Jan

 

 

Dobra Nowina spisana przez Jana

 

 

1. Na pocz¹tku by³o S³owo *, a S³owo by³o od ** Boga i Bogiem by³o S³owo. 2 Ono by³o na pocz¹tku ku Bogu. 3 Przez Nie wszystko powsta³o, a bez Niego ani jedno nie powsta³o, co jest. 4 W Nim jest * ¿ycie, a ¿ycie jest * œwiat³em ludzi, 5 i œwiat³o ukazuje siê w ciemnoœci, a ciemnoœæ go nie ow³adnê³a *.

6 Powsta³ cz³owiek, pos³any od Boga, któremu na imiê Jan. 7 Ten przyszed³ na œwiadectwo, aby zaœwiadczy³ o œwietle, by wszyscy wœród * niego uwierzyli. 8 On nie by³ œwiat³em, ale przyszed³, by mog³o byæ zaœwiadczone o œwietle. 9 Jest * prawdziwe œwiat³o, które oœwieca ka¿dego cz³owieka, który przychodzi na œwiat. 10 By³o na œwiecie i œwiat wœród * niego powsta³, a œwiat Go nie pozna³ **. 11 Do swoich w³asnych * przyszed³, ale swoi Go nie przyjêli. 12 Ale tym, którzy Go przyjêli, da³ im moc staæ siê dzieæmi Boga, owym wierz¹cym co do Jego Imienia; 13 którzy nie z krwi, ani z woli cia³a wewnêtrznego *, ani z upodobania mê¿czyzny, ale zostali narodzeni z Boga.

14 A S³owo - pe³ne ³aski i prawdy - sta³o siê cielesn¹ natur¹ oraz rozbi³o wœród nas namiot. Wiêc ogl¹daliœmy Jego chwa³ê, chwa³ê jako jedynaka u Ojca. 15 Jan œwiadczy o Nim, wiêc zawo³a³, mówi¹c: Ten jest * tym, o którym powiedzia³em: Ten, co przychodzi po mnie, sta³ siê przede mn¹, gdy¿ by³ * ode mnie pierwszy. 16 Poniewa¿ z Jego pe³ni * my wszyscy otrzymaliœmy, i to ³askê za ³ask¹. 17 Bo Prawo zosta³o nadane przez Moj¿esza, zaœ ³aska i prawda sta³a siê przez Jezusa Chrystusa. 18 Boga nikt nigdy nie widzia³; to jedyny Syn, który jest na ³onie Ojca, Ten wyt³umaczy³.

19 A takie jest œwiadectwo Jana, gdy ¯ydzi * z Jerozolimy wys³ali kap³anów oraz Lewitów, aby go zapytali: Kto ty jesteœ? 20 Wiêc siê zgodzi³ i nie zaprzeczy³, a wyzna³: Ja nie jestem Chrystusem. 21 Zapytali go tak¿e: Wiêc kim? Czy ty jesteœ Eliaszem? I mówi: Nie jestem. Czy ty jesteœ prorokiem? A odpowiedzia³: Nie. 22 Zatem mu powiedzieli: Kim jesteœ? Abyœmy mogli daæ odpowiedŸ tym, którzy nas pos³ali. Co mówisz o samym sobie? 23 Zatem powiedzia³: Ja jestem g³osem wo³aj¹cego na pustkowiu: Wyprostujcie drogê Pana, jak powiedzia³ prorok Izajasz. Izajasz 40,3 24 Byli te¿ pos³ani niektórzy spoœród faryzeuszy. 25 Wiêc zapytali go oraz mu powiedzieli: Dlaczego zatem, chrzcisz, skoro ty nie jesteœ Chrystusem, ani Eliaszem, ani prorokiem? 26 Zaœ Jan odpowiedzia³ im, mówi¹c: Ja chrzczê w wodzie, a poœród was stan¹³ ten, którego wy nie dostrzegacie. 27 On jest tym, co przychodzi za mn¹, a który by³ przede mn¹; ja mu nie jestem godny rozwi¹zaæ rzemieñ jego sanda³a. 28 To siê sta³o w Betabarze, za Jordanem, gdzie by³ Jan i chrzci³.

29 Zaœ nazajutrz, Jan widzi przychodz¹cego do niego Jezusa i mówi: Oto baranek Boga, który usuwa * grzech œwiata. 30 Ten jest tym, o którym ja powiedzia³em: Za mn¹ przychodzi m¹¿, który siê sta³ przede mn¹, gdy¿ by³ pierwszy ode mnie. 31 Ja go tak¿e nie zna³em; ale TR dlatego przyszed³em - chrzcz¹c w wodzie - aby móg³ zostaæ objawiony * Israelowi. 32 Jan te¿ zaœwiadczy³, mówi¹c: Widzê * Ducha, który zstêpuje z niebios, podobnie jak go³êbica, i na nim pozosta³. 33 Ja go tak¿e nie zna³em, ale Ten, który mnie pos³a³ by chrzciæ w wodzie, Ten mi powiedzia³: Na kogo zobaczysz zstêpuj¹cego Ducha, co na nim spocznie, ten jest tym, co chrzci w Duchu Œwiêtym. 34 Wiêc ja zobaczy³em oraz zaœwiadczam, ¿e ten jest Synem Boga.

35 Zaœ nazajutrz Jan znowu stan¹³ oraz dwóch z jego uczniów. 36 A gdy siê przypatrzy³ przechodz¹cemu Jezusowi, mówi: Oto baranek Boga. 37 A kiedy mówi³, us³yszeli go ci dwaj uczniowie, wiêc pod¹¿yli za Jezusem. 38 Zaœ Jezus siê odwróci³, ujrza³ ich towarzysz¹cych i im mówi: Czego szukacie? A oni mu powiedzieli: Rabbi (czyli po przet³umaczeniu jest nazwany: Nauczycielem - Mistrzem), gdzie mieszkasz? 39 Mówi im: ChodŸcie i zobaczcie. Wiêc poszli i zobaczyli gdzie siê zatrzymuje i tego dnia z nim pozostali; a by³o oko³o dziesi¹tej godziny. 40 To by³ Andrzej, brat Szymona Piotra, jeden z dwóch, którzy us³yszeli od Jana i za nim poszli. 41 Ten znajduje najpierw swojego brata Szymona i mu mówi: ZnaleŸliœmy Mesjasza * (co jest t³umaczone jako Chrystus *). 42 I nawet go zaprowadzili do Jezusa. A Jezus przypatrzy³ mu siê i powiedzia³: Ty jesteœ Szymon, syn Jonasza; ty bêdziesz nazwany Kefas (co siê t³umaczy - Piotr).

43 A nazajutrz, Jezus ¿yczy³ sobie wyjœæ do Galilei. Znajduje te¿ Filipa oraz mu mówi: PójdŸ za mn¹. 44 Zaœ Filip by³ z Betsaidy, z miasta Andrzeja i Piotra. 45 Filip znajduje Natanela * i mu mówi: ZnaleŸliœmy Jezusa, syna Józefa z Nazaretu, o którym Moj¿esz napisa³ w Prawie i napisali Prorocy. 46 A Natanel mu powiedzia³: Czy z Nazaretu mo¿e byæ coœ dobrego *? Mówi mu Filip: ChodŸ i zobacz. 47 A gdy Jezus zobaczy³ przychodz¹cego do niego Natanela, mówi o nim: Oto prawdziwy Israelita, w którym nie ma zdrady *. 48 Mówi mu Natanel: Sk¹d mnie znasz? A Jezus odpowiadaj¹c, rzek³ mu: Zanim ciê Filip zawo³a³, zobaczy³em ciê gdy by³eœ pod figowym drzewem. 49 Odpowiedzia³ Natanel i mu rzek³: Nauczycielu - Mistrzu, ty jesteœ Synem Boga, ty jesteœ Królem Israela. 50 Zatem Jezus odpowiadaj¹c, mu rzek³: Wierzysz, poniewa¿ ci powiedzia³em, ¿e zobaczy³em ciê pod figowcem? Wiêksze rzeczy od tych zobaczysz. 51 Tak¿e mu mówi: Zaprawdê, zaprawdê, mówiê wam, od tej chwili bêdziecie widzieli otwarte niebiosa oraz anio³ów Boga wstêpuj¹cych i zstêpuj¹cych na Syna Cz³owieka.

 

*1,1 tak¿e: M¹droœæ; ponadto: myœl; wyrocznia; podstawa, decyzja, zasada, motyw; ³ad, porz¹dek, prawo natury

**1,1 tak¿e: ku, wobec, na skutek, zgodnie z, stosownie do

*1,4 w oryginale: czas przesz³y, niedokonany

*1,5 tak¿e: schwyci³a, opanowa³a; pojê³a

*1,7 tak¿e: z powodu, dla, przez

*1,9; *1,10; *1,15 tak jak *1,4

*1,10 tak¿e: przez; z powodu; dla

**1,10 tak¿e: zrozumia³, uzna³

*1,11 tak¿e: odrêbnych, odpowiednich, stosownych

*1,13 gr. sarks; tak¿e: cielesnej natury, osobowoœci opartej na cielesnej naturze

*1,16 tak¿e: zupe³noœci, doskona³oœci; zawartoœci

*1,19 czyli Israelici z pokolenia Judasa (Judy); poprawnie: Judejczycy

*1,29 tak¿e: bierze, dŸwiga

*1,31 tak¿e: ods³oniêty

*1,32 w oryginale: czas teraŸniejszy, dokonany

*1,41 z hebr. Mesjasz; z gr. Chrystus; co znaczy: Pomazaniec Boga

*1,45 ST z hebr. Nathaneela

*1,46 tak¿e: odpowiedniego, prawego, sprawiedliwego, ³askawego, doskona³ego

*1,47 tak¿e: podstêpu, chytroœci

 

2. A trzeciego dnia zdarzy³o siê wesele w Kanie Galilei i by³a tam matka Jezusa. 2 Ale na wesele zosta³ zaproszony te¿ Jezus oraz jego uczniowie. 3 Wiêc gdy zabrak³o wina, matka Jezusa mówi do niego: Wina nie maj¹. 4 Mówi jej Jezus: Co mnie i tobie, niewiasto? Jeszcze nie nadesz³a moja godzina. 5 A jego matka mówi s³ugom: Uczyñcie, cokolwiek by wam mówi³. 6 A by³o tam szeœæ kamiennych st¹gwi, ustawionych wed³ug * obrzêdu oczyszczania ¯ydów, które mieœci³y w sobie po dwie, albo trzy miary **. 7 Mówi im Jezus: Nape³nijcie st¹gwie wod¹. Wiêc nape³nili je a¿ do góry. 8 Mówi im tak¿e: Teraz zaczerpnijcie oraz nieœcie mistrzowi ceremonii. Zatem zanieœli. 9 Zaœ gdy mistrz ceremonii skosztowa³ wody, która sta³a siê winem, a nie wiedzia³ sk¹d ono jest (ale wiedzieli s³udzy, co zaczerpnêli wodê), mistrz ceremonii wo³a oblubieñca *, 10 i mu mówi: Ka¿dy cz³owiek stawia najpierw dobre wino, a kiedy stan¹ siê pijani, wtedy gorsze; a ty dobre wino zachowa³eœ a¿ do teraz. 11 Ten pocz¹tek znaków * uczyni³ Jezus w Kanie Galilei oraz objawi³ swoj¹ chwa³ê, wiêc uwierzyli w niego jego uczniowie. 12 Potem zszed³ do Kafarnaum - on, jego matka, jego bracia oraz jego uczniowie, ale nie pozostali tam wiele dni.

13 A by³a blisko ¿ydowska Pascha, wiêc Jezus wszed³ * do Jerozolimy. 14 Zaœ w Œwi¹tyni znalaz³ sprzedaj¹cych byki, owce, go³êbie oraz siedz¹cych bankierów. 15 Wiêc uczyni³ bicz ze sznurków i wszystkich wyrzuci³ ze Œwi¹tyni, tak¿e owce i byki, a pieni¹dze wymieniaczy rozsypa³ i powywraca³ sto³y. 16 Powiedzia³ te¿ sprzedaj¹cym go³êbie: Usuñcie to st¹d, nie czyñcie domu mego Ojca - domem targowiska. 17 Wiêc jego uczniowie przypomnieli sobie, ¿e jest napisane: Zapa³ o Twój dom mnie poch³ania. Psalm 69,10 18 Zatem odpowiedzieli mu ¯ydzi, mówi¹c: Jaki nam znak ukazujesz, ¿e to czynisz? 19 A Jezus odpowiedzia³, mówi¹c: Zniszczcie * t¹ Œwi¹tyniê, a w trzy dni j¹ wzniosê **. 20 Wiêc ¯ydzi powiedzieli: Ta Œwi¹tynia by³a budowana czterdzieœci szeœæ lat, a ty j¹ wzniesiesz w trzy dni? 21 Ale on mówi³ o Œwi¹tyni swojego cia³a. 22 Zatem gdy zosta³ wskrzeszony z martwych, jego uczniowie przypomnieli sobie, ¿e to mówi³ i uwierzyli Pismu oraz s³owu, które powiedzia³ Jezus.

23 A kiedy w œwiêto, w Paschê, by³ w Jerozolimie, wielu uwierzy³o w jego Imiê, widz¹c znaki, które czyni³. 24 Ale sam Jezus nie powierza³ im samego siebie, dlatego, ¿e on zna³ wszystkich; 25 tak¿e nie mia³ potrzeby, aby ktoœ mia³ zaœwiadczyæ o cz³owieku, bo sam wiedzia³, co by³o * w cz³owieku.

 

*2,6 tak¿e: z powodu, w celu

**2,6 hebr. baty, czyli ok. 36 l.

*2,9 tak¿e: pana m³odego

*2,11 tak¿e: cudów

*2,13 wszed³ pod górê, bowiem Jerozolima jest najwy¿ej po³o¿ona z miast judzkich.

*2,19 tak¿e: rozwi¹¿cie, znieœcie, uniewa¿nijcie

**2,19 tak¿e: wskrzeszê, wzniosê z martwych

*2,25 w oryginale: czas przesz³y, niedokonany

 

3. A by³ cz³owiek z faryzeuszów, któremu na imiê Nikodem, prze³o¿ony ¯ydów; 2 ten przyszed³ noc¹ do Jezusa i mu powiedzia³: Rabbi, wiemy ¿e jesteœ nauczycielem, co przyby³ od Boga; bo nikt nie mo¿e czyniæ tych cudów, które ty czynisz, jeœliby z nim nie by³ Bóg. 3 Odpowiedzia³ Jezus i rzek³: Zaprawdê, zaprawdê powiadam ci, jeœli ktoœ nie zostanie zrodzony na nowo *, nie mo¿e ujrzeæ Królestwa Boga. 4 A Nikodem mówi do niego: Jak cz³owiek mo¿e zostaæ zrodzony, bêd¹c stary? Czy mo¿e powtórnie wejœæ do ³ona swojej matki i zostaæ narodzony? 5 Jezus odpowiedzia³: Zaprawdê, zaprawdê powiadam ci, jeœli ktoœ nie zostanie zrodzony z wody i Ducha, nie jest w stanie wejœæ do Królestwa Boga. 6 To zrodzone z cielesnej natury - jest cielesn¹ natur¹; ale to zrodzone z Ducha - jest duchem. 7 Nie dziw siê, ¿e ci powiedzia³em: Jest wam konieczne zostaæ zrodzonymi z niebios. 8 Duch * œle tchnienie gdzie chce i s³yszysz Jego g³os, lecz nie wiesz sk¹d przychodzi i dok¹d zmierza; taki jest ka¿dy, kto zostaje zrodzony z Ducha. 9 Wiêc Nikodem odpowiedzia³, mówi¹c mu: Jak to siê mo¿e staæ? 10 A Jezus odpowiadaj¹c, rzek³ mu: Ty jesteœ nauczycielem Israela, a tego nie wiesz? 11 Zaprawdê, zaprawdê powiadam ci, ¿e co wiemy - mówimy i co widzieliœmy - œwiadczymy, a naszego œwiadectwa nie przyjmujecie. 12 Jeœli wam powiedzia³em ziemskie sprawy - a nie wierzycie, jak uwierzycie kiedy wam powiem niebiañskie? 13 Tak¿e nikt nie wszed³ do niebios, lecz tylko Ten, który zszed³ z niebios; Syn Cz³owieka, który jest w Niebie. 14 I jak Moj¿esz wywy¿szy³ wê¿a na pustkowiu, tak jest s³uszne, by zosta³ wywy¿szony Syn Cz³owieka; 15 aby ka¿dy, kto w niego wierzy nie zgin¹³, ale mia³ ¿ycie wieczne. 16 Bowiem Bóg tak umi³owa³ œwiat, ¿e da³ swego jednorodzonego Syna, aby ka¿dy, kto w niego wierzy - nie zgin¹³, ale mia³ ¿ycie wieczne. 17 Gdy¿ Bóg nie pos³a³ na œwiat swojego Syna, aby œwiat s¹dzi³, lecz aby œwiat móg³ przez niego zostaæ zbawiony. 18 Kto w niego wierzy - nie zostanie oskar¿ony *; a niewierz¹cy ju¿ zosta³ oskar¿ony, gdy¿ nie uwierzy³ co do Imienia jednorodzonego Syna Boga. 19 Zaœ to jest oskar¿enie, ¿e œwiat³o przysz³o na œwiat, ale ludzie bardziej umi³owali ciemnoœæ ni¿ œwiat³o, bo dzia³ siê ich porz¹dek, czyli bezbo¿ne dzia³ania. 20 Bowiem ka¿dy, kto prowadzi pod³e sprawy * - nienawidzi œwiat³a i nie wychodzi naprzeciw œwiat³u, by nie mog³y zostaæ zbadane ** jego czyny. 21 Ale kto czyni prawdê * - wychodzi naprzeciw œwiat³u, aby zosta³y ukazane jego dokonane czyny; ¿e jest w Bogu.

22 Po tych wydarzeniach Jezus przyszed³ do ziemi Judy *, jak równie¿ jego uczniowie, i razem z nimi tam przebywa³ oraz chrzci³. 23 Zaœ Jan tak¿e chrzci³ w Ainon, blisko Salim, bo by³o tam wiele wód; wiêc przybywali i zostawali zanurzani. 24 Gdy¿ Jan nie by³ jeszcze wtr¹cony do wiêzienia. 25 Zatem z powodu uczniów Jana, powsta³ spór poœród ¯ydów, odnoœnie oczyszczania. 26 Wiêc przyszli do Jana oraz mu powiedzieli: Rabbi, ten który by³ z tob¹ za Jordanem i któremu ty zaœwiadczy³eœ - oto on chrzci oraz wszyscy do niego przychodz¹. 27 A Jan odpowiadaj¹c, rzek³: Cz³owiek nie jest w stanie wzi¹æ ani jednego, jeœli mu to nie bêdzie dane z niebios. 28 Wy sami mi œwiadczycie, ¿e powiedzia³em: Ja nie jestem Chrystusem, ale jestem pos³any na jego przedzie. 29 Kto ma oblubienicê * - ten jest oblubieñcem **; a przyjaciel oblubieñca stoi, s³ucha go oraz raduje siê przyjemnoœci¹ z powodu g³osu oblubieñca; otó¿ ta moja radoœæ zosta³a wype³niona. 30 Jemu trzeba wzrastaæ, zaœ mnie stawaæ siê mniejszym.

