami
Judy; bowiem z ciebie wyjdzie Wódz, który będzie prowadził mój lud Israela. Micheasz 5,2
7 Wtedy Herod
wezwał potajemnie tych mędrców i pilnie się od nich wywiedział o czas, w którym
ukazała się gwiazda, 8
a posławszy ich do Betlejem, powiedział: Wyruszcie i
pilnie się wypytajcie o to dziecię; a gdybyście znaleźli, donieście mi, abym i
ja, gdy przybędę - oddał mu pokłon. 9 Więc oni wysłuchali króla i odeszli; a oto
poprzedzała ich gwiazda, którą widzieli na wschodzie, aż przybyła oraz stanęła
nad miejscem, gdzie było dzieciątko. 10
Kiedy ujrzeli tą gwiazdę, uradowali się bardzo wielką radością. 11 A kiedy weszli do
rodziny, ujrzeli dzieciątko z Marią, jego matką, więc upadli oraz oddali mu
pokłon; a gdy otworzyli swe skarby, ofiarowali mu dary: złoto, kadzidło i
mirrę. 12 Lecz otrzymali we śnie ostrzeżenie, aby nie wracać do
Heroda; zatem powrócili do swej krainy inną drogą.
13 A kiedy oni odeszli, oto anioł Pana ukazuje się we śnie
Józefowi, mówiąc: Wstań, weź dzieciątko, jego matkę oraz uciekaj do Egiptu, i
bądź tam aż ci powiem; bowiem Herod będzie szukał dzieciątka, by je zgładzić. 14
Więc on wstał, wziął w nocy dzieciątko oraz jego matkę, i uszedł do Egiptu, 15 a był tam aż do
śmierci Heroda; aby się wypełniło, co
powiedziano od Pana przez proroka, mówiącego: Z Egiptu wezwałem mego Syna. Ozeasz 11,10
16 Wtedy Herod
ujrzał, że został oszukany przez mędrców, więc bardzo się rozgniewał, oraz
wysławszy, zabił wszystkie dzieci w Betlejem i w całych jego granicach, od
dwuletnich i niżej; według czasu, o którym się pilnie wywiedział od mędrców. 17
Wtedy się wypełniło, co powiedziano przez proroka Jeremiasza, mówiącego: 18
Głos w Ramie *
został usłyszany, lament, płacz i wielkie narzekanie: Rachel opłakuje swoich synów
i nie chce zostać pocieszona, dlatego, że ich nie ma. Jeremiasz 31,15
19 Ale
gdy Herod umarł, oto w Egipcie, we śnie ukazuje się Józefowi anioł Pana, 20 mówiąc: Wstań, weź dzieciątko i jego matkę,
i idź do ziemi Israela; bowiem pomarli ci, co szukali duszy dziecięcej. 21 Więc
on wstał, wziął dzieciątko oraz jego matkę, i przyszedł do ziemi Israela. 22 A gdy usłyszał, że
w Judei króluje Archelaus, na miejscu swojego ojca Heroda, bał się tam iść; zaś
otrzymawszy we śnie ostrzeżenie, skręcił w strony Galilei. 23 A kiedy przyszedł,
mieszkał w mieście zwanym Nazaret *, aby się wypełniło, co powiedziano przez
proroków, że będzie nazwany Nazarejczykiem.
*2,18 miasto w pobliżu Jerozolimy
3. A w owe dni przyszedł Jan Chrzciciel, który
głosił na pustkowiu Judei, 2 mówiąc:
Skruszcie się *, albowiem zbliżyło się Królestwo Niebios. 3 Bowiem
to jest Ten, o którym powiedziano przez proroka Izajasza, mówiącego: Głos wołającego na pustkowiu: Przygotujcie
drogę Pana, czyńcie proste Jego ścieżki. Izajasz
40,3 4 A
sam Jan miał odzienie z wielbłądziej sierści oraz skórzany pas wokół swoich
bioder, zaś szarańcza i leśny miód był jego pokarmem. 5
Wtedy wychodziła do niego Jerozolima, cała Judea i cała kraina
wokół Jordanu; 6 oraz wyznając swoje grzechy, byli zanurzani
*
przez niego w Jordanie **. 7
A kiedy ujrzał wielu z faryzeuszów i saduceuszów
przychodzących do swego chrztu *, powiedział im: Rodzaju żmijowy, któż wam pokazał,
żebyście uciekali przed nadchodzącym gniewem? 8 Wydajcie więc owoc TR
godny skruchy; 9 i
nie mniemajcie, że możecie mówić sami w sobie:
Mamy ojca Abrahama; bowiem powiadam wam, że Bóg z tych kamieni może wzbudzić
dzieci Abrahamowi. 10
A teraz i siekiera jest przyłożona do korzenia drzew;
zatem każde drzewo, które nie wydaje szlachetnego owocu, zostaje wycinane i w
ogień wrzucane. 11 Ja was zanurzam w wodzie ku skrusze; ale
ten, który przychodzi za mną, jest mocniejszy niż ja; on
jest tym, którego butów nie jestem godzien nosić; ten was zanurzy w
Duchu Świętym i ogniu. 12 On ma w swojej ręce wiejadło i wyczyści swoje
klepisko, i zgromadzi swoją pszenicę do spichlerza, a plewy spali ogniem
nieugaszonym. 13 Wtedy Jezus przychodzi z Galilei, nad
Jordan, do Jana, by przez niego zostać zanurzonym. 14 Ale Jan powstrzymywał
go, mówiąc: Ja potrzebuję, abyś mnie zanurzył, a ty przychodzisz do mnie? 15 A Jezus
odpowiadając, rzekł do niego: Dopuść teraz; bo tylko tak wypada nam wypełnić
całą sprawiedliwość. Wtedy mu ustąpił. 16
A gdy Jezus został zanurzony, zaraz wystąpił z wody; i
oto zostały mu otwarte niebiosa, i ujrzał Ducha Boga, zstępującego jak gołębica
oraz spoczywającego na nim. 17
A oto głos z niebios, mówiący: Ten jest mój Syn
umiłowany, w którym upodobałem.
*3,6; * 3,7
także: obmywani; co w języku polskim przyjęło
nazwę – chrztu
**3,6
C z hebr. Jardenie
4. Wtedy Jezus został zaprowadzony przez Ducha na pustkowie, aby być
kuszonym *
przez tego oszczerczego **. 2
A gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, potem
łaknął. 3 Więc kusiciel przystąpił do niego i powiedział:
Jeżeli jesteś Synem Boga, powiedz, aby te kamienie stały się chlebem. 4 On zaś, odpowiadając, rzekł: Napisane jest: Nie samym chlebem człowiek żyć będzie, ale
każdym słowem wychodzącym przez usta Boga. V
Mojżesza 8,3 5 Wtedy bierze go ten
oszczerczy do świętego miasta oraz stawia go na najwyższym ganku Świątyni, 6
i mu mówi: Jeśli jesteś Synem Boga, rzuć się w dół; bowiem jest napisane, że: Aniołom swoim przykazał o tobie, zatem poniosą
cię na rękach, abyś przypadkiem nie uraził o kamień swojej nogi. Psalm 91,11 - 12 7
A Jezus mu powiedział:
Znowu jest napisane: Nie będziesz kusił
Pana, twego Boga. V Mojżesza 6,16
8 Znowu bierze
go ten oszczerczy na bardzo wysoką górę i
pokazuje mu wszystkie królestwa tego porządku
świata *
oraz ich sławę, 9 i mu mówi: To wszystko ci dam, jeśli
upadniesz i oddasz mi pokłon. 10 Wtedy Jezus mu mówi: Idź precz, szatanie,
bowiem jest napisane: Panu Bogu twemu
oddawał będziesz pokłon i Jemu samemu będziesz służył. V Mojżesza 6,13 11 Wtedy opuszcza go ten oszczerczy, a oto aniołowie przystąpili oraz Mu
służyli. 12 A
kiedy Jezus usłyszał, że Jan został wtrącony do więzienia, powrócił do Galilei;
13 a
opuściwszy Nazaret, przyszedł i mieszkał w nadmorskim Kafarnaum, w granicach
Zabulona i Neftalego *; 14 aby mogło być wypełnione, co powiedziano
przez proroka Izajasza, mówiącego: 15 Ziemia Zabulona i ziemia Neftalego, Droga
Morza, za Jordanem, Galilea narodów *; 16 lud, który siedział w ciemności,
ujrzał wielkie światło, a tym, siedzącym w krainie i cieniu śmierci - wzeszło
światło. Izajasz
9,1 - 2
17 Od owego czasu
Jezus zaczął głosić i mówić: Skruszcie się, bowiem zbliżyło się Królestwo Niebios.
18 A Jezus przechodząc obok morza Galilei, ujrzał dwóch braci:
Szymona zwanego Piotrem i Andrzeja, jego brata, którzy
zapuszczali sieć w morze; bo byli rybakami. 19 I im mówi: Pójdźcie za
mną, a uczynię was rybakami ludzi. 20 Zaś oni zaraz opuścili sieci i poszli za
nim. 21 A
kiedy stamtąd poszedł dalej, ujrzał dwóch innych braci: Jakóba, syna Zebedeusza i Jana, jego brata, w łodzi z
Zebedeuszem, ich ojcem, którzy naprawiali swoje
sieci; ich także wezwał. 22
A oni natychmiast opuścili łódź i swojego ojca, i poszli
za nim.
23 Potem Jezus obchodził całą Galileę, ucząc w ich bóżnicach *,
głosząc Dobrą Nowinę ** Królestwa, uzdrawiając każdą chorobę i wszelką
niemoc między ludem. 24 Więc rozeszła się o nim wieść po całej
Syrii; i przyprowadzono do niego wszystkich, co
się źle mieli, ogarniętych rozmaitymi chorobami oraz mękami, także opętanych,
epileptyków i paralityków; i ich uzdrowił.
25
A poszło za nim wiele tłumów z Galilei oraz Dziesięciogrodu, Jerozolimy,
Judei i zza Jordanu.
**4,1 także: oczerniającego,
niesłusznie oskarżającego, obmawiającego (chodzi o szatana; co znaczy:
Przeciwnika Boga)
*4,8 także: świata
*4,13 imiona dwóch, spośród 12 plemion (pokoleń) Israela; C z
hebr. Zebulun i Naftali
*4,15 także: pogan, czyli ludów spoza narodu Israela
*4,23 z gr. synagogach; co znaczy: miejscach
zebrań, domach zgromadzeń
5. Zaś Jezus widząc tłumy,
wstąpił na górę. A kiedy usiadł, przystąpili do niego jego uczniowie; 2
zatem otworzył swoje usta oraz ich uczył, mówiąc:
3
Bogaci * żebrzący u Ducha **, bowiem
ich jest Królestwo Niebios. Jan 4,24; 14,26; 16,8 -
13; Galacjan 5,22 - 23; 1 Koryntian 12,6 - 11; 2 Koryntian 3,17; Objawienie
3,17 - 18; Mateusz 6,21
4 Bogaci, którzy boleją, bowiem oni będą pocieszeni. Jakób 4,8 - 9; Jan 16,7; 17, 14 - 17
5 Bogaci łagodni, bowiem oni odziedziczą ziemię. Objawienie 21,1
6 Bogaci, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, bowiem oni
będą nasyceni. Mateusz
6,33; Filipian 3,9; Rzymian 3,21 - 22; Rzymian 1,16 - 17; Rzymian 5,17;
Mateusz 5,10
7 Bogaci, którzy proszą o
litość *,
bowiem oni dostąpią miłosierdzia. Łukasz 11,9 - 13;
15,11 - 24
8
Bogaci czystego
serca, bowiem oni Boga oglądają. Jan 9,39; 2 Koryntian
4,6; Łukasz 7,22; 1 Jana 5,20; Mateusz 17,8
9
Bogaci, którzy dostają pokój *, bowiem oni zostaną nazwani synami
Boga. Jana 14,27; Rzymian 5,1; Efezjan 2,14
10 Bogaci, którzy cierpią prześladowania dla sprawiedliwości, bowiem
ich jest Królestwo Niebios. 1 Piotra 3,14
11 Bogaci jesteście, gdy będą wam złorzeczyć oraz was prześladować, i mówić każde złe słowo przeciwko wam, kłamiąc co do
mnie. Jana 16,1 - 3; 2 Koryntian 11,4
12 Radujcie się
i weselcie, bowiem wasza obfita nagroda jest w
niebiosach; tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami.
13 Wy jesteście solą
ziemi; a jeśli sól by zwietrzała, czymże będzie posolona? Do niczego już nie ma
mocy, tylko aby na zewnątrz wyrzucona, wzgardzaną być przez ludzi. 14 Wy jesteście światłem świata; nie może być ukryte
miasto, które leży na górze, 15 ani nie
zapalają świecy i nie stawiają jej pod naczyniem
- ale na świeczniku, i świeci wszystkim, którzy są w domu. 16 Tak niech wasze
światło zaświeci przed ludźmi, aby mogli widzieć wasze szlachetne * czyny
i chwalić waszego Ojca, który jest w niebiosach.
17 Nie mniemajcie, że przyszedłem rozluźnić * Prawo ** lub
Proroków; nie przyszedłem rozluźnić, ale dopełnić. 18 Bo zaprawdę, powiadam wam: Dopóki nie przeminie niebo i ziemia, ani jedna jota albo kreska nie przeminie z
Prawa, aż wszystko to się stanie. 19 Jeśli więc, ktoś by rozluźnił jedno z
tych najmniejszych przykazań, i tak by nauczał ludzi - najmniejszym będzie
nazwany w Królestwie Niebios; a ktokolwiek by czynił i nauczał, ten będzie
nazwany wielkim w Królestwie Niebios. 20 Bo powiadam wam: Jeśli wasza
sprawiedliwość nie będzie przewyższać sprawiedliwości uczonych
w Piśmie i faryzeuszów, żadnym sposobem nie wejdziecie do Królestwa Niebios.
21 Słyszeliście, że powiedziano praojcom: Nie będziesz mordował; a ktokolwiek by zamordował,
będzie podległy sądowi. II Mojżesza 20,13
22 Ale ja wam powiadam, że każdy, kto bez przyczyny gniewa się
na swojego brata, będzie podległy sądowi; a ktokolwiek by powiedział swojemu
bratu: Raka *, będzie podległy Radzie; a ktokolwiek
by powiedział: Błaźnie, będzie podległy gehennie ognia **. 23 Zatem jeślibyś
przyniósł twój dar na ołtarz, i tam wspomniał, że twój brat ma coś przeciwko
tobie, 24
zostaw tam twój dar przed ołtarzem, i odejdź; wpierw pojednaj się z twoim
bratem, a potem, kiedy przyjdziesz, wtedy ofiaruj
twój dar. 25
Pogódź się szybko z twoim przeciwnikiem, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię
czasem przeciwnik nie poddał sędziemu, a sędzia nie poddał podwładnemu, i byłbyś wrzucony do
więzienia. 26
Zaprawdę powiadam ci: Nie wyjdziesz stamtąd, dopóki nie oddasz ostatniego pieniążka. 27 Słyszeliście, że powiedziano praojcom: Nie będziesz cudzołożył. II Mojżesza 20,14 28 Ale ja wam powiadam,
że każdy, kto patrzy na niewiastę na skutek jej pożądania, już popełnił z nią
cudzołóstwo w swoim sercu. 29 Zatem jeśli cię gorszy twoje
prawe oko, wyłup je i odrzuć od siebie; bowiem pożyteczniej ci jest, aby zginął
jeden z twych członków, aniżeli całe twoje ciało * zostało wrzucone do
gehenny. 30 A
jeśli cię gorszy twoja prawa ręka, odetnij ją
i odrzuć od siebie; bowiem pożyteczniej ci jest, aby zginął jeden z twoich
członków, aniżeli całe twoje ciało zostało wrzucone do gehenny. Mateusz 10,28 31 Powiedziano również: Ktokolwiek by oddalił swoją żonę, niech jej da list rozwodowy. V Mojżesza 24,1 32
Ale ja wam powiadam, że ktokolwiek by oddalił swoją żonę, oprócz przyczyny
cudzołóstwa, wiedzie ją w cudzołóstwo, a kto by oddaloną posiadł - cudzołoży.
33
Słyszeliście znowu, że powiedziano praojcom: Nie
będziesz krzywoprzysięgał, ale oddasz Panu twoje przysięgi. II Mojżesza 20,7; III Mojżesza 19,12; IV Mojżesza 30,2
34 A
ja wam powiadam, abyście wcale nie przysięgali; ani na Niebo, ponieważ jest
tronem Boga; 35 ani na ziemię, gdyż jest podnóżkiem Jego
nóg; ani na Jerozolimę, gdyż jest miastem Wielkiego Króla; 36 ani nie będziesz przysięgał na twoją głowę, gdyż nie możesz
uczynić jednego włosa białym lub czarnym. 37 Ale wasza mowa niech będzie: Tak, tak,
nie, nie; a co nadto więcej, jest od złego. 38 Słyszeliście, że powiedziano:
Oko za oko, a ząb za ząb. II Mojżesza 21,24 39 Ale ja wam powiadam, abyście nie oddawali
złemu; ale temu, kto cię uderza w prawy twój policzek, nadstaw mu też i drugi; 40 a kto się chce z
tobą procesować i zabrać twoją suknię, pozostaw mu i płaszcz; 41 a ktokolwiek cię
zmusi by iść jedną milę, idź z nim dwie.
42
Temu, który cię prosi - daj; a od tego,
który chce od ciebie pożyczyć - nie odwracaj się.
43 Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował twego bliskiego *,
a twojego nieprzyjaciela będziesz nienawidził. III
Mojżesza 19,18 44 Ale
ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół, wielbijcie Boga tym, którzy was przeklinają, czyńcie szlachetnie
tym, którzy was nienawidzą, i módlcie się za tymi, którzy was złośliwie traktują,
i prześladują was; 45 abyście
byli synami waszego Ojca, który jest w niebiosach; bo On to czyni, że Jego
słońce wschodzi na złe i dobre *, i deszcz spuszcza na sprawiedliwe oraz
niesprawiedliwe. 46 Bo jeśli miłujecie tych, którzy was miłują, jaką
macie zapłatę? Czyż i poborcy podatków tak nie czynią? 47 A
jeśli tylko pozdrawiacie waszych braci, cóż
osobliwego czynicie? Czyż i poborcy podatków tak nie czynią? 48 Zatem wy bądźcie doskonałymi, tak jak doskonały jest wasz
Ojciec, który jest w niebiosach.
*5,3 także: szczęśliwi,
błogosławieni
*5,9 także: czynią pokój
*5,16 także: piękne, dobre, stosowne, zdatne, szczęśliwe
*5,17 w znaczeniu:
złagodzić
**5,17 Prawo - po staropolsku nazywane Zakonem.
*5,22 hebrajskie wyrażenie oznaczające pogardę.
