Łukasz
Dobra Nowina
spisana przez Łukasza
1. Ponieważ wielu
podjęło się uporządkować
opowiadanie o dokonanych * wśród nas rzeczach, 2
jak nam przekazali ci, którzy od początku stali się naocznymi świadkami
oraz sługami Słowa, 3 wydało się i mnie, dostojny Teofilu,
uważnie prześledzić wszystko od początku i po kolei ci je opisać, 4
abyś poznał niezawodność słów o których zostałeś ustnie pouczony.
5 W czasie dni
Heroda - króla Judei, był pewien kapłan imieniem Zachariasz ze zmiany Abiasza,
i jego żona z córek Aarona *, a jej imię brzmiało Elżbieta.
6 A oboje byli sprawiedliwi przed obliczem
Boga, chodząc nienaganni we wszystkich przykazaniach oraz sprawiedliwych
czynach Pana. 7 Lecz nie mieli potomstwa, ponieważ
Elżbieta była bezpłodna, i oboje byli podeszłymi w swym wieku. 8
Ale stało się, w czasie kiedy on był kapłanem, w
porządku jego zmiany przed Bogiem, 9 że gdy wszedł do Przybytku Pana według zwyczaju
kapłaństwa, dostał w udziale - okadzić *. 10 A cała rzesza ludu była na
zewnątrz, modląc się w godzinie kadzenia. 11 Ale ukazał mu się anioł Pana, który stał po prawej stronie
ołtarza kadzenia. 12 Więc kiedy
go zobaczył, Zachariasz się zaniepokoił oraz przypadła na niego bojaźń. 13
Zaś anioł powiedział do niego: Nie bój się, Zachariaszu, ponieważ została wysłuchana
twoja prośba, więc twa żona Elżbieta urodzi ci syna i nazwiesz jego imię Jan. 14
Zdarzy ci się radość, wesele oraz liczni będą się cieszyć z jego narodzenia. 15
Gdyż będzie wielkim przed obliczem Pana. Nie będzie pił wina oraz mocnego
trunku, ale już w łonie swojej matki będzie napełniony Duchem Świętym. 16 Także wielu synów Israela zwróci ku Panu, ich Bogu. 17 I pójdzie przodem przed Jego obliczem w duchu oraz
mocy Eliasza, by zwrócić serca ojców ku
dzieciom, a nieposłusznych - do świadomości sprawiedliwych i przysposobić Panu przygotowany
lud. 18 A Zachariasz powiedział do
anioła: Po czym to poznam? Bo jestem starcem, a i moja żona podeszła w swoim
wieku. 19
Zaś anioł odpowiadając, rzekł mu: Ja jestem Gabriel, który
stoi przed obliczem Boga, a zostałem posłany, aby
do ciebie przemówić i ogłosić ci o tym dobrą nowinę. 20 Ale oto będziesz milczący i nie będziesz mógł nic
powiedzieć, aż do dnia, kiedy to się stanie. Za
to, że nie uwierzyłeś moim słowom, które zostaną wypełnione w ich czasie.
21 A lud oczekiwał na
Zachariasza; więc dziwili się, że on w Przybytku zwleka. 22 Zaś kiedy wyszedł, nie mógł nic powiedzieć, zatem poznali, że w Przybytku zobaczył
widzenie. Kiwał im też głową, lecz trwał niemy. 23 I stało się, gdy wypełniły się dni jego służby, że odszedł do
swojego domu. 24 Zaś po owych dniach jego żona Elżbieta poczęła,
ale kryła się przez pięć miesięcy, mówiąc: 25
Tak mi w tych dniach Pan uczynił; wejrzał, aby
zdjąć moją hańbę u ludzi.
26 Zaś w szóstym miesiącu, od Boga - do miasta Galilei o nazwie Nazaret został wysłany anioł Gabriel, 26
do panny *
zaręczonej mężowi z domu Dawida, którego imię brzmi Józef;
a imię dziewicy - Maria
**. 27
Więc anioł wszedł do niej i powiedział: Witaj, obdarowana łaską, Pan z tobą;
błogosławionaś *
ty między niewiastami. 29 Zaś gdy ona go zobaczyła,
zmieszała się na to słowo i rozważała, cóż to było za pozdrowienie.
30 A
anioł jej powiedział: Nie bój się, Mario, bowiem znalazłaś łaskę u Boga. 31
Więc oto poczniesz w łonie oraz urodzisz syna, a jego imię nazwiesz Jezus. 32 Ten będzie wielkim, będzie nazwany Synem Najwyższego,
a Pan Bóg da mu tron jego przodka * Dawida. 2 Samuela 7,12
- 13; Izajasz 9,7; Rzymian 1,3 33 Na wieki będzie królował nad domem Jakóba,
a królestwu Jego nie będzie końca. 34 Zaś Maria powiedziała do anioła: Jak to
będzie, skoro nie znam męża? 35
A anioł odpowiadając, rzekł jej: Duch Święty przyjdzie
do ciebie i ocieni cię moc Najwyższego. Dlatego to narodzone, święte *,
zostanie nazwane Synem Boga. 36
A oto Elżbieta, twoja krewna nazywana bezpłodną, także
ona poczęła syna w swej starości, a ten miesiąc jest dla
niej szósty. 37 Gdyż żadna sprawa od Boga nie będzie
niemożliwa. Jan 14,13 - 14 38 Zaś Maria powiedziała:
Oto ja, służebnica * Pana;
oby mi się stało według twojej mowy. I anioł od niej odszedł.
39 A kiedy Maria powstała w owych
dniach, z pośpiechem wyruszyła do górzystej krainy, do miasta Judy, 40
oraz weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. 41 Także zdarzyło się, gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Marii, że niemowlę w jej łonie skoczyło, a Elżbieta została
napełniona Duchem Świętym. 42 Zawołała
też wielkim głosem i powiedziała: Ty jesteś błogosławiona
między niewiastami oraz błogosławiony owoc twojego łona. 43 A skąd mi to, że
przyszła do mnie matka mojego pana? 44 Bo oto,
gdy głos twojego pozdrowienia doszedł do moich uszu, z radością podskoczyło
niemowlę w moim łonie. 45 Zatem
szczęśliwa *,
co uwierzyła, że będzie spełnienie tych rzeczy, które
zapowiedziano jej od Pana.
46 A Maria powiedziała: Chwali moja dusza Pana; 47
i rozweselił się mój duch w Bogu, moim Zbawicielu, 48 że spojrzał na poniżenie jego służebnicy. Oto bowiem, od teraz,
zwać mnie będą szczęśliwą wszystkie pokolenia, 49 gdyż Potężny uczynił
mi wielkie rzeczy, a Jego Imię święte. 50 Jego też
miłosierdzie dla rodu bojących się Go pokoleń. 51 Sprawił panowanie Jego
ramieniu, rozproszył pysznych w zamysłach ich serca; 52 powalił władców z
tronów, a poniżonych wywyższył. 53 Łaknących
nasycił dobrami, a tych, którzy się bogacą
odesłał jako bezwartościowych *. 54 Mocno trzymał * swojego
sługę - Israela, by pamiętać o miłosierdziu na wieczność dla
Abrahama i jego potomstwa, 55 tak jak
mówił do naszych ojców.
56 Więc Maria została z nią około trzy miesiące, i wróciła do
swojego domu.
57 Zaś Elżbiecie wypełnił się czas jej rodzenia oraz wydała
syna. 58 A
sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan wyniósł swe miłosierdzie razem z nią, i
razem z nią się cieszyli. 59 Także wydarzyło się, że w ósmym dniu
przyszli obrzezać dziecko, oraz je nazwali - dzięki imieniu jego ojca -
Zachariaszem. 60 A jego matka odpowiadając,
rzekła: Nie, lecz będzie nazwany - Jan. 61 Więc
do niej powiedzieli: Nie istnieje nikt z twojej rodziny, kto nazywa się tym
imieniem. 62
Ale dawali też znaki jego ojcu, jakby chciał, aby je nazwać. 63 Zatem poprosił tabliczkę oraz napisał nazywając: Jego
imię jest Jan. Więc wszyscy się zdziwili. 64 Zarazem
też zostały otwarte jego usta i jego język, więc mówił, wielbiąc Boga. 65 A przy wszystkich,
co z nimi
sąsiadowali powstał strach, oraz wszystkie te sprawy były rozpowiadane w całej
górnej Judei. 66 Zaś wszyscy, którzy słyszeli, składali to
sobie do ich serca, mówiąc: Kim zatem, będzie to dziecko? A była z nim ręka
Pana.
67 Zaś jego ojciec Zachariasz został napełniony Duchem Świętym
i prorokował, mówiąc: 68 Uwielbiony Pan, Bóg Israela, ponieważ
spojrzał oraz sprawił wykupienie swojemu ludowi. 69 Także w domu swojego
sługi Dawida wzniósł nam róg zbawienia, 70 jak od
wieczności zapowiedział przez usta Jego świętych * proroków. Psalm
132,17; Izajasz 62,1; Jeremiasz 23,6 71 Wybawienie od naszych nieprzyjaciół oraz z ręki wszystkich, co nas nienawidzą. 72 Aby uczynić miłosierdzie za naszych ojców i pamiętać o Jego
świętym przymierzu; 73 przysiędze,
którą potwierdził względem naszego ojca Abrahama. By nam
dać - 74
wybawionym z ręki wrogów - bez lęku Mu służyć 75 przed Jego obliczem w
bogobojności i sprawiedliwości, przez wszystkie
nasze dni życia. 76
A ty, dziecko, będziesz nazwane prorokiem Najwyższego;
bo pójdziesz wcześniej przed obliczem Pana, by
przygotować Jego drogi, 77 oraz dać
poznanie ratunku Jego ludowi, przez uwolnienie * ich od grzechów **. 78 To wszystko dzięki miłosierdziu naszego Boga, przez
które nawiedziło nas wzejście z wysokości, 79 by ukazać się tym,
którzy siedzą w ciemności i w cieniu śmierci, oraz
poprowadzić nasze nogi na drogę pokoju.
80 Zaś dziecko rosło i umacniało się Duchem. A było na
pustkowiach, aż do dnia ukazania go przed Israelem.
**1,26 gr. Mariam;
C
hebr. Miriam
2. A zdarzyło się w owych dniach, że wyszedł
dekret od cesarza Augusta, by był spisany cały świat zamieszkały. 2
Ten pierwszy spis dokonał się za Kwiryniusza, który był wielkorządcą Syrii. 3 Więc wszyscy wyruszyli,
aby być spisywani, każdy do swojego miasta. 4 Wyszedł też i Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do
Judei, do miasta Dawida, które nazywa się Betlejem, z tego
powodu, że był on z domu oraz rodu Dawida; 5 by zostać spisanym z Marią, zaręczoną sobie małżonką,
która była brzemienna. 6 Ale tam, w czasie ich
pobytu się zdarzyło, że wypełniły się dni jej rodzenia. 7 Więc urodziła syna swego
pierworodnego, owinęła go pieluszkami i położyła go w żłobie, gdyż nie było dla
nich miejsca na kwaterze.
8 A w owej krainie byli pasterze, co
nocowali na polu oraz strażami nocy * pilnowali przy swoim stadzie. 9
I oto stanął przy nich anioł Pana oraz wokół oświetliła ich chwała Pana, więc
przestraszyli się wielkim strachem. 10
A anioł im powiedział: Nie bójcie się; bo oto ogłaszam
wam wielką radość, która będzie udziałem całego
ludu. 11 Dzisiaj, w mieście Dawida, urodził się wam zbawiciel,
którym jest Chrystus Pan. 12 A to będzie
dla was znakiem: Znajdziecie niemowlę owinięte pieluszkami oraz leżące w żłobie. 13 Nagle też, z aniołem pojawiło się mnóstwo zastępu niebiańskiego, który wielbił Boga, mówiąc: 14 Chwała Bogu na
wysokościach, a na ziemi pokój w ludziach Jego upodobania *.
21 Zaś gdy się wypełniło
osiem dni, obrzezano owo dzieciątko, a jego Imię zostało nazwane Jezus, jak mu nadano przez anioła, przed jego poczęciem w
łonie.
22 A kiedy wypełniły się dni jej oczyszczenia według Prawa
Mojżesza, zanieśli go do Jerozolimy, aby go postawić
obok Pana 23
(jak jest napisane w Prawie Pana: Wszelkie męskie potomstwo,
otwierające łono, będzie nazwane - święte Pana), 24 oraz dać ofiarę według
tego, co powiedziane w Prawie Pana - parę turkawek, albo dwa pisklęta gołębi.
25 A oto w Jerozolimie był człowiek, którego imię brzmi Symeon. Ten człowiek był
sprawiedliwy, bogobojny, wyczekujący pociechy Israela; zaś nad nim był Duch Święty.
26
W wyroczni było mu też zapowiedziane przez Ducha Świętego, że nie doświadczy śmierci, zanim nie ujrzy Chrystusa
Pana. 27 Zatem za sprawą Ducha przyszedł do Świątyni; a gdy rodzice
wprowadzali dziecko - Jezusa, by z nim uczynić według zwyczaju Prawa, 28 także on wziął je w swoje ramiona, wielbił Boga i
mówił: 29 Teraz w pokoju odprawisz swego sługę, Władco, według
Twojego Słowa. 30 Gdyż moje oczy oglądały Twoje zbawienie, 31
które przygotowałeś przed obliczem wszystkich ludzi; 32 światło objawienia dla
pogan oraz chwałę twojego ludu - Israela. 33 A jego matka i Józef byli
pełni podziwu wobec rzeczy, które o nim
opowiadali. 34 Symeon także im błogosławił oraz powiedział do Marii,
jego matki: Oto ten jest ustanowiony na upadek oraz wzniesienie wielu w Israelu,
na znak sprzeciwiania się; 35 lecz i samą
twoją duszę miecz przeniknie; by mogły zostać wyjawione opinie * z wielu serc.
36 Żyła też
prorokini Anna, córka Fanuela, z pokolenia Asera; (ta podeszła w wielu dniach, co przeżyła z mężem siedem lat od jej panieństwa, 37 oraz wdowa od około
osiemdziesięciu czterech lat), która nie odstępowała od Świątyni, służąc nocą i
dniem postami oraz prośbami do Boga. 38
Ona także, gdy owej godziny stanęła obok nich, dziękowała Bogu oraz mówiła o nim wszystkim, co oczekiwali odkupienia w Jerozolimie.
39 A kiedy wszystko wykonali według Prawa Pana, wrócili do
Galilei, do swego miasta Nazaretu. 40 Zaś dziecko wzrastało, umacniało się w
Duchu, wypełniając się mądrością; i była nad nim przychylność Boga.
41 A jego przodkowie co rok chodzili do Jerozolimy w Święto
Paschy. 42
Więc kiedy miał dwanaście lat, oni wchodzili * do Jerozolimy, według zwyczaju
święta. 43 A gdy oni wracali, po wypełnieniu owych dni, chłopiec Jezus pozostał w
Jerozolimie. Ale nie wiedział tego Józef, ani
jego matka; 44 lecz uważając, że on jest wśród grupy podróżnych,
przeszli drogę dnia oraz szukali go między krewnymi i między znajomymi. 45 A
kiedy go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy, wciąż go szukając. 46 I stało się po trzech
dniach, że go znaleźli, siedzącego pośrodku
nauczycieli w Świątyni, słuchającego ich i pytającego. 47 Zaś wszyscy, co go słuchali zdumiewali się nad jego wiedzą oraz
odpowiedziami. 48 Zatem kiedy go
zobaczyli - zdumieli się, a jego matka do niego powiedziała: Synu, dlaczego nam
tak zrobiłeś? Oto twój ojciec * i ja szukaliśmy ciebie, bolejąc. 49
Więc do nich rzekł: Dlaczego mnie szukaliście? Czy
nie wiedzieliście, że trzeba mi być w miejscach mojego
Ojca? 50
Ale oni nie zrozumieli słowa, które im powiedział. 51 Zatem zszedł z nimi
oraz przyszedł do Nazaretu, i był im posłuszny. A jego matka zachowywała
wszystkie te sprawy w swoim sercu. 52 Jezus także rozwijał się w mądrości,
postawie i przychylności, z powodu Boga i ludzi.
3. Zaś w
piętnastym roku panowania
cesarza Tyberiusza, za Poncjusza Piłata będącego
namiestnikiem Judei, Heroda będącego tetrarchą Galilei, i jego brata Filipa
będącego tetrarchą Iturei oraz krainy Trachonitis; za Lizaniasza
będącego tetrarchą Abileny, 2 za arcykapłanów Annasza i Kaifasza - na
pustkowiu pojawiło się słowo Boga do Jana, syna Zachariasza. 3
I przyszedł do całej okolicy Jordanu, głosząc chrzest skruchy ku odpuszczeniu
grzechów *.
4
Jak zostało napisane w Księdze słów proroka Izajasza, który
mówił: Głos wołającego na pustkowiu:
Gotujcie drogę Pana, czyńcie proste Jego ścieżki. Każda rozpadlina będzie wypełniona; każda góra i wzgórze zostanie
zniżone *,
i będą krzywe ** ku prostej ***, a kamieniste - staną się gładkimi
drogami. 6 Także
każda cielesna natura zobaczy zbawienie od Boga. Izajasz 40,3; 52,10
7 I mówił tłumom, co
wychodziły oraz chciały być przez niego
ochrzczone: Rodzaju żmijowy, kto wam pokazał żebyście uciekali przed
nadchodzącym gniewem? 8 Wydawajcie więc, owoce godne skruchy; i
nie zacznijcie mówić sami w sobie: Mamy ojca Abrahama; bowiem powiadam wam, że
Bóg, z tych kamieni może wzbudzić dzieci Abrahamowi. 9 Zaś teraz, do korzenia
drzew przyłożona jest i siekiera. Zatem każde drzewo, które
nie wydaje szlachetnego owocu, zostaje wycinane i w ogień wrzucane. 10 Więc tłumy pytały go, mówiąc: Co zatem, mamy uczynić?