31 Kto przychodzi z wysokoœci jest ponad wszystkimi. Kto jest z ziemi - jest ze œwiata i mówi z tego porz¹dku œwiata; a kto przychodzi z niebios jest ponad wszystkimi. 32 Co widzi oraz us³ysza³ - to poœwiadcza, ale nikt nie przyjmuje jego œwiadectwa. 33 Ten, co przyj¹³ jego œwiadectwo, przypieczêtowa³, ¿e Bóg jest prawdomówny *. 34 Bowiem ten, którego Bóg pos³a³, mówi s³owa Boga; gdy¿ Bóg nie daje Ducha z powodu miary *. 35 Ojciec mi³uje Syna i wszystkie rzeczy odda³ w jego rêkê. 36 Kto wierzy w Syna ma ¿ycie wieczne, zaœ niepos³uszny * Synowi nie zobaczy ¿ycia, lecz spoczywa na nim gniew Boga.

 

*3,3 tak¿e: z góry, z niebios; od pocz¹tku

*3,8 tak¿e: wiatr

*3,18 tak¿e: oddzielony, os¹dzony, oceniony, skazany, potêpiony

*3,20 tak¿e: interesy

**3,20 tak¿e: oskar¿one, rozs¹dzone, poprawione, próbowane

*3,21 tak¿e: szczeroœæ, prawdomównoœæ, prawdziwoœæ

*3,22 czyli ziemi przynale¿nej pokoleniu Judy

*3,29 tak¿e: pannê m³od¹

**3,29 tak¿e: panem m³odym

*3,33 tak¿e: realny, prawdziwy, rzeczywisty

*3,34 tak¿e: mierzonej wielkoœci, proporcji

*3,36 tak¿e: nie wierz¹cy, nie s³uchaj¹cy, nie daj¹cy siê przekonaæ

 

4. Wiêc gdy siê Jezus dowiedzia³, ¿e faryzeusze us³yszeli, i¿ Jezus czyni i chrzci liczniejszych uczniów ni¿ Jan, 2 (a przecie¿ sam Jezus nie chrzci³, ale jego uczniowie), 3 opuœci³ Judeê, i znowu odszed³ do Galilei. 4 A by³o mu konieczne przechodziæ przez Samariê. 5 Zatem przychodzi do miasta Samarii, zwanego Sychar, blisko terenu, który Jakób da³ swojemu synowi Józefowi. 6 A by³o tam Ÿród³o Jakóba. Wiêc Jezus, strudzony od wêdrówki, tak tylko przysiad³ sobie przy zdroju; a by³a jakoœ szósta godzina. 7 Przychodzi równie¿ niewiasta z Samarii, aby zaczerpn¹æ wody. A Jezus jej mówi: Daj mi piæ. 8 Poniewa¿ jego uczniowie odeszli do miasta, aby nakupiæ ¿ywnoœci. 9 Zatem owa niewiasta, Samarytanka, mu mówi: Jak¿e ty, bêd¹c ¯ydem, prosisz piæ ode mnie, kobiety samarytañskiej? (Gdy¿ ¯ydzi nie utrzymuj¹ stosunków z Samarytanami). 10 A Jezus odpowiadaj¹c, rzek³ jej: Gdybyœ dostrzeg³a dar Boga oraz kim jest ten, który do ciebie mówi: Daj mi piæ; ty byœ go poprosi³a, a da³by ci wodê ¿yj¹c¹. 11 Mówi mu niewiasta: Panie, nie masz ani czerpaka, a studnia jest g³êboka, zatem sk¹d masz wodê ¿yj¹c¹? 12 Czy ty jesteœ znaczniejszy od naszego przodka Jakóba, który da³ nam t¹ studniê, sam z niej pi³, oraz jego synowie i jego trzody? 13 A Jezus odpowiadaj¹c jej, rzek³: Ka¿dy, kto pije z tej wody, znowu bêdzie pragn¹³; 14 zaœ kto wypije z wody, któr¹ ja mu dam, nie bêdzie pragn¹³ na wiecznoœæ; a woda któr¹ mu dam, stanie siê w nim zdrojem wody, co wytryskuje ku ¿yciu wiecznemu. 15 Mówi do niego niewiasta: Panie, daj mi tê wodê, abym nie zapragnê³a, ani nie chodzi³a tu czerpaæ.

16 Mówi jej Jezus: IdŸ, zawo³aj swojego mê¿a i przyjdŸ tutaj. 17 A niewiasta odpowiadaj¹c, rzek³a: Nie mam mê¿a. Mówi jej Jezus: Dobrze powiedzia³aœ: Nie mam mê¿a. 18 Bo mia³aœ piêciu mê¿ów, a ten, którego teraz masz, nie jest twoim mê¿em; to prawdziwie powiedzia³aœ. 19 Mówi mu niewiasta: Panie, widzê, ¿e ty jesteœ prorokiem. 20 Nasi ojcowie oddaj¹ czeœæ na tej górze *; a wy powiadacie, ¿e w Jerozolimie jest miejsce, gdzie trzeba oddawaæ czeœæ. 21 Mówi jej Jezus: Kobieto, wierz mi, ¿e przychodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie bêdziecie oddawaæ Ojcu czci. 22 Wy oddajecie czeœæ Temu, którego nie znacie; my oddajemy czeœæ Temu, którego znamy; poniewa¿ zbawienie * jest od ** ¯ydów. 23 Lecz nadchodzi godzina i jest teraz, gdy prawdziwi czciciele bêd¹ czciæ Ojca w Duchu i prawdzie. 24 Bo i Ojciec szuka tych, którzy Go tak czcz¹. Bóg jest Duchem, wiêc owi czciciele powinni Go czciæ w Duchu i prawdzie. 25 Mówi mu niewiasta: Wiem, ¿e przychodzi Mesjasz, nazwany Chrystusem; a gdy on przyjdzie, wszystko nam oznajmi. 26 Mówi jej Jezus: Ja nim jestem; ten, który tobie mówi.

27 A na to przyszli jego uczniowie i dziwili siê, ¿e rozmawia³ z kobiet¹; jednak¿e nikt nie powiedzia³: Czego szukasz? Lub: Dlaczego z ni¹ rozmawiasz? 28 A niewiasta zostawi³a swój dzban, odesz³a do miasta i mówi ludziom: 29 IdŸcie, zobaczcie cz³owieka, który mi wszystko powiedzia³, cokolwiek uczyni³am; czy¿ ten nie jest Chrystusem? 30 Zatem wyszli z miasta i przychodzili do niego.

31 W miêdzyczasie prosili go uczniowie, mówi¹c: Rabbi, zjedz. 32 Zaœ on im powiedzia³: Ja mam pokarm do zjedzenia, którego wy nie widzicie. 33 Wiêc uczniowie mówili do siebie: Czy ktoœ mu przyniós³ jeœæ? 34 Mówi im Jezus: Moim pokarmem jest, by uczyniæ wolê Tego, który mnie pos³a³ oraz dokonaæ Jego dzie³a. 35 Czy¿ wy nie mówicie: Jest ju¿ czteromiesiêczny okres, zatem nadchodzi ¿niwo? Oto wam mówiê, podnieœcie wasze oczy i obejrzyjcie krainy, ¿e TR ju¿ bielej¹ do ¿niwa. 36 Tak¿e ten, który ¿nie, odbiera * zap³atê oraz zbiera owoc do ¿ycia wiecznego, by siej¹cy i ¿n¹cy móg³ siê wspólnie cieszyæ. 37 Gdy¿ w tym jest prawdziwe s³owo: Inny jest siej¹cy, a inny ¿n¹cy. 38 Ja was wys³a³em zbieraæ to, nad czym wy siê nie trudziliœcie; inni siê natrudzili, a wyœcie weszli w ich pracê.

39 Zaœ z tamtego miasta uwierzy³o w niego wielu Samarytan, z powodu s³owa niewiasty, która œwiadczy³a: Powiedzia³ mi wszystko, co uczyni³am. 40 Zatem gdy przyszli do niego Samarytanie, prosili go, aby u nich pozosta³; i pozosta³ tam dwa dni. 41 Nadto znacznie liczniejsi uwierzyli z powodu jego s³owa. 42 A kobiecie mówili: Ju¿ nie z powodu twojego gadania wierzymy; bo sami us³yszeliœmy oraz wiemy, ¿e ten jest naprawdê Chrystusem, zbawicielem œwiata.

43 Zaœ po dwóch dniach wyszed³ stamt¹d i odszed³ do Galilei. 44 Bowiem sam Jezus zaœwiadczy³, ¿e prorok nie ma szacunku w swojej ojczyŸnie. 45 Wiêc gdy przyszed³ do Galilei, Galilejczycy przyjêli go radoœnie, gdy¿ widzieli wszystko, co w œwiêto zrobi³ w Jerozolimie, bo i oni przyszli na œwiêto.

46 Zatem znowu przyszed³ do Kany Galilei, gdzie uczyni³ wino z wody. A by³ w Kafarnaum pewien królewski dworzanin, którego syn chorowa³. 47 Ten us³ysza³, ¿e z Judei do Galilei nadchodzi Jezus, wiêc poszed³ do niego oraz go prosi³, aby zszed³ oraz uleczy³ jego syna; bo mia³ umieraæ. 48 Zatem Jezus powiedzia³ do niego: Nie uwierzycie, jeœli nie zobaczycie znaków i cudów. 49 A ów królewski przyjaciel mówi do niego: Panie, zejdŸ zanim moje dziecko umrze. 50 Mówi mu Jezus: IdŸ, twój syn ¿yje. I uwierzy³ ten cz³owiek s³owu, które powiedzia³ mu Jezus oraz poszed³. 51 A gdy on jeszcze schodzi³, wyszli mu naprzeciwko jego s³udzy i oznajmili, mówi¹c: Twój ch³opiec ¿yje. 52 Wiêc dowiadywa³ siê od nich o godzinê, w której mia³ siê lepiej. Zatem mu powiedzieli: Wczoraj, o siódmej godzinie opuœci³a go gor¹czka. 53 I ojciec pozna³, ¿e to w owej godzinie, w której Jezus mu powiedzia³: Twój syn ¿yje; i uwierzy³ on oraz ca³y jego dom. 54 Ten, drugi z kolei znak uczyni³ Jezus, gdy przyszed³ z Judei do Galilei.

 

*4,20 chodzi o górê Garazim

*4,22 tak¿e: ratunek, ocalenie, wyzwolenie

**4,22 tak¿e: poœród, z powodu

*4,36 tak¿e: ogarnia, rozumie

 

5. Po tym by³o œwiêto ¯ydów, wiêc Jezus wszed³ do Jerozolimy. 2 A przy bramie Owczej w Jerozolimie jest sadzawka, zwana po hebrajsku Bethezda, która ma piêæ kru¿ganków. 3 Le¿a³o w nich wielkie mnóstwo choruj¹cych - œlepych, chromych, wyniszczonych; czekaj¹cych na poruszenie wody. 4 Gdy¿ w czasie stosownej pory, do sadzawki zstêpowa³ anio³ oraz porusza³ wodê; a nastêpnie kto pierwszy wszed³ po wzruszeniu wody, stawa³ siê zawsze zdrowym, kiedy by³ ow³adniêty chorob¹. 5 Ale by³ tam pewien cz³owiek, maj¹cy trzydzieœci osiem lat w swej chorobie. 6 Kiedy Jezus go ujrza³ jak le¿y oraz pozna³, ¿e ma tê dolegliwoœæ ju¿ d³ugi czas, mówi mu: Chcesz staæ siê zdrowy? 7 A chory mu odpowiedzia³: Panie, nie mam cz³owieka, aby mnie wrzuci³ do sadzawki, kiedy poruszy siê woda. A w tym czasie, gdy ja przychodzê, inny przede mn¹ wchodzi. 8 Mówi mu Jezus: Wstañ, zabierz swój materac i chodŸ. 9 Wiêc ów cz³owiek zaraz sta³ siê zdrowy, wzi¹³ swój materac i chodzi³. Ale w owym dniu by³ szabat. 10 Zatem ¯ydzi mówili uzdrowionemu: Jest szabat, nie wolno ci nosiæ twojego materacu. 11 Odpowiedzia³ im: Ten, który mnie zdrowym uczyni³, powiedzia³ mi: Zabierz swój materac i chodŸ. 12 Spytali go: Kto jest owym cz³owiekiem, który ci powiedzia³: Zabierz swój materac i chodŸ? 13 Ale uzdrowiony nie wiedzia³ kto to jest, gdy¿ Jezus oddali³ siê od t³umu, który by³ w tym miejscu. 14 Potem Jezus go odnajduje w Œwi¹tyni oraz mu mówi: Oto sta³eœ siê zdrowy; wiêcej nie b³¹dŸ *, aby ci siê coœ gorszego nie sta³o. 15 Wiêc ten cz³owiek odszed³ oraz oznajmi³ ¯ydom, ¿e to Jezus jest tym, co go uczyni³ zdrowym. 16 I z tego powodu ¯ydzi przeœladowali Jezusa oraz pragnêli go zabiæ, bo uczyni³ to w szabat. 17 Ale Jezus im odpowiedzia³: Mój Ojciec dzia³a a¿ do tej chwili i ja dzia³am. 18 Zatem, z tego powodu, ¯ydzi jeszcze bardziej pragnêli go zabiæ, bo nie tylko ³ama³ szabat, ale i Boga nazywa³ swoim Ojcem, czyni¹c siebie podobnym * Bogu.

19 A Jezus im odpowiedzia³, mówi¹c: Zaprawdê, zaprawdê powiadam wam, Syn nie mo¿e nic uczyniæ od siebie, jeœli nie widzi czyni¹cego to Ojca; bowiem co Ten by czyni³, to i Syn jednakowo czyni. 20 Gdy¿ Ojciec mi³uje Syna i wszystko mu ukazuje, co sam czyni, oraz poka¿e mu wiêksze od tych dzie³a, abyœcie wy podziwiali. 21 Bo jak Ojciec budzi umar³e i o¿ywia, tak te¿ Syn o¿ywia, których chce. 22 Gdy¿ Ojciec ani nikogo nie s¹dzi, ale ca³y s¹d odda³ Synowi, 23 by wszyscy czcili Syna, jak czcz¹ Ojca. Kto nie czci Syna - nie czci Ojca, który go pos³a³. 24 Zaprawdê, zaprawdê mówiê wam: Kto s³ucha mojego s³owa oraz wierzy Temu, który mnie pos³a³, ma ¿ycie wieczne i nie wyrusza na s¹d, ale przeszed³ ze œmierci do ¿ycia. 25 Zaprawdê, zaprawdê mówiê wam, ¿e przychodzi godzina i jest teraz, gdy umarli us³ysz¹ g³os Syna Boga, a ci, co us³yszeli - o¿yj¹. 26 Bowiem jak Ojciec ma ¿ycie w samym sobie, tak i da³ Synowi mieæ ¿ycie w samym sobie. 27 Da³ mu te¿ w³adzê czyniæ s¹d, poniewa¿ jest Synem Cz³owieka. 28 Nie dziwcie siê temu, bo przychodzi godzina, w której wszyscy w grobach us³ysz¹ jego g³os; 29 i ci, co uczynili szlachetne *, bêd¹ wywo³ani ** na powstanie do ¿ycia; a ci, którzy dokonali z³e ***, na powstanie do s¹du.

30 Ja nie mogê nic czyniæ sam od siebie; jak s³yszê - tak s¹dzê, a mój s¹d jest sprawiedliwy, bo nie pragnê mojej woli, ale woli Ojca, który mnie pos³a³. 31 Jeœli ja bym wydawa³ œwiadectwo sam o sobie, moje œwiadectwo nie by³oby prawdziwe. 32 Jest inny, co œwiadczy o mnie i wiem, ¿e prawdziwe jest œwiadectwo, które o mnie potwierdza. 33 Wy wys³aliœcie do Jana, zatem zaœwiadczy³ prawdzie. 34 Ale ja nie otrzymujê œwiadectwa od cz³owieka; a to mówiê, byœcie wy mogli zostaæ zbawieni. 35 On by³ lampk¹ zapalon¹ i pokazan¹, zaœ wy chcieliœcie siê do czasu cieszyæ w jego œwietle. 36 Ale ja mam œwiadectwo wiêksze od Jana; bowiem dzie³a, które mi Ojciec wyznaczy³, abym je móg³ dope³niæ - te dzie³a, które ja czyniê œwiadcz¹ o mnie, ¿e wys³a³ mnie Ojciec. 37 Zatem Ojciec, który mnie pos³a³, Ten o mnie zaœwiadcza. Ani Jego g³osu nie us³uchacie, ani Jego postaci nie zobaczycie, 38 i nie TR mieszka w was Jego s³owo; bo wy nie wierzycie temu, którego On pos³a³. 39 Badacie Pisma, gdy¿ wydaje siê wam, ¿e w nich macie ¿ycie wieczne, a one œwiadcz¹ o mnie. 40 Lecz nie chcecie do mnie przyjœæ, abyœcie mieli ¿ycie.

41 Nie przyjmujê * chwa³y ** od ludzi; 42 ale poznajê was, ¿e nie macie w sobie mi³oœci Boga. 43 Ja przyszed³em w Imieniu mojego Ojca - a mnie nie przyjmujecie; jeœli inny by przyszed³ we w³asnym imieniu - tego przyjmiecie. 44 Jak¿e mo¿ecie uwierzyæ, wy, którzy bierzecie chwa³ê od samych siebie, nie szukaj¹c chwa³y od jedynego Boga? 45 Nie mniemajcie, ¿e ja was oskar¿am przed Ojcem; oskar¿aj¹cym was jest Moj¿esz, w którym wy macie nadziejê. 46 Bo gdybyœcie wierzyli Moj¿eszowi, uwierzylibyœcie i mnie, gdy¿ on o mnie napisa³. 47 Ale jeœli nie wierzycie jego Pismom, jak¿e uwierzycie moim s³owom?

 

*5,14 tak¿e: nie grzesz, nie chybiaj celu

*5,18 tak¿e: jednakim, równym

*5,29 tak¿e: przydatne, odpowiednie, dobre, prawe, sprawiedliwe

**5,29 tak¿e: wyprowadzeni, wyjd¹

***5,29 tak¿e: pod³e, nêdzne

*5,41 tak¿e: rozumiem

**5,41 tak¿e: zaszczytu, s³awy, wspania³oœci, opinii

 

6. Potem Jezus odszed³ poza morze Tyberiady, które jest w Galilei. 2 A towarzyszy³ mu wielki t³um, bo widzieli jego cuda, które czyni³ na chorych. 3 Zaœ Jezus wszed³ na górê i tam siedzia³ ze swoimi uczniami. 4 A blisko by³a Pascha, œwiêto ¯ydów. 5 Wiêc Jezus podniós³ oczy i ujrza³, ¿e idzie do niego wielki t³um, i mówi do Filipa: Gdzie kupimy chleby, aby ci mogli zjeœæ? 6 A mówi³ to, wypróbowuj¹c go, bo sam wiedzia³, co ma czyniæ. 7 Odpowiedzia³ mu Filip: Nie wystarcz¹ im chleby za dwieœcie denarów, choæby ka¿dy wzi¹³ coœ ma³ego. 8 Mówi mu jeden z jego uczniów - Andrzej, brat Szymona Piotra: 9 Jest tu pewien ch³opiec, który ma piêæ chlebów jêczmiennych i dwie ryby; ale có¿ to jest dla tak wielu? 10 Zaœ Jezus powiedzia³: Spowodujcie, aby ludzie siê roz³o¿yli. A w tym miejscu by³a wielka trawa. Wiêc roz³o¿yli siê mê¿owie w liczbie oko³o piêciu tysiêcy. 11 A Jezus wzi¹³ chleby, uczyni³ podziêkowanie i rozda³ uczniom, zaœ uczniowie le¿¹cym; podobnie i z rybek, ile chcieli. 12 Zaœ gdy zostali nasyceni, mówi swoim uczniom: Zbierzcie zbywaj¹ce u³omki, aby jakiœ nie zosta³ zagubiony. 13 Wiêc zebrali i nape³nili z piêciu chlebów jêczmiennych - dwanaœcie koszy u³omków, które zby³y tym, co jedli. 14 A ludzie, kiedy ujrzeli cud *, który uczyni³ Jezus, mówili: Ten jest prawdziwie prorokiem, przychodz¹cym na œwiat. 15 Jezus te¿ pozna³, ¿e zamierzaj¹ przyjœæ i go porwaæ, aby uczyniæ królem, zatem znowu sam jeden wróci³ na górê. 16 A gdy by³ wieczór, jego uczniowie zeszli do morza, 17 weszli do ³odzi i wyruszyli za morze, do Kafarnaum. Lecz sta³a siê ju¿ ciemnoœæ, a Jezus jeszcze do nich nie dotar³. 18 Natomiast morze zosta³o rozbudzone dêciem wielkiego wiatru. 19 A kiedy odwios³owali jakieœ dwadzieœcia piêæ, czy trzydzieœci stadiów *, widz¹ Jezusa chodz¹cego po morzu i bêd¹cego blisko ³odzi; zatem siê przestraszyli. 20 Zaœ on im mówi: Ja jestem; nie bójcie siê. 21 Chcieli go tak¿e wzi¹æ do ³odzi, a ³ódŸ zaraz pojawi³a siê przy ziemi, do której siê posuwali.