**5,22 patrz: Objawienie 20,14 - 15
*5,29 gr. soma; co
znaczy: ciało fizyczne, substancja materialna
*5,43 także: bliźniego
*5,45 także: przydatne, odpowiednie, prawe,
sprawiedliwe, szlachetne, łaskawe
6. Strzeżcie się, abyście waszej jałmużny nie czynili przed ludźmi dlatego,
byście przez nich byli widziani; inaczej nie macie zapłaty u waszego Ojca,
który jest w niebiosach.
2 Dlatego, gdybyś czynił jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak to czynią obłudnicy w bóżnicach i na ulicach, aby byli
chwaleni przez ludzi; zaprawdę powiadam wam, odbierają swoją zapłatę. 3 Ale ty, gdy czynisz jałmużnę, niech
nie wie twoja lewica, co czyni twoja prawica, 4 aby twoja jałmużna była
w ukryciu; a twój Ojciec, który widzi w ukryciu, Ten odda ci jawnie.
5 A kiedy się modlisz, nie bądź jak obłudnicy, bowiem oni lubią się modlić
w bóżnicach oraz stojąc na rogach ulic, aby byli widziani przez ludzi; zaprawdę
powiadam wam, odbierają swoją zapłatę. 6 Ale ty, kiedy się modlisz, wejdź do swojej
izby, zamknij swoje drzwi i zanoś modły twojemu Ojcu, który jest w ukryciu; a twój Ojciec, który widzi w
ukryciu, odda ci jawnie. 7 A
modląc się, nie używajcie pustych powtórzeń jak ci,
którzy są z narodów; bowiem oni mniemają, że zostaną wysłuchani z powodu
swego wielomówstwa. 8 Nie bądźcie zatem do
nich podobni, gdyż wasz Ojciec wie czego potrzebujecie, zanim wy go poprosicie.
9 Wy więc, módlcie się tak: Ojcze nasz, który jesteś w niebiosach, święć się * Imię Twoje; 10 przyjdź Królestwo Twoje; bądź wola Twoja, jako w Niebie, tak i na
ziemi. 11
Chleba naszego powszedniego * daj nam dzisiaj; 12 i odpuść nam nasze
winy *,
jako i my odpuszczamy naszym winowajcom; 13 i nie wprowadź nas w *
doświadczenie, ale nas wybaw od złego. Albowiem Twoje jest Królestwo, moc i
chwała na wieki wieków. Amen. 14 Bo
jeśli odpuścicie ludziom ich fałszywe kroki *, i wam odpuści wasz niebiański Ojciec;
15
ale jeśli nie odpuścicie ludziom ich fałszywych kroków, i wasz Ojciec wam nie
odpuści waszych fałszywych kroków.
16 A gdy pościcie, nie bądźcie smętnego oblicza jak obłudnicy;
bo szpecą swoje twarze, aby byli widziani przez ludzi, że poszczą; zaprawdę,
powiadam wam, odbierają swoją zapłatę. 17 Ale ty, kiedy pościsz,
namaść twoją głowę i umyj twą twarz, 18 abyś nie był widziany przez ludzi, że
pościsz, ale przez twojego Ojca, który jest w
ukryciu; a twój Ojciec, który widzi w ukryciu, odda ci jawnie.
19 Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza
niszczy, oraz gdzie złodzieje podkopują i kradną; 20 ale gromadźcie sobie skarby w Niebie,
gdzie ani mól, ani rdza nie niszczy, i gdzie złodzieje nie podkopują, ani nie kradną. 21 Bowiem
gdzie jest wasz skarb, tam jest i wasze serce. 22 Oko jest świecą ciała;
więc jeśli twoje oko byłoby dobre *, całe twoje ciało będzie jasne; 23 zaś jeśli twoje oko byłoby złe *, całe
twoje ciało będzie ciemne. Zatem jeżeli światło, które jest w tobie, jest
mrokiem, sama ciemność jakaż będzie? 24 Nikt nie może dwóm panom służyć; gdyż
albo jednego będzie miał w nienawiści, a drugiego miłował; czy jednego będzie
się trzymał, a drugim pogardzi; nie możecie służyć Bogu oraz mamonie. 25 Dlatego
powiadam wam: Nie troszczcie się o wasze życie, co zjecie,
albo co wypijecie; ani o wasze ciało, czym się będziecie przyodziewać. Czyż
życie, nie jest zacniejsze niż pokarm, a ciało niż odzienie? 26 Spójrzcie na ptaki nieba, że nie sieją, ani nie żną, ani nie zbierają
do stodół, a przecież wasz niebiański Ojciec je żywi; czyż wy nie jesteście
daleko zacniejsi niż one? 27 Bo któż z was, troszcząc się, może dodać
jeden łokieć do swego wzrostu? 28
A o odzienie dlaczego się troszczycie? Przypatrzcie się
polnym liliom, jak rosną; nie trudzą się, ani nie przędą. 29 A powiadam wam, że
ani Salomon w całej swojej sławie nie był
przyodziany jak jedna z nich. 30 Zatem jeśli polną trawę, która dziś jest,
a jutro w piec jest wrzucana, Bóg tak przyodziewa, czyż nie daleko więcej was, o małej wiary? 31 Więc nie troszczcie się, mówiąc: Co
będziemy jeść? Albo, co będziemy pić? Albo, czym się będziemy przyodziewać? 32
Bo tego wszystkiego narody szukają; gdyż wie wasz Ojciec niebiański, że tego
wszystkiego potrzebujecie. 33 Ale szukajcie najpierw Królestwa Boga, i
Jego * sprawiedliwości, a to wszystko będzie wam dodane. 34 Dlatego nie troszczcie się o jutro,
bowiem jutro samo będzie się
troskać
o swe potrzeby. Dosyć ma dzień swojego utrapienia.
*6,9 także: niech będzie otoczone czcią, uświęcone
*6,11 patrz: Jan 6, 31-33
*6,12 także: długi
*6,13 także: dla,
ku
*6,14 także: błędy, porażki, występki, przewinienia
*6,22 także: proste, szczere
*6,23 także: niegodziwe, złośliwe, obelżywe
*6,33 chodzi o sprawiedliwość Boga.
7. Nie sądźcie, abyście nie byli osądzeni; 2 bowiem jakim sądem
sądzicie, takim zostaniecie osądzeni, i jaką
miarą mierzycie, taką wam zostanie odmierzone. 3 A czemuż widzisz
źdźbło w oku twojego brata, a nie zauważasz belki, która jest w twoim oku? 4
Albo, jak powiesz twojemu bratu: Pozwól, że wyjmę źdźbło z twego oka, a oto
belka jest w twoim oku? 5 Obłudniku, wpierw wyjmij
belkę z twojego oka, a wtedy przejrzysz, by wyjąć źdźbło z oka twojego brata.
6 Nie dawajcie świętego psom, ani nie rzucajcie waszych pereł
przed świnie, by ich nie podeptały swoimi nogami, a kiedy
się obrócą, nie rozszarpały was. 2 Piotra 2,20 - 22
7 Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie;
kołaczcie, a będzie wam otworzone. 8 Każdy
bowiem, kto prosi - otrzymuje; a kto szuka - znajduje; a temu, który kołacze -
będzie otworzone. 9 Albo, kto z
was jest człowiekiem, który da swojemu synowi kamień, gdy ten poprosi o chleb? 10 A gdy poprosi o
rybę, da mu węża? 11 Jeśli więc wy, będąc złymi *, umiecie
dawać waszym dzieciom dobre ** dary, tym bardziej wasz Ojciec, który jest w
niebiosach, da dobre ** rzeczy tym, którzy Go proszą.
12 Zatem wszystko, co byście chcieli, aby wam ludzie
czynili, tak i wy im czyńcie; takie jest bowiem Prawo i Prorocy.
13 Wejdźcie przez
ciasną bramę; bowiem przestronna jest brama i
szeroka droga, która prowadzi na zatracenie, i wielu jest tych, którzy przez
nią wchodzą; 14
a ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do
życia, i niewielu jest takich, którzy ją znajdują.
15 Strzeżcie się
fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w odzieniu owiec, ale wewnątrz są
drapieżnymi wilkami. 16 Z ich
owoców poznacie ich; czy zbierają winne grona z cierni, albo figi z ostu? 17
Tak też każde dobre * drzewo wydaje szlachetne owoce; a skażone drzewo
wydaje zepsute **
owoce. 18 Nie może dobre drzewo wydawać zepsutych owoców, ani
skażone drzewo wydawać szlachetnych owoców. 19 Każde drzewo, które
nie wydaje szlachetnego owocu, zostaje wycinane i w ogień rzucane. Habakuka 2,4 20 Zatem z ich owoców poznacie ich. 21
Nie każdy, kto mi mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios; ale ten,
kto czyni wolę mojego Ojca, który jest w niebiosach. 22 Wielu mi powie w owym
dniu: Panie, Panie, czy nie w Twoim Imieniu prorokowaliśmy, nie w Twoim Imieniu
wyrzuciliśmy demony i nie czyniliśmy wielu cudów w Twym Imieniu? 23 A wtedy im wyznam:
Nigdy was nie poznałem; odstąpcie ode mnie wy, którzy czynicie
niesprawiedliwość *. 24 Każdego więc, co słucha tych moich słów i
je czyni, przyrównam do męża mądrego, który zbudował swój dom na opoce *; 25 i
spadł gwałtowny deszcz, przyszły
powodzie oraz zadęły wiatry, i uderzyły na ten dom, ale nie upadł, bo został
był założony na skale. Efezjan 1,4 26 A każdy, co słucha
tych moich słów, a ich nie czyni, będzie przyrównany do męża głupiego, który
zbudował swój dom na piasku; 27 i spadł gwałtowny deszcz, przyszły
powodzie oraz zadęły wiatry, i uderzyły na ten dom, i upadł, a upadek jego był
wielki.
28 A gdy Jezus
dokończył te słowa, stało się, że tłumy zostały zdumione jego nauką; 29
bo ich uczył jako mający moc, a nie jak uczeni w Piśmie.
*7,11 także: niegodziwymi
**7,11 także: przydatne, odpowiednie, prawe,
sprawiedliwe, szlachetne, łaskawe
*7,17 także: zdrowe, o osobach - dobrze urodzony (patrz: Jan 3,3 - 8)
**7,17 także: złe
*7,23 także: bezprawie
(patrz: Jakób 2, 10)
*7,24 także: skale (bloku skalnym); a
metaforycznie: symbolu twardości i
nieugiętości.
8. Zaś gdy
zstępował z góry, poszły za
nim wielkie tłumy. 2
A oto przyszedł trędowaty oraz oddał mu pokłon, mówiąc:
Panie, jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić. 3 A Jezus wyciągnął
rękę i dotknął się go, mówiąc: Chcę, bądź oczyszczony; więc zaraz został
oczyszczony jego trąd. 4 Jezus także mu mówi: Uważaj, abyś nikomu nie powiedział; ale idź, pokaż się kapłanowi i ofiaruj
dar, który przykazał Mojżesz, na świadectwo dla nich.
5 Zaś gdy Jezus wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do niego
setnik *,
prosząc go 6
i mówiąc: Panie, mój sługa leży w domu sparaliżowany oraz bardzo
znękany. 7 A Jezus mu mówi: Gdy TR przyjdę,
uzdrowię go. 8
A odpowiadając, setnik rzekł: Panie, nie jestem
godny, abyś wszedł pod mój dach; ale powiedz tylko słowo, a zostanie uzdrowiony
mój sługa. 9
Bo i ja jestem człowiekiem pod władzą, który ma pod sobą żołnierzy; i mówię temu: Idź, i
idzie; a drugiemu: Przyjdź, i przychodzi; a memu niewolnikowi: Uczyń to, i
czyni. 10 A kiedy Jezus to usłyszał,
zadziwił się i powiedział tym, którzy za nim szli: Zaprawdę powiadam wam,
bynajmniej nie w Israelu znalazłem tak wielką wiarę *. 11 Zatem mówię wam, że
wielu przyjdzie ze wschodu oraz z zachodu, i usiądą za stołem z Abrahamem,
Izaakiem i Jakóbem w Królestwie Niebios; 12 ale synowie
królestwa zostaną wyrzuceni do zewnętrznej ciemności; tam będzie płacz i
zgrzytanie zębów. 13 Jezus powiedział też setnikowi: Idź, a
jak uwierzyłeś *,
niech ci się stanie. I w tej godzinie został uzdrowiony jego sługa.
14 A gdy Jezus przyszedł do domu Piotra, ujrzał jego teściową, która leżała na łożu oraz miała gorączkę; 15
więc dotknął się jej ręki i gorączka ją opuściła; i wstała, i usługiwała im. 16 A kiedy nastał
wieczór, przyprowadzili do niego wielu opętanych; zatem słowem wyrzucił duchy
oraz uzdrowił wszystkich, którzy się źle mieli; 17 aby mogło być wypełnione, co powiedziano przez proroka Izajasza,
mówiącego: On nasze niemoce wziął na siebie, i choroby nosił. Izajasz 53,4
18 A Jezus widząc wokół siebie wielkie tłumy, kazał się
przeprawić na drugą stronę jeziora *. 19 Wtedy podszedł jeden z uczonych w Piśmie i mu
powiedział: Mistrzu, pójdę za tobą, gdziekolwiek pójdziesz. 20 A Jezus mu mówi:
Lisy mają nory, a ptaki nieba gniazda; ale Syn Człowieka nie ma, gdzie by głowę
skłonił. 21 Także drugi z jego uczniów mu powiedział: Panie,
pozwól mi wpierw odejść i pogrzebać mojego ojca. 22 Ale Jezus mu mówi: Pójdź za mną, a umarli niechaj grzebią swoich
umarłych.
23 Zaś
gdy on wszedł do łodzi, poszli za nim jego uczniowie. 24 A
oto na morzu powstało wielkie wzburzenie, tak, że łódź była przykrywana falami;
zaś on spał. 25 Więc jego uczniowie podeszli i obudzili
go, mówiąc: Panie, ratuj nas, giniemy. 26 I mówi do nich: Dlaczego jesteście
bojaźliwi, o małej wiary? Potem wstał, zgromił
wiatry i morze, i stał się wielki spokój. 27 Zaś ludzie się dziwili, mówiąc: Kimże
jest ten, że mu i wiatry, i morze są posłuszne?
28 A gdy on przybył na drugą stronę, do krainy Gadareńczyków,
zabiegli mu drogę
dwaj bardzo okrutni opętani, którzy wychodzili z grobowców, tak, że nikt
nie mógł chodzić ową drogą. 29 I oto zakrzyknęli, mówiąc: Cóż my mamy z
tobą, Jezusie, Synu Boga? Przyszedłeś nas tu dręczyć przed czasem? 30 A daleko od nich
była wielka gromada pasących się świń. 31 Zatem demony go prosiły, mówiąc: Jeśli
nas wyrzucasz, pozwól nam wejść w stado tych świń. 32 Więc im powiedział: Idźcie. A kiedy one wyszły, odeszły w to stado świń; a oto całe
stado ruszyło w dół urwiska, w morze, oraz przepadły w wodach. 33 Zaś ci, co je paśli - uciekli,
a kiedy poszli do miasta, wszystko opowiedzieli, i to, co się stało z opętanymi. 34 A oto całe miasto
wyszło na spotkanie Jezusowi, i kiedy go ujrzeli
- wzywali, aby odszedł z ich granic.
*8,5 dowódca stu
rzymskich żołnierzy
*8,10 także: ufność,
przekonanie
*8,13 także: zaufałeś
*8,18 chodzi o
jezioro Genezaret
9. Zatem kiedy wstąpił do łodzi, przeprawił się i przyszedł do swojego miasta. 2
I oto przynieśli mu sparaliżowanego, który leżał
na łożu. A widząc ich wiarę, Jezus powiedział sparaliżowanemu: Ufaj, synu;
twoje grzechy *
są ci odpuszczone. 3 A
oto niektórzy z uczonych w Piśmie mówili sami w sobie: Ten bluźni. 4 A Jezus
widząc ich myśli, powiedział: Czemu myślicie złe rzeczy w waszych sercach? 5
Bo cóż jest łatwiej, powiedzieć: Odpuszczone są twoje TR grzechy, czy
powiedzieć: Wstań, i chodź? 6 Lecz abyście wiedzieli, że Syn Człowieka
ma moc odpuszczać grzechy na ziemi - powiedział sparaliżowanemu: Wstań, weź
swoje łoże i idź do twojego domu. 7 Zatem wstał
oraz poszedł do swego domu. 8 Gdy to
ujrzały tłumy, zatrwożyły się, oraz oddały chwałę Bogu, który dał ludziom taką
moc.
9 A Jezus odchodząc stamtąd, ujrzał człowieka siedzącego na
cle, którego zwano Mateusz, i mu mówi: Pójdź za mną. Więc wstał i szedł za nim.
10 Także stało się, gdy Jezus w domu leżał u stołu *, że
oto przyszło wielu poborców podatków i grzeszników, i położyło się z Jezusem
oraz jego uczniami. 11 Co widząc faryzeusze, mówili jego
uczniom: Dlaczego wasz nauczyciel je z poborcami podatków i grzesznikami? 12 A Jezus to usłyszał, więc im
powiedział: Nie potrzebują zdrowi lekarza, ale ci, którzy się źle mają. 13 Owszem, idźcie i nauczcie się, co to jest: Prośby
o litość * chcę, a nie ofiary ; bo nie przyszedłem
wzywać do skruchy sprawiedliwych, ale grzesznych **. Ozeasz
6,6; Hebrajczyków 10,1 - 10; Łukasz 11,9 - 10
14 Wtedy przyszli do niego uczniowie Jana, mówiąc: Dlaczego my
i faryzeusze często pościmy, a twoi uczniowie nie poszczą? 15 Więc Jezus im
powiedział: Czyż mogą się smucić synowie małżeńskiej komnaty, dopóki
oblubieniec jest z nimi? Lecz przyjdą dni, gdy oblubieniec będzie od nich
zabrany, a wtedy będą pościć. 16 Nikt nie nakłada
na stary płaszcz łaty z nowego sukna; bo owo załatanie ujmuje z płaszcza, i
rozdarcie staje się gorsze. 17 Ani nie leją młodego wina w stare bukłaki; bo inaczej, bukłaki są
rozrywane, a wino wylewane i bukłaki zniszczone; ale młode wino leją w nowe
bukłaki, i oba są zachowywane.