11 A
odpowiadając, rzekł im: Kto ma dwie suknie -
niech odstąpi temu, co nie ma; a kto ma pokarmy niechaj czyni tak samo. 12 Ale przyszli także celnicy, by
być ochrzczeni, i powiedzieli do niego: Nauczycielu, co mamy uczynić? 13 A
on do nich powiedział: Nie ściągajcie ani jednej
należności więcej, ponad wam nakazane. 14 Pytali go także ci,
którzy byli żołnierzami, mówiąc: Co my mamy uczynić? Zatem do nich
powiedział: Nikogo nie przetrząsajcie, ani nie
szantażujcie, lecz zadawalajcie się waszymi żołdami.
15 Zaś kiedy lud
oczekiwał i gdy wszyscy rozmyślali w swych sercach o Janie, czy nie on jest
Chrystusem, 16 Jan odpowiedział wszystkim, mówiąc: Ja was chrzczę
wodą, ale przychodzi mocniejszy ode mnie,
któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka jego butów; ten was ochrzci w
Duchu Świętym i ogniu. 17 On ma w
swej ręce wiejadło, więc wyczyści swoje klepisko, i zgromadzi pszenicę do swej
stodoły, a plewy spali ogniem nieugaszonym. 18 Nadto wiele głosił ludowi, wzywając także innych. 19
Zaś tetrarcha Herod, strofowany przez niego o Herodiadę, żonę jego brata
Filipa, oraz o wszystkie złe rzeczy, które Herod
uczynił, 20 dołożył do wszystkich i to, że zamknął Jana w
więzieniu. 21 A
pośród chrztu całego ludu oraz ochrzczonego i modlącego się Jezusa wydarzyło
się, że zostało otwarte Niebo, 22 i spłynął
na niego Duch Święty, w cielesnym wyglądzie jak
gołębica. Pojawił się też głos z Nieba, mówiący: Ty jesteś Mój Syn umiłowany, w
tobie upodobałem.
23 A Jezus kiedy zaczynał, żył około trzydzieści lat, będąc (jak
mniemano *)
synem Józefa, Helego **, 24 Mattata,
Lewiego, Melchiego, Annaja, Józefa, 25 Matatiasza, Amosa, Nahuma, Hesliego,
Naggaja 26
Maata, Matatiasza, Semeina, Józefa, Judasa, 27 Joanana, Resy,
Zorobabela, Salatiela, Neriego, 28 Melchiego, Addiego, Kosama, Elmadama,
Era, 29
Jozego, Eliezera, Jorima, Mattata, Lewiego, 30 Symeona, Judasa,
Józefa, Jonama, Eliakima, 31 Melei, Menny, Mattata, Natana, Dawida, 32 Jessego, Obeda, Booza, Salmona, Naasona, 33
Aminadaba, Arama, Hesrona, Faresa, Judasa, 34 Jakóba, Izaaka, Abrahama, Tary, Nachora, 35 Serucha, Ragaua, Feleka, Hebera, Sali, 36
Kainama, Arfaksada, Sema *, Noego **, Lamecha, 37 Matusala, Henocha, Jareta, Maleleela,
Kainama, 38
Enosa, Seta *,
Adama, Boga.
4. Zaś Jezus, pełen Ducha
Świętego, zawrócił od Jordanu oraz w Duchu był prowadzony na pustkowiu, 2
i czterdzieści dni doświadczany przez tego oszczerczego
*. A
w owych dniach nic nie jadł, więc kiedy się one skończyły, w końcu łaknął. 3
Ale ten oszczerczy mu powiedział: Jeśli jesteś
Synem Boga, powiedz temu kamieniowi aby stał się chlebem. 4 A Jezus,
odpowiadając mu, rzekł: Napisane jest: Człowiek nie będzie żył samym chlebem,
ale każdym słowem Boga. 5
A ten oszczerczy, kiedy go wyprowadził na wysoką górę, w jednej chwili
pokazał mu wszystkie królestwa świata. 6 I ten oszczerczy mu powiedział: Dam ci tą całą władzę
oraz ich chwałę, bowiem została mi przekazana i daję ją komu zechcę. 7
Więc jeśli ty się przede mną pokłonisz, cała będzie twoja. 8 A Jezus
odpowiadając, rzekł mu: Idź precz ode mnie *,
szatanie; bowiem jest napisane: Panu Bogu
twojemu oddawać będziesz pokłon i Jemu samemu będziesz służył. V Mojżesza 6,13 9 Także
zaprowadził go do Jerozolimy i postawił go na najwyższym
ganku Świątyni oraz mu powiedział: Jeśli jesteś Synem Boga, rzuć się
stąd w dół; 10 bowiem jest napisane: Swoim aniołom przykazał o tobie, by cię ustrzec, 11
oraz że: Na rękach cię poniosą, abyś
przypadkiem nie uraził swojej nogi o kamień. Psalm
91,11 - 12 12
A Jezus odpowiadając, rzekł mu: Jest powiedziane: Nie będziesz doświadczał * Pana Boga twego. V Mojżesza 6,16 13 Więc ten
oszczerczy dokończył całe kuszenie i do czasu odszedł od niego.
14 A Jezus wrócił do Galilei w mocy Ducha. Zatem rozeszła się o
nim wieść po całej okolicy. 15 Zaś on nauczał w ich bóżnicach, chwalony
przez wszystkich.
18 Duch Pana we mnie -
gdzie mnie namaścił, by biednym opowiadać Dobrą Nowinę; i mnie wysłał, by uzdrawiać skruszone serca; jeńcom zwiastować
wyzwolenie, a ślepym przejrzenie, by strzaskanych odesłać na odpuszczenie *; 19 i
ogłosić mile widziany okres czasu Pana. Izajasz
61,1 - 2 20 I zwinął zwój, oddał go słudze oraz usiadł; a oczy wszystkich w bóżnicy
były w niego wpatrzone. 21 Więc zaczął do nich mówić: Dzisiaj
wypełniło się Pismo, to w waszych uszach. 22
A wszyscy mu potwierdzali, dziwili się na słowa łaski, które wychodziły z jego ust i mówili: Czy nie ten jest
synem Józefa? 23 Zatem do
nich powiedział: Z pewnością mi powiecie ten przykład: Lekarzu, ulecz samego
siebie. To, co słyszeliśmy, że stało się w
Kafarnaum, uczyń i tutaj, w swojej ojczyźnie. 24 Ale powiedział: Zaprawdę, powiadam wam, że żaden prorok nie jest
mile widziany w swej ojczyźnie. 25 Także w prawdzie wam mówię, że w dniach
Eliasza było wiele wdów w Israelu - gdy na trzy lata i sześć miesięcy zostało
zamknięte Niebo, aby na całej ziemi dokonał się wielki głód - 26 ale Eliasz nie został
posłany do żadnej z nich, lecz tylko do kobiety
- wdowy, do Sarepy Sydonu. 27 Za proroka
Elizeusza wielu też było trędowatych w Israelu, ale nie
został oczyszczony żaden z nich, lecz
tylko Naaman Syryjczyk. 28 Więc słysząc to, wszyscy w bóżnicy
napełnili się gniewem. 29 A kiedy
powstali, wyrzucili go na zewnątrz miasta oraz poprowadzili go aż do krawędzi
góry, na której było zbudowane ich miasto, by go zrzucić. 30 Ale on przeszedł przez
ich środek i uszedł.
31 Zszedł też do Kafarnaum, miasta Galilei; oraz tam był, nauczając ich
w szabat. 32 Więc zdumiewali się nad jego nauka, bo jego słowo
było z mocą. 33 A był w bóżnicy człowiek, który miał nieczystego ducha demona. Zatem zawołał
wielkim głosem, 34 mówiąc: Ach, co nam i tobie Jezusie
Nazareński? Przyszedłeś nas zgubić? Znam cię, kto ty
jesteś - święty Boga. 35 A Jezus go zgromił, mówiąc:
Zamilknij oraz wyjdź z niego. Zaś demon rzucił go na środek, wyszedł z niego i
nic mu nie zaszkodził. 36 Zatem pojawiło się na wszystkich zdumienie,
i rozmawiali między sobą, mówiąc: Co to za sprawa, że we władzy i mocy
rozkazuje duchom nieczystym, a wychodzą?
37
I rozeszła się o nim pogłoska na wszystkie miejsca tej okolicy.
38 Zaś Jezus, kiedy się podniósł, z bóżnicy przybył do domu Szymona.
A teściowa Szymona była ogarnięta wielką gorączką; więc go o nią poprosili. 39 A gdy przy niej przystanął, zgromił gorączkę, zatem ją
opuściła; zaraz też wstała i im posługiwała. 40 Zaś kiedy zachodziło słońce, wszyscy, którzy mieli
chorujących na różnorakie choroby, przyprowadzali ich do niego; a on ich
uzdrawiał, każdemu jednemu nakładając ręce. 41 A z wielu
wychodziły też demony, które wołały i mówiły: Ty
jesteś Chrystus, Syn Boga. Zatem gromiąc, nie pozwalał im mówić; bo wiedziały, że on jest Chrystusem.
42 Zaś gdy był dzień, wyruszył i odszedł na puste miejsce. A
tłumy go szukały. Więc przyszli do niego i go zatrzymywali, by od nich nie odchodził. 43 Ale on do nich powiedział: Także innym miastom trzeba mi opowiadać
Dobrą Nowinę o Królestwie Boga; bo na to
zostałem posłany. 44 I żył, głosząc w bóżnicach Galilei.
**4,1 także: oczerniającego,
niesłusznie oskarżającego, obmawiającego (cechy szatana; co znaczy: Przeciwnika
Boga)
*4,8 tłumaczenie równoległe: Idź za mnie
5. Ale zdarzyło
się, gdy na niego
napierał tłum i słuchał słowa Boga, a on stał przy jeziorze Genezaret; 2
że ujrzał dwie łodzie stojące obok jeziora. Zaś rybacy, wyszli z nich oraz
płukali sieci. 3 Zatem wstąpił do jednej łodzi, która była
Szymona i poprosił go, aby trochę odpłynął od
lądu; a gdy usiadł, uczył lud z owej łodzi. 4
Zaś gdy przestał mówić, powiedział do Szymona: Odpłyń na głębię i zapuśćcie
wasze sieci na połów. 5
A Szymon odpowiadając, rzekł mu: Mistrzu, trudziliśmy
się przez całą noc i nic nie schwytaliśmy, ale na twoje słowo spuszczę sieć. 6 A kiedy to uczynili, uwięzili wielkie mnóstwo ryb, więc
ich sieci się rozdzierały. 7 Zatem skinęli towarzyszom w drugiej łodzi,
by im przybyli pomóc. I przybyli oraz napełnili
obie łodzie, tak, żeby ich nie pogrążać. 8 A Szymon Piotr, gdy to zobaczył, przypadł do kolan Jezusa, mówiąc:
Oddal się ode mnie, bo jestem grzesznym mężczyzną, Panie. 9 Bo ogarnął go strach
oraz wszystkich co byli
z nim, z powodu połowu ryb, które złapali. 10 Także Jakóba
i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. Potem Jezus powiedział
do Szymona: Nie bój się. Od tego czasu będziesz tym,
który żywcem bierze ludzi w niewolę.
11 Więc kiedy doprowadzili łodzie do brzegu - wszystko
opuścili i poszli za nim.
12 A w czasie jego wizyty w jednym z miast, zdarzyło się, że oto
był tam też mąż pełen trądu. Zaś gdy zobaczył Jezusa, upadł na twarz oraz go prosił, mówiąc: Panie, jeśli zechcesz, możesz
mnie oczyścić. 13
A Jezus wyciągnął rękę
oraz go dotknął, mówiąc: Chcę, zostań oczyszczony. Więc trąd zaraz od niego odszedł.
14 A
on mu nakazał nikomu o tym nie mówić, ale: Gdy odejdziesz, pokaż się kapłanowi oraz ofiaruj im na
świadectwo za twoje oczyszczenie, tak jak
nakazał Mojżesz. 15 Ale słowo o nim rozeszło się jeszcze
bardziej, więc przychodziły liczne tłumy, słuchać oraz być przez niego
uzdrawianym od licznych chorób. 16 Zaś on żył, usuwając się na pustkowia i
się modląc.
17 Potem wydarzyło się w jednym dniu - kiedy TR
on nauczał i siedzieli faryzeusze oraz nauczyciele Prawa, którzy TR przybyli z każdego miasteczka Galilei,
Judei, i Jerozolimy, a moc Pana była ku ich uzdrawianiu - 18 że oto przybyli mężowie, co
nieśli na łożu człowieka, który był sparaliżowany. Więc szukali jak go wnieść oraz przed nim położyć, 19 ale z powodu tłumu nie znaleźli żadnej drogi, aby go mogli wnieść. Zatem
z łożem weszli na dach i przez pokrycie spuścili
go na środek, przed Jezusa. 20 Zaś gdy zobaczył
ich wiarę, powiedział mu: Człowieku, odpuszczone ci są twoje grzechy. 21 A uczeni w Piśmie
i faryzeusze zaczęli rozważać, mówiąc: Któż jest ten, który mówi bluźnierstwa?
Kto może odpuścić grzechy, jeśli nie sam Bóg? 22 Zaś Jezus poznał ich rozważania i odpowiadając, rzekł do nich: Co
rozważacie w waszych sercach? 23 Co jest łatwiejsze powiedzieć:
Odpuszczone ci są twoje grzechy, czy powiedzieć: Wstań i chodź? 24 Lecz abyście wiedzieli, że Syn Człowieka ma władzę
odpuszczać grzechy na ziemi, powiedział sparaliżowanemu: Tobie mówię, wstań,
zabierz swoje łoże oraz idź do twojego domu. 25 Więc przed nimi od
razu wstał, zabrał to, na czym leżał i odszedł
do swojego domu, chwaląc Boga. 26
A wszystkich ogarnęło zdumienie oraz chwalili Boga.
Zostali też napełnieni strachem, mówiąc: Dzisiaj zobaczyliśmy niewiarygodne rzeczy.
27 Potem wyszedł
oraz ujrzał poborcę podatków imieniem Lewi, który
siedział na cle, i mu powiedział: Pójdź za mną. 28 Zatem wszystko porzucił,
wstał i szedł za nim. 29 Lewi sprawił mu także w swym domu wielką ucztę; a był znaczny tłum
poborców podatków i innych, którzy z nim leżeli u stołu. 30 A uczeni w ich
Piśmie oraz faryzeusze szemrali, mówiąc do jego uczniów: Dlaczego jecie i
pijecie z poborcami podatków, i grzesznikami? 31 A Jezus
odpowiedział, mówiąc do nich: Nie potrzebują zdrowi * lekarza, ale ci, którzy źle się mają **. 32 Nie przyszedłem wzywać sprawiedliwych, ale grzesznych do skruchy.
33 Zaś oni
powiedzieli do niego: Dlaczego uczniowie Jana często poszczą oraz czynią prośby
do Boga, podobnie jak uczniowie
faryzeuszów; a twoi jedzą i piją? 34
A on do nich powiedział: Czy możecie te dzieci
małżeńskiej komnaty uczynić poszczącymi, w czasie gdy oblubieniec jest z nimi? 35 Ale przyjdą dni, gdy oblubieniec będzie od nich
zabrany; wtedy, w owe czasy będą pościć. 36 Ale
powiedział też do nich podobieństwo: Nikt nie przyszywa łaty wydartej z nowej
szaty do szaty starej; zaś jeśli nie - i nową szatę
rozerwie, i łata wzięta z nowej, nie będzie się
zgadzała *
ze starą. 37 Nikt też nie leje świeżego wina w stare
bukłaki; zaś jeśli nie - świeże wino rozedrze skórzane bukłaki i samo się
wyleje, a bukłaki będą zniszczone. 38 Ale świeże wino należy wlewać do nowych
bukłaków; a obydwa bywają zachowane. 39
Nikt też, kiedy się napije starego, nie chce
zaraz świeżego; gdyż mówi: Stare jest dobre *.
*5,39 także: pożyteczne, zbawienne, łagodne
6. Zaś w kolejny
szabat, gdy on przebywał wśród zboża, zdarzyło się, że jego
uczniowie zrywali kłosy oraz rozcierając rękoma - jedli. 2 A jacyś z
faryzeuszów im mówili: Dlaczego czynicie to,
czego w szabat nie wolno czynić? 3 Więc Jezus odpowiadając, rzekł do nich:
Nawet nie czytaliście tego, co uczynił Dawid, kiedy sam zgłodniał oraz ci, którzy z nim byli? 4 Jak wszedł do domu Boga
oraz wziął chleby pokładne, których nie wolno zjeść, chyba że TR
samym kapłanom; a jadł, oraz dał tym, co z nim byli? 5 Nadto im
mówił: Syn Człowieka jest Panem i szabatu.
6 Zaś w inny szabat
zdarzyło mu się wejść do bóżnicy i nauczać. Był tam też człowiek, a jego prawa
ręka była uschnięta. 7 Ale uczeni w Piśmie i faryzeusze pilnowali
go, czy uzdrawia w szabat; by znaleźć powód aby go oskarżać. 8 A
on znał ich myśli, zatem powiedział człowiekowi, który miał
uschniętą rękę: Podnieś się oraz stań na środku. Więc on się podniósł i stanął.