22 Zaœ nazajutrz, t³um stoj¹cy za morzem zobaczy³, ¿e nie by³o tam drugiej ³odzi - tylko jedna, w któr¹ weszli jego uczniowie. I ¿e Jezus nie wszed³ do ³odzi ze swoimi uczniami, ale jego uczniowie odp³ynêli sami, 23 (a przysz³y tylko ³odzie z Tyberiady, blisko miejsca, gdzie zjedli chleb Pana, który dziêkowa³). 24 Wiêc kiedy t³um zobaczy³, ¿e nie ma tam Jezusa, ani jego uczniów, sami weszli do ³odzi i szukaj¹c Jezusa, przybyli do Kafarnaum. 25 A gdy znaleŸli go za morzem, powiedzieli mu: Rabbi, kiedy siê tu pojawi³eœ? 26 Odpowiedzia³ im Jezus, mówi¹c: Zaprawdê, zaprawdê powiadam wam, nie szukacie mnie poniewa¿ ujrzeliœcie znaki, lecz poniewa¿ zjedliœcie z chlebów i zostaliœcie nasyceni. 27 Zarabiajcie * pokarm nie gnij¹cy; pokarm, co pozostaje niezmiennym ku ¿yciu wiecznemu, który wam da Syn Cz³owieka; bowiem jego upe³nomocni³ Ojciec, Bóg. 28 Zatem powiedzieli do niego: Co mamy czyniæ, abyœmy wykonali prace * Boga? 29 A Jezus odpowiedzia³, mówi¹c im: To jest dzie³o Boga, abyœcie byli przekonani * wzglêdem tego, którego On wys³a³. 30 Zatem mu powiedzieli: Jaki TR wywo³asz znak, ¿ebyœmy zobaczyli oraz ci uwierzyli? Co sobie zapracujesz? 31 Nasi przodkowie zjedli mannê na pustkowiu, jak jest napisane: Chleb z niebios da³ im zjeœæ. II Moj¿esza 16,14; Psalm 78,24 32 Zatem Jezus im powiedzia³: Zaprawdê, zaprawdê mówiê wam, to nie Moj¿esz da³ wam chleb z niebios; a mój Ojciec daje wam prawdziwy chleb z niebios. 33 Gdy¿ chlebem Boga jest Ten, co zstêpuje z niebios i daje œwiatu ¿ycie.

34 Zatem powiedzieli do niego: Panie, daj nam zawsze tego chleba. 35 A Jezus im powiedzia³: Ja jestem ten chleb ¿ycia. Kto przychodzi do mnie - nie odczu³ g³odu, a przekonany wzglêdem mnie - nie bêdzie nigdy pragn¹³. 36 Ale powiedzia³em wam, ¿e tak¿e mnie widzicie - a nie wierzycie. 37 Wszystko, co mi daje Ojciec - przyjdzie do mnie; a tego, co do mnie przychodzi - nie wyrzucê na zewn¹trz. 38 Bo nie zst¹pi³em z niebios, by czyniæ moj¹ wolê, ale wolê Tego, który mnie pos³a³. 39 Zaœ to jest wol¹ Ojca, który mnie pos³a³, abym z wszystkiego, co mi da³ - niczego z tego nie zgubi³, ale podniós³ * je w dniu ostatnim **. 40 Bo to jest wol¹ Tego, który mnie pos³a³, aby ka¿dy, kto widzi Syna i wierzy wzglêdem niego, mia³ ¿ycie wieczne; a ja go podniosê w dniu ostatnim.

41 Zatem ¯ydzi szemrali co do niego, bo powiedzia³: Ja jestem chlebem, który zst¹pi³ z niebios, 42 i mówili: Czy¿ nie jest to Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkê my znamy? Jak wiêc, on teraz mówi, ¿e zst¹pi³ z niebios? 43 Zatem Jezus im odpowiedzia³, mówi¹c: Nie szemrajcie miêdzy sob¹. 44 Nikt nie mo¿e do mnie przyjœæ, jeœli go nie poci¹gnie Ojciec, który mnie pos³a³. A tego, co przyjdzie podniosê w dniu ostatnim. 45 Jest napisane w Prorokach: A wszyscy bêd¹ wykszta³ceni przez Boga. Izajasz 54,13; Jeremjasz 31,34 Zatem ka¿dy, kto us³ysza³ od Ojca i siê nauczy³ – do mnie przychodzi. 46 Nie, ¿e ktoœ ujrza³ Ojca; gdy¿ tylko ten, co jest od Boga - widzi Ojca. 47 Zaprawdê, zaprawdê powiadam wam, kto wierzy we mnie ma ¿ycie wieczne. 48 Ja jestem chlebem ¿ycia. 49 Wasi przodkowie zjedli na pustyni mannê i umarli. 50 Po to jest chleb, co zstêpuje z niebios, aby ktokolwiek z niego zje, tak¿e nie umar³. 51 Ja jestem chlebem ¿yj¹cym, który zst¹pi³ z niebios. Jeœli ktoœ zje z tego chleba, bêdzie ¿y³ na wiecznoœæ; a chlebem, który ja dam za ¿ycie œwiata, jest moja cielesna natura *.

52 Wiêc ¯ydzi sprzeczali siê ze sob¹, mówi¹c: Jak¿e ten mo¿e nam daæ zjeœæ swoj¹ cielesn¹ naturê? 53 A Jezus im powiedzia³: Zaprawdê, zaprawdê powiadam wam, jeœli nie zjecie cielesnej natury Syna Cz³owieka i nie wypijecie jego przelanej krwi - nie macie w sobie ¿ycia. 54 Kto je moj¹ cielesn¹ naturê oraz pije moj¹ krew ma ¿ycie wieczne, a ja go podniosê w dniu ostatnim. 55 Bowiem moja cielesna natura na pewno jest pokarmem, a moja krew na pewno jest napojem. 56 Kto je moj¹ cielesn¹ naturê i pije moj¹ krew - we mnie mieszka *, a ja w nim. 57 Jak mnie pos³a³ ¿yj¹cy Ojciec, a ja ¿yjê dla Ojca, tak i ten, który mnie spo¿ywa, tak¿e ten bêdzie dla mnie ¿y³. 58 To jest chleb, co zst¹pi³ z niebios. Nie jak za waszych przodków, którzy zjedli mannê i umarli. Kto je ten chleb bêdzie ¿y³ na wiecznoœæ. 59 To powiedzia³ w bó¿nicy, ucz¹c w Kafarnaum.

60 Zatem wielu z jego uczniów, kiedy to us³ysza³o, powiedzia³o: Twarde * to jest s³owo; któ¿ go mo¿e s³uchaæ? 61 Ale Jezus widz¹c w sobie, ¿e jego uczniowie o to szemraj¹, powiedzia³ im: To was gorszy? 62 A jeœli ujrzycie Syna Cz³owieka wstêpuj¹cego gdzie by³ wczeœniej? 63 Duch jest o¿ywiaj¹cy, cia³o wewnêtrzne nic nie pomaga *; s³owa, które ja wam mówiê, s¹ Duchem i s¹ ¿yciem. 64 Ale s¹ pewni z was, którzy nie wierz¹. Bo Jezus wiedzia³ od pocz¹tku, którzy s¹ niewierz¹cy, i kto jest tym, co go ma wydaæ. 65 Mówi³ te¿: Dlatego wam powiedzia³em, ¿e nikt nie mo¿e do mnie przyjœæ, jeœli mu to nie zosta³o dane od mego Ojca.

66 Od tego czasu wielu z jego uczniów odesz³o wstecz i ju¿ z nim nie chodzili. 67 Zatem Jezus powiedzia³ do dwunastu: Czy i wy chcecie odejœæ? 68 Odpowiedzia³ mu Szymon Piotr: Panie, do kogo pójdziemy? Ty masz s³owa ¿ycia wiecznego; 69 a myœmy uwierzyli i poznali, ¿e ty jesteœ Chrystus, Syn Boga ¿ywego. 70 Odpowiedzia³ im Jezus: Nie ja was sobie wybra³em dwunastu, wiêc jeden z was jest tym oszczerczym *. 71 A mówi³ o Judasu, synu Szymona Iszkarioty; gdy¿ ten mia³ go wydaæ, bêd¹c jednym z dwunastu.

 

*6,14 tak¿e: znak

*6,19 miara d³ugoœci, ok. 190 m

*6,27 tak¿e: czyñcie, wykonujcie, spe³niajcie

*6,28 tak¿e: dzie³a, sprawy

*6,29 tak¿e: wierzyli, ufali

*6,39 tak¿e: wskrzesi³, wzbudzi³

**6,39 tak¿e: najgorszym

*6,51 gr. sarks; tak¿e: cia³o wewnêtrzne, osobowoœæ oparta na cielesnej naturze

*6,56 tak¿e: pozostaje, trwa, czeka

*6,60 tak¿e: silne, ostre, okrutne, harde

*6,63 tak¿e: wspiera, jest po¿yteczne, ma zysku

*6,70 tak¿e: oczerniaj¹cym, nies³usznie oskar¿aj¹cym, obmawiaj¹cym (cechy szatana)

 

7. Potem Jezus chodzi³ po Galilei, bo nie chcia³ chodziæ w Judei, gdy¿ Judejczycy * chcieli go zabiæ. 2 A by³o blisko ¿ydowskie Œwiêto Namiotów *. 3 Wiêc jego bracia powiedzieli do niego: OdejdŸ st¹d oraz idŸ do Judei, aby i twoi uczniowie obejrzeli twoje dzie³a, te które czynisz. 4 Bowiem nikt nie czyni nic w ukryciu oraz sam pragnie ¿yæ otwarcie. Jeœli czynisz takie rzeczy, uczyñ siebie widocznym œwiatu. 5 Gdy¿ nawet jego bracia nie mieli do niego zaufania. 6 Zatem Jezus im mówi: Mój czas jeszcze nie nadszed³, ale wasz czas jest zawsze gotowy. 7 Œwiat nie mo¿e was nienawidziæ, ale mnie nienawidzi, gdy¿ ja o nim œwiadczê, ¿e jego czyny s¹ * z³e **. 8 Wy wejdŸcie na œwiêto; ja jeszcze nie wchodzê na to œwiêto, bo mój czas jeszcze siê nie wype³ni³. 9 To im powiedzia³ oraz pozosta³ w Galilei.

10 Zaœ kiedy jego bracia poszli, wtedy i on wszed³ na œwiêto, nie jawnie, ale jakby w ukryciu. 11 Poniewa¿ ¯ydzi szukali go w œwiêto i mówili: Gdzie on jest? 12 By³ tak¿e wzglêdem niego wielki pomruk w t³umach. Z jednej strony mówili: Jest dobry; ale inni mówili: Nie, tylko zwodzi t³um. 13 Lecz nikt o nim nie mówi³ otwarcie, z powodu ¿ydowskiej bojaŸni *.

14 Zaœ ju¿ w po³owie œwiêta Jezus wszed³ do Œwi¹tyni i uczy³. 15 Zatem ¯ydzi dziwili siê, mówi¹c: Jak¿e ten, nie ucz¹c siê, zna Pisma? 16 Odpowiedzia³ im Jezus i rzek³: Moja nauka nie jest moja, ale Tego, który mnie pos³a³. 17 Jeœli ktoœ chce czyniæ Jego wolê - rozezna co do tej nauki, czy jest od Boga, czy te¿ ja od samego siebie mówiê. 18 Kto mówi od samego siebie - pragnie w³asnej chwa³y; a kto pragnie chwa³y Tego, który go pos³a³ - ten jest uczciwy i nie ma w nim niesprawiedliwoœci. 19 Czy nie Moj¿esz da³ wam Prawo? A nikt z was Prawa nie czyni. Dlaczego pragniecie mnie zabiæ? 20 Wiêc t³um odpowiadaj¹c, rzek³: Demona masz; kto ciê pragnie zabiæ? 21 A Jezus odpowiedzia³, mówi¹c im: Zrobi³em jedno dzie³o, a wszyscy siê dziwicie. 22 Przez to Moj¿esz wyznaczy³ wam obrzezkê (nie, ¿e jest z powodu Moj¿esza, ale z powodu przodków) i w szabat obrzezujecie cz³owieka. 23 Skoro cz³owiek, aby nie zosta³o z³amane Prawo Moj¿esza, otrzymuje obrzezkê w szabat - dlaczego siê na mnie gniewacie, ¿e w szabat uczyni³em zdrowym ca³ego cz³owieka? 24 Nie s¹dŸcie wed³ug patrzenia, lecz s¹dŸcie s¹dem sprawiedliwym.

25 Zatem niektórzy z Jerozolimczyków mówili: Nie jest to ten, którego pragn¹ zabiæ? 26 A oto mówi otwarcie i nic mu nie mówi¹. Czy przywódcy naprawdê nie uznali, ¿e ten jest w istocie Chrystusem? 27 Lecz wiemy, sk¹d on jest; zaœ kiedy Chrystus przybywa, nikt nie wie, sk¹d jest. 28 A Jezus zawo³a³ w Œwi¹tyni, ucz¹c i mówi¹c: Wiêc mnie znacie oraz wiecie sk¹d jestem; a nie przyszed³em sam od siebie, ale godny jest zaufania Ten, który mnie pos³a³, a którego wy nie znacie. 29 Ja Go znam, bo jestem od Niego i On mnie pos³a³. 30 Zatem pragnêli go pojmaæ, ale nikt nie narzuci³ na niego rêki, bo jeszcze nie przysz³a jego godzina. 31 Zaœ wielu z t³umu uwierzy³o w niego i mówili: Gdyby przyszed³ Chrystus, czy by uczyni³ wiêcej znaków od tych, które ten uczyni³?

32 Ale faryzeusze us³yszeli t³um mrucz¹cy odnoœnie niego opinie, wiêc przedniejsi kap³ani oraz faryzeusze pos³ali podw³adnych, aby go pojmali. 33 A Jezus im powiedzia³: Jeszcze ma³y czas jestem z wami i odchodzê do Tego, który mnie pos³a³. 34 Bêdziecie mnie szukaæ * i nie znajdziecie; a gdzie ja jestem, wy nie jesteœcie w stanie ** przyjœæ. 35 Wiêc ¯ydzi mówili miêdzy sob¹: Dok¹d on ma zamiar pójœæ, ¿e my go nie znajdziemy? Czy zamierza wyruszyæ do diaspory * Greków i uczyæ Greków?  36 Na co jest to s³owo, które powiedzia³: Szukaæ mnie bêdziecie i nie znajdziecie; a gdzie ja jestem, wy nie jesteœcie w stanie przyjœæ?

37 Zaœ w ostatnim, wielkim dniu œwiêta, Jezus stan¹³ i zawo³a³, mówi¹c: Jeœli ktoœ pragnie, niech przychodzi do mnie i pije. 38 Temu, co we mnie wierzy - jak powiedzia³o Pismo - z jego wnêtrza wytrysn¹ strumienie wody ¿yj¹cej. 39 A to mówi³ o Duchu, którego mieli braæ ci, którzy wzglêdem niego wierz¹; bo Duch Œwiêty nie by³ jeszcze dany, gdy¿ Jezus nie zosta³ jeszcze wyniesiony.

40 Zatem wielu z t³umu, gdy us³ysza³o te s³owa, mówi³o: Ten jest na pewno prorokiem. 41 Drudzy mówili: To jest Chrystus; zaœ inni mówili: Czy Chrystus przybywa z Galilei? 42 Czy Pismo nie powiedzia³o, ¿e Chrystus przybywa z nasienia Dawida i ze wsi Betlejem, gdzie by³ Dawid? 43 Wiêc sta³ siê przez niego roz³am w t³umie. 44 A niektórzy z nich chcieli go pojmaæ, ale nikt nie narzuci³ r¹k na niego.

45 Zaœ podw³adni przyszli do przedniejszych kap³anów i faryzeuszy, a tamci im powiedzieli: Dlaczego go nie przyprowadziliœcie? 46 Podw³adni odpowiedzieli: Cz³owiek nigdy tak nie mówi³, jak ten cz³owiek. 47 A faryzeusze im odpowiedzieli: Czy i wy jesteœcie zwiedzeni? 48 Czy ktoœ z przywódców lub faryzeuszów uwierzy³ wzglêdem niego? 49 Tylko ten t³um, nie znaj¹cy Prawa; s¹ przeklêci. 50 Mówi do nich Nikodem, który by³ jednym z nich i przyszed³ do niego noc¹: 51 Czy nasze Prawo s¹dzi cz³owieka, jeœli wpierw nie us³yszy od niego wyjaœnieñ oraz nie pozna, co czyni? 52 Odpowiadaj¹c mu, rzekli: Czy ty te¿ jesteœ z Galilei? Zbadaj i zobacz, ¿e prorok nie zostaje podniesiony z Galilei.