18 Gdy on to do nich mówił, oto przyszedł pewien przełożony i
oddał mu pokłon, mówiąc: Moja córka właśnie umarła; ale pójdź, włóż na nią
twoją rękę, a ożyje. 19 Więc Jezus wstał oraz mu towarzyszył, a nadto jego uczniowie. 20 I oto przystąpiła z
tyłu niewiasta, która od dwunastu lat cierpiała
na krwawienie oraz dotknęła się rąbka jego płaszcza; 21 bowiem sama w sobie mówiła: Jeśli tylko dotknę jego płaszcza, będę
uratowana. 22
Zaś Jezus obrócił się i ujrzawszy ją, powiedział: Ufaj, córko; twoja wiara cię
uratowała. I niewiasta została uratowana od tej
godziny. 23 A
gdy Jezus przyszedł do domu przełożonego i ujrzał płaczki oraz lud, który czynił zgiełk, 24 powiedział im:
Wycofajcie się, bowiem dzieweczka nie umarła, ale śpi. Więc
37 Kto kocha ojca albo matkę ponad mnie - nie jest mnie godny;
i kto kocha syna albo córkę ponad mnie - nie jest mnie godny; 38
i kto nie zgładzi * swojego krzyża, a idzie za mną - nie jest mnie godny. 39 Ten kto znajduje swoje
życie - straci je; a kto stracił dla mnie swoje życie - znajdzie je.
40 Kto was przyjmuje, mnie przyjmuje; a kto mnie przyjmuje,
przyjmuje Tego, który mnie wysłał. 41 Kto przyjmuje proroka dla imienia
proroka, weźmie nagrodę proroka; a kto przyjmuje sprawiedliwego dla imienia
sprawiedliwego, weźmie nagrodę sprawiedliwego. 42 Kto by też napoił
jednego z tych małych jedynie kubkiem zimnej wody dla imienia ucznia, zaprawdę
powiadam wam, nie straci swojej nagrody.
*10.2 co znaczy:
wysłanników Boga
*10,5 także: pogan;
czyli ludów spoza Israela
*10,22 także: zachowany
przy życiu, ocalony od śmierci, zdrowy, przeprowadzony bezpiecznie
*10,23 także: wyruszy
*10,25 Baal - Zebubem; jedno z imion szatana, którego czczono w
postaci bóstwa - wizerunku.
*10,34 dokładnie: krótki
miecz lub sztylet
*10,38 także: weźmie
11. A gdy Jezus
przestał wydawać polecenia swoim dwunastu uczniom, stało się, że poszedł
stamtąd uczyć i głosić w ich miastach.
2 A Jan usłyszawszy w więzieniu o czynach Chrystusa, posłał
dwóch ze swoich uczniów, 3 i mu powiedział: Ty jesteś tym, który ma
przyjść, czy mamy oczekiwać drugiego? 4
A Jezus odpowiadając, rzekł im: Idźcie, oznajmijcie
Janowi, co słyszycie oraz widzicie. 5 Ślepi
widzą, a chromi chodzą, trędowaci zostają oczyszczani, a głusi słyszą,
umarli są wzbudzani *, a biednym
opowiadana jest Dobra Nowina; 6 i bogaty jest ten,
kto nie będzie ze mnie zgorszony. Izajasz 35,5 - 6;
61,1
7 Ale gdy oni odeszli, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie:
Co wyszliście oglądać na pustkowie? Trzcinę chwianą przez wiatr? 8 A co wyszliście
zobaczyć? Człowieka odzianego w miękkie szaty? Oto ci, którzy noszą miękkie szaty, są w domach królów. 9 Ale co wyszliście
zobaczyć? Proroka? Zaiste, powiadam wam, i więcej niż proroka. 10
Bo ten jest tym, o którym jest napisane:
Oto Ja wysyłam mojego posłańca * przed obliczem twoim, który przygotuje twą drogę przed tobą. Malachiasz 3,1; Izajasz 40,3 11 Zaprawdę, powiadam
wam: Nie powstał z tych, którzy są z niewiast zrodzeni, większy od Jana
Chrzciciela; ale najmniejszy w Królestwie Niebios, większy jest niż on. 12 A od dni Jana
Chrzciciela aż dotąd, Królestwo Niebios doznaje gwałtu, więc gwałtownicy je
chwytają. 13
Bowiem wszyscy prorocy oraz Prawo prorokowali aż do Jana; 14 i jeśli chcecie przyjąć, to on jest
Eliaszem, który miał przyjść. 15 Kto ma uszy do słuchania, niech słucha. 16 Ale do kogo przyrównam to pokolenie? Podobne jest do
dzieci, które siedzą na rynkach, wołają do swoich towarzyszy, 17 i mówią:
Graliśmy wam na piszczałce, a nie zatańczyliście; śpiewaliśmy wam żałobne
pieśni, a nie zapłakaliście. Przypowieści 29,9 18
Gdyż przyszedł Jan, niejedzący i niepijący, a mówią: Demona ma. 19
Przyszedł Syn Człowieka, jedzący i pijący, a mówią: Oto człowiek żarłoczny i
pijanica wina, przyjaciel poborców podatków i grzeszników. Bodaj została uznana
za sprawiedliwą mądrość ze * swojego potomstwa.
20 Wtedy zaczął
ganić miasta, w których się stało najwięcej jego cudów, że się nie skruszyły: 21
Biada ci, Chorazynie, biada ci, Betsaido; bo gdyby się w Tyrze i Sydonie stały
te cuda, które wśród was się stały, dawno by się skruszyły w worze oraz
popiele. 22
Wszakże powiadam wam: Lżej będzie Tyrowi i Sydnowi w dniu sądu, niż wam. 23 A ty, Kafarnaum,
które jesteś wywyższone aż do Nieba, aż do
piekła *
będziesz strącone; bo gdyby się były w Sodomie działy te cuda, które się
działy w tobie, zostałaby aż do
dzisiejszego dnia. 24 Nawet powiadam wam, że w dniu sądu, lżej
niż tobie będzie ziemi Sodomy.
25 W tym czasie Jezus odpowiadając, rzekł: Wysławiam cię,
Ojcze, Panie Nieba i ziemi, bo zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi,
a objawiłeś je niemowlętom *. 26 Zaprawdę, Ojcze, bo tak się tobie
upodobało. 27
Wszystko jest mi przyznane od mego Ojca, i nikt nie zna * Syna, tylko Ojciec, ani nikt nie
zna *
Ojca, tylko Syn i ten, komu Syn chciałby Go objawić. 28 Pójdźcie
do mnie wszyscy, którzy się trudzicie oraz jesteście
obciążeni, a Ja wam sprawię odpoczniecie *. 29 Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się
ode mnie, bo ja jestem życzliwy i pokornego
serca, a znajdziecie odpoczynek dla waszych dusz; 30 gdyż moje jarzmo jest
zbawienne, a mój nędzny interes ulgę przynosi. Jan
13,3; 13,4 - 5; 13,12 - 15
*11,10 także: zwiastuna, anioła
12. W ten czas,
Jezus szedł w szabat * przez
zboża; a jego uczniowie łaknęli, więc zaczęli rwać kłosy i jeść. 2 A faryzeusze
zobaczyli to oraz mu powiedzieli: Oto twoi uczniowie czynią to, czego w szabat nie wolno czynić. 3
Zaś on im powiedział: Czy nie czytaliście, co uczynił Dawid, kiedy sam łaknął
oraz ci, którzy z nim byli?
4 Jak wszedł do domu Boga i spożywał chleby pokładne,
których nie wolno było mu jeść, ani tym, którzy
z nim byli, ale tylko samym kapłanom? III Mojżesza 24,5 - 9 5 Albo nie czytaliście w
Prawie, że w szabat kapłani profanują szabat w Świątyni, a są bez winy? 6
Ale mówię wam, że tutaj jest większe niż Świątynia. 7 A gdybyście
wiedzieli, co to jest: Prośby o litość * chcę, a nie ofiary, nie potępialibyście niewinnych. Ozeasz 6,6 8
Albowiem Syn Człowieka jest Panem i szabatu.
9 A kiedy stamtąd odszedł,
przyszedł do ich bóżnicy. 10 I oto był tam człowiek, mający uschłą
rękę. Więc zapytali go, mówiąc: Wolno w szabat uzdrowić? Aby go oskarżyć. 11 A on im
powiedział: Kto z was jest człowiekiem, który
będzie miał jedną owcę, i gdyby mu ta w szabat, w dół wpadła, czyż jej nie
uchwyci i nie wyciągnie? 12 Ileż więc zacniejszy
jest człowiek niż owca? Dlatego w szabat wolno szlachetnie * czynić. 13 I mówi temu człowiekowi:
Wyciągnij twoją rękę. Więc on wyciągnął, i
została przywrócona do zdrowia jak druga. 14
A faryzeusze wyszli i zawiązali przeciwko niemu spisek,
jakby go zgładzić. 15 Ale Jezus poznał to i stamtąd odszedł.
Poszły też za nim wielkie tłumy i wszystkich ich uzdrowił, 16 i zobowiązał ich, aby
go nie czynili jawnym; 17 by mogło być wypełnione, co powiedziano
przez proroka Izajasza, mówiącego: 18 Oto Mój sługa, którego wybrałem, umiłowany Mój,
w którym upodobało się Mojej duszy; położę na nim Mego Ducha, i narodom oznajmi
sąd *. 19 Nie
będzie się spierał, ani nie będzie krzyczał, i nikt na ulicach nie usłyszy jego
głosu. 20
Trzciny zniszczonej * nie zgubi ** i tlącego
się lnu ***
nie zagasi, aż oddali sąd **** ku zwycięstwu. 21 Zatem w Jego Imieniu będą miały nadzieję narody. Izajasz 42,1 - 4; 61,10
22 Wtedy przyprowadzono do niego opętanego, ślepego oraz
niemego; więc go uzdrowił tak, że ów ślepy i
niemy, mówił i widział. 23 Zatem zdumiały się wszystkie tłumy, i
mówili: Czyż nie ten jest owym synem Dawida? 24
Ale faryzeusze usłyszeli to i powiedzieli: Ten nie wyrzuca demonów, jak tylko
przez Beelzebuba, przywódcę demonów. 25 Lecz Jezus
widząc ich myśli, powiedział im: Każde królestwo podzielone przeciwko sobie -
pustoszeje, i nie ostoi się każde miasto albo dom, rozdzielony przeciwko sobie.
26
Więc jeśli szatan szatana wygania, sam przeciw sobie jest rozdzielony; jak się
zatem ostoi jego królestwo? 27 Jeśli ja wyrzucam demony w * Beelzebubie,
wasi synowie w kim wyrzucają? Dlatego oni będą waszymi sędziami. 28
Zaś jeśli ja wyrzucam demony w * Duchu Boga, zatem przyszło do was Królestwo
Boga. 29
Albo jakże może ktoś wejść do domu silnego oraz zagrabić jego sprzęt, jeśli
silnego by wpierw nie związał? A potem jego dom zagrabi. 30 Kto nie jest ze mną, jest przeciwko mnie, i kto ze mną nie zbiera,
rozprasza. 31
Dlatego powiadam wam: Każdy grzech oraz zniesławianie * zostanie ludziom odpuszczone, ale
zniesławianie Ducha Świętego nie zostanie ludziom odpuszczone. 32 I gdyby ktoś powiedział słowo przeciwko Synowi
Człowieka, zostanie mu odpuszczone; ale kto by powiedział przeciwko Duchowi
Świętemu, nie zostanie mu odpuszczone, ani w tym życiu, ani w przyszłym.
33 Uprawiajcie szlachetne drzewo, a jego owoc będzie szlachetny; albo uprawiajcie zepsute drzewo, a
jego owoc będzie zepsuty; bo drzewo zostaje
poznawane z owocu. 34 Rodzaju żmijowy, jakże możecie mówić
dobre *
rzeczy, będąc złymi? Gdyż usta mówią z obfitości serca. 35 Szlachetny * człowiek
z dobrego *
skarbu serca wynosi prawe * rzeczy, a zły człowiek ze złego skarbu wynosi
rzeczy złe. 36 Ale powiadam wam, że z każdego bezowocnego słowa,
które by ludzie wypowiedzieli, zdadzą sprawę w dzień sądu; 37 bowiem z powodu twoich
słów zostaniesz uznany za sprawiedliwego, i z twoich słów zostaniesz skazany.
38 Wtedy odpowiedzieli
niektórzy z uczonych w Piśmie i faryzeuszów, mówiąc: Nauczycielu,
chcemy od ciebie znak zobaczyć. 39 Zaś on odpowiadając, rzekł im: Pokolenie
złe i cudzołożne znaku szuka, ale znak mu nie będzie dany, jak tylko znak proroka
Jonasza. 40
Bowiem jak Jonasz był w brzuchu wieloryba
trzy dni i trzy noce, tak Syn Człowieka będzie w sercu ziemi trzy dni oraz
trzy noce. Jonasz 2,1 - 2 41 Mężowie Niniwy wstaną
na sądzie z tym pokoleniem i je skażą; bo na wezwanie Jonasza się skruszyli, a
oto tutaj więcej niż Jonasz. 42 Królowa
południa podniesie się na sądzie z tym pokoleniem i je skaże; bo przyszła z
kresów ziemi by słuchać mądrości Salomona, a oto
tutaj więcej niż Salomon.
43 A gdy nieczysty duch wyjdzie z człowieka, przechodzi przez
bezwodne *
miejsca szukając odpoczynku, ale nie znajduje. 44 Wtedy mówi: Wrócę do
mojej siedziby, skąd wyszedłem; więc przychodzi i znajduje ją niezajętą, wymiecioną i przygotowaną. 45 Wtedy
idzie i bierze ze sobą siedem innych, gorszych od siebie duchów, i wchodzą, i
tam mieszkają; więc końcowy stan tego człowieka
staje się gorszy niż początkowy. Tak się stanie i temu złemu pokoleniu.
46 A gdy on jeszcze mówił do tłumów, oto matka i jego bracia
stanęli byli na zewnątrz, chcąc z nim mówić. 47 Także ktoś mu
powiedział: Oto twoja matka i twoi bracia stanęli na zewnątrz, chcąc z tobą
mówić. 48 A on odpowiadając, rzekł temu,
co mu to powiedział: Która jest moją matką? I którzy są moimi braćmi? 49
Potem wyciągnął swoją rękę ku swoim uczniom i powiedział: Oto moja matka i moi
bracia. 50
Bo ktokolwiek będzie czynił wolę mojego Ojca, który jest w niebiosach, ten jest
moim bratem i siostrą, i matką.
13. A tego dnia, gdy Jezus wyszedł z domu, usiadł nad morzem. 2 I zostały zebrane przy nim wielkie tłumy,
tak, że wstąpił do łodzi i siedział, a cały tłum stanął na brzegu. 3
Więc powiedział do nich wiele w podobieństwach, mówiąc: Oto siewca wyszedł, aby rozsiewać. 4
A kiedy on rozsiewał, niektóre padło obok drogi, i
przyleciały ptaki, i wydziobały je. 5 Zaś drugie padło na skaliste miejsca,
gdzie nie miało wiele ziemi; i zaraz zakiełkowało, bo nie miało głębi ziemi. 6
Ale gdy wzeszło słońce, zostało spalone; a że nie miało korzenia, uschło. 7
Zaś inne padło między ciernie, a ciernie wzrosły oraz je zadusiły. 8
Ale inne padło na dobrą ziemię, i wydawało owoc, jedno stokrotny, jedno
sześćdziesięciokrotny, a jedno trzydziestokrotny. 9 Kto ma uszy do
słuchania, niech słucha.
10 Zatem uczniowie przystąpili oraz mu powiedzieli: Dlaczego
im mówisz w podobieństwach? 11 On zaś,
odpowiadając, rzekł im: Wam dano poznać tajemnice Królestwa Niebios, ale tym
nie dano. 12
Bowiem kto ma, temu zostanie podarowane i będzie obfitować; ale kto nie ma, i
co ma, będzie od niego odjęte. 13 Dlatego im w podobieństwach mówię, że
patrząc nie widzą, i słuchając nie słyszą, ani nie rozumieją. 14
Zatem wypełnione jest w nich proroctwo Izajasza, które mówi: Słuchem słuchać będziecie, ale nie
zrozumiecie; i patrząc patrzeć będziecie, ale nie ujrzycie. 15
Bowiem zostało utuczone serce tego ludu,
uszami są ciężko słyszący oraz zamknęli swoje oczy; żeby czasem oczami nie ujrzeli i uszami nie usłyszeli, a sercem nie zrozumieli,
i nie zawrócili, żebym ich uzdrowił. Izajasz 6,9 - 10 16 Ale
szczęśliwe wasze oczy, że widzą, i wasze uszy, że słyszą. 17 Bo zaprawdę, powiadam wam,
wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to,
co wy widzicie, ale nie ujrzeli, i usłyszeć to,
co wy słyszycie, ale nie usłyszeli. 18 Wy zatem, słuchajcie podobieństwa o
siejącym. 19
Gdy ktoś słucha słowa Królestwa, a nie rozumie, przychodzi zły i porywa to, co
posiano w jego serce; ten jest tym, zasianym obok drogi. 20 A zasiany na
skalistych miejscach jest ten, który słucha słowa i zaraz, z radością je
przyjmuje; 21
ale nie ma w sobie korzenia, lecz jest trwający jakiś czas; bo gdy z powodu
słowa przychodzi ucisk albo prześladowanie, od razu jest zgorszony. 22 A zasiany między
cierniami jest ten, który słucha słowa, ale troska tego życia i oszustwo
bogactwa dusi słowo, i staje się bezowocny. 23 A zasiany na
dobrej ziemi jest ten, który słucha słowa i rozumie; ten właśnie wydaje owoc i
uzyskuje: Jeden stokrotny, a jeden sześćdziesięciokrotny, a jeszcze jeden trzydziestokrotny.
24 Podał im inne podobieństwo, mówiąc: Upodobnione jest
Królestwo Niebios do człowieka siejącego na swej roli szlachetne nasienie. 25 A gdy ludzie
zasnęli, przyszedł jego nieprzyjaciel oraz nasiał kąkolu między pszenicę, i
odszedł. 26 A
gdy źdźbło urosło oraz wydało owoc, wtedy pokazał się i kąkol. 27
Wtedy słudzy gospodarza podeszli oraz mu powiedzieli: Panie, czyż na twej roli
nie posiałeś szlachetnego nasienia? Zatem, skąd ma kąkol? 28 A on im rzekł:
Nieprzyjaciel to uczynił. Zaś słudzy powiedzieli
do niego: Chcesz więc, abyśmy poszli i go zebrali? 29 A on rzekł: Nie;
abyście czasem zbierając kąkol, nie wykorzenili wraz z nim pszenicy. 30 Pozwólcie
obojgu razem rosnąć do żniwa; a w czas żniwa powiem żeńcom: Najpierw zbierzcie
kąkol oraz zwiążcie go w snopki ku jego spaleniu; a pszenicę zgromadźcie do
mojej stodoły.
31 Podał im inne podobieństwo, mówiąc: Podobne jest Królestwo
Niebios do ziarna gorczycy, które człowiek wziął oraz zasiał na swojej roli; 32
jest ono wprawdzie nieznaczne wśród wszystkich
nasion, ale kiedy urośnie, jest większe od
wszystkich jarzyn, i staje się drzewem, tak, że przylatują ptaki nieba, i
gnieżdżą się w jego gałązkach.
33 Powiedział im inne podobieństwo: Podobne jest Królestwo
Niebios do zaczynu, który niewiasta wzięła oraz ukryła w trzech miarkach
pszennej mąki, aż cała została spulchniona.