9 Następnie Jezus do nich powiedział: Pytam was: Wolno
w szabaty słusznie * czynić, czy źle uczynić? Uratować życie, czy
zniszczyć? 10
I rozejrzał się po nich wszystkich oraz powiedział temu
człowiekowi: Wyciągnij twoją rękę. A on tak uczynił, i jego ręka została
przywrócona do zdrowia, jak druga. 11
Ale oni zostali napełnieni szaleństwem. Rozmawiali też jedni z drugimi co by
uczynić Jezusowi.
12 W owych dniach
także się wydarzyło, że wyszedł się pomodlić na górę; i spędził noc na
modlitwie do Boga. 13 A kiedy stał się
dzień, przemówił do swoich uczniów, wybrał sobie dwunastu z nich i tych nazwał
apostołami: 14 Szymona, którego nazwał
też Piotrem i jego brata Andrzeja, Jakóba, Jana, Filipa, Bartłomieja, 15 Mateusza, Tomasza, Jakóba Alfeusza, Szymona zwanego
Zelotą *,
16 Judasa Jakóba oraz Judasa Iskariotę, który stał się
zdrajcą.
20 A on podniósł swe oczy na swoich uczniów oraz mówił: Bogaci, którzy żebrzą, albowiem wasze jest Królestwo Boga. 21
Bogaci, którzy odczuwają teraz braki, albowiem
będziecie nasyceni. Bogaci, którzy teraz płaczą,
albowiem śmiać się będziecie. 22 Bogaci
jesteście, gdy ludzie będą was nienawidzić i kiedy będą was oddzielać *, lżyć **, i będą
odrzucać wasze imię *** jako złe **** z powodu ***** Syna Człowieka. 23 Zostaniecie uradowani w ten dzień i podskoczycie z
radości; bo oto wielka wasza zapłata jest w
niebiosach. Ponieważ ich ojcowie na wzór tych rzeczy czynili prorokom. 24
Jednakże biada wam, bogatym, bowiem otrzymujecie waszą zachętę. 25
Biada wam, obecnie nasyconym, albowiem będziecie głodni. Biada wam, obecnie się
śmiejącym, bo będziecie żałować i zapłaczecie. 26 Biada wam, gdyby o was dobrze mówili wszyscy ludzie; bo ich
ojcowie na wzór tych rzeczy czynili fałszywym
prorokom.
27 Lecz mówię
wam, co słuchacie: Miłujcie waszych wrogów,
czyńcie słusznie * nienawidzącym was, 28 błogosławcie złorzeczącym wam i módlcie
się za oczerniających was. 29 Temu, co
cię bije w policzek - nadstaw i drugi; a temu, co
zabiera twój płaszcz i sukni nie odmawiaj. 30 Zaś każdemu, który
cię prosi - dawaj; a od tego, który
bierze twoje - nie żądaj zwrotu. 31 Jak sobie życzycie, aby wam ludzie
czynili - tak i wy im czyńcie. 32
A jeśli miłujecie tych, co
was miłują, jaka jest w was uprzejmość? Bo nawet
grzesznicy miłują tych, którzy ich miłują. 33 A jeśli będziecie
dobrze czynić tym, którzy
wam dobrze czynią, jaka jest w was życzliwość?
Bo ci, co
grzeszą - też to czynią. 34 A jeśli pożyczcie tym, od których macie nadzieję odzyskać, jaka jest w was przychylność? Bo i grzesznicy - grzesznikom
pożyczają, żeby tyle samo odzyskać. 35 Zatem
miłujcie waszych wrogów, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się w zamian nie spodziewając, a wasza zapłata będzie wielka oraz
będziecie dziećmi Najwyższego; bo On jest łaskawy dla niewdzięcznych i złych. 36
Bądźcie więc, miłosierni, jak i wasz Ojciec jest miłosierny.
37 Nie sądźcie * - a
nie zostaniecie osądzeni. Nie skazujcie ** - a nie zostaniecie skazani; uniewinniajcie - a
będziecie uniewinnieni; 38 dawajcie - a będzie wam dane; miarą
dobrą, ugniecioną, utrzęsioną i przelewającą się dadzą w wasze zanadrze. Bo
miarą, którą mierzycie, będzie wam w zamian mierzone. 39 Ale powiedział im podobieństwo:
Czy ślepy zdoła ślepego prowadzić? Czyż obydwaj nie wpadną w dół? 40
Nie jest uczeń nad swojego nauczyciela; ale każdy będzie udoskonalony jak jego
nauczyciel. 41 Czemu widzisz źdźbło w oku twojego brata, zaś belki we
własnym oku nie poznajesz? 42 Albo - jak
możesz mówić twojemu bratu: Bracie, pozwól, że wyrzucą źdźbło, które jest w twoim oku - sam nie widząc belki w swym oku?
Obłudniku, najpierw wyrzuć belkę z twojego oka, a wtedy zobaczysz wyraźnie, chcąc wyrzucić źdźbło z oka twojego brata. 43
Ponieważ nie istnieje szlachetne * drzewo, które wydaje
wstrętny owoc; ani złe drzewo, które wydaje
szlachetny owoc; 44 gdyż każde
drzewo jest poznawane z jego własnego owocu. Nie
zbierają z cierni - fig i nie zrywają z jeżyny - winnego grona. 45 Szlachetny * człowiek ze szlachetnego skarbca serca wydobywa
szlachetne, a zły człowiek ze złego skarbca swojego serca wydobywa złe; bowiem
z obfitości serca mówią jego usta.
46 Dlaczego do mnie wołacie:
Panie, Panie, a nie czynicie tego, co mówię? 47
Pokażę wam do kogo TR jest podobny każdy, kto do mnie przychodzi, słucha moich słów oraz je
czyni. 48 Podobny jest do
człowieka, co buduje TR dom; który
wykopał, pogłębił i założył fundament na skale. A gdy zdarzyła się powódź,
rzeka wdarła się na ten dom, lecz nie miała siły
go zachwiać, gdyż był założony na skale. Rzymian 9,33;
1 Koryntian 10,4 49 Zaś kto usłyszał - a nie uczynił, podobny
jest do człowieka TR , co zbudował
dom na ziemi *,
bez fundamentu; na który wdarła się rzeka i
zaraz upadł, i było wielkie zniszczenie tego domu.
7. Zaś gdy
dokończył wszystkie swoje mowy do uszu ludu, wszedł do Kafarnaum. 2 A miał umierać źle
się mający sługa pewnego setnika, który dla
niego był cenny. 3 Więc gdy
usłyszał o Jezusie, wysłał do niego starszych
Judejczyków *,
prosząc go, aby przyszedł oraz uzdrowił jego
sługę. 4
Zaś oni, kiedy przybyli do Jezusa, prosili go
gorliwie, mówiąc: Godzien jest, abyś mu to
uczynił; 5
bowiem miłuje nasz naród i sam nam zbudował bóżnicę. 6 Zatem Jezus z nimi
wyruszył. Ale kiedy TR był już blisko
oddalony od domu, setnik posłał do niego przyjaciół, mówiąc mu: Panie, nie
trudź się, bowiem nie jestem godzien abyś wszedł pod mój dach; 7 dlatego ani samego siebie nie uznałem za godnego przyjść
do ciebie; ale powiedz słowem, a będzie uleczony mój sługa. 8 Bo i ja jestem człowiekiem wyznaczonym pod władzę, który ma pod sobą żołnierzy, więc mówię temu: Idź - i
idzie; a innemu: Przyjdź - i przychodzi; a memu słudze: Uczyń to - a czyni. 9
Zaś kiedy to Jezus usłyszał - zdziwił się nim,
odwrócił się do towarzyszącego mu tłumu i powiedział: Mówię wam, nawet w Israelu
nie znalazłem tak wielkiej wiary. 10 A posłani, gdy wrócili do domu, znaleźli zdrowym tego sługę, który
miał się źle.
11 Zaś w
następnym dniu wydarzyło się, że poszedł do miasta zwanego Nain; a szło za nim
dość dużo jego uczniów oraz wielki tłum. 12 Ale kiedy
się zbliżył do bramy miasta, oto wynoszony był zmarły, jedyny syn jego matki, a
ona była wdową. I był z nią nawet znaczny tłum z miasta. 13 Więc gdy ją zobaczył, Pan ulitował się nad nią oraz jej
powiedział: Nie płacz. 14
A kiedy podszedł, dotknął
mar *,
zaś ci, co je dźwigali
- stanęli. Powiedział także: Młodzieńcze, tobie mówię, powstań. 15
Zatem zmarły się podniósł i zaczął mówić, więc oddał go jego matce. 16
Zaś wszystkich ogarnął strach oraz wielbili Boga, mówiąc: Powstał wśród nas
wielki prorok; nadto: Bóg nawiedził swój lud. 17 I wyszła o nim ta wieść na całą Judeę oraz na całą okolicę.
18 A Janowi o tym wszystkim oznajmili jego uczniowie. Zatem Jan
przywołał pewnych dwóch swoich uczniów, 19 i posłał
ich do Jezusa, mówiąc: Ty jesteś ten Przychodzący, czy mamy oczekiwać innego? 20
Więc gdy do niego przybyli, owi mężowie powiedzieli:
Posłał nas do ciebie Jan Chrzciciel, mówiąc: Ty jesteś ten Przychodzący, czy
mamy oczekiwać innego? 21 Zaś w tej godzinie wielu uleczył z
chorób, złych duchów i plag, oraz wielu ślepym dawał łaskawie widzieć. 22 A Jezus
odpowiadając, rzekł im: Wyruszcie i oznajmijcie Janowi coście zobaczyli, i
usłyszeli; ślepi odzyskują wzrok, chromi chodzą, trędowaci są oczyszczani,
głusi słyszą, umarli się podnoszą, biednym opowiadana jest Dobra Nowina; 23
i szczęśliwym jest ten, kto się przeze mnie nie
zgorszył. 24
Zaś gdy posłańcy Jana odeszli, zaczął mówić do tłumów o Janie: Co wyszliście
oglądać na pustkowiu? Trzcinę chwiejącą się podczas wiatru? 25
Lecz co wyszliście zobaczyć? Człowieka przyodzianego w delikatne szaty? Oto ci, co są w kosztownej szacie i rozpasaniu, żyją w
królewskich pałacach. 26 Lecz co wyszliście zobaczyć? Tak, mówię
wam - proroka i to bardzo szczególnego. 27 Ten jest tym,
o którym napisano: Oto Ja wysyłam mego
zwiastuna przed twoim obliczem, który przygotuje *
twoją drogę przed tobą. Malachiasz 3,1 28 Bowiem powiadam wam, że
pośród spłodzonych z kobiet, nikt nie jest większym prorokiem od Jana
Chrzciciela; ale mniejszy w Królestwie Boga jest większy od niego. 29 A cały lud i poborcy podatków,
kiedy to usłyszeli - uznali za sprawiedliwe Boga
to, że byli zanurzonymi chrztem Jana. 30
Zaś faryzeusze oraz nauczyciele Prawa odrzucili plan Boga względem siebie, nie
będąc ochrzczonymi przez niego.
31 Nadto Pan powiedział: Do kogo zatem, przyrównam tego
rodzaju ludzi oraz do kogo są podobni? 32 Podobni są do dzieci, którzy siedzą na rynku, wołają jedni drugich i mówią:
Zagraliśmy wam na piszczałce, a nie zatańczyliście; zaczęliśmy zawodzić, a nie
zapłakaliście. 33 Bowiem przyszedł Jan Chrzciciel, co nie je chleba i nie pije wina, a mówicie: Demona
ma. 34
Przyszedł Syn Człowieka, co je i pije, a
mówicie: Oto człowiek - żarłok i pijanica wina, przyjaciel poborców podatków i
grzeszników. 35 I ta
mądrość została uznana za prawą z powodu wszystkich jej dzieci.
36 Ale pewien z faryzeuszy
prosił go, aby z nim zjadł. Zatem gdy wszedł do
domu faryzeusza, położył się u stołu. 37 A oto niewiasta,
co była grzeszna w tym mieście, dowiedziała się, że leży w domu faryzeusza,
więc przyniosła alabastrowy słoik wonnego olejku. 38 Stanęła z tyłu, przy
jego nogach i płacząc, zaczęła zraszać łzami jego stopy, a włosami jej głowy
wycierała; całowała też jego nogi oraz je namaszczała
wonnym olejkiem. 39
A faryzeusz, który go zaprosił, gdy
to zobaczył, powiedział sam w sobie, mówiąc: Gdyby ten był prorokiem, wiedział
by kim jest oraz co to za kobieta, która go
dotyka; że jest grzeszna. 40
A Jezus odpowiadając, rzekł do niego: Szymonie, mam ci
coś powiedzieć. Zaś on rzekł: Powiedz, nauczycielu. 41 Byli dwaj dłużnicy pewnego człowieka, który
pożyczał na procent; jeden był winien pięćset denarów, a drugi pięćdziesiąt. 42
Ale kiedy nie mieli oddać, obydwom darował.
Zatem powiedz, który z nich będzie go bardziej
miłował? 43
Zaś Szymon odpowiadając, rzekł: Przypuszczam, że ten,
któremu więcej darował. A on mu powiedział: Słusznie oceniłeś. 44
I odwrócił się do niewiasty oraz powiedział Szymonowi: Widzisz tę niewiastę?
Wszedłem do twojego domu, lecz nie dałeś mi wody
do moich nóg - a ta łzami zrosiła moje stopy i wytarła włosami swojej głowy.
Nie dałeś mi pocałunku - a ta odkąd weszła nie przestała całować moich stóp. 45
Nie namaściłeś oliwą mojej głowy - zaś ta namaściła wonnym olejkiem moje stopy.
47
Dlatego ci mówię, odpuszczone są jej liczne grzechy, bo bardzo umiłowała. A
komu jest mało odpuszczane - mało miłuje. 48 Zaś jej
powiedział: Odpuszczone są twoje grzechy. 49 Więc współleżący zaczęli mówić między
sobą: Kim jest ten, który i grzechy odpuszcza? 50 Także powiedział do
niewiasty: Twoja wiara cię uratowała; idź w pokoju.
8. I w
kolejności się dokonało, że TR przechodził on po mieście i wsi, głosząc oraz
zwiastując Dobrą Nowinę Boga; a dwunastu z nim. 2
Także pewne kobiety, które były uzdrowione od złych duchów oraz
słabości: Maria zwana Magdaleną, z której wyszło siedem demonów, 3
Joanna, żona Chuzy, zarządcy Heroda, Zuzanna i wiele innych, które mu służyły
ze swoich majętności. 4
A gdy się schodził z miast wielki tłum i przychodzili do
niego, powiedział przez podobieństwo: 5 Wyszedł siewca, by
zasiać swoje ziarno. Zaś w czasie jego siania, oto padło ono obok drogi,
zostało zdeptane oraz zjadły je ptaki nieba. 6 A inne padło na
skałę i kiedy wypuściło pędy zostało wysuszone,
ponieważ nie miało wilgoci. 7 A inne padło w środku cierni i
gdy razem urosły, ciernie je zadusiły. 8 A inne padło na
żyzną *
ziemię, i kiedy urosło, sprawiło stokrotny owoc.
To mówiąc, wołał: Kto ma uszy by słuchać - niech słucha.
9 Ale jego uczniowie pytali go, mówiąc: Na co by było to podobieństwo? 10 A on powiedział:
Wam dane jest poznać tajemnice Królestwa Boga; ale innym mówi się w podobieństwach, aby patrząc nie widzieli i słysząc nie rozumieli. Izajasz 6,9
11 Zaś
podobieństwo jest takie: Nasieniem jest Słowo Boga. 12 A tymi obok drogi
są ci, którzy usłyszeli, ale potem przychodzi ten oszczerczy
* i
wybiera Słowo z ich serc, by uwierzywszy - nie mogli zostać uratowani. 13 A ci na skale, gdy
usłyszą, z radością przyjmują Słowo; lecz ci nie mają korzenia, do czasu
wierzą, a w porze doświadczenia odstępują. 14 Zaś opadłe między ciernie zdarza się tym,
którzy usłyszeli, a idąc przez troski, bogactwo oraz rozkosze życia - są
ściskani i nie przynoszą owocu. 15
A na żyzną ziemię zdarza się tym, którzy gdy usłyszeli, zachowują Słowo w szlachetnym oraz
zdatnym sercu, i w wytrwałości przynoszą owoc.
16 Bo nikt, kto zapali lampkę, nie nakrywa jej naczyniem, ani nie kładzie poniżej łoża, ale stawia na podstawie, aby
ci, którzy wchodzą widzieli światło. 17
Bowiem nic nie jest ukryte - co nie stanie się
widocznym; ani zakryte - co by nie zostało zrozumiane oraz nie przeszło na widoczne. 18 Więc uważajcie jak
słuchacie; bo kto będzie miał - temu będzie dane; a kto nie będzie miał - i co
wydaje się mieć, będzie od niego zabrane.
19 Potem przybyła do niego matka i jego bracia, lecz nie mogli
się do niego dostać z powodu tłumu. 20 Zatem mu oznajmiono, mówiąc: Twoja matka
i twoi bracia stoją na zewnątrz, chcąc cię ujrzeć. 21 Zaś on odpowiadając,
rzekł do nich: Moją matką i mymi braćmi są ci, co
słuchają Słowa Boga oraz je czynią.