53 I ka¿dy poszed³ do swojego domu.

 

*7,1 spolszczone: ¯ydzi

*7,2 hebr. Sukkot, zwane tak¿e: Œwiêtem Sza³asów, Plonów, Zbiorów

*7,7 dok³adnie: jest

**7,7 tak¿e: z³oœliwe, niegodziwe, obel¿ywe

*7,13 przed Bogiem, lub w³adz¹

*7,34 tak¿e: badaæ, dociekaæ, pragn¹æ

**7,34 tak¿e: zdo³acie, mo¿ecie

*7,35 czyli do ¯ydów ¿yj¹cych w rozproszeniu, poza terenem Israela

 

8. Zaœ Jezus poszed³ na górê Oliwek. 2 A œwitem znów przyby³ do Œwi¹tyni, usiad³ oraz ich uczy³; a przyby³ do niego ca³y lud. 3 Ale uczeni w Piœmie i faryzeusze przyprowadzaj¹ niewiastê przy³apan¹ na cudzo³óstwie, po czym postawili j¹ w œrodku 4 oraz mu mówi¹: Nauczycielu, ta niewiasta zosta³a przy³apana jako jawna cudzo³o¿nica; 5 zaœ Moj¿esz, w Prawie, nakaza³ nam takie kamienowaæ; a ty co mówisz? 6 Ale mówili to, wystawiaj¹c go na próbê, aby go mieli za co oskar¿yæ. Zaœ Jezus schyli³ siê ku do³owi i zapisywa³ palcem na ziemi *. 7 A gdy go powstrzymywali - pytaj¹c, podniós³ siê oraz do nich powiedzia³: Bezgrzeszny z was, niech pierwszy rzuci na ni¹ kamieñ. 8 I znowu schyli³ siê ku do³owi oraz pisa³ po ziemi. 9 Wiêc kiedy to us³yszeli i rozs¹dzili na skutek sumienia - wychodzili jeden za drugim, pocz¹wszy od starszyzny, a¿ do najlichszych, i Jezus zosta³ sam oraz ta niewiasta, co sta³a w œrodku. 10 Wiêc Jezus siê podniós³, a nikogo nie widz¹c, tylko ow¹ kobietê, powiedzia³ jej: Niewiasto, gdzie s¹ twoi oskar¿yciele? Nikt ciê nie potêpi³? 11 Zaœ ona powiedzia³a: Nikt, Panie.  A Jezus jej powiedzia³: Ja tak¿e ciê nie potêpiam; idŸ i ju¿ wiêcej nie grzesz.

12 Nadto Jezus znowu im powiedzia³, mówi¹c: Ja jestem œwiat³o œwiata; kto za mn¹ idzie - nie bêdzie chodzi³ w ciemnoœci, ale bêdzie mia³ œwiat³o ¿ycia. 13 Zatem faryzeusze mu powiedzieli: Ty œwiadczysz sam o sobie, twoje œwiadectwo nie jest prawdziwe. 14 A Jezus im odpowiedzia³, mówi¹c: Choæbym ja œwiadczy³ o samym sobie, moje œwiadectwo jest prawdziwe; bo wiem sk¹d przyszed³em i dok¹d idê; ale wy nie wiecie sk¹d przychodzê i dok¹d idê. 15 Wy s¹dzicie wed³ug cielesnej natury, ja nie s¹dzê nikogo. 16 Zaœ jeœlibym i ja s¹dzi³, mój s¹d jest prawdziwy; bo nie jestem sam, ale ja i Ojciec, który mnie pos³a³. 17 A w waszym Prawie jest napisane, ¿e œwiadectwo dwóch ludzi jest prawdziwe. 18 Ja œwiadczê o samym sobie oraz œwiadczy o mnie Ojciec, który mnie pos³a³. 19 Wiêc mu mówili: Gdzie jest twój ojciec? A Jezus odpowiedzia³: Ani nie znacie mnie, ani mojego Ojca; jeœlibyœcie mnie znali, znalibyœcie tak¿e mojego Ojca. 20 Te rzeczy Jezus powiedzia³ w skarbcu, ucz¹c w Œwi¹tyni. Nikt go tak¿e nie pojma³, bo nie przysz³a jeszcze jego godzina.

21 Zatem Jezus znów im powiedzia³: Ja odchodzê, wiêc bêdziecie mnie szukaæ oraz pomrzecie w waszym grzechu. A gdzie ja odchodzê, wy nie jesteœcie w stanie pójœæ. 22 Wiêc ¯ydzi mówili: Czy sam siebie zabije, bo mówi: Gdzie ja odchodzê, wy nie jesteœcie w stanie pójœæ? 23 Powiedzia³ im tak¿e: Wy jesteœcie z tych poni¿ej, ja jestem z tych w górze; wy jesteœcie z tego œwiata, ja nie jestem z tego œwiata. 24 Zatem wam powiedzia³em, ¿e pomrzecie w waszych grzechach. Gdy¿ jeœli nie uwierzycie, ¿e Ja jestem, umrzecie w waszych grzechach. 25 Wiêc mu mówili: Kim ty jesteœ? A Jezus im powiedzia³: Ktoœ pierwszeñstwa; oraz wam mówiê. 26 Co do waszego, wiele mam mówiæ i oddzielaæ; prawdomówny jest tylko Ten, kto mnie pos³a³; a ja mówiê na œwiecie to, co us³ysza³em od Niego. 27 Lecz nie poznali, ¿e to im Ojciec mówi³ *. 28 Wiêc Jezus im powiedzia³: Gdy wywy¿szycie Syna Cz³owieka, wtedy poznacie, ¿e to Ja jestem i nie robiê nic od samego siebie, ale tak mówiê, jak mnie nauczy³ Ojciec. 29 A Ten, który mnie pos³a³, jest ze mn¹; Ojciec nie zostawi³ mnie samego, gdy¿ ja zawsze robiê te rzeczy, które Mu siê podobaj¹. 30 I gdy on mówi³ te rzeczy, wielu uwierzy³o wzglêdem niego.

31 Zatem Jezus mówi³ do ¯ydów, którzy mu uwierzyli: Jeœli wy wytrwacie * w moim s³owie, na pewno jesteœcie moimi uczniami; 32 i poznacie prawdê, a prawda was wyzwoli. 33 Odpowiedzieli mu: Jesteœmy nasieniem Abrahama i nikt, nigdy nie jest poddany. Jak¿e ty mówisz: Staniecie siê wolni? 34 Odpowiedzia³ im Jezus: Zaprawdê, zaprawdê powiadam wam, ¿e ka¿dy, kto pope³nia grzech, jest niewolnikiem * grzechu. 35 A niewolnik nie mieszka w domu na wiecznoœæ, ale Syn mieszka na wiecznoœæ. 36 Zatem jeœli Syn was wyzwoli - bêdziecie prawdziwie wolni. 37 Wiem, ¿e jesteœcie nasieniem Abrahama; jednak pragniecie mnie zabiæ, bo moje s³owo nie ma w was miejsca. 38 Ja mówiê to, co widzia³em przy moim Ojcu, dlatego i wy to czyñcie, co widzieliœcie u waszego ojca.

39 Odpowiadaj¹c mu, rzekli: Naszym ojcem jest Abraham. Mówi im Jezus: Jeœli jesteœcie dzieæmi Abrahama - czyñcie uczynki Abrahama. 40 A teraz pragniecie mnie zabiæ; cz³owieka, który powiedzia³ wam prawdê, jak¹ us³ysza³ od Boga; Abraham tego nie zrobi³. 41 Wy robicie uczynki waszego ojca. Zatem mu powiedzieli: My nie zostaliœmy sp³odzeni z cudzo³óstwa *; mamy jednego Ojca - Boga. 42 Powiedzia³ im Jezus: Gdyby waszym Ojcem by³ Bóg - byœcie mnie mi³owali, bo ja wyszed³em od Boga i przychodzê. Nie przyszed³em od samego siebie, ale On mnie pos³a³. 43 Dlaczego nie rozumiecie mojej mowy? Gdy¿ nie mo¿ecie s³uchaæ mojego s³owa. 44 Wy jesteœcie z tego oszczerczego * ojca i chcecie czyniæ pragnienia waszego ojca. On by³ od pocz¹tku zabójc¹ cz³owieka i nie trwa³ ** w prawdzie, gdy¿ w nim nie ma prawdy; kiedy mówi k³amstwo, mówi ze swoich w³asnych ***, bo jest k³amc¹ i jego ojcem. 45 A mnie, poniewa¿ mówiê prawdê, mnie nie wierzycie. 46 Kto z was oskar¿a mnie co do grzechu? Je¿eli mówiê prawdê, dlaczego TR mi nie wierzycie? 47 Kto jest z Boga - s³ucha spraw Boga; wy nie s³uchacie dlatego, bo nie jesteœcie z Boga.

48 Zatem ¯ydzi mu odpowiedzieli, mówi¹c: Czy my nie mówimy dobrze, ¿e ty jesteœ Samarytaninem * i masz demona? 49 Jezus odpowiedzia³: Ja nie mam demona, lecz czczê mojego Ojca, a wy mnie nisko cenicie. 50 Ja nie szukam swojej chwa³y; ale jest ten, co jej szuka i oskar¿a. 51 Zaprawdê, zaprawdê powiadam wam: Jeœli ktoœ zachowa moje s³owo, nie zobaczy œmierci na wiecznoœæ. 52 Zatem ¯ydzi mu powiedzieli: Teraz poznaliœmy, ¿e masz demona. Umar³ Abraham i prorocy, a ty mówisz: Jeœli ktoœ zachowa moje s³owo, nie doœwiadczy œmierci na wiecznoœæ. 53 Czy ty jesteœ wiêkszy od naszego ojca Abrahama, który umar³? Umarli tak¿e prorocy; kim siebie czynisz? 54 A Jezus odpowiedzia³: Jeœli ja samego siebie wynoszê, moja chwa³a jest niczym. ¯yje mój Ojciec, On mnie wynosi, Ten o którym wy mówicie, ¿e jest waszym Bogiem. 55 Lecz Go nie znacie, ale ja Go znam, i jeœlibym powiedzia³, ¿e Go nie znam, bêdê k³amc¹ podobnym do was; ale Go znam oraz zachowujê Jego s³owo. 56 Wasz ojciec Abraham niezwykle siê ucieszy³, ¿e bêdzie widzia³ mój czas, i zobaczy³, i by³ uradowany. 57 Wiêc ¯ydzi powiedzieli do niego: Jeszcze nie masz piêædziesiêciu lat, a zobaczy³eœ Abrahama? 58 Powiedzia³ im Jezus: Zaprawdê, zaprawdê powiadam wam, zanim Abraham siê urodzi³ - Jam Jest. 59 Zatem unieœli kamienie, aby na niego rzuciæ; ale Jezus siê ukry³ oraz przechodz¹c przez ich œrodek, wyszed³ ze Œwi¹tyni; nawet w ten sposób ich min¹³.

 

*8,6 tak¿e: kraju

*8,27 czas przesz³y, niedokonany

*8,31 tak¿e: zamieszkacie, pozostaniecie, zaczekacie

*8,34 tak¿e: poddanym, s³ug¹

*8,41 tak¿e: prostytucji, rozpusty

*8,44 gr. diabolos; tak¿e: oczerniaj¹cego, nies³usznie oskar¿aj¹cego, obmawiaj¹cego (cechy szatana)

**8,44 tak¿e: by³ postanowiony

***8,44 rzeczownikowo: z prywatnej w³asnoœci

*8,48 pochodz¹cym z Samarii, uwa¿anej za terytorium pogan (porównaj: Jan 8, 41)

 

9. A przechodz¹c, ujrza³ cz³owieka œlepego od urodzenia. 2 Wiêc spytali go jego uczniowie, mówi¹c: Rabbi, kto zgrzeszy³ - on, czy jego rodzice, ¿e siê œlepy urodzi³? 3 A Jezus odpowiedzia³: Ani on nie zgrzeszy³, ani jego rodzice, lecz by na nim mog³y zostaæ ukazane dzie³a Boga. 4 Trzeba mi czyniæ dzie³a Tego, co mnie pos³a³, dopóki jest dzieñ *; bowiem nadchodzi noc, gdy nikt nie mo¿e dzia³aæ. 5 Kiedy jestem na œwiecie - jestem œwiat³em œwiata. 6 To powiedzia³, po czym splun¹³ na ziemiê i ze œliny uczyni³ b³oto oraz b³otem posmarowa³ przy oczach œlepego. 7 Powiedzia³ mu tak¿e: IdŸ do sadzawki Siloam (co siê t³umaczy: Pos³any) i siê umyj. Wiêc poszed³ i siê umy³, i przyszed³ widz¹c. 8 Dlatego s¹siedzi oraz ci, którzy go widywali przedtem, ¿e by³ œlepy, mówili: Czy ten nie jest tym, co siedzi i ¿ebrze? 9 Inni mówili: To jest on; zaœ drudzy: Podobny do niego. A on mówi³: Ja jestem. 10 Zatem mu powiedzieli: Jak zosta³y otwarte twoje oczy? 11 Zaœ tamten odpowiedzia³, mówi¹c: Cz³owiek zwany Jezusem zrobi³ b³oto, posmarowa³ moje oczy oraz mi powiedzia³: IdŸ do sadzawki Siloam i siê umyj; wiêc odszed³em, umy³em siê i przejrza³em. 12 Zatem mu powiedzieli: Gdzie on jest? Mówi: Nie wiem.

13 Wiêc go prowadz¹ - owego niegdyœ œlepego - do faryzeuszy. 14 A by³ szabat, gdy Jezus zrobi³ b³oto oraz otworzy³ jego oczy. 15 Zatem tak¿e faryzeusze znowu go pytali, jak przejrza³? A on im powiedzia³: W³o¿y³ mi b³oto na oczy, umy³em siê oraz widzê. 16 Wiêc niektórzy z faryzeuszy mówili: Ten cz³owiek nie jest od Boga, gdy¿ nie zachowuje szabatu. Zaœ inni mówili: Jak mo¿e grzeszny cz³owiek czyniæ takie cuda? I by³ wœród nich roz³am. 17 Zatem znowu mówi¹ œlepemu: Poniewa¿ otworzy³ twoje oczy, co ty o nim mówisz? A on powiedzia³: Jest prorokiem.

18 Lecz ¯ydzi nie wierzyli wzglêdem niego, ¿e by³ œlepy i przejrza³, dopóki nie zawo³ali rodziców tego, co przejrza³. 19 I ich pytali, mówi¹c: Ten jest waszym synem, o którym wy mówicie, ¿e siê urodzi³ œlepy? Jak wiêc, teraz widzi? 20 Zatem jego rodzice odpowiedzieli, mówi¹c: Wiemy, ¿e to jest nasz syn i ¿e siê œlepy urodzi³; 21 ale jak teraz widzi - nie wiemy, wzglêdnie kto otworzy³ jego oczy - my nie wiemy. Ma kwiat wieku, jego spytajcie, a on sam powie o sobie. 22 To powiedzieli jego rodzice, poniewa¿ bali siê ¯ydów; bowiem ¯ydzi ju¿ postanowili, ¿e jeœli ktoœ uzna go Chrystusem – aby sta³ siê wy³¹czony z bó¿nicy. 23 Dlatego jego rodzice powiedzieli: Ma kwiat wieku, jego spytajcie. 24 Wiêc powtórnie zawo³ali tego cz³owieka, który by³ œlepy oraz mu powiedzieli: Oddaj chwa³ê Bogu; my wiemy, ¿e ten cz³owiek jest grzeszny *. 25 A tamten odpowiedzia³, mówi¹c: Czy jest grzeszny, nie wiem; wiem tylko to, ¿e by³em œlepym, a teraz widzê. 26 Wiêc znowu mu powiedzieli: Co ci uczyni³? Jak otworzy³ twoje oczy? 27 Odpowiedzia³ im: Ju¿ wam mówi³em, a nie pojêliœcie; po co znowu chcecie s³uchaæ? Czy i wy chcecie byæ jego uczniami?  28 Zatem go zwymyœlali i powiedzieli: Ty jesteœ uczniem tamtego; a my jesteœmy uczniami Moj¿esza. 29 My wiemy, ¿e Bóg przemówi³ do Moj¿esza; ale nie wiemy sk¹d jest tamten. 30 Odpowiedzia³ ów cz³owiek, mówi¹c im: To jest dziwne, ¿e wy nie wiecie sk¹d on jest, a otworzy³ moje oczy. 31 Wiemy, ¿e Bóg nie s³ucha grzesznych, ale jeœli ktoœ by³by bogobojny oraz czyni³ Jego wolê - tego s³ucha. 32 Od wieku nie zosta³o us³yszane, by ktoœ otworzy³ oczy temu, co siê narodzi³ œlepym. 33 Gdyby ten nie by³ od Boga, nie by³by w stanie nic uczyniæ. 34 Odpowiadaj¹c mu, rzekli: Ty siê ca³y narodzi³eœ w grzechach, i ty nas uczysz? Po czym go wyrzucili na zewn¹trz.

35 Jezus tak¿e us³ysza³, ¿e wyrzucili go na zewn¹trz, wiêc go znalaz³ i mu powiedzia³: Wierzysz ty w Syna Boga? 36 A tamten odpowiedzia³, mówi¹c: A kto nim jest, Panie, abym uwierzy³ wzglêdem niego? 37 Jezus mu powiedzia³: Nawet go ujrza³eœ; jest nim ten, który z tob¹ mówi. 38 A on powiedzia³: Wierzê, Panie. I mu siê pok³oni³. 39 Zaœ Jezus powiedzia³: Ja przyszed³em na ten œwiat na s¹dow¹ sprawê *, aby nie widz¹cy - widzieli, a widz¹cy - stali siê œlepymi. 40 Us³yszeli to niektórzy spoœród faryzeuszów, co z nim byli, zatem mu powiedzieli: Czy i my jesteœmy œlepi? 41 Jezus im powiedzia³: Jeœlibyœcie byli œlepymi - nie mielibyœcie winy; ale teraz mówicie – widzimy, wiêc wasza wina trwa *.

 

*9,4 tak¿e: pora, czas, termin

*9,24 tak¿e: b³¹dz¹cy, myl¹cy siê

*9,39 tak¿e: s¹d, wyrok

*9,41 tak¿e: pozostaje na miejscu, czeka

 

10. Zaprawdê, zaprawdê powiadam wam, kto nie wchodzi do zagrody owiec przez bramê, lecz wchodzi inn¹ drog¹, ten jest oszustem i rabusiem; 2 a kto wchodzi przez bramê, ten jest pasterzem owiec. 3 Temu odŸwierny otwiera, a owce s³uchaj¹ jego g³osu; i po imieniu wo³a swoje owce oraz je wyprowadza. 4 Kiedy wypêdzi swoje owce, udaje siê przed nie, a owce id¹ za nim, bo znaj¹ jego g³os. 5 Zaœ za obcym * nie pójd¹, ale uciekn¹ od niego, bowiem nie znaj¹ g³osu obcych. 6 Tak¹ przypowieœæ powiedzia³ im Jezus; ale oni nie zrozumieli czym by³o to, co im mówi³.

7 Zatem Jezus znów im powiedzia³: Zaprawdê, zaprawdê powiadam wam, ¿e ja jestem bram¹ owiec. 8 Wszyscy, ilu ich przysz³o przede mn¹, s¹ oszustami i rabusiami; a owce ich nie us³ucha³y. 9 Ja jestem bram¹; jeœli ktoœ przyjdzie przeze mnie - bêdzie zbawiony, i wejdzie, wyruszy oraz znajdzie pastwisko. 10 Z³odziej nie przychodzi inaczej, lecz aby wykrad³, zabi³ i zgubi³ - ja przyszed³em by mia³y ¿ycie i mia³y pod dostatkiem. 11 Ja jestem dobry pasterz. Dobry pasterz sk³ada * swe ¿ycie za owce. 12 Najemnik i ten, co nie jest pasterzem, którego trzoda nie jest w³asna, widz¹c przychodz¹cego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa oraz rozprasza owce. 13 Zaœ najemnik ucieka, bo jest pracownikiem najemnym oraz nie martwi siê * o owce. 14 Ja jestem dobrym pasterzem, znam moje i one mnie znaj¹. 15 Jak zna mnie Ojciec, a ja znam Ojca. Zatem moje ¿ycie dajê za owce. 16 Mam tak¿e inn¹ trzodê, która nie jest z tej owczarni - i tamte trzeba mi przyprowadziæ; a bêd¹ s³uchaæ mojego g³osu i bêdzie jedno stado oraz jeden pasterz. 17 Dlatego mi³uje mnie Ojciec, bo ja dajê me ¿ycie, abym je znowu odebra³ *. 18 Nikt go ode mnie nie bierze, lecz ja dajê je z samego siebie; mam si³ê je daæ i mam mo¿noœæ je znowu otrzymaæ; to polecenie otrzyma³em od mego Ojca.