34 To wszystko Jezus mówił do tłumów w podobieństwach, a bez
podobieństwa do nich nie mówił; 35 aby zostało wypełnione, co powiedziano
przez proroka mówiącego: Otworzę w
podobieństwach moje usta, wypowiem rzeczy ukryte od założenia świata. Psalm 78,2
36 Wtedy Jezus pozostawił tłumy oraz przyszedł do domu; więc
podeszli do niego jego uczniowie, mówiąc: Wyjaśnij nam podobieństwo o kąkolu
roli. 37 A
on odpowiadając, rzekł im: Tym, który sieje szlachetne nasienie jest Syn
Człowieka; 38 a
rolą jest świat *;
a szlachetnym nasieniem - tymi są synowie Królestwa; a kąkolem są synowie
złego; 39
nieprzyjacielem zaś, który go posiał, jest ten
oszczerczy; a żniwem jest koniec * epoki, zaś żeńcami są aniołowie. 40
Jak więc zbierają kąkol i palą go ogniem, tak będzie przy końcu tej epoki. 41
Syn Człowieka wyśle swoich aniołów, a oni zbiorą
z Jego Królestwa wszystkie zgorszenia, i tych, którzy czynią nieprawość, 42
oraz wrzucą ich w piec ognia; tam będzie płacz oraz zgrzytanie zębów. 43 Wtedy sprawiedliwi zabłysną jak słońce w
Królestwie swego Ojca. Kto ma uszy do słuchania, niech słucha.
44 Znowu podobne jest Królestwo Niebios do skarbu ukrytego w
roli, który gdy człowiek znalazł, ukrył, i
rozradowany nim, odchodzi oraz sprzedaje wszystko co ma, i kupuje ową rolę.
45 Znowu podobne jest Królestwo Niebios do człowieka - kupca
szukającego szlachetnych pereł; 46 który gdy znalazł jedną, bardzo drogą
perłę, odszedł, posprzedawał wszystko co miał, i ją kupił.
47 Znowu podobne jest Królestwo Niebios do sieci zarzuconej w
morze oraz zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju; 48 którą, gdy była pełna, rybacy wyciągnęli na brzeg, i usiedli, i
zebrali szlachetne ryby do naczyń, a złe wyrzucili na zewnątrz. 49
Tak też będzie przy końcu epoki; wyjdą aniołowie i oddzielą złych spośród
sprawiedliwych, 50 oraz wrzucą ich w piec ognia; tam będzie
płacz i zgrzytanie zębów.
51 Rzekł im Jezus: Zrozumieliście to wszystko? Powiedzieli mu:
Tak, Panie. 52 A on im rzekł: Dlatego każdy
uczony w Piśmie, kiedy stanie się uczniem w
Królestwie Niebios, podobny jest do człowieka - gospodarza, który wyciąga ze
swego skarbca nowe i stare. Hebrajczyków 8,13
53 Także stało się, że gdy Jezus zakończył te podobieństwa,
odszedł stamtąd. 54
A kiedy przyszedł do swego
kraju, nauczał ich w ich bóżnicy, tak, że się zdumiewali oraz mówią: Skądże ten
ma tą mądrość i moce? 55 Czyż nie jest on synem cieśli? Czy jego
matki nie nazywają Maria, a jego braci: Jakób, Józef, Szymon i Judas? 56 A jego siostry,
czyż nie wszystkie są u nas? Skąd więc, ten ma to wszystko? 57
I zostali z niego zgorszeni. Ale Jezus im powiedział: Nie jest prorok
wzgardzony, chyba że w swoim kraju, a także w swoim domu. 58 I nie uczynił tam
wielu cudów z powodu ich niedowiarstwa.
14. W tym czasie
Herod Tetrarcha usłyszał wieść o Jezusie, 2
zatem powiedział swoim sługom: To jest Jan Chrzciciel; to on jest wzbudzony z
umarłych, i dlatego dzieją się cuda przez niego. 3 Bowiem Herod pojmawszy
Jana, związał go oraz wsadził do więzienia z powodu Herodiady, żony Filipa,
swego brata. 4 Bo Jan mu mówił: Nie wolno ci jej mieć. 5
Ale gdy chciał go zabić, bał się tłumu, bowiem uważali go za proroka. 6
Gdy więc obchodzono dzień urodzin Heroda, na środku tańcowała córka Herodiady i
spodobała się Herodowi. 7 Stąd też, pod przysięgą obiecał jej dać, cokolwiek
by zażądała. 8
A ona będąc przedtem namówiona przez swoją matkę, powiada:
Daj mi tu na półmisku głowę Jana Chrzciciela. 9 Więc zasmucił się król;
ale z powodu przysięgi oraz współsiedzących, kazał dać. 10 Zatem posłał kata oraz ściął Jana w więzieniu. 11 Przyniesiono też na
półmisku jego głowę oraz dano dzieweczce, i odniosła ją
swojej matce. 12 A gdy przyszli jego uczniowie,
wzięli zwłoki oraz je pogrzebali, i przybywszy, oznajmili to Jezusowi.
13 A kiedy Jezus to usłyszał, w
łodzi wycofał się stamtąd na puste miejsce, na osobność; a tłumy gdy o tym usłyszały, szły za nim pieszo z miast. 14
Zatem Jezus wyszedł i ujrzał wielki tłum, więc użalił się nad nimi oraz
uzdrawiał ich chore. 15
A kiedy nadchodził wieczór, przystąpili do niego jego uczniowie,
mówiąc: To jest puste miejsce oraz czas już przeminął; odpraw ten tłum, by
odeszli do miasteczek i kupili sobie żywności. 16 A
Jezus im powiedział: Nie potrzebują odchodzić; dajcie wy im jeść. 17
Ale oni mu powiedzieli: Nie mamy tutaj niczego,
tylko pięć chlebów i dwie ryby. 18 A on rzekł: Przynieście mi je
tutaj. 19
Więc rozkazał tłumowi usiąść na trawie, wziął owe pięć chlebów oraz dwie ryby,
i spojrzawszy w górę, w Niebo, wielbił Boga, i łamiąc, dawał chleby uczniom, zaś
uczniowie tłumowi. 20 I wszyscy zjedli oraz zostali nasyceni, i
zebrali z pozostałych kawałków dwanaście pełnych koszy. 21 A tych, którzy jedli,
było około pięciu tysięcy mężów, oprócz niewiast i dzieci.
22 Jezus zaraz też przymusił swoich uczniów, aby weszli do
łodzi i wyprzedzali go na drugą stronę, aż odprawi tłumy. 23 A
gdy odprawił tłumy, wstąpił na osobności na górę, aby się modlić; i gdy nastał
wieczór, był tam sam. 24 A łódź będąc już na środku
morza, miotana była przez fale; bo wiatr był przeciwny. 25 Lecz o czwartej straży nocy, Jezus przyszedł do nich,
przechadzając się po morzu. 26 A kiedy
uczniowie TR ujrzeli jak
się przechadza po morzu, zatrwożyli się, mówiąc: To jest ułuda; i ze strachu
krzyknęli. 27 Lecz Jezus zaraz do nich powiedział, mówiąc: Ufajcie,
jam jest; nie bójcie się. 28
A Piotr odpowiadając mu, rzekł: Panie, jeśli to ty jesteś, każ mi przyjść do ciebie po wodach. 29 A on rzekł:
Przyjdź. Więc Piotr wyszedł z łodzi oraz przechadzał się po wodach, i przyszedł
do Jezusa. 30
Ale widząc gwałtowny wiatr, wystraszył się, a gdy zaczął tonąć, zakrzyknął,
mówiąc: Panie, uratuj mnie! 31 Zaś Jezus wyciągnął zaraz rękę, uchwycił
go i mu powiedział: O małej wiary, dlaczego
zwątpiłeś? 32 A gdy oni wstąpili do łodzi,
wiatr się uciszył. 33 Zaś ci, którzy byli w łodzi, podeszli
oraz oddali mu pokłon, mówiąc: Prawdziwie jesteś Synem Boga.
34 Zatem się przeprawili i przybyli do ziemi Genezaret. 35 A mężowie z owego miejsca, poznawszy go, wysłali do całej tej
okolicznej krainy. I przyniesiono do niego wszystkich, którzy się źle mieli; 36 i poprosili go, aby mogli się dotknąć tylko rąbka jego
płaszcza; a którzykolwiek się dotknęli, zostali uzdrowieni.
15. Wtedy podeszli do Jezusa uczeni
w Piśmie i faryzeusze z Jerozolimy, mówiąc: 2
Czemu twoi uczniowie przestępują tradycję starszych? Bowiem nie myją swoich
rąk, gdy mają spożywać chleb. 3
A on odpowiadając, rzekł im: Czemu i wy przestępujecie
przykazanie Boga dla waszej tradycji? 4 Bo Bóg
przykazał, mówiąc: Szanuj twojego ojca i
matkę; i: Kto złorzeczy ojcu albo
matce, niech śmiercią umrze; II Mojżesza 20,12;
21,17; III Mojżesza 20,9 ; V Mojżesza 5,16; 27,16 5 ale wy mówicie: Kto by
rzekł ojcu albo matce: Oto dar, którym ode mnie
masz wsparcie; nie będzie winny TR wobec
swojego ojca, czy swojej matki; 6 zatem unieważniliście przykazania Boga dla
waszej tradycji. 7
Obłudnicy, dobrze o was prorokował Izajasz, mówiąc: 8 Ten lud przybliża się do mnie swymi ustami, i wargami okazuje mi
szacunek, ale ich serce daleko jest ode mnie. 9 Lecz daremnie mnie czczą, nauczając nauk wynikających
z przykazań ludzi. Izajasz 29,13 10 Nadto przywołał tłum i im powiedział:
Słuchajcie i rozumiejcie: 11 Nie to, co
wchodzi do ust czyni człowieka nieczystym; ale to, co wychodzi z ust, to czyni
człowieka nieczystym. 12 Wtedy jego uczniowie przystąpili oraz mu
powiedzieli: Wiesz, że faryzeusze zostali zgorszeni,
gdy usłyszeli tę mowę? 13
A on odpowiadając, rzekł: Każda sadzonka, której nie
zasadził mój niebiański Ojciec, zostanie wykorzeniona. 14 Zostawcie ich; ślepymi są przywódcy ślepych; a jeśli ślepy by prowadził
ślepego, obydwaj w dół wpadną. 15
A odpowiadając, Piotr mu rzekł: Wyjaśnij nam to
podobieństwo. 16 Zaś Jezus powiedział: I wy nadal
jesteście bezrozumni? 17 Jeszcze nie rozumiecie, że wszystko, co
wchodzi do ust, idzie do brzucha i do ustępu bywa wyrzucane? 18 Ale co pochodzi z ust, z serca wychodzi, i to czyni
człowieka nieczystym. 19 Bowiem z serca wychodzą złe myśli, mężobójstwa,
cudzołóstwa, nierządy duchowe *, złodziejstwa, fałszywe świadectwa, bluźnierstwa.
20
To jest tym, co czyni człowieka nieczystym; ale
jedzenie nie umytymi rękami, nie czyni człowieka nieczystym.
21 Potem Jezus wyszedł stamtąd oraz wycofał się w strony Tyru * i
Sydonu. 22 A oto wyszła z owych granic niewiasta kananejska i
wołała do niego, mówiąc: Zmiłuj się nade mną, Panie, synu Dawida! Moja córka
bywa ciężko dręczona przez demona. 23 A on nie odpowiedział jej ani słowa. Wtedy podeszli
jego uczniowie i prosili go, mówiąc: Odpraw ją, bo woła za nami. 24
A on odpowiadając, rzekł: Nie jestem wysłany tylko do
owiec ginących w domu Israela. 25
Zaś ona, gdy przystąpiła, oddała mu pokłon,
mówiąc: Panie, ratuj mnie. 26
A on odpowiadając, rzekł: Nie jest dobrze brać chleb
dzieci i rzucać szczeniętom. 27
A ona odpowiedziała: Tak, Panie; wszakże i szczenięta
jedzą okruchy, które padają ze stołu ich panów. 28 Wtedy odpowiadając,
Jezus jej rzekł: O niewiasto, wielka jest twoja
wiara; niech ci się stanie, jak chcesz. Zatem, od tej godziny, jej córka
została uzdrowiona.
29 A Jezus wyszedł stamtąd, przyszedł nad morze Galilei, wstąpił
na górę i tam siedział. 30 Więc przyszły do niego wielkie tłumy, mając ze sobą chrome, ślepe,
głuchonieme, ułomne i wiele innych, i kładli je u stóp Jezusa, i ich uzdrawiał.
31
Zaś tłum się dziwił widząc, że głuchoniemi
mówią, ułomni są uzdrowieni, chromi chodzą, a
ślepi widzą; i wielbili Boga Israela.
32 Lecz Jezus
zwołał swoich uczniów i powiedział: Żal mi tego tłumu, gdyż już trzy dni przy
mnie trwają i nie mają co jeść; a nie chcę ich odprawić głodnych, aby czasem
nie pomdleli w drodze. 33 Wtedy jego uczniowie mu powiedzieli: Skąd
byśmy na pustkowiu wzięli tak wiele chleba, by nasycić tak wielki tłum? 34 A Jezus im mówi:
Ile macie chlebów? Zaś oni powiedzieli: Siedem, i trochę rybek. 35 Wtedy
nakazał tłumowi, aby siedli na ziemi, 36 wziął TR owych siedem
chlebów oraz ryby, i podziękowawszy, połamał, i dał swym uczniom, a uczniowie
tłumowi. 37
Więc wszyscy jedli oraz zostali nasyceni, i zebrali pozostające kawałki -
siedem pełnych koszy. 38
A było tych, którzy jedli, cztery tysiące mężów, oprócz
niewiast i dzieci. 39
Wtedy odprawił tłum, wstąpił do łodzi, i przybył na granice Magadanu TR.
16. Potem
przystąpili faryzeusze i saduceusze,
i go prosili, kusząc, aby im ukazał znak z Nieba. 2 A on odpowiadając,
rzekł im: Kiedy nastaje wieczór, mówicie: Będzie piękna
pogoda, bo niebo się czerwieni. 3 A rano: Dziś będzie wichura; bo niebo pochmurnieje
i się czerwieni. Obłudnicy, umiecie rozsądzić oblicze nieba, a znaków tych
czasów nie możecie? 4 Pokolenie
złe i cudzołożne znaku szuka; ale znak nie będzie mu dany, jak tylko znak
proroka Jonasza. Po czym opuścił ich i odszedł.
5 A kiedy jego uczniowie przeprawili się na drugą stronę,
zapomnieli wziąć chlebów. 6 Zaś Jezus im powiedział: Dostrzegajcie
oraz strzeżcie się kwasu faryzeuszów i saduceuszów. 7 A oni rozważali to między sobą, mówiąc, że: Chleba nie wzięliśmy. 8
Co Jezus poznał i im powiedział: Dlaczego rozważacie między sobą, o małej wiary, że nie wzięliście chleba? 9
Jeszcze nie rozumiecie, ani nie pamiętacie owych
pięciu chlebów dla pięciu tysięcy, i jak wiele
koszyków zebraliście? 10 Ani owych
siedmiu chlebów dla czterech tysięcy, i jak
wiele koszy zebraliście? 11 Jakże nie rozumiecie, że powiedziałem wam
nie o chlebie, mówiąc, abyście się strzegli
kwasu faryzeuszów i saduceuszów? 12 Wtedy zrozumieli, że nie mówił, aby się
strzegli kwasu chleba, ale nauki faryzeuszów i saduceuszów.
13 A gdy Jezus przyszedł w strony Cezarei Filipowej, pytał
swoich uczniów, mówiąc: Kim TR ludzie
mówią, że jest Syn Człowieka? 14 A oni powiedzieli:
Jedni Janem Chrzcicielem, a drudzy Eliaszem, zaś inni
Jeremiaszem, albo jednym z proroków. 15 Mówi im: A wy mówicie, że kim ja jestem? 16 A odpowiadając
Szymon Piotr rzekł: Ty jesteś Chrystus, Syn Boga Żyjącego. 17 Zaś Jezus
odpowiadając, rzekł mu: Szczęśliwy * jesteś, Szymonie Barjona **, bo nie objawiły ci tego ciało wewnętrzne *** i krew, ale mój Ojciec, który
jest w niebiosach. 18
A ja ci także powiadam, że ty jesteś Piotr *, a na
owej opoce **
zbuduję moje zgromadzenie wybranych *** i bramy Krainy Umarłych go nie przemogą. 1 Piotra 2,5 - 9; Mateusz 8,21 - 22; 1 Jana 4,1 - 4 19
Dam ci też klucze Królestwa Niebios; a cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie już
związane w niebiosach; a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie już rozwiązane w
niebiosach. Mateusz 18,18 - 20; II Koryntian 5,17 - 20
20
Wtedy przykazał swoim uczniom, aby nikomu nie
mówili, że On jest Jezusem Chrystusem.
21 Odtąd Jezus
zaczął tłumaczyć swoim uczniom, że musi odejść do Jerozolimy oraz wiele
wycierpieć od starszych, od przedniejszych kapłanów i uczonych w Piśmie, i być
zabitym, a trzeciego dnia być wzbudzonym. 22 Zaś Piotr, wziął go na bok i zaczął go
strofować, mówiąc: Zmiłuj się sam nad sobą, Panie! Nie przyjdzie to na ciebie. 23 A on się obrócił
oraz powiedział Piotrowi: Idź precz ode mnie *, szatanie; jesteś mi zgorszeniem,
bowiem nie pojmujesz tego, co Boga, ale co ludzi. 24 Wtedy Jezus powiedział
do swoich uczniów: Jeśli ktoś chce pójść za mną, niech się zaprze samego
siebie, i usunie * swój krzyż, a idzie za mną. 25 Bo kto by chciał swoją
duszę wybawić, zatraci ją; a kto by zatracił swoją duszę dla mnie, odkryje ją. 26
Bowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na swojej duszy doznał kary? Albo co da człowiek w
zamian za swoją duszę? 27 Gdyż Syn Człowieka przyjdzie w chwale swojego
Ojca i z Jego aniołami, i wtedy odda każdemu
według jego czynów. 28 Zaprawdę, mówię wam: Są niektórzy z tu stojących, którzy nie odczują śmierci, aż ujrzą
Syna Człowieka przychodzącego w swoim Królestwie.
