Tematy
numeru: Do braci i sióstr, którzy wyszli ze świata
(ekumenii); Mesjański Afikoman
Do braci i
sióstr, którzy wyszli ze świata (ekumenii).
Tego, czym jest
nominalne chrześcijaństwo, nie powinno się nawet tłumaczyć świętym Boga. Wiemy bowiem, że nigdy nie miało ono nic wspólnego z Bogiem
Jedynym, a zatem i ze zgromadzeniem Jego wybranych. Tym bardziej wydaje się
nam, że zamieszanie wokół pojęcia "ekumenia" wymaga dokładnego
zbadania, bowiem tego, że związek katolicyzmu z ekumenią jest całkiem
oczywisty, nikt nie kwestionuje. Ale gdyby ktoś się upierał, że słowo ekumenia
dotyczy nas o tyle o ile chodzi o związki z innymi bratnimi zborami, to i tu
zachodzi grube nieporozumienie. Otóż cała mowa o zbliżaniu się prawdziwych
chrześcijan (to znaczy uczniów Pana Jezusa Chrystusa) na drodze ekumenii jest,
co najmniej z dwóch powodów, niezgodna z Pismem Świętym.
Pierwszy z nich wynika z modlitwy Pana Jezusa
Chrystusa o jedność Jego uczniów w
Ew.Jana 17,20-21: "A nie tylko za nimi proszę ale i za tymi,
którzy przez ich słowo uwierzą we mnie. Aby wszyscy byli jedno, jak Ty, Ojcze,
we mnie, a Ja w Tobie, aby i oni w nas jedno byli, aby świat uwierzył, że Ty
mnie posłałeś." Z wersetu 20 wynika, że chodzi tylko o tych, którzy
przez Słowo Ewangelii uwierzą w Pana Jezusa Chrystusa, a z wersetu 21 wynika,
że oni właśnie będą jedno. Jak to będą, może ktoś spyta? Skąd ta pewność? Otóż
stąd, że modlił się Pan Jezus Chrystus-Człowiek, Jednorodzony Syn Boga
Żyjącego, a wiemy, że każda Jego modlitwa została wysłuchana, co jest wyraźnie
stwierdzone w Ew.Jana 11,42.
Ale może ktoś
stwierdzi, że i między braćmi nie ma zgody. Jeden jest Apollosowy, drugi Pawłowy, inny Chrystusowy, jeszcze inny Wolny a jeszcze inny podkreśli, że on jest bez żadnej
nazwy. Wiemy wszyscy, że często tak bywało pomiędzy braćmi. Ale co mówi na ten
temat Słowo Boga: "Jeszcze bowiem
cieleśni jesteście. Bo skoro między wami jest zazdrość i kłótnia, to czyż
cieleśni nie jesteście i czy na sposób ludzki nie postępujecie? Albowiem jeśli jeden mówi: Ja Pawłowy, a drugi: Ja
Apollosowy, to czyż cieleśni nie jesteście?" (1Koryntian 3,3-4). Jeśli
więc jakiś brat lub siostra mówi: ja
jestem "baptystą" a
ty "zielonoświątkowcem", albo
ja jestem "wolnym" a ty "bez nazwy" to jest cielesny i należy
go napomnieć aby
przeciwko już istniejącej
jedności ciała Pana
Jezusa Chrystusa nie
występował i nie czynił rozłamów. A tymczasem mówi się tak: ja jestem
"chrystusowy" a ty "zielonoświątkowy"
więc połączmy się z sobą, ja jako "chrystusowy" a ty jako
"zielonoświątkowy", bo widocznie Pan Jezus chciał abyśmy byli w
różnych denominacjach. W ten sposób rozłam się pogłębia a już istniejąca
jedność ciała Pana Jezusa Chrystusa jest ciągle kwestionowana, bo o ile się
jest braćmi to już się jest jedno.
No dobrze, ale
ktoś może powiedzieć tak: my jednak staramy się zlikwidować różnice w ramach
ekumenii. Ale co to oznacza? Otóż następującą sprawę: tworzone są bastiony
(snopki), bo o tym, że nie może być żadnego "przeciągania" wiernych
(żadnych prozelitów) pomiędzy bastionami mówi się całkiem jawnie-jest to jedno
z założeń ekumenii-a nad bastionami przerzuca się "niby mosty".
Wszystko ma więc wyglądać tak:
bastion-"most"-bastion-"most"-...-"most"-ostatni
bastion. No i dalej, czym są te bastiony? Otóż na podstawowym poziomie są one
religiami: bastion nr1-hinduizm, bastion nr2-buddyzm, bastion
centralny-"nominalne chrześcijaństwo", ..., bastion
kolejny. Jeśli chodzi o "nominalne chrześcijaństwo"-bastion
centralny, to jest on podzielony i "powiązany" następująco:
bastion główny-katolicyzm-"most"-bastion
partnerski-protestantyzm-"most"-...-"most"-bastion
kolejny.
Bastion
"nominalne chrześcijaństwo" całkiem nieźle dogaduje się wewnątrz
siebie, na najwyższych
i niższych szczeblach, aby nie czynić pomiędzy sobą prozelitów.