22 A w jeden z dni stało się, że TR wstąpił on do
łodzi, jak również jego uczniowie, oraz do nich powiedział: Przeprawmy się na
drugą stronę jeziora. Zatem wypłynęli. 23 Zaś gdy
oni płynęli - usnął. A na jezioro zeszła nawałnica wiatru i zalewała łódź, więc byli w niebezpieczeństwie. 24
Zatem podeszli i go obudzili, mówiąc: Mistrzu, Mistrzu, giniemy. Zaś on,
rozbudzony, zgromił wiatr oraz wzburzenie wody; zatem się zatrzymały i stała
się cisza. 25 A im powiedział: Gdzie jest
wasza wiara? I zdziwili się, przestraszeni, mówiąc jedni do drugich: Zatem kim
jest ten, że rozkazuje wiatrom i wodzie, a są mu posłuszne?
26 I przybili do
krainy Gergezeńczyków, która jest naprzeciwko Galilei. 27 A
gdy on wyszedł na ziemię, zabiegł mu drogę
pewien mąż z miasta, który od dość dużego czasu miał demona. Nie ubierał też
szaty oraz nie pozostawał w domu - ale w grobowcach. 28 Zaś kiedy zobaczył Jezusa - zakrzyknął, przypadł do niego
oraz powiedział wielkim głosem: Co mnie i tobie, Jezusie, Synu Boga
Najwyższego? Proszę cię, byś mnie nie zaczął męczyć. 29 Bo nakazał nieczystemu
duchowi wyjść z owego człowieka, ponieważ go uchwycił przez długi okres czasu.
Więc wiązany był łańcuchami, strzeżony pętami, i rozrywając okowy, pędzony był
przez demona na pustkowia. 30 A Jezus go spytał, mówiąc: Jak
ci jest na imię? Zaś on powiedział: Legion; bo
wszedł w niego mnogie demony. 31 Prosiły go
także, by im nie nakazywał odejść do podziemnego świata.
32 A było tam, pasące się na wyżynie stado dość dużych świń;
zatem go prosiły, by im pozwolił w nie wejść. I im pozwolił. 33 Zaś demony wyszły z człowieka, a weszły w świnie; i
ruszyło stado ku jeziorze, w dół urwiska, i utonęło. 34 A
pasterze gdy zobaczyli co
się stało, uciekli, i poszedłszy, oznajmili to w
mieście i we wsiach. 35 Zatem
wyszli zobaczyć co się stało, i przyszli do Jezusa. Znaleźli też - siedzącego u
stóp Jezusa – człowieka, z którego wyszły demony, ubranego i będącego przy
zdrowych zmysłach; oraz się przestraszyli. 36
A ci, którzy to zobaczyli, opowiedzieli im jak został uzdrowiony
opętany. 37
Więc poprosiło go całe mnóstwo ludzi z owej
krainy Gergezeńczyków, by od nich odszedł, bo
byli ogarnięci wielkim strachem. 38 A ten mąż, z którego wyszły
demony, prosił go aby mógł z nim być. Ale Jezus
go odprawił, mówiąc: 39 Wracaj do
twojego domu oraz opowiadaj, jak wiele ci Bóg uczynił. Zatem odszedł, głosząc
po całym mieście jak wiele mu Jezus uczynił. 40 Zaś kiedy Jezus wracał,
wydarzyło się, że powitał go tłum, bo wszyscy na niego czekali. 41 Także oto przyszedł mąż, którego imię brzmi Jair, a był on przełożonym bóżnicy. I przypadł
do nóg Jezusa oraz go prosił, aby wszedł do jego
domu. 42
Gdyż żyła jego córka, jedynaczka, około
dwunastu lat, i ona umierała. Zaś w czasie gdy
on szedł, tłumy go cisnęły. 43 A niewiasta, która była od dwunastu lat w upływie krwi i wydała na
lekarzy całe środki do życia, a przez nikogo nie mogła zostać uzdrowiona, 44 podeszła z tyłu, dotknęła obramowania jego płaszcza i
od razu ustał upływ jej krwi. 45
A Jezus powiedział: Kto się mnie dotknął? Ale wszyscy się wypierali, Piotr oraz wszyscy z nim. Zaś Piotr powiedział: Mistrzu, otaczają cię tłumy i cisną,
a mówisz: Kto mnie dotknął? 46 Ale Jezus powiedział: Ktoś mnie dotknął,
gdyż ja poznałem moc, która ze mnie wyszła. 47 A owa niewiasta
zobaczyła, że się nie ukryła, więc podeszła z drżeniem, przypadła do niego oraz
oznajmiła wobec całego ludu, z jakiej przyczyny się go dotknęła i jak zaraz
została uzdrowiona. 48 Zaś on jej
powiedział: Ufaj, córko; twoja wiara cię uzdrowiła; idź w pokoju.
49 A gdy
on jeszcze mówił, ktoś przychodzi do przełożonego bóżnicy i mu mówi: Twoja
córka umarła, nie trudź już Nauczyciela. 50 Zaś kiedy Jezus
to usłyszał, odpowiedział mu, mówiąc: Nie bój
się, tylko wierz, a będzie uratowana. 51 A gdy
przyszedł do domu, nie pozwolił nikomu wejść, tylko Piotrowi, Jakubowi i
Janowi, oraz ojcu i matce tej dziewczynki. 52
A wszyscy za nią płakali
oraz bili się w piersi. Ale on powiedział: Nie płaczcie; nie umarła, lecz śpi. 53 Więc wyśmiewali go wiedząc, że umarła. 54 A on oddalił
wszystkich na zewnątrz, chwycił jej rękę oraz zawołał, mówiąc: Dzieweczko,
powstań *.
55 I powrócił jej duch. Zaraz też wstała, więc nakazał
dać jej jeść. 56 Zatem
zdumieli się nawet jej rodzice. Ale on im nakazał, by
nikomu nie mówić, co się stało.
*8,12 także: oczerniający,
niesłusznie oskarżający, obmawiający (cechy szatana)
9. Potem zwołał
dwunastu swoich uczniów, dał im moc i
władzę przeciwko wszystkim demonom oraz aby
leczyć choroby. 2 Wysłał ich także głosić Królestwo Boga
oraz uzdrawiać chorych. 3 Nadto do nich powiedział: Nie bierzcie
niczego na drogę, ani laski, ani torby, ani chleba, ani pieniędzy, i nie
miejcie po dwa odzienia. 4 A do którego domu wejdziecie,
tam pozostawajcie oraz stamtąd
wychodźcie. 5
A jeśli jacyś was nie przyjmą, wychodząc z tego miasta,
strząsajcie też proch z waszych nóg na świadectwo dla nich. 6 Zatem wyszli i przechodzili poprzez miasteczka głosząc
Dobrą Nowinę i wszędzie uzdrawiając.
7 Także tetrarcha * Herod usłyszał wszystkie
sprawy, które się przy nim dzieją. Był również w niepewności, z powodu
mówienia przez niektórych, że Jan powstał z martwych; 8 a przez niektórych,
że pojawił się Eliasz; a przez innych, że
zmartwychwstał jakiś starodawny prorok. 9 Ale Herod powiedział: Ja ściąłem głowę
Janowi; zatem kim jest ten, o którym słyszę takie rzeczy?
I pragnął go zobaczyć.
10 A apostołowie wrócili i opowiedzieli mu cokolwiek uczynili.
Więc wziął ich ze sobą oraz na osobności poszedł do pustego miejsca miasta
zwanego Betsaida. 11 Zaś tłumy, kiedy
się dowiedziały, zaczęły mu towarzyszyć. Zatem ich przyjął, mówił im o
Królestwie Boga oraz leczył tych, którzy mieli
potrzebę uzdrowienia. 12 Ale dzień zaczął się chylić. A dwunastu
podeszło oraz mu powiedziało: Rozpuść ten tłum, by odeszli do okolicznych
miasteczek i wsi, zamieszkali u kogoś oraz znaleźli żywność, bo jesteśmy tu na
pustym miejscu. 13 Ale do
nich powiedział: Wy im dajcie zjeść. A oni powiedzieli: Nie mamy więcej niż
pięć chlebów i dwie ryby. Chyba, że my mamy wyruszyć i kupić żywności dla
całego tego ludu. 14 Bo było około pięciu tysięcy mężów. Lecz
powiedział do swoich uczniów: Usadźcie ich grupami po pięćdziesiąt. 15 Więc tak zrobili i wszystkich usadzili. 16 A
on wziął te pięć chlebów oraz te dwie ryby, spojrzał
w niebo, wielbił im Boga oraz łamał i dawał
uczniom, aby podawali tłumowi. 17
Więc zjedli i wszyscy zostali nasyceni. A z tego, co
im zbywało, zostało zebrane dwanaście koszy kawałków.
18 Także się zdarzyło
- w czasie gdy on samotnie się modlił i przebywali z nim uczniowie - że zapytał ich, mówiąc: Kim mówią tłumy, że
ja jestem? 19 A
oni odpowiadając, rzekli: Janem Chrzcicielem, a inni Eliaszem; zaś inni, że
jakiś starodawny prorok zmartwychwstał. 20 Więc im
powiedział: Zaś wy mówicie, że kim ja jestem? A
Piotr odpowiadając, rzekł: Pomazańcem Boga.
21 Ale on ich upomniał oraz nakazał, aby nikomu tego nie
mówić, i powiedział: Syn Człowieka musi wiele wycierpieć i zostać odrzuconym
przez starszych, przedniejszych kapłanów oraz uczonych w Piśmie; także zostać
zabitym, a trzeciego dnia powstać. 23 Zaś do wszystkich mówił: Jeśli ktoś chce
iść za mną, niech się wyrzeknie samego siebie i niech co dzień odrzuci * swój
krzyż, i niech mi towarzyszy. Mateusz 5,20 - 48; Jan
14,6; Mateusz 10,38; Jan 8,31 - 36; 1 Jana 3,9 24 Bo kto by chciał uratować
swoje życie - straci je; zaś kto by stracił swoje życie dla mnie - ten je uratuje.
25
Bo czym sobie człowiek pomaga, nawet gdy zyska
cały świat, a zgubi siebie, czy poniesie szkodę? 26 Gdyż kto by się mną
zawstydził oraz moimi słowami, tym zawstydzi się Syn Człowieka, gdy przyjdzie w
swojej chwale, Ojca oraz świętych aniołów. 27 Ale mówię wam zgodnie z prawdą, że są tu niektórzy, co stoją, a nie odczują śmierci,
aż zobaczą Królestwo Boga.
28 Zaś po tych słowach, za
jakieś osiem dni się dokonało, że wziął ze sobą Piotra, Jana i Jakóba oraz
wszedł się pomodlić na górę. 29
A w czasie jego modlitwy, stał się inny wygląd jego
twarzy, a jego szata biała i błyszcząca. 30 Oto też rozmawiali z nim dwaj mężowie.
Byli nimi Mojżesz i Eliasz, 31 którzy pokazali się w chwale i mówili o
jego zgonie, który miał się dopełnić w Jerozolimie. 32 Zaś Piotr oraz ci z nim, byli obciążeni snem. A kiedy się ocknęli, ujrzeli Jego chwałę oraz dwóch
mężów stojących razem z nim. 33 Nadto wydarzyło się - w czasie gdy oni zostali od niego odłączeni - że Piotr, nie wiedząc co mówi, powiedział do Jezusa:
Mistrzu, dobrze jest nam tu być; a nawet zrobimy trzy namioty, jeden tobie, jeden
Mojżeszowi i jeden Eliaszowi. 34 Ale kiedy on to mówił, powstał obłok i ich zacieniał. A w tym
czasie, gdy weszli w obłok - oni się
przestraszyli. 35 Pojawił
się też głos z obłoku, mówiący: Ten jest Syn, Mój umiłowany, jego słuchajcie. 36
I w czasie, kiedy pojawił się ten głos, Jezus został sam znaleziony. A oni milczeli
i w tych dniach nikomu nie powiedzieli niczego, co zobaczyli.
37 Zaś kiedy TR
zeszli z góry, w następnym dniu się zdarzyło, że wielki tłum wyszedł mu na spotkanie. 38 A oto mąż z tłumu zawołał,
mówiąc: Nauczycielu, proszę cię, popatrz na mojego syna, bo jest mi jedynakiem.
39 A
oto duch go ogarnia i go niszczy; więc nagle krzyczy z pianą, szarpie go oraz
ledwo od niego odstępuje. 40 Nawet prosiłem
twoich uczniów, aby go wyrzucili, a nie mogli. 41 Zaś Jezus
odpowiadając, rzekł: O, pokolenie przewrotne i bez wiary! Do kiedy będę z
waszym i cierpliwie będę was znosił? Przyprowadź tu twego syna. 42
Zaś gdy on już podchodził, demon szarpnął go i
potrząsnął; ale Jezus zgromił nieczystego ducha, uzdrowił młodzieńca i oddał go
jego ojcu. 43 A wszyscy się zdumieli nad
wspaniałością Boga. Zaś kiedy wszyscy się
dziwili nad wszystkim, co uczynił, Jezus powiedział do swoich uczniów: 44
Wy włóżcie sobie do waszych uszu te słowa, gdyż Syn Człowieka ma być wydanym w
ręce ludzi. 45 Ale oni nie rozumieli tej sprawy, bo była zasłonięta,
z dala od nich, aby jej nie pojęli; a obawiali się zapytać o tą rzecz.
46 Ale wzeszła w nich myśl, kto z
nich byłby większy. 47 Zaś Jezus poznał myśl ich serca, zatem
wziął dziecko, postawił je przy sobie, 48 i im powiedział: Kto przyjmie * to
dziecko w moje Imię - mnie przyjmuje; a kto mnie przyjmie, przyjmuje Tego, który mnie posłał; ponieważ ten będzie wielkim, kto jest wśród wszystkich was mniejszym.
49 Zaś Jan odpowiadając, rzekł: Mistrzu, widzieliśmy kogoś, kto w twoim Imieniu wyrzuca demony i zabroniliśmy mu,
bo nie chodzi za tobą z nami. 50 A Jezus powiedział do niego:
Nie zabraniajcie, bowiem kto nie jest przeciwko wam - jest przed wami.
51 Ale w dopełniające się dni jego wniebowstąpienia oraz gdy
ugruntował on swą osobę, zdarzyło się, że poszli
do Jerozolimy. 52 Wysłał także posłańców przed swym obliczem;
więc wyruszyli i weszli do miasteczka Samarytan, aby mu przygotować. 53 Lecz nawet go nie wpuścili, ponieważ jego osoba
kierowała się do Jerozolimy. 54 A widząc to, jego uczniowie Jakub i Jan rzekli: Chcesz Panie, to powiemy, by ogień zstąpił z nieba oraz ich
zniszczył, jak to i Eliasz uczynił? 55 Ale Jezus odwrócił
się, zgromił ich i powiedział: Wy nie wiecie jakiego Ducha jesteście. 56
Bowiem Syn Człowieka nie przyszedł zatracać ludzkich dusz, ale je ocalić od śmierci. I poszli do innego miasteczka.
57 A kiedy TR wyruszali w
drogę także się wydarzyło, że ktoś powiedział do
niego: Będę ci towarzyszył Panie, gdziekolwiek pójdziesz. 58 A Jezus mu
powiedział: Lisy mają nory, a ptaki nieba - gniazda; ale Syn Człowieka nie ma,
gdzie by głowę skłonił. 59 Ale powiedział do drugiego: Pójdź za mną.
A on rzekł: Panie, pozwól mi, że odejdę i najpierw pochowam mego ojca. 60 Ale Jezus powiedział: Pozwól umarłym grzebać swoich
umarłych; zaś ty odejdź oraz rozgłaszaj Królestwo Boga. 62 Ale i inny powiedział:
Pójdę za tobą, Panie; lecz najpierw pozwól mi odejść do mojego domu. 63 Zaś Jezus powiedział do niego: Nikt, kto przyłoży
swoją rękę do pługa, a jest zwrócony do tyłu, nie
jest zdatny do Królestwa Boga.
10. Potem Pan
wyznaczył siedemdziesięciu
innych oraz rozesłał ich po dwóch przed swoją osobą, do każdego miasta i
miejsca, gdzie sam miał zamiar przyjść. 2 Następnie
do nich mówił: Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; poproście więc,
Pana żniwa, aby wydał na świat robotników na swoje żniwo. 3 Idźcie, oto ja was wysyłam
jak baranki w środek wilków. 4 Nie noście
worka, ani torby, ani obuwia i nikogo na drodze nie pozdrawiajcie. 5
Zaś do którego domu wejdziecie, najpierw mówcie: Pokój temu domowi. 6 A jeśli by tam był
syn pokoju - wasz pokój na nim spocznie; a jeśli nie - zawróci do was. 7 I w tym domu pozostawajcie, jedząc u nich i pijąc;
bowiem godny jest robotnik swojej zapłaty. Nie przechodźcie z domu do domu. 8
Zaś do którego miasta wejdziecie, a by was przyjęli, jedźcie, co przed was
zostanie położone. 9 Także uzdrawiajcie w nim chore i im
mówcie: Przybliżyło się do was Królestwo Boga. 10 Ale do którego miasta wejdziecie, a by was nie przyjęto, wyjdźcie
na jego ulice i powiedzcie: Także pył, przylepiony do nas
z waszego miasta - wam strzepujemy; jednak wiedzcie to, że przybliżyło się do
was Królestwo Boga. 12 A mówię wam, że w ów dzień,
lżej będzie Sodomie, niż temu miastu.
13 Biada ci,
Chorazin; biada ci, Betsaido; bo gdyby w Tyrze i Sydonie stały się te znaki,
które wśród was się stały, dawno by odczuły skruchę, siedząc w worze oraz
popiele. 14
Jednakże Tyrowi i Sydonowi będzie na sądzie lżej niż wam. 15 A
ty, Kafarnaum, aż do niebios wywyższone - zniżone będziesz aż do Krainy
Umarłych. 16
Kto was słucha - mnie słucha, a kto was odrzuca - mnie odrzuca; zaś kto mnie odrzuca - odrzuca Tego, który mnie wysłał.