17. Zaś po
sześciu dniach, Jezus zabiera Piotra, Jakóba i jego brata Jana oraz na
osobności, wyprowadza ich na wysoką górę. 2 I został przed nimi przekształcony, więc jego
oblicze rozjaśniło się jak słońce, a jego szaty stały się białe jak światło
brzasku. 3 A
oto ukazali im się Mojżesz i Eliasz, którzy z
nim rozmawiali. 4 Zaś Piotr,
oddzielając się, powiedział do Jezusa: Panie, dobrze jest nam tu być; jeśli
chcesz, zrobimy tu trzy namioty, jeden tobie, jeden Mojżeszowi i jeden
Eliaszowi. 5 A gdy on jeszcze mówił, oto
zakrył ich jasny obłok; i oto głos z obłoku mówiący: Ten jest Mój Syn
umiłowany, w którym upodobałem; jego słuchajcie. 6 A uczniowie, kiedy to usłyszeli, padli przed ich obliczem oraz
bardzo się przestraszyli. 7 Wtedy Jezus przystąpił, dotknął się ich
oraz powiedział: Wstańcie, i się nie bójcie. 8 Zaś oni podnieśli swoje
oczy, lecz nikogo nie zobaczyli,
tylko jedynie samego Jezusa. 9
A kiedy schodzili z góry, Jezus przykazał im, mówiąc:
Nikomu tego widzianego zdarzenia nie
opowiadajcie, aż Syn Człowieka wstanie z martwych. 10
I pytali go jego uczniowie, mówiąc: Dlaczego więc, uczeni w Piśmie mówią, że
najpierw ma przyjść Eliasz? 11 A Jezus odpowiadając, rzekł
im: Eliasz rzeczywiście wpierw przychodzi, oraz wszystko zamieni *; Mateusz 3,1 - 3 12 ale powiadam wam, że Eliasz już przyszedł, i
go nie rozpoznali, ale uczynili mu cokolwiek chcieli; tak też i Syn Człowieka
ma z ich strony ucierpieć. 13 Wtedy uczniowie zrozumieli, że mówił do
nich o Janie Chrzcicielu.
14 A gdy oni TR przyszli do tłumu, podszedł do niego
człowiek, padając przed nim na kolana, 15 i mówiąc: Panie, zmiłuj się nad moim
synem, bowiem jest epileptykiem oraz ciężko się trapi; gdyż często wpada w
ogień i często w wodę. 16 Więc
przyniosłem go twoim uczniom, ale nie mogli go uzdrowić. 17 A Jezus
odpowiadając, rzekł: O pokolenie bez wiary i przewrotne, jak długo będę wśród
waszego? Jak długo będę znosił wasze? Przynieście mi go tutaj. 18
I Jezus w nim zgromił, więc demon wyszedł z niego, a młodzieniec został
uzdrowiony od tej godziny. 19 Wtedy uczniowie przystąpili na osobności
do Jezusa i powiedzieli: Czemu my nie mogliśmy go wyrzucić? 20 Zaś Jezus do nich powiedział: Z powodu waszego niedowiarstwa.
Zaprawdę, bowiem, powiadam wam, że jeślibyście mieli wiarę jak ziarno gorczycy
i powiedzieli tej górze: Przenieś się stąd na tamto miejsce, a się przeniesie;
i nic nie będzie dla
was niemożliwe. 21 Bo ten rodzaj nie wychodzi tylko w
modlitwie i poście.
22 A kiedy przebywali w Galilei, Jezus do nich powiedział: Syn
Człowieka ma być wydany w ręce ludzi, 23 i go zabiją, ale trzeciego dnia będzie
wzbudzony. Zatem się bardzo zasmucili.
24 A gdy przyszli do Kafarnaum, przystąpili do Piotra ci, którzy
pobierali dwudrachmowy okup * i powiedzieli:
Czy wasz nauczyciel nie składa dwudrachmowego okupu? 25 A on mówi: Tak, składa.
A kiedy wchodził do domu, Jezus go ubiegł, mówiąc: Jak ci się zdaje, Szymonie?
Od kogo królowie ziemi biorą podatek lub czynsz? Od swoich synów, czy od
obcych? 26
Mówi mu Piotr: Od obcych. A Jezus mu powiedział:
Tak więc synowie są wolni. 27 Jednak abyśmy ich nie zgorszyli, idź nad
morze, zarzuć wędkę, i tę rybę, która pierwsza wypłynie, weź, otwórz jej
pyszczek, a znajdziesz stater *; który weźmiesz, i dasz im za mnie oraz za ciebie.
18. W owej godzinie
podeszli do Jezusa uczniowie, mówiąc: Kto jest większy w Królestwie Niebios? 2 A Jezus przywołał
dzieciątko, postawił je wśród nich, 3 oraz powiedział: Zaprawdę, mówię wam:
Jeśli nie będziecie zawróceni i nie staniecie się jak dzieci, nie wejdziecie do
Królestwa Niebios. 4 Kto się więc, uniży jak to dziecko, ten
jest większy w Królestwie Niebios. 5
A kto by przyjął jedno takie dzieciątko dla mojego
Imienia, mnie przyjmuje. 6 Zaś kto by zgorszył jednego z tych małych,
którzy we mnie wierzą, pożyteczniej by mu było, aby na jego szyi został
zawieszony kamień młyński, i aby został utopiony
w głębinie morza. 7 Biada światu z powodu zgorszeń. Bowiem
zgorszenia muszą przyjść; jednak biada temu człowiekowi, przez którego
zgorszenie przychodzi. 8 Dlatego jeśli twoja ręka, albo twoja noga
cię gorszy, odetnij ją i odrzuć od
siebie; lepiej jest dla ciebie wejść do życia
chromym, albo ułomnym, niż dwie ręce albo dwie nogi mając, zostać wrzuconym do
wiecznego ognia. 9
A jeśli cię gorszy twoje oko, wyłup je i odrzuć od
siebie; lepiej jest dla ciebie wejść
jednookim do życia, niż dwoje oczu mając, zostać wrzuconym do gehenny
ognia. 10
Uważajcie, abyście nie zlekceważyli żadnego z tych małych; bowiem powiadam wam,
że ich aniołowie w niebiosach, zawsze patrzą na osobę * mojego Ojca, który jest w niebiosach.
11
Gdyż Syn Człowieka przyszedł, aby zbawić to, co zginęło było. 12 Jak się wam wydaje? Gdyby jakiś człowiek miał sto
owiec, a jedna z nich by się zbłąkała, czyż nie zostawia owych
dziewięćdziesięciu dziewięciu na wyżynach i poszedłszy, nie szuka zbłąkanej? 13 A
gdyby mu się stało * ją znaleźć, zaprawdę mówię wam, że raduje się z
niej bardziej, niż z owych dziewięćdziesięciu dziewięciu niezbłąkanych. 14
Tak nie jest wolą waszego Ojca, który jest w niebiosach, aby zginął jeden z
tych małych.
15 A jeśliby zgrzeszył przeciw tobie twój brat, idź i rozsądź go
pomiędzy tobą, a nim samym. Jeżeli cię usłucha, pozyskałeś swojego brata. 16
Ale jeśli nie usłucha, weź ze sobą jeszcze jednego lub dwóch, aby na ustach dwóch lub trzech świadków mogła
stanąć każda sprawa. V Mojżesza 19,15 17 A
jeśliby ich nie usłuchał, powiedz zborowi; a jeśliby nie usłuchał także
zgromadzenia wybranych, niech będzie dla ciebie
jak ci, co są z narodów i poborca podatków. 18
Zaprawdę, mówię wam: Cokolwiek byście związali na ziemi, będzie związane już w
Niebie, a cokolwiek byście rozwiązali na ziemi, będzie rozwiązane już w Niebie.
19
Znowu mówię wam, że gdyby się dwaj z was zgodzili na ziemi, co do wszelkiej
rzeczy, o którą będą prosić, to im się stanie od
mego Ojca, który jest w niebiosach. 20 Bo gdzie są dwaj lub trzej zgromadzeni w
moje Imię, tam jestem pośród nich.
21 Wtedy podszedł do niego Piotr i powiedział: Panie, a gdy zgrzeszy przeciwko mnie mój brat, ile razy mam mu
odpuścić? Czy do siedmiu razy? 22
Mówi mu Jezus: Nie mówię ci, że do siedmiu razy,
ale aż do siedemdziesięciu siedmiu razy. 23 Dlatego upodobnione jest Królestwo
Niebios do człowieka, króla, który chciał rozliczyć rachunek ze swoimi sługami.
24 A
gdy się zaczął rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który był winien dziesięć
tysięcy talentów. 25 Zaś kiedy nie miał z czego oddać, jego pan kazał go sprzedać, i
jego żonę, i dzieci, i wszystko co miał, a należność oddać. 26
Wtedy sługa upadł i oddał mu pokłon, mówiąc: Panie, miej nade mną cierpliwość,
a wszystko ci oddam. 27 Więc pan
owego sługi się użalił, uwolnił go, i dług mu odpuścił. 28 Zaś ten sługa wyszedł oraz znalazł jednego ze swoich współsług,
który był mu winien sto denarów, i uchwyciwszy go, dusił, mówiąc: Oddaj mi, coś
winien. 29
Wtedy jego współsługa upadł TR, oraz go prosił, mówiąc: Miej cierpliwość
nade mną, a wszystko ci oddam. 30 Lecz on nie chciał, ale odszedł oraz
wrzucił go do więzienia, aż odda, co jest winien. 31 Więc jego współsłudzy, kiedy
ujrzeli co się stało, zostali bardzo zasmuceni i poszli oraz oznajmili swojemu
panu wszystko, co się stało. 32 Zatem jego pan go przywołał i mu
powiedział: Sługo zły, darowałem ci cały tamten dług, bo mnie prosiłeś; 33
czy nie powinieneś i ty się zlitować nad twoim
współsługą, jak i ja się nad tobą zlitowałem? 34 Więc jego pan rozgniewany, wydał go oprawcom, aby oddał to
wszystko, co był mu winien. 35 Tak i mój Ojciec niebiański wam uczyni,
jeśli z waszych serc, każdy swemu bratu, nie darujecie ich fałszywych kroków *.
19. Także się
stało, że gdy Jezus
zakończył te słowa, odszedł z Galilei i przyszedł na drugą stronę Jordanu, w
granice Judei. 2 A poszły za nim wielkie tłumy,
i tam ich uzdrowił.
3 Wtedy
przystąpili do niego faryzeusze, kusząc go i mu mówiąc: Czy wolno człowiekowi
oddalić swoją żonę z powodu każdej przyczyny? 4 A on odpowiadając,
rzekł im: Czy nie czytaliście, że Ten, który stworzył, na początku męskim i żeńskim *
ich uczynił ? I Mojżesza 1,27 5
I powiedział: Dlatego opuści człowiek
ojca i matkę, a złączy się ze swą żoną, i będą dwoje dla jednego ciała
wewnętrznego. I Mojżesza 2,24 6 Tak, że nie są już dwoje, ale jedno ciało wewnętrzne;
co więc Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela. 7 Mówią mu: Dlaczego
zatem Mojżesz przykazał dać list
rozwodowy, i ją oddalić ? V Mojżesza 24,1 8
Mówi im: Mojżesz wam pozwolił oddalić wasze żony ze względu na twardość waszego
serca, lecz od początku tak nie powstało. 9
A zatem powiadam wam, że ktokolwiek by oddalił swoją
żonę, oprócz przyczyny cudzołóstwa, a pojąłby inną - cudzołoży; i kto by
oddaloną pojął - cudzołoży. 10
Zaś jego uczniowie mu mówią: Jeśli taka jest sprawa męża z żoną, nie jest
stosowne wziąć kochankę. 11 A on im powiedział: Nie
wszystkim ta rzecz wychodzi, ale tym, którym to
dano. 12
Bowiem są eunuchowie, którzy tak zostali zrodzeni z łona matki; są też eunuchowie,
którzy zostali uczynieni eunuchami przez ludzi; i są eunuchowie, którzy sami
się zrobili eunuchami dla Królestwa Niebios. Komu to może wyjść, niech wychodzi.
13 Wtedy zbliżyły
się do niego dzieci, aby nałożył na nie ręce i się modlił; ale uczniowie je
strofowali. 14 Lecz Jezus powiedział: Dopuśćcie dzieci oraz nie
zabraniajcie im do mnie przychodzić, bowiem takich jest Królestwo Niebios. 15
I nałożywszy na nie ręce, poszedł stamtąd.
16 A oto podszedł jeden człowiek i
mu powiedział: Nauczycielu dobry *, co dobrego mam uczynić, abym mógł mieć życie
wieczne? 17
Ale on mu rzekł: Dlaczego nazywasz mnie dobrym *? Nikt nie jest
dobry, tylko Jeden, Bóg. A jeśli chcesz objąć władzę co do życia, to strzeż przykazań. 18 Mówi mu: Których? A Jezus powiedział: Nie będziesz mordował, nie będziesz
cudzołożył, nie będziesz kradł, nie będziesz mówił fałszywego świadectwa, 19 szanuj twego ojca i matkę, i będziesz miłował bliźniego swego, jak
siebie samego. II Mojżesza 20,12 - 16 20 Mówi mu młodzieniec:
Tego wszystkiego pilnowałem od mojej młodości; czego mi jeszcze brakuje? 21
Rzekł mu Jezus: Jeśli chcesz być doskonałym, idź, sprzedaj twoje majętności
oraz daj tym, którzy żebrzą, a będziesz miał
skarb w Niebie, i chodząc, naśladuj mnie. Mateusz 5,3;
Dokonania apostołów 2,44 - 45 22
A gdy młodzieniec usłyszał to słowo, odszedł zasmucony;
bowiem miał liczne majętności. 23 Wtedy Jezus powiedział swoim uczniom:
Zaprawdę mówię wam, że zamożny z trudem wejdzie do Królestwa Niebios. 24
I jeszcze raz wam mówię, że łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igły,
niż zamożnemu wejść do Królestwa Boga. 25 Co gdy jego uczniowie usłyszeli, zdumiewali się bardzo,
mówiąc: Kto więc może być zbawiony? 26
A Jezus spojrzał i im powiedział: U ludzi to jest
niemożliwe, lecz z Boga wszystko jest możliwe. 27 Wtedy Piotr odpowiadając, rzekł mu: Oto my opuściliśmy wszystko i
zaczęliśmy cię naśladować; zatem, jak nam będzie? 28 A Jezus im rzekł: Zaprawdę, powiadam wam, że wy, którzy
mnie naśladowaliście, w odrodzeniu, gdy Syn Człowieka zasiądzie na tronie
swojej chwały, zasiądziecie i wy na dwunastu tronach, sądząc dwanaście plemion Israela.
29 I
każdy, który opuścił domy, albo braci, albo siostry, albo ojca, albo matkę,
albo żonę, albo dzieci, albo role, dla mego Imienia, stokroć więcej otrzyma
oraz odziedziczy życie wieczne. 30
A wielu pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi.
20. Bowiem
Królestwo Niebios podobne jest do człowieka, gospodarza,
który wyszedł wraz z rankiem nająć robotników do swej winnicy. 2 A zgodziwszy się z
robotnikami na denara za dzień, wysłał ich do
swojej winnicy. 3 I wyszedł około trzeciej godziny oraz
zobaczył innych, bezczynnie stojących na rynku; 4 i im powiedział: Idźcie
i wy do winnicy, a dam wam co jest sprawiedliwe. 5 Więc oni poszli. I
znowu wyszedł około szóstej, i dziewiątej godziny oraz zrobił podobnie. 6 Zaś gdy wyszedł około
jedenastej godziny, znalazł innych, którzy stali
bezczynnie, i im mówi: Dlaczego cały dzień stoicie tu bezczynni? 7
Mówią mu: Bo nikt nas nie wynajął. Mówi im:
Idźcie i wy do winnicy, a otrzymacie co jest sprawiedliwe. 8 A kiedy nastał
wieczór, Pan winnicy mówi swojemu zarządcy: Zawołaj robotników i daj im
nagrodę, począwszy od ostatnich, aż do pierwszych. 9 Więc gdy przyszli ci,
którzy byli najęci o jedenastej godzinie, każdy
z nich otrzymał po denarze. 10 Zaś kiedy
przyszli pierwsi, mniemali, że otrzymają więcej; ale i oni otrzymali, każdy z
nich po denarze. 11 A gdy
otrzymali, szemrali przeciwko gospodarzowi, 12 mówiąc: Ci ostatni
jedną godzinę pracowali, a uczyniłeś ich równych nam, tym, którzy znosiliśmy
ciężar dnia i upał. 13 A on odpowiadając, rzekł
jednemu z nich: Towarzyszu, nie czynię ci krzywdy; czyż nie umówiłeś się ze mną
na denara? 14 Weź co twoje i idź; zaś temu ostatniemu chcę dać jak
i tobie. 15 Czy na moim nie wolno mi zrobić, co chcę? Czy twoje
oko jest złośliwe ponieważ Ja Jestem Dobry? 16 Tak ci ostatni będą
pierwszymi, a pierwsi - ostatnimi; albowiem wielu jest zaproszonych, ale mało wybranych.
17 A Jezus, wstępując do Jerozolimy, w drodze, na osobności,
wziął ze sobą dwunastu uczniów i im powiedział: 18 Oto wstępujemy do Jerozolimy, więc Syn Człowieka będzie wydany
przedniejszym kapłanom oraz uczonym w Piśmie, i skażą go na śmierć; 19 wydadzą go też narodom na pośmiewisko, ubiczowanie i
ukrzyżowanie; ale trzeciego dnia wstanie z martwych. 20 Wtedy podeszła do niego matka synów Zebedeusza ze swoimi synami,
oddając pokłon i prosząc nieco od niego. 21 A on jej
powiedział: Czego chcesz? Mówi mu: Spraw, aby ci dwaj moi synowie siedzieli w
Twoim Królestwie, jeden po twojej prawicy, a drugi po lewicy. 22
Ale Jezus odpowiadając, rzekł: Nie wiecie o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który ja mam pić, oraz być
zanurzeni chrztem, którym ja zostaję zanurzony? Powiadają mu: Możemy. 23 Zatem im mówi: Rzeczywiście, mój kielich pić będziecie,
oraz będziecie zanurzeni chrztem, którym ja zostaję zanurzony; ale siąść po
mojej prawicy i po mojej lewicy, nie moim jest wam
dać, ale tym, którym to przygotowano przez mego Ojca. 24 A
gdy to usłyszało dziesięciu, oburzyli się na owych dwóch braci. 25
Ale Jezus przywołał ich i powiedział: Wiecie, że władcy narodów panują nad nimi
przemocą, a wielcy władają nad nimi samowolnie. 26 Lecz nie tak będzie * między wami; a ktokolwiek miałby się stać między wami
wielki, jest TR waszym sługą; 27 a ktokolwiek
miałby być między wami pierwszy, jest TR waszym
sługą; 28
tak jak Syn Człowieka nie przyszedł, aby być obsługiwanym, lecz aby usłużyć, i
by oddać swoje życie * na okup za wielu.
29 A gdy oni wychodzili z
Jerycha, poszedł za nim wielki tłum. 30 I oto dwaj ślepi, którzy siedzieli przy drodze, usłyszeli, że przechodzi
Jezus, więc zawołali, mówiąc: Zmiłuj się nad nami, Panie, synu Dawida! 31 Ale
tłum ich strofował, by milczeli; lecz oni tym więcej wołali, mówiąc: Zmiłuj się
nad nami, Panie, synu Dawida! 32
Zatem Jezus się zatrzymał, zawołał ich i powiedział: Co chcecie, abym wam
uczynił? 33
Mówią mu: Panie, aby zostały otwarte nasze oczy. 34 A
Jezus użalił się i dotknął się ich oczu, więc zaraz przejrzały ich oczy, i
poszli za nim.