Oznajmia się, że można robić wspólne ewangelizacje - ale czy będzie to
głoszenie Ewangelii Pana Jezusa Chrystusa? Czas, w którym nominalny
chrześcijanin i hinduista będą robili wspólną ewangelizację, nie jest tak
odległy. Niektórzy z chrześcijan błądząc, mówią, że uczniowie Pana Jezusa
Chrystusa i nominalni chrześcijanie mają taką samą wiarę. Tu już, jakkolwiek by
na to nie patrzeć, wieje grozą, z której mogą zdać sobie sprawę tylko
ci, którzy z łaski Boga trwają w całym Jego Słowie. Święci Boga widzą bowiem, że wiara, którą mają nie jest ich wiarą, którą
mają z siebie, lecz, że została ona im przekazana przez Boga (Judy 3) i że jest
to wiara, którą miał Pan Jezus Chrystus jako Człowiek (wiara Pana Jezusa
Chrystusa powinna poprawnie pojawić się w Listach: Rzymian 3,22; Galacjan 2,16;
2,20; 3,22; Efezjan 3,12; Filipian 3,9; Objawieniu Jana 2,13; 14,12; i innych
miejscach). Niektórzy bardziej ostrożni, mówią, że mają wiele wspólnych
wierzeń z katolicyzmem. Ale, czy to jest prawda? Także nie. Katolicyzm i reszta
nominalnego chrześcijaństwa istotnie składa się z wierzeń, jak każda religia,
ale uczeń Pana Jezusa Chrystusa nie ma wierzeń - tylko fakty - rzeczywistość,
którą widzi przez daną mu przez Boga wiarę.
Jest drugi
powód, dla którego zbliżanie się uczniów Pana Jezusa Chrystusa na drodze
ekumenii jest niezgodne z Pismem Świętym. Na "dążenie" do jedności
można by wybrać wiele innych słów, ale wybrano słowo niezrozumiałe (między
innymi) dla Polaków. Cóż ono oznacza? Otóż pochodzi ono z greki i pojawia się kilkukrotnie w
Nowym Testamencie jako słowo oikoumenee (w transkrypcji fonetycznej z
greki), a w Biblii Brytyjskiego
Towarzystwa Biblijnego ("Warszawskiej") jako świat lub
(rzadko) ziemia. Podajemy wersety: Mateusz 24,14; Łukasz 2,1; 4,5;
21,26; Dzieje Apostolskie 11,28; 17,6; 17,31; 19,27; 24,5; Rzymian 10,18;
Hebrajczyków 1,6; 2,5; Objawienie Jana 3,10; 12,9; 16,14. Wszystkie wersety
warto przestudiować, my jednak skoncentrujemy się na tych z Objawienia, bowiem
definitywnie dotyczą końca tego porządku, zaraz przed powrotem Pana Jezusa
Chrystusa, przed Tysiącletnim Królestwem. W każdym razie większość uczniów Pana
Jezusa Chrystusa tak uważa.
W wersecie 3,10
Objawienia, na ekumenię (świat) przychodzi godzina próby, ale wierni
są od niej zachowani. W wersecie 12,9 Objawienia, ekumenia (świat) jest
zwodzona przez szatana i demony. W wersecie 16,14 Objawienia, ekumenia
(świat) jest zgromadzona przez demony na Armagedon przeciwko Izraelowi
według ciała. Komentarz jest całkowicie zbędny. Jednak niektórzy dalej
się upierają, mówiąc, że słowa zmieniają znaczenie. Jeśli uważają, że Słowo w
Biblii zmienia znaczenie to straszne. Jeśli mówią, że słowo to
zastosowane na "jedność", już nie ma odniesienia do Biblii, to są
sprawcami istotnej pomyłki, która jest ich brzemieniem, lecz pozostaje ich
osobistą tragedią o ile nie wciągają w to innego człowieka. Duch Święty
dał znać w sposób wystarczający, że jest to pułapka. Bóg nikogo sam nie
doświadcza - nikogo sam nie kusi (Jakub 1,13). Każdy brat i siostra mogą to
rozstrzygnąć. Wolno zdawać
się tylko na
Boga. Każdy brat i siostra
powinni być poinformowani o tym co się dzieje, aby
sami mogli zdecydować jak postąpić. Niczego nie można robić poza nie
swoimi plecami, a szczególnie w zgromadzeniach Pana Jezusa.
Wielu z nas
zostało wyprowadzonych przez Pana Jezusa z nominalnego chrześcijaństwa. Nie
pozwoli też Pan Jezus, aby Jego święci zostali wtłoczeni do niego z
powrotem tylnymi drzwiami ekumenii. Zresztą ekumenia to świat (czasami
tłumaczone jest to słowo jako świat zamieszkały lub cesarstwo Rzymu).
Ponieważ każdy brat i siostra w Panu Jezusie Chrystusie został przeniesiony
przez Boga Jedynego, ze świata do Królestwa Jego Syna-Pana Jezusa Chrystusa i
posadzony w Nim w okręgach niebiańskich, więc nie należą już oni do
ekumenii. Nie należy do niej żaden brat i żadna siostra; nie należy ani
trochę. Dlatego też, skoro kościoły brną w ekumenię, więc
coraz głośniejsze powinno być wołanie o zastanowienie się nad
odpowiedzialnością każdego z nas w tej sprawie.
Są bracia
i siostry w zgromadzeniu wybranych Pana Jezusa Chrystusa, którzy być
może nie zastanawiali się nad tym wystarczająco głęboko. Właśnie
tym z nas,
kładziemy to jeszcze
raz na sercu
abyśmy wołali do
Jednej Osoby Boga- Ojca, Syna i
Ducha Świętego, o objawienie w tej
sprawie. I my należeliśmy kiedyś do świata (czyli
kosmos'u) (Objawienie Jana 18,4). Teraz jednak należymy do Królestwa Boga
Abrahama, Izaaka i Jakuba.
Bracia i siostry w zgromadzeniu wybranych PANA Jezusa Chrystusa. (m, r, e, j)