17 I z radością wróciło siedemdziesięciu, mówiąc: Panie, w
twoim Imieniu i demony się nam podporządkowują. 18 Ale im powiedział:
Widziałem spadającego z Nieba szatana jak błyskawicę. 19 Oto daję wam moc
stąpać po wężach, skorpionach oraz po całej potędze wroga, a nic wam nie
zaszkodzi. 20 Tylko nie radujcie się z tego, że poddają się wam
demony; ale raczej cieszcie się z tego, że wasze
imiona są zapisane w niebiosach.
21 W tej godzinie Jezus rozradował się w Duchu i powiedział:
Wysławiam cię, Ojcze, Panie Nieba i ziemi, że zakryłeś to przed uczonymi * i
pojętnymi, a odsłoniłeś to niemowlętom; zaprawdę, Ojcze, bo powstała przed Tobą
taka dobra wola. 22 Wszystko
zostało mi przekazane przez mego Ojca i nikt nie wie,
kim jest Syn, chyba że Ojciec, i kim jest Ojciec, chyba że Syn oraz ten, komu
Syn postanowi odsłonić. 23 A na osobności, zwrócił się do
uczniów i powiedział: Szczęśliwe oczy widzące, co wy widzicie.
24
Bowiem powiadam wam, że liczni prorocy i królowie chcieli zobaczyć to, co wy widzicie - a nie zobaczyli; i usłyszeć to, co słyszycie - a nie usłyszeli.
25 Podniósł się także jakiś znawca Prawa, kusząc go i mówiąc:
Nauczycielu, co mam uczynić, aby odziedziczyć
życie wieczne? 26
A on do niego powiedział: Co jest napisane w Prawie? Jak
rozpoznajesz? 27 Zaś on odpowiadając, rzekł: Będziesz
miłował Pana, twojego Boga, z całego twego serca, z całej twej duszy, z całej
twej siły i z całej twej myśli; a twojego bliźniego - jak siebie samego. 28
Zatem mu powiedział: Poprawnie odpowiedziałeś; czyń to, a będziesz żył. 29 A
on, chcąc samego siebie uznać za sprawiedliwego, powiedział do Jezusa: A kto
jest moim bliźnim? 30 Zaś Jezus odpowiadając, rzekł: Pewien
człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha i wpadł na zbójców, którzy go
rozebrali, zadali ciosy i odeszli, pozostawiając go
półumarłego. 31 Ale przez przypadek, schodził tą drogą pewien
kapłan *,
a gdy go ujrzał - minął. 32 Podobnie lewita **, gdy pojawił się
na tym miejscu; przyszedł, ujrzał go i minął. 33 Ale przybył do niego pewien podróżujący Samarytanin *, a gdy go ujrzał - ulitował się. 34 Więc przystąpił,
opatrzył jego rany, polewając oliwą i winem, po czym
włożył go na swe bydlę, przywiózł go do zajazdu oraz o niego zadbał. 35 A
na następny dzień, odjeżdżając, wyciągnął dwa denary, dał je gospodarzowi i mu powiedział: Zadbaj o niego, a to
co nadto wyłożysz, ja ci oddam w czasie mego powrotu. 36 Zatem, który z tych trzech zdaje ci się być bliźnim temu, co wpadł na rozbójników? 37 A
on powiedział: Ten, co czyni wobec niego
miłosierdzie. Zatem Jezus mu powiedział: Idź i ty czyń podobnie.
38 A w czasie gdy oni szli,
zdarzyło się, że on wszedł do jakiegoś miasteczka; i przyjęła go do swego domu
pewna kobieta, imieniem Marta. 39 Była też jej siostra, zwana Marią, która
usiadła u stóp Jezusa oraz słuchała jego słowa. 40 Zaś Marta pochłonięta
była przy licznych usługach. Ale przystanęła i powiedziała: Panie, nie obchodzi
cię, że moja siostra samą mnie zostawiła do
usługi? Powiedz jej, żeby mi pomogła. 41 Zaś Jezus
odpowiadając, rzekł jej: Marto, Marto, troszczysz się i martwisz o wiele, 42 a jest konieczność
jednego. Maria wybrała sobie dobrą część, która nie zostanie od niej zabrana.
11. A gdy on był w pewnym miejscu, modląc się, i
gdy przestał, wydarzyło się, że któryś z
jego uczniów powiedział do niego: Panie, naucz nas się modlić, jak i Jan
nauczył swoich uczniów. 2 Więc im powiedział: Gdy się modlicie,
mówcie: Ojcze nasz, który jesteś w niebiosach,
święć się Imię Twoje. Przyjdź Królestwo Twoje. Bądź wola Twoja, jako w Niebie,
tak i na ziemi. 3 Chleba naszego, powszedniego daj nam przez
dzień. 4
I odpuść nam nasze winy, bo i sami odpuszczamy każdemu nam winnemu. I nie
wprowadź nas w doświadczenie, ale nas wybaw od złego.
5 Także do nich
powiedział: Jeśli ktoś z was będzie miał
przyjaciela oraz pójdzie do niego w środku nocy i mu powie: Przyjacielu, pożycz
mi trzy chleby, 6 gdyż z drogi przybył do mnie mój
przyjaciel i nie mam mu co podać. 7
A on, odpowiadając ze środka, by powiedział: Nie przynoś
mi kłopotów. Drzwi są już zamknięte, a moje dzieci są ze mną w łożu. Nie jestem
w stanie wstać i ci dać. 8 Powiadam
wam, że jeśli wstanie, nie da mu tego nawet z powodu, że jest jego
przyjacielem; ale gdy
się podniesie, da mu ile potrzebuje, z powodu jego bezwstydnego nalegania. 9
I ja wam mówię - proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie;
kołaczcie, a będzie wam otworzone. 10 Bo każdy, kto
prosi - otrzymuje, a kto szuka - znajduje, a
kołaczącemu - zostanie otwarte. 11 Który z was ojciec, kiedy go syn poprosi o
chleb, TR
poda mu kamień? A gdy poprosi o rybę, TR
zamiast ryby poda mu węża? 12 Czy poprosi o jajko, a TR poda mu skorpiona? 13 Jeśli więc wy, będąc
złymi, umiecie dawać waszym dzieciom dobre dary; jakże bardziej Ojciec z Nieba
użyczy Ducha Świętego tym, którzy Go proszą?
14 Zaś gdy wyrzucał demona, a był on niemy, wydarzyło się, że gdy demon wyszedł - niemy przemówił; więc tłumy się
zdumiały. 15
Ale niektórzy z nich powiedzieli: Wyrzuca demony przez Beelzebuba - przywódcę
demonów. 16
Zaś drudzy, wystawiając go na próbę, żądali od
niego znaku z Nieba. 17 Ale on, znając ich myśli, powiedział im:
Każde królestwo rozdzielone przeciwko sobie jest pustoszone; a dom na dom pada.
18
Zatem, jeśli szatan zostałby rozdzielony przeciw sobie, jak wytrwa jego królestwo?
Bo mówicie, że ja przez Beelzebuba wyrzucam demony. 19 A jeśli ja przez
Beelzebuba wyrzucam demony, wasi synowie przez kogo wyrzucają? Z tego powodu
oni będą waszymi sędziami. 20
A jeżeli wyrzucam demony przez palec Boga, zatem
przyszło do was Królestwo Boga. 21 Gdy
uzbrojony mocarz strzeże swojego pałacu, jego majętności są w bezpieczeństwie; 22 zaś kiedy przyjdzie mocniejszy od niego i go zwycięży
- zabiera cały jego oręż, na którym polegał, oraz rozdziela swoje łupy. 23 Kto nie jest ze mną - jest przeciwko mnie; a kto ze mną nie zbiera - rozprasza.
24 Kiedy nieczysty duch wyjdzie z człowieka, przeprawia się do
bezwodnych miejsc, szukając wytchnienia, a kiedy
nie znajduje, mówi: Wrócę do mojego domu, skąd wyszedłem. 25 I przychodzi, i znajduje go zamiecionym,
i przystrojonym. 26 Wtedy wyrusza
oraz bierze do siebie siedem innych duchów, gorszych od
niego, i wchodzą tam, i mieszkają. Zatem zdarza się, że ostateczne sprawy tego
człowieka, są gorsze od początkowych.
27 A kiedy on to mówił, zdarzyło się, że pewna niewiasta
podniosła głos z tłumu oraz mu powiedziała: Szczęśliwe łono, które cię nosiło i
piersi, które ssałeś. 28 Ale on powiedział:
Szczęśliwi raczej ci, co słuchają Słowa Boga
oraz go strzegą.
29 Zaś gdy się
gromadziły tłumy, zaczął mówić: To pokolenie * jest złym pokoleniem. Szuka znaku,
a znak mu nie będzie dany, chyba że znak proroka Jonasza. 30 Bowiem jak Jonasz był
znakiem dla Niniwitów * - tak i Syn Człowieka stanie się dla tego rodu. 31 Na sądzie
podniesie się królowa południa z mężami tego pokolenia i je potępi; bowiem
przybyła z kresów ziemi usłyszeć mądrość Salomona, a oto tutaj większy od Salomona. 32 Mężowie Niniwici wstaną na sądzie z tym
pokoleniem i je potępią, bo skruszyli się na kazanie Jonasza, a oto tutaj
większy od Jonasza.
33 Nikt z was, kto zapali
lampkę, nie umieszcza jej w ukrytym miejscu, ani
pod naczyniem - ale na podstawce, aby ci, co
wchodzą widzieli światło. 34 Lampką ciała jest twoje oko; jeśli zatem,
twoje oko będzie szczere, i całe twoje ciało jest jaśniejące. Zaś jeśli będzie złe,
i twoje ciało będzie ciemne. 35 Badaj zatem, czy blask w tobie nie jest ciemnością. 36
O ile więc, całe twe jaśniejące ciało, nie mając żadnej ciemnej części – w
pełni będzie jaśniejące, stanie się podobnie,
jak gdyby lampka blaskiem cię oświecała.
37 A kiedy to powiedział, prosi go pewien faryzeusz, aby zjadł u
niego obiad; zatem wszedł i położył się u stołu. 38 Zaś faryzeusz to
widząc - zdziwił się, że najpierw nie został obmyty * przed obiadem. 39 Ale Pan do niego powiedział: Wy, faryzeusze, oczyszczacie
to, co jest z zewnątrz kielicha i półmiska; zaś
to, co wewnątrz was, pełne jest chciwości oraz
złości. 40
Nierozsądni, czyż nie Ten, który uczynił to, co jest
zewnątrz, i to co wewnątrz uczynił?
41 Wręczajcie
jałmużnę * tylko
z tego, co jest wewnątrz, a oto wszystko jest
wam czyste. 42 Ale biada wam, faryzeuszom, że płacicie dziesięcinę
miętą, zielem ruty i wszelkim ziołem, a lekceważycie sąd * oraz miłość Boga; to należy
wywołać oraz tamtego nie zaniechać. 43 Biada wam, faryzeuszom, że miłujecie pierwsze
miejsca w domach zgromadzeń i pozdrowienia na rynkach. 44 Biada wam, uczeni w
Piśmie i faryzeusze, obłudnicy *, bo jesteście jak niewidoczne grobowce; zatem
nie dostrzegają ich ludzie, którzy chodzą
powyżej.
45 A odpowiadając, pewien ze znawców
Prawa mu powiedział: Nauczycielu, tak mówiąc i nas obrażasz. 46
Zaś on powiedział: Także wam, znawcom Prawa - biada, bo obciążacie ludzi
brzemionami nie do uniesienia, a sami, nawet
jednym ze swoich palców nie dotykacie tych brzemion. 47 Biada wam, że
budujecie grobowce proroków, a wasi ojcowie ich pozabijali. 48
Zatem potwierdzacie, że zgadzacie się z czynami waszych ojców; bowiem oni ich
pozabijali, a wy budujecie ich grobowce. 49 Dlatego mądrość Boga i to powiedziała:
Wyślę do nich proroków oraz apostołów, i wielu spośród
nich zabiją, i będą prześladować; 50 aby od tego rodu została zażądana krew
wszystkich proroków, wylana od założenia świata. 51 Od krwi Abla, aż do
krwi Zachariasza, który zginął pomiędzy ołtarzem - a domem. Zaiste, powiadam
wam, będzie ona zażądana od tego rodu. 52 Biada wam, znawcom Prawa, bo usunęliście * klucz wyższego poznania; sami nie weszliście, zaś tych, co wchodzili - powstrzymaliście. 53
Więc zaczęli strasznie na niego czyhać – gdyż to mówił w ich obecności - uczeni w Piśmie oraz
faryzeusze, i wypytywać go wobec wielu, 54 zastawiając na niego pułapki, by coś
wyłowić z jego ust, i aby go oskarżyć.
12. A pośród gromadzących się
dziesiątków tysięcy tłumu, tak że jedni drugich deptali, zaczął najpierw mówić
do swoich uczniów: Strzeżcie się kwasu, którym jest obłuda faryzeuszów. 2
Gdyż nic nie jest całkowicie zasłonięte - co nie
będzie otwarcie ukazane, oraz ukryte - co nie będzie poznane. 3
Z tego powodu, co byście powiedzieli w ciemności - będzie słyszane w świetle; a
co byście w komórkach szeptali do ucha - będzie głoszone na tarasach.
4 A wam, moim przyjaciołom mówię: Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a po tym, już nie mają nic istotnego do zrobienia.
5
Ale ostrzegę was, kogo macie się bać: Bójcie się Tego, co
ma władzę - razem z zabiciem - wrzucenia
do gehenny; zaiste, mówię wam, Tego się bójcie. 6
Czyż nie sprzedają pięć wróbli za dwa assariony * ? A ani jeden
z nich nie jest zapomniany przed obliczem Boga. 7 Przecież są policzone i
wszystkie włosy waszej głowy. Zatem, nie bójcie się; przewyższacie wiele
wróbli.
8 Ale mówię wam: Do każdego,
kto by mnie wyznał przed ludźmi, do tego przyzna
się Syn Człowieka wobec aniołów Boga. 9 Zaś kto by
mnie odrzucił przed ludźmi, ten dozna
wyrzeczenia się wobec aniołów Boga. 10 Każdemu też, kto powie słowo na Syna
Człowieka - wina zostanie darowana; ale temu, kto powie źle na Ducha Świętego -
wina nie zostanie darowana. 11 Zaś gdyby
was poprowadzili do miejsc zgromadzeń oraz urzędów i władz, nie martwcie się
jak, lub czym się obronicie, albo co powiecie; 12 bowiem w owej godzinie
Duch Święty nauczy was, co należy powiedzieć.
13 A ktoś z tłumu mu rzekł: Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, by się ze mną podzielił dziedzictwem. 14
Zaś on mu powiedział: Człowieku, kto mnie ustanowił sędzią, czy rozjemcą według
waszego TR?
15
Ale powiedział do nich: Uważajcie i strzeżcie się od wszelkiej zachłanności;
gdyż nie wśród czyjegoś posiadania ponad miarę,
znajduje się jego życie; także nie z powodu jego
majętności. 16 I powiedział do nich
podobieństwo, mówiąc: Pole pewnego bogatego człowieka przyniosło obfity urodzaj. 17 Więc rozważał w sobie,
mówiąc: Co uczynię, bo nie mam gdzie zgromadzić moich plonów? 18
Powiedział także: To uczynię: Rozwalę moje składy i zbuduję większe, oraz
zgromadzę tam całe moje plony i moje bogactwa. 18 Powiem też mojej duszy: Duszo, masz wiele dobra, złożonego na
mnogie lata; wypoczywaj, zjedz, wypij, baw się. 20 Ale Bóg mu powiedział:
Nierozsądny, tej nocy zażądają od ciebie twego życia, a to co przygotowałeś, czyje będzie? 21 Taki jest ten, kto sam sobie zbiera
skarb, a nie bogaci się u Boga.
22 Ale rzekł do
swoich uczniów: Dlatego powiadam wam, nie martwcie się waszym życiem, co byście
zjedli; ani ciałem, co byście na siebie ubrali. 23 Życie jest większe od pokarmu, a ciało od
odzienia. 24
Przypatrzcie się krukom, że nie sieją, ani nie żną; nie ich jest spiżarnia, ani
skład, a Bóg je żywi; jakże dużo bardziej wy przewyższacie ptaki. 25 A kto z was,
martwiąc się, może do swego wzrostu dołożyć jeden łokieć? 26 Jeśli zatem, nawet
najmniejszej rzeczy nie jesteście w stanie uczynić, dlaczego o inne się martwicie? 27
Przypatrzcie się liliom, jak wzrastają; nie pracują, ani nie przędą; ale powiadam wam, że nawet Salomon, w
całej jego wspaniałości, nie przyodział się jak jedna z nich. 28
Zaś jeśli Bóg tak przyodziewa trawę w polu, co
dziś istnieje, a jutro jest w piec rzucana - o
ile bardziej was, o małej wiary. 29
Zatem wy nie szukajcie tego co zjecie, albo co
wypijecie, ani nie wbijajcie się w pychę. 30 Bo tego wszystkiego pragną narody świata;
a wasz Ojciec wie, że ich potrzebujecie. 31 Szukajcie tylko Królestwa Boga, a tamto będzie wam dodane. 32 Nie bój się, mała trzódko, bowiem spodobało się waszemu
Ojcu dać wam królestwo. 33 Sprzedajcie wasze majątki i dajcie jałmużnę;
sprawcie sobie nie starzejące się sakiewki, niewyczerpany skarb w niebiosach,
gdzie złodziej się nie zbliża, ani mól nie
niszczy; 34
bo gdzie jest wasz skarb, tam będzie i wasze serce.