*20,27 także: duszę
21. A kiedy się
przybliżali do Jerozolimy i przyszli do
Betfage, do góry oliwek, wtedy Jezus wysłał dwóch uczniów, 2 mówiąc im: Idźcie do
miasteczka, które jest naprzeciwko was, i zaraz znajdziecie uwiązaną oślicę, i
z nią ośle; odwiążcie je i do mnie przyprowadźcie.
3 A
jeśli ktoś by wam coś rzekł, powiedzcie, że Pan ich potrzebuje; ale
bezzwłocznie je wyśle. 4
A to wszystko się stało, aby mogło być wypełnione, co
powiedziano przez proroka, mówiącego: 5 Powiedzcie
córce Syjonu: Oto Król twój idzie dla ciebie, łagodny, siedzący na oślicy oraz
na oślęciu, synu oślicy będącej pod jarzmem. Izajasz
62,11; Zachariasz 9,9 6 Zatem uczniowie wyruszyli i uczyniwszy
tak, jak im rozkazał Jezus, 7 przyprowadzili oślicę oraz oślę, włożyli
na nie swoje płaszcze, i na nie usiadł. 8 A większość tłumu słała na
drodze swoje płaszcze, a inni obcinali gałązki z drzew oraz słali na drodze. 9
Zaś tłumy poprzedzające go i idące za nim
wołały, mówiąc: Wybaw, błagam *, synem Dawida; Wielbiący Boga **, który idzie w Imieniu Pana; Hosanna u
Najwyższego ***!
Psalm 118,25 - 26 10 A gdy on wjechał
do Jerozolimy, zostało poruszone całe miasto, mówiąc: Któż to jest? 11 Zaś tłumy
mówiły: Ten, to jest prorok Jezus z Nazaretu Galilejskiego.
12 Wtedy Jezus wszedł do Świątyni Boga, oraz wygnał wszystkich
sprzedających i kupujących w Świątyni, poprzewracał też stoły handlujących
pieniędzmi, i stołki sprzedających gołębie. 13 Mówi im także, że napisano: Mój
dom ma być nazywany domem modlitwy; ale wy czynicie z niego jaskinię zbójców.
Izajasz 56,7; Jeremiasz 7,11 14
Wtedy, w Świątyni przystąpili do niego ślepi oraz chromi, i ich uzdrowił. 15 A
przedniejsi
kapłani oraz uczeni w Piśmie kiedy zobaczyli te dziwne rzeczy, które czynił, także dzieci wołające
w Świątyni, i mówiące: Wybaw, błagam, synem
Dawida - rozgniewali się, 16 oraz mu powiedzieli: Słyszysz, co ci
mówią! A Jezus im powiada: Owszem. Czy nigdy nie czytaliście, że: Z ust niemowląt i ssących przygotowałeś sobie
uznanie ? Psalm 8,3 17 I opuściwszy ich,
wyszedł z miasta do Betanii oraz tam przenocował.
18 A wczesnym rankiem powracając do miasta, łaknął. 19 Więc gdy ujrzał przy
drodze jedno drzewo figowe, przyszedł do niego, i nie
znalazł na nim nic, tylko same liście; zatem mu mówi: Niech się więcej nie
zrodzi z ciebie owoc do końca epoki. Więc owe drzewo figowe zaraz uschło. 20 A gdy uczniowie to
ujrzeli, zdziwili się, mówiąc: Jak szybko uschło to figowe drzewo! 21
Wtedy Jezus odpowiadając, rzekł im: Zaprawdę, powiadam wam, jeślibyście mieli
wiarę i nie zawahalibyście się, zrobicie nie tylko to, co się stało z drzewem
figowym; ale i gdybyście powiedzieli tej górze: Bądź podniesiona i bądź rzucona
w morze, to się stanie. 22 I otrzymacie wszystko,
o co byście, wierząc, prosili w modlitwie.
23 A gdy on przyszedł do Świątyni i kiedy
uczył, podeszli do niego przedniejsi kapłani oraz starsi ludu, mówiąc: W jakim
autorytecie to robisz? I kto ci dał ten autorytet? 24 Zaś Jezus
odpowiadając, rzekł im: Spytam i ja was o jedną sprawę, którą jeśli mi nazwiecie,
i ja wam powiem w jakim autorytecie to robię. 25 Skąd był chrzest Jana?
Z Nieba, czy z ludzi? A oni rozważali to między
sobą, mówiąc: Jeśli powiemy z Nieba, powie nam: Zatem, czemu mu nie
uwierzyliście? 26 Jeśli zaś powiemy z ludzi, boimy się
tłumu, bo wszyscy mają Jana za proroka. 27 Więc odpowiadając Jezusowi, rzekli: Nie
wiemy. Powiedział im i on: Także nie ja wam mówię w jakim autorytecie to robię.
28
Ale jak wam się wydaje? Pewien człowiek miał
dwoje dzieci, i przystąpiwszy do pierwszego, powiedział: Dziecko, idź, pracuj
dziś w mojej winnicy. 29 Ale ono odpowiadając, rzekło: Nie chcę; a
potem odczuło żal i poszło. 30 I przystąpiwszy do drugiego, powiedział
podobnie. Zaś ono odpowiadając, rzekło: Ja pójdę,
panie; ale nie poszło. 31 Które z tych dwóch uczyniło wolę ojca?
Mówią mu: To pierwsze. Mówi im Jezus: Zaprawdę, powiadam wam, że poborcy
podatków i prostytutki wyprzedzają was do Królestwa Boga. 32 Bo przyszedł do was Jan
na drodze sprawiedliwości, a mu nie uwierzyliście; ale poborcy podatków i
prostytutki mu uwierzyli; a wy zobaczywszy to, nie
odczuliście potem żalu, aby mu uwierzyć.
33 Posłuchajcie drugiego podobieństwa: Pewien człowiek był
gospodarzem, który zasadził winnicę,
ogrodził ją płotem, wkopał w niej tłocznię, zbudował wieżę, i oddał ją
hodowcom winorośli, oraz odjechał z domu. Izajasz 5,1
- 2 34 A
kiedy zbliżył się czas zbierania plonów, wysłał swoje sługi do owych hodowców
winorośli, aby odebrali jej plony. 35 Ale hodowcy winorośli pojmali jego sługi,
jednego pobili, drugiego zabili, a innego ukamienowali. 36 Znów wysłał inne
sługi, w większej liczbie niż pierwszych; i uczynili im podobnie. 37 A na końcu wysłał
do nich swojego syna, mówiąc: Odczują skruchę wobec
mojego syna. 38 Lecz hodowcy winorośli gdy zobaczyli syna, powiedzieli między sobą: Ten jest
dziedzicem; chodźcie, zabijmy go, a posiądźmy jego dziedzictwo. 39 Wtedy porwali go, wyrzucili na zewnątrz winnicy i
zabili. Hebrajczyków 13,13 - 14 40
Kiedy więc przyjdzie pan winnicy, co zrobi owym hodowcom winorośli? 41
Mówią mu: Marne marnie wytraci, a winnicę odda innym hodowcom winorośli, którzy
będą mu oddawać plony w samą porę. 42 Mówi im Jezus: Czy
nie czytaliście nigdy w Pismach: Kamień,
który odrzucili budujący, ten stał się podstawą filaru *;
od Pana to się stało, więc godne jest podziwu w naszych oczach? Psalm 118,22 -
23 43
Dlatego powiadam wam, że Królestwo Boga zostanie wzniesione od was w górę i
będzie dane narodowi wydającemu Jego plony. 44 Zaś kto by upadł na
ten kamień, ten zostanie rozkruszony; a na kogo
on by upadł, tego jak kupę plew rozrzuci. 45
A przedniejsi kapłani oraz faryzeusze, gdy usłyszeli jego podobieństwa, domyślili się, że o
nich mówi; 46
lecz także bali się tłumów chcąc go pojmać,
ponieważ miały go za proroka.
22. A Jezus
wyodrębniając się, znowu
powiedział im w podobieństwach, mówiąc: 2 Królestwo Niebios zostało upodobnione do
człowieka, króla, który sprawił gody swojemu synowi; 3 i wysłał swoje sługi,
aby zaprosili zaproszonych na gody, ale nie chcieli przyjść. 4
Znowu wysłał inne sługi, mówiąc: Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem mój
obiad, moje byki oraz co było tuczne zabito, i wszystko jest gotowe; chodźcie na gody. 5 Ale oni to
zlekceważyli i odeszli, jeden do swojej roli, a drugi do swego handlu; 6 a inni pojmali jego
sługi, zelżyli ich i zabili. 7 A kiedy król to usłyszał - rozgniewał się, posłał swoje wojska i
wytracił owych morderców, a ich miasto spalił. 8 Wtedy mówi swoim
sługom: Gody wprawdzie są gotowe, lecz zaproszeni nie byli godni; 9 zatem idźcie na drogi szlaków, a kogokolwiek
znajdziecie, zaproście na gody. 10 Wtedy owi
słudzy wyszli na szlaki i zaciągnęli wszystkich, którychkolwiek znaleźli, złych
oraz odpowiednich *; więc gody zostały zapełnione leżącymi u stołu. 11 A gdy król wszedł,
aby obejrzeć leżących przy stole, zobaczył tam człowieka nieodzianego szatą
godową; 12
i mu mówi: Towarzyszu, jak tutaj wszedłeś nie mając szaty godowej? A on
zamilknął. 13
Wtedy król powiedział sługom: Zwiążcie jego nogi i ręce, weźcie go oraz
wrzućcie do zewnętrznych * ciemności; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. 14 Bowiem wielu jest zaproszonych, ale mało wybranych.
15 Wtedy faryzeusze odeszli i zawiązali spisek; taki, żeby go
mogli usidlić w mowie. 16 Więc wysyłają do niego swoich uczniów z
herodianami, mówiąc: Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdziwy oraz w prawdzie
nauczasz drogi Boga, i nie zważasz na nikogo, gdyż nie oglądasz się na maskę
ludzi. 17
Zatem powiedz nam, jak ci się wydaje? Dozwolone jest dać czynsz cesarzowi, czy
nie? 18
Ale Jezus poznał ich niegodziwość i powiedział: Czemu mnie kusicie, obłudnicy? 19
Pokażcie mi monetę czynszową. A oni podali mu denara. 20 Więc im mówi: Czyj to
wizerunek i napis? 21 Mówią mu: Cesarza. Wtedy im mówi: Zatem
oddawajcie, co cesarza - cesarzowi; a co Boga - Bogu. 22 A kiedy to usłyszeli, zdziwili się, i opuściwszy go, odeszli.
23 W owym dniu przyszli do niego sadyceusze, którzy mówią, że nie ma wzniesienia *, i
zapytali go, 24 mówiąc: Nauczycielu, Mojżesz powiedział: Jeśli ktoś by umarł i nie miał dzieci, niech
jego brat poślubi jego żonę prawem powinowactwa, i wzbudzi potomstwo swemu
bratu. I Mojżesza
38,8; V Mojżesza 25,5
25 Było więc u nas siedmiu braci; i pierwszy pojąwszy żonę,
umarł, a nie mając potomstwa, zostawił swoją żonę swojemu bratu. 26
Podobnie też drugi oraz trzeci, aż do siódmego. 27 A na koniec, po
wszystkich, umarła i ta niewiasta. 28 Zatem we wzniesieniu, którego z tych siedmiu będzie żoną? Bowiem wszyscy ją mieli. 29 A Jezus odpowiadając,
rzekł im: Błądzicie nie znając Pism, ani mocy Boga. 30 Bo we wzniesieniu, ani
się nie żenią, ani nie
zostają poślubione, ale są jak aniołowie Boga w Niebie. 31 A o wzniesieniu
martwych czy nie czytaliście, co wam powiedziano
od Boga mówiącego: 32 Jam jest Bóg Abrahama i Bóg Izaaka, i Bóg Jakóba?
II Mojżesza 3,6 Bóg nie jest Bogiem umarłych, ale żyjących. 33 A
usłyszawszy to, tłumy zostały zdumione nad jego nauką.
34 Zaś kiedy
faryzeusze usłyszeli, że zamknął usta sadyceuszom, zostali zebrani razem. 35 I spytał go jeden z
nich, znawca Prawa, kusząc go i mówiąc: 36 Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest doniosłe? 37
A Jezus mu powiedział: Będziesz miłował Pana, Boga twego, z całego twego serca i z całej
twojej duszy, i z całej myśli twojej; V Mojżesza
6,5 38 to jest pierwsze oraz doniosłe przykazanie. 39 A drugie mu
podobne: Będziesz miłował twego bliźniego
jak siebie samego. III Mojżesza 19,18 40
Na tych dwóch przykazaniach zawieszone jest całe Prawo i Prorocy.
41 A gdy się zebrali faryzeusze, Jezus ich spytał, 42
mówiąc: Co wam się wydaje o Chrystusie? Czyim jest synem? Mówią mu: Dawida. 43 Mówi im: Jakże więc, Dawid nazywa go w Duchu - Panem,
mówiąc: 44 Rzekł Pan * Panu
memu: Siądź po Mojej prawicy, aż uczynię twoich nieprzyjaciół podnóżkiem twoich
nóg? Psalm 110,1 45 Zatem, jeśli Dawid nazwa go Panem, jakże jest jego synem? 46
I nikt mu nie mógł odpowiedzieć ani słowa, ani od
owego dnia, nikt nie odważył się go więcej pytać.
*22,44 w oryginale
Starego Testamentu Imię Boga: Jam Jest (Będę).
23. Wtedy Jezus zaświadczył tłumom oraz swoim uczniom, mówiąc: 2
W postawie siedzącej względem Mojżesza *
usiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. 3 Więc wszystko, co by wam kazali
przestrzegać, przestrzegajcie i róbcie; ale według ich uczynków nie
postępujcie, bo mówią, ale nie robią. 4 Wiążą ciężkie i nie do uniesienia brzemiona,
oraz kładą je na ramiona ludzi, lecz nie chcą
ich ruszyć swoim palcem. 5 A wszystkie swoje
uczynki robią, aby byli widziani przez ludzi; rozszerzają swoje filakterie * i
powiększają obramowania swoich płaszczy; 6 nadto kochają pierwsze leżanki na ucztach
oraz pierwsze miejsca w bóżnicach, 7 pozdrowienia na rynkach oraz bycie
nazywanym przez ludzi: Nauczycielu - mistrzu *. 8 Ale wy nie bądźcie
nazywani nauczycielem - mistrzem; bowiem jeden jest wasz Mistrz - Chrystus; zaś
wy wszyscy jesteście braćmi. 9 Nikogo też
na ziemi nie nazywajcie waszym Ojcem; bowiem jeden jest wasz Ojciec - Ten w
niebiosach. 10 Więc nie bądźcie nazywani mistrzami, gdyż jeden jest
wasz Mistrz - Chrystus. 11 Zaś większy z was, będzie * waszym
sługą. 12 A
kto się wywyższy, zostanie uniżony; a kto siebie uniży, zostanie wywyższony.
13 Lecz biada
wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że zamykacie przed ludźmi
Królestwo Niebios; bowiem wy nie wchodzicie, a
nadto przeszkadzacie wejść tym, którzy wchodzą. 14
Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że pożeracie domy wdów, i
to pod pozorem długich modlitw; dlatego odbierzecie cięższy wyrok.
15 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że
obchodzicie morze i stały ląd, aby uczynić jednego, nowonawróconego *; a gdy
się nim stanie, czynicie go synem gehenny
dwakroć bardziej niż wy.
16 Biada wam, ślepi przywódcy, którzy powiadacie: Kto by
przysiągł na Przybytek Świątyni, to jest niczym; ale kto by przysiągł na złoto
Przybytku Świątyni - ten jest zobowiązany. 17 Głupi i ślepi, albowiem cóż jest większe, złoto czy
Przybytek Świątyni, który to złoto czyni świętym *? 18 Także, kto by przysiągł na ołtarz, to jest niczym;
lecz kto by przysiągł na dar, który na nim jest, ten jest
zobowiązany. 19 Głupi i ślepi, albowiem co jest większe,
dar czy ołtarz, który czyni ten dar świętym? 20 Zatem ten, który
przysięga na ołtarz, przysięga na niego i na wszystko, co na nim; 21 a kto przysięga na
Przybytek Świątyni, przysięga na niego oraz na Tego,
który w nim przebywa; 22
a kto przysięga na Niebo, przysięga na tron Boga oraz na
Tego, który na nim siedzi.
23 Biada wam, uczeni w
Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo dajecie dziesięcinę z mięty, anyżku i
kminku, a zaniedbujecie cięższe rzeczy Prawa - sąd, prośbę o litość i wiarę;
te rzeczy mieliście wydawać, a tamtych nie zaniedbywać. 24 Ślepi przywódcy, którzy odcedzacie komara, a połykacie wielbłąda.
25 Biada wam,
uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że z zewnątrz oczyszczacie kubek i
misę, a wewnątrz pełne są łupiestwa oraz braku opanowania. 26 Ślepy faryzeuszu,
oczyść najpierw wnętrze kubka i misy, aby i to, co z ich zewnątrz, mogło się
stać czystym.
27 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że
jesteście podobni do grobów pobielanych, które z wierzchu wydają się piękne,
ale wewnątrz pełne są kości martwych i wszelkiej nieczystości. 28 Także i wy, wprawdzie z zewnątrz wydajecie się
ludziom sprawiedliwi, ale wewnątrz jesteście pełni obłudy oraz bezprawia.
29 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że
budujecie grobowce proroków oraz zdobicie nagrobki sprawiedliwych, 30
i mówicie: Gdybyśmy żyli za dni naszych ojców, nie bylibyśmy ich wspólnikami we
krwi proroków. 31 I tak świadczycie sami sobie, że
jesteście synami tych, którzy pomordowali proroków. 32 Więc wy także dopełnijcie miary waszych ojców! 33 Węże, rodzaju żmijowy, jak będziecie mogli ujść od
oddzielenia gehenny? 34 Oto dlatego Ja wysyłam do was proroków,
mędrców oraz uczonych w Piśmie; a niektórych z
nich zabijecie i ukrzyżujecie, a niektórych z
nich ubiczujecie w waszych bóżnicach oraz będziecie ścigać od miasta do miasta;
35 aby przeszła na was cała, sprawiedliwa krew wylana na
Ziemi Świętej, od krwi sprawiedliwego Abla *, aż do krwi
Zachariasza, syna Barachiasza, którego zamordowaliście pomiędzy Przybytkiem Świątyni,
a ołtarzem. 36 Zaprawdę, powiadam wam: To wszystko przyjdzie na ten
ród.