19 Z powodu tych s³ów, znowu powsta³ roz³am miêdzy ¯ydami. 20 Wiêc wielu z nich mówi³o: Demona ma i szaleje; dlaczego go s³uchacie? 21 Inni mówili: To nie s¹ s³owa opêtanego; czy demon mo¿e otworzyæ oczy œlepych?

22 Zaœ w Jerozolimie by³o wtedy Œwiêto Œwiate³ * i by³a zima; 23 a Jezus przechadza³ siê w Œwi¹tyni, w portyku Salomona. 24 Wiêc obst¹pili go ¯ydzi i mu mówili: A¿ do jakiego czasu odrzucasz * nasze serca? Jeœli ty jesteœ Chrystusem, powiedz nam to otwarcie. 25 Jezus im odpowiedzia³: Powiedzia³em wam, a nie wierzycie; dzie³a, które ja robiê w Imieniu mojego Ojca - to one o mnie œwiadcz¹. 26 Ale wy nie wierzycie; bo, jak wam powiedzia³em, nie jesteœcie z moich owiec. 27 Moje owce s³uchaj¹ mego g³osu, ja je znam i za mn¹ id¹; 28 a ja im dajê ¿ycie wieczne, zatem nie zgin¹ na wiecznoœæ; tak¿e nikt ich nie wyrwie z mojej rêki. 29 Mój Ojciec, który mi je da³, jest wiêkszy od wszystkich i nikt nie mo¿e ich wyrwaæ z rêki mojego Ojca. 30 Ja i Ojciec jesteœmy jedno *.

31 Zatem ¯ydzi znowu porwali kamienie, aby go ukamienowaæ. 32 Jezus im odpowiedzia³: Przedstawi³em wam wiele szlachetnych uczynków od mego Ojca; z powodu którego z tych uczynków mnie kamienujecie? 33 Odpowiedzieli mu ¯ydzi, mówi¹c: Nie kamienujemy ciê za dobry uczynek, ale za bluŸnierstwo; ¿e ty, bêd¹c cz³owiekiem, samego siebie czynisz Bogiem. 34 Jezus im odpowiedzia³: Czy nie jest napisane w waszym Prawie: Ja powiedzia³em: Jesteœcie bogami ? Psalm 82,6 35 Jeœli tamtych, do których by³o s³owo Boga, nazwa³ bogami, a Pismo nie mo¿e zostaæ uniewa¿nione *; 36 dlaczego temu, którego Ojciec uczyni³ œwiêtym oraz pos³a³ na œwiat, wy mówicie: BluŸnisz; poniewa¿ powiedzia³em: Jestem Synem Boga? 37 Jeœli nie czyniê dzie³ mojego Ojca - nie wierzcie mi; 38 zaœ jeœli czyniê i jeœli mi nie wierzycie - wierzcie dzie³om, byœcie poznali oraz mogli uwierzyæ, ¿e Ojciec jest we mnie, a ja w Nim. 39 Zatem znowu pragnêli go pojmaæ; ale uszed³ z ich rêki.

40 I znowu odszed³ na drug¹ stronê Jordanu *, na miejsce gdzie by³ Jan, który przedtem chrzci³, i tam mieszka³. 41 Wiêc wielu przychodzi³o do niego i mówili: Wprawdzie Jan nie uczyni³ ¿adnego cudu, ale prawdziwe by³o wszystko, cokolwiek Jan o nim powiedzia³. 42 I wielu tam uwierzy³o wzglêdem niego.

 

*10,5 tak¿e: wrogim, nale¿¹cym do kogoœ innego

*10,11 tak¿e: wyznacza, deponuje

*10,13 tak¿e: troszczy siê, stara siê, dba, przejmuje siê

*10,17 tak¿e: otrzyma³, przyj¹³; wzi¹³ za ¿onê

*10,22 hebr. Chanuka

*10,24 tak¿e: usuwasz; podnosisz, unosisz wzwy¿

*10,30 tak¿e: ten sam

*10,35 tak¿e: rozwi¹zane, zniszczone, zniesione, przekroczone

*10,40 z gr.; z hebr. Jardenu

 

11. A chorowa³ pewien £azarz z Betanii, z miasteczka Marii oraz jej siostry Marty. 2 Zaœ Maria, której brat £azarz chorowa³, by³a t¹, która namaœci³a Pana wonnym olejkiem oraz wytar³a jego stopy swoimi w³osami. 3 Zatem siostry wys³a³y do niego, mówi¹c: Panie, oto choruje ten, którego kochasz. 4 Zaœ Jezus, gdy to us³ysza³, powiedzia³: Ta choroba nie jest na œmieræ, ale dla chwa³y Boga, aby przez ni¹ móg³ zostaæ wyniesiony Syn Boga. 5 A Jezus umi³owa³ Martê, jej siostrê oraz £azarza. 6 Wiêc gdy us³ysza³, ¿e choruje, wtedy pozosta³ dwa dni w tym miejscu, jakim by³. 7 Lecz potem mówi uczniom: ChodŸmy znowu do Judei. 8 Mówi¹ mu uczniowie: Rabbi, teraz ¯ydzi chcieli ciê ukamienowaæ i znowu tam idziesz? 9 Jezus odpowiedzia³: Czy¿ dzieñ nie ma dwunastu godzin? Jeœli ktoœ bêdzie chodzi³ w dzieñ - nie dozna urazy, gdy¿ widzi œwiat³o tego œwiata. 10 Ale jeœli ktoœ bêdzie chodzi³ w nocy - dozna urazy, bo nie ma w nim œwiat³a. 11 To powiedzia³ oraz po tym im mówi: Nasz przyjaciel £azarz zasn¹³; ale idê, aby go zbudziæ. 12 Wiêc uczniowie mu powiedzieli: Panie, skoro zasn¹³ - bêdzie przyprowadzony bezpiecznie. 13 Ale Jezus mówi³ o jego œmierci; a tamci uwa¿ali, ¿e mówi o zaœniêciu snem. 14 Wtedy Jezus powiedzia³ im otwarcie: £azarz umar³. 15 Wiêc radujê z siê powodu was, ¿e tam nie by³em - abyœcie uwierzyli; ale chodŸmy do niego. 16 A Tomasz, zwany Dwojaki, powiedzia³ wspó³uczniom: Chyba i my pójdziemy, abyœmy z nim umarli.

17 Zatem gdy Jezus przyszed³, zasta³ go le¿¹cego ju¿ cztery dni w grobie. 18 A Betania by³a blisko Jerozolimy, jakieœ piêtnaœcie stadionów *. 19 Do Marty i Marii przysz³o te¿ wielu z ¯ydów, aby je mogli pocieszaæ odnoœnie brata. 20 Wiêc Marta, gdy us³ysza³a, ¿e Jezus idzie, wysz³a naprzeciw niego, a Maria siedzia³a w domu. 21 I Marta powiedzia³a do Jezusa: Panie, gdybyœ tu by³, nie umar³by mój brat. 22 Ale teraz wiem, ¿e jak daleko byœ poprosi³ Boga - Bóg ci da. 23 Mówi jej Jezus: Twój brat wstanie. 24 Mówi mu Marta: Wiem, ¿e wstanie przy powstaniu w terminie ostatecznym. 25 Powiedzia³ jej Jezus: Ja jestem powstanie i ¿ycie; kto wierzy wzglêdem mnie, choæby i umar³ - o¿yje. 26 A ka¿dy, kto ¿yje i wierzy wzglêdem mnie - nie umrze na wiecznoœæ. Wierzysz temu? 27 Mówi mu: Tak, Panie; ja uwierzy³am, ¿e ty jesteœ Chrystus, Syn Boga, który przychodzi na œwiat.

28 A gdy to powiedzia³a, posz³a i skrycie zawo³a³a swoj¹ siostrê Mariê, mówi¹c: Nauczyciel jest obecny i ciê wo³a. 29 A tamta jak us³ysza³a, szybko wsta³a oraz do niego przysz³a. 30 (A Jezus jeszcze nie przyby³ do miasteczka, ale by³ na miejscu, gdzie wysz³a mu na spotkanie Marta). 31 Wiêc ¯ydzi, którzy byli z ni¹ w domu oraz j¹ pocieszali, gdy zobaczyli, ¿e Maria szybko wsta³a i wysz³a - zaczêli jej towarzyszyæ, mówi¹c, ¿e idzie do grobowca, aby tam p³akaæ. 32 Zatem Maria, gdy przysz³a tam, gdzie by³ Jezus, ujrzawszy go, przypad³a do jego nóg, mówi¹c mu: Panie, gdybyœ tu by³, mój brat by nie umar³. 33 A Jezus, kiedy j¹ ujrza³ p³acz¹c¹ oraz przyby³ych razem z ni¹, p³acz¹cych ¯ydów, by³ wstrz¹œniêty Duchem i siê wzruszy³. 34 Powiedzia³ tak¿e: Gdzie go po³o¿yliœcie? Mówi¹ mu: Panie, pójdŸ i zobacz. 35 I Jezus zap³aka³. 36 Wiêc ¯ydzi mówili: Oto jak go kocha³. 37 Ale pewni z nich powiedzieli: Czy ten, co otworzy³ oczy œlepego nie móg³ uczyniæ, aby i on nie umar³?

38 Zatem Jezus, znowu wstrz¹œniêty w sobie, przychodzi do grobowca. A by³ on jaskini¹ oraz by³ do niej przy³o¿ony kamieñ. 39 Jezus mówi: Usuñcie kamieñ. Mówi mu Marta, siostra umar³ego: Panie, ju¿ cuchnie, poniewa¿ jest czwarty dzieñ. 40 Mówi jej Jezus: Czy ci nie powiedzia³em, ¿e je¿eli uwierzysz, zobaczysz chwa³ê Boga? 41 Wiêc usunêli kamieñ z miejsca, gdzie by³ po³o¿ony umar³y. Zaœ Jezus podniós³ w górê oczy i powiedzia³: Ojcze, dziêkujê ci, ¿e mnie wys³ucha³eœ. 42 Ja wiedzia³em, ¿e zawsze mnie wys³uchujesz; ale powiedzia³em to z powodu stoj¹cego wokó³ t³umu, aby mogli uwierzyæ, ¿e Ty mnie pos³a³eœ. 43 A kiedy to powiedzia³, zawo³a³ wielkim g³osem: £azarzu, wyjdŸ na zewn¹trz. 44 Wiêc umar³y wyszed³ spêtany; poniewa¿ jego nogi, rêce oraz twarz zosta³a obwi¹zana chust¹. Mówi im Jezus: Rozwi¹¿cie go i niechaj idzie naprzód.

45 Zatem wielu z owych ¯ydów, którzy przyszli do Marii oraz zobaczyli co Jezus uczyni³, uwierzy³o wzglêdem niego. 46 A niektórzy z nich odeszli do faryzeuszy i powiedzieli im, co Jezus uczyni³. 47 Wiêc przedniejsi kap³ani oraz faryzeusze zebrali Sanhedryn * i mówili: Co zrobimy, poniewa¿ ten cz³owiek czyni wiele cudów? 48 Jeœli go tak zostawimy, wszyscy wzglêdem niego uwierz¹. I przyjd¹ Rzymianie oraz zabior¹ nasze, i to miejsce, i lud. 49 Zaœ jeden, pewien z nich - Kaifasz, który by³ tego roku arcykap³anem, powiedzia³ im: Wy nic nie wiecie; 50 nawet nie rozwa¿acie, ¿e jest nam korzystne, by jeden cz³owiek umar³ z powodu * ludu, a nie aby ca³y lud mia³ zgin¹æ. 51 Ale nie powiedzia³ tego sam od siebie, lecz bêd¹c tamtego roku arcykap³anem - wyprorokowa³, ¿e Jezus mia³ umrzeæ z powodu * tego ludu, 52 i nie tylko za ten naród, ale te¿ aby móg³ zgromadziæ rozproszone dzieci Boga, co do jednego. 53 Zatem od tamtego dnia uradzili, aby go zabiæ.

54 Wiêc Jezus nie chodzi³ ju¿ otwarcie miêdzy ¯ydami, ale odszed³ stamt¹d do krainy blisko pustkowia, do miasta nazwanego Efraim i tam przebywa³ ze swoimi uczniami.

55 A by³a blisko Pascha ¯ydów, zatem wielu z tej krainy wesz³o przed Pasch¹ do Jerozolimy, aby siê oczyœciæ. 56 Szukali te¿ Jezusa oraz stoj¹c w Œwi¹tyni, mówili jedni do drugich: Jak wam siê zdaje? Nie przyjdzie na œwiêto? 57 Zaœ przedniejsi kap³ani i faryzeusze wydali nakazy, aby jeœli siê ktoœ dowie, gdzie on jest - doniós³, ¿eby go mogli pojmaæ.

 

*11,18 miara d³ugoœci; ok. 190 m.

*11,47 najwy¿sza rada ¿ydowska

*11,50; *11,51 tak¿e: dla

 

12. A szóstego dnia przed Pasch¹ Jezus przyszed³ do Betanii, gdzie by³ umar³y £azarz, który podniós³ siê z martwych. 2 Wiêc zrobili mu tam ucztê i Maria us³ugiwa³a; zaœ £azarz by³ jednym z tych, którzy le¿eli razem z nim u sto³u. 3 Potem Maria wziê³a funt bardzo drogiego, p³ynnego pachnid³a nardu, namaœci³a nogi Jezusa i wytar³a jego stopy swoimi w³osami; zaœ dom zosta³ nape³niony od zapachu pachnid³a. 4 Zatem jeden z jego uczniów, Judas syn Szymona Iszkarioty, który mia³ go wydawaæ, mówi: 5 Dlaczego to pachnid³o nie zosta³o sprzedane za trzysta denarów i nie zosta³o to dane ubogim? 6 Lecz powiedzia³ to nie dlatego, ¿e on siê troszczy³ o ubogich, ale poniewa¿ by³ z³odziejem i maj¹c sakiewkê, zabiera³ zdeponowane pieni¹dze. 7 A Jezus powiedzia³: Zostaw j¹, zachowa³a to na czas mojego pogrzebu. 8 Bowiem ubogich zawsze macie wœród was, ale mnie nie zawsze macie.

9 Potem liczny t³um ¯ydów siê dowiedzia³, ¿e tam jest i przyszli nie tylko z powodu Jezusa, ale ¿eby zobaczyæ te¿ £azarza, którego podniós³ z martwych. 10 Zaœ przedniejsi kap³ani zdecydowali, aby tak¿e £azarza zabiæ, 11 bowiem wielu ¯ydów z jego powodu odchodzi³o oraz wierzy³o co do Jezusa.

12 A nazajutrz wielki t³um, który przyby³ na œwiêto, us³ysza³, ¿e Jezus idzie do Jerozolimy, 13 wiêc wzi¹³ ga³¹zki palm, wyszed³ mu na spotkanie i krzycza³: Wybaw, b³agam! * Wielbi¹cy Boga *, który idzie w Imieniu Pana, Król Israela. Psalm 118,25 - 26

14 Zaœ Jezus znalaz³ osio³ka, po czym usiad³ na niego, jak jest napisane:

15 Nie bój siê córko Syjonu, oto idzie twój król, siedz¹cy na Ÿrebiêciu oœlicy. Izajasz 62,11; Zachariasz 9,9

16 Tego najpierw nie zrozumieli jego uczniowie, ale gdy Jezus zosta³ wyniesiony, wtedy przypomnieli sobie, ¿e by³o to o nim napisane i to mu uczynili. 17 Œwiadczy³ tak¿e ten t³um, który by³ z nim, gdy wywo³a³ z grobu £azarza oraz podniós³ go z martwych. 18 I dlatego wyszed³ naprzeciw niemu t³um, bo us³yszeli, ¿e on uczyni³ ten cud *. 19 Zatem faryzeusze powiedzieli miêdzy sob¹: Widzicie, ¿e nie macie ¿adnego zysku; oto œwiat poszed³ za nim.

20 A poœród tych, co wchodzili, by z³o¿yæ ho³d w œwiêto, byli te¿ pewni Grecy. 21 Ci przyszli do Filipa, który by³ z Betsaidy w Galilei, oraz prosili go, mówi¹c: Panie, chcemy zobaczyæ Jezusa. 22 Filip podchodzi i mówi to Andrzejowi. Przychodzi Andrzej i Filip oraz mówi¹ to Jezusowi. 23 Zaœ Jezus im odpowiada, mówi¹c: Nadesz³a godzina, by Syn Cz³owieka zosta³ wyniesiony *. 24 Zaprawdê, zaprawdê powiadam wam: Jeœli ziarno pszenicy wpadnie do ziemi i nie umrze, samo jedynie pozostaje *; ale je¿eli umrze - niesie liczny owoc. 25 Kto kocha swoje ¿ycie * - traci je; a kto nienawidzi swojego ¿ycia * na tym œwiecie - zachowuje je ku ¿yciu wiecznemu. 26 Jeœli ktoœ zechce mi s³u¿yæ, niech idzie za mn¹, a gdzie ja jestem, tam te¿ bêdzie mój s³uga; je¿eli ktoœ zechce mi s³u¿yæ, Ojciec go uszanuje.

27 Teraz zosta³a wstrz¹œniêta moja dusza, i co mogê powiedzieæ? Ojcze, zachowaj mnie przy ¿yciu z dala od tej godziny? Wszak¿e po to przyszed³em; na tê godzinê. 28 Ojcze, wynieœ Twoje Imiê. A z niebios dotar³ g³os: Wynios³em i jeszcze wyniosê. 29 Zatem stoj¹cy t³um, kiedy to us³ysza³, mówi³: By³ grzmot; inni mówili: Anio³ do niego przemówi³. 30 A Jezus odpowiedzia³, mówi¹c: Nie ze wzglêdu na mnie dotar³ ten g³os, ale ze wzglêdu na was. 31 Teraz dzieje siê s¹d * tego œwiata, teraz w³adca tego œwiata bêdzie wyrzucony ** na zewn¹trz. 32 Zaœ ja, kiedy zostanê wyniesiony z dala od ziemi, wszystkich do siebie przyci¹gnê. 33 A mówi³ to daj¹c znak, jak¹ œmierci¹ mia³ umrzeæ. 34 Zatem odpowiedzia³ mu t³um: Myœmy us³yszeli z Prawa, ¿e Chrystus pozostaje niezmiennym na wiecznoœæ, wiêc jak¿e ty mówisz, ¿e Syn Cz³owieka ma zostaæ wyniesiony? Kto to jest ten Syn Cz³owieka? 35 A Jezus im powiedzia³: Jeszcze ma³y okres czasu jest wœród was œwiat³o; chodŸcie, gdy macie œwiat³o, ¿eby was nie ow³adnê³a ciemnoœæ; bowiem chodz¹cy w ciemnoœci nie wie dok¹d idzie. 36 Dopóki macie œwiat³o, miejcie zaufanie wzglêdem œwiat³a, abyœcie mogli staæ siê dzieæmi œwiat³a. To powiedzia³ Jezus i odszed³, oraz z dala od nich siê ukry³. 37 A choæ TR uczyni³ tak wiele znaków przed nimi, nie uwierzyli wzglêdem niego, 38 aby siê wype³ni³o s³owo proroka Izajasza, który powiedzia³: Panie, kto uwierzy³ naszej relacji? A ramiê Pana komu zosta³o objawione *? Izajasz 53,1 39 Dlatego nie mogli uwierzyæ, bo Izajasz jeszcze powiedzia³: 40 Zaœlepi³ ich oczy oraz uczyni³ twardym ich serce; aby oczyma nie mogli zobaczyæ i sercem nie poznali oraz nie zawrócili, abym ich uzdrowi³. Izajasz 6,9

41 To powiedzia³ Izajasz, kiedy zobaczy³ jego chwa³ê oraz odnoœnie niego opowiada³. 42 Jednak przy tym, tak¿e wielu z przywódców uwierzy³o wzglêdem niego, ale z powodu faryzeuszów siê nie przyznali, by nie zostali wykluczeni z bó¿nicy. 43 Bowiem umi³owali bardziej chwa³ê ludzi, ni¿ chwa³ê Boga.