35 Niech będą przepasane wasze biodra i palące się lampki. 36 A wy bądźcie podobni do ludzi, co
oczekują swego Pana, kiedy powróci z wesela; aby gdy
przyjdzie i zapuka, zaraz mu otwarto. 37 Szczęśliwi
ci słudzy, których - kiedy Pan przyjdzie - zastanie czuwających; zaprawdę,
mówię wam, że się przepasze, ułoży ich przy stole, i obchodząc, będzie im usługiwał.
38
Więc jeśliby przyszedł podczas drugiej, czy trzeciej straży, a tak ich znajdzie - ci słudzy są bogaci. 39
Zaś to wiedzcie, że gdyby gospodarz wiedział o której godzinie przychodzi
złodziej, będąc czujny, nie dopuściłby aby został podkopany jego dom. 40 I wy zatem, stawajcie się gotowi, bo o godzinie,
której się nie spodziewacie, Syn Człowieka przychodzi.
41 A Piotr mu powiedział: Panie, do nas mówisz to podobieństwo,
czy też do wszystkich? 42 Zatem Pan powiedział: Kto zatem, jest
wiernym oraz roztropnym zarządcą, którego Pan ustanowił nad swoją służbą, aby w porę dawać odmierzony przydział zboża? 43
Szczęśliwy ten sługa, którego - gdy przyjdzie jego
Pan - znajdzie tak czyniącego. 44 Zaprawdę, mówię wam, że ustawi go nad
wszystkimi swoimi majątkami. 45 Ale gdyby ów sługa powiedział w swoim
sercu: Zwleka mój Pan, by przyjść, oraz zaczął ranić sługi i służebnice, jeść,
pić i się upijać; Mateusz 24,49; Dzieje Apostolskie
15,29; Objawienie 17,2 46 przyjdzie Pan tego sługi w dniu, którego
się nie spodziewa i w godzinie, której nie zna, oraz rozdzieli go na dwoje, a
jego część umieści z niewierzącymi. 47 Zaś ten sługa, który poznał wolę swojego
Pana, a nic nie przygotował, bądź nie uczynił
zgodnie z Jego wolą, będzie wielce zbity. 48
A ten, który nie poznał,
a uczynił rzeczy należne nieszczęść, będzie mało
zbity. Od każdego, któremu zostało wiele dane -
wiele od niego będzie wymagane; a któremu zostało wiele powierzone - więcej od niego zażądają.
49 Przyszedłem wylać ogień na ziemię, więc czego chcę, skoro
już zapłonął? 50 Lecz mam zostać ochrzczony chrztem i
jakże jestem gnębiony, dopóki nie zostanie dokonany. 51 Przypuszczacie, że
przyszedłem dać pokój dla ziemi? Nie, mówię wam, tylko podział *. 52
Bo od tego czasu, pięciu w jednym domu zostanie podzielonych, trzech przeciwko
dwom, a dwaj przeciwko trzem. 53 Zostanie podzielony ojciec przeciw synowi,
a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa
przeciw swojej synowej, a synowa przeciw swojej teściowej.
54 Ale rzekł też
tłumom: Kiedy widzicie obłok, co wschodzi od
zachodu, zaraz mówicie: Nadchodzi ulewa, i tak się dzieje; 55 a kiedy wiatr
wiejący od południa, mówicie: Będzie upał, i się staje. 56 Obłudnicy, umiecie rozeznać oblicze nieba i ziemi; więc jakże nie
uznajecie tego czasu?
57 Dlaczego nie odróżniacie sprawiedliwego od siebie samych? 58
Kiedy idziesz do przełożonego ze swoim przeciwnikiem, ponieś trud w drodze, aby się od niego uwolnić, by cię nie zaciągnął do
sędziego; bowiem sędzia wyda cię wykonawcy, a wykonawca wrzuci cię do
więzienia. 59 Powiadam ci, raczej stamtąd
nie wyjdziesz, aż nie oddasz i ostatniego grosza.
*12,6 dziesiąta
część drachmy, drobny pieniądz
*12,51 także: zwadę
13. Ale w tym
samym czasie przybyli
jacyś Żydzi, oznajmiając mu o Galilejczykach,
których przelaną krew Piłat pomieszał z ich ofiarami. 2 A Jezus
odpowiadając, rzekł im: Przypuszczacie, że w porównaniu do wszystkich
Galilejczyków - ci Galilejczycy okazali się grzesznikami, ponieważ doświadczyli
takich rzeczy? 3 Nie, mówię wam; a jeżeli się nie
skruszycie, wszyscy podobnie poginiecie. 4 Albo tych osiemnastu, na których upadła
wieża w Siloam i ich zabiła; czy przypuszczacie, że oni okazali się winnymi w
porównaniu do wszystkich ludzi zamieszkujących Jerozolimę? 5
Nie, mówię wam; ale jeśli się nie skruszycie, wszyscy podobnie poginiecie.
6 I powiedział to podobieństwo: Pewien gospodarz miał figę, zasadzoną w swojej winnicy; i
przyszedł szukając na niej owocu, ale nie znalazł. 7 Więc powiedział do winogrodnika:
Oto przychodzę trzy lata szukając owocu na tej fidze, a nie znajduję. Wytnij
ją; dlaczego zaniedbujesz i ziemię? 8 Zaś on odpowiadając, mówi mu: Panie, pozostaw
ją ten rok, póki nie skopię wokół niej oraz nie obrzucę jej
nawozem. 9
Może przyniesie owoc; a jeśli nie - wtedy ją wytniesz.
10 A w szabat nauczał w jednej bóżnicy. 11 I oto była tam niewiasta, co miała przez
osiemnaście lat chorobliwe usposobienie. Zatem była zgięta i nie mogła się
zupełnie wyprostować. 12 Ale Jezus,
kiedy ją ujrzał, zwrócił się do niej i jej
powiedział: Niewiasto, zostajesz uwolniona od
twej choroby. 13 Nałożył też na
nią ręce; więc zaraz się wyprostowała oraz chwaliła Boga. 14 Zaś przełożony bóżnicy
- oddzielając się i oburzając, że Jezus uzdrowił w
szabat - powiedział tłumowi: Istnieje sześć dni w których trzeba pracować; i kiedy przychodzicie, w te się leczcie; a nie w dzień odpoczynku. 15 Ale Pan mu
odpowiedział i rzekł: Obłudniku, czyż każdy z
was, w szabat, nie odwiązuje od żłobu swego byka, lub osła oraz go wyprowadza i poi? 16
Czy tą niewiastę, będącą córką Abrahama, którą
szatan związał na osiemnaście lat, w dzień szabatu nie należało rozwiązać od tych więzów?
17 A
kiedy on to mówił, wszyscy, co mu byli przeciwni - stali się zawstydzeni oraz cały
tłum radował się ze wszystkich wspaniałości, które
się przez niego pojawiały.
18 Zatem
powiedział: Do czego jest podobne Królestwo Boga oraz do czego je przyrównam? 19 Podobne jest do ziarna
gorczycy, które człowiek wziął i wrzucił do swojego ogrodu; więc urosło i stało
się wielkim drzewem, a na jego gałęziach zagnieździły się ptaki nieba.
20 I znowu powiedział: Do czego porównam Królestwo Boga? 21
Podobne jest do zaczynu, który niewiasta wzięła oraz schowała w trzech satonach
*
pszennej mąki, aż wszystko spulchniało.
22 Potem
przechodził przez miasta i miasteczka - nauczając, i robiąc wędrówkę do
Jerozolimy. 23 Ale ktoś mu powiedział: Panie, czy nieliczni są ratowani od
śmierci *?
A on do nich powiedział: 24 Czyńcie
wysiłki, aby wejść przez ciasną bramę; bo mówię
wam, że wielu będzie usiłować wejść, a nie będą
mieli siły. 25 Od kiedy Pan domu wstanie i zamknie drzwi, zaczniecie
też stawać na zewnątrz oraz pukać do drzwi, mówiąc: Panie, Panie, otwórz nam. A
odpowiadając, powie wam: Nie znam was, dlaczego tu
jesteście? 26
Wtedy zaczniecie mówić: Przed twoim obliczem jedliśmy i piliśmy, a na naszych
ulicach nauczałeś. 27 Więc powie: Mówię wam, nie znam was,
dlaczego tu jesteście? Trzymajcie się z dala ode
mnie, wszyscy sprawcy bezprawia *. 28
A tam będzie płacz oraz
zgrzytanie zębów, gdy w widzeniu ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakóba oraz
wszystkich proroków w Królestwie Boga, zaś was wyrzuconych na zewnątrz. 29
Przyjdą też od wschodu, zachodu, i od północy oraz południa, i zostaną położeni
u stołu w Królestwie Boga. 30
A są ostatni, którzy będą pierwszymi; oraz są pierwsi, którzy
będą ostatnimi.
31 W ten czas
podeszli pewni faryzeusze, mówiąc mu: Wyjdź i stąd wyrusz, bo Herod chce cię
zabić. 32 Zatem im powiedział: Idźcie i powiedzcie temu lisowi:
Oto wyrzucam demony oraz dokonuję uzdrowień, dzisiaj i jutro, a trzeciego dnia kończę. 33 Jednak
jest mi konieczne, abym dzisiaj, jutro i
pojutrze szedł; bo nie pozwolono prorokowi zginąć na zewnątrz Jerozolimy. 34
Jerozolimo, Jerozolimo, co zabijasz proroków
oraz kamienujesz tych, których do ciebie
wysłano; ilekroć chciałem zgromadzić twoje dzieci w ten sposób, jak kura swoje
pisklęta pod skrzydła - a nie chcieliście. 35 Oto wasz dom jest wam zostawiony
opuszczony. Zaprawdę, mówię wam, że nie ujrzycie mnie, aż przyjdzie czas, gdy powiecie: Błogosławiony Ten, co przychodzi w
Imieniu Pana. Psalm 118,26
*13,27 także: (w
odniesieniu do Praw Boga) niesprawiedliwości,
przestępstwa, grzechu
14. Także w szabat, gdy on był w domu pewnego przełożonego faryzeuszów, aby
zjeść chleb - wydarzyło się, że oni
go obserwowali. 2 I oto był przed nim jakiś człowiek, chory
na puchlinę wodną. 3
A Jezus oddzielając się, powiedział do znawców Prawa
oraz faryzeuszów, mówiąc: Wolno jest w szabat uzdrowić? 4 Zaś oni milczeli. Więc
ujął go, uzdrowił oraz odprawił. 5 I oddzielając się, powiedział do nich:
Który z was, kiedy mu w dzień szabatu wpadnie do
studni osioł, czy byk, natychmiast go nie wyciągnie? 6 I nie mieli mu siły na
to odpowiedzieć.
7 Ale gdy zauważył, jak
wybierali sobie pierwsze miejsca, powiedział do zaproszonych podobieństwo,
mówiąc do nich: 8 Gdybyś był
przez kogoś zaproszonym na weselną ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca przy
stole; aby kiedyś ktoś cenniejszy od ciebie nie
był do niego wezwany; 9
a ten, który ciebie i
jego zaprosił, powie ci: Użycz jemu miejsce. Wtedy, ze wstydem, zaczniesz
zajmować ostatnie miejsce. 10 Ale gdybyś był zaproszony i poszedł, rozłóż się na ostatnim miejscu, a gdy
przyjdzie ten, który cię zaprosił, powie ci:
Przyjacielu, przejdź wyżej. Wtedy wydarzy ci się zaszczyt wobec tych, którzy z tobą współleżą. 11 Bowiem każdy, kto siebie wywyższa -
zostanie uczyniony niskim; a kto siebie uniża -
zostanie wywyższony. 12 Ale mówił i temu, który go zaprosił: Gdybyś sprawił obiad, czy wieczerzę, nie zapraszaj
twoich przyjaciół, ani twoich braci, ani twoich krewnych, ani bogatych
sąsiadów, żeby i oni kiedyś w zamian cię nie zaprosili. Bo odpłata by ci się
dokonała. 13
Lecz gdybyś sprawił przyjęcie, zapraszaj biednych, ułomnych, chromych, ślepych;
14 a
będziesz bogaty, bo nie mają ci czym odpłacić;
ale będzie ci odpłacone w czasie wzniesienia sprawiedliwych.
15 Zaś kiedy to usłyszał ktoś z
współleżących, powiedział mu: Bogaty ten, kto
będzie jadł chleb w Królestwie Boga. 16
A on mu rzekł: Pewien człowiek sprawił wielką ucztę oraz
wielu zaprosił. 17 Zatem w godzinie uczty wysłał swojego sługę, aby powiedział zaproszonym: Przychodźcie, bo wszystko
jest już gotowe. 18 A wszyscy zaczęli się
jednakowo wymawiać. Pierwszy mu powiedział: Kupiłem pole i mam utrapienie, wyszedłem
aby je zobaczyć; proszę cię, uważaj mnie za odmówionego. 19
A drugi powiedział: Kupiłem pięć par byków i idę je
wypróbować; proszę cię, uważaj mnie za odmówionego. 20 A inny powiedział:
Poślubiłem żonę i dlatego nie mogę przyjść. 21 Więc kiedy sługa wrócił,
oznajmił to swojemu panu. Wtedy pan domu, rozgniewawszy się, powiedział swojemu
słudze: Wyjdź szybko na place i ulice miasta oraz wprowadź tu biednych,
ułomnych, chromych i ślepych. 22
A sługa powiedział: Panie, stało się jak nakazałeś, a jeszcze
jest miejsce. 23 Więc pan powiedział do sługi: Wyjdź na
drogi i ogrodzenia oraz zmuszaj do wejścia, aby
został zapełniony mój dom. 24 Bowiem powiadam wam, że żaden z tych zaproszonych
mężów nie skosztuje mej uczty.
25 A razem z nim szły wielkie tłumy. Zatem gdy się odwrócił, powiedział do nich: 26 Jeśli ktoś do mnie przychodzi, a nie nienawidzi *
swojego ojca, matki, żony, dzieci, braci i sióstr, a nawet swojego życia - nie
może być moim uczniem. 27 Kto nie zniesie * swojego
krzyża, a idzie za mną - nie może być moim uczniem. 28 Bo kto z was, chcąc
zbudować wieżę, najpierw nie siada i nie przelicza wydatku, czy ma na wykonanie?
29
By przypadkiem nie położył fundamentu, a nie mógł jej wykończyć. A wszyscy, którzy by to widzieli, zaczęliby z niego kpić, 30
mówiąc: Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał dokończyć. 31
Albo który król, gdy wyrusza zetrzeć się na
wojnie z drugim królem, nie usiądzie i wpierw
się nie zastanowi, czy jest zdatny w dziesięć tysięcy wyjść naprzeciwko
dwudziestu tysiącom, co wyruszają przeciw niemu?
32 Zaś jeśli nie, kiedy on jest jeszcze daleko,
wysyła poselstwo i wypytuje odnośnie pokoju. 33 Tak więc, każdy z was, kto nie wyrzeka się wszystkich
swoich majętności - nie może być moim uczniem.
34 Sól jest dobra; ale jeśli sól straci smak, czym zostanie
przyprawiona? 35 Nie jest odpowiednia ani do ziemi, ani do
nawozu; lecz na zewnątrz ją wyrzucają. Kto ma uszy by słuchać, niech słucha.
15. Ale byli oraz
zbliżali się do niego, by go słuchać,
wszyscy poborcy podatków i grzesznicy. 2 A faryzeusze oraz uczeni w
Piśmie szemrali, mówiąc: Ten przyjmuje grzeszników i razem z nimi je. 3
Ale powiedział do nich to podobieństwo, mówiąc: 4
Który z was człowiek, co ma sto owiec, a
zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustkowiu i
nie podąża za ową zaginioną, aż ją znajdzie? 5 A gdy znajdzie,
ciesząc się, nakłada ją na swe ramiona, 6
i kiedy przyjdzie do domu, zwołuje przyjaciół
oraz sąsiadów, mówiąc im: Cieszcie się ze mną, bo znalazłem mą zaginioną owcę. 7
Powiadam wam, że tego rodzaju radość będzie w Niebie z jednego, skruszonego
grzesznika, jak z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie mają
potrzeby skruchy.
8 Lub która niewiasta mając dziesięć drachm *, jeśli
zgubiła jedną drachmę, nie zapala lampki, nie
zamiata domu oraz starannie nie szuka, dopóki
nie znajdzie? 9
A kiedy znajdzie, zwołuje
przyjaciółki i sąsiadki, mówiąc: Cieszcie się ze mną; bo znalazłam drachmę,
którą zgubiłam. 10 Powiadam wam, tego rodzaju radość zdarza
się aniołom Boga twarzą w twarz, z jednego grzesznika, który
się skrusza.
11 Także powiedział: Pewien człowiek miał dwóch synów; 12
zaś młodszy z nich powiedział ojcu: Ojcze, daj mi przypadającą część mienia.
Więc rozdzielił im środki do życia. 13
A po niewielu dniach, młodszy syn zabrał wszystko,
odjechał do dalekiej krainy oraz żyjąc rozrzutnie, rozproszył tam swoje mienie.