37 Jerozolimo, Jerozolimo, która
zabijasz proroków oraz kamienujesz tych, którzy do ciebie są wysłani - ilekroć
chciałem zebrać twoje dzieci, tak jak kokosz zbiera pod skrzydła swe pisklęta,
a nie chcieliście. 38 Oto wasz
dom jest zostawiany wam pusty. 39 Bowiem powiadam wam, że nie ujrzycie mnie od tego czasu, aż powiecie: Błogosławiony, który przychodzi w Imieniu
Pana. Psalm 118,26
*23,2 ew. Koło krzesła
Mojżesza
24. A gdy Jezus wyszedł
ze Świątyni, wybrał się w drogę; podeszli też jego uczniowie, aby mu pokazać
zabudowania Świątyni. 2
A Jezus im powiedział: Czy nie widzicie tego
wszystkiego? Zaprawdę, powiadam wam, nie zostanie tu kamień na kamieniu, który
nie będzie rozwalony.
3 Zaś kiedy siedział na górze oliwek, na osobności podeszli
do niego uczniowie, mówiąc: Powiedz nam, kiedy to się stanie oraz co będzie znakiem twojego przyjścia i zakończenia epoki? 4 A Jezus odpowiadając,
rzekł im: Uważajcie, aby was ktoś nie wprowadził w błąd. 5 Bo wielu przyjdzie nad * moim
Imieniem, mówiąc: Jam jest Chrystus; i wielu wprowadzą w błąd. 6
Ale macie znieść * wojny i wieści o wojnach; uważajcie zatem, abyście nie
zostali zatrwożeni; bo wszystko musi się stać, ale to
jeszcze nie jest koniec. 7 Gdyż zostanie pobudzony naród przeciwko
narodowi i królestwo przeciwko królestwu, będą także głody, zarazy oraz
miejscami trzęsienia ziemi. 8 Lecz to wszystko jest początkiem bólów
porodu. 9
Wtedy wydadzą was na udrękę, i będą was zabijać, i będziecie w nienawiści u
wszystkich narodów dla mojego Imienia. 10 Także wtedy wielu zostanie zgorszonych
oraz wydadzą jedni drugich, i jedni drugich będą nienawidzić. 11 Powstanie też wielu fałszywych proroków i wielu zwiodą.
12 A
że bezprawie się rozmnoży, miłość wielu zostanie oziębiona. 13
Ale kto wytrwał *
do końca, ten zostanie zbawiony. 14 Także będzie głoszona ta Dobra Nowina
Królestwa po całej zamieszkałej ziemi, na świadectwo wszystkim narodom; i wtedy
przyjdzie koniec.
15 Dlatego gdy ujrzycie obrzydliwość opuszczenia, która jest postanowiona w świętym miejscu i zapowiedziana przez proroka Daniela (kto czyta niech
uważa), 16 wtedy ci, którzy będą
w Judei, niech uciekają w góry; 17 a kto
na dachu, niech nie zstępuje, aby coś wziąć ze swojego domu; 18 a kto na roli,
nich wstecz nie wraca, aby zabrać swój płaszcz. 19 Ale biada brzemiennym * i ssącym ** w owe dni. 20 Dlatego módlcie się, aby wasze schronienie nie było
podczas zawieruchy nawet nie tygodnia. 21 Bowiem wówczas będzie wielki ucisk, jaki
się nie wydarzył od początku świata aż dotąd, ani się nie wydarzy. 22 A
gdyby nie zostały skrócone owe dni, nie zostałaby uratowana żadna cielesna
natura; ale z powodu wybranych zostaną skrócone owe dni. 23 Zatem, jeśliby wam
ktoś powiedział: Oto tu jest Chrystus, albo tam,
nie wierzcie. 24 Bo powstaną fałszywi pomazańcy i fałszywi
prorocy, i będą wydawać wielkie znaki oraz niezwykłe zjawiska, tak aby, skoro
niezbite, wprowadzić w błąd i wybranych. 25 Oto wam zapowiedziałem.
26 Zatem, jeśliby wam powiedzieli: Oto jest na pustkowiu
- nie wychodźcie; oto w skarbcach * - nie wierzcie. 27 Bowiem tak jak
błyskawica wychodzi ze wschodu i świeci aż do zachodu, tak będzie i z przyjściem Syna Człowieka. 28 Gdziekolwiek będą gruzy,
tam zostaną ugoszczone przyczółki. Zachariasz 12,9 -
10
29 A zaraz po ucisku owych dni, zostanie zaćmione słońce,
księżyc nie da swojego blasku, gwiazdy z nieba będą upadać na siebie i moce
niebios zostaną poruszone. 30 Także wtedy zostanie wydany w Niebie
sygnał Syna Człowieka. Wówczas będą narzekać wszystkie plemiona kraju *, oraz
ujrzą Syna Człowieka przychodzącego na obłokach nieba z mocą i wielką chwałą. 31
Nadto wyśle swoich aniołów z trąbą wielkiego głosu oraz zbiorą Jego wybranych z
czterech stron świata, od skrajów niebios, aż do ich skrajów.
32 A od figowego drzewa nauczcie się podobieństwa *: Gdy
jego gałąź stanie się już miękka oraz wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato. 33 Także i wy, kiedy to wszystko zobaczycie,
wiedzcie, że jest blisko, tuż u drzwi. 34 Zaprawdę powiadam wam, nie przeminie to pokolenie *, aż
wszystko to się stanie. 35 Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa
nie przeminą. 36 A o owym dniu i godzinie nie
wie nikt, ani aniołowie niebios, tylko jedynie mój Ojciec. 37 Ale jak przyszły dni Noego, takie będzie i przyjście Syna
Człowieka. 38
Bo jak za owych TR dni przed potopem jedli, pili, żenili
się i za mąż wydawali, aż do tego dnia, którego Noe wszedł do arki, 39
i nie dowiadywali się, aż przyszedł potop i wszystkich zabrał, tak też zdarzy
się przyjście Syna Człowieka. 40 Wtedy dwaj będą na roli, jeden jest
zabierany, a drugi pozostawiany; 41 dwie mielące na młynie, jedna jest
zabierana, a druga pozostawiana. 42 Czuwajcie więc, ponieważ nie wiecie, o
której godzinie wasz Pan nadchodzi. 43 A to zrozumiejcie, że gdyby
gospodarz wiedział był, o której straży * złodziej nadchodzi, wtedy
by czuwał oraz nie dał podkopać swojego domu. 44 Dlatego i wy stańcie
się gotowi, bo o godzinie, której się nie spodziewacie, Syn Człowieka
nadchodzi. 45 Któż jest zatem sługą wiernym i roztropnym, którego
Pan TR
postawił co do swych domowników, aby im dać pokarm we właściwym czasie? 46
Szczęśliwy ów sługa, którego - gdy jego Pan przyjdzie - znajdzie tak tylko
robiącego; 47
zaprawdę powiadam wam, że postawi go nad wszystkimi swoimi majętnościami. 48 A jeśliby ów zły
sługa powiedział w swoim sercu: Zwleka mój Pan z przyjściem, 49
i zaczął bić współsługi, a jeść i pić z tymi, co
się upijają, 50 przyjdzie
Pan tego sługi w dniu, którego nie oczekuje, i w godzinie, której nie zna, 51
oraz rozdzieli go na dwoje, a jego część położy z obłudnikami. Tam będzie płacz
i zgrzytanie zębów.
25. Wtedy Królestwo
Niebios będzie upodobnione do dziesięciu
dziewic, które wzięły swe lampy i wyszły na
spotkanie oblubieńca. 2 Zaś pięć z nich było mądrych, a pięć
ociężałych. 3 Wszystkie ociężałe wzięły swoje lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy; 4
lecz mądre wzięły w naczynia TR oliwę ze swoimi lampami. 5 A gdy oblubieniec
zwlekał, wszystkie się zdrzemnęły i spały. 6 Zaś o środkowej
porze *
nocy powstał krzyk: Oto oblubieniec idzie, wyjdźcie na Jego spotkanie. 7
Wtedy wstały wszystkie owe dziewice
oraz ustawiły swoje lampy. 8
A ociężałe powiedziały mądrym: Użyczcie nam z waszej
oliwy, bo nasze lampy gasną. 9 Więc te
mądre odpowiedziały, mówiąc: Aby przypadkiem nam i wam nie zabrakło; raczej
idźcie wbrew sprzedającym oraz nabądźcie sobie. Psalm
19,14; Objawienie 3,18 10 A gdy one
odeszły nabyć, przyszedł oblubieniec; a gotowe weszły z nim na wesele, i
drzwi zostały zamknięte. 11 Lecz potem
przychodzą i owe drugie dziewice, mówiąc: Panie, panie, otwórz nam. 12 A
on odpowiadając, rzekł: Zaprawdę, mówię wam, nie znam * was. Objawienie
3,16 13 Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny, w
której Syn Człowieka nadchodzi.
14 Bowiem będzie podobnie, tak jakby człowiek, który
odjeżdża z domu, zwołał swoje sługi i przekazał im swe majętności. 15
Więc jednemu dał pięć talentów, a drugiemu dwa, a innemu jeden, każdemu według
jego biegłości; i zaraz odjechał z domu. 16
A ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł oraz trudził się z nimi, i zyskał drugie pięć
talentów. 17
Także ten, który otrzymał dwa, i ten zyskał
drugie dwa. 18 Ale ten, który otrzymał
jeden, odszedł, wykopał w ziemi dół oraz ukrył srebro swojego pana. 19 A
po długim czasie nadchodzi pan owych sług i rozlicza z nimi rachunek. 20
Wtedy ten, który otrzymał był pięć talentów, podszedł i przyniósł drugie pięć
talentów, mówiąc: Panie, dałeś mi pięć talentów; spójrz, zyskałem nimi drugie
pięć talentów. 21 A jego pan mu powiedział:
Doskonale, sługo dobry i godny zaufania, nad niewieloma byłeś godny zaufania,
nad wieloma cię postawię; obejmij władzę ku radości twojego pana. 22 A
i ten, który otrzymał był dwa talenty, podszedł i powiedział: Panie, dałeś mi
dwa talenty; spójrz, zyskałem nimi drugie dwa talenty. 23 Zatem jego pan mu powiedział: Doskonale, sługo dobry i
godny zaufania, nad niewieloma byłeś
godny zaufania, nad wieloma cię postawię; obejmij władzę ku radości twojego
pana. 24
Także i ten, który otrzymał był jeden talent, podszedł i powiedział: Panie,
myślałem o tobie, że jesteś człowiekiem
okrutnym, który żniesz, gdzie nie rozsiałeś oraz przyjmujesz, skąd nie
rozsypałeś; 25 więc bojąc się, szedłem sobie i ukryłem twój talent w
ziemi; spójrz, masz co twoje. 26
A odpowiadając, jego pan mu rzekł: Sługo bezużyteczny
oraz niezdecydowany, byłeś pewny, że żnę, gdzie nie rozsiałem i przyjmuję, skąd
nie rozsypałem; 27 zatem ty miałeś me srebro wrzucić tym, co
obracają srebrem; a ja, gdy przyjdę, byłbym wziął co moje z dochodem. 28
Dlatego weźcie od niego ten talent oraz dajcie temu, który ma dziesięć talentów. 29 Bowiem każdemu, który ma, zostanie dane,
i będzie obfitować; a od tego, który nie ma, także to co ma, zostanie od niego
zabrane i uniesione *. 30 A bezużytecznego sługę
wrzućcie do zewnętrznej * ciemności. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.
31 A gdy Syn Człowieka przyjdzie w swojej chwale oraz z Nim
wszyscy święci aniołowie, wtedy usiądzie na tronie swojej chwały; 32 i zostaną przed nim zgromadzone wszystkie
narody *.
Więc ich rozdzieli, jednych od drugich, jak pasterz oddziela owce od kóz; 33
i postawi owce po swojej prawicy, a kozy po lewicy. 34 Wtedy Król powie tym,
po swojej prawicy: Pójdźcież, uwielbieni mojego Ojca, odziedziczcie Królestwo
przygotowane wam od założenia świata. 35 Bowiem łaknąłem, a daliście mi jeść;
pragnąłem, a daliście mi pić; byłem odmiennym, a ugościliście mnie; 36
byłem nagi, a przyodzialiście mnie;
zachorowałem, a odwiedziliście mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do mnie.
37
Wtedy odpowiedzą mu sprawiedliwi, mówiąc: Panie, kiedy widzieliśmy cię łaknącym, a nakarmiliśmy; albo pragnącym, a
daliśmy ci pić? 38 Kiedy też widzieliśmy
cię odmiennym, a ugościliśmy; albo nagim, a przyodzialiśmy? 39
Albo kiedy widzieliśmy cię chorym, czy w więzieniu, a przyszliśmy do ciebie? 40 Zaś Król odpowiadając, powie im: Zaprawdę, powiadam
wam, cokolwiek zrobiliście jednemu z tych najmniejszych moich braci - mnie
zrobiliście. 41 Potem powie i tym po lewicy: Idźcie ode
mnie, przeklęci, w wieczny ogień, przygotowany temu
oszczerczemu oraz jego aniołom. 42 Bowiem łaknąłem, a nie daliście mi jeść;
pragnąłem, a nie daliście mi pić; 43 byłem odmiennym, a nie ugościliście mnie;
nagi, a nie przyodzialiście mnie; chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście
mnie. 44
Wtedy oni także mu odpowiedzą, mówiąc: Panie, kiedy widzieliśmy cię łaknącym,
albo pragnącym, albo odmiennym, albo nagim, czy chorym, albo w więzieniu, a ci
nie usłużyliśmy? 45 Wtedy im odpowie, mówiąc: Zaprawdę
powiadam wam, czegokolwiek nie zrobiliście jednemu z tych najmniejszych, ani i mnie nie zrobiliście.
46
Więc ci pójdą na wieczne odcięcie; a sprawiedliwi do życia wiecznego.
26. Także się
stało, że gdy Jezus zakończył te wszystkie słowa, powiedział
do swoich uczniów: 2 Wiecie, że
po dwóch dniach jest Pascha *, a Syn Człowieka jest wydany, aby został
ukrzyżowany. 3 Wtedy zostali zebrani przedniejsi kapłani,
uczeni w Piśmie i starsi ludu do komnaty arcykapłana, którego zwano Kaifaszem, 4 oraz
uradzili, by zdradą pojmać Jezusa i zabić; 5 lecz mówili: Nie w święto, aby nie było rozruchów
między ludem.
6 A kiedy Jezus był w Betanii, w domu trędowatego Szymona, 7
podeszła do niego niewiasta, która miała
alabastrowy słoik bardzo kosztownej maści, i gdy leżał przy stole, wylała ją na jego głowę. 8 Widząc to, jego
uczniowie się oburzyli i powiedzieli: Na co ta strata? 9
Bo ta maść mogła być drogo sprzedana i mogło to
być dane ubogim. 10 Co gdy
Jezus zrozumiał, powiedział im: Dlaczego zadajecie ciosy tej kobiecie?
Zaprawdę, zrobiła szlachetny uczynek względem mnie. 11 Bowiem ubogich zawsze
zatrzymujecie ze swą pomocą, ale mnie nie zawsze zatrzymujecie. 12
Gdyż ona, kiedy wylała tę maść na moje ciało,
zrobiła mi to ku pogrzebowi. 13
Zaprawdę, powiadam wam: Gdziekolwiek, na całym świecie, będzie głoszona ta
Dobra Nowina, także będzie opowiadane na jej pamiątkę to, co ona uczyniła.
14 Wtedy jeden z dwunastu, którego zwano Judasem Iszkariotą,
wyruszył do przedniejszych kapłanów, 15 i powiedział:
Co mi chcecie dać, a ja go wam wydam? Więc oni mu odważyli trzydzieści sztuk
srebra. Zachariasz 11,12 - 13 16
I odtąd szukał stosownej pory, aby go wydać.
17 Zaś przedniego dnia Przaśników przystąpili uczniowie do
Jezusa, mówiąc mu: Gdzie chcesz żebyśmy ci przygotowali, abyś zjadł wieczerzę
paschalną? 18 A on rzekł: Idźcie do miasta,
do pewnego człowieka oraz mu powiedzcie: Nauczyciel mówi: Mój czas jest bliski;
u ciebie zrobię wieczerzę paschalną z moimi uczniami. 19 Zatem uczniowie
zrobili, jak im rozkazał Jezus, i przygotowali wieczerzę paschalną. 20 A kiedy nastał
wieczór, leżał u stołu z dwunastoma. 21 I gdy jedli, powiedział im: Zaprawdę, mówię wam, że jeden z was mnie wyda. 22
Więc zasmucili się bardzo i zaczęli mówić do niego, każdy z nich: Panie, nie ja
tym jestem! 23
A on odpowiadając, rzekł: Ten,
który ze mną zanurza rękę w misie, ten mnie wyda. 24 Wprawdzie Syn
Człowieka idzie naprzód, jak o nim napisano; lecz biada temu człowiekowi, przez
którego Syn Człowieka jest wydawany; byłoby mu dobrze, gdyby nie został zrodzony
ten człowiek. 25
A odpowiadając, Judas, który go wydawał, rzekł:
Nauczycielu - mistrzu, nie ja jestem? Mówi mu: Ty powiedziałeś. 26 A kiedy oni jedli,
Jezus wziął chleb i uwielbiwszy Boga, łamał oraz
dał uczniom, i powiedział: Bierzcie, jedzcie; to oznacza * ciało moje. 27 A gdy wziął kielich, podziękował oraz im dał, mówiąc: Pijcie z niego wszyscy; 28 albowiem to oznacza * moją krew Nowego
Testamentu, która za wielu się wylewa na
wyzwolenie od grzechów **. 29 Ale
powiadam wam, że odtąd nie będę pił z tego plonu winorośli, aż do owego dnia,
gdy go będę pił z wami nowym, w Królestwie mego Ojca.
30 I zaśpiewali hymn oraz wyszli na górę oliwek.
31 Wtedy mówi im
Jezus: Wy wszyscy zostaniecie przy mnie zgorszeni tej nocy; bowiem napisano: Uderzę pasterza, i rozproszą się owce
trzody. Zachariasz 13,7 32
Lecz po wzbudzeniu mnie, poprzedzę was do Galilei. 33 A Piotr
oddzielając się, powiedział mu: Choćby wszyscy zostali zgorszeni przy tobie, ja
nigdy nie zostanę zgorszony. 34 Rzekł mu Jezus: Zaprawdę, mówię ci, że
tej nocy, zanim kogut zapieje, trzykroć się mnie zaprzesz. 35 Zatem Piotr mu powiedział: Choćbym miał z tobą umrzeć,
bylebym się ciebie nie zaparł. I podobnie mówili wszyscy uczniowie.