44 Zaœ Jezus zawo³a³, mówi¹c: Kto wierzy wzglêdem mnie - nie wierzy wzglêdem mnie, ale wzglêdem Tego, który mnie pos³a³. 45 Tak¿e kto mnie widzi - widzi Tego, który mnie pos³a³. 46 Ja, œwiat³o, przyszed³em na œwiat, aby ka¿dy wierz¹cy wzglêdem mnie, nie zosta³ w ciemnoœci. 47 A jeœliby ktoœ wys³ucha³ moich s³ów i nie uwierzy³, ja go nie s¹dzê; bo nie przyszed³em abym os¹dzi³ œwiat, ale abym œwiat zbawi³. 48 Kto mnie odrzuca i nie przyjmuje moich s³ów, ma Tego, kto go s¹dzi; S³owo, które powiedzia³em, to go os¹dzi w dniu ostatnim. 49 Gdy¿ ja nie powiedzia³em z samego siebie, ale Ten, co mnie pos³a³, Ojciec, On mi da³ polecenie, co mam powiedzieæ i co mówiæ. 50 Wiem te¿, ¿e Jego polecenie jest * ¿yciem wiecznym; wiêc co ja mówiê, mówiê tak, jak mi powiedzia³ Ojciec.

 

*12,13 hebr. Hosanna!

**12,13 b³ogos³awiony

*12,18 tak¿e: znak

*12,23 tak¿e: wys³awiony

*12,24 tak¿e: trwa, czeka, pozostaje niezmienionym

*12,25 tak¿e: duszê, serce, sk³onnoœæ, charakter

*12,31 tak¿e: ocena, oddzielenie, sprawa s¹dowa

**12,31 tak¿e: wygnany, wydany na œwiat

*12,38 tak¿e: ods³oniête, odkryte, wyjawione

*12,50 tak¿e: ¿yje

 

13. Zaœ przed œwiêtem Paschy, Jezus wiedz¹c, ¿e nadesz³a jego godzina, aby przeszed³ z tego œwiata do Ojca, umi³owawszy swoich na œwiecie, umi³owa³ ich a¿ do koñca *. 2 A w czasie kiedy by³a wieczerza oraz gdy ten oszczerczy wrzuci³ ju¿ do serca Judasa, syna Szymona Iszkarioty, aby go wyda³; 3 Jezus wiedz¹c, ¿e Ojciec da³ mu wszystko do r¹k, i ¿e wyszed³ od Boga oraz do Boga idzie, 4 wstaje od wieczerzy, odk³ada szaty, bierze przeœcierad³o oraz siê przepasuje. 5 Potem leje wodê do misy i zaczyna myæ nogi uczniów oraz wycieraæ przeœcierad³em, którym by³ przepasany. 6 Przychodzi te¿ do Szymona Piotra; a on mu powiedzia³: Panie, ty mi myjesz nogi? 7 Odpowiedzia³ mu Jezus, mówi¹c: Co ja czyniê, ty teraz nie wiesz, ale potem zrozumiesz. 8 Mówi mu Piotr: Nie mo¿esz obmywaæ moich nóg a¿ do wiecznoœci. Odpowiedzia³ mu Jezus: Jeœli ciê nie obmyjê, nie masz ze mn¹ czêœci *. 9 Mówi mu Szymon Piotr: Panie, obmyj nie tylko moje nogi, ale i rêce, i g³owê. 10 Mówi mu Jezus: Obmyty nie ma braku *, czy potrzeby umycia sobie nóg, ale jest ca³y czysty **; i wy jesteœcie czyœci, ale nie wszyscy. 11 Bowiem zna³ tego, który go wydawa³; dlatego powiedzia³: Nie wszyscy jesteœcie czyœci. 12 Zatem kiedy umy³ ich nogi, wzi¹³ swoje szaty, znowu siê po³o¿y³ i im powiedzia³: Rozumiecie co wam uczyni³em? 13 Wy mnie nazywacie Nauczycielem oraz Panem i dobrze mówicie, bo nim jestem. 14 Jeœli wiêc ja, Pan oraz Nauczyciel, umy³em wasze nogi, i wy powinniœcie jedni drugim myæ nogi. 15 Bowiem da³em wam przyk³ad, abyœcie jak ja wam uczyni³em i wy czynili. 16 Zaprawdê, zaprawdê powiadam wam: Nie jest s³uga wiêkszy od swojego pana, ani wys³annik * od tego, co go wysy³a. 17 Skoro to wiecie, b³ogos³awieni jesteœcie, jeœli te rzeczy czynicie. 18 Nie o was wszystkich mówiê; ja wiem, których sobie wybra³em; ale ¿eby siê wype³ni³o Pismo: Ten, co je ze mn¹ chleb, podniós³ przeciwko mnie swoj¹ piêtê. Psalm 41,10 19 Od teraz wam mówiê, zanim to siê stanie; abyœcie uwierzyli kiedy to siê stanie, ¿e Ja jestem. 20 Zaprawdê, zaprawdê powiadam wam: Kto przyjmuje tego, kogo poœlê - mnie przyjmuje; a kto mnie przyjmuje - przyjmuje Tego, który mnie pos³a³.

21 To powiedziawszy, Jezus zosta³ wstrz¹œniêty Duchem oraz zaœwiadczy³ * i powiedzia³: Zaprawdê, zaprawdê powiadam wam, ¿e jeden z was mnie wyda. 22 Wiêc uczniowie patrzyli na siebie zak³opotani, odnoœnie kogo to mówi. 23 A by³ jeden z jego uczniów, którego Jezus mi³owa³, le¿¹cy przy stole na piersi Jezusa. 24 Temu wiêc, Szymon Piotr skin¹³, aby siê dowiedzieæ, kto jest tym, o którym mówi. 25 Zatem tamten, upad³ na pierœ Jezusa i mu mówi: Panie, kto to jest? 26 Odpowiada Jezus: Ten nim jest, któremu ja umoczê kês oraz mu podam. I umoczy³ kês, po czym daje go Judasowi, synowi Szymona Iszkarioty. 27 A wtedy, po tym kêsie, przyby³ do niego szatan. Wiêc Jezus mu mówi: Co robisz, uczyñ szybciej. 28 Ale nikt z le¿¹cych tego nie rozumia³, dlaczego mu tak powiedzia³. 29 Bowiem niektórzy uwa¿ali, ¿e skoro Judas mia³ sakiewkê, Jezus mu mówi: Nakup, czego nam potrzeba na œwiêto; wzglêdnie aby da³ coœ ubogim. 30 Zatem tamten wzi¹³ ów kês i zaraz wyszed³; a by³a noc.

31 A kiedy wyszed³, Jezus mówi: Teraz zosta³ wyniesiony Syn Cz³owieka oraz w nim zosta³ wyniesiony Bóg. 32 Jeœli Bóg zosta³ w nim wyniesiony, tak¿e Bóg wyniesie go w Sobie i zaraz go wys³awi. 33 Dzieci, jeszcze trochê jestem z wami; bêdziecie mnie szukaæ oraz jak powiedzia³em ¯ydom: Gdzie ja idê, wy przyjœæ nie zdo³acie; zatem teraz wam mówiê. 34 Dajê wam nowe polecenie *, abyœcie kochali jedni drugich; jak ja was umi³owa³em, abyœcie i wy mi³owali jedni drugich. 35 Przez to wszyscy poznaj¹, ¿e jesteœcie moimi uczniami, jeœli w sobie * bêdziecie mieæ mi³oœæ.

36 Mówi mu Szymon Piotr: Panie, dok¹d idziesz? Odpowiedzia³ mu Jezus: Tam dok¹d idê, nie mo¿esz mi towarzyszyæ, lecz póŸniej za mn¹ pójdziesz. 37 Mówi mu Piotr: Panie, dlaczego teraz nie mogê ci towarzyszyæ? Moje ¿ycie za ciebie z³o¿ê. 38 Odpowiada mu Jezus: Swoje ¿ycie za mnie z³o¿ysz? Zaprawdê, zaprawdê powiadam ci, nie zapieje kogut, a¿ trzykroæ siê mnie wyprzesz.

 

 *13,1 tak¿e: wykonania, spe³nienia, nale¿noœci

 *13,8 tak¿e: udzia³u, losu, terenu, stronnictwa

 *13,10 tak¿e: sprawy, koniecznoœci

**13,10 tak¿e: bez skazy

 *13,16 tak¿e: pose³, aposto³

 *13,21 tak¿e: potwierdzi³

 *13,34 tak¿e: przykazanie

 *13,35 tak¿e: miêdzy sob¹

 

14. Niech siê nie niepokoi wasze serce; * wierzcie wzglêdem Boga i wierzcie wzglêdem mnie. 2 W domu mojego Ojca s¹ liczne mieszkania; zaœ jeœli nie, to bym wam powiedzia³; 3 idê przygotowaæ wam miejsce. A gdy odejdê oraz przygotujê wam miejsce, znowu przychodzê i ze sob¹ zabiorê was do siebie, abyœcie gdzie ja jestem, tak¿e wy ¿yli. 4 Zaœ gdzie ja odchodzê – wiecie, i drogê znacie.  5 Mówi mu Tomasz: Panie, nie wiemy gdzie odchodzisz; jak mo¿emy znaæ drogê? 6 Mówi mu Jezus: Ja jestem drog¹, prawd¹ i ¿yciem; nikt nie przychodzi do Ojca, chyba, ¿e przeze mnie. 7 Skoro mnie poznaliœcie * - poznaliœcie * te¿ mego Ojca; wiêc od teraz Go rozumiecie * i Go widzicie. 8 Mówi mu Filip: Panie, poka¿ nam Ojca, a nam wystarczy. 9 Mówi mu Jezus: Tak d³ugi czas jestem z wami, Filipie, a nie pozna³eœ mnie? Kto widzi mnie - ujrza³ Ojca; jak¿e ty mówisz: Poka¿ nam Ojca? 10 Nie wierzysz, ¿e ja jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie? Sprawy, które ja wam mówiê, nie mówiê od samego siebie; ale Ojciec, co we mnie mieszka, to On czyni te dzie³a. 11 Wierzcie mi, ¿e ja jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie; zaœ jeœli nie, wierzcie mi z powodu samych dzie³. 12 Zaprawdê, zaprawdê powiadam wam, kto wierzy wzglêdem mnie - i on bêdzie czyni³ sprawy, które ja czyniê. Potê¿niejsze od tych uczyni, poniewa¿ ja odchodzê do mego Ojca. 13 A to, o co poprosicie w moim Imieniu - to uczyniê, aby zosta³ wyniesiony Ojciec w Synu. 14 Jeœli o coœ mnie poprosicie w moje Imiê - ja to uczyniê.

15 Jeœli mnie mi³ujecie, zachowujcie moje polecenia. 16 Ja tak¿e poproszê Ojca, a da * wam innego pocieszyciela **, aby by³ z wami na wiecznoœæ, 17 Ducha Prawdy, którego œwiat nie mo¿e * przyj¹æ, bo go nie widzi, ani nie zna; wy go znacie, gdy¿ ponad wami mieszka i w was bêdzie. 18 Nie zostawiê was sierotami, przychodzê do was. 19 Jeszcze trochê, a œwiat ju¿ mnie nie widzi; ale wy mnie widzicie, bo ja ¿yjê i wy bêdziecie ¿yæ. 20 Wy tak¿e w tym dniu poznacie *, ¿e ja jestem w moim Ojcu, wy we mnie, a ja w was. 21 Tym, co ma moje polecenia oraz je zachowuje jest ten, kto mnie mi³uje; zaœ mi³uj¹cy mnie zostanie umi³owany przez mego Ojca i ja go bêdê mi³owa³ oraz mu objawiê * samego siebie. 22 Mówi mu Judas, nie Iszkariota: Panie, co siê sta³o, ¿e siebie nam masz objawiæ, a nie œwiatu? 23 Odpowiedzia³ Jezus i rzek³ mu: Jeœli ktoœ mnie mi³uje, bêdzie zachowywa³ moje s³owo, a mój Ojciec bêdzie go mi³owa³ oraz przyjdziemy do niego i uczynimy u niego mieszkanie *. 24 Kto mnie nie mi³uje, moich s³ów nie zachowuje; a s³owo, które s³yszycie nie jest moje, ale Ojca, który mnie pos³a³.

25 To wam powiedzia³em, u was pozostaj¹c. 26 Zaœ pocieszyciel, Duch Œwiêty, którego w moim Imieniu poœle Ojciec, on was wszystkiego nauczy * i przypomni wam wszystko, co wam powiedzia³em. 27 Pokój wam pozostawiam, mój pokój wam dajê; nie taki jak daje œwiat, ja wam dajê; niech nie wpada w zamêt wasze serce, ani niech siê nie trwo¿y. 28 Us³yszeliœcie, ¿e ja wam powiedzia³em: Odchodzê i przychodzê do was. Jeœli mnie umi³owaliœcie bêdziecie radzi, ¿e powiedzia³em: Idê do Ojca; gdy¿ mój Ojciec jest wiêkszy ode mnie. 29 Wiêc teraz wam powiedzia³em, przedtem ni¿ to siê stanie, abyœcie uwierzyli gdy siê stanie. 30 Ju¿ wiele nie bêdê z wami mówi³, bowiem przychodzi w³adca * tego œwiata; lecz na mnie nic nie ma. 31 Ale aby œwiat pozna³, ¿e mi³ujê Ojca oraz tak czyniê, jak mi przykaza³ Ojciec. Wstañcie, chodŸmy st¹d.

 

 *14,1 inne mo¿liwe t³umaczenie: wierzycie wzglêdem Boga, zatem wierzycie wzglêdem mnie.

 *14,7 tak¿e: znacie, rozumiecie, uznajecie

 *14,16 tak¿e: u¿yczy, podaruje, wyznaczy, mianuje

**14,16 tak¿e: wzywanego na pomoc, orêdownika, wspomo¿yciela

 *14,17 tak¿e: nie zdo³a, nie potrafi

 *14,20 tak¿e: przekonacie siê, zrozumiecie, uznacie

 *14,21 tak¿e: uczyniê widzialnym, objaœniê, wy³o¿ê

 *14,23 tak¿e: trwanie, postój, miejsce pobytu

 *14,26 tak¿e: wyjaœni, wyka¿e

 *14,30 tak¿e: rz¹dca, dowódca, prze³o¿ony

 

15. Ja jestem prawdziw¹ winoroœl¹, a mój Ojciec jest hodowc¹ winoroœli. 2 Ka¿dy pêd, który nie niesie we mnie owocu - usuwa *, a ka¿dy, który niesie owoc - oczyszcza **, aby niós³ owoc obfitszy. 3 Wy ju¿ jesteœcie czyœci z powodu s³owa, które wam powiedzia³em *. 4 Zamieszkaliœcie * we mnie, a ja w was. Jak pêd winoroœli nie mo¿e sam z siebie nieœæ owocu, jeœli nie pozostaje w krzewie, tak i wy, je¿eli nie mieszkacie we mnie. 5 Ja jestem winoroœl¹ - wy pêdami. Kto mieszka we mnie, a ja w nim, ten niesie wiele owocu, bo beze mnie nic nie zdo³acie czyniæ. 6 Jeœliby ktoœ nie mieszka³ we mnie - zosta³ wyrzucony na zewn¹trz i wysuszony jak pêd; wiêc je zbieraj¹ i rzucaj¹ na ogieñ oraz zostaje rozpalony. 7 Je¿eli zamieszkacie we mnie i pozostan¹ w was moje s³owa, co zechcecie - poproœcie, a wam siê stanie. 8 W tym zosta³ wyniesiony mój Ojciec, byœcie przynosili obfity owoc, wiêc staliœcie siê moimi uczniami. 9 Jak mnie umi³owa³ mój Ojciec tak i ja was umi³owa³em; mieszkajcie w mojej mi³oœci. 10 Jeœli zachowacie moje polecenia, zamieszkacie w mojej mi³oœci, tak jak i ja dochowa³em poleceñ mojego Ojca oraz mieszkam w Jego mi³oœci.

11 Te rzeczy wam powiedzia³em, by trwa³a w was moja radoœæ, a wasza radoœæ mog³a siê urzeczywistniæ. 12 To jest moje polecenie, abyœcie siê nawzajem mi³owali, jak i ja was umi³owa³em. 13 Wiêkszej od tej mi³oœci nikt nie posiada, ¿eby ktoœ swoje ¿ycie po³o¿y³ za swych przyjació³. 14 Wy jesteœcie moimi przyjació³mi, jeœli bêdziecie czyniæ to, co ja wam polecam. 15 Ju¿ nie nazywam was s³ugami, bo s³uga nie wie, co czyni jego pan; ale nazwa³em was przyjació³mi, gdy¿ oznajmi³em wam wszystko, co us³ysza³em od mego Ojca. 16 Nie wy mnie wybraliœcie, ale ja was sobie wybra³em. Tak¿e wam sprawi³em *, abyœcie TR szli naprzód i nieœli owoc, a wasz owoc by trwa³; i gdy w moim Imieniu poprosicie o cokolwiek Ojca - aby wam to da³. 17 To wam polecam, abyœcie jedni drugich mi³owali.

18 Jeœli œwiat was nienawidzi, wiedzcie, ¿e mnie znienawidzi³ wpierw ni¿ was. 19 Gdybyœcie byli ze œwiata - œwiat by kocha³ co w³asne; ale ¿e nie jesteœcie ze œwiata, lecz ja was sobie wybra³em ze œwiata - dlatego œwiat was nienawidzi. 20 Wspominajcie s³owo, które ja wam powiedzia³em: Nie jest s³uga wiêkszy od swojego pana. Skoro mnie przeœladowali i was bêd¹ przeœladowaæ; jeœli moje s³owo zachowali i wasze bêd¹ zachowywaæ. 21 A to wszystko bêd¹ wam czyniæ z powodu mego Imienia, bo nie znaj¹ Tego, który mnie pos³a³. 22 Gdybym nie przyszed³ oraz im nie powiedzia³ - nie mieliby winy; ale teraz nie maj¹ wymówki co do ich grzechu. 23 Kto mnie nienawidzi - nienawidzi i mego Ojca. 24 Gdybym nie uczyni³ wœród nich dzie³, których nikt inny nie uczyni³ - nie mieliby grzechu; lecz teraz tak¿e widzieli oraz znienawidzili, i mnie, i mojego Ojca. 25 Ale ¿eby siê wype³ni³o s³owo, w ich Prawie napisano: Znienawidzili mnie bez powodu. Psalm 35,19 26 Gdy przyjdzie pocieszyciel, którego ja wam poœlê od Ojca, Duch Prawdy, który pochodzi * od Ojca - Ten bêdzie o mnie œwiadczy³. 27 Ale i wy œwiadczycie, bowiem jesteœcie ze mn¹ od pocz¹tku.