14 A kiedy TR wszystko wydał,
powstał wielki głód w tej krainie, zaś on zaczął cierpieć niedostatek. 15 Więc wyruszył i przystał do jednego obywatela tej
krainy; a on go posłał do swojej posiadłości, aby pasł
świnie. 16
Pragnął też napełnić swój brzuch owocami drzewa świętojańskiego, które jadły
świnie, ale nikt mu tego nie dawał. 17 Zaś kiedy
przyszedł do siebie, powiedział: Ilu najemników mojego ojca ma w obfitości
chleby, a ja tu ginę z głodu. 18 Wstanę, wyruszę do mego ojca i mu powiem: Ojcze,
zawiniłem względem Nieba i wobec ciebie. 19 Już nie jestem godny, aby zostać nazwany twoim synem; uczyń mnie jak jednego
z twoich najemników. 20 Więc wstał
i poszedł do swojego ojca. A gdy on był jeszcze daleko oddalony, ujrzał go jego
ojciec, ulitował się, podbiegł, padł na jego szyję oraz go ucałował. 21
Zaś syn mu powiedział: Ojcze, zawiniłem względem Nieba i wobec ciebie; już nie
jestem godzien nazywać się twoim synem. 22
A ojciec powiedział do swoich sług: Wynieście przednią
szatę i go ubierzcie; dajcie na jego rękę sygnet oraz sandały na nogi. 23
Przyprowadźcie też tłuste cielę, zabijcie, i jedząc bądźmy weseli; 24
bowiem ten mój syn był umarły - a ożył, był zaginiony - a się znalazł. Zatem
zaczęli się weselić.
25 Zaś jego
starszy syn był na polu. A gdy przychodząc, zbliżył się do domu, usłyszał
muzykę oraz tańce. 26 Więc przywołał jednego ze sług i pytał,
co by to mogło się dziać. 27 Zaś on mu powiedział: Twój brat jest
obecny, a twój ojciec zabił tłuste cielę, bo go zdrowo myślącym odzyskał. 28 Zatem się rozgniewał i nie chciał wejść, choć jego
ojciec wyszedł oraz go wzywał. 29 A
on odpowiadając, rzekł ojcu: Oto tak wiele lat ci służę i nigdy nie
zlekceważyłem twojego przykazania, a nie dałeś mi nigdy kozła, abym się weselił
z moimi przyjaciółmi. 30 Ale kiedy przyszedł ten twój syn, który
przeżarł z prostytutkami twoje środki do życia, zabiłeś mu tłuste cielę. 31 A
on mu powiedział: Synu, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko moje jest twoje. 32
Ale należało się uweselić i uradować, bo ten twój brat był umarły - a ożył, był
zaginiony - a został znaleziony.
16. Mówił także
do swoich uczniów: Był pewien
bogaty człowiek, który miał zarządcę, i ten został przed
nim oskarżony, że trwoni jego dobra. 2
Więc zawołał go i mu powiedział: Co to
słyszę o tobie? Zdaj rachunek z twojego zarządzania, bo nie możesz już rządzić.
3
Zaś zarządca powiedział sam w sobie: Co uczynię, gdyż mój pan odbiera ode mnie
zarządzanie? Kopać nie mam siły, żebrać się wstydzę. 4 Wiem, co mam zrobić, by
kiedy zostanę usunięty z zarządzania, przyjęli mnie do swych domów. 5
Zatem zawołał do siebie każdego z dłużników swego pana i powiedział pierwszemu:
Ile jesteś winien mojemu panu? 6 Zaś on
rzekł: Sto baryłek * oliwy. A on mu
powiedział: Weź twoje papiery wartościowe, szybko usiądź i napisz pięćdziesiąt.
7
Potem powiedział drugiemu: A ty ile jesteś winien? Zaś on mu powiedział: Sto
korców * pszenicy.
Mówi mu: Weź twoje papiery wartościowe i napisz osiemdziesiąt. 8
Więc pan pochwalił zarządcę niesprawiedliwości, że rozumnie uczynił. Gdyż
synowie tego porządku są rozumniejsi względem swojego plemienia, z powodu synów
światła. 9 Także ja wam powiadam: Uczyńcie sobie przyjaciół z
mamony niesprawiedliwości, aby - gdy ustaniecie - powitali was na wieczystych
przybytkach. 10 Wierny w
najmniejszym - jest także wierny w wielkim. A niesprawiedliwy w najmniejszym -
i w wielkim jest niesprawiedliwy. 11 Jeśli zatem, nie byliście wiernymi przy
niesprawiedliwej mamonie, kto wam powierzy nie sfałszowane? 12 A jeśli nie
byliście wiernymi w nieprzyjacielskim, kto wam wyznaczy wasze? 13 Żaden sługa nie może dwom panom służyć; bowiem albo
jednego znienawidzi, a drugiego będzie miłował; bądź jednego będzie się
trzymał, a drugiego zlekceważy. Nie możecie służyć Bogu i mamonie.
14 A tego wszystkiego słuchali faryzeusze, którzy byli chciwymi
oraz go wyśmiewali. 15 Więc im powiedział: Wy uważacie samych siebie
za sprawiedliwych przed ludźmi, ale Bóg poznaje wasze serca; ponieważ co jest wyniosłe wśród ludzi, jest obrzydliwością
wobec Boga. 16 Prawo oraz prorocy byli aż
do Jana; następnie głoszone jest Królestwo Boga i każdy się gwałtem do niego
wdziera. 17
Ale łatwiej jest Niebu i ziemi przeminąć, niż upaść jednej kresce Prawa. 18
Każdy, kto odprawia swoją żonę, a poślubia inną
- cudzołoży; i kto odprawioną od męża poślubia - cudzołoży.
19 Był pewien bogaty człowiek, który wkładał
na siebie purpurę i bisior, co dzień wspaniale się zabawiając. 20
Ale żył też pewien żebrzący, owrzodzony imieniem
Łazarz, wyrzucony przy jego bramie. 21 Więc
pragnął nasycić się z okruchów, które spadały ze
stołu bogatego; a tylko chodzące psy lizały jego wrzody. 22 Ale zdarzyło się
umrzeć biednemu i przez aniołów został on odniesiony na łono Abrahama. Umarł
także bogaty i został pogrzebany. 23
A w Krainie Umarłych, będąc w męczarniach, podniósł
swoje oczy i widzi z daleka Abrahama oraz Łazarza na jego łonie. 24 Zatem TR wołając, powiedział: Ojcze Abrahamie,
zmiłuj się nade mną oraz poślij Łazarza, aby
zanurzył w wodzie czubek swojego palca i
ochłodził mój język, bo cierpię w tym płomieniu. 25 Ale Abraham powiedział: Dziecko, przypomnij sobie, że twoje dobra
odebrałeś w twoim życiu; a Łazarz, podobnie - nieszczęścia. Zaś teraz, on tutaj
jest pocieszany, a ty cierpisz. 26 I przy tym
wszystkim, pomiędzy nami - a wami jest przytwierdzona wielka przepaść, aby ci, co chcą stąd do was przejść - nie mogli, ani stamtąd
- nie mogli się do nas
przeprawić. 27 Ale powiedział: Proszę cię więc, ojcze, abyś posłał go
do domu mojego ojca, 28 bowiem mam pięciu braci. Niech im wyda
świadectwo, aby także i oni nie przyszli do tego
miejsca cierpienia. 29
A Abraham mu mówi: Mają Mojżesza oraz proroków; niech
ich posłuchają. 30 A on powiedział: Nie, ojcze
Abrahamie; ale skruszeją, jeśli pójdzie do nich ktoś z nieboszczyków. 31
Zaś on mu powiedział: Skoro nie słuchają
Mojżesza i proroków, więc nawet jeśliby wstał
ktoś z martwych - nie będą posłuszni.
17. A do uczniów powiedział: Niemożliwe jest nie przyjść zgorszeniom *, ale
biada temu, poprzez którego przychodzą. 2 Korzystniej mu jest, jeśli zostaje
umocowany kamień młyński wokół jego szyi i jest rzucony w morze, niż by miał
przywieźć do zgorszenia jednego z tych małych. 3 Uważajcie na siebie. A
jeżeli przeciwko tobie zawinił twój brat - skarć go, a jeśliby odczuł skruchę -
daruj mu winę. 4 Także jeśli przez
dzień siedmiokroć zawinił przeciw tobie i siedmiokroć na dzień powrócił do
ciebie, mówiąc: Żałuję - darujesz mu winę.
5 Zaś apostołowie powiedzieli Panu: Dodaj nam wiary. 6 A Pan powiedział:
Jeśli macie wiarę jak ziarno gorczycy i powiecie temu drzewu morwowemu: Wyrwij
się z korzeniami i zasadź się przy morzu; także
byłoby wam posłuszne.
7 A kto z was, mając sługę, co
orze, albo pasie, kiedy wróci z pola zaraz mu powie: Gdy przyjdziesz, połóż się u stołu. 8
Czy raczej mu nie powie: Przygotuj, co mógłbym zjeść na wieczerzę; a kiedy się przepaszesz - usłuż mi, aż się najem oraz
wypiję, a potem ty sobie zjesz i wypijesz? 9 Czy ma wdzięczność względem sługi,
że
uczynił, co było nakazane? Nie sądzę. 10 Także i
wy, gdy uczynicie wszystko, co wam nakazano, mówcie: Jesteśmy bezużytecznymi
sługami, ponieważ co byliśmy winni zrobić - zrobiliśmy.
11 A zdarzyło mu się wyruszyć do Jerozolimy i przechodził TR
przez miejsce pomiędzy Samarią, a Galileą. 12
Więc kiedy TR wchodził do pewnego miasteczka,
wyszło mu naprzeciwko dziesięciu trędowatych mężów, którzy stanęli z dala. 13
I podnieśli oni głos, mówiąc: Jezusie, Mistrzu, zmiłuj się nad nami. 14
A gdy to ujrzał,
powiedział im: Wyruszcie oraz pokażcie się kapłanom. Zatem kiedy się dokonało
ich odejście, zostali oczyszczeni. 15 Zaś jeden z nich kiedy
ujrzał, że został uzdrowiony, powrócił z wielkim głosem, chwaląc Boga. 16
I przy jego nogach padł na oblicze oraz mu dziękował; a był on Samarytaninem. 17
Więc Jezus odpowiadając, rzekł: Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych? A
gdzie dziewięciu? 18 Nie odkryli
tego, by wrócić i
oddać chwałę Bogu; lecz tylko ten cudzoziemiec? 19 Nadto mu powiedział:
Wstań, idź; twoja wiara cię uzdrowiła.
20 Ale zapytany przez faryzeuszów, kiedy przychodzi Królestwo
Boga, odpowiedział im i rzekł: Królestwo Boga nie przychodzi wśród przyglądania
się z boku. 21 Nie powiedzą też: Oto tu, lub - oto tam; bowiem
Królestwo Boga oto jest wewnątrz was. 22 A do uczniów powiedział:
Przyjdą czasy, że zapragniecie ujrzeć jeden z
dni Syna Człowieka, a nie zobaczycie. 23 Nawet gdy wam powiedzą: Oto tu, albo -
oto tam; nie chodźcie, ani nie gońcie. 24 Bowiem jak błyskawica - świecąc z miejsca pod niebem, ku temu poniżej nieba świeci -
taki będzie w swym dniu i Syn Człowieka. 25 Ale najpierw
musi on wiele wycierpieć i zostać odrzuconym przez to pokolenie. 26 A jak było w
dniach Noego - tak będzie i w dniach Syna Człowieka. 27 Jedli, pili, żenili
się, za mąż wydawali, aż do owego dnia, gdy Noe
wszedł do arki, i przyszedł potop oraz wszystkich wygubił. 28 Podobnie też, jak się stało w dniach Lota; jedli, pili, kupowali,
sprzedawali, sadzili, budowali. 29 Ale tego dnia,
którego Lot wyszedł z Sodomy, spadł z nieba deszcz ognia i siarki, oraz
wszystkich wygubił. 30 Zgodnie z
tym będzie w dniu, który odsłania Syn Człowieka.
31
W owym dniu, kto będzie na dachu, a jego sprzęty w domu, niech nie schodzi je
zabrać. A kto w polu, także niech nie zawraca do tyłu. 32 Przypomnijcie sobie
żonę Lota. 33
Jeśli ktoś będzie pragnął zachować swoje życie * - straci je; zaś kto by je stracił
- zachowa je do życia. 34 Powiadam wam: Owej nocy dwaj będą na
jednym łożu; jeden zostanie wzięty do siebie, a drugi zostanie pominięty. 35
Dwie będą mielące na tym samym; jedna zostanie wzięta do siebie, a druga
zostanie pominięta. 36 Dwaj będą
na roli; jeden zostanie wzięty do siebie, a drugi zostawiony. 37 A
odpowiadając, mówią mu: Gdzie, Panie? Zaś on im powiedział: W którym miejscu jest ciało, tam zbiorą się i orły.
18. Także mówił
im podobieństwo odnośnie tego,
że trzeba się zawsze modlić i nie ustawać, 2 mówiąc: W jednym mieście był pewien
sędzia, który się nie bał Boga oraz nie szanował człowieka. 3
Ale była w tym mieście wdowa i przychodziła do niego, mówiąc: Weź mnie w obronę
z powodu mego przeciwnika. 4 Lecz nie
chciał przez pewien czas, zaś potem powiedział w sobie: Chociaż i Boga się nie
boję, ani człowieka nie szanuję; 5 w istocie,
z powodu sprawiania mi przykrości przez tą wdowę
- wezmę ją w obronę, by przychodząc, nie dokuczała mi do końca. 6
Zaś Pan powiedział: Posłuchajcie co mówi ten sędzia bezprawia. 7 A czy Bóg nie
miałby sprawić obrony swych wybranych, wołających do niego dniem i nocą, oraz czy zwleka wobec nich? 8
Powiadam wam, że w pośpiechu spowoduje ich obronę. Lecz kiedy przyjdzie Syn Człowieka, czy znajdzie wiarę na
ziemi?
9 Ale powiedział
też do niektórych, przekonanych w sobie, że są sprawiedliwi - więc mieli za nic
pozostałych - to podobieństwo: 10 Dwaj ludzie weszli się pomodlić do
Świątyni, jeden faryzeusz, a drugi celnik. 11 Faryzeusz, gdy stanął,
tak się od siebie modlił: Dziękuję ci, Boże, że nie jestem jak inni z ludzi - drapieżni, niesprawiedliwi, cudzołożni; albo
i jak ten celnik. 12 Poszczę
dwa razy na tydzień i daję dziesięcinę ze
wszystkiego co zyskam. 13 Zaś
celnik, stojąc z daleka, nie chciał nawet podnieść oczu ku niebu, ale bił się w swoją pierś, mówiąc: Boże, bądź miłosiernym mnie
grzesznemu. 14 Powiadam wam, że ten odszedł usprawiedliwiony do swego
domu - w przeciwieństwie do tamtego; bo każdy, kto
się wywyższa - zostanie uniżony, zaś kto się
uniża - zostanie wywyższony.
15 Przynosili mu także niemowlęta, aby ich dotykał, zaś
uczniowie to widząc, ich ganili. 16 Ale Jezus
przywołał je, mówiąc: Pozwólcie przychodzić do mnie dzieciom i je nie
powstrzymujcie; bowiem takich jest Królestwo Boga. 17 Zaprawdę, powiadam
wam, kto nie przyjmuje Królestwa Boga jak dziecko - nie wejdzie do niego.
18 Więc zapytał
go pewien rządca, mówiąc: Nauczycielu dobry *, co mam uczynić, aby osiągnąć
życie wieczne? 19 Zaś Jezus
mu powiedział: Dlaczego nazywasz mnie dobrym *? Nikt nie jest
dobry *,
tylko jeden Bóg. 20 Znasz
przykazania: Nie scudzołóż, nie zamorduj, nie ukradnij, nie zaświadcz
fałszywie, szanuj swego ojca i matkę. 21 A on powiedział: Tego
wszystkiego przestrzegałem od mojej młodości. 22 Zaś Jezus, gdy to usłyszał, powiedział mu: Jeszcze jednego ci
brakuje; wszystko, jak masz liczne, sprzedaj i daj tym,
którzy żebrzą, a będziesz miał skarb w niebiosach; zaś tutaj mi
towarzysz. Mateusz 5,3; Dokonania apostołów 2,44 - 45
23
Ale on stał się zasmucony, kiedy to usłyszał,
bowiem był bardzo bogaty.
24 A Jezus gdy TR zobaczył, że
stał się zasmucony, powiedział: Z jakim trudem ci, co mają
bogactwa wchodzą do Królestwa Boga. 25 Gdyż
łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igły, niż bogatemu wejść do
Królestwa Boga. 26 Ale
słyszący to powiedzieli: A kto może być
zbawiony? 27
Zaś on rzekł: Niemożliwe dla ludzi - możliwe jest przy Bogu. 28 A Piotr
powiedział: Oto my wszystko opuściliśmy i zaczęliśmy ci towarzyszyć. 29
Zaś on im rzekł: Zaprawdę, powiadam wam, że nie ma nikogo, kto opuścił dom, lub
rodziców, lub braci, lub żonę, lub dzieci dla Królestwa Boga, 30 który nie weźmie daleko więcej w tym czasie, a życia
wiecznego w nadchodzącym porządku.
31 I wziął ze
sobą dwunastu oraz do nich powiedział: Oto wchodzimy * do Jerozolimy. Zatem zostanie
wypełnione wszystko, co napisane przez proroków odnośnie
Syna Człowieka. 32 Bowiem zostanie wydany poganom, wyśmiany,
znieważony i opluty, 33 oraz kiedy
go ubiczują - zabiją; a trzeciego dnia powstanie. 34 A oni nic z tego nie rozumieli, gdyż TR ta sprawa była z
dala od nich zakryta; zatem nie pojmowali tego,
co zostało powiedziane.