36 Wtedy Jezus przychodzi z nimi na miejsce zwane Getsemane *, i
mówi uczniom: Usiądźcie tu, aż odejdę oraz tam
się pomodlę. 37
A wziąwszy z sobą Piotra oraz dwóch synów Zebedeusza,
zaczął się martwić i troskać. 38 Wtedy im
mówi: Zbolała jest moja dusza aż do śmierci; zostańcie tu oraz czuwajcie ze
mną. 39
I poszedł trochę dalej, padł na swoje oblicze, modląc się oraz mówiąc: Mój Ojcze,
jeśli jest możliwe, niech mnie minie ten kielich; lecz nie jak ja chcę, ale jak
Ty. 40 Wtedy przychodzi do uczniów i znajduje ich śpiących,
zatem mówi Piotrowi: Tak nie mogliście przez jedną godzinę ze mną czuwać? 41 Czuwajcie oraz się módlcie, abyście nie weszli w
doświadczenie; Duch wprawdzie jest ochoczy, ale
ciało wewnętrzne chore. 42 I znowu, kiedy
powtórnie odszedł, pomodlił się, mówiąc: Ojcze mój, jeśli nie może mnie minąć
ten kielich, tylko abym go pił, niech się stanie wola Twoja. 43 A gdy przyszedł, znowu znalazł ich śpiących, bo ich oczy
były obciążone. 44 Więc
opuściwszy ich, znowu odszedł i modlił się po
raz trzeci, mówiąc to samo słowo. 45 Wtedy przychodzi do swoich uczniów oraz
im mówi: Odtąd śpijcie i odpoczywajcie; oto zbliżyła się godzina, a Syn
Człowieka jest wydawany w ręce grzeszników. 46 Wstańcie, pójdźmy. Oto zbliżył się ten, który mnie wydaje.
47 A gdy on jeszcze mówił, oto przyszedł Judas, jeden z
dwunastu, a z nim liczny tłum z mieczami i kijami od przedniejszych kapłanów
oraz starszych ludu. 48 Ale ten, który go
wydawał, dał im znak, mówiąc:
Któregokolwiek pocałuję, ten nim jest; uchwyćcie
go. 49 I zaraz przystąpił do Jezusa oraz powiedział: Bądź
pozdrowiony, nauczycielu - mistrzu; i go pocałował. 50 Zaś Jezus mu rzekł: Towarzyszu, po co przychodzisz? Wtedy
przystąpili, narzucili ręce na Jezusa oraz go uchwycili. 51 A oto jeden z
tych, którzy byli z Jezusem, wyciągnął rękę,
dobył swojego sztyletu i uderzywszy sługę arcykapłana, uciął mu ucho. 52
Wtedy mówi mu Jezus: Zawróć twój sztylet na jego miejsce; bo wszyscy, którzy
mszczą się sztyletem, od sztyletu poginą. 53 Czyż sądzisz, że nie mógłbym teraz prosić
mojego Ojca, a wystawiłby mi więcej niż dwanaście legionów aniołów? 54
Ale jakby zostały wypełnione Pisma, które mówią,
że tak się musi stać? 55 W ową
godzinę powiedział Jezus do tłumów: Wyszliście jak na zbójcę, z mieczami i
kijami, aby mnie pojmać? Każdego dnia siadałem u
was, ucząc w Świątyni, a nie uchwyciliście mnie. 56 Ale to wszystko się stało, aby zostały wypełnione Pisma proroków.
Wtedy wszyscy jego uczniowie opuścili go i uciekli.
57 A oni uchwycili Jezusa i zaprowadzili go do Kajfasza, arcykapłana, gdzie zostali zgromadzeni uczeni w
Piśmie oraz starsi. 58 Zaś Piotr z daleka szedł za nimi, aż do
komnaty arcykapłana, po czym wszedł do wewnątrz
i siedział z podwładnymi, aby zobaczyć wynik. 59 A
przedniejsi kapłani i starsi oraz cała rada, szukali fałszywego świadectwa
przeciwko Jezusowi, aby go skazać na śmierć. 60 Lecz nie znaleźli; i choć wielu fałszywych świadków przychodziło -
nie znaleźli. A na koniec, gdy wystąpili dwaj fałszywi świadkowie, 61
powiedzieli: Ten mówił: Mogę obalić Świątynię Boga i przez trzy dni ją
zbudować. 62 A
kiedy arcykapłan wstał, powiedział mu: Nic nie odpowiadasz?
Cóż to ci świadczą przeciwko tobie? 63 Lecz Jezus milczał. A arcykapłan kończąc,
rzekł mu: Zaprzysięgam cię na Boga Żyjącego, abyś nam powiedział, czy ty jesteś
Chrystusem, Synem Boga. 64 Mówi mu
Jezus: Ty powiedziałeś. Jednakże mówię wam: Odtąd ujrzycie Syna Człowieka, który siedzi na
prawicy mocy, i przychodzi na
obłokach nieba. Psalm 110,1; Daniela 7,13 65
Wtedy arcykapłan rozdarł swoje szaty, mówiąc: Zbluźnił! Czyż mamy jeszcze potrzebę
świadków? Oto teraz słyszeliście jego bluźnierstwo. 66 Co wam się wydaje? A
oni odpowiadając, rzekli: Winien jest śmierci. 67 Wtedy pluli na jego
oblicze, bili go pięściami, a inni policzkowali, 68 mówiąc: Prorokuj nam, Chrystusie, kto jest tym, który cię uderzył?
69 Zaś Piotr
siedział na zewnątrz, na dziedzińcu. Wtedy przystąpiła do niego pewna
dziewczyna, mówiąc: Ty także byłeś z Jezusem z
Galilei. 70 A
on zaprzeczył przed wszystkimi, mówiąc: Nie wiem, co gadasz. 71 A kiedy TR
wychodził do przedsionka, zobaczyła go inna dziewczyna
i mówi do tych tam TR: To ten był z Jezusem Nazarejczykiem.
72 Więc powtórnie zaprzeczył z przysięgą: Nie znam tego
Człowieka. 73 A
ci, którzy tam stali, przystąpili po krótkiej chwili i powiedzieli Piotrowi: Prawdziwie i ty jesteś
z nich, bo także twoja mowa cię zdradza. 74 Wtedy
zaczął się zaklinać oraz przysięgać: Nie znam tego Człowieka. I zaraz zapiał
kogut. 75
Więc Piotr przypomniał sobie słowo Jezusa, który mu oznajmił: Zanim kogut
zapieje, trzykrotnie się mnie zaprzesz; po czym
wyszedł na zewnątrz oraz gorzko zapłakał.
*26,36 co znaczy:
(aram.): Prasa Oliwy
27. A gdy był wczesny ranek, wszyscy przedniejsi kapłani oraz starsi ludu
zarządzili naradę przeciwko Jezusowi, aby go zabić. 2 Więc go związali oraz
odprowadzili i poddali go namiestnikowi Poncjuszowi Piłatowi.
3 Wtedy Judas, który go wydał, widząc, że został osądzony,
żałując tego, zwrócił przedniejszym kapłanom
oraz starszym ludu trzydzieści sztuk srebra, 4
mówiąc: Zgrzeszyłem, gdy wydałem niewinną
krew. Zaś oni powiedzieli: Cóż nam do tego? A ty
patrz! 5
Więc porzucił te sztuki srebra w Świątyni, wycofał się, odszedł i się powiesił.
6
Zaś przedniejsi kapłani wzięli te sztuki srebra i mówili: Nie godzi się ich
kłaść do skarbca Świątyni, gdyż to jest oszacowanie przelewu krwi. 7
Zatem kiedy się naradzili, kupili za nie pole
garncarza, na miejsce pogrzebania cudzoziemców. 8 Dlatego to pole,
zostało nazwane Polem Krwi, aż do dzisiejszego dnia. 9 Wtedy się wypełniło, co
powiedziano przez proroka Jeremiasza, mówiącego: I przejęli trzydzieści sztuk srebra, oszacowanie szanowanego, który był
szanowany przez synów Israela; 10 i
dali je na pole garncarza, jak mi postanowił Pan. Zachariasz
11,12 - 13; Jeremiasz 32,6 - 9
11 A Jezus stał przed namiestnikiem. Zatem namiestnik go
zapytał, mówiąc: Ty jesteś ten król Żydów? Zaś
Jezus mu powiedział: Ty mówisz. 12 A gdy przedniejsi kapłani oraz
starsi go oskarżali, nic nie odpowiedział. 13
Wtedy mówi mu Piłat: Nie słuchasz, jak wiele przeciwko tobie świadczą? 14 Lecz mu nie odpowiedział na ani jedno słowo, tak, że
namiestnik bardzo się dziwił. 15 Ale na
święto, ten namiestnik zwykł był wypuszczać tłumowi jednego więźnia, tego, którego chcieli. 16 A mieli wówczas
znanego więźnia, zwanego Barabbaszem. 17 Więc gdy oni zostali zebrani, Piłat do
nich powiedział: Którego chcecie, abym wam uwolnił? Barabbasza, czy Jezusa
zwanego Chrystusem? 18 Bo
wiedział, że go ze złośliwości wydali. 19 A gdy on siedział na trybunie,
wysłała do niego jego żona, mówiąc: Nie miej żadnej sprawy z tym sprawiedliwym;
bo przez niego, wiele dzisiaj wycierpiałam we śnie. 1 Tymoteusza
3,16 20 Ale przedniejsi kapłani
oraz starsi namówili tłumy, aby prosili o Barabbasza, a Jezusa żeby stracili. 21 Zaś namiestnik odpowiadając, rzekł im:
Którego z tych dwóch chcecie, abym wam wypuścił? A oni odpowiedzieli: Barabbasza. 22 Mówi im Piłat: Zatem
co uczynię z Jezusem, zwanym Chrystusem? Mówią mu wszyscy: Niech zostanie ukrzyżowany.
23 A
namiestnik powiedział: Jak to, co złego uczynił? Ale oni tym bardziej wołali,
mówiąc: Niech zostanie ukrzyżowany. 24 Więc Piłat widząc, że to nic nie pomaga, ale wszczyna większe rozruchy,
wziął wodę i wbrew tłumowi umył ręce, mówiąc: Jestem wolny od kary za krew tego
sprawiedliwego *;
a wy patrzcie. 25 Zaś cały lud odpowiadając, rzekł: Krew jego na nas i na nasze dzieci. 26 Wtedy wypuścił im Barabbasza; a Jezusa ubiczował i wydał, aby
został ukrzyżowany.
27 Zaś żołnierze namiestnika zabrali Jezusa do pretorium,
zebrali nad nim całą kohortę; 28 rozebrali go i nałożyli mu płaszcz
szkarłatny. 29 Upletli też wieniec z cierni i włożyli na jego głowę,
a trzcinę w jego prawą rękę. Po czym upadli
przed nim na kolana oraz wyśmiali go, mówiąc: Bądź pozdrowiony, królu Żydów; 30
i plując na niego, wzięli trzcinę oraz bili go w
jego głowę. 31
A kiedy go wyśmiali, rozebrali go z płaszcza, ubrali go
w jego szaty oraz odprowadzili, aby go ukrzyżować.
32 Zaś wychodząc
znaleźli człowieka, Cyrenejczyka, imieniem Szymon; tego zmusili, aby niósł jego
krzyż. Mateusz 16,24 33 A gdy przyszli na miejsce zwane Golgotą, nazywane też Miejscem Czaszki, 34 dali mu wypić ocet
winny zmieszany z żółcią; lecz skosztował i nie chciał pić. 35
Zaś kiedy go ukrzyżowali, rozdzielili jego
szaty, rzucając los; aby się wypełniło, co powiedziano przez proroka: Rozdzielili sobie moje szaty, a o mój
płaszcz los rzucili. Psalm 22,19 36
Zatem siedzieli i tam go pilnowali. 37 Umieścili
także nad jego głową napisaną jego sprawę: Ten jest Jezus, Król Żydów. 38
Są też z nim krzyżowani dwaj rozbójnicy,
jeden z prawej strony, a drugi z
lewej strony. 39
A ci, którzy przechodzili
obok, bluźnili mu, kiwając swoimi głowami, Psalm 22,8
40
oraz mówiąc: Ty, który obalasz Świątynię i w trzech dniach ją budujesz, uratuj sam siebie; jeśli jesteś Synem
Boga, zstąp z krzyża. 41 Podobnie i przedniejsi kapłani wraz z
uczonymi w Piśmie, i ze starszymi, wyśmiewając się, mówili: 42
Innych uratował, a samego siebie uratować nie może; TR skoro jest królem Israela, niech teraz zstąpi z
krzyża, a uwierzymy w niego TR. 43 Był
przekonany o swojej wartości w Bogu, więc niech
go teraz wyrwie, jeśli go chce; bo powiedział: Jestem Synem Boga. Psalm 22,9 44 Tak samo urągali mu * rozbójnicy, którzy z nim zostali
ukrzyżowani.
45 A od godziny szóstej *, w całym kraju powstała ciemność, aż do godziny
dziewiątej. 46 A około dziewiątej godziny,
Jezus zawołał wielkim głosem, mówiąc: Eli,
Eli, lama sabachthani? To jest: Boże
mój, Boże mój, czemu mnie opuściłeś? Psalm 22,2; 2
Koryntian 5,21 47 Wtedy niektórzy z tych, co tam stali,
usłyszawszy to, mówili: Ten woła Eliasza. 48
Więc zaraz jeden z nich podbiegł, wziął gąbkę oraz napełnił ją octem winnym, i włożywszy na trzcinę, dał mu pić. Psalm 69,22 49 A drudzy mówili: Zdejmij, patrzmy
czy Eliasz nadchodzi, aby go uratować. 50 Ale Jezus, znowu zawołał wielkim głosem i
oddał ducha. 51
A oto zasłona Świątyni została rozerwana na dwoje, od
góry aż do dołu; i ziemia została potrząśnięta, a skały rozłamane. 52 Także zostały otwarte grobowce, i zostało wzbudzonych
wiele ciał tych świętych, którzy zasnęli, 53 więc wyszli
z grobowców po jego powstaniu, weszli do świętego miasta, i pokazali się licznym.
54
Wtedy setnik oraz ci, którzy z nim pilnowali Jezusa, widząc trzęsienie ziemi, i
to, co się działo, bardzo się wystraszyli, mówiąc: Prawdziwie ten był Synem
Boga. 55 A było tam wiele,
przypatrujących się z daleka niewiast, które mu usługując, poszły za Jezusem od
Galilei. 56
Wśród nich była Maria Magdalena, Maria - matka Jakóba i Jozesa oraz matka synów
Zebedeusza. 57
A kiedy nastał wieczór, przyszedł zamożny człowiek z
Arymathei, imieniem Józef, który sam także został uczyniony uczniem w Jezusie. 58
Ten przyszedł do Piłata i prosił o ciało Jezusa. Wtedy Piłat rozkazał, aby
ciało zostało oddane. 59 A
Józef wziął to ciało, owinął je w czyste sukno, 60 i położył je w swoim nowym grobowcu,
który wykuł w skale. Po czym zatoczył wielki kamień
na drzwi grobowca i odszedł. 61 A była tam Maria Magdalena
oraz inna Maria, siedzące naprzeciw grobu.
62 A nazajutrz, które jest po dniu Przygotowania, zostali
zebrani u Piłata przedniejsi kapłani i faryzeusze, 63 mówiąc: Panie,
przypomnieliśmy sobie, że ów zwodziciel, jeszcze żyjąc, powiedział: Po trzech
dniach będę wzbudzony. 64 Zatem rozkaż zabezpieczyć grób aż do trzeciego
dnia, aby jego uczniowie, przyszedłszy w nocy, go nie ukradli, oraz nie
powiedzieli ludowi, że jest wzbudzony z
martwych; i będzie ostatni błąd gorszy niż pierwszy. 65 A Piłat im
powiedział: Macie straż; idźcie, zabezpieczcie sobie jak potraficie. 66
Więc oni poszli oraz zabezpieczyli sobie grób z pomocą straży, i zapieczętowali
kamień.
*27,24 tłumaczenie
równoległe: Jestem niewinny, z dala od
krwi tego sprawiedliwego.
28. W końcu szabatów
*,
owego dnia, wtedy rozbłyskującego aż do jedności
szabatów *,
poszła Maria Magdalena oraz druga Maria, aby obejrzeć grób. 2
A oto stało się
wielkie trzęsienie ziemi; bowiem z Nieba zstąpił anioł Pana, podszedł oraz
odwalił kamień od drzwi, i na nim usiadł. 3
A jego postać była jak błyskawica, a jego szata biała
jak śnieg. 4
Zaś ze strachu przed nim drżeli ci, co pilnują grobu, i stali się jakby
nieżywi. 5
Ale anioł, oddzielając je, powiedział do
niewiast: Wy się nie bójcie, gdyż wiem, że szukacie ukrzyżowanego Jezusa. 6
Nie tutaj jest; bo jest wzbudzony, jak powiedział; chodźcie, obejrzyjcie
miejsce gdzie Pan leżał. 7 Po czym
szybko wyruszcie oraz powiedzcie jego uczniom, że jest wzbudzony z martwych; a
oto poprzedza was do Galilei, tam go ujrzycie. Oto wam powiedziałem. 8
Wtedy szybko odeszły od grobowca i z bojaźnią, i wielką radością biegły, aby to
opowiedzieć jego uczniom. 9 A gdy szły, aby to opowiedzieć
jego uczniom, oto Jezus spotkał się z nimi, mówiąc: Bądźcie pozdrowione. A one
podeszły, uchwyciły się jego nóg i oddały mu pokłon. 10 Wtedy mówi im Jezus:
Nie bójcie się; idźcie, oznajmijcie moim braciom, by wrócili do Galilei; tam
mnie zobaczą.
11 Zaś kiedy one wyruszały, oto przyszli do miasta niektórzy
ze straży i oznajmili przedniejszym kapłanom wszystko, co się stało. 12 A gdy zostali
zgromadzeni ze starszymi, naradzili się, oraz dali żołnierzom zadawalającą ilość sztuk srebra, 13 mówiąc:
Rozpowiadajcie, że gdy spaliśmy, jego uczniowie przyszli w nocy i go ukradli. 14 A jeśli to by
doszło do uszu namiestnika, my go przekonamy i uczynimy was bezpiecznymi. 15 Więc oni wzięli srebro oraz zrobili tak, jak zostali nauczeni. I ta historia została
rozniesiona u Żydów, aż do dzisiejszego dnia.
16 Lecz jedenastu uczniów poszło do Galilei, na łańcuch
górski, gdzie im wyznaczył Jezus. 17 A kiedy
Go ujrzeli, oddali Mu pokłon; bo wcześniej
zwątpili. 18
Zaś Jezus podszedł oraz rozmawiał z nimi, mówiąc: Dana Mi jest wszelka moc w Niebie i na ziemi. 19
Wyruszcie więc i czyńcie uczniami wszystkie narody, zanurzając ich w Imię Ojca
i Syna i Ducha Świętego *; 20 ucząc ich zachowywać wszystko, tyle
właśnie, ile wam poleciłem; a oto ja jestem z wami przez
wszystkie dni, aż do końca epoki. Amen *.
*28,1 co znaczy: Dni
odpoczynku - wyznaczonych przez Boga w Starym Przymierzu z Israelem