 

*15,2 tak¿e: podnosi wzwy¿

**15,2 tak¿e: obmywa

*15,3 w oryginale: tryb rozkazuj¹cy; czas przesz³y, dokonany

*15,4 tak¿e: pozostaliœcie, trwaliœcie, czekaliœcie

*15,16 tak¿e: postanowi³em, ustanowi³em, wykona³em, zdeponowa³em

*15,26 tak¿e: wywodzi siê, wychodzi, wyp³ywa

 

16. To wam powiedzia³em, abyœcie nie zostali zgorszeni. 2 Bo bêd¹ was czynili wykluczonymi z miejsc zgromadzeñ *; ale przychodzi te¿ pora, w której ka¿dy, kto was zabije, bêdzie uwa¿a³, ¿e sk³ada kult Bogu. 3 To tak¿e uczyni¹, bo nie poznali Ojca ani mnie. 4 A to wam powiedzia³em, abyœcie przypomnieli sobie, gdy przyjdzie ich czas, ¿e ja wam ich zapowiedzia³em. Ale tych rzeczy nie mówi³em wam od pocz¹tku, poniewa¿ by³em z wami. 5 Zaœ teraz idê do Tego, co mnie pos³a³, a nikt z was mnie nie pyta: W jaki sposób odchodzisz? 6 Ale, ¿e wam to powiedzia³em, smutek nape³ni³ wasze serce. 7 Lecz ja wam mówiê prawdê - jest wam korzystne, abym ja odszed³; bo jeœli nie odejdê, pocieszyciel do was nie przyjdzie; a je¿eli odejdê - poœlê Go do was. 8 A Ten gdy przyjdzie, przekona * œwiat o ** grzechu ***, odnoœnie sprawiedliwoœci oraz odnoœnie s¹du ****. 9 O grzechu - poniewa¿ nie wierz¹ wzglêdem mnie; 10 odnoœnie sprawiedliwoœci - poniewa¿ odchodzê do mego Ojca i wiêcej mnie nie ujrzycie; 11 odnoœnie s¹du - poniewa¿ w³adca tego œwiata ju¿ zosta³ os¹dzony.

12 Mam wam jeszcze wiele powiedzieæ, lecz teraz nie zdo³acie tego unieœæ. 13 A kiedy przyjdzie Duch Prawdy, bêdzie was prowadzi³ w ca³ej prawdzie; bo nie bêdzie mówi³ sam od siebie, ale powie to, cokolwiek us³yszy, i oznajmi wam nadchodz¹ce rzeczy. 14 On mnie wyniesie, bo z mojego weŸmie * i wam oznajmi. 15 Wszystko, cokolwiek ma Ojciec, jest moje; dlatego powiedzia³em, ¿e z mego bierze i wam oznajmi. 16 Niewiele, a nie ujrzycie mnie, i znów niewiele, a zobaczycie mnie; bo ja odchodzê do Ojca. 17 Zatem niektórzy z jego uczniów powiedzieli miêdzy sob¹: Jak to jest, ¿e nam mówi: Niewiele, a nie ujrzycie mnie, i znowu niewiele, a zobaczycie mnie? Oraz: Bo odchodzê do Ojca? 18 Mówili: Jak to jest, ¿e mówi - niewiele? Nie wiemy co mówi. 19 A Jezus pozna³, ¿e chcieli go pytaæ oraz im powiedzia³: Poœród was dociekaliœcie wzglêdem tego, czemu powiedzia³em: Niewiele, a nie ujrzycie mnie, i znowu niewiele, a zobaczycie mnie. 20 Zaprawdê, zaprawdê powiadam wam: Wy bêdziecie p³akaæ oraz zawodziæ, a œwiat siê bêdzie cieszy³; wy bêdziecie smutni, ale wasz smutek pojawi siê ku radoœci *. 21 Kiedy niewiasta rodzi - ma smutek, bo przyszed³ jej czas; ale kiedy urodzi siê dziecko, ju¿ nie pamiêta utrapienia z powodu radoœci, ¿e wyda³a na œwiat cz³owieka. 22 Zatem wy tak¿e macie teraz smutek, ale znów was zobaczê i bêdzie siê radowa³o wasze serce, a wtedy waszej radoœci ju¿ nikt od was nie zabiera. 23 W owym dniu nawet nie bêdziecie mnie o nic pytaæ. Zaprawdê, zaprawdê mówiê wam, ¿e jeœlibyœcie w moje Imiê poprosili o coœ Ojca - da wam. 24 Do teraz o nic nie prosiliœcie w moim Imieniu; proœcie, a otrzymacie, aby wasza radoœæ by³a nasycona.

25 Tamte sprawy mówi³em wam w przypowieœciach; nadchodzi pora, gdy ju¿ nie bêdê wam mówi³ w przypowieœciach, ale jawnie wam oznajmiê odnoœnie Ojca. 26 W tym dniu bêdziecie prosiæ w moje Imiê; a przecie¿ wam nie mówiê, ¿e ja bêdê za was prosi³ Ojca. 27 Bowiem sam Ojciec was kocha, gdy¿ wy ukochaliœcie mnie oraz uwierzyliœcie, ¿e ja przyszed³em od * Boga. 28 Wyszed³em od Ojca i przyszed³em na œwiat; znowu opuszczam œwiat oraz idê do Ojca. 29 Mówi¹ mu jego uczniowie: Oto teraz rozmawiasz w jawnoœci oraz ¿adnej przypowieœci nie mówisz. 30 Teraz wiemy, ¿e wszystko wiesz i nie masz interesu *, aby ciê ktoœ pyta³; przy tym wierzymy, ¿e od Boga wyszed³eœ. 31 Odpowiedzia³ im Jezus: Teraz wierzycie *? 32 Oto przychodzi godzina, w³aœnie nadesz³a, abyœcie siê rozproszyli, ka¿dy do swoich, i zostawicie mnie samego; ale nie jestem sam, poniewa¿ jest ze mn¹ Ojciec. 33 To wam powiedzia³em, abyœcie mieli we mnie pokój. Na œwiecie macie ucisk; ale b¹dŸcie dobrej myœli * - ja zwyciê¿y³em ** œwiat.

 

*16,2 tak¿e: wypêdzonymi z miejsc zgromadzeñ

*16,8 tak¿e: wyka¿e, dowiedzie, poprawi, doœwiadczy, oskar¿y

**16,8 tak¿e: wzglêdem, co do, odnoœnie

***16,8 tak¿e: b³êdu, winy

****16,8 tak¿e: sprawy s¹dowej, oceny, zas¹dzenia, oddzielenia

*16,14 tak¿e: przyjmie, odbierze, otrzyma; weŸmie za ¿onê

*16,20 tak¿e: weselu, rozkoszy, zadowoleniu

*16,27 tak¿e: w obecnoœci, stosownie do, z powodu, ze wzglêdu na

*16,30 tak¿e: potrzeby, koniecznoœci

*16,31 tak¿e: ufacie, jesteœcie przekonani

*16,33 tak¿e: zaufajcie, oka¿cie siê odwa¿nymi

**16,33 tak¿e: wygra³em proces œwiata

 

17. To Jezus powiedzia³ oraz podniós³ swoje oczy ku niebiosom i rzek³: Ojcze, przysz³a godzina; otocz chwa³¹ * Twojego Syna, aby Syn móg³ otoczyæ chwa³¹ Ciebie. 2 Tak, jak mu da³eœ w³adzê nad wszelk¹ cielesn¹ natur¹, by ka¿demu, z których mu da³eœ, da³ ¿ycie wieczne. 3 A takim jest ¿ycie wieczne, by poznawali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga oraz tego, którego wys³a³eœ, Jezusa Chrystusa. 4 Ja Ciebie wynios³em na ziemi i wype³ni³em dzie³o, które mi wyznaczy³eœ, bym uczyni³. 5 A teraz Ty otocz mnie chwa³¹, Ojcze, chwa³¹ u samego siebie, któr¹ mia³em u Ciebie przed zaistnieniem œwiata.

6 Objawi³em Twoje Imiê ludziom, których mi da³eœ ze œwiata; Twoi byli i mnie ich da³eœ, i zachowuj¹ Twoje s³owo. Jan 20,28 7 Teraz poznali, ¿e wszystko, cokolwiek mi da³eœ, jest od * Ciebie; 8 gdy¿ da³em im s³owa, które mi da³eœ; a oni je wziêli * oraz prawdziwie poznali, ¿e od Ciebie wyszed³em, i uwierzyli, ¿e Ty mnie pos³a³eœ. 9 Ja za nich proszê; nie proszê za tych, którzy s¹ œwiata; ale za tymi, których mi da³eœ, bo s¹ Twoi. 10 Tak¿e wszystko moje jest Twoje, a Twoje moje, oraz jestem w nich wyniesiony. 11 Nie jestem d³u¿ej na œwiecie, bo ja idê do Ciebie, a oni s¹ na œwiecie. Ojcze Œwiêty zachowaj ich w Twym Imieniu, które mi da³eœ, aby byli jedno jak my. 12 Gdy by³em poœród nich na œwiecie, ja ich zachowa³em w Twoim Imieniu, które mi da³eœ. Tak¿e ustrzeg³em, by nikt z nich nie zgin¹³ - a tylko syn potêpienia, aby siê wype³ni³o Pismo. 13 Ale teraz idê do Ciebie, zatem to mówiê na œwiecie, aby siê nape³niaj¹c mn¹, mieli w sobie radoœæ. 14 Ja im da³em Twoje s³owo, a œwiat ich znienawidzi³, bowiem nie s¹ ze œwiata, jak ja nie jestem ze œwiata. 15 Nie proszê, abyœ ich wzi¹³ ze œwiata, ale abyœ ich zachowa³ od z³ego. 16 Nie s¹ ze œwiata, jak ja nie jestem ze œwiata. 17 Poœwiêæ ich * w  prawdzie Twojej, S³owo Twoje jest prawd¹. 18 Jak mnie pos³a³eœ na œwiat, tak ja ich posy³am na œwiat. 19 Ja tak¿e ofiarowujê * za nich mnie samego, aby i oni zostali ofiarowani * w prawdzie. 20 Nie tylko za nich proszê, ale i za tych, co wierz¹ we mnie przez ich s³owa; 21 aby wszyscy byli jedno, jak Ty, Ojcze, we mnie, a ja w Tobie; ¿eby i oni byli w nas jedno, aby œwiat uwierzy³, ¿e Ty mnie pos³a³eœ. 22 Ja da³em im chwa³ê, któr¹ mi da³eœ, aby byli jedno, jak my jesteœmy jedno, 23 ja w nich, a Ty we mnie, ¿eby mogli dochodziæ do doskona³oœci * ku Jednemu. By œwiat pozna³, ¿e Ty mnie dlatego wys³a³eœ, ¿e TR ich umi³owa³eœ, umi³owa³eœ jak mnie. 24 Ojcze, chcê * aby ci, których mi da³eœ, gdzie ja jestem i oni byli ze mn¹, aby ogl¹dali moj¹ chwa³ê, któr¹ mi da³eœ, bowiem umi³owa³eœ mnie przed za³o¿eniem œwiata. 25 Ojcze Sprawiedliwy, wiêc œwiat ciê nie pozna³; ale ja ciê pozna³em i ci poznali, ¿e Ty mnie pos³a³eœ. 26 Da³em im te¿ poznaæ i dam im poznaæ Twoje Imiê, aby mi³oœæ, któr¹ mnie umi³owa³eœ by³a w nich i ja w nich. Mateusz 28,19; Dzieje Apostolskie 2,38

 

*17,1 tak¿e: uwielbij, wys³aw

*17,7 tak¿e: u, w obecnoœci, do, z powodu

*17,8 tak¿e: zrozumieli

*17,17 tak¿e: uczyñ ich œwiêtymi (czyli oddzielonymi, czystymi); tryb rozkazuj¹cy; czas przesz³y, dokonany; ofiaruj ich

*17,19 tak¿e: poœwiêcam

*17,23 w oryginale - strona bierna

*17,24 tak¿e: ¿yczê sobie, kocham, mam upodobanie

 

18. To powiedziawszy Jezus oddali³ siê ze swoimi uczniami poza wezbrany potok Cedronu, gdzie by³ ogród, do którego przyby³ on oraz jego uczniowie. 2 Ale zna³ to miejsce i Judas, który go wydawa³, bo Jezus czêsto siê tam zbiera³ ze swoimi uczniami. 3 Zatem Judas wzi¹³ kohortê * oraz s³ugi od przedniejszych kap³anów i faryzeuszy, i przychodzi tam z pochodniami, latarniami oraz broni¹. 4 A Jezus wiedz¹c wszystko, co na niego przychodzi, wyszed³ i im mówi: Kogo szukacie? 5 Odpowiedzieli mu: Jezusa Nazarejczyka. Jezus im mówi: Jam Jest. Nadto sta³ z nimi Judas, który go wydawa³. 6 A poniewa¿ im powiedzia³: Jam Jest *, post¹pili do ty³u i upadli na ziemiê. 7 Zatem znowu ich spyta³: Kogo szukacie? Zaœ oni powiedzieli: Jezusa Nazareñskiego. 8 Odpowiedzia³ Jezus: Powiedzia³em wam, ¿e Ja nim jestem; wiêc jeœli mnie szukacie, pozwólcie tym odejœæ; 9 aby siê wype³ni³o s³owo, które powiedzia³: Nie zgubi³em nikogo z tych, których mi da³eœ. 10 Potem Szymon Piotr, który mia³ sztylet, wyci¹gn¹³ go, uderzy³ s³ugê arcykap³ana i odci¹³ mu prawe ucho; a s³udze by³o na imiê Malchos. 11 Wiêc Jezus powiedzia³ Piotrowi: W³ó¿ twój sztylet do pochwy; czy¿ nie mam piæ kielicha, który mi da³ * Ojciec?

12 Zaœ kohorta, tysiêcznik * i s³udzy ¯ydów ujêli Jezusa, oraz go zwi¹zali. 13 Potem zaprowadzili go najpierw do Annasza; bo by³ teœciem Kaifasza, który by³ tamtego roku arcykap³anem. 14 Zaœ Kaifasz by³ tym, który doradzi³ ¯ydom, ¿e z powodu ludu jest po¿yteczne umrzeæ jednemu cz³owiekowi.

15 A Szymon Piotr oraz inny uczeñ towarzyszyli Jezusowi. Ale tamten uczeñ by³ znajomym arcykap³ana, wiêc wszed³ z Jezusem na dziedziniec arcykap³ana. 16 Zaœ Piotr sta³ przy drzwiach na zewn¹trz. Zatem wyszed³ ów inny uczeñ, który by³ znajomym arcykap³ana oraz powiedzia³ coœ odŸwiernej i wprowadzi³ Piotra. 17 Potem ta odŸwierna s³u¿ka mówi Piotrowi: Czy i ty jesteœ z uczniów tego cz³owieka? A on mówi: Nie jestem. 18 Ale stali tam s³udzy oraz podw³adni, którzy zrobili ognisko i siê grzali, bo by³o zimno; by³ te¿ z nimi stoj¹cy i grzej¹cy siê Piotr.

19 Zatem arcykap³an spyta³ Jezusa o jego uczniów oraz o jego naukê. 20 Jezus mu odpowiedzia³: Ja mówi³em otwarcie œwiatu; ja zawsze naucza³em w bó¿nicy oraz w Œwi¹tyni, gdzie zawsze schodz¹ siê ¯ydzi, a w ukryciu niczego nie powiedzia³em. 21 Dlaczego mnie pytasz? Spytaj tych, co s³uchali, co im powiedzia³em; ci oto wiedz¹, co ja powiedzia³em. 22 Ale kiedy TR to rzek³, jeden ze s³ug, co sta³ obok, da³ Jezusowi policzek i powiedzia³: Tak odpowiadasz arcykap³anowi? 23 Odpowiedzia³ mu Jezus: Je¿eli Ÿle powiedzia³em, zaœwiadcz odnoœnie z³ego; a jeœli dobrze, dlaczego mnie bijesz? 24 A Annasz odes³a³ go zwi¹zanego do arcykap³ana Kaifasza. 25 Zaœ Szymon Piotr sta³ i siê grza³. Zatem mu powiedzieli: Czy ty tak¿e nie jesteœ z jego uczniów? A on siê wypar³ i powiedzia³: Nie jestem. 26 Mówi mu któryœ ze s³ug arcykap³ana, bêd¹cy krewnym tego, któremu Piotr uci¹³ ucho: Czy ja ciê nie zobaczy³em z nim w ogrodzie? 27 Wiêc Piotr siê znowu wypar³, i zaraz zapia³ kogut.

28 I prowadz¹ Jezusa od Kaifasza do pretorium *; a by³ wczesny ranek. Zatem sami nie weszli do pretorium, aby siê nie skalali, ale mogli zjeœæ Paschê. 29 A Pi³at wyszed³ do nich na zewn¹trz i mówi: Jakie przynosicie oskar¿enie przeciwko temu cz³owiekowi? 30 Odpowiadaj¹c mu, rzekli: Gdyby ten nie by³ z³oczyñc¹, to byœmy ci go nie wydali. 31 A Pi³at im powiedzia³: WeŸcie go wy i os¹dŸcie wed³ug waszego Prawa. Powiedzieli mu ¯ydzi: Nam nikogo nie wolno zabiæ; 32 aby siê wype³ni³o s³owo Jezusa, które powiedzia³ wskazuj¹c, jak¹ œmierci¹ ma umrzeæ. 33 Zatem Pi³at znowu wszed³ do pretorium, zawo³a³ Jezusa i mu powiedzia³: Czy ty jesteœ król ¿ydowski? 34 Odpowiedzia³ mu Jezus: Ty od siebie samego to mówisz, czy inni ci powiedzieli co do mojego? 35 Odpowiedzia³ Pi³at: Czy ja jestem ¯ydem? Twój naród oraz arcykap³ani wydali mi ciebie; co uczyni³eœ? 36 Odpowiedzia³ Jezus: Królestwo moje nie jest z tego œwiata; gdyby moje królestwo by³o z tego œwiata, moi s³udzy by walczyli, abym nie zosta³ wydany ¯ydom; a zatem moje królestwo nie jest st¹d. 37 Wiêc Pi³at mu powiedzia³: A zatem ty jesteœ królem? Odpowiedzia³ Jezus: Ty mówisz, ¿e jestem królem. Ja siê na to urodzi³em oraz po to przyszed³em na œwiat, abym wyda³ œwiadectwo prawdzie; ka¿dy, kto jest z prawdy, s³ucha mojego g³osu. 38 Mówi mu Pi³at: Co jest prawd¹? To powiedzia³ i znowu wyszed³ do ¯ydów oraz im mówi: Ja w nim ¿adnej winy nie znajdujê. 39 Ale jest u was zwyczajem, abym w Paschê jednego wam uniewinni³; jeœli chcecie, to uniewinniê wam króla ¿ydowskiego? 40 Wiêc wszyscy znowu zawo³ali: Nie tego, ale Barabasza. A Barabasz by³ rozbójnikiem.

 

*18,3 jednostka wojskowa

*18,6 w S oraz manuskryptach NT - grecki odpowiednik hebrajskiego Imienia Boga podanego Moj¿eszowi; patrz: S II Moj¿esza 3,14

*18,11 tak¿e: wyznaczy³

*18,12 dowódca oddzia³u licz¹cego 1000 ¿o³nierzy

*18,28 (z ³aciny) urzêdowa rezydencja namiestnika prowincji

 

19. Wtedy Pi³at zabra³ Jezusa i wybiczowa³. 2 A ¿o³nierze spletli wieniec z cierni i w³o¿yli na jego g³owê, przyodziali go purpurowym p³aszczem, 3 oraz mówili: Witaj * królu ¯ydów. Dawali mu te¿ policzki. 4 A Pi³at znowu wyszed³ na zewn¹trz i im mówi: Oto wyprowadzê go wam na zewn¹trz, abyœcie wiedzieli, ¿e ¿adnego oskar¿enia w nim nie znajdujê. 5 Zatem Jezus wyszed³ na zewn¹trz, maj¹c na sobie cierniowy wieniec i purpurowy p³aszcz; a Pi³at im mówi: Oto cz³owiek. 6 Wiêc gdy arcykap³ani oraz s³udzy go zobaczyli, zawo³ali, mówi¹c: Ukrzy¿uj, ukrzy¿uj! Mówi im Pi³at: WeŸcie go wy i ukrzy¿ujcie, bo ja w nim nie znajdujê winy. 7 Odpowiedzieli mu ¯ydzi: My mamy Prawo, a wed³ug naszego Prawa winien umrzeæ, bo uczyni³ siebie Synem Boga.

8 A gdy Pi³at us³ysza³ to s³owo, bardziej siê przestraszy³. 9 Znowu wszed³ do pretorium i mówi Jezusowi: Sk¹d ty jesteœ? Ale Jezus nie da³ mu odpowiedzi. 10 Zatem Pi³at mu mówi: Nic do mnie nie mówisz? Nie wiesz, ¿e mam w³adzê ciê ukrzy¿owaæ oraz mam w³adzê ciê wypuœciæ? 11 Odpowiedzia³ Jezus: Nie mia³byœ ¿adnej w³adzy nade mn¹, gdyby ci nie by³a dana z góry; dlatego ten, kto mnie tobie wydaje ma wiêksz¹ winê. 12 Od tego czasu Pi³at pragn¹³ go uwolniæ, ale ¯ydzi zawo³ali, mówi¹c: Jeœli go uniewinnisz, nie jesteœ przyjacielem cezara; gdy¿ ka¿dy, kto czyni siebie królem, sprzeciwia siê cezarowi.

13 Wiêc Pi³at, gdy us³ysza³ te s³owa, wyprowadzi³ Jezusa na zewn¹trz i usiad³ ko³o trybuny, na miejscu zwanym Litostrotos *, a po hebrajsku Gabbata **. 14 A by³o Przygotowanie * Paschy, zaœ godzina jakoœ szósta. Mówi te¿ ¯ydom: Oto wasz król. 15 Ale wykrzyknêli: Zabierz, unieœ wzwy¿, ukrzy¿uj go. Mówi im Pi³at: Waszego króla mam ukrzy¿owaæ? Odpowiedzieli przedniejsi kap³ani: Nie mamy króla, tylko cezara. 16 Wtedy im go powierzy³, aby zosta³ ukrzy¿owany. Zatem wziêli Jezusa oraz odprowadzili. 17 A nios¹c sobie krzy¿, wyszed³ na miejsce zwane Czaszki, a po hebrajsku zwane Golgota, 18 gdzie go ukrzy¿owali, a z nim dwóch innych, z tej oraz z tamtej strony, a poœrodku Jezus. 19 Ale Pi³at napisa³ te¿ napis oraz umieœci³ go na krzy¿u; a by³o napisane: Jezus Nazarejczyk król ¯ydów. 20 Wiêc ten napis czyta³o wielu ¯ydów, bo owo miejsce, gdzie Jezus zosta³ ukrzy¿owany, znajdowa³o siê blisko miasta; a by³o napisane po hebrajsku, po grecku i po ³acinie. 21 Zatem przedniejsi kap³ani ¯ydów mówili Pi³atowi: Nie pisz - król ¯ydów; ale ¿e on powiedzia³: Jestem królem ¯ydów. 22 Odpowiedzia³ Pi³at: Co napisa³em, to napisa³em.

23 A gdy ¿o³nierze ukrzy¿owali Jezusa, wziêli jego szaty, sukniê i uczynili cztery czêœci, ka¿demu ¿o³nierzowi czêœæ; a owa suknia by³a bez szwu, tkana od góry wzd³u¿ ca³ej d³ugoœci. 24 Zatem powiedzieli jedni do drugich: Nie dzielmy jej, ale rzucimy o ni¹ losy, kogo bêdzie; aby siê wype³ni³o Pismo, które mówi: Rozdzielili nawzajem moje szaty, a o m¹ odzie¿ los rzucili. Psalm 22,19 Tak zatem, uczynili ¿o³nierze. 25 A przy krzy¿u Jezusa sta³a jego matka, siostra jego matki - Maria Kleofasa oraz Maria Magdalena. 26 Wiêc Jezus ujrzawszy matkê i stoj¹cego obok ucznia, którego mi³owa³, mówi swojej matce: Niewiasto, oto twój syn. 27 Potem mówi uczniowi: Oto twoja matka. I od tej godziny wzi¹³ j¹ ów uczeñ do swoich.

28 Po tym Jezus widz¹c, ¿e wszystko jest ju¿ dokonane, aby siê wype³ni³o Pismo, mówi: Jestem spragniony. Psalm 69,22 29 A by³ tam ustawiony pojemnik pe³ny winnego octu; wiêc w³o¿yli na hyzop * g¹bkê wype³nion¹ octem i przybli¿yli j¹ do jego ust. 30 A gdy Jezus przyj¹³ ocet, powiedzia³: Jest wykonane *; sk³oni³ g³owê i odda³ ¿ycie **.

31 Nastêpnie ¯ydzi - poniewa¿ by³o Przygotowanie - aby w odpoczynek * cia³a nie pozosta³y na krzy¿u (bowiem czas tego odpoczynku by³ d³ugi **), poprosili Pi³ata by zosta³y po³amane ich golenie oraz zostali usuniêci. 32 Zatem przyszli ¿o³nierze i po³amali golenie pierwszego oraz drugiego, razem z nim ukrzy¿owanego. 33 Zaœ gdy podeszli do Jezusa, zobaczyli go ju¿ zmar³ego, wiêc nie po³amali jego goleni. 34 Ale jeden z ¿o³nierzy przebi³ w³óczni¹ jego bok, wiêc zaraz wysz³a krew i woda. 35 Zaœ ten, co to zobaczy³, zaœwiadcza, a jego œwiadectwo jest prawdziwe; on te¿ wie, ¿e mówi zgodnie z rzeczywistoœci¹, abyœcie i wy uwierzyli. 36  Bo to siê sta³o, aby siê wype³ni³o Pismo: Jego koœæ nie zostanie strzaskana. II Moj¿esza 12,46; IV Moj¿esza 9,12 37 A drugie Pismo znowu mówi: Bêd¹ patrzeæ na tego, którego przebili. Zachariasz 12,10

38 Zaœ po tym, Józef z Arymatei, który by³ ukrytym uczniem Jezusa z powodu ¿ydowskiego strachu, poprosi³ Pi³ata, aby móg³ zabraæ cia³o Jezusa. A Pi³at zezwoli³. Zatem przyszed³ i zabra³ jego cia³o. 39 Ale przyszed³ tak¿e Nikodem, ów przyby³y do niego wczeœniej noc¹, nios¹c mieszankê mirry i aloesu, oko³o stu funtów. 40 I wziêli cia³o Jezusa oraz owinêli je p³ótnami wœród wonnoœci, jak jest zwyczajem grzebaæ u ¯ydów. 41 A w miejscu gdzie zosta³ ukrzy¿owany by³ ogród, zaœ w ogrodzie nowy grobowiec, w którym nikt jeszcze nie by³ po³o¿ony. 42 Wiêc tam po³o¿yli Jezusa, z powodu Przygotowania ¯ydów, poniewa¿ grobowiec by³ blisko.

 

*19,3 tak¿e: ¿egnaj

*19,13 co znaczy: Wy³o¿one brukiem

**19,13 co znaczy: Miejsce podwy¿szone

*19,14 dzieñ poprzedzaj¹cy Paschê, czyli 14 Nissan, w którym ¯ydzi zabijali swoje baranki paschalne

*19,29 pêd roœliny

*19,30 tak¿e: spe³nione, doprowadzone do koñca, zap³acone

**19,30 tak¿e: ducha

*19,31 hebr.: szabat

**19,31 tak¿e: wielki, du¿y

 

20. Zaœ pierwszego dnia tygodnia, wczeœnie, gdy by³a jeszcze ciemnoœæ, do grobowca przychodzi Maria Magdalena i widzi usuniêty od grobu kamieñ. 2 Wiêc biegnie i przychodzi do Szymona Piotra oraz do tego drugiego ucznia, którego Jezus kocha³, i im mówi: Zabrali Pana z grobowca i nie wiemy, gdzie go po³o¿yli. 3 Zatem wyszed³ Piotr oraz ten drugi uczeñ, i szli do grobu. 4 A obaj biegli razem; nawet ten drugi uczeñ wczeœniej wyprzedzi³ Piotra i pierwszy przyby³ do grobu. 5 Zaœ kiedy rzuci³ okiem, widzi le¿¹ce p³ótna; jednak tam nie wszed³. 6 Przyszed³ te¿ Szymon Piotr, który mu towarzyszy³, wszed³ do grobowca oraz widzi le¿¹ce p³ótna, 7 i chustkê, która by³a na jego g³owie, nie le¿¹c¹ z p³ótnami, ale zwiniêt¹ osobno w innym miejscu. 8 I wtedy wszed³ te¿ ten drugi uczeñ, co pierwszy przyby³ do grobu, ujrza³ * oraz uwierzy³. 9 Bowiem jeszcze nie znali Pisma, ¿e jest mu konieczne powstaæ z martwych. 10 Wiêc uczniowie odeszli z powrotem do siebie. 11 Ale Maria sta³a na zewn¹trz, blisko grobu, p³acz¹c; a gdy p³aka³a, zajrza³a do grobowca, 12 i widzi dwóch siedz¹cych w bieli anio³ów, jednego przy wezg³owiu, i jednego przy stopach; tam, gdzie le¿a³o cia³o Jezusa. 13 A tamci jej mówi¹: Niewiasto, dlaczego p³aczesz? Mówi im: Zabrali mojego Pana i nie wiem, gdzie go po³o¿yli. 14 To powiedziawszy, odwróci³a siê do ty³u i widzi stoj¹cego Jezusa; a nie wiedzia³a, ¿e Jezus ¿yje. 15 Mówi jej Jezus: Niewiasto, dlaczego p³aczesz? Kogo szukasz? Zaœ ona uwa¿aj¹c, ¿e jest ogrodnikiem, mówi mu: Panie, jeœli ty go zabra³eœ, powiedz mi gdzie go po³o¿y³eœ, a ja go wezmê. 16 Mówi jej Jezus: Mario. A ona zostawszy odmienion¹ *, mówi mu: Rabbuni **, ten nazywany Nauczycielem. 17 Mówi jej Jezus: Nie dotykaj mnie, bo jeszcze nie wst¹pi³em do mego Ojca; ale idŸ do moich braci i im powiedz: Wstêpujê do mego Ojca i do waszego Ojca - mojego Boga oraz waszego Boga. 18 Zatem Maria Magdalena przychodzi oraz oznajmia uczniom: Widzia³am Pana, i tamto, co jej powiedzia³.

19 A gdy by³ wieczór, tego pierwszego dnia tygodnia, zosta³y zamkniête drzwi gdzie byli zgromadzeni uczniowie z powodu strachu przed ¯ydami, lecz Jezus przyszed³, stan¹³ na œrodku oraz im mówi: Pokój wam. 20 To powiedzia³ i pokaza³ im rêce oraz swój bok; wiêc uczniowie siê uradowali, gdy zobaczyli Pana. 21 A Jezus znowu im powiedzia³: Pokój wam; jak mnie pos³a³ Ojciec, tak ja was posy³am. 22 I kiedy to powiedzia³ - tchn¹³ oraz im mówi: WeŸcie * Ducha Œwiêtego. 23 Których grzechy odpuœcicie *, zostaj¹ im odpuszczone, a których trzymacie **, zostaj¹ zatrzymane. 24 Zaœ Tomasz, jeden z dwunastu, zwany Didymos *, nie by³ z nimi gdy przyszed³ Jezus. 25 A inni uczniowie mu mówili: Widzieliœmy Pana. Ale im powiedzia³: Jeœli nie ujrzê na jego rêkach znaku gwoŸdzi, nie w³o¿ê mego palca do odcisku gwoŸdzi oraz nie w³o¿ê mojej rêki do jego boku - nie uwierzê. 26 Zaœ po oœmiu dniach jego uczniowie znowu byli wewn¹trz, a wœród nich Tomasz. I gdy drzwi zosta³y zamkniête, przychodzi Jezus, stan¹³ na œrodku i powiedzia³: Pokój wam. 27 Potem mówi Tomaszowi: Skieruj tutaj twój palec, zobacz moje rêce; skieruj twoj¹ rêkê i w³ó¿ do mojego boku, i nie b¹dŸ niewierny * - lecz wierz¹cy **. 28 Odpowiedzia³ Tomasz i mu rzek³: Pan mój i Bóg mój. 29 Mówi mu Jezus: Uwierzy³eœ, bo mnie ujrza³eœ? Bogaci, którzy nie zobaczyli - a uwierzyli.

30 Potem Jezus sprawi³ wiele innych znaków wobec swych uczniów, które nie s¹ opisane w tej ksiêdze. 31 Zaœ to zosta³o opisane, abyœcie uwierzyli, ¿e Jezus jest Chrystusem, Synem Boga, oraz abyœcie wierz¹c, mieli ¿ycie w Jego Imieniu.

 

*20,8 tak¿e: doœwiadczy³, wiedzia³

*20,16 tak¿e: zawrócon¹, nawrócon¹, oddan¹ z powrotem, zmienion¹

**20,16 co znaczy: Nauczyciel - Mistrz

*20,22 tak¿e: odbierzcie, przyjmijcie, zrozumcie, poœlubcie

*20,23 tak¿e: pominiecie, pozostawicie, zaniedbacie, darujecie, uniewinnicie

**20,23 tak¿e: wiêzicie

*20,24 co znaczy: BliŸniak

*20,27 tak¿e: zdradliwy, niewierz¹cy

**20,27 tak¿e: wierny, godny zaufania

 

21. Potem Jezus znowu pokaza³ siê uczniom ko³o morza Tyberiady *; a ukaza³ siê tak. 2 Byli razem: Szymon Piotr i Tomasz, zwany Didymos, Natanel z Kany Galilei, ci Zacheusza oraz dwaj inni z jego uczniów. 3 Mówi im Szymon Piotr: Idê ³owiæ ryby. Mówi¹ mu: My tak¿e z tob¹ wyruszymy. Wyszli i zaraz weszli do ³odzi, lecz w t¹ noc nic nie z³apali. 4 Zaœ gdy pojawi³ siê ranek, Jezus stan¹³ na brzegu; jednak uczniowie nie wiedzieli, ¿e tam jest Jezus. 5 A Jezus im mówi: Dzieci, czy ktoœ ma posi³ek? Odpowiedzieli mu: Nie. 6 Zaœ on im powiedzia³: Umieœæcie sieæ na prawej stronie ³odzi, a znajdziecie. Zatem umieœcili, i ju¿ nie mieli si³ jej wyci¹gn¹æ, z powodu mnóstwa ryb. 7 Nastêpnie ten uczeñ, którego Jezus mi³owa³, mówi Piotrowi: Pan jest. Wiêc Szymon Piotr gdy us³ysza³, ¿e jest Pan, przepasa³ siê narzut¹ (bo by³ nagi) i rzuci³ siê w morze. 8 Nadto ³odzi¹ przybyli inni uczniowie, ci¹gn¹c sieæ ryb, bo byli niedaleko od l¹du, tylko jakieœ z dwieœcie ³okci. 9 Wiêc gdy wyszli na l¹d, widz¹ le¿¹ce ognisko, po³o¿on¹ rybê i chleb. 10 Mówi im Jezus: Przynieœcie z ryb, które teraz z³apaliœcie. 11 Zatem Szymon Piotr wszed³ i wyci¹gn¹³ na ziemiê sieæ, pe³n¹ stu piêædziesiêciu trzech wielkich ryb; a mimo, ¿e by³o ich tak wiele, sieæ siê nie rozdar³a. 12 Mówi im Jezus: ChodŸcie, zjedzcie. A ¿aden z uczniów nie odwa¿y³ siê go zapytaæ: Kto ty jesteœ? Wiedz¹c, ¿e to jest Pan. 13 Nastêpnie Jezus przychodzi, bierze chleb i im daje, oraz tak samo rybê. 14 To ju¿ trzeci raz Jezus ukaza³ siê swoim uczniom, kiedy podniós³ siê z martwych.

15 A kiedy zjedli, Jezus mówi Szymonowi Piotrowi: Szymonie synu Jony, mi³ujesz mnie wiêcej ni¿ ci? Mówi mu: Tak, Panie; ty wiesz, ¿e ciê kocham. Mówi mu: Paœ * moje baranki **. 16 Znowu mówi mu po raz drugi: Szymonie synu Jony, mi³ujesz mnie? Mówi mu: Tak, Panie; ty wiesz, ¿e ciê kocham. Mówi mu: B¹dŸ pasterzem moich owiec. 17 Mówi mu po raz trzeci: Szymonie Jony, kochasz mnie? Zasmuci³ siê Piotr, ¿e mu powiedzia³ po raz trzeci: Kochasz mnie? I mu mówi: Panie, ty wszystko wiesz; ty poznajesz, ¿e ciê kocham. Mówi mu Jezus: Paœ moje owce. 18 Zaprawdê, zaprawdê powiadam ci: Gdy by³eœ m³odszy, opasywa³eœ siê i chodzi³eœ gdzie chcia³eœ; zaœ kiedy siê zestarzejesz, wyci¹gniesz swoje rêce i inny ciê opasze oraz ciê poprowadzi, gdzie sobie nie ¿yczysz. 19 A to powiedzia³ daj¹c znaæ, jak¹ œmierci¹ wys³awi Boga. Zatem to powiedzia³ i mu mówi: PójdŸ za mn¹. 20 Zaœ Piotr odwróci³ siê i widzi towarzysz¹cego ucznia, którego Jezus mi³owa³, który po³o¿y³ siê przy wieczerzy na jego piersi i powiedzia³: Panie, kto jest tym, co ciê wydaje? 21 Wiêc kiedy Piotr go zobaczy³, mówi Jezusowi: Panie, a co ten? 22 Mówi mu Jezus: Jeœli chcê, aby on pozostawa³ na miejscu póki chodzê, dlaczego w twojej obecnoœci? Ty pójdŸ za mn¹. 23 I wysz³o to s³owo miêdzy braci, ¿e ten uczeñ nie jest œmiertelny. Ale Jezus nie powiedzia³ mu, ¿e nie jest œmiertelny, ale: Jeœli chcê, aby ten pozostawa³ na miejscu póki chodzê, dlaczego w twojej obecnoœci? 24 Ten jest tym uczniem, który œwiadczy odnoœnie owych spraw oraz tym, co je opisa³; a wiemy, ¿e jego œwiadectwo jest prawdziwe. 25 Ale s¹ i inne, liczne rzeczy, które uczyni³ Jezus; które gdyby zosta³y spisane w jednym czasie, przypuszczam, ¿e i sam œwiat nie pomieœci³by spisanych ksi¹g. Amen.

 

 

*21,1 miasto na zachodnim brzegu jeziora (zwanego te¿ morzem) Genezaret

*21,15 tak¿e: ¿yw, karm

**21,15 tak¿e: jagniêta