35 Ale kiedy on
zbliżał się do Jerycha, zdarzyło się, że pewien
ślepy siedział przy drodze, żebrząc. 36 Zaś gdy
usłyszał przechodzący tłum, pytał, co by to było. 37 Zatem mu powiedziano, że obok przechodzi Jezus Nazarejczyk. 38
Więc zawołał, mówiąc: Jezusie, synu Dawida, zmiłuj się nade mną. 39 A ci, co szli przodem, gromili go, aby milczał; ale on
jeszcze bardziej wołał: Synu Dawida, zmiłuj się nade mną. 40 Zaś Jezus stanął i kazał go przyprowadzić do siebie; a kiedy on
się zbliżył, spytał go, mówiąc: 41 Co chcesz bym ci uczynił? A on
powiedział: Panie, abym widział. 42 Więc Jezus mu powiedział: Przejrzyj;
twoja wiara cię wybawiła. 43 Zaraz też przejrzał oraz szedł za nim,
wielbiąc Boga. Co kiedy cały lud zobaczył -
oddał chwałę Bogu.
19. Zatem gdy wszedł, przechodził przez Jerycho. 2 A oto mąż zwany imieniem
Zacheusz - a był on przełożonym celników oraz był TR bogaty. 3
Pragnął też ujrzeć Jezusa - jaki jest, a nie mógł z powodu tłumu, bowiem był
mały wzrostem. 4 Więc
podbiegł do przodu i by go ujrzeć, wszedł na sykomorę *, gdyż miał tamtędy przechodzić. 5 A kiedy Jezus
przyszedł na owo miejsce, spojrzał w górę, ujrzał go oraz powiedział do niego:
Zacheuszu, zejdź szybko, bo dzisiaj jest mi konieczne zatrzymać się w twoim
domu. 6 Zatem spiesząc się, zszedł, oraz z radością go
podjął. 7 A
wszyscy kiedy to zobaczyli, szemrali, mówiąc:
Przybył, aby być gościem u grzesznego człowieka.
8
Zaś Zacheusz postanowił oraz powiedział do Pana:
Oto daję ubogim połowę moich majętności, Panie; a jeżeli kogoś fałszywie o coś
oskarżyłem - odpłacę poczwórnie. 9 Zaś Jezus powiedział do niego: Dzisiaj
dokonało się zbawienie tej rodzinie; ponieważ on także jest synem Abrahama. 10 Bowiem Syn Człowieka przyszedł odszukać to, co zaginione, oraz ocalić od śmierci.
11 A gdy oni to pojmowali, mówiąc dalej, powiedział podobieństwo
dlatego, że był TR blisko Jerozolimy, a im się wydawało,
że natychmiast ma się objawić Królestwo Boga. 12 Zatem powiedział:
Pewien szlachetnie urodzony człowiek wyruszył do dalekiej krainy, by odebrać dla siebie
panowanie i powrócić. 13 Więc wezwał dziesięciu ze swoich sług, dał im dziesięć min * oraz
do nich powiedział: Zajmijcie się sprawami aż do mojego
przyjścia. 14
Ale jego obywatele go nie cierpieli i z powrotem odesłali jego poselstwo,
mówiąc: Nie chcemy aby ten zapanował nad nami. 15 Zdarzyło się także, że
gdy on wrócił po wzięciu panowania, kazał
zawołać do siebie owe sługi, którym dał pieniądze, by się dowiedzieć, co który
uzyskał w interesach. 16 Przyszedł pierwszy, mówiąc: Panie, twoja
mina przysporzyła dziesięć min. 17 Zatem mu powiedział: Dobrze sługo
pożyteczny; ponieważ byłeś godny zaufania w najmniejszym, zostań zwierzchnikiem
nad dziesięcioma miastami. 18 Przyszedł też drugi, mówiąc: Panie, twoja
mina przysporzyła pięć min. 19 Więc powiedział i temu: I ty bądź nad
pięcioma miastami. 20 Przyszedł też pozostały, mówiąc: Panie,
oto twoja mina, którą miałem odłożoną w chustce, 21 ponieważ się ciebie
obawiałem; bo jesteś człowiekiem surowym - usuwasz, czego nie postawiłeś oraz
żniesz, czego nie siałeś. 22 Mówi mu: Z
twoich ust cię sądzę, zły sługo. Wiedziałeś, że ja jestem człowiekiem surowym, który usuwa, czego nie postawił oraz żnie, czego nie
siał? 23 Więc dlaczego nie dałeś moich pieniędzy na stół
bankiera *?
A ja bym przyszedł i wziął je z zyskiem. 24 I powiedział stojącym obok: Weźcie od
niego minę oraz dajcie ją temu, który ma
dziesięć min. 25 Zatem mu powiedzieli: Panie, przecież ma dziesięć min! 26 Powiadam wam, że każdemu,
kto ma - zostanie dane; zaś od tego, co nie ma i to co
ma - zostanie od niego zabrane. 27 Co więcej,
tych moich wrogów, którzy nie chcą mojego
panowania nad nimi, przyprowadźcie tutaj oraz przede mną ich zabijcie.
28 A kiedy to powiedział - ruszył
naprzód, wchodząc * do Jerozolimy. 29 Zdarzyło się też, gdy zbliżał się do Betfage i Betanii, ku
wzniesieniu zwanym górą Oliwek, że wysłał dwóch
swoich uczniów, 30 mówiąc: Idźcie do miasteczka naprzeciwko.
A kiedy w nie
wejdziecie, znajdziecie uwiązane oślę, na którym nigdy, żaden człowiek nie siedział.
Odwiążcie je i przyprowadźcie. 31 A
jeśli ktoś was zapyta: Dlaczego je odwiązujecie?
Tak mu powiedzcie: Jego Pan ma potrzebę. 32 Zatem wysłani odeszli
i znaleźli jak im powiedział. 33
A gdy oni odwiązywali
oślę, jego gospodarze powiedzieli do nich: Dlaczego odwiązujecie oślę? 34
Zaś oni powiedzieli: Jego Pan ma potrzebę. 35 Potem przyprowadzili
je do Jezusa, narzucili na oślę swoje szaty oraz wsadzili na nie Jezusa. 36 Zaś gdy on
jechał, słali swoje szaty na drodze.
37 A kiedy on się zbliżał do zejścia z góry Oliwek, cała mnogość
uczniów, radując się, wielkim głosem zaczęła wielbić Boga za wszystkie cuda,
które widzieli, 38 mówiąc: Błogosławiony Król, przychodzący w Imieniu Pana; pokój w Niebie i chwała na wysokościach.
Psalm 118,26
39
A pewni faryzeusze z tego tłumu powiedzieli do niego:
Nauczycielu, upomnij twoich uczniów. 40 Więc odpowiadając, rzekł im: Powiadam
wam, jeżeli ci umilkną - kamienie będą krzyczeć.
41 A gdy się zbliżył, ujrzał miasto oraz zapłakał nad nim,
mówiąc: 42
Gdybyś i ty poznało, w tym twoim dniu, co zmierza
ku pokojowi; ale teraz zostało to zakryte z dala
od twoich oczu. 43 Bowiem przyjdą na ciebie dni i twoi
nieprzyjaciele otoczą cię palisadą, okrążą cię oraz zewsząd cię ścisną. 44
Powalą cię na ziemię i twoje dzieci w tobie, i nawet nie zostawią w tobie
kamienia na kamieniu; a to z tego powodu, że nie poznałaś czasu twojego nawiedzenia.
45 A kiedy wszedł do Świątyni,
zaczął wyganiać tych, co w niej sprzedawali i
kupowali, 46
mówiąc im: Jest napisane: Dom mój jest
domem modlitwy; zaś wy uczyniliście go jaskinią rozbójników. Izajasz 56,7; Jeremiasz 7,11 47 I żył, nauczając co
dzień w Świątyni. Zaś przedniejsi kapłani, uczeni w Piśmie oraz przedniejsi
ludu pragnęli go zniszczyć; 48 lecz nie znaleźli, co by mogli uczynić;
bo cały lud go się trzymał i słuchał.
20. A zdarzyło się
w jednym z dni, gdy on nauczał lud w Świątyni i głosił Ewangelię, że
zbliżyli się przedniejsi kapłani oraz uczeni w Piśmie ze starszymi, 2
i powiedzieli do niego TR: Powiedz nam, w jakiej mocy to
czynisz, albo kim jest ten, który ci dał tę moc? 3
Ale odpowiadając, rzekł do nich: Spytam i ja was o jedną rzecz, a wy mi odpowiedzcie: 4
Chrzest Jana był z Nieba, czy z ludzi? 5 Zaś oni stosownie do
siebie kalkulowali, mówiąc: Jeśli powiemy - z Nieba, powie: Zatem, dlaczego mu
nie wierzyliście? 6
A jeśli powiemy - z ludzi, cały lud nas ukamienuje,
ponieważ jest przekonany, że Jan był prorokiem. 7 Zatem odpowiedzieli, że
nie wiedzą skąd. 8 A Jezus im powiedział: I ja
wam nie mówię w jakiej mocy to czynię.
9 Ale zaczął
mówić do ludu to podobieństwo: Pewien człowiek zasadził winnicę, wynajął ją
hodowcom winorośli i odjechał na odpowiedni czas. 10 Stosowną też porą, wysłał sługę do tych hodowców winorośli, by mu
dali z owocu winnicy. Ale hodowcy pobili go oraz odesłali bezowocnego. 11 A
ponadto posłał drugiego sługę; ale oni także tego pobili, znieważyli oraz
odesłali bezowocnego. 12 Nadto
posłał trzeciego; a oni tego poranili i wyrzucili. 13 Zatem pan owej winnicy
powiedział: Co uczynię? Poślę mego umiłowanego syna; prawdopodobnie gdy go zobaczą, poczują wstyd. 14 Ale hodowcy winorośli gdy go
ujrzeli, rozważali wobec siebie, mówiąc: Ten jest dziedzicem; chodźcie, zabijmy
go, aby nasze było dziedzictwo. 15 Więc wyrzucili go poza winnicę i zabili. Zatem,
co im uczyni pan winnicy? 16 Przyjdzie
i zniszczy owych hodowców winorośli, a winnicę odda innym. A kiedy to usłyszeli, powiedzieli: Oby się nie stało. 17
Zaś on, przypatrzył się im i powiedział: Zatem, czy jest to napisane: Kamień, który odrzucili budujący, ten stał
się podstawą filaru *? Psalm 118,22 - 23 18
Każdy, kto chybi względem tego kamienia - zostanie roztrzaskany; a na kogo by
upadł - zmiażdży go. 19 Zatem przedniejsi kapłani oraz uczeni w
Piśmie pragnęli przypaść do niego w tej godzinie, ale przestraszyli się ludu.
Bo poznali, że przeciw nim wypowiedział to podobieństwo.
20 I czatując, wysłali szpiegów, co
udawali, że sami są sprawiedliwymi, by uczepili się jego słowa, aż do wydania
go zwierzchności oraz władzy namiestnika. 21 Więc go zapytali,
mówiąc: Nauczycielu, wiemy, że prosto mówisz, uczysz, nie ujmujesz obliczem -
ale w prawdzie nauczasz drogi Boga. 22 Wolno nam dać podatek cesarzowi, czy nie?
23 A
poznawszy ich podstępność, powiedział do nich: Czemu mnie kusicie? 24
Pokażcie mi denara; kogo ma wizerunek i napis? A odpowiadając, rzekli: Cesarza.
25
Zaś on im powiedział: Oddajcie więc, co cesarza - cesarzowi, oraz co Boga - Bogu.
26 Więc nie mogli się uczepić jego słowa wobec ludu, a
zdziwieni jego odpowiedzią, zamilkli.
27 Ale jacyś z saduceuszów, gdy podeszli, przecząc, że nie ma wskrzeszenia *, zapytali
go, 28
mówiąc: Nauczycielu, Mojżesz nam napisał, że jeśli
brat kogoś umrze, mając żonę - a umarłby bez dzieci, aby jego brat pojął tę
żonę oraz wzbudził potomstwo swojemu bratu. 29 Było zatem, siedmiu braci. I pierwszy, wziąwszy żonę, umarł bezdzietny.
30
Zatem drugi pojął tą żonę, i ten umarł bezdzietny. 31 Pojął ją trzeci, i podobnie.
Siedmiu nie zostawiło dzieci i umarli. 32 Po wszystkich, umarła też i niewiasta. 33 Zatem w czasie wskrzeszenia, którego z
nich staje się żoną? 34
A Jezus odpowiadając, rzekł im: Synowie tego porządku
żenią się oraz za mąż wydają. 35 Ale uznani
za godnych osiągnięcia tamtego porządku oraz wskrzeszenia z martwych, ani się nie
żenią, ani za mąż nie wydają. 36 Nie mogą już także umrzeć, gdyż podobni
są do aniołów, oraz są dziećmi Boga, którzy są
dziećmi wzniesienia. 37 Zaś, że
umarli zmartwychwstają, ujawnił także Mojżesz przy krzaku jeżyny, gdy nazywa
Pana - Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakóba. 38 A
Bóg nie jest Bogiem umarłych - ale żyjących, bo
wszyscy w Nim żyją. 39 Zaś odpowiadając,
pewni z uczonych w Piśmie powiedzieli:
Nauczycielu, dobrze powiedziałeś. 40 Ale nie odważyli się go o nic pytać.
41 Nadto do nich powiedział: Jakże mówią o Chrystusie, że jest
synem Dawida? 42 A sam Dawid mówi w Księdze
Psalmów: Rzekł Pan memu Panu *, usiądź po mojej prawicy, 43
aż położę twoich nieprzyjaciół jako podnóżek twoich nóg. Psalm 110,1 44 Zatem Dawid nazywa go Panem; jak więc
jest jego synem?
45 A gdy cały lud słuchał, powiedział swoim uczniom: 46
Wystrzegajcie się uczonych w Piśmie, którzy chcą
chodzić w długich szatach, kochają pozdrowienia w miejscach zgromadzeń,
pierwsze miejsca w domach modlitwy * i pierwsze leżanki na wieczerzach; 47 którzy objadają domy wdów i dla pozoru długo się
modlą. Ci otrzymają dodatkowy wyrok.
21. A gdy spojrzał,
zobaczył bogatych, co wrzucali ich dary do
skarbony. 2
Ale ujrzał też pewną ubogą wdowę, wrzucającą tam dwa drobne pieniążki, 3
i powiedział: Prawdziwie, powiadam wam, że ta uboga wdowa więcej od wszystkich wrzuciła. 4
Bo ci wszyscy rzucili Bogu do darów z tego, co im
zbywa, ale ta, z powodu swojego niedostatku, rzuciła całe środki na życie,
które miała.
5 A kiedy jacyś mówili o Świątyni, że jest przystrojona
pięknymi kamieniami oraz darami, powiedział: 6 Przyjdą dni w których
nie zostanie pozostawiony kamień na kamieniu, który nie zostanie obalony z tego co oglądacie.
7 Ale zapytali go, mówiąc: Nauczycielu, zatem kiedy to
będzie, oraz jaki będzie znak, gdyby to miało
się dziać? 8
Zaś on powiedział: Uważajcie, byście nie zostali zwiedzeni. Bowiem wielu
przyjdzie w moim Imieniu, mówiąc: Ja jestem; oraz: Czas się zbliżył; zatem nie
udawajcie się za nimi. 9 A kiedy usłyszycie o wojnach i
rozruchach - nie zostańcie przestraszeni; bo to musi się najpierw stać, choć
nie od razu będzie koniec. 10 Wtedy im mówił:
Powstanie naród przeciwko narodowi i królestwo przeciwko królestwu; 11
lecz będą także wielkie trzęsienia ziemi, i będą miejscami głody, zarazy,
straszne zjawiska oraz wielkie znaki z Nieba. 12 A przed tymi
wszystkimi narzucą na was swoje ręce i będą was prześladować,
wydając do zgromadzeń, i więzień; prowadząc przed królów i wodzów ze względu na
moje Imię. 13
Lecz powiedzie się wam na świadectwo. 14 Zatem ustalcie w waszych sercach, by się nie troszczyć przed czasem jak się bronić. 15 Bo ja wam dam usta i mądrość, której wszyscy
wasi przeciwnicy nie będą mogli odeprzeć, ani stawić jej
czoła. 16 Ale będziecie też wydawani przez
rodziców, braci, krewnych i przyjaciół, więc będą zabijali niektórych spośród was. 17 Będziecie też
nienawidzeni przez wszystkich z powodu mojego Imienia. 18 Lecz nie zginie włos z
waszej głowy. 19 W waszej
wytrwałości zyskacie wasze dusze.
20 A kiedy ujrzycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wtedy
wiedzcie, że zbliżyło się jej spustoszenie. 21 Wówczas ci, którzy będą w Judei - niech uciekają w góry; a ci w
jej środku - niech uchodzą; a ci na polach - niechaj do niej nie wchodzą. 22
Bowiem te dni są okresem kary, aby wypełnić wszystko, co napisane. 23 A
w te dni biada brzemiennym * i ssącym **; bo na ziemi będzie wielki ucisk oraz złość
pomiędzy tym ludem. 24 Polegną też od ostrza
miecza oraz będą pojmani w niewolę do wszystkich narodów *, a Jerozolima będzie deptana przez
narody *,
aż się wypełnią czasy narodów *.
25 Będą także znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach; a na ziemi
ucisk narodów w bezradności szumu morza i toczeniu się morskich bałwanów; 26
kiedy ludzie omdlewają ze strachu oraz oczekiwania na
te rzeczy, co przychodzą na zamieszkały świat *. Gdyż
zostanie zachwiana potęga niebios. 27 Wtedy ujrzą Syna Człowieka przychodzącego
w obłoku, z mocą i wielką chwałą. 28 Zaś kiedy to się zacznie dziać, wyprostujcie
się oraz podnieście wasze